Wypowiedzi
-
-
- 19.11.2010, 14:05
-
- 26.09.2010, 12:42
-
Jeśli prowadzisz sklep gdzie płatnosci ida przez Twoje konta, a regulamin jawnie wskazuje na to, że jesteś stroną w transakcji to ty musisz tą transakcję zaksięgować z klientem, a producent wysyła mu towar a tobie f-rę.
Inna sytuacja może być kiedy np. Twoja strona jest w regulaminie potraktowana jako prezentacja oferty firmy X i jest wyraznie zaznaczone, że Twoja firma nie prowadzi sprzedaży detalicznej, a jedynie promuje X i wszystkie zamówienia są przekazywane do X wraz z danymi osobowymi klientów. Wtedy też naturalnie wszelkie przelewy muszą iść prosto do X chyba, że zajmiesz się pośrednictwem finansowym :).
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy E-Handel
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy E-Handel
-
Podpisuję się pod postem Aleksandra obydwoma rękami. Iai to "technicznie" super system, ma chyba teoretycznie wszystko co może mieć sklep (pomijam "jakość" kilku modułów jak np. pp), ale pod kątem obsługi klienta, awaryjności i przede wszystkim praktycznego prowadzenia biznesu leżą. Co z tego, że wprowadzają super nową funkcję jak przez to dotychczasowe czynności zajmują 2x tyle czasu (wspominana ostatnio m.in. na forum iai sytuacja "ukrycia" pewnych funkcji przez co jest kilka kliknięć więcej do nich, a przy tempie działania iai to kilkadziesiąt sekund dłużej). Kosztowo abonament też wychodzi masakrycznie. Patrząc z perspektywy 2 lat za pieniądze tam zostawione można dostać zdecydowanie lepsze produkty.
-
-
Bartosz Szczęśniak:
Kiedy mi pomaga :(.
nie pal tego świństwa....
Ano dokładnie. A od kiedy to osoby będące na tym forum i zastanawiające się nad zakupem gotowego oprogramowania prowadzą coś więcej niż stragan? Te przysłowiowe sklepy w polskim ecommerce policzymy na palcach jednej (max 2) ręki.Bartosz Szczęśniak:
czyli stragan a nie sklep
Rafał - przerobiony soft zawsze w końcu będzie wąskim gardłem w rozwoju. Piszesz na bazie własnych doświadczeń czy ot tak? :). Bo akurat ostatnio temat u mnie na czasie - dwóch znajomych ma problemy z czymś takim (od lat przerabiany gotowiec).
Zgadzam się w 100% z Tomkiem Jarominem - duże obroty są zazwyczaj uzależnione od dużych nakładów w odpowiedniej cześci naszej działalności (czy to reklama, czy to oprogramowanie). Gotowiec to lepiej zabezpieczony stragan za większe pieniądze. Nie ma dużych firm na gotowcach, nie ma unikalnych i wyróżniających się firm na gotowcach. Mnie możecie ignorować, ale nie zignorujecie faktu, że najwięksi ecommerce jadą tylko i wyłącznie na własnych rozwiązaniach bo tylko one pozwalają wyjść przed konkurencję, zrobić coś unikatowego itp. Ile gotowych softów pozawala zarządzać większą ilością sklepów (jak np. iai, chyba jedyny który znam) z jednego panelu? Ile gotowych softów pozwala na stworzenie rozsądnego programu partnerskiego? Ilu z nich w konkretny sposób wspomaga obsługę hurtu/dropshippingu?
Gotowiec jest okey do pewnego momentu, ale to tak jakby stwierdzić, że w sumie wystarcxy mi jedna forma reklamy bo daje zamowienia (pozycjonowanie/allegro/afilacja czy cokolwiek innego). Biznes ma się ciągle rozwijać, a gotowe rozwiązania MAX co mogą dać to rozwój równo z rynkiem. Nigdy nie pozwolą na wyprzedzenie konkurencji.
Ja nie neguję całkiem gotowego oprogramowania (w końcu sam z takiego na chwilę obecną korzystam), chodzi mi tylko o zastanowienie się od czasu do czasu nad faktem, że kiedy przychodzi temat sklepów to "nie ma sensu pisać drugi raz czegoś co jest już napisane", a w większości innych tematów (spolecznosciowki, wieksze portale itp) mamy "gotowce sa do kitu, nie warto tez nic przerabiac, a tak poza tym to nikt nie lubi grzebac w cudzym kodzie i lepiej pisac od podstaw". Chce tylko zwrocic uwage na to, ze warto sie zastanowic nad tym co bedzie dla nas lepsze w dluzszej perspektywie (5-20 lat), jakie mamy plany rozwoju itp., a nie ślepo odrzucać taki wariant.
-
No i cały czas mnie nie rozumiecie :). Nie znam programistów, którzy w miesiąc zrobią iberoshop ;). Ale znam takich, którzy w miesiąc zrobią prosty skrypt do prowadzenia sklepu internetowego na potrzeby małej firmy, która nie zakłada ruchu na poziomie większym niż kilka tys uu dziennie.
Cała moja wypowiedź rozchodzi się o tą "armatę na komara". Widzę, że ten sam soft kupują sklepy z obrotami na poziomie 1000000 zł i takie z obrotami 10 tyś. Gdzie tu sens. Kiedy mam obroty 10 tyś zł to zamówienia mogę przyjmować i mailem, są ważniejsze wydatki niż kilkaset/kilka tyś zł na soft, kiedy mam obroty 10x wieksze to kupuje wspomniane już tam iai czy jakiegoś innego gotowca, a kiedy jestem merlinem czy komputronikiem to zatrudniam sztab programistów i działamy umacniając pozycję lidera, albo zlecam to k2 i bankrutuje ;).
-
Programuję, ale tylko dla siebie więc nie można mnie kupić ;). Źle mnie zrozumiałeś - zaznaczyłem, że wszystko zależy od potrzeb i skali. Co innego soft na sprzedaż/do udostępnienia szerokiej grupie osób albo pod sklep z ruchem merlina, a co innego soft dla pojedynczej firmy z ruchem powiedzmy do 10 tys unikalnych dziennie.
Nie wiem czy programujesz czy nie, ale załóżmy chcemy zrobić prostą społeczność (rejestracja/logowanie/profil/galeria/prywatne wiadomosci). Zatrudniamy sztab programistów jak NK czy w dwa wieczory robimy soft pod nas? Ja chce tylko zwrócić uwagę, że przyjęło się w branży sklepów, że soft to musi być gotowy. W innych branżach (internetowych) rzadziej się to spotyka, wręcz niektóre środowiska gardzą gotowcami czy to płatnymi czy darmowymi (żeby nie było - nie zaliczam się do tej grupy, doceniam wiele gotowych rozwiązań), a w ehandlu nikomu to nawet do głowy nie przyjdzie. Mam wrażenie jakby demonizowany był fakt pisania własnego oprogramowania, że to jest "niewiadomoco", a prosty skrypt sklepu nie jest dużo bardziej skomplikowany niż przeciętna społecznościówka. Jestem jednocześnie zdania, że większość gotowych rozwiązań prezentuje duuuzo wyższy poziom niż to o czym ja piszę, ale to jest jak atakowanie komara z armaty. Na forum ecommerce helionu (jeśli dobrze pamiętam) była dyskusja o tym jaki % funkcji wykorzystują userzy w gotowych oprogramowaniach i wniosek był chyba jasny.
Podsumowując - nie twierdzę, że w miesiąc napiszę oprogramowanie na miarę IAI czy tam innych liderów z branży (znam tylko iai, które jest bardzo rozbudowanym i świetnym softem nie tyle do sklepu co ogólnie do firmy handlowej), ale uważam, że w miesiąc da się napisać oprogramowanie wystarczające do skutecznego prowadzenia sklepu w konkretnej branży dla konkretnej firmy.
-
Jasne Tomku, ale pamiętaj, że dla niektórych wydatek 5-10tys pln to już "kupa" kasy. A soft napisany indywidualnie przez firmę kosztować będzie dużo dużo więcej:) Nie wspominam już jakby 1 programista miał pisać cały sklep:) to dużżżżżżżżżo czasów i nerwów, a przede wszystkim potrzebna jest tu spora wiedza, aby kontrolować pracę programisty i nie dać się wpuścić w maliny:)
A ja sie nie zgodze ;). Napisanie oprogramowania do sklepu dla dobrego programisty to jest max. miesiąc. Mówię tu o oprogramowaniu dla jednej firmy zawierającego konkretnie wykorzystywane przez nią funkcję dostosowane do jej specyfiki. Co innego pisanie skryptu, który ładnie będzie wyglądał w oferttach i który ma być na sprzedaż dla innych firm - on musi być inaczej zoptymalizowany i musi być pełen bajerów, żeby było czym zawstydzić konkurencję ;).
Ale tak jak pisałem - w miesiąc pracy każdy programista jest w stanie zrobić sklep idealnie dopasowany dla danej firmy. Inna bajka to znalezienie dobrego programisty (kosztuje sporo, ale się opłaci) i takiego, który będzie chciał robić miesiąc, a potem koniec i ew. z doskoku wdrażanie zmian (chociaż ten element jest wg. mnie demonizowany, znam sklepy stworzone na kolanie kilka lat temu i działające do dziś bez żadnych problemów). Ale generalnie to osoby kupujące gotowca płacą nie za dobry skrypt tylko właśnie za ten ewentualny support i możliwość op*** kogoś jak coś nie działa. Inna bajka jak ten support działa :>.
-
Nieprawda, zadowolenie klienta może być mierzone dopiero po zakupach, a na to wpływa dużo więcej innych rzeczy (szybkość wysyłki, terminowość dostawy, dobry kontakt, gratisy, szybkie rozpatrywanie reklamacji i masa innych). To o czym napisałem jak najbardziej buduje zaufanie klienta do sklepu rozumiane jak zaufanie "pierwszowrażeniowe" powodujące, że klient zdecyduje się na zakupy u nas.
-
Podchodzicie do tego w formie "coś" lub "coś", a to trochę błędne.
Założenie jest proste - mamy 100 osób w naszym sklepie:
- 80 tylko ogląda i nic nie kupi;
- 5 weszło z porównywarki i interesuje ich niska cena, a mają w dupie to czy masz infolinie czy nie, zamówią sobie za pobraniem, sprawdzą przy kurierze i tyle;
- kolejne 5 kupuje pierwszy raz w necie i jedyne czego szuka to numer infolinii, najlepiej darmowej bo wie, że albo będzie gadać 5-10 minut składając zamówienie, albo 30-40 minut prosząc, aby obsługa go pokierowała co ma zrobić;
- następne 5 osób to pseudo znawcy, którzy chcą, żeby sklep mial wszystko co się da, 20 certyfikatów ssl, nipy, regony przy każym produkcie, zaświadczenia z giodo, lista pracowników i inne takie;
- kolejne 5 - a sami se dopiszcie :P
Rozchodzi mi się o to, że po prostu im więcej detali dopracujemy tym większa ilość osób z tych 100 zrobi u nas zakupy. Info o pozytywnych opiniach i certyfikacie ssl zignoruje 99 osób, ale zauważy tylko 1 i zwiększy nam to konwersję o 1% ;). To samo z innymi elementami. Nie ma ludzi, którzy patrzą na wszystko, a celem dobrej optymalizacji sklepu jest sprawienie, żeby jak największa liczba osób z potencjalnej grupy klientów powiedziała "to jest to!".
-
Z DPD mamy umowe od 1,5 roku i wczesniej nie bylo tej zgody. Ostatnio ją dosłali, ale podpisanie było dobrowolne i nie podpisaliśmy, więc myślę, że nie jest to warunek konieczny do podpisania umowy :). Aczkolwiek dla nowych klientów może to wyglądać inaczej - po prostu dopytaj u źródła.
-
Moja firma w obecnej postaci funkcjonuje od 5 lat. Nie jest to 20 lat, ale całe 5 lat funckjonuje online, a Wasza ma 20 lat doświadczenia offline. Nie chodzi o to, żeby się spierać, ale tak jak napisał Łukasz - jak już podajesz adres na grupie to przecież nie po to, żeby zareklamować i szukać klientów tylko po to, żeby Ci ktoś wytknął błędy dzięki czemu zrobisz lepszy biznes.
-
Od 20 lat funkcjonuje w internecie czy jako nazwa firmy we wpisie do ewidencji? ;) Domena w internecie to odpowiednik lokalu offline. Możesz mieć lokal w centrum miasta, a możesz mieć i blogu na 10-tym piętrze w małym pokoju.
Subdomena w az.pl oraz mail w wp.pl po prostu włącza userowi czerwoną lampkę w głowie, że coś tu nie gra, że profesjonalna firma działa jak gimnazjalista i traci zaufanie do sklepu.
Wchodząc online niech właściciel odrzuci 90% swoich przekonań z offline i może coś z tego będzie ;).
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy E-Handel
-
-
- 1
- 2
- 3
- Następna »