Motywuj pracowników: to się zwraca

Obszar motywacji pracowników jest stałym elementem rozważań ekspertów od zarządzania ludźmi, managerów, zarządów w organizacjach. Systemów motywacyjnych jest wiele, teorii na ten temat jeszcze więcej.

Żeby przyjrzeć się sposobom, które mają wpływ na motywację naszych pracowników, warto chwilę zastanowić się czym jest motywacja i co oznacza bycie zmotywowanym. Próbując określić to jednym ogólnym stwierdzeniem, powiedziałabym, że motywacja to przede wszystkim energia, czy siła psychologiczna, która napędza, czasem nawet ekscytuje i popycha nas do działania. Czynniki wpływające na nią możemy podzielić na:

  • wewnętrzne (pracujemy z podekscytowania, poczucia spełnienia, radości i osobistej satysfakcji, którą czerpiemy z samego wykonywania pracy jak i jej wyników)
  • i zewnętrzne (organizacja, otoczenie, w którym pracujemy, normy społeczne, wpływ innych, potrzeby finansowe i pozafinansowe, obietnice, nagrody, kary itp.)

Ponadto na motywację wpływają cechy naszej osobowości, potrzeby, zdolności do pracy, generując różne efekty i postawy, chociażby satysfakcję, zaangażowanie.

Czy motywacja oznacza złotówki?

Co znaczy być zmotywowanym? To przede wszystkim świadomość, że praca którą wykonuję, w jakiś sposób coś zmienia, wywiera wpływ na swoich klientów, firmę, otoczenie. To świadomość, to, co robię jest ważne i przyczynia się do czegoś większego. To także poczucie, że ciągle stoją przede mną nowe możliwości. Jest to też radość ze współpracy z tymi konkretnymi ludźmi tu i teraz. Chętnie wykonuję swoją HR-ową „robotę”, ponieważ od zawsze relacje z ludźmi, doradztwo i chęć pomocy miały dla mnie ogromne znaczenie.

Skoro wiemy, że obszar motywacji pracowników jest złożony i nie ma jednej słusznej odpowiedzi na pytanie: „Co motywuje ludzi do pracy?”, skąd w mentalności wielu zarządów i managerów przekonanie, że odpowiednimi pieniędzmi zmotywujemy każdego. Bo to od stawki czy kwoty podawanej w złotówkach, euro czy dolarach zależy sukces naszego działania. Dlaczego taki schemat istnieje w naszych głowach? Odpowiedź jest prosta. Rezultaty podwyżki widać u pracownika od razu. Bardziej się stara, jest zdecydowanie bardziej pozytywnie nastawiony do pracy.  Czy to jednak daje nam gwarancję zmotywowanego członka zespołu na dłuższy czas?

Tutaj pojawia się największe wyzwanie związane z motywacją. Jak ją utrzymać przez dłuższy czas? Przecież podwyżek nie dajemy co miesiąc lub co kwartał? Jak zadbać o to, aby pracownikowi się chciało. Poniżej prezentuję kilka przydatnych aspektów, które pomogą sprawić, aby naszym ludziom chciało się chcieć.

Nie zapominaj o podstawach

Przyglądając się obszarowi motywacji, koniecznie trzeba zwrócić uwagę na to, o jakiej grupie pracowników mówimy. Inne realia funkcjonowania, a tym samym inne potrzeby w tym zakresie mają pracownicy biurowi, a nieco inne pracownicy produkcyjni.

To z czym najczęściej możemy się spotkać w organizacjach w aspekcie mechanizmów wspierających motywację pracowników produkcyjnych, to oczywiście system wynagrodzeń, benefity, bony i upominki, zorganizowane i często finansowane przez pracodawcę dojazdy do pracy, posiłki itp. Z kolei spoglądając na pracowników biurowych, słyszymy o wynagrodzeniach, benefitach, systemach szkoleń i rozwoju, o docenianiu i uznaniu, o superbohaterach, o wyjazdach integracyjnych itd..

Niestety odnoszę wrażenie, że niewiele firm bierze udział w wyścigu po bycie uznawanym jako superpracodawca, podczas gdy gro organizacji zapomina o podstawach. Skąd takie przypuszczenie? W minionym miesiącu usłyszałam trzy bardzo podobne, zatrważające historie o kamuflażu Covid-19. Trzy pracownice z trzech różnych firm handlowych, opowiedziały mi o tym, jak pracodawca zabronił osobom chorym, mającym podejrzenie i objawy Covid-19 robić testu diagnozującego. Przyczyną takiej decyzji jest fakt, że w momencie potwierdzenia Covid-19, istnieje ryzyko kwarantanny całego zespołu.

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Z jednej strony prześcigamy się w pomysłach na „dogodzenie pracownikom” a z drugiej stosujemy praktyki godzące w podstawową potrzebę człowieka jaką jest bezpieczeństwo i higiena pracy. Żeby móc długofalowo zadbać o zaangażowanie i chęć pracowników do pracy, szczególnie w obecnej sytuacji pandemii i reżimu sanitarnego, niezwykle istotne jest zagwarantowanie pracownikom bezpieczeństwa. Mam tu na myśli zarówno środki ochrony osobistej, jak i system szybkiego reagowania na przypadku zakażeń w zakładach pracy. To bezpieczne posiłki na stołówkach i kantynach, to odpowiednie rozłożenie pasażerów w autobusach dowożących do pracy, to również odpowiednia dezynfekcja przestrzeni i narzędzi do pracy. Niekiedy małe detale mogą diametralnie zmienić nastawienie pracowników. Znam firmę, gdzie nieodpowiednia temperatura na hali powodowała bardzo dużą rotację pracowników. Po zakupie wiatraków, które letnią porą ochładzały pomieszczenie, rotacja w organizacji spadła o ponad 20 %!

Dobrą praktyką jest również wsparcie pracowników w zadbaniu o zdrowie, np. zachęcenie do aktywności fizycznej, przestrzeganie właściwego odżywiania i nawadniania, zadbania o regenerację i odpoczynek (urlopy, przerwy). Pomoc w przygotowaniu ergonomicznego miejsca pracy, kiedy mamy system zdalny (chociażby wypożyczenie monitora, krzesła) może znacząco wpłynąć na komfort pracy. W przypadku osób zarabiających poniżej średniego wynagrodzenia brutto, również terminowość wypłaty, stabilność zatrudnienia mogą stanowić najwyższą wartość i być gwarantem bezpieczeństwa oraz motywacji. Te wszystkie elementy składają się na zapewnienie naszym ludziom bezpiecznej i komfortowej przestrzeni zawodowej, w której możemy dbać o odpowiednie zaangażowanie.

Cały tekst Aliny Michałek z Goldenline i HRlink znajdziesz w raporcie przygotowanym przez SmartLunch pt.: „Produkcyjny vs Biurowy. Który pracownik ma większe wymagania wobec pracodawcy?” możesz go pobrać tu.

Szukasz inspiracji związanych z wyzwaniami HR? Zajrzyj do HR Inspirations Book.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *