Wypowiedzi
-
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Bezpłatne porady prawne
-
Michał K.:
Oskar Jarczyk:
True story:
Pewien bezkonfliktowy Pan złożył w tym roku do Aster deklarację o nieprzedłużaniu umowy. Umowa wygasa, a po miesiącu przychodzi nota obciążeniowa
Pismo od Aster:
"W związku z wcześniejszym rozwiązaniem umowy promocyjnej obciążamy Państwa roszczeniem odszkodowawczym w wysokości 41,84 zł"
(w tym za usługę TELEWIZJA) 20,92 zł
(w tym za usługę TELEWIZJA) 20,92 zł
Jak teraz czuje się ta osoba ? Zapewne smutno.. Bo zamiast zarabiać pieniądze musi iść do salonu i prosić się, by nie zabierano jej bezpodstawnie pieniędzy..
Już za UPC załatwiłem to jednym telefonem.
Niestety, dalej chcą pieniądze
Zadzwoniłem do windykacji, konsultantka powiedziała że umowa została zerwana miesiąc przed, i trzeba zapłacić.
Tym bardziej mnie to dziwi, bo byłem dobrym klientem. Na co komu czarny marketing?Oskar Jarczyk edytował(a) ten post dnia 27.04.12 o godzinie 20:59
-
-
-
True story:
Pewien bezkonfliktowy Pan złożył w tym roku do Aster deklarację o nieprzedłużaniu umowy. Umowa wygasa, a po miesiącu przychodzi nota obciążeniowa
Pismo od Aster:
"W związku z wcześniejszym rozwiązaniem umowy promocyjnej obciążamy Państwa roszczeniem odszkodowawczym w wysokości 41,84 zł"
(w tym za usługę TELEWIZJA) 20,92 zł
(w tym za usługę TELEWIZJA) 20,92 zł
Jak teraz czuje się ta osoba ? Zapewne smutno.. Bo zamiast zarabiać pieniądze musi iść do salonu i prosić się, by nie zabierano jej bezpodstawnie pieniędzy..
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Bezpłatne porady prawne
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Bezpłatne porady prawne
-
-
Rzeczywiście, wczoraj nie było możliwości wyboru Polski.
Ktoś wie, czy można sprzedawać apki, wpisując w danych działalność gospodarczą posiadaną za granicą ? Jednak korzystając z polskiego adresu IP ? Czy są też jakieś inne zaostrzenia, które nie pozwolą Polakowi sprzedawać apek w markecie, nawet jeżeli będzie się rozliczał w innym kraju ?Oskar Jarczyk edytował(a) ten post dnia 15.02.12 o godzinie 10:57
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Projekty start-up
-
Drodzy znajomi, szukam pracy na stanowisku młodszego programisty C# / Java / Android, oferty proszę wysyłać prywatna wiadomością a ja odpisze : )- 7.02.2012, 10:35
Pokaż wszystkie 1 komentarz -
Wróciłem z 3 tygodniowego pobytu. Kuala Lumpur, Langkawi (tutaj najdłużej - 11 dni), Penang, Cameron Highlands. Zauważyłem, że te 4 miejsca to jedna z najczęściej wybieranych kombinacji przez turystów ;) Najmilej wspominam wypoczynek na Langkawi i zwiedzanie architektury miasta George Town, posiłki poza miastem - na całej wyspie Penang oraz przy drodze w Langkawi (podróżując skuterem) - "street food" moim zdaniem króluje, po 2 czy 3 razie człowiek przestaje się bać jadać w miejscach dla tubylców :) Wrzucę wkrótce jakieś zdjęcia.. Następny cel - Perhentian Islands, teraz niestety na wschodnim wybrzeżu sezon monsunowy : (
Co mnie mile zaskoczyło:
+ uprzejmość oraz chęć pomocy
+ wszechobecna znajomość angielskiego, w różnym mniejszym czy większym stopniu
+ to, w jaki sposób wiele kultur może współżyć ze sobą w pokoju
+ rewelacyjna pogoda
+ fauna i flora
+ kokosy wszędzie dobre i smaczne
+ owoce
Zaszokowało:
- chyba nic, może rewelacyjne jedzenie - zupełnie inne smaki, a po powrocie do Polski wszystko wydaje się jałowe, bez smaku :X człowiek szybko uświadamia sobie dlaczego noże w Malezji nie są potrzebne : ) oraz dlaczego flaga Malezji jest taka a nie inna :)
Lekko zawiodło:
--- ceny nastawione dla turystów, z każdym rokiem wyższe i wyższe, w innych miejscach ceny cywilizowane : )
-- elitarność niektórych miejsc, wydzielanie plaż jako prywatnych, Tanjung Rhu w Langkawi podzielony na 2 części i chamska ochrona hotelu w pobliżu
- trudności z wynajęciem skutera, wymagane jest jakiekolwiek prawo jazdy, wypożyczyłem bez, trzeba mieć "chody" na miejscu : )
-- postępująca urbanizacja Langkawi
Zniesmaczyło:
- kieszonkowcy w KL, pierwszy raz w życiu, aczkolwiek wszystko odzyskałem samodzielnie w przeciągu 2 minut
- to, w jaki sposób ludzie wchodzą do pociągu i do komunikacji miejskiej, zero ustąpywania miejsca dla starszych i ślepych, robienia przestrzeni w godzinach szczytu
Takie moje zdanie, jako że mam tam krewnych, będę jeszcze wracał do MY : )
Z rozmów:
- Teksi? Teksi?
- No, thank you.
- Why no teksi ?!!!
- Where are you from ?
(pytanie obowiązkowe kierowane do każdego turysty, w prostszej wersji: Country? Country ?)
- From Poland.
- Hmmm.
czasem mozna uslyszec: There is snow time now, yes ?
potem: There are now holidays there ? how long is your holiday ?....
Co ciekawe, najwięcej rodaków spotkałem w Cameron Highlands, ale może dlatego, ze to małe miejsce, wszystkie hotele obok siebie..Oskar Jarczyk edytował(a) ten post dnia 24.01.12 o godzinie 18:32
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Praca dla studenta
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy IT – Praca dla osób z charakterem
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy IT – Praca dla osób z charakterem
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy IT – Praca dla osób z charakterem
-
-
-
Ciekawe są te opinie. Większość moich znajomych w Warszawie w pierwszej pracy nie dostała więcej niż 2000-2200 zł netto (programiści, projektanci, młodsi analitycy). Żeby dobić do 5000 brutto trzeba już na studiach przepracować z 2 lata. Wystarczy spojrzeć na ilość wysłanych CV na jedno ogłoszenie programistyczne (~50-100), by się przekonać, ze brak informatyków w Polsce jest mitem.