Ryszard Mierzejewski

offline

Ryszard Mierzejewski

poeta, tłumacz i krytyk literacki, wolny ptak

Wypowiedzi

  • Ryszard Mierzejewski
    Wpis na grupie Ludzie wiersze piszą... w temacie Czym jest wiersz?
    24.03.2010, 08:59

    Leszek Aleksander Moczulski

    O potrzebie współczesnej poezji


    Myślę, że nikomu bardziej
    nie są potrzebni dzisiaj
    poeci
    niż sędziom,

    którym nikt w tej brutalnej epoce
    nie może pomóc
    w umyciu rąk.

    z tomu „Głosy powrotu”, 1981



    Zgłoś | Cytuj

  • Ryszard Mierzejewski
    Wpis na grupie Ludzie wiersze piszą... w temacie Chodzę lasem, zostawiam nie ślady, lecz tropy...
    24.03.2010, 08:55

    Leszek Aleksander Moczulski

    O lesie


    przed moim domem zakopcie znajomy widok
    Za mną

    sprzedajcie teraz pożar domu
    i wszystkich sprzętów jego

    a potem prowadźcie mnie w głąb ciemnych lasów

    Niech przyjdą do mnie
    korzenie drzew

    z tomu „Głosy powrotu”, 1981



    Zgłoś | Cytuj

  • Ryszard Mierzejewski
    Wpis na grupie Ludzie wiersze piszą... w temacie Cóż jest piękniejszego niż (wysokie) drzewa...
    24.03.2010, 08:51

    Leszek Aleksander Moczulski

    Drzewo


    o ciepłe drzewo
    jedyne moje w przyrodzie
    nie jesteś drzewo niczym więcej

    ze wszystkich szorstkich dłoni twoja kora najcieplejsza
    ty jesteś drzewem mojego ukochania

    liśćmi szumisz przy mej twarzy
    o drzewo
    pełne moich warg

    z tomu „Głosy powrotu”, 1981



    Zgłoś | Cytuj

  • Ryszard Mierzejewski
    Wpis na grupie Ludzie wiersze piszą... w temacie Zamknięty echem...
    24.03.2010, 08:38

    Leszek Aleksander Moczulski

    Echo


    Na dnie głębokiego mieszkamy wąwozu.
    Gdy kogoś daleko biją w twarz - piszesz wiersz.
    Gdy nie znajdujesz wyjścia, daleko stąd ktoś
    na przedmieściu kupuje komuś jak tobie -

    Gdyż wszyscy dla siebie jesteśmy jak echo.

    z tomu "Głosu powrotu", 1981



    Zgłoś | Cytuj

  • Ryszard Mierzejewski
    Wpis na grupie Ludzie wiersze piszą... w temacie Nasze publikacje
    24.03.2010, 08:17

    Zofia Szydzik:
    Drodzy Państwo, z przyjemnością dzielę się z Wami moją radością, otóż wydany został mój pierwszy, autorski tomik wierszy przy współpracy z Wydawnictwem ASTRUM z Wrocławia. Jest mi niezmiernie miło i radośnie z tego powodu, spełniło się moje marzenie.

    Zosiu! Przyjmij, proszę, moje najszczersze gratulacje! Mnie również jest miło z tego powodu i jestem dumny, że mamy w grupie tak uzdolnioną poetkę. Pozdrawiam -
    - RyszardRyszard Mierzejewski edytował(a) ten post dnia 24.03.10 o godzinie 08:17



    Zgłoś | Cytuj

  • Ryszard Mierzejewski
    Wpis na grupie Ludzie wiersze piszą... w temacie W świecie baśni, legend i mitów
    23.03.2010, 22:34

    Rainer Maria Rilke*

    Rycerz


    Rycerz wyrusza odziany w stal
    na koniu w szumiący świat;
    a w świecie jest wszystko: jest dzień i jest dal,
    jest wróg i jest druh i jest bal wśród sal
    i jest maj i dziewczyna, jest las i jest Graal
    i Boga pełen jest każdy cal
    i wszędy Jego jest ślad.

    Ale pośrodku zbroi rycerza,
    za najciemniejszym pierścieniem,
    czyha i myśli Śmierć zza pancerza:
    Kiedyż przejasnym mgnieniem
    na stal tę runie klinga, co mści,
    klinga niosąca zaranie,
    co mnie dobędzie stąd jak lew,
    gdzie sromotnego gnicia
    tyle spędziłam dni, -
    bym się podniosła z ukrycia
    na granie
    na śpiew.

    tłum. Witold Hulewicz

    *notka o poecie, inne jego wiersze i linki
    w temacie A może w języku Goethego?
    Ryszard Mierzejewski edytował(a) ten post dnia 23.03.10 o godzinie 22:35



    Zgłoś | Cytuj

  • Ryszard Mierzejewski
    Wpis na grupie Ludzie wiersze piszą... w temacie Śmierć
    23.03.2010, 22:24

    Rainer Maria Rilke*

    Wielka jest śmierć?


    Wielka jest śmierć.
    Wciąż z naszych krtani
    Słychać jej śmiech.
    Gdy w pełni życia mamy ją za nic,
    Płakać w otchłani
    Dusz naszych śmie.

    tłum. Maciej Froński

    *notka o poecie, inne jego wiersze i linki
    w temacie A może w języku Goethego?
    Ryszard Mierzejewski edytował(a) ten post dnia 26.03.10 o godzinie 21:56



    Zgłoś | Cytuj

  • Ryszard Mierzejewski
    Wpis na grupie Ludzie wiersze piszą... w temacie Smutek, melancholia, nostalgia
    23.03.2010, 21:26

    Rainer Maria Rilke*

    Melancholia dziewczęca


    Rycerz mi zjawił się wyśniony,
    całkiem jak z bajki starej.

    Spadł - jak rzęsisty rozwoniony
    deszcz, brylantowe niosąc dary,
    tęczami rozwieszony.
    Zniknął - jak znika śród opony
    niebios na Ave dzwonek z fary,
    gdyś jeszcze zamodlona...
    Zrazu krzyczałabyś wśród pustki,
    a potem płaczesz rozżalona
    cicho do chłodnej chustki...

    Rycerz mi zjawił się wyśniony,
    W zbroicy - istne czary.

    Uśmiech miał miękki, jak rozlśniony
    błysk ma słoniowej kości starej,
    jak wigilijne na wsi szrony,
    jak tęskność do ojczystej strony,
    jak turkus śliczny, obrzeżony
    perlami - i jak rozświetlony
    księżyca promień zza kotary
    na książce ulubionej.

    tłum. Józef Jankowski

    *notka o poecie, inne jego wiersze i linki
    w temacie A może w języku Goethego?
    Ryszard Mierzejewski edytował(a) ten post dnia 23.03.10 o godzinie 21:27



    Zgłoś | Cytuj

  • Ryszard Mierzejewski
    Wpis na grupie Ludzie wiersze piszą... w temacie Wiersze na różne pory dnia
    23.03.2010, 21:18

    Rainer Maria Rilke*

    Noc księżycowa


    Noc południowa, w blasku zgasłych zórz
    szeroka, słodka jak bajek refreny.
    Z wieży padają ciężkich godzin treny
    w jej wielkie głębie, jak w otchłanie mórz, -
    a potem szum i rondy zew stłumiony;
    przez chwilę puste milczenie się wrzyna,
    a potem skrzypce (Bóg wie z jakiej strony)
    zbudzone mówią powoli:
    Blondyna...

    tłum. Witold Hulewicz

    *notka o poecie, inne jego wiersze i linki
    w temacie A może w języku Goethego?
    Ryszard Mierzejewski edytował(a) ten post dnia 23.03.10 o godzinie 21:20



    Zgłoś | Cytuj

  • Ryszard Mierzejewski
    Wpis na grupie Ludzie wiersze piszą... w temacie Erotyka
    22.03.2010, 11:32

    Lars Forssell

    * * *


    Śpię w tobie
    nie możesz wiedzieć że
    bliski narodzin śpię
    bliski zaczarowania

    Obracasz się w łóżku
    jak ciężarny wieloryb
    jak szerokooki plankton
    drzemię wewnątrz ciebie

    Kocham cię
    nigdy się nie dowiesz że
    bliski śmierci śpię
    rozsadzając moje skorupy.

    ze szwedzkiego tłum. Zygmunt ŁanowskiRyszard Mierzejewski edytował(a) ten post dnia 22.03.10 o godzinie 11:37



    Zgłoś | Cytuj

  • Ryszard Mierzejewski
    Wpis na grupie Ludzie wiersze piszą... w temacie Oczekiwanie
    22.03.2010, 11:20

    Erik Lindegren

    Nad Morzem Shelleya


    W tej mrocznej ciemności to białe ciało

    i moje jestestwo całe tak zapomniane i jasne
    jak zwierciadlany żagiel księżyca w morzu latem

    jak fale grzbiety fal złamane bez piany

    rozbite poszarpane: ja krwawiłem na rogach życia
    teraz jestem niesiony jak fala, liść, chmura

    daleko bardzo daleko majaczy serce

    nadzieja wtłoczona między dwa akty woli
    akty woli między dwa cienie: życie i śmierć

    ziemia huczy eksplozją śmierci: śmierć i ziemia

    wszystko spoczywa w zielonym sercu mego serca
    jak trumna wieczności oczekująca swego zbawienia

    która czeka w woalu na fale wszystkich nocy ślepców

    czekać: utonąć w bezdźwięcznym morzu snów
    ta podróż do ich domu śród umarłych

    twojego domu gdzie jesteś powietrzem dla naszego oddechu
    w morzu którego fal nikt nie dostrzega gdy zmywają
    ulotny piach który skrywa wszystko zapomniane
    który skrywa nas ach majaczące serce
    co skrywa was choć triumf dyszy w waszej rozpaczy
    wciąż jeszcze toczę waszą walkę jak wyśniony i martwy

    tłum. Michał Sprusiński



    Zgłoś | Cytuj

  • Ryszard Mierzejewski
    Wpis na grupie Ludzie wiersze piszą... w temacie Wspomnienia
    22.03.2010, 10:53

    Gőran Sonnevi

    Wybrzeże Holandii


    Tu na brzegu morze wzbiera
    we mnie
    jak coś zupełnie czystego.
    W dali słońce kiełkuje jak ziarno
    a chmury strzelają w górę
    podobne do ciemnych kwiatów.

    Pamiętam martwego konia
    wypłynął tu na ląd dawno temu
    obrzmiały od wody
    ze statku, który wpadł na minę
    Czy jest tu jeszcze w wodorostach
    lub wśród ciemnoczerwonych kamieni nad wodą
    w rozkładzie
    albo w zapachu dzikich kwiatów nadbrzeżnych
    który mnie otacza?

    ze szwedzkiego tłum. Zygmunt Łanowski



    Zgłoś | Cytuj

  • Ryszard Mierzejewski
    Wpis na grupie Ludzie wiersze piszą... w temacie Oczekiwanie
    22.03.2010, 09:40

    Axel Liffner

    Uległość – wyczekiwanie


    Dopóki słyszę morze,
    żyję.
    Lecz z każdym rokiem trzeba,
    bym podchodził bliżej.

    Niedługo spotkamy się.
    Myśl stanie się falą.
    Gdy nastąpi spotkanie,
    życie i morze pójdą dalej.
    Odrzucone z powrotem.

    Ulegle idę razem.
    Bez szczególnego zadania.
    Bez wymagań.

    ze szwedzkiego tłum. Zygmunt ŁanowskiRyszard Mierzejewski edytował(a) ten post dnia 22.03.10 o godzinie 10:35



    Zgłoś | Cytuj

  • Ryszard Mierzejewski
    Wpis na grupie Ludzie wiersze piszą... w temacie Ciemność
    22.03.2010, 09:29

    Artur Lundkvist

    * * *


    Słońce świeci na ciebie bezsilnie,
    Deszcz spada w ciebie bezkreśnie, oceanie.
    Światowe metropolie toną w dżdżu; pod dachami
    rozpłomienia się w żółte pochodnie lęk tygrysa.
    Z kwiatów skapują krople. Kobiety zapadają się
    niczym spękane posągi w sędziwej ziemi.
    Zastępy jeźdźców w płaszczach z błędnych ogników;
    ciała tratowane jak łodygi,
    krew tłoczona jak wino w kadzie ziemi.
    Deszcz, kobiety, krew, morze.
    Spojrzenie w źródło światła
    spotyka ciemność, ciemność – oceanie!

    ze szwedzkiego tłum. Zygmunt ŁanowskiRyszard Mierzejewski edytował(a) ten post dnia 22.03.10 o godzinie 10:38



    Zgłoś | Cytuj

  • Ryszard Mierzejewski
    Wpis na grupie Ludzie wiersze piszą... w temacie Latarnie - symbolika i poetyckie konteksty
    22.03.2010, 09:02

    Artur Lundkvist

    Skały


    Skały toną w przypływie morza,
    Czerwony domek latarnika odsuwa się wraz
    z rybackimi sieciami,
    latarnia zapala się w ostatniej chwili
    i jej promień zanurza się w głębinie,
    mola roztapiają się w wodzie jak wapno,
    echo ucieka z tonących grot,
    sosny wyciągają płonące ramiona ku niebu,
    ale miękka zieleń wycofuje się pod górę
    jak gdy brodząca kobieta unosi spódnicę.

    ze szwedzkiego tłum. Zygmunt Łanowski


    Obrazek
    Ryszard Mierzejewski edytował(a) ten post dnia 25.11.11 o godzinie 09:59



    Zgłoś | Cytuj

  • Ryszard Mierzejewski
    Wpis na grupie Ludzie wiersze piszą... w temacie Piękno
    22.03.2010, 08:52

    Artur Lundkvist

    * * *


    Tak, bardzo jest pięknie nad tymi wodami,
    kobiety i fale są bardzo piękne,
    gdy obejmują się nawzajem,
    trudno powiedzieć, które są piękniejsze
    w słońcu jak i w świetle księżyca,
    kobiety czy fale,
    i jedne i drugie tak głębokie, tak bezwiednie niebieskookie,
    kobiety i fale ze swymi falującymi włosami,
    ze swymi tonącymi włosami i ukrytymi lustrami,
    które czerwienią się w świetle,
    i z falistymi srebrnymi zapinkami
    i statkami, które są ukształtowane dla mgieł
    ze swymi długimi wyciągniętymi szyjami
    i szukającymi, wilgotnymi skrzydłami,
    które przecież nie są niczym innym jak tylko trzepoczącymi żaglami.

    ze szwedzkiego tłum. Zygmunt Łanowski



    Zgłoś | Cytuj

  • Ryszard Mierzejewski
    Wpis na grupie Ludzie wiersze piszą... w temacie Wiersze na różne pory dnia
    22.03.2010, 08:38

    Artur Lundkvist

    Poranek


    Nad morzem leży wioska o białych domach
    pod zastygłymi ciemnymi falami lądu...

    Ku wiosce zdąża młoda para
    z porannym słońcem w oczach,
    spotykają starego rybaka, szarego wilka morskiego,
    niesie na plecach kosz
    pełen zielonych wijących się węgorzy...
    przychodzi z morza,
    pachnący listowiem i zaróżowieni miłością...

    Oto dwie strony życia w ten poranek.

    ze szwedzkiego tłum. Zygmunt ŁanowskiRyszard Mierzejewski edytował(a) ten post dnia 22.03.10 o godzinie 08:39



    Zgłoś | Cytuj

  • Ryszard Mierzejewski
    Wpis na grupie Ludzie wiersze piszą... w temacie Wspomnienia
    22.03.2010, 08:24

    Topienie Marzanny

    Wrocław 21 marca 1978 roku
    kładka przez Odrę
    za Ogrodem Zoologicznym
    topimy rytualnie Marzannę
    dla studentów
    każdy powód był dobry aby
    przenieść zajęcia
    w miejsce bardziej atrakcyjne
    niż sala wykładowa

    Od lewej
    Klaudia – mądra uzdolniona
    zginęła w wypadku samochodowym
    we Francji dwa lata później
    ja - żyję jeszcze
    Bożena - nic nie wiem o niej
    gdzie się podziewa
    nie pamiętam imienia – cicha była
    skromna
    Małgosia – obiekt westchnień
    połowy uniwersytetu znana dziennikarka
    pisarka kobieta sukcesu
    Anita – zmarła po długiej i ciężkiej chorobie
    tej też nie pamiętam – nic nie wiem
    dalej ktoś tam jeszcze stał ale
    czas ich wymazał
    i na dole nie pamiętam kto
    i Jurek z wywalonym jęzorem

    Szliśmy ulicami z kukłą
    uosobieniem zimy
    po drodze minęliśmy grupę
    przedszkolaków idących topić
    swoją kukłę
    ten obraz pozostał mimo upływu
    lat studenci i przedszkolaki
    rozbawieni radośni
    idący w tym samym celu święcić
    pierwszy dzień wiosny
    witać odradzające się życie
    kwiaty drzewa ludzie
    Klaudia i Anita nie powitają już
    swej wiosny inni
    idą jeszcze
    w barwnym roześmianym pochodzie

    21. 03. 2010


    Obrazek

    wiersz jest też w temacie Wiersze jak kartki z pamiętnikaRyszard Mierzejewski edytował(a) ten post dnia 16.11.11 o godzinie 10:07



    Zgłoś | Cytuj

  • Ryszard Mierzejewski
    Wpis na grupie Ludzie wiersze piszą... w temacie Owady są wszędzie...
    20.03.2010, 21:48

    Aleksander Puszkin

    Zbiór owadów


    Proszę popatrzeć – oto śliczna
    Kolekcja entomologiczna.
    Jak pstrokata to kompania!
    Ilem się za tym nauganiał!
    A jaki dobór! ani słówka!
    Oto X, proszę, boża krowka,
    Tu Y – pająk jadowity,
    Z – żuk krajowy znakomity,
    Tu N – maluśka czarna muszka,
    A tutaj N – stonóżka.
    O, jakie mnóstwo preparatów!
    W ramach, pod szkłem, równiutko, schludnie
    Sterczą, na wskroś przebite cudnie,
    Na szpilkach mych epigramatów.

    1829

    tłum. Julian Tuwim

    w wersji oryginalnej pt. „Собрание насекомых”
    w temacie Стихи – czyli w języku Puszkina



    Zgłoś | Cytuj

  • Ryszard Mierzejewski
    Wpis na grupie Ludzie wiersze piszą... w temacie Chmury i obłoki w poetyckiej wyobraźni
    20.03.2010, 20:58

    Aleksander Puszkin

    Chmura


    O chmuro ostatnia na niebios lazurze!
    Ty jedna wędrujesz, choć wiatr rozwiał burzę,
    Ty jedna na ziemię posępny cień rzucasz,
    Ty jedna radosny dzień sobą zasmucasz.

    Niedawno na całym rozparłaś się niebie,
    I wił się błyskawic zły blask wokół ciebie,
    I grom wydawałaś tajemny za gromem,
    Dżdżem pola poiłaś wilgoci łakome.

    Dość! Zniknij! Godzina twa już przeminęła,
    I świat się odświeżył, i burza przemknęła.
    I wiatr, w swym powiewie pieszczący liść drzewa,
    Na niebie już cichym i ciebie rozwiewa.

    1835

    tłum. Mieczysław Jastrun

    w wersji oryginalnej pt. „Туча”
    w temacie Стихи – czyli w języku Puszkina



    Zgłoś | Cytuj

Wyślij zaproszenie do