Reklama: Analiza SWOT Twojej strony GRATIS
Natalia Błaszczyk

offline

Natalia Błaszczyk

graphic design, motion graphics

Wypowiedzi

  • Natalia Błaszczyk
    Wpis na grupie Design w temacie Rzeczywistosc grafika w Polsce
    6.09.2011, 03:06

    Nie wiem, w którym kraju "rzeczywistosc grafika" jest najlepsza, ale wiem, ze takze nie w Portugalii ;P Co prawda kraj bardziej estetyczny, ale sytuacja na rynku pracy jest masakryczna. W ostatnich latach modnie bylo studiowac design, pootwieralo sie mnostwo prywatnych kursow i szkol, powodzeniem ciesza sie nawet te bez akredytacji (reklamuja sie, ze nie obchodza ich programy ministerstwa, bo zalezy im zeby ludzi faktycznie czegos nauczyc - a ludzie na to ida, bo w panstwowych uczelniach poziom jest niski). Efekt jest taki, ze dziki tlum ludzi poszukuje pracy w branzy, i nawet jesli 75% ma kiepskie portfolio, to i tak statystycznie rzecz biorac zdarzy sie wiecej niz w Polsce dobrych grafikow i ciezej sie wyroznic na tym tle.
    Drugi gwozdz do trumny to program stazowy wspolfinansowany przez panstwo - firma zatrudniajacego stazyste na 9 miesiecy ponosi tylko polowe kosztow jego zatrudnienia, bo reszte pokrywa panstwo. Pensja stazowa to niecale 700€ (przy wyksztalceniu wyzszym), co w tym kraju pozwala nie umrzec z glodu i oplacic pokoj, ale nic wiecej.
    Majac wiec do dyspozycji tabun designerow i program stazowy, pracodawcy nie kwapia sie do zatrudniania ludzi na umowe o prace, moga sobie co 9 miesiecy brac nowego stazyste, jakosc jego pracy w tym momencie jest mniej istotna (a i tak moga wybierac sposród najlepszych, a nawet sredniacy beda flaki z siebie wyprowac zeby udowodnic, ze warto im dac prace i po stazu).
    Przegladajac ogloszenia o prace w branzy, jakies 90% dotyczy stazow.
    Najdramatyczniej jest jak juz sie staz ukonczy, bo z programu mozna skorzystac tylko raz. Wpada sie wtedy w dziure pomiedzy stazysta a senior designerem. Grafikow z rocznym stazem nikt nie chce, bo mozna miec tanszego stazyste, a na wyzsze stanowisko taki "roczniak" sie jeszcze nie nadaje.
    Przez to znam ludzi, ktorzy pracuja za 200€ miesiecznie, byle by tylko nie wypasc z obiegu i miec cos wiecej w CV, oczywiscie mieszkajac do trzydziestki u rodzicow, lub gdzie indziej, ale na ich koszt. Niektorym nie chce sie harowac za 200€, wiec ida na kolejny kurs (placa oczywiscie rodzice). Jak juz ktos znajdzie prace, to pracuje na umowe o dzielo, na etacie, z nadgodzinami, bez zadnych pracowniczych przywilejow w stylu platego urlopu czy zwolnienia lekarskiego.Natalia Błaszczyk edytował(a) ten post dnia 06.09.11 o godzinie 03:14



    Zgłoś | Cytuj

  • Natalia Błaszczyk
    Wpis na grupie Design w temacie Rzeczywistosc grafika w Polsce
    21.08.2011, 22:52

    zgadzam sie z przedmowczynia, praca grafika w Polsce w porownianiu z praca w USA moze okazac sie szokiem ciezkim do zniesienia :D
    jak chcesz przyleciec do Europy, to najlepiej do Wielkiej Brytanii



    Zgłoś | Cytuj

  • Natalia Błaszczyk
    Wpis na grupie Freelance w temacie Zlecenie dla klienta z Australii
    18.07.2011, 11:30

    Czesc,

    czy ktos ma moze doswiadczenia w pracy z klientami z Australii? Chodzi mi o rozliczanie podatkowe z tego tytulu, o to jaka umowe powinno sie podpisac, jak najlepiej dokonac platnosci (np. biorac pod uwage przewalutowanie)? Nie prowadze dzialanosci gosp., do tej pory pracowalam na umowy o dzielo, ale tylko z klientami z Polski.

    pozdrowienia!



    Zgłoś | Cytuj

  • Natalia Błaszczyk
    Wpis na grupie Akademia Sztuk Pięknych w Łodzi w temacie Tablet Wacom Intuous 3 A4, stan jak nowy - sprzedam

    Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Akademia Sztuk Pięknych w Łodzi

  • Natalia Błaszczyk
    Wpis na grupie Agencje interaktywne w temacie Kreatywne podejście do CV a skuteczność
    8.02.2010, 18:39

    czasem nawet oryginalne CV nie poskutkuje... jak szef nie potrzebuje kolejnych pracowników.
    Kiedyś w pracy do działu grafików, w którym byłam, sam szef przechodząc podrzucił nam CV, które właśnie przyszło pocztą. To było kartonowe pudełko od leku, w środku buteleczka jak na tabletki, wokół niej złożona i zawinięta instrukcja, a w buleteczce dwie pastyki - czerwona i niebieska. Prz drugim rzucie okiem zauważyliśmy, że kartonowe pudełko nie ma nazwy leku, tylko imię i nazwisko, a instrukcja to napisane CV poukładane w działy typu "skład" "zalecenia" "przeciwskazania" itd. I oczywiście nawiązanie tymi dwiema tabletkami do Martixa w stylu "szefie dokonaj wyboru - czy mnie zatrudnisz"
    Bardzo pomysłowe to było i nieco zżółkliśmy z zazdrości.... ale szef już dawno był przy swoim biurku i pewnie już zapomniał o tej nietypowej przesyłce...
    ;)



    Zgłoś | Cytuj

  • Natalia Błaszczyk
    Wpis na grupie Design w temacie Adobe CS4 -kupic w Stanach?
    8.02.2010, 18:13

    dzięki za odp :) Też właśnie tak myślałam, że dystrybucja zachodzi w USA, bo sklep znajduje się w USA, a to, jaki adres jest kupującego nie ma znaczenia. Ale co do faktury - na któryś forum ktoś napisał,że w Polsce jednak faktura jest najbardziej "twardym dowodem" na to, że oprogramowanie jest legalnie na ciebie - że jak faktura jest na kogoś innego, to się będą czepiać, poza tym w licencji adobe też jest napisane, że produkt ma być używany przez nabywcę, że nabywca nie może go odsprzedawać ani nawet oddawać innym. Co prawda jest póżniej napisane, że można swoją licencję odstąpić komuś innemu, ale to wszystko jest dla mnie nieco niejasno opisane...

    mapple.com - nieźle, nie widziałam tych produktów w polskim sklepie taniej. Ale niestety nie mam Maca, tylko PC.

    czy ktoś z Was zakupił adobe w jakimś sklepie internetowym z USA? bo ja znalazłam ceny podejrzanie niskie, np tu:
    http://www.futursoftsolutions.com/catalog/product_info...
    http://www.discountmountainsoftware.com/adcrsu4prprf.html
    czy to nie jakieś przekręty?Natalia Błaszczyk edytował(a) ten post dnia 08.02.10 o godzinie 18:14



    Zgłoś | Cytuj

  • Natalia Błaszczyk
    Wpis na grupie Design w temacie Adobe CS4 -kupic w Stanach?
    4.02.2010, 10:25

    Paweł Komarnicki:
    Zanim kupicie oprogramowanie w Stanach poproście o informację co znajduje się na nalepce ""Only for distribution in", są 2 opcje: EMEA (Europe+Africa+Middle East) i USA+Canada

    na moim jest obszar EMEA z infromacją "Not for distribution in Asia Pacific or North America", więc zakładam, że analogicznie "Not for EMEA" jest w wersji USA+Canada kupowanej w stanach

    Z tego co wiem, niestety ta nalepka musi być zgodna lub oprogramowanie będzie nielegalnie kupione/sprzedane i lipa

    właśnie - zastanawiam się, czy to w porządku jeśli kupię przez znajomego (było tym wcześniej, że to legalne), który mieszka w USA, ale dane na fakturze będą moje, czyli adres polski - to czy to nie jest dystrybucja do Europy?



    Zgłoś | Cytuj

  • Natalia Błaszczyk
    Wpis na grupie Design w temacie jaka cena za minutową anuimacje 2d?
    24.01.2010, 15:42

    mimo wszystko będę się upierać, że powinny być jakieś minimalne stawki - bo potem ludzie narzekają, że "ci studenci psują rynek, bo robią coś za 5zł żeby mieć na piwo"...
    owszem, mogę policzyć ile godzin pracowałam nad projektem, ale skąd mam wiedzieć ile się bierze za godzinę? w internecie można znaleźć informacje o przeróżnych kwotach, przy czym co chwila jest komentarz o niedocenianiu, psuciu rynku i zjadliwe posty o tym jakich to bzdurnych wyobrażeń nie mają klienci na temat opłacania grafików

    no ale widzę, że tutaj też dyskusje na ten temat są mało sensowne, konkretne dane czy przykłady pojawiają się rzadko..



    Zgłoś | Cytuj

Wyślij zaproszenie do