Wypowiedzi
-
-
@Radek
Masz absolutną rację, ważna jest relacja i ożywienie na FB. Zajmuję się marketingiem internetowym i wg mnie (oraz najlepszych marketerów z USA), podstawą ebiznesu (ja działam w ebiznesie, więc przede wszystkim taki mnie interesuje), jest budowanie listy. Facebook, to nie nasz biznes, to cudzy biznes i głupi błąd może zaowocować tym, że profil czy strona znikną (od tak: "pstryk i profil FB przestał istnieć").
Ja w tej chwili robię akcję FB, której celem jest wzmocnienie procesu budowania listy. Znam eksperta od marketingu, który dzięki powiedzmy 1-2 tygodniom działań na FB sprzedał swoje produkty (szkolenia) najpierw za 6000zł a później za ok 20000zł. Dla jednych to mała kwota, dla innych wielka. No cóż, ja dziś, teraz z miłą chęcią przyjąłbym przelew/y na 20.000zł za mniej niż miesiąc pracy.
Tak jak piszesz wszystko zależy od tego jaka marka, jaki cel, jacy fani, jacy administratorzy. Nie ma tutaj (jak i w życiu) jedynego słusznego podejścia, czy jednego najlepszego przepisu na sukces.
Jedni chcą mieć tylko "milion fanów" inni chcą działać wirusowo, jeszcze inni chcą prowadzić sprzedaż, czy budować relacje.
Pozdrawiam Social Ekspertów :)
-
Jak czytałem ostatnio regulamin, to przynajmniej dla mnie było tam wiele niejasnych określeń (jeżeli chodzi o nazwy).
Z tego co pamiętam FB już nie można stosować. Osobiście założyłem stronę "sekrety fanpage" i w sumie nie jestem pewien (wg mnie to zależy od interpretacji) czy jest to zgodne z regulaminem.
-
Ja spotkałem się z czymś takim wczoraj, choć nie na żadnym fanpage'u. Komentowałem wpis znajomego 5x i za każdym razem mój komentarz po odświeżeniu znikał. Co ciekawe po ok 30min. był dostępny na FB (a dokładniej wszystkie 5 komentarzy)... później znowu dla mnie był niedostępny...
Widziałem nawet komentarz innej osoby do tego wpisu, a w tej chwili nie widzę ani mojego ani tego cudzego komentarza.
Możliwe, że to taka specyfika FB, że czasem coś nie działa jak powinno.Roman Torkowski edytował(a) ten post dnia 04.05.11 o godzinie 08:31
-
Karol Babiak:
Adrian Serafin:
To nie "widzimisię" Facebooka, ale zapowiadane od kilku miesięcy wycofywanie się z FBML na rzecz iframe - stąd static html.
Raczej nie radziłbym polegać na static FBMLu ;)
Przyjdzie czas, że Mark wyłączy całkowicie obsługę FBML. Z tego powodu nie warto stosować tego przy tworzeniu nowych zakładek. W aplikacji Static HTML: iframes tab, która została tu już wspomniana można utworzyć nawet 12 zakładek. Można również łatwo ustalić zawartość dla fanów i nie fanów.
Ja u siebie dodałem jeszcze 2dni temu FBMLa, ale i tak w zanadrzu mam inną aplikację, która robi to samo, choć niestety w "iframe". Tak jak Adrian i Karol napisali, warto być przygotowanym na koniec FBML'a.
-
Mam wrażenie, że część osób wypowiadających się w tym wątku ma problemy z czytaniem. Oczywistym jest, że oferta i link są z programu partnerskiego serwisu Interkursy.
Tak więc Pan Krzysztof nie jest autorem tego kursu. Zaś co do sprzedaży samego kursu z tego co wiem sprzedane jest ponad 260szt (na kwotę niecałych ponad 6000zł).
-
@Tomasz,
Z tym static FBML to ciekawa sprawa, jakiś czas temu można było go dodawać, później nie można było i... teraz znowu niby można. Zaś parę dni temu jak widziałem Twój wpis i kliknąłem w link... nie mogłem go dodać. Ja obecnie wykorzystuję zamiast static fbml aplikację STATIC HTML.
Po tym jak static FBML przestało działać zacząłem nagrywać kurs o stronach fanpage na FB, a teraz znowu fbml działa.
No cóż FB dziwacznie funkcjonuje, dlatego dobrze facebook traktować jako dodatek do własnego biznesu.
Możliwe, że facebook czasowo uruchomił ponownie static FBML, lub po protestach użytkowników przywrócił tę aplikację.
Osoby zielone w temacie stron na FB zapraszam tutaj:
http://romantorkowski.pl/social-media/facebook/jak-stw...
(osoby bardziej obeznane, raczej nic dla siebie nie znajdą)
Pozdrawiam
Roman
-
-
Witam,
mam pytanie,
miałem domenę, nie przedłużyłem jej i po 14 dniach wygasła.
Kiedy ostatnio sprawdzałem, czy mógłbym ją ew. ponownie wykupić jej status był: "oczekuje na rejestrację".
Była data utworzenia, data modyfikacji.
Minęło naście dni i teraz data utworzenia i rejestracji uległa zmianie.
Czy ta domena będzie sobie teraz w nieskończoność oczekiwać na rejestrację, czy też wróci do puli?
Pozdrawiam
RomanRoman Torkowski edytował(a) ten post dnia 27.05.10 o godzinie 11:29
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy ZAAWANSOWANA PERSWAZJA
-
Katarzyna J.:
Roman Torkowski:
Krzysztof Żyliński:
Trudi Canavan "WIELKI MISTRZ"
Ostatnia część "Trylogii Czarnego Maga"
Bardzo dobra ale uwaga : wciąga ! Więc jak macie na 5:00 do pracy to odradzam ;)
Faktycznie wciągnęła mnie ta trylogia, choć kilka rozwiązań wydało mi się dziecinnych i banalnych. Natomiast samo zakończenie wręcz idiotyczne.
Przecież tak łatwo można było wziąć energię z areny i wygrać bez problemu (kto czytał będzie wiedział o co chodzi)
i tu masz rację :))) w banalny sposób został uśmiercony mój ulubiony bohater :)
Z mojego punktu widzenia nikt nie powinien być takim idiotą by nie skorzystać z mocy (arena) za free, by rozwalić przeciwnika (tym bardziej, że walczyli w obrnie całego kraju). Kurde, ludzie zwykle mają instynkt samozachowawczy. Mag to ktoś raczej bardziej inteligentny niż głupi. Przedstawiają samego wielkiego mistrza, który podsuwał tak błyskotliwe rozwiązania różnych sporów, po czym sam zginął oddając całą moc swojej kobiecie, bo był na tyle głupi by nie przemieścić 4liter kilkadziesiąt metrów dalej i pobrać moc z areny. Ot co idiotyczna filozofia.
No to dałem upust swojemu zniesmaczeniu.
Ta autorka jak widać (uczennica maga)ma tendencję do wykańczania wszystkich jak leci.
Jak dla mnie pozostaje duży niesmak. Choć książki mnie bardzo wciągnęły.
Dziwnie rozwija wątki, najpierw, że magowie z miasta nie bardzo będą chcieli bronić tych "ze wsi" po czym atak i jakby nigdy nic zero oporu i wyruszają na wojnę.
To wszystko jest strasznie płytkie.
Brak jakiejś głębszej intrygi.
Już wolę książki Gemmella (cykl o Drenajach), może i wielu ginie, jednak jest to przedstawione zupełnie inaczej i naprawdę wciąga.
-
fallout 3 jest portem z konsoli...
limit poziomu na 20lvl? totalne bzdurne rozwiązanie
Grę przeszedłem 1raz i nie czułem, ani nie czuję potrzeby by zagrać znowu, natomiast w fallouta2 grałem z wielką przyjemnością regularnie.
brakowało mi klimatu w tej grze
do tego doszło uczucie wielkiej liniowości
-
Młotek jest świetny, ja cały czas gram, tzn. prowadzę.
Choć przez te lata spora część graczy się wymieniła.
Mechanika mocno pozmieniana - dostosowana do naszych potrzeb :)
Patrząc na ostatni czas wychodziłyby 2 sesje na miesiąc, więc myślę, że całkiem nieźle.
... a gramy sobie w okolicy Poznania
-
Krzysztof Żyliński:
Trudi Canavan "WIELKI MISTRZ"
Ostatnia część "Trylogii Czarnego Maga"
Bardzo dobra ale uwaga : wciąga ! Więc jak macie na 5:00 do pracy to odradzam ;)
Faktycznie wciągnęła mnie ta trylogia, choć kilka rozwiązań wydało mi się dziecinnych i banalnych. Natomiast samo zakończenie wręcz idiotyczne.
Przecież tak łatwo można było wziąć energię z areny i wygrać bez problemu (kto czytał będzie wiedział o co chodzi)
-
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy POWAŻNI
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy POWAŻNI
-
Marcin P.:
"Zastanów się jak wiele szkoleń jest skutecznych" - nad tym sie nie zastanawiałem, za to zastanawiałem sie jak wiele z nich jest
po prostu naciąganiem ludzi. Co do tematu NLP to akurat posiadam dosc duzo ksiazek ktore bardziej lub mniej przerabialem, temat
nie jest mi obcy i wszystko jest dla mnie jasne. Nie chce tu
wchodzic co pare dni i sprawdzac czy mi odpisales bo naprawde nie mam nastroju przeprowadzac wiecznej dyskusji na ten temat. Moim zdaniem wiekszosc kursów czy jak tam wolisz to sobie nazywac, docelowo ma Cie nauczyc jak przekazywac ta wiedze dalej, jak stac
sie trenerem NLP. Owszem to sie przydaje, jak kazda inwestycja wlozona w samego siebie. Tylko tak naprawde to jest taka piramida, placisz dajmy na to 3 tys. zl po to by przez tydzien sie uczyc skrawka tego co tak naprawde mozesz nauczyc sie z ksiazki, za to masz troche praktyki na otumanionych wspoluczestnikach :) po wydaniu tej kasy masz ochote ja odzyskac wiec sam zaczynasz swoja
dzialanosc by nauczyc innych jak byc trenerem NLP.
W pełni się muszę z Tobą zgodzić, że szkolenia to skrawek wiedzy.
Jednak szkolenia dają coś bardzo ważnego, a mianowicie informację zwrotną. Wykonujesz ćwiczenia pod okiem szkoleniowca i słyszysz co robisz źle. Samemu ciężko na to zwrócić uwagę.
Przydaje się ktoś mający dużo większą wiedzę i doświadczenie by mógł korygować Twoje błędy na bieżąco.
Choć tak jak napisałeś jest to skrawek wiedzy, dlatego dobrzy szkoleniowcy ciągle szkolą się u innych (i tym samym także napędzają przemysł szkoleniowy).
Jak już wspominałem są inne lepsze kursy niż NLS, tam ktoś obserwuje Twoje podejścia i mówi Ci co robisz źle. Wracasz z podejścia i słyszysz "Masz jej nr telefonu? Nie? To wracaj i go zdobądź!"
Oczywiscie w skladanej ofercie piszesz ze sam trenowales sie u swietnego pana X, robiac mu tym samym reklame itd itd. Biorac udzial w kursie niekoniecznie kwestionujesz to co mowi "trener" bo masz tego swiadomosc ze wydales na to iles pieniedzy i nie chcesz sam sobie
wmawiac ze tak naprawde poszly w bloto. Pisze tutaj tylko malutki
skrawek tego co mysle, wiec tak naprawde mozesz sie doczepic do kazdego zdania mowiac, ze Ty uwazasz inaczej. Co do NLS to tak naprawde kazda kobieta jest inna, jedna woli niesmialych inna przemadrzalych itd. Jedyne co mozesz wyniesc z NLS to pewnosc siebie ktora takze mozesz osiagnac np. przez darmowe "demonic confidence", oczywiscie uswiadamiajac sobie jak tak naprawde dziala mozg kobiety. Reasumujac wystarczy gora 3 ebooki z netu + troche praktyki na ulicy.
Zapewne masz dużo racji, z tym, że niektóre osoby potrzebują kopa by się ruszyć i tego jakże popularnego w NLP feedbacku.
Co do dobrego wrazenia podczas rozmow kwalifikacyjnych.Czy mowisz drzacym glosem, czy masz swietna dykcje, czy jestes niemowa juz zalezy od branzy. Czasem liczy sie dobry kontakt z klientem, a czasem Twoja wiedza, wiec tak naprawde mozesz byc niemowa na wozku inwalidzkim.
I ostatecznie, uwierzylbym w te smieszne historie opowiadane na kursie NLS, gdyby taki trener podjął sie wyzwania i poderwałby dziewczyne ktora sam mu wybiore.
Dzięki za dyskusję. Dobrze poznać zdanie innej osoby.
Pozdrawiam
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Psychologia Perswazji
-
Akurat z większości szkoleń można wyciągnąć jakiś mały fragment, takiego "kwiatka", który będzie mógł poddać w wątpliwość fachowość danego szkolenia.
Zastanów się jak wiele szkoleń jest skutecznych.
Jak patrzę na ludzi to tylko Ci którzy byli na szkoleniu (wstaw dowolne szkolenie) i chcą korzystać z tej wiedzy, mają z tego korzyści. W NLSie jest tak, że ćwiczysz np. otwieranie kobiet na ulicy, dla Ciebie to może być głupie, a są osoby które przełamują bariery i potrafią zaczepić ich zdaniem atrakcyjną kobietę.
Z tym, że to jak ze wszystkim, jeśli tego nie robisz to umiejętność zanika. Jeśli nie zmieniłeś swojego nastawienia, swojej postawy to kilka technik nic Ci nie da.
Fajną sprawą jest demonic confidence, ale by to przerobić potrzeba tygodnia czasu i Twoja pewność siebie naprawdę zyskuje, ale to jest tydzień czasu dzień w dzień (choć to nie NLS)
NLS trwa za krótko by dać silne podstawy, jeśli chcesz je wyrobić to musisz samemu poćwiczyć.
Jeśli podczas rozmowy kwalifikacyjnej drżącym głosem powiesz kwotę jaką chciałbyś dostać to mało kogo przekonasz, że jesteś jej warty mimo językowej poprawności.
Wracając jednak do tematu, jeśli uważasz, że NLP działa to NLS także, bo to te same techniki (a te i tak najlepiej oceniać po przetestowaniu).
Dla mnie lepiej, że ludzie uważają, że NLS nie działa... a PUA nie istnieją, mniejsza konkurencja.
Wolność słowa, wolność myśli. To moje zdanie. Twoje oczywiście może być inne i to jest świetne bo każdemu z nas pozwala poznać inny punkt widzenia, a to może niesamowicie rozwijać.
PozdrawiamRoman Torkowski edytował(a) ten post dnia 15.07.08 o godzinie 22:27
- 1
- 2
- 3
- Następna »