Ryszard Mierzejewski

Ryszard Mierzejewski poeta, tłumacz,
krytyk literacki i
wydawca; wolny ptak

Temat: Kalendarz poetycki na cały rok

Helen Hunt Jackson

Lipiec


Jedne kwiaty zwiędły, inne umarły radośnie;
Ogród zapachem Wschodnich Indii wonie
Z klombów, gdzie rosną i przekwitają słabe lewkonie;
Białe gorące słońce z obu swych stron blednie;
Ale w jeziorach i rzekach wciąż chłodno i przyjemnie,
Jak kwiaty gwiaździste na nowym firmamencie
Płyną białe lilie, po królewsku, dostojnie.
Na próżno okrutne niebo ciska gorące promienie;
Lilia nie czuje ich bezwstydnego lśnienia.
Na próżno blade chmury wzbraniają się od dzielenia
Ich rosy; lilia nie wie, czym jest pragnienie i przerażenie.
Nieporuszona podnosi swą twarz i głowę dostojnie;
Utrzymuje piękno i wód życiodajnych upojenia.

z tomu „A Calendar of Sonnets”, 1886

tłum. z angielskiego Ryszard Mierzejewski

Wersja oryginalna pt. “July”
w temacie Poezja anglojęzyczna
Ten post został edytowany przez Autora dnia 27.07.15 o godzinie 04:47
Ryszard Mierzejewski

Ryszard Mierzejewski poeta, tłumacz,
krytyk literacki i
wydawca; wolny ptak

Temat: Kalendarz poetycki na cały rok

François Coppée

Lipiec


Ziemia dymi, a niebo płonie,
Przepiórka w zbożach drży;
Ja, ciężką chandrą przygnieciony,
Pochłaniam rozgoryczenie.

Pod termidora* zaciekłością
Cierpi natura nieruchoma
W żalu i rozgoryczona,
A mój smutek wciąż kipi złością.

Pękaj więc, serce przepełnione,
Serce bez rozsądku i odwagi,
Kto wypluć nie może twej trucizny
I zapomnieć, co było wymarzone!

Przez ten dzień letni, który obmawia,
Serce dręczy miłość i ją łamie!
I to, że szkarłatne błoto twoje
Widząc mnie, wszystko zakrwawia.

A więc, jak antyczne odszczepieńce,
Którzy w swej bezsilności bluźnili,
Wkładam w moje dłonie pełne krwi
To wielkie ironiczne słońce!

z tomu „L’Exilée”, 1877

tłum. z francuskiego Ryszard Mierzejewski

*termidor (fr. thermidor) - jedenasty miesiąc w roku według francuskiego kalendarza
republikańskiego, trwający przez tzw. drugi sezon letni, tj. od 19 lipca do 17 sierpnia -
- przyp. R. M.

Wersja oryginalna pt. „Juillet w temacie W języku Baudelaire'aTen post został edytowany przez Autora dnia 10.07.15 o godzinie 11:11
Ryszard Mierzejewski

Ryszard Mierzejewski poeta, tłumacz,
krytyk literacki i
wydawca; wolny ptak

Temat: Kalendarz poetycki na cały rok


Obrazek


François Coppée

Sierpień


Przez bezładne konary
Obrzeża stawu się chronią
I tam na wolności rosną
Dzwonki i trawy.

Ukryty za jodły pniem
Będę obserwował, kiedy błyśnie
Południe, małe ptaki radośnie
Zajęte przyjemnym kąpaniem.

Tak bardzo są żywe niczym iskry,
Ze stawu na ziemię wyskakują
A woda, gdy się do lotu szykują,
Spada na skrzydła jak diamenty.

A moje serce, znużone jest cierpieniem,
W uwielbieniu i zazdrości tych,
Którzy nie znają życia, a zajętych
Śpiewaniem, kochaniem i umieraniem!

„L’Exilée”, 1877

z tomiku
François Coppée: Sonety, pieśni i liryki. Wybrał, z francuskiego
przełożył i opracował Ryszard Mierzejewski, Pieszyce 2015

tłum. z francuskiego Ryszard Mierzejewski

Wersja oryginalna pt. „Août” w temacie
W języku Baudelaire'a[/i]Ten post został edytowany przez Autora dnia 09.08.20 o godzinie 18:36
Ryszard Mierzejewski

Ryszard Mierzejewski poeta, tłumacz,
krytyk literacki i
wydawca; wolny ptak

Temat: Kalendarz poetycki na cały rok


Obrazek


Helen Hunt Jackson

Wrzesień


Och, miesiącu złoty! Jak wysoko jest twoje złoto usypane!
Żółte liście brzozy połyskują jak wyprężone monety, lśniące
Na różdżce czarodzieja; żółte kasztanowe języki, proporce
Na każdy wiatr, jego żniw wyzwanie. Pola pszenicy, żółte,
Leżą bez ruchu, ponieważ żniwa już się skończyły
I jeszcze pomiędzy żółte snopy kukurydzy, ułożone
Wśród żółtych tykw i nad ziemią przez złoto pochylone,
Dla niej najcenniejsze. Do najwyższych gałęzi skoczyły
Purpurowe winogrona, inna sprawa, późno dojrzewają,
Z tego też powodu wysokie ich wycenianie.
Och, serce, pamiętaj, stracone to winobranie
Jeśli winogrona do mroźnej nocnej rosy nie doczekają
Pomyśl, ty w majątku Joy, będący najbardziej słoneczną rzeczą,
Że ty nie możesz dojrzewać, kiedy nieobecne jest zamrażanie!

z tomu „A Calendar of Sonnets”, 1886

tłum. z angielskiego Ryszard Mierzejewski

Wersja oryginalna pt. “September”
w temacie Poezja anglojęzyczna
Ten post został edytowany przez Autora dnia 29.04.15 o godzinie 02:08
Ryszard Mierzejewski

Ryszard Mierzejewski poeta, tłumacz,
krytyk literacki i
wydawca; wolny ptak

Temat: Kalendarz poetycki na cały rok

François Coppée

Wrzesień


Po pięciu długich miesiącach od niej daleko
pytam moje serce, czy wierne jej pozostało.

W maju w czułych młodzieńczych wiosny porywach
cierpiałem na myśl o jej pięknych siedemnastu latach.

W czerwcu, kiedy przyroda różami była zapełniona
cierpiałem na myśl, że jej falująca pierś pachniała.

W lipcu, kiedy noc odsłaniało niebo w gwiazdach,
myślałem o jej czarująco błyszczących oczach.

Sierpień zapłonął, we wrześniu dojrzały wreszcie winorośla,
moje smutne serce uspokoiło się i zrezygnowało z cierpienia.

Zawsze tę samą siłę ma to moje wspomnienie
i muszę zamknąć oczy, aby ujrzeć ją ponownie.

z tomu „L’Exilée”, 1877

tłum. z francuskiego Ryszard Mierzejewski

Wersja oryginalna pt. „September” w temacie
W języku Baudelaire'a
Ten post został edytowany przez Autora dnia 22.09.15 o godzinie 13:33
Ryszard Mierzejewski

Ryszard Mierzejewski poeta, tłumacz,
krytyk literacki i
wydawca; wolny ptak

Temat: Kalendarz poetycki na cały rok

Stanisław Wojnar

Wrzesień


Wczesna jesień jest złotawa,
Często słońcem rozświetlona,
Choć nocami już chłodnawa,
To ciągle zauroczona Latem,
Które się skończyło,
I odeszło gdzieś za morza...
Od niej niezbyt się różniło
Chyba, że łanami zboża,
Które na pniu wtedy stały.
Teraz zżęte, wymłócone,
Spichlerze pozapełniały,
Lub na mąkę przemielone
Złocą się bochnami chlebów.
Przez piekarzy wyłożone,
Kuszą - wszakże zjeść je trzeba,
Bo to jest im przeznaczone...
Piękny wrzesień, ciepły wrzesień,
[uż niedługo też przeminie.
Przyjdzie późna, słotna jesień
I pomyśleć czas o zimie...

z tomiku: Stanisław Wojnar: Bracia mniejsi.
Wyd. rafalbrzezinski.info, Brodziszów 2014
Ten post został edytowany przez Autora dnia 14.09.14 o godzinie 12:59
Ryszard Mierzejewski

Ryszard Mierzejewski poeta, tłumacz,
krytyk literacki i
wydawca; wolny ptak

Temat: Kalendarz poetycki na cały rok


Obrazek


François Coppée

Październik


Wcześniej niż zimne strumienie zamarzają
I posępne chmury żeglują po niebie,
Słucham jeszcze, jak ostatnie ptaki śpiewają
I spoglądam na ostatnie kwitnące róże.

Październik jeszcze przez chwilę pozostaje
I w swoich zasiedziałych rzeczach błyska.
Jego kładące się wokół fiolety i drzewa złote
Mają czysty wdzięk umierającego piękna.

Wiesz, że to dłużej tak trwać nie może,
Ale pomimo tej żałosnej pory,
Są jeszcze chwile nadziei pełne
I przytrzymane mniej uchwytne godziny.

Ostatni zamek, wybudowany w Hiszpanii,
Puka do naszych drzwi, zapominając o zimie
I zgarnia swoimi ciężkimi grabiami
Niespełnione nadzieje oraz martwe liście.




z tomu „L’Exilée”, 1877

tłum. z francuskiego Ryszard Miezrejewski

Wersja oryginalna pt. „Octobre” w temacie
W języku Baudelaire'a
Ten post został edytowany przez Autora dnia 24.10.16 o godzinie 06:37
Ryszard Mierzejewski

Ryszard Mierzejewski poeta, tłumacz,
krytyk literacki i
wydawca; wolny ptak

Temat: Kalendarz poetycki na cały rok

Helen Hunt Jackson

Październik


Miesiąc, kiedy karnawał całego roku wciąż trwa,
A przyroda pozwala dzikiej ziemi sobie chodzić
I jeden pojedynczy dzień całym sezonem wypełnić.
A czas wiosny to jej kochana barwa biało-purpurowa;
Październik, hojny, paraduje daleko i blisko;
Lato miłosiernie ukazuje jego czerwoności,
Niczym klejnotów swoich kosztowności;
Październik z pogardą rozpala nimi ognisko.
Zima gromadzi swoje mroźne perły jako symbole
Królestwa: te perły bielsze niż zima przypuszczała
Czy cesarzowa nosiła w starożytnym Egpicie,
Październik swoją kopułę niebieską celebruje,
Pije drobnymi łykami, powoli sączy i filtruje
Przez nasłonecznione powietrze, jak wino cierpkie!

„A Calendar of Sonnets”, 1886

z tomiku:
Helen Hunt Jackson: Sonety i liryki. Wybrał, z angielskiego
przełożył i opracował Ryszard Mierzejewski, Pieszyce 2015

Wersja oryginalna pt. “October”
w temacie Poezja anglojęzyczna
Ten post został edytowany przez Autora dnia 03.10.19 o godzinie 18:34
Ryszard Mierzejewski

Ryszard Mierzejewski poeta, tłumacz,
krytyk literacki i
wydawca; wolny ptak

Temat: Kalendarz poetycki na cały rok


Obrazek


Helen Hunt Jackson

Listopad


To jest zdradliwy miesiąc, kiedy jesienne dni
Przychodzą z letnim głosem, niosąc letnie dary.
Oszukany, blady aster, na ziemi podeptany,
Podnosi głowę i znów zakwita. Miękkie mgiełki
Pełzają po drogach, które są suche i zakurzone,
Gdzie w swych zaspach leżą obumarłe liście,
Fiolet wraca. Śnieg przesypuje się bezgłośnie
Przed nocą, lodowate całuny, rozpromienione
Porankiem świecą bezczynnie i topnieją,
Za późno, by rozkazać fioletowi znów życie,
Zdrada, na koniec, za późno, gołe oczywiście
Są miejsca, gdzie słodkie kwiaty mieszkają.
Jakie wystarczające radości listopada wyczuwają?
Jaki pożytek ma to fioletowych dni cierpienie?

z tomu „A Calendar of Sonnets”, 1886

tłum. z angielskiego Ryszard Mierzejewski

Wersja oryginalna pt. “November” w temacie
Poezja anglojęzyczna
Ten post został edytowany przez Autora dnia 27.05.15 o godzinie 07:55
Ryszard Mierzejewski

Ryszard Mierzejewski poeta, tłumacz,
krytyk literacki i
wydawca; wolny ptak

Temat: Kalendarz poetycki na cały rok

François Coppée

Listopad


Uwięziony w mieszkaniu przez zimę
I zmęczony fałszywymi nadziejami,
Tak spoglądam na niebo listopadowe,
By odlecieć z ostatnimi wędrowcami.

Te ptaki w deszczu bardzo cierpią;
Lecz w ciepłych krajach, dokąd one
Lecą, promienie słońca je wycierają
I ogrzewają mocno przemoczone.

Moja dusza jest jak ptaki piegże
Smutne na deszczowym niebie;
I jak słońce, które świeci radosne
Niczym pięknych oczu spojrzenie;

Lecz ona daleko od nich, na wygnaniu,
A ja jak większość ptaków, muszę cierpieć,
Bo nie mogę unosić się w powietrzu
I nie mam prawa, aby stąd odlecieć.

z tomu „L’Exilée”, 1877

tłum. z francuskiego Ryszard Mierzejewski

Wersja oryginalna pt. „Novembre” w temacie
W języku Baudelaire'a
Ten post został edytowany przez Autora dnia 10.07.15 o godzinie 12:05
Ryszard Mierzejewski

Ryszard Mierzejewski poeta, tłumacz,
krytyk literacki i
wydawca; wolny ptak

Temat: Kalendarz poetycki na cały rok


Obrazek


François Coppée

Grudzień


Pośród gruzów ukryta sowa
Pohukuje, w końcu grudnia
I bolesne wspomnienia
Na twe serce cieniem rzuca.

Ulotność dni przez ciebie liczonych,
Czy inne wolisz usunąć z pamięci?
Ile jeszcze będzie ich w przyszłości,
Lśniących i czystych, ile zaciemnionych?

Zostaw te lata wyczerpane.
Niczym łzy całowane.
Niczym kolce róży!

Czas, który upływa jest dobrym;
I śmierć nie powinna być niczym.
Skoro życie tak mało wróży.

z tomu „L’Exilée”, 1877

tłum. z francuskiego Ryszard Mierzejewski

Wersja oryginalna pt. „Décembre”
w temacie W języku Baudelaire'a
Ten post został edytowany przez Autora dnia 10.07.15 o godzinie 12:00
Ryszard Mierzejewski

Ryszard Mierzejewski poeta, tłumacz,
krytyk literacki i
wydawca; wolny ptak

Temat: Kalendarz poetycki na cały rok

Vilhelm Ekelund

Zmierzch grudniowy


Rdzawo-czerwony blask przez żółto-szarą mgiełkę na horyzoncie,
a pod tym, ku odległym plażom, dźwięczne równinne przestrzenie;
oko marzy tylko, przeczuwając na niebie ostrą perspektywę, co lśni
tam, gdzie równina drzemie w mgle spowita, cicha, z wsią obok wsi.

Gałęzie jabłoni stukają cicho, kiedy przychodzą szum i westchnienie
przez poddasze ukryte pod gałązkami chrustu. Deszcz cicho w okno bije.
Biała płynąca mgła obłoków nad polami, rozchodzi się na boki i opada,
właśnie tam szarość w dymie zanika w stronę ostatnich płotów miasta.

Wąskie podmiejskie ulice przebłyskują słabo w świetle latarni ulicznych,
migocząc w najdłuższych zamglonych blaskach domów ubogich i szarych.
I czuć jak duszne i niespokojne opary, w beznadziejnym spojrzeniu płyną
ponad czarnymi górskimi grzbietami, gdzie ciężkie chmury dymu stoją.

A moja myśl jest niespokojna i krąży tam, gdzie najciemniejszy zaułek,
wypatruje i szuka daremnie smutku, nie zna celu swoich wędrówek.
Ale potem widzę, jak powoli płonie, błyskając w nocnej chmurze,
blednie za wąskimi szybami okien, chore, wątłe i zamglone.

Niekiedy widzę za szarą zasłoną jakieś mroczne cienie,
i wyraźny profil dziecka, widzę nieraz ostro i dokładnie.
A myśl odpoczywa. Spływa powoli ciepłym strumieniem,
a ja czuję, jak sympatia napływa miękkim fal uderzeniem.

z tomu „Vårbris”, 1900

tłum. ze szwedzkiego Ryszard Mierzejewski

Wersja oryginalna pt. „Decemberskymning”
w temacie Poezja skandynawska
Ryszard Mierzejewski

Ryszard Mierzejewski poeta, tłumacz,
krytyk literacki i
wydawca; wolny ptak

Temat: Kalendarz poetycki na cały rok

February

A chimney, breathing a little smoke.
The sun, I can’t see
making a bit of pink
I can’t quite see in the blue.
The pink of five tulips
at five p.m. on the day before March first.
The green of the tulip stems and leaves
like something I can’t remember,
finding a jack-in-the-pulpit
a long time ago and far away.
Why it was December then
and the sun was on the sea
by the temples we’d gone to see.
One green wave moved in the violet sea
like the UN Building on big evenings,
green and wet
while the sky turns violet.
A few almond trees
had a few flowers, like a few snowflakes
out of the blue looking pink in the light.
A gray hush
in which the boxy trucks roll up Second Avenue
into the sky. They’re just
going over the hill.
The green leaves of the tulips on my desk
like grass light on flesh,
and a green-copper steeple
and streaks of cloud beginning to glow.
I can’t get over
how it all works in together
like a woman who just came to her window
and stands there filling it
jogging her baby in her arms.
She’s so far off. Is it the light
that makes the baby pink?
I can see the little fists
and the rocking-horse motion of her breasts.
It’s getting grayer and gold and chilly.
Two dog-size lions face each other
at the corners of a roof.
It’s the yellow dust inside the tulips.
It’s the shape of a tulip.
It’s the water in the drinking glass the tulips are in.
It’s a day like any other.Ten post został edytowany przez Autora dnia 11.02.20 o godzinie 22:54
Ryszard Mierzejewski

Ryszard Mierzejewski poeta, tłumacz,
krytyk literacki i
wydawca; wolny ptak

Temat: Kalendarz poetycki na cały rok

Anna Greta Wide

Puste domy w lipcowym upale

Puste domy w lipcowym upale.
Wszyscy na plaży, nieobecni od wielu godzin.
Domy senne w poobiedniej ciszy:
stare białe wille w odcieniu ciemnozielonym,
nowe gotowe małe jasne sześciany
trzymające się dziarsko w bezdusznej słonecznej
spiekocie.
Niektóre są zamknięte, inne nie.
Zapomniany od dawna
staruszek śpi na krześle. Łapy kota
miękko w otwartych drzwiach kuchni.

Puste domy w lipcowym upale.
Powłoka wokół rosnącego życia i zaczynającej się
śmierci,
ostre rozrzedzone głosy, żarliwe i ochocze,
bezkresna ważność życia nieokrojona
w najmniejszych detalach gry - a potem
dojrzałość, pragnienie i sen - i zgaszone sny,
gasnące oczy, nocna cisza -
Starzec poruszył się.
Najszybszy chłopiec, który zawsze wygrywa
w biegu na wyścigi z kąpieli, wymachuje
żwawo swoim mokrym strojem kąpielowym. Sól
bryzga dookoła i jego krzyk: Wygrałem!
Budzą się starcy, wille i drzewa
w radosnej i bezlitosnej jasności.

tłum. ze szwedzkiego Ryszard Mierzejewski

Tomma hus i julihetta

Tomma hus i julihetta.
Alla vid stranden, borta många timmar.
Husen sömnigt middagsstilla:
gamla vita villor i mörkgrön skugga,
nya färdiggjorda små ljusa kuber
klängande frejdigt i hjärtlös solgass.
Somliga låsta, andra inte.
Bortglömd
sover en gamling i stolen. Katten tassar
mjukt genom öppen köksdörr.

Tomma hus i julihetta.
Skal kring växande liv och börjande död,
gälla späda röster, iver och vilja,
livets gränslösa viktighet oavkortad
in i minsta leksaksdetalj - och sedan
mognad, begär och dröm - och släckta drömmar,
slocknande ögon, nattro -
Den gamle rör sig.
Snabbaste pojken som alltid vinner
kapplöpningen från badet, svänger
muntert sin våta baddräkt. Salt
stänker i ring, och hans rop: jag vann!
väcker åldringar, villor och träd
med glad och skoningslös klarhet.

z tomu:
Anna Greata Wide „Dikter i juli”, 1955



Wyślij zaproszenie do