Effective recruitment

konto usunięte

Temat: Edukacja domowa

Witam,

czy ktoś z forumowiczów przyglądał się zastosowaniu tej alternatywie edukacyjnej (...) Zobacz więcej

Temat: Edukacja domowa

Hubert Czajowski:
Witam,

czy ktoś z forumowiczów przyglądał się zastosowaniu tej alternatywie edukacyjnej w Polsce?
a coz to jest ? mozesz nieco przyblizyc temat?

konto usunięte

Temat: Edukacja domowa

Edukacja domowa to sposób nauki dziecka, zamiast szkoły i nauczycieli - rodzic.

Model ten był praktykowany przez stulecia, dużo wcześniej niż wymyślono Ministerstwo Edukacji.

Obecnie jest popularny w USA, korzystają z niego najczęściej konserwatywnie nastawieni rodzice, z rezerwą podchodzący do wynalazku jakim jest oświata publiczna, a jednocześnie zbyt ubodzy na szkoły prywatne.

Edukacja domowa zaczyna się od nauczania przedszkolnego i początkowego. Wszystkie podstawowe rzeczy dziecko uczy się w domu, pod okiem rodzica. W późniejszym etapie, dziecko uczy się samo z podręczników, ewentualnie konsultuje się z profesjonalnymi nauczycielami danych specjalizacji.

Zaletami edukacji domowej są:
a) szybsze postępy w nauce pociechy (dowiedzione w USA)
b) lepszy kontakt rodzica i dziecka, przez co rodzic dostaje możliwość wpływania nie tylko na stan wiedzy pociechy ale także na jego kręgosłup moralny (dlatego wolą ten model konserwatyści)
c) skuteczna izolacja od środowisk patologicznych (tzn od niektórych rówieśników z tzw "młodzieży trudnej" - które szkoła wrzuca z naszymi milusińskimi do jednego worka)

Przeciwnicy edukacji domowej dowodzą, że jest to hodowanie odludków i dziwaków, aczkolwiek zarzut ten nie ma poparcia w żadnych badaniach dowodzących gorszego "socjalizowania" się dzieci, które do szkoły nie chodzą.

Drugi zarzut ma charakter polityczny, dowodzi się bowiem, że szkoła to miejsce "wyrównywania szans". Jeżeli ktoś jest nie jest zwolennikiem, aby jego dziecko równało do innych i tym zarzutem też się nie musi przejmować.

Ogólnie, szukam ludzi, którzy albo już ten pomysł wcielili w życie - i maja w związku z tym jakieś praktyczne doświadczenia, albo podoba im się ta idea i rozważają ją jako alternatywę wobec oddania dziecka minister Hall/Giertych/Lepper/Środa (niepotrzebne skreślić).Hubert Czajowski edytował(a) ten post dnia 01.09.09 o godzinie 21:25
Małgosia N.

Małgosia N. Sukces nie jest
przedsięwzięciem
solowym- fajnie jest
go ...

Temat: Edukacja domowa

Ja ten system znam... ale jakoś nie jestem przekonana...
w moim odczuciu to sporo zalezy od rodzica który się na to decyduje- znam niestety przykłady kiedy rodzic nie był wstanie zapewnić dziecku odpowiedniego poziomu wiedzy, po drugie rodzi to w dzieciach (nie wszystkich oczzywiście) poczucie izolacji i buntu w pewnym momencie...

no i brrak jest procesu socjalizacji który nastepuje też w grupie rówieśniczej- oczywiście można tu mówic o tym że dziecko moze trafić na złe wzorce itp. aale dzieki temu tez się czegos uczy...

Nie jest to łatwy sposób nauki i wymaga wiele poswięcenia z obu stron. W Polsce nie poznałam żadnej rodziny prowadzącej dzieci w ten sposób- znam jedną duńską, i jedną w szwajcarii

konto usunięte

Temat: Edukacja domowa

Małgorzata B.:
Ja ten system znam... ale jakoś nie jestem przekonana...
w moim odczuciu to sporo zalezy od rodzica który się na to decyduje- znam niestety przykłady kiedy rodzic nie był wstanie zapewnić dziecku odpowiedniego poziomu wiedzy, po drugie rodzi to w dzieciach (nie wszystkich oczzywiście) poczucie izolacji i buntu w pewnym momencie...

no i brrak jest procesu socjalizacji który nastepuje też w grupie rówieśniczej- oczywiście można tu mówic o tym że dziecko moze trafić na złe wzorce itp. aale dzieki temu tez się czegos uczy...

Nie jest to łatwy sposób nauki i wymaga wiele poswięcenia z obu stron. W Polsce nie poznałam żadnej rodziny prowadzącej dzieci w ten sposób- znam jedną duńską, i jedną w szwajcarii


Właśnie dlatego poruszam ten temat. Jest rzeczą oczywistą, że model nie realizuje się sam przy pasywnej postawie rodzica, ani że sukces jest gwarantowany. Wręcz odwrotnie jest to świadome przyjęcie na siebie dodatkowych obowiązków oraz praca nad sukcesem.

Zjawisko buntu dziecka przeciwko władzy jest czymś powszechnym. Nie tylko dziecka zresztą.

Patrzę na to odwrotnie, połączenie roli rodzica i nauczyciela zdaje się integrować autorytet obydwu tych ról, a zatem powinno przeciwdziałać niemądremu "zbuntowaniu się" pociechy. A kiedy do niego dojdzie, jako rodzic mamy wszystkie narzędzia potrzebne do dostrzeżenia zjawiska i mądrej kontroli sytuacji. Inaczej jest kiedy młody buntuje się w szkole "bo mu wolno" - bo autorytet nauczyciela przeżywa kryzys, podobnie jak rodzica. Dziecka w szkole nie upilnujesz, kiedy naśladuje najgorsze wzorce od swoich kolegów/koleżanek.

Co do socjalizacji... Integracja z otoczeniem nigdy nie powinna mieć wymiaru egalitarnego, bo kto z kim przestaje takim się staje - jak uczyła babcia. Towarzystwo sobie sami dobieramy, uważając aby nie integrować się z osobami fałszywymi, nieszczerymi, złośliwymi i świecącymi niedobrym przykładem. Oczywiście takie osoby też na świecie występują, ale mamy prawo nie mieć z nimi wiele wspólnego. Z tego też względu wydaje się szczególnie korzystne, aby dziecko na swoim etapie rozwoju miało kontakt z ludźmi wpływającymi na niego pozytywnie - selekcja może się odbywać tylko przy założeniu, że rodzic (który wie lepiej) ma prawo do decyzji z kim przestaje jego pociecha. Tak się nie dzieje w przypadku szkoły. W przypadku posłania pociechy do szkoły właśnie się tej władzy rodzic pozbywa.

To, że dziecko się uczy, samo w sobie nie jest jeszcze dobre. Dobre jest wtedy kiedy uczy się rzeczy pożytecznych. Np. nie jest dobra nauka kradzieży kieszonkowych, bicia czy zastraszania słabszych, nie jest też dobra nauka imponowania uboższym rówieśnikom stanem majątkowym swoich rodziców - z czym mamy do czynienia wśród dzieci nagminnie. Dobra jest za to nauka pilności, systematyczności, szacunku wobec wykonywanej pracy itp.

Jedna uwaga, poruszam ten wątek w pewnym szczególnym kontekście. Otóż obserwując co się wyrabia w szkolnictwie publicznym "żegnam się z nadzieją". Obawiam się, że publiczna szkoła zmierza tam, gdzie wszystkie przedsięwzięcia zarządzane przez 3RP, vide stocznie, PKP, wymiar sprawiedliwości i wszystko, wszystko inne.

Pomysły z obowiązkiem szkolnym dla 6 latków i 5 latków są kuriozalne - cóż komu przedszkole przeszkadza? O zmianie programu nauczania piszą w gazetach w tonie minorowym. Pieniędzy dla nauczycieli i oświaty w najbliższej przyszłości nie będzie. To wszystko nie napawa nadmiernym optymizmem. Może czas brać sprawy we własne ręce?Hubert Czajowski edytował(a) ten post dnia 03.09.09 o godzinie 14:27
Jan W.

Jan W. Pracownik biurowy

Temat: Edukacja domowa

w sieci znalazłem bardzo dobry seriws o edukacji domowej. warto również poczytać, jedną z lepszych pozycji jest Edukacja domowa w Polsce. Teoria i praktyka. M.P. Zakrzewscy. Więcej można zobaczyć tutaj Ukryty link (zaloguj się, żeby zobaczyć)
Dawid Grześkowiak

Dawid Grześkowiak technik
administracji

Temat: Edukacja domowa

miałem okazję przeglądać tę pozycję, najcenniejsze informacje to praktyczne ujęcie tego problemu zwykle pomijane przy omawianiu (...) Zobacz więcej
Jan W.

Jan W. Pracownik biurowy

Temat: Edukacja domowa

na stronie którą podałem jest wykaz bibliotek publicznych w których książka jest udostępniana za darmo w czytalni, zawsze warto zapoznać się przed (...) Zobacz więcej
Dawid Grześkowiak

Dawid Grześkowiak technik
administracji

Temat: Edukacja domowa

możesz brać w ciemno to bardzo dobra pozycja, a przeczytałem już trochę książek na ten temat. tutaj znajdziesz praktykę a nie tylko (...) Zobacz więcej

Zarejestruj się, aby zobaczyć więcej dyskusji

Zarejestruj się

Następna dyskusja:

Edukacja Domowa




Wyślij zaproszenie do