Wacław Wachnik

Wacław Wachnik

szef biura prasowego - rzecznik prasowy

Gdańsk, pomorskie

Podsumowanie

    Specjalista ds. marketingu

    Centrum U7

    od stycznia 2012 (od 2 lat i 4 miesięcy)
    - Stworzyłem od podstaw zupełnie nową stronę internetową. Odpowiadałem za selekcję firm, które stanęły do przetargu na budowę nowej witryny, następnie współpracowałem z tą firmą, którą wybrałem, przy budowie zupełnie nowej witryny i która została zrealizowana według mojego pomysłu. Podobnie jak w przypadku pracy w Zagłębiu Lubin, jak i Europejskiej Fundacji dbałem o jej zawartość pod względem merytorycznym, dzięki czemu zdecydowanie podniósł się poziom tekstów, jakie znajdowały się na witrynie, a zmiana została zauważona i entuzjastycznie przyjęta przez odbiorców.

    - Kompletnie przebudowałem profil firmy na portalu społecznościowym Facebook. Dzięki prowadzonym przeze mnie działaniom Centrum U7 w ciągu kilku miesięcy zyskało ponad pół tysiąca fanów. W tym momencie, dzięki mojej pracy, profil jest wreszcie wykorzystywany jako jedno z narzędzi marketingowych, co przynosi firmie korzyści. Odpowiadam również za promocję w innych social media: np. Google Plus. Prowadzę również blog U7.

    - Brałem udział w kształtowaniu i wdrażaniu strategii marketingowych. Moja rola polegała na dokładnym zaplanowaniu takiej strategii, a następnie sumienne i konsekwentne wcielanie jej w życie. Na przykład projektowałem od podstaw nową ulotkę – tworzyłem jej projekt graficzny, dobierałem promocję, odpowiadałem za wydruk, itd.

    - Wymyśliłem, a następnie zorganizowałem szereg nieszablonowych eventów promujących Centrum U7 i jednocześnie urozmaicających ofertę kierowaną do klientów. Każda z tych imprez, które samodzielnie zaplanowałem i konsekwentnie realizowałem cieszyła się sporym zainteresowaniem ze strony klientów i miała przełożenie na zyski osiągane przez CU7.

    - Dzięki moim zdolnościom komunikacyjnym i negocjacyjnym w ciągu kilku miesięcy mojej pracy nawiązałem bardzo udaną i chwaloną przez obie strony współpracę z kilkunastoma podmiotami. Mam tutaj na myśli zarówno kluby sportowe (Asseco, Arka Gdynia, Lechia Gdańsk, Lotos Gdynia, Seahawks Gdynia, Vistal Gdynia, Wybrzeże Gdańsk), jak i różne firmy osadzone w branży rozrywkowej (Adventure Park Kolibki, Kart Center, Pit Stop), ale nie tylko, nawiązałem bowiem współpracę Teatrem Wybrzeże w Gdańsku, czy Teatrem Miejskim w Gdyni. Dzięki tym działaniom nie tylko zyskaliśmy nowych partnerów, ale też zdecydowanie uatrakcyjniliśmy naszą ofertę kierowaną do klientów, ponieważ daliśmy im możliwość regularnego wygrywania zaproszeń do tych miejsc, jak również stałej zniżki. Dzięki temu również mogliśmy trafić do zupełnie nowych klientów – ponieważ nasi partnerzy również aktywnie promowali Centrum U7.

    - Koordynowałem działania PR-we firmy, zarówno na zewnątrz, ale i wewnątrz firmy - odpowiadałem chociażby za integrację pracowników, z czego udało mi się wywiązać bez zarzutu.
    dziennikarz/ekspert

    Telewizja Kablowa Lubin

    wrzesień 2006 - maj 2008 (przez 1 rok i 9 miesięcy)
    Współtworzenie wraz z Norbertem Matijczakiem programu "Nasze Zagłębie",który w całości dotyczył tego, co się dzieje w klubie piłkarskim. Program nie tylko kompleksowo informował kibica o tym, co się dzieje w jego klubie, lecz także budował pozytywne relacje z fanami poprzez organizowanie różnych konkursów oraz inicjatyw pokazujących zarówno tych najmłodszych fanów, jak i nieco starszych zapaleńców. W "NZ" pełniłem rolę eksperta piłkarskiego, który, jako pracownik klubu, dzielił się swoimi spostrzeżeniami.

    Ponadto prowadziłem autorski program "Wkrętka", który w nowatorski, żartobliwy sposób pokazywał Lubin oraz jego mieszkańców. Program, mimo iż był emitowany jedynie w telewizji kablowej, cieszył się ogromną popularnością wśród mieszkańców mojego rodzinnego miasta.
    specjalista ds Public Relations / szef biura prasowego - rzecznik prasowy

    Zagłębie Lubin SA

    sierpień 2006 - grudzień 2010 (przez 4 lata i 5 miesięcy)
    Od sierpnia 2006 do grudnia 2008 pracowałem w klubie w charakterze specjalisty ds Public Relations, natomiast od kwietnia 2009 do końca grudnia 2010 pełniłem rolę szefa biura prasowego/rzecznika prasowego klubu.

    Kilka miesięcy temu w rankingu gazety "Futbol News" zostałem uznany za trzeciego rzecznika prasowego wśród osób pracujących na tym stanowisku w klubach Ekstraklasy. Wyżej sklasyfikowano tylko dwie kobiety: Agnieszkę Syczewską z Jagielonii Białystok i Joannę Dzios z Lecha Poznań. " Wacław Wachnik z Zagłębia to chyba rzecznik z największą piłkarską wiedzą w ekstraklasie. Kilka lat temu dziennikarz „Piłki Nożnej”, później „Tylko Piłki”. Z klubem z Lubina zaprzyjaźniony jest właściwie od dziecka, więc o wizerunek drużyny dba jak nikt inny" - napisano w uzasadnieniu takiej decyzji.

    O tym, jak oceniono moją pracę, traktuje artykuł, który ukazał się na witrynie kibiców Zagłębia w grudniu 2010:

    "W tym miejscu, jako redakcja serwisu internetowego, który dość często współpracował z Wackiem, pozwalamy sobie na publiczne złożenie mu najserdeczniejszych podziękowań za pracę na rzecz klubu i świetne relacje z mediami. W tym nieco osobistym tekście, chcemy przypomnieć kim dla Zagłębia był i co się za jego "kadencji" zmieniło na lepsze.

    Nikt, kto interesuje się Zagłębiem i kibicuje temu klubowi dłużej niż kilka ostatnich lat, nie ma wątpliwości, Wacław Wachnik wniósł do ekipy miedziowych mnóstwo serca i pomysłów. To człowiek, który nie pojawił się znikąd. Był już wcześniej znany ze swej dziennikarskiej pracy i ogromnej piłkarskiej pasji. Pisał artykuły do Piłki Nożnej i lokalnych mediów, przez blisko 2 lata z sukcesami tworzył newsy w internecie (m.in. na Zaglebie.org) oraz fachowo udzielał się na licznych forach. Aż pewnego dnia trafił tam, gdzie pracować chciałby każdy oddany kibic Zagłębia... do klubu.


    Od początku pobytu Wacka w Zagłębiu SA - tj. od blisko 4 lat, mogliśmy obserwować znaczące zmiany na lepsze. Najpierw, w sposób zdecydowany, pojawiła się polityka informacyjna klubu - konsekwentna i "z prawdziwego zdarzenia". Zamiast dowiadywania się o kluczowych rzeczach dotyczących naszej drużyny z prasy lokalnej - zwykle tydzień po fakcie, mogliśmy na bieżąco lub wręcz z wyprzedzeniem być informowani o każdej rzeczy, która dotyczyła Zagłębia. Czasem były to drobnostki (np.: kto dzisiaj przyszedł na trening, a kto się spóźnił), czasem długie relacje z obozów przygotowawczych, a czasem pełne fachowych pytań "wywiady-rzeka" z piłkarzami... i to nie tylko tymi pierwszoplanowymi, ale również młodymi chłopaki z rezerw czy drużyn juniorskich, którzy pewnie nigdy wcześniej nie mieli okazji dać się poznać kibicom swojego klubu w mediach.

    Zmieniła się strona internetowa klubu (www.zaglebie-lubin.pl). Ze statycznej, uzupełnianej raz w tygodniu wstecznie zbieraniny ogólnie znanych prawd (jak chociażby wyniki poprzedniej kolejki), zrobił się naprawdę ciekawy serwis informacyjny, na miarę czołówki Ekstraklasy. Nie ukrywajmy, że korzystali z niego nie tylko kibice, ale i dziennikarze wielu redakcji (łącznie z naszą), traktując go jako nieocenione źródło inspiracji do swoich artykułów. Dzięki temu o Zagłębiu zrobiło się w Polsce głośniej, o klubie zaczęto mówić pozytywnie, a i sponsorzy przychylniej patrzyli na naszą drużynę. Strona stała się ligowym wzorem. Pod względem ilości "produkowanych" newsów, ich szybkości, a także objętości wywiadów, należy do dziś do absolutnej czołówki w Polsce. I... powiedzmy to głośno... w wielu klubach ligowych w Polsce jest pokazywana jako wzór tego, jak powinien funkcjonować prawdziwy serwis klubowy. Wacek, to jest Twój sukces, pamiętamy!

    Pojawiły się też wcześniej w Lubinie nieznane akcje marketingowe, skupiające uwagę mediów - nie tylko w tzw. "sezonie ogórkowym". Były więc: Konkurs na miss Zagłębia, wizyty w rozmaitych placówkach (więzienie w Wołowie [pomysł zainicjowany przez p.M.Berkowską], Domy Dziecka, Szkoły, Przedszkola), wspólny trening z Olkiem Ptakiem czy potyczka graczy Zagłębia z piłkarkami Ecorenu Ziemia Lubińska, łapanie kierowców radarem (znowu z Olkiem Ptakiem), kopanie piłki na chodnikach w mieście i przed CK Muza, akcja "Z mamą na stadion" oraz szereg innych drobnych imprez. Wydarzenia te, często komentowane, stały się przyczynkiem do wyjścia Zagłębia na zewnątrz... poza dotychczasową grupę kibiców, co rodziło szanse na większy sukces klubu i zapełnienie trybun, wówczas jeszcze budowanego, nowego stadionu. Nie wszystkie zakończyły się pełnym sukcesem, ale dla klubu, który dopiero raczkował w budowaniu swojego medialnego wizerunku, najbardziej istotne było, że się pojawiały regularnie. Znowu wypada powiedzieć... Wacek, to Ty te akcje wymyśliłeś, koordynowałeś i dla Ciebie za nie wielkie brawa!


    Zaczęto rozmawiać z kibicami. Bo Wacek naprawdę starał się wsłuchiwać w potrzeby kibiców i rozumiał, że bez ich zaangażowania - a to oni są głównymi Klientami klubu piłkarskiego - nie da się zbudować prawdziwego sukcesu. Nigdy wcześniej rzecznik prasowy, ani nikt z klubu, nie angażował się w taki sposób w dialog z fanami, w słuchanie tego, co mają do powiedzenia. Organizował spotkania, gdzie kibice mogli przyjść i zadawać własne pytania szkoleniowcom, piłkarzom, prezesom. Robił to... pamiętajmy... w podwójnej roli, często stojąc między przyszłowiowymi "młotem a kowadłem", probując dzielić racje swoich pracodawców oraz zawsze wymagających fanów.

    Pojawiły się sesje fotograficzne i wizyty na stadionie dla grup zorganizowanych. I co najważniejsze... Wacek wczytywał się we wszelkie opinie kibiców znalezione w Internecie. Każdy miał więc szanse, zupełnie anonimowo i czasem bardzo krytycznie dać sygnał do zmian w klubie. Głos fanów zawsze był czytany i często brany pod uwagę - a wielu miało nawet okazję dostać odpowiedź wprost od rzecznika. Ile to razy Wackowi "dostało się na forum" za porażki piłkarzy, na które nie miał przecież najmniejszego wpływu? Mimo to, nie skarżył się. Co więcej, zrobiliśmy wspólnie sesje, gdzie internauci zadawali "bardzo niewygodne" pytania prezesowi, a ten na nie publicznie odpowiadał. Czy gdzieś indziej w Polsce taką inicjatywę ktoś odważył się przeprowadzić? Tak, Wacek to też Twój wkład w ten klub - i my nie boimy się o tym przypominać.


    Wiemy, że Wacek znika z klubu z troski o wychowanie półtorarocznego syna, któremu chce poświęcać więcej czasu. Wiemy, że będzie opuszczał Lubin z tęsknotą i jest dumny, że mógł pracować w takim miejscu, jak Zagłębie. Wiemy też, że mimo przemęczenia pracą, będzie za tą robotą tęsknił... i to bardzo. Bo choć wielogodzinna codzienna "harówka" nie była zapewne dla niego lekka, łatwa i przyjemna (o co czasem sami dbaliśmy), musi w głębi duszy czuć, że jednak było warto. Naprawdę warto."
    dziennikarz

    Tygodnik "Tylko Piłka"

    sierpień 2005 - kwiecień 2006 (przez 9 miesięcy)
    Tworzenie artykułów, przeprowadzanie wywiadów z zawodnikami.
    redaktor/prezenter telewizyjny

    Telewizja Lubin "Odra"

    marzec 2005 - lipiec 2006 (przez 1 rok i 5 miesięcy)
    Prowadzenie programu "Piłkarskie Zagłębie", tworzenie go od podstaw. Program przedstawiał kulisy funkcjonowania klubu Zagłębie Lubin SA, ukazywał sylwetki zawodników oraz pracowników spółki, na bieżąco informował fanów o tym, co się dzieje w ich ukochanym klubie.
    dziennikarz

    Tygodnik "Piłka Nożna"

    lipiec 2004 - marzec 2005 (przez 9 miesięcy)
    Tworzenie artykułów, przeprowadzanie wywiadów.Teksty były regularnie publikowane na łamach poczytnego tygodnia.
    dziennikarz/redaktor naczelny

    Zagłębie Lubin SA

    marzec 2004 - listopad 2009 (przez 5 lat i 9 miesięcy)
    Praca na rzecz gazety meczowej "Nasze Zagłębie", najpierw w charakterze dziennikarza, który publikował w niej swoje artykuły lub wywiady, a następnie w charakterze redaktora naczelnego gazety, który tworzył ją od podstaw. Trzy lata temu gazeta została uznana za jedną z najlepszych, jeżeli chodzi o programy meczowe wydawane przez kluby piłkarskie w Polsce.
    dziennikarz

    www.sportowefakty.pl

    marzec 2003 - maj 2005 (przez 2 lata i 3 miesiące)
    Tworzenie artykułów analitycznych dotyczących polskiej piłki nożnej, wywiady, felietony.
    dziennikarz

    witryna www.zaglebie.org

    maj 2002 - lipiec 2006 (przez 4 lata i 3 miesiące)
    Tworzenie profesjonalnych informacji, wywiadów, felietonów, tekstów analitycznych o klubie piłkarskim Zagłębie Lubin

    Edukacja

    Dziennikarstwo i komunikacja medialna, licencjackie

    Uczelnia Zawodowa Zagłębia Miedziowego w Lubinie

    październik 2003 - maj 2007 (przez 3 lata i 8 miesięcy)

    Języki

    Angielski

    podstawowy

    Informacje dodatkowe

    Hobby

    sporty siłowe, książki