Poznaj dobrego pracodawcę po ogłoszeniu

Pracodawcy w Polsce opublikowali w ubiegłym miesiącu ponad 300 tys. nowych ofert pracy. Jak wyłowić z tego morza ofert perełki? Czego szukać w ofercie pracy? Jak ocenić firmę po ogłoszeniu o pracę?

Dla 94% kandydatów ogłoszenie o pracę to pierwszy kontakt z pracodawcą (badania „Jakość procesów rekrutacyjnych” z 2019 roku). Potraktuj ofertę jak nowopoznaną osobę – jakie jest Twoje pierwsze wrażenie o pracodawcy? Sprawdź z naszymi wskazówkami, czy warto posłuchać instynktu.

 Oceniaj książkę po okładce

Choć nie jest to najważniejszy aspekt ogłoszenia, jego wygląd to pierwszy faktor, który oceniamy. Czy zderzamy się ze ścianą tekstu, a może oferta jest podzielona na najważniejsze sekcje, wymagania wypunktowane, a korzyści pogrubione? Estetyczny, milszy dla oka szablon ogłoszenia nie tylko sprawia, że zwracamy większą uwagę na jego treść, ale świadczy również o dbałości o szczegóły rekrutującej osoby i zaangażowaniu organizacji w poszukiwanie nowego pracownika.

Ogłoszenie o pracę może odzwierciedlać komunikację wewnętrzną w firmie. Przyjrzyj się jakim językiem jest napisane. Jeśli szukasz miejsca pracy o otwartej kulturze organizacyjnej i twórczej atmosferze, szukaj ofert pisanych luźnych, żartobliwym językiem.

Nie każde formalnie napisane ogłoszenie oznacza skostniałą hierarchię i sztywną atmosferę, ale takie, które używa internetowych memów albo gier słownych na pewno na nią nie wskazuje – podkreśla Marta Kowalczyk-Rompała, której firma, HUB HR, specjalizuje się w rekrutacjach w branży IT. – Jednocześnie pracodawca nie powinien silić się na żarciki i luzacki styl, kiedy charakter pracy i firmy do tego nie pasuje. Takie naciąganie rzeczywistości ma krótkie nogi.

Zanalizuj jak na maturze

90% uczestników badania „Jakość procesów rekrutacyjnych” z 2019 roku uznało zakres obowiązków za najbardziej istotny punkt oferty. I słusznie! To dzięki nim możemy ocenić czy stanowisko jest dla nas odpowiednie. Aplikowanie na pozycję, do której nie posiadamy wymaganych kwalifikacji, to strata czasu kandydata i pracodawcy. Jak często jednak wymagania wydają się nam zbyt wyśrubowane albo nieadekwatne do stanowiska? Czy powinniśmy aplikować mimo to?
Rekrutowanie na specyficzne stanowisko wymaga „poluzowania” ogólnie przyjętych wymagań – tłumaczy ekspertka, Marta Kowalczyk-Rompała. – Czy na pewno na tym stanowisku potrzebny jest komunikatywny angielski? Może nie potrzebujemy, by kandydat przynosił na rozmowę wszystkie certyfikaty jakie posiada, skoro do pracy potrzebna mu jest znajomość tego jednego, unikatowego narzędzia. Kandydaci pewni swoich umiejętności powinni aplikować pomimo zbyt ogólnych wymagań – często już na rozmowie okazuje się, że pracodawca nie potrafił ich wcześniej dookreślić.

W ogłoszeniu szukaj też informacji o charakterze zatrudnienia – czy to umowa o pracę, umowa zlecenie, a może szukają kogoś do współpracy B2B?, godzinach pracy i wysokości wynagrodzenia. Coraz częściej możesz spotkać się z widełkami płacowymi, czyli granicznymi kwotami wynagrodzenia, jakie pracodawca może zaoferować osobie przyjmowanej na dane stanowisko. Niestety, w Polsce nie jest to jeszcze tak powszechne jak w zagranicznych ofertach. Warto upewnić się, czy oferta przedstawia kwoty brutto czy netto i czy są one zgodne ze standardem rynkowym dla tej branży.

Posłuchaj plotek

Co robisz zanim pójdziesz do restauracji? Czytasz opinie. A przed wizytą u lekarza? Tak samo. Dlaczego więc nie zasięgnąć języka u pracowników (zwykle byłych) organizacji, na której ogłoszenie trafiłeś?

GoWork, czy Goldenline to kopalnie opinii. Równie wiele informacji możemy znaleźć w social mediach i innych internetowych forach. Wskazówki od obecnych i byłych pracowników odnośnie warunków zatrudnienia, terminowości płac, zakresu obowiązków czy atmosfery panującej w przedsiębiorstwie to wiedza, której, nawet czytając między wierszami, nie znajdziemy w ogłoszeniu o pracę.

Czy wszystkie opinie są prawdziwe i wiarygodne? Niestety nie. Atak (często opłaconych) trolli poznasz po hejtowaniu bez poparcia argumentami i przykładami. Jeśli jednak opinie wydają się autentyczne, a przeważają negatywne, warto zastanowić się czy na pewno chcemy związać przyszłość z tą firmą.

Kiedy rozmawiam z kandydatami o ich doświadczeniach z rekrutacją, wiele z nich narzeka na brak informacji zwrotnej – mówi Marta Kowalczyk-Rompała. – Badania to potwierdzają: ponad połowa ankietowanych przyznaje, że rzadko kiedy firma informowała ich o wyniku rekrutacji. Takie ignorowanie kandydatów, których odrzucamy, nie świadczy dobrze o rekrutującym i często znajduje odzwierciedlenie w negatywnych opiniach wyrażanych w Internecie – dodaje specjalistka, która omawia temat niesztampowych ogłoszeń o pracę w nowym odcinku swojego YouTube’owego programu „Pani i Pan HR.”