Wypowiedzi
-
Jeśli to mogłoby w czymkolwiek pomóc, oferuję moje materiały zgromadzone na prowadzonym przeze mnie blogu dot. ewluacji: http://ewaluacja.wordpress.com/
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Litwa
-
W ramach subwątku "ku przestrodze" ostrzegam przed nowym kebabem w Rynku. I nie o jedzenie tu chodzi, ale o stosunek do klienta. Na zamówione i opłacone frytki czekałem 25 minut, a kiedy zorientowałem się, że nie są w ogóle przygotowywane, poprosiłem o zwrot 4 złotych pięćdziesięciu groszy. Osoba podająca się za właściciela lokalu odmówiła, stwierdzając, że to "niemożliwe". Właściwie to nie wiem, czy jest sens ostrzegać, bo z takim stosunkiem do biznesu daleko ów "właściciel" nie zajedzie. A szkoda, bo to jedyny kebab w mieście z baraniną AFAIK.
-
Osobiście wspominam bardzo dobrze moje samochodowe wyprawy do Lwowa. Wystarczy pamiętać o kilku prostych sprawach:
-żadnych kompromisów z pogranicznikami i policją drogową (nie akceptuję żadnych wymyślanych na poczekaniu łapówek, podatków etc, zawsze działa)
-trzeba uważać na wysokie krawężniki w mieście i zły stan dróg
-należy się przyzwyczaić do tego, że Lachów (polskie rejestracje) nie traktuje się tam w uprzywilejowany sposób
- klaksonu używamy tak, jak miejscowi, czyli zwykłego instrumentu komunikowania o swojej obecności
- światła na skrzyżowaniach są często traktowane umownie przez pieszych i kierowców
Ogólnie, jest bardzo miło, w porównaniu z taką na przykład Rumunią. Wystarczy patrzeć na innych i robić to, co Rzymianie (Lwowiacy).
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Litwa
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Góry
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Białoruś
-
Radosław Kuleszewicz:
Radek Oryszczyszyn:
Pomysł fajny, ale żubr jest symbolem kompletnie nie do przyjęcia przez Łomżę i Suwałki. Logo powinno łączyć, a ten żubr dzieli i stawia te miasta na upośledzonej pozycji.
Radek, masz jakiś pomysł na znak, który łączyłby trzy regiony podlaskiego? Może coś trójlistnego? Albo może jakiś trop kresowy, np. obwarzanek Piłsudskiego? :D
Logo nie musi pokazywać niczego konkretnego. Na przykład logo podkarpackiego to zielony ptaszek. Jeśli logo podlaskiego miałoby cokolwiek przedstawiać, mogłyby to być na przykład trzy rzeki związane z regionem: Bug, Biebrza i Narew. Pomysłów jest wiele, żubr jest najgorszy z możliwych.
-
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Białoruś
-
Piotr Tereszczak:
Ludzie a czy można zrobić taką ankietę i potem pobrac wyniki i to wszystko za darmoszkę????? Nie znam się na tym ale przecież mozna zyc z reklam.
Witam. Polecam opensource'ową i całkowicie darmową platformę LimeSurvey.
http://limesurvey.org/
Posiada ona funkcjonalność porównywalną z płatnymi serwisami. Jedyne, co potrzeba, to odrobina miejsca na serwerze. Nie mam wielkiego doświadczenia w stosowaniu tego narzędzia, zrobiłem nim tylko dwa badania do tej pory, ale jak na razie jestem zachwycony.
Chętnie udzielę podstawowych informacji o LimeSurvey, w razie potrzeby.
Pozdrawiam.
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Andrzej Stasiuk
-
Obecnie piję na przemian CBSé ziołowo-miętową (to raczej po południu), a na codzień, szczególnie o poranku, zwykłe Pajarito, którego zawsze muszą być co najmniej dwa kilogramy na zapas. Od pewnego czasu mam taki sposób: jedna stała yerba na codzień i jedna nowa, której jeszcze nie próbowałem.
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Andrzej Stasiuk
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Litwa
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Andrzej Stasiuk
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Fundusze Europejskie
-
-
Kinga Kalinowska:
Gdzie można kupić yerba mate? Zarówno przez internet, jak i w zwykłym sklepie.Mnie osobiście szczególnie interesują "zwykłe sklepy", gdzie można ją dostać bez czekania na listonosza z paczuszką :) Wiadomo, na Allegro np. wybór spory, ceny atrakcyjne, ale gdzie szukać mate gdy przyciśnie potrzeba?
Z tymi "zwykłymi" sklepami jest spore ryzyko, szczególnie jeśli yerby poszukują osoby nie zaznajomione z realiami polskiego rynku YM. Byłem dzisiaj na zakupach w centrum handlowym i w jednym z punktów sprzedających herbatę zauważyłem półkę z YB i akcesoriami do niej. 2 kilogramowa paczka Amandy kosztowała tam ponad 100 złotych! Ceny YM w Polsce stoją na głowie, nawet tam, gdzie jest najtaniej, czyli w sklepach internetowych, yerba jest o około 1/3 droższa niż na Zachodzie... Jeśli jednak miałbym polecać miejsce kupowania YM, to zdecydowanie sklepy internetowe oraz przyklejone do nich kilka forów, takich jak na przykład http://www.yerbamateforum.pl/ ,gdzie jest w miarę autentycznie i fachowo. Pozdrawiam.
-
Tomasz Hałka:
Na koniec mam pytanie do doświadczonych: jak odmierzacie temperaturę wody po zawrzaniu? Nie mam termometru jeszcze i zakupię go później a chciałbym nie sparzyć Yerby. Po zagotowaniu jak przeczytałem czekam 10 minut i zalewam wtedy. Czy to dobry sposób czy macie inny?
Osobiście używam specjalnego termometru do herbaty, ze skalą od 1 do 100 stopni. Można go kupić w większości supermarketów. Jak nie mam przy sobie termometru, to też nie ma problemu: z YM jest tak, że błędem jest sparzenie jej, bo wtedy jest po prostu gorzka. Nie ma jednak czegoś takiego jak zbyt niska temperatura dla yerby. Przecież terere zalewa się zimną wodą i pije na zimno, i również wtedy ziele oddaje "moc". Dlatego jeżeli nie mam przy sobie termomentru, sprawdzam temperaturę "na oko", a właściwie - "na palec" dbając o to, aby nie była zbyt gorąca. Wiem, że wśród polskich smakoszów yerby jest sporo ortodoksów przywiązanych mocno do tych 75 stopni. Według mnie to przesada. Tym bardziej, że wrzątek po 10 minutach może mieć i 95 stopni, i 50, w zależności od temperatury otoczenia, naczynia itd. Najlepiej po prostu włożyć do wody palec i sprawdzić organoleptycznie. Pozdrawiam!
- 1
- 2
- Następna »