Wypowiedzi
-
To ja może zbiorę do kupy kilka zalet gtalk. :)
- brak reklam ;)
- przesyłanie plików drag'n'dropem (często nawet nie trzeba go odbierać, bo zaraz widzimy w oknie rozmowy miniaturkę)
- zdjęcia osób (to bardzo pomaga, o wiele lepiej prowadzi się rozmowę widząc uśmiechniętą twarz rozmówcy, poza tym szybciej wyszukać na liście osobę po zdjęciu niż po nazwie)
- historia chatów w gmailu (niezależnie na jakim komputerze się rozmawia)
- praktycznie bezawaryjna praca (nie jak gadu-padu)
- łączenie i minimalizowanie okien rozmowy, co znacznie oszczędza miejsce na pulpicie i pasku
- błyskawiczne powiadamianie o nowej poczcie (zanim ktoś zdąży mnie poinformować, że coś wysłał, ja już o tym wiem!)
Przeszkadzał mi bardzo brak rozmów konferencyjnych, ale w końcu wczoraj wprowadzili i to. Na razie tylko w kliencie www i google gadgets, ale pewnie już niedługo w samym gtalku.
Tak więc błędne jest myślenie, że to kolejny klient jabbera, że można zainstalować sobie np. psi. Inne klienty jabbera nie mają powyższych zalet.
Na szczęście większość moich znajomych przesiadła się już na gtalka. Stał się on też u mnie komunikatorem firmowy.
Pozdrawiam!
-
W najbliższym czasie mam nadzieję popełnić kilka wpisów na blogu, niestety czasu jak na lekarstwo. :) Ogólnie rewelacja, choć nie mam z czym tego porównać. Dużo zaawansowanych sesji z osobami które są twórcami tego na czym pracujemy, wszystko zorganizowane ze sporym rozmachem. Mam nadzieję, że za rok też uda mi się pojechać.
-
-
-
Krzysztof Z.:
i tak dobrze, że nie używa googlesrajtaśmy :P
Googlesrajtaśma to na pewno byłby pełen wypas:
- była by darmowa,
- jej długość stale by rosła,
- była by jeszcze prostsza w obsłudze,
- zapamiętywała by na ile ją składasz kawałków,
- mógłbyś jej używać niezależnie od ubikacji, w której się znajdujesz,
- istniała by Googlesrajtaśma mobilna (dla podróżnych),
- mógłbyś wykupić dodatkową długość i współdzielić ją z Googleręcznik,
- Twoi znajomi byli by informowani o nowych "wpisach".
Aż strach pomyśleć o Googlesrajtaśmie 2.0.
Swoją drogą google było już bardzo blisko tych klimatów: http://www.google.com/tisp/ ;)
-
Tomasz Bar:
Nie oszukujmy się, serwis przecietny ale wycena gigantyczna.
Serwis zawsze można zmienić. Liczy się to, jaką skupia społeczność. 500mln odsłon miesięcznie, 8tys nowych użytkowników dziennie... te liczby robią wrażenie. Fakt, serwis nie jest zbyt przyjazny, ale mimo tego odzyskałem dzięki niemu kontakt z wieloma znajomymi. Wielkie gratulacje dla autorów.
Tak w ogóle tego typu rzeczy dają człowiekowi motywację do działania. Pokazują, że można w bardzo krótkim czasie zarobić sporo pieniędzy i zrobić coś wartościowego. Ja wciąż szukam tego "milionowego" pomysłu. :)
-
Witam,
Dość przypadkowo stałem się posiadaczem kursu SUSE Linux Enterprise Server 10 Administration. Jako, że nie jestem nim zainteresowany, mam pytanie, czy tego typu pakietem jest jakiekolwiek zainteresowanie, ile może on być wart i oczywiście czy są jacyś zainteresowani kupnem?
Komplet zawiera:
- DVD SUSE Linux Enterprise Server 10 Administration - course 3072,
- DVD SUSE Linux Enterprise Desktop 10,
- DVD SUSE Linux Enterprise Server 10,
- Książka SUSE Linux Enterprise Server 10 Administration,
- Książka SUSE Linux Enterprise Server 10 Administration Workbook.
Przepraszam niezainteresowanych za spam.
-
Witam,
Dość przypadkowo stałem się posiadaczem kursu SUSE Linux Enterprise Server 10 Administration. Jako, że nie jestem nim zainteresowany, mam pytanie, czy tego typu pakietem jest jakiekolwiek zainteresowanie, ile może on być wart i oczywiście czy są jacyś zainteresowani kupnem?
Komplet zawiera:
- DVD SUSE Linux Enterprise Server 10 Administration - course 3072,
- DVD SUSE Linux Enterprise Desktop 10,
- DVD SUSE Linux Enterprise Server 10,
- Książka SUSE Linux Enterprise Server 10 Administration,
- Książka SUSE Linux Enterprise Server 10 Administration Workbook.
Przepraszam niezainteresowanych za spam.
-
Jak sama nazwa wskazuje, każde miejsce poza polem golfowym jest odpowiednie. Tylko po co ten instruktor? ;) Im mniej wiedzy tym większa satysfakcja po oddaniu pierwszego "soczystego" strzału. :) Na początek polecam piłkę tenisową i jakiegoś drivera. :) Można kupić na allegro za kilkadziesiąt zł. A jeżeli chodzi o technikę, to uczmy się od najlepszych...
:)
-
-
Małgorzata Nieciecka gg:2913880:... a na zasadzie IVR. Dostajesz kod, dzwonisz, wstukujesz w klawiaturę. Uruchamia sie skrzynka. Nagrywasz się /20 sekund max/ Skrzynka jest na serwerze, a nagranie jest automatycznie optymalizowane i zapisywane.
Na pewno by się tak dało, jednak to już czysta telekomunikacja (trochę to wykracza poza moje kompetencje) i nie jest to już tak proste rozwiązanie jak sugerowałem. Poza tym wydaje mi się, że więcej ludzi boi się dzwonić na podejrzane numery telefonów, niż nie ma mikrofonu. :)
Paweł Woszkowski edytował(a) ten post dnia 23.02.07 o godzinie 19:54
-
Małgorzata Nieciecka:a myśli Pan, że bez mikrofonu, a przez telefon ten pomysł też jest do zrealizowania?
Na pewno jest. Był taki serwis http://www.linkiem.com/2007/01/03/elfyourselfcom/ (niestety już nie działa i tu są tylko jego printscreeny). Tam można było nagrać dźwięk przez telefon. Działało to jednak tylko na terenie USA, bo w ich przypadku wymagało pewnie jakiś umów z operatorami. Teoretycznie można by to zrobić bez umów, podpiąć do telefonu jakieś urządzenie, które zgrywało by dźwięk dzwoniących, ale wtedy często linia była by zajęta. :P
-
Zrobiliśmy taką "szafę grającą".
http://www.orgazma.pl -> nagrywarka orgazmów :P
Wystarczy mikrofon i flash żeby się nagrać.
-
-
-
No to ja zacznę... niestety od krytyki.
Przyznam, że trochę mnie zdołowała wiadomość o powstaniu takiego serwisu, bo sam przymierzałem się stworzyć coś fajnego z aplikacją do uploadu. No ale trudno. :) No więc założyłem sobie konto na foto.onet.pl... i po 3 dniach przeniosłem się na picasę. Dlaczego?
Przede wszystkim szedłem do znajomego i chciałem mu pokazać moje zdjęcia. Tylko jak?? Jest tam teraz jakaś wyszukiwarka. Wpisuję swojego maila na onecie... nic. Wpisuję onetid... nic. Wpisuję w końcu Paweł (tak nazwałem użytkownika)... ponad 1200 wyników. Ehh, poddaję się. :) Jedyne rozwiązanie to zalogować się na jego kopie do mojego konta... co nie za bardzo mi się podoba. Wiadomo, jakieś zapamiętywanie haseł, itd. Więc tutaj polecam rozwiązanie picasy z łatwymi adresami do profili użytkowników.
Druga sprawa to upload zdjęć. Picasa mnie rozpieściła. Upload zdjęć to po prostu zaznaczenie kilku miniaturek i naciśnięcie jednego klawisza. Każde inne rozwiązanie będzie dla mnie teraz kłopotliwe.
Świetna rzecz w picasa to buforowanie kolejnych zdjęć.
Lepszy od picasy jest natomiast aspekt społecznościowy. Wchodzę na foto.onet.pl i po prostu klikam od zdjęcia do zdjęcia... i już mam zajęcie. :)
-
Łukasz Z.:
Hehe, na szczęście chyba nie można nakładać mandatów jak fotoradar nie jest oznakowany. Znaki są od wczoraj, więc może jeszcze nie nazbierałeś tylu punktów. :P
A ta rewelacja skąd ? Jakieś źródła ? Pierwsze słyszę.
To chyba dotyczy fotoradarów zamontowanych na stałe. Nie tych rozkładanych "okolicznościowo".
-
Rafał Mociak:Rewelacja... a podobno postawli w tunelu na początek ostrzejsze ograniczenie prędkości żeby "kierowcy przyzwyczaili sie do wolniejszej jazdy" :-)
Ciekawe czy jeszcze mam prawo jazdy :-)
Hehe, na szczęście chyba nie można nakładać mandatów jak fotoradar nie jest oznakowany. Znaki są od wczoraj, więc może jeszcze nie nazbierałeś tylu punktów. :P
-
-
"Dobra wiadomość Kaczyński został wybrany na drugą kadencje"
LUB
"Zła wiadomość Kaczyński został wybrany na drugą kadencje"
LUB
[...]
Hehe, nie wiem czy bardziej to grozi maszynom czy ludziom. :D Ale oczywiście masz rację... musi być wiele źródeł i zapewne będzie. Może google będzie tylko agregatorem newsów. :)
- 1
- 2
- Następna »