konto usunięte

Temat: Wyrzuceni poza system emerytalny. Artyści na starość będą...

Wyrzuceni poza system emerytalny. Artyści na starość będą przymierać głodem.

Wyrzuciliśmy twórców poza system emerytalny, ale oni sobie na tym marginesie poradzą. Kłopoty zaczną się, kiedy się zestarzeją i zniedołężnieją.

Dokąd będę zdrów na umyśle, będę pracował. A jak zachoruję na alzheimera, to nie będę się przecież martwił – mówi Andrzej Ballo, scenarzysta, muzyk, dramaturg i poeta. W każdej z wykonywanych profesji – freelancer. Modelowy przedstawiciel rzeszy ludzi wolnych zawodów, tych wszystkich literatów, dziennikarzy, fotografików, plastyków i muzyków, którzy muszą się nagimnastykować, żeby jakoś przeżyć i jeszcze sobie pożyć. Ballo, jak wszyscy, żyje od zlecenia do zlecenia. Bez etatu, bez płacenia składek, bez stabilności i bez zabezpieczenia na przyszłość.

I co w tym nowego? O grupie dwóch milionów ludzi pracujących na umowach śmieciowych zapisano już tyle papieru, że drzewa Puszczy Amazońskiej (i Białowieskiej też) drżą na dźwięk słów freelancerzy i Polska. Nad ich ciężką dolą pochylają się mądre głowy, w trosce o ich przyszłość rząd ozusowuje, co się da, a Inspekcja Pracy prowadzi wzmożone kontrole. Z epoki, kiedy modne było samozatrudnienie, a praca w roli wolnego strzelca jeszcze bardziej, przeszliśmy do czasów, w których próbuje się uporządkować zdziczały rynek pracy. Jednak wśród tych wszystkich śmieciobiorców jest grupa niezauważana i niedoceniana. Z którą nie ma sensu się liczyć, bo nie stanowi wielkiej siły politycznej, poza tym łatwo ją zdeceprecjonować i wyśmiać. To ci wszyscy „artyści” właśnie.

http://www.msn.com/pl-pl/finanse/finanse-osobiste/wyrz...