Effective recruitment

konto usunięte

Temat: czy rzeczywiście horoskop mojej córeczki jest aż tak zły?...

Cześć, jestem na tym forum 1 raz. Od pewnego czasu interesuje się astro i teraz postanowilam coś wysupłać z horoskopem natalnym mojej córki- 4,5 roku.
I wydaje mi się, że nie wygląda to zbyt ciekawie-mam nadzieję, że popełniłam baaaardzo dużo błędów w interpretacji tych wszystkich aspektów.
Córcia o ile dobrze zrozumiałam ma As w Koziorożcu(Skorpion). Dodatkowo ma w 1 domu Neptuna, Wenus i Ceres(w koniunkcji z Wenus) w Wodniku.Ceres jest też w kwadraturze z IC.
Poza tym Słońce z 2 domu w Rybach jest w kwadraturze z Księzycem itd....itd...
Wydaje mi się że to nie za ciekawie.
Wychodzi niezrównoważona despotka, w ogóle nieszczęśliwa w zyciu.Proszę powiedzcie mi że tak to nie wygląda. Nie znqam się na tym za dobrze a to co mi wyszło mnie przeraziło. Chcę żeby była szczęśliwa i żyła długo, a tu...

Załączam Radix z Urani

Obrazek
- koło RADIX

Obrazek
- aspektyEmi Bajka edytował(a) ten post dnia 27.09.10 o godzinie 12:47
Józefina Jagodzińska

Józefina Jagodzińska Astrolog, kursy
astrologii i tarota,
Warszawa

Temat: czy rzeczywiście horoskop mojej córeczki jest aż tak zły?...

Nie, nie jest zły. Wyciągasz błędne wnioski.

To czy Twoja córka będzie szczęśliwa, czy nie, w pierwszym rzędzie zależy od tego, jakich ma rodziców, a w drugim od jej własnych wyborów.

Horoskop mówi o charakterze i potencjalnych talentach, nie determinuje szczęścia lub nieszczęścia, poziom jego realizacji zależy właściciela.
Józefina Jagodzińska

Józefina Jagodzińska Astrolog, kursy
astrologii i tarota,
Warszawa

Temat: czy rzeczywiście horoskop mojej córeczki jest aż tak zły?...

Jeśli chcesz należeć do tego forum, uzupełnij profil, poczynając od pełnego imienia i nazwiska.

konto usunięte

Temat: czy rzeczywiście horoskop mojej córeczki jest aż tak zły?...

Martwi mnie ten Saturn w 7 domu.I ASC w Koziorożcu.Oraz ta kwadratura Słońca z Księżycem. W internecie nie znalazłam nic innego poza właśnie problemami ze zdrowiem. I w ogóle jakieś dziwne kwadratury. Mam nadzieję, że moje wnioski są błędne- bo już zaczęłam fixować- wychodziły mi predyspozycje do chorób, wczesnej śmierci, w ogóle problemy ze zrozumieniem siebie i cyniczne kontakty z innymi. Właśnie coś mi tu nie grało, bo moja Juta jest zdrowym silnym i wesołym dzieckiem. Lubi pomagać innym. Nie dokucza. Nie bije innych-chciaż tu różnie bywa, bo czasem mi i mężowi się oberwie;)Ostatnio zaczęła się złościć zaciskając rączki w pięści praktycznie bez powodu-to właśnie skłoniło mnie żeby sporządzić taki horoskop. Rozumiem, że to może być wynikiem zmagań pomiędzy tym co jest a tym co powinno być, bądź kim jest a kim powinna być( wydaje jej się że powinna w oczach innych).
p.s. dane pełne aktywowane:)
Muszę się zagłebić w lekturze jakiś książek na temat interpretacji RADIX. Póki co mam tylko "Astrologia urodzinowa-czyli człowieku radź sobie sam", która odnosi się chyba raczej do proresji(?)nie do horoskopów natalnych.Emilia Bera edytował(a) ten post dnia 27.09.10 o godzinie 14:43
Józefina Jagodzińska

Józefina Jagodzińska Astrolog, kursy
astrologii i tarota,
Warszawa

Temat: czy rzeczywiście horoskop mojej córeczki jest aż tak zły?...

Emilia Bera:
Martwi mnie ten Saturn w 7 domu.I ASC w Koziorożcu.Oraz ta kwadratura Słońca z Księżycem. W internecie nie znalazłam nic innego poza właśnie problemami ze zdrowiem. I w ogóle jakieś dziwne kwadratury.

Cóż, kwadratury, jak kwadratury. Co w nich dziwnego?

>Mam nadzieję, że moje wnioski są błędne-
bo już zaczęłam fixować- wychodziły mi predyspozycje do chorób, wczesnej śmierci, w ogóle problemy ze zrozumieniem siebie i cyniczne kontakty z innymi.

Jakoś nie zauważyłam, żeby osoby z kwadraturą Słońce-Księżyc żyły krócej. Są niespójne wewnętrznie, miewają przewlekłe dolegliwości, ale to nie znaczy, że krótko żyją :P

Właśnie coś mi tu nie grało, bo moja Juta jest zdrowym silnym i wesołym dzieckiem. Lubi pomagać innym. Nie dokucza. Nie bije innych-chciaż tu różnie bywa, bo czasem mi i mężowi się oberwie;)Ostatnio zaczęła się złościć zaciskając rączki w pięści praktycznie bez powodu-to właśnie skłoniło mnie żeby sporządzić taki horoskop.

Do tego nie potrzeba horoskopu, bunt występuje kilkakrotnie jako normalna faza rozwoju dziecka.
Rozumiem, że to może być wynikiem zmagań pomiędzy tym co jest a tym co powinno być, bądź kim jest a kim powinna być( wydaje jej się że powinna w oczach innych).

Z tym każdy ma problem. Słońce na Uranie i Księżyc w Bliźniętach nie mogą oazą spokoju. Skoro sprawiliście sobie z mężem małą rewolucjonistkę, to najwyraźniej jest to Wam bardziej potrzebne, niż zrównoważone, czasem
Muszę się zagłebić w lekturze jakiś książek na temat interpretacji RADIX. Póki co mam tylko "Astrologia urodzinowa-czyli człowieku radź sobie sam", która odnosi się chyba raczej do proresji(?)nie do horoskopów natalnych.

Polecam ten wątek, mas ztam też link do listy lektur:
http://www.goldenline.pl/forum/491376/linki-ezoteryczn...

konto usunięte

Temat: czy rzeczywiście horoskop mojej córeczki jest aż tak zły?...

Dziękuje bardzo za wypowiedzenie się. Podbudowało mnie to troche:)
Choć w dalszym ciągu siedze z nosem przed monitorem w poszukiwaniu interpretacji. I znajduje jakieś dobijające mnie wnioski:/
Na jednej stronie znalazłam inną interpretacje niż wcześniej:Kwadratura Słońca i Księżyca w horoskopie urodzeniowym to znak, że osoba badana ma spore problemy z rodzicami (także pokoleniowe);Ujemne aspekty między Księżycem a Słońcem wskazują, na dysharmonię, która była obecna u rodziców osoby urodzonej z takimi konstelacjami przy zaistnieniu zapłodnienia względnie niedoboru małżeństwa, które miało osobę urodzoną z takimi konstelacjami
Węzeł księżycowy-Głowa Smoka w 2 domu: dostatek, korzyści, przyrost dochodów, wygodne życie, powodzenie społeczne.
węzeł Zstępujący w D.VIII - spadki utracone lub brak spadków; relacje zapowiadają nieprzyjemności i straty; niebezpieczeństwo przedwczesnej, nagłej lub brutalnej śmierci.-tak jest u Juty, a u mnie Ogon Smoka znajduje się w domu 5- - miłosne kłopoty i zmartwienia, osamotnienie uczuciowe; niewielu przyjaciół i troski z ich powodu; mało dzieci lub niebezpieczeństwo ich utracenia; wrogowie z powodu dzieci, uczuć i planów życiowych. W moim Radix Pluton znajduje się w 5 domu-co równeiż niezbyt dobrze rokuje.
Ale u Juty władca Wenus zapowiada również szczęśliwe pożycie domowe i rodzinne, szczególnie w latach późnej starości, ponieważ IV dom dotyczy spraw pod koniec życia.Więc się tamto wstręctwo niweluje przez to?
Wskaźniki możliwego ograniczenia wolności
•Złe lub aspektowane planety w XII domu-Pluton.
•Saturn na ASC.
Pluton w XII domu – trudności w uporządkowaniu dążeń i wytyczeniu konkretnej ścieżki rozwoju zawodowego, niekorzystny wpływ wydarzeń społecznych i politycznych na sytuację zawodową, uwikłanie w problemy niepozostawiające możliwości manewru, praca w instytucjach posługujących się przymusem administracyjnym, sądach, więziennictwie, policji, aparacie skarbowym-dobrze, że nie szpital czy więzienie:)

Konstelacja księżyca w 6 domu jest krytyczna w horoskopie żeńskim, ponieważ zapowiada skłonności do chorób.
Merkury w kwadraturze ze Księżycem wskazują na na złą pamięć, niedostatek pod względem umysłowym, pośpiech, ale też niezdecydowanie; histerię i choroby mózgowe.
Nieszczęśliwe wypadki i poronienia może sygnifikować posadowienie Marsa(malefik) w kwadraturze do Słońca.
Mars posadowiony w kwadraturze lub opozycji do Świateł(kwadratura do Słońca) jest zapowiedzią grożącego urodzonemu katastroficznego wypadku, którego charakter określa położenie domu posadowienia Marsa w D.V(bliźnięta, Merkury) wskutek nadmiernych przyjemności, wyczynów, zabaw, itp.
"Saturn w znaku stałym(Lew) bywa sygnifikatorem śmierci wskutek uduszenia, udławienia czy powieszenia. Saturn z znaku zwierzęcym - Baranie, Byku, Lwie, Strzelcu i Koziorożcu zapowiada zagrożenie dla życia ze strony dzikiego lub agresywnego zwierzęcia. Niebezpieczeństwo upadku ze schodów lub rusztowania, niebezpieczeństwo pożaru. Pozycja Marsa w Bliźniętach zapowiada śmierć z ręki człowieka, zamordowanie lub zabicie na wojnie."
Chodzi mi głównie o te choroby ustrojstwa. Chyba wpadne w jakiś obłęd!!Niepoki mnie właśnie to, że w tych powyższych niektórych kwetsiach mój Radix znajduje odniesienia do Juty Radixu. Mój mąż z kolei ma przepiękny-planety nad horyzontem-siła, power, sukces.Nic złego-po prostu wymarzony!!A u Jutki mojej takie rzeczy okropne.
Martwi mnie to, nawet zrobiłam Radix dla mojej mamy która nie żyje-zmarła jka miałam 5 lat, i nie znalazłam w sumie takich złych aspektów jak u Juty. Miała Asc w Raku, poza tym Merkury w kwadrat. z Księżycem.W 8 domu(Wodnik) ma Marsa i Wenus w koniunkcji do siebie oraz Marsa w kwadrat do Neptuna.węzeł zstepujący w D.XI - relacje szkodliwe lub niebezpieczne; środowisko bezużyteczne lub niemoralne; osamotnienie, brak przyjaciół w drugiej połowie życia; prace bez sukcesów. Moja mam zmarła mając 31 lat na raka. W wodniku(8 dom) miała Wenus w koninckji z Masrem, opozycji do urana i Kwadraturze z Neptunem.Znalazłam taką interpretacje:"Właściciel horoskopu ma mniejszą niż średnia rozpiętość życia...
Właściciel horoskopu będzie szczęśliwy. Jego matka cierpi na kłopot z gardłem w jego czwartym roku życia. Właściciel horoskopu ma mniejszą niż średnia rozpiętość życia i jest chorowity, posiada oddaną żonę ale jest niezadowolony. Jeśli Wenus jest w domu korzystnym albo zrzeszona z korzystnymi Właściciel horoskopu cieszy się pełną rozpiętością życia. Jeśli Wenus jest złączona albo aspektowana przez szkodliwe Właściciel horoskopu krótko żyje."W 12 domu nie miała nic(bliźnięta). Jowisz(w 6 domu) i Saturn(w 7 domu) w Koziorożcu(Saturn)-opozycja do Asc.W sumie nie znam jej godziny urodzenia dokładnej, więc wpisałam 12.00.W zasadzie horoskop mojej mamy jest dobry-więc dlaczego stało się jak się stało-chyba że należy dokładnie wpisać godzine, której niesety nie znam:(
im więcej czytam tym bardziej głupieje:(
ah i sen już mnie morzy, czas spać jutro do przedszkola z moją Rewolucjonistką trzeba wstać:)
Mam nadzieję, że te głupie aspekty w moim i Judytki horoskopie są po prostu źle przeze mnie rozumiane i inetrpretowane i wcale nie znaczą nic złego. Jakby Jucie coś się stało to nie wiem co bym zrobiła.
Pozdrawiam Cię Józefino bardzo serdecznie i dziękuje. Przepraszam również za chotycznośc mojej wypowiedzi, ale zmęczenie robi swoje.
Józefina Jagodzińska

Józefina Jagodzińska Astrolog, kursy
astrologii i tarota,
Warszawa

Temat: czy rzeczywiście horoskop mojej córeczki jest aż tak zły?...

Emilia Bera:
im więcej czytam tym bardziej głupieje:(


Nie dziwię się, nie przebrnęłam połowy tego wypisu. Fakty, także w horoskopie mają to do siebie, że trzeba je umieć interpretować. Wypisanie wszystkich możliwych efektów nie będzie interpretacją.

ah i sen już mnie morzy, czas spać jutro do przedszkola z moją Rewolucjonistką trzeba wstać:)
Mam nadzieję, że te głupie aspekty w moim i Judytki horoskopie są po prostu źle przeze mnie rozumiane i inetrpretowane i wcale nie znaczą nic złego. Jakby Jucie coś się stało to nie wiem co bym zrobiła.

Myślę, że warto, żebyś kupiła kilka książek dla początkujących i zaczęła od rozkminiania własnego horoskopu, a dopiero potem brała się za horoskop rodziców, męża, teściów. Dziecka na końcu, bo jak widać, boisz się, że stanie się mu coś złego. Księżyc dziecka jest m.in. sygnifikatorem matki, czyli Ciebie. Skoro jest w Bliźniętach, to masz wybór być albo matką znerwicowaną i niestabilną, albo matką wesołą, będącą w kontakcie z własnym dzieckiem, uczącą go wielu ciekawych rzeczy. Zastanów się, co wybierasz.

konto usunięte

Temat: czy rzeczywiście horoskop mojej córeczki jest aż tak zły?...

Niemniej jednak zastanawia mnie Księżyc u mnie w 6 domu(u mnie znak skorpiona). Kilka lat temu znajoma ojca zrobiła mi horoskop urodzeniowy i ten księżyc w 6 domu zinterpretowała jako zagrożenie dla zdrowia i zycia mojej mamy. Ja jednak w necie nie znalazłam wiele takich interpretacji poza 1 taką. Poza tym nie znalazłam info nt takiej jego interpretacji-dotyczyły one raczej po prostu stosunku z matką(tak jak mówisz), a nie jej zdrowia. To właśnie skłoniło mnie też do zweryfikowania Radix zrobionego przez nią dla mnie a moimi wypocinami. Dodam że ta znajoma zajmuje się tym czysto hobbystycznie. teraz już nawet chyba tego nie robi.
Józefina Jagodzińska

Józefina Jagodzińska Astrolog, kursy
astrologii i tarota,
Warszawa

Temat: czy rzeczywiście horoskop mojej córeczki jest aż tak zły?...

Emilia Bera:
Niemniej jednak zastanawia mnie Księżyc u mnie w 6 domu(u mnie znak skorpiona).

Najwyraźniej u Was w rodzinie linia żeńska identyfikuje swoją kobiecą naturę z pracą - to samo jest u Twojej córeczki. Co do zdrowia - przyjrzyj sie swoim dolegliwościom,a następnie weź pod uwagę, że samo położenie Księzyca w Skorpionie nie jest łatwe, więc Twoja córeczka będzie miała pewne kłopoty z o wiele mniejszym nasileniem, niż Ty.

BTW, każdy ma jakieś kłopoty. Nie ma horoskopu idealnego, nawet geniusze mają problemy. Ani Ty, ani Twoje dziecko, ani nikt na tym forum nie jest ich pozbawiony.
Dorota R.

Dorota R. Nestle Polska SA

Temat: czy rzeczywiście horoskop mojej córeczki jest aż tak zły?...

Emilia Bera:
Dziękuje bardzo za wypowiedzenie się. Podbudowało mnie to troche:)
Choć w dalszym ciągu siedze z nosem przed monitorem w poszukiwaniu interpretacji. I znajduje jakieś dobijające mnie wnioski:/
Na jednej stronie znalazłam inną interpretacje niż wcześniej:Kwadratura Słońca i Księżyca w horoskopie urodzeniowym to znak, że osoba badana ma spore problemy z rodzicami (także pokoleniowe);Ujemne aspekty między Księżycem a Słońcem wskazują, na dysharmonię, która była obecna u rodziców osoby urodzonej z takimi konstelacjami przy zaistnieniu zapłodnienia względnie niedoboru małżeństwa, które miało osobę urodzoną z takimi konstelacjami

Sama wiesz najlepiej, jak jest między Tobą a ojcem dziecka. Świadomość problemu to polowa drogi do jego rozwiązania i złagodzenia negatywnych skutków.

Konstelacja księżyca w 6 domu jest krytyczna w horoskopie żeńskim, ponieważ zapowiada skłonności do chorób.

Merkury w kwadraturze ze Księżycem wskazują na na złą pamięć, niedostatek pod względem umysłowym, pośpiech, ale też niezdecydowanie; histerię i choroby mózgowe.

Od razu choroby mózgowe ;) Będzie nieznośna gaduła i tyle. Przygotuj się na milion pytań "mamo, a dlaczego???". Na szczęście asc. w Koziorożcu wnosi trochę spokoju w ten horoskop.
Nieszczęśliwe wypadki i poronienia może sygnifikować posadowienie Marsa(malefik) w kwadraturze do Słońca.
Mars posadowiony w kwadraturze lub opozycji do Świateł(kwadratura do Słońca) jest zapowiedzią grożącego urodzonemu katastroficznego wypadku, którego charakter określa położenie domu posadowienia Marsa w D.V(bliźnięta, Merkury) wskutek nadmiernych przyjemności, wyczynów, zabaw, itp.

Zostaw tę książkę. Kup na zapas plastry, bo dzieciak może szaleć w piaskownicy. I zapisz go jak podrośnie na jakiś sport. Ryby zazwyczaj lubią taniec, ale może to być z takim układem karate lub cokolwiek innego, gdzie można wyżyć nadmiar energii. Przygotuj się, że będzie trudną nastolatką i początki życia erotycznego może mieć burzliwe ;)
"Saturn w znaku stałym(Lew) bywa sygnifikatorem śmierci wskutek uduszenia, udławienia czy powieszenia. Saturn z znaku zwierzęcym - Baranie, Byku, Lwie, Strzelcu i Koziorożcu zapowiada zagrożenie dla życia ze strony dzikiego lub agresywnego zwierzęcia. Niebezpieczeństwo upadku ze schodów lub rusztowania, niebezpieczeństwo pożaru. Pozycja Marsa w Bliźniętach zapowiada śmierć z ręki człowieka, zamordowanie lub zabicie na wojnie."

Umarłam :D Spaść ze schodów może każdy. Większości osób się to zdarza, chociaż teraz rzadziej, bo są windy.

Tak samo jeśli będzie wojna, to też wszyscy możemy zginąć. Póki co wojny u nas nie ma :D Śpij spokojnie.
Chodzi mi głównie o te choroby ustrojstwa. Chyba wpadne w jakiś obłęd!!

Nie wpadaj. Zostaw tę książkę. Jest milion lepszych pozycji astrologicznych niż spis możliwych zagrożeń dla życia. Wiem, skąd masz te regułki :D Też je znam. Według nich powinnam dawno nie żyć jako posiadaczka kilku poważnych "konstelacji krytycznych" oraz kilku pomniejszych dramatycznych wskaźników tragicznej śmierci, wypadków i ciężkich chorób. Jak widać, żyję i mam się dobrze :D
im więcej czytam tym bardziej głupieje:(

Poczytaj sobie Arroyo - "Astrologia i psychologia" na początek, a nie teksty, które mają za zadanie straszyć ludzi.
ah i sen już mnie morzy, czas spać jutro do przedszkola z moją Rewolucjonistką trzeba wstać:)

Rewolucjonistka to z niej będzie. Słońce na Uranie, Księżyc w Bliźniętach - na pupie w życiu nie usiedzi, będzie ja nosić. To fakt.
Mam nadzieję, że te głupie aspekty w moim i Judytki horoskopie są po prostu źle przeze mnie rozumiane i inetrpretowane i wcale nie znaczą nic złego. Jakby Jucie coś się stało to nie wiem co bym zrobiła.

Aspekty nie są głupie, a problemy rzeczywiście widać jak na dłoni, jednak nie chodzi tu o przejechanie przez czołg z powodu Saturna w jakimś znaku :>

Horoskop to bardzo skomplikowana mapa. Trzeba umieć ja odczytać. Zbiór straszących regułek tego nie umożliwia.
Przepraszam również za chotycznośc mojej wypowiedzi, ale zmęczenie robi swoje.

Tu właśnie widać, czemu Twoje dziecko ma Księżyc w Bliźniętach - mama dużo mówi i chaotycznie :) Stąd się biorą Księżyce w Bliźniętach. Takie osoby mówienie i rozmowę traktują potem jako właściwy wyraz uczuć. Jeśli ktoś milczy, to czują się niekochane, zaniedbane i zapomniane.

To właśnie astrologia - zrozumienie, co, skąd, dlaczego, po co, co z tym zrobić i jak z tym lepiej i szczęśliwiej żyć, a nie straszenie, na ile sposobów człowiek może zginąć.

konto usunięte

Temat: czy rzeczywiście horoskop mojej córeczki jest aż tak zły?...

Dziękuje bardzo za odpowiedź. Zaczęłam teraz interpretację(o ile można ją tak nazwać, bo jeszcze strasznie kuleje)od zupełnie innej strony. Troche chyba już zroumiałam i nie ma co interpretowac aż tak drobnostkowo pojedynczych aspektów bez porównania ich do całości.Książkę na pewno przewertuje dokładnie, tylko najpierw muszę ją nabyć-poszukam na allegro i w necie:)Póki co zauważyłam, że możemy mieć z Jutą problemy ze zrozumieniem siebie nawzajem( w moim Radix w 5 domu Mars, Pluton oraz Ogon Smoka). Jednakże wychodzi też że moja córa z tego 5 domu będzie silnym dzieckiem:D, acz problemowym-podejrzewam że chodzi tu o jej rewolucyjność.Zauważyłam że może podejmować zbyt pochopne nagłe, nieprzemyślane decyzje. Gdy jej coś nie pasuje robi się nerwowa, milcząca, kąsająca, obrażająca się. Myślę ze może mieć to coś wspólnego z tym merkurym spalonym przez Słonce w 2 domu w upadku.Tak jakby czasem odbierał jej stabilność logicznego myslenia.Ja w horoskopie-mój RADIX najchetniej bym robiła coś dla ludzi, chciałabym zbawiać całyświat. Martwi mnie to, że mogę mieć problem ze zrozumieniem córki. Mam nadzieję, że tę swoją rewolucyjność skupi na jakiejś waznej sprawie i nie zaszkodzi tym samym innym-bo w zasadzie tylko na tym tle mogłabym tego nie zroumieć. Mam również nadzieję, że w tym układzie Merkury, Śłonce itd. nie będzie podejmowac złych decyzji w kwestiach fiansowych, ze nie przyczyni się do tego że nic nie będzie w zyciu miała i będzie życ w biedzie.

konto usunięte

Temat: czy rzeczywiście horoskop mojej córeczki jest aż tak zły?...

A na zajęcia właśnie biegne ją zapisać. Wybrałam taniec- jej horoskop wskazuje na uzdolnienia muzyczne, a przy okazji się wyszaleje. Jeżeli muzyka i sztuka są jej przeznaczeniem niech tak będzie. Te dziedziny były moim marzeniem, ale nieumiejętność podejmowania przeze mnie decyzji i brak siły by przeciwstawić się ojcu niestety pchnęła mnie w kierunku rzeczy co do których nic nie czuje-prawo, ekonomia..
Jej, mam nadzieję nie będziemy miały jednak z córką specjalnych problemów między sobą-oza dojrzewaniem. Moim przeznaczeniem było chyba zrobienie tego horoskopu-może muszę nauczyć się ją rozumieć. Dzięki temu, skoro już wiem jaka jest, będę mogła dążyć do wzajemnego zrozumienia i będę ją mogła rozumniej wspierać w jej dążeniach:))))
Kocham ją tak bardzo i ciesze się z tej jej rewolucyjności. To daje siłe do walki, której ja nie mam.
Józefina Jagodzińska

Józefina Jagodzińska Astrolog, kursy
astrologii i tarota,
Warszawa

Temat: czy rzeczywiście horoskop mojej córeczki jest aż tak zły?...

Zamiast zbawiać cały świat, na początek dogaduj się na bieżąco mężem na temat strategii wychowywania córeczki - kwadratura świateł mówi o nieporozumieniach na tym polu.

Masz Księżyc w Skorpionie, a dziecko w Bliźniętach - taki układ z punktu implikuje częste wzajemne pomyłki w interpretacji nastrojów drugiej strony. Księżyc w Bliźniętach jest zmienny i w naturalny sposób ma zmienne nastroje, które w Twoich oczach już w tej chwili - sądząc z opisu - wyglądają na patologiczne. Przyzwyczaj się, żeby zanim wydasz opinię o jej nastroju - zapytać, jak jest. Powietrzne Księżyce potrzebują do wyrażenia emocji rozmowy.

Nie chcę więcej słyszeć o spalonym Merkurym - to bzdury.

Nota bene, dziecko ma 4 lata i 7 miesięcy i w tej chwili może już mieć -
jak to z dziećmi z silnym elementem Powietrza w horoskopie, które często intelektualnie rozwijają się szybciej od rówieśników - tzw. drugi okres przekory.Józefina Jagodzińska edytował(a) ten post dnia 05.10.10 o godzinie 23:34

konto usunięte

Temat: czy rzeczywiście horoskop mojej córeczki jest aż tak zły?...

Jak zwykle Józefino masz rację. I rzeczywiście mamy odmienny sposób wychowywania Juty- on jest surowy, dominujący, lekko despotyczny, ja pocieszająca, ulegająca, broniąca i tłumacząca. On od razu kara ja staram się tłumaczyć.Ja daje wolną rękę, wybór, on- zależy od wiatrów :)
Co do strategii wychowawczej i dyskusji na jej temat z moim mężem może być kiepsko- to zatwardziały koziorożec z asc w byku..od 2 lat wałkuje z nim próbe solidaryzacji owych metod-oczywiście z marnym skutkiem. Oczywiście bardzo ją kocha tylko czasem mam wrażenie przesadnie reaguje na jej wybryki. A ona jest po prostu pomysłowym dzieckiem:)Zresztą jaka matka taka córka- ja w jej wieku po drzewach skakałam.
Na marginesie- ukończyłam juz cały jej horoskop i rzeczywiście te aspekty aż takie złe nie są-są po prostu silne, mocne co wcale nie znaczy złoczynne.
Józefina Jagodzińska

Józefina Jagodzińska Astrolog, kursy
astrologii i tarota,
Warszawa

Temat: czy rzeczywiście horoskop mojej córeczki jest aż tak zły?...

Emilia Bera:
Jak zwykle Józefino masz rację. I rzeczywiście mamy odmienny sposób wychowywania Juty- on jest surowy, dominujący, lekko despotyczny, ja pocieszająca, ulegająca, broniąca i tłumacząca. On od razu kara ja staram się tłumaczyć.Ja daje wolną rękę, wybór, on- zależy od wiatrów :)
Co do strategii wychowawczej i dyskusji na jej temat z moim mężem może być kiepsko- to zatwardziały koziorożec z asc w byku..od 2 lat wałkuje z nim próbe solidaryzacji owych metod-oczywiście z marnym skutkiem.

Koziorożec czy nosorożec - im szybciej będziecie mieli wspólny front, tym lepiej - i dla dziecka, i dla Was.

Powodzenia :)Józefina Jagodzińska edytował(a) ten post dnia 14.10.10 o godzinie 12:20

konto usunięte

Temat: czy rzeczywiście horoskop mojej córeczki jest aż tak zły?...

Znam dorosłe dziecko /i nie jedno /z kwadraturą swiateł a i z Uranem ,który robi ropierduche;
No owszem długo dojrzewało .
Owszem chorowało,
Owszem były nieporozumienia rodzinne.

Powiem ,ze mysle iz wiekszosc tych kawdratur jest do przerobienia i wazne jest poznanie "wroga".

To ze ktos ma kwadrature słonca z ksiezycem czasem powoduje ,ze lepiej sie widzi własny dom .
Ja znam osoby /i to kilka/ z koniunkcja słońca i ksiezyca .
Teoretycznie powinny wyjsc z idealnych domów .

Wszystkie mają bardzo dysfunkcjne domy tylko tego nie widza.
One uwazaja ,ze nic nie mozna zarzucic im samym , im rodzicom .
Choc np rodzice sa rozwiedzieni , lub w silnym konflikcie.
Lub jest zamiana ról -rodzic zastepuje sobie partnera dzieckiem ...

Niby na zewnatrz osoby z koniunkcja świateł mówia ;
-Jestem z rowiedzionej rodziny itp itd.
Ale pózniej sie okazuje ze wszystko jest cacy i nic nie zmieniaja.

Natomiast zauwazyłam ,ze przy "przerobionych kwadraturach te zasłony spadaja z oczu i nastepuje ,albo akceptacja sytuacji , lub pogodzenie sie z nia.

I nie wiem co lepsze.
Udawac ,ze sie jest królem ,czy miec świadomsoc ,ze król jest nagi.

Podobno za duzo pozytywnych asp rozleniwia i często przy sprzyjajacych gwiazdach Ci ludzie nie osiagaja nic.

Następna dyskusja:

Pytanie: Czy jest w warszaw...




Wyślij zaproszenie do