Wypowiedzi
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy mBank
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy e-Banking : Bankowość elektroniczna i internetowa
-
Wioletta B.:
no proszę cię na które się zgodził jestem ciekawa..., poki co
Stworzenie alternatywnej oferty - jeden z głównych postulatów.
Kredyt hipoteczny jest produktem bardzo indywidualnym. Można więc polemizować czy podawanie takiej liczby niezadowolonych Klientów nie jest nadużyciem. Każdy z nich traktuje tę sprawę inaczej.
1. Problem dotyczy dwóch marek, co dodatkowo komplikuje dialog. Jeżeli rozważamy Klientów mBanku to liczba jest znacznie mniejsza.
Rzekłbym nawet że jest to mniejszość, ale medialnie to ta marka "obrywa" najbardziej.
2. Każdy z przypadków jest inny. Nie można więc mówić o "grupowym" dialogu. Proponujemy każdemu indywidualnie przejście na nowe warunki i tak też rozmawiamy. Zmusza nas do tego sytuacja. Nie możemy zaproponować wszystkim takich warunków jak np. rok, czy 2 lata temu.
3. Wielu Klientów świadomie pozostaje przy starej wersji kredytu? Dlaczego? Wahania oprocentowania traktują jako koszty inwestycji. Często nabyli nieruchomości przed górką, ich wartość w tej chwili jest na tyle duża, że nie ma sensu robić agresywnych ruchów. Dodatkowo paradoksalnie w porównaniu z kredytami dostępnymi w tej chwili na rynku może się okazać, że kredyt który posiadają jest nadal atrakcyjny. Nie wszyscy jak widać po tym przykładzie są zawiedzeni na banku.
4. Kilka tysięcy osób od stycznia do maja zmieniło warunki
swojej oferty - skorzystało z nowych warunków. Kolejny przykład,
że pisanie o wszystkich jest nieporozumieniem.
5. To niestety historia trochę w stylu ... a Kowalski to wygrał milion złotych, dlaczego on ma, a ja nie mam. Wiele z osób
porównuje swój kredyt z kredytem Kowalskiego który dostał go na innych warunkach - bo brał go w innym czasie. Niestety trudno polemizować z takim podejściem i spiskową teorią dziejów. Warto jednak pamiętać:
Kredyt hipoteczny jest zobowiązaniem "długoterminowym", ale nie jest smyczą. Można go refinansować, więc nie jest to sytuacja bez wyjścia.
rozmowy mbanku z własnymi klientami do dialogu na pewno zaliczyć nie można :(
Nie mogę się z tym zgodzić. W przypadku mBanku taki dialog trwa.
A do Samobrony mi daleko mimo, mimo że nalezę do grupy niezadowlonych obraża mnie takie uproszczenie, co więcej Balcerowicza bardzo cenię ;P, więc prosze o merytoryczne argumenty.
:) To była przenośnia. Nie porównuję Klientów z Samoobroną, a raczej wskazuje na pewne podobne mechanizmy, co tu dużo mówić: "marketingowe" i "pr-owe" ze szczyptą populizmu w tle.
Osobiście też lubię Balcerowicza :)
mbank nigdy nie rozmawiał ze swoimi klientami i nigdy nie
próbował podjąc próby negocjacji, przynajmniej mi nic na ten temat nie wiadomo.
Ależ, google przyjacielem naszym jest. 14.02 - spotkanie z Klientami. Są nawet dowody w sieci w postaci filmów z tego spotkania.
http://prnews.pl/mbank/mbank-spotkal-sie-klientami-sta...
(nie będę wspominał o naszym forum, blogu czy też innych mniej formalnych lub formalnych kontaktach).
Jeżeli chodzi o kampanię. To warto tutaj dodać, że nie ma czego takiego jak zorganizowana grupa (choć jak widać skutecznie sprawia takie wrażenie). Dodatkowo ścierają się tam przeróżne pod-grupy interesów.... Jeżeli podsypiemy to emocjami, co tu dużo mówić wywołanymi napiętą sytuacją ekonomiczną w Polsce i nie tylko to do wybuchu niewiele brakuje.
Niepopularne decyzje muszą wywoływać reakcję. Swoją drogą ciekawi mnie w jaki sposób do informacji o podwyżce podatków podejdzie w wakacje rząd i ile opon spłonie na warszawskich ulicach :D
Sprawa nie jest prosta niestety i nie można jej traktować w sposób czarno - biały, bazując tylko na faktach medialnych. Protest konsumencki jak najbardziej tak, ale bez kampanii opartej na manipulacji i pomówieniach.
-
Michał W.:
Popieram Antyreklamę mBankowców.
Mówicie, że ludzie wiedzieli co podpisują, ale zauważcie, że mają spłacać te raty przez kilkadziesiąt lat!!!
Umowa kredytowa nie jest smyczą. Żyjemy w kraju wolnorynkowym :)
>ale to nie oznacza, że oni mają siedziećcicho. Mogą, chcą, niech walczą.
Wolność słowa na szczęście też nam ktoś zagwarantował :)
I żeby nie było: również mam konto w mBanku, bez kredytu i jestem zadowolony :)
Cieszę się ;)
-
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy mBank
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy mBank
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy mBank
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy mBank
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Webdesign