Poszukujemy kreatywnych - co to właściwie oznacza?
"Poszukujemy zdolnych i kreatywnych" - niemal w każdym ogłoszeniu o pracę pojawia się wymóg kreatywności. To pusty frazes czy naprawdę potrzebna umiejętność? I czy kreatywności można się nauczyć?
- W wielu sytuacjach trudno byłoby się obejść bez kreatywnego myślenia - przyznaje Izabela Białokur, specjalistka HR i dyrektor generalny firmy CEE'Concept Centrum Wsparcia Biznesu. - Marketing, reklama, promocja, zarządzanie to najbardziej oczywiste przykłady. Ale kreatywnego myślenia oczekujemy też wszędzie tam, gdzie obok narzuconych ram, czyli uwarunkowań prawnych czy budżetowych, najbardziej liczy się, "co" i "jak" zrobić.
- Kreatywne myślenie przydatne jest we wszystkich dziedzinach życia, dlatego rozwijanie tej umiejętności można polecić każdemu - mówi Ewa Zygnerska, coach z firmy Be Your Best. - Szczególnie przydatne jest dla menedżerów, od których organizacje oczekują innowacyjnych rozwiązań i wdrażania częstych zmian, zwykle wyprzedzających potrzeby rynku. Z takim wyzwaniem łatwiej poradzi sobie menedżer, który stosuje techniki kreatywnego myślenia - i w pracy własnej, i w zespołowej.
Jak zdobyć pracę? Przeczytaj porady ekspertów
Za to Witold Kempa, prezes agencji interaktywnej Netizens Peppermint, nie wyobraża sobie zawodu, w którym kreatywność się nie przydaje. - Nawet patrząc na prace z pozoru proste, jakimi mogą wydawać się zajęcia biurowe - sposób układania i oznaczania dokumentów, korzystania z telefonów - widać, jak u wielu osób tworzy się duże pole do popisu dla tworzenia kreatywnych rozwiązań usprawniających procesy i wnoszących wartość do organizacji.
Czym w ogóle jest myślenie kreatywne? - To myślenie prowadzące do uzyskania oryginalnych i stosownych rozwiązań, zdolność tworzenia czegoś nowego - wyjaśnia Zygnerska. - Jest przeciwieństwem myślenia schematycznego, rutynowego. Każdy z nas ma taki dar.
Do czego konkretnie przydaje się kreatywność w pracy? - Prowadząc warsztaty dla liderów projektów, często wykorzystuję w nich ćwiczenie, w czasie którego trzeba zbudować stabilną konstrukcję z dużych klocków dla dzieci - opowiada Izabela Białokur. - Zazwyczaj wszystkie zespoły tworzą wtedy niesamowite budowle. Wykorzystują prawie wszystkie klocki, często kończą po ustalonym czasie i dmuchają na swoje wieże, kiedy te przechylają się niebezpiecznie w jedną stronę. Faktycznie, nie zdarzyły się nigdy dwie takie same konstrukcje. Ale też nigdy nie zdarzyło się, aby którykolwiek z zespołów postawił na stole tylko jeden klocek i powiedział: "To nasza wieża".
A okazuje się, że to mogłoby być najlepsze i najbardziej kreatywne rozwiązanie. - Przekładając to ćwiczenie na realia biznesowe, po pierwsze: w poszukiwaniu kreatywnych rozwiązań nie chodzi o powielanie schematów, tylko o wyjście poza nie i znalezienie czegoś zupełnie innego, nowego, jakiegoś elementu zaskoczenia, inspiracji - tłumaczy Białokur. - Po drugie: czas jest zawsze w cenie - postawienie jednego klocka na stole zajmuje sekundę, zbudowanie wieży z kilkudziesięciu klocków trwa o wiele dłużej. A przecież zarówno jeden klocek, jak i cała wieża są konstrukcją, czyli realizują cel ćwiczenia. Podobnie jest w biznesie, szczególnie gdy pracujemy w warunkach silnej konkurencji. Wtedy nie możemy sobie pozwolić na poszukiwanie kreatywnych, ale zbyt czasochłonnych rozwiązań. Po trzecie: zasoby. Jeden klocek a wszystkie klocki to kolosalna różnica. Tak samo jest z budżetem projektu czy własnego biznesu. Kreatywnie nie znaczy "w całości", a tym bardziej "z przekroczeniem". Każdy lubi widzieć oszczędności zamiast kosztów, firmy również. No i wreszcie stabilność konstrukcji - bez wątpienia jeden klocek nie ma szansy się przewrócić, natomiast im wyższa wieża, tym większe ryzyko. Proste rozwiązania w biznesie są na ogół cenione bardziej niż te na pozór bardziej okazałe, ale przez to trudne w realizacji, wdrożeniu czy też późniejszej zmianie - podsumowuje.
Tego typu ćwiczenia, jak również wiele innych metod i technik, służą rozwijaniu kreatywności. Ale czy to ma szanse się udać?
- Są osoby, które są bardziej kreatywne, i takie, które nie mają naturalnych predyspozycji w tym kierunku - mówi Białokur. - Są też tacy, którzy dopiero rozpoczynają karierę zawodową i jeszcze nie wiedzą, jaki jest ich potencjał w byciu kreatywnym ani też jak on może być wykorzystywany. Spotkania z coachem czy też udział w szkoleniach mogą tu bardzo pomóc. Na pewno nie powinno się ich uznawać za fanaberię.
Podobnie uważa Dariusz Kołota z firmy doradczej LeadArt. - Szybko zmieniające się środowisko biznesowe wymusza twórczy styl pracy - mówi. - Coraz częściej nie wystarczy rzetelnie i z zaangażowaniem wypełniać swoje obowiązki. O wiele ważniejsza jest umiejętność dostrzegania właściwych zadań i ich twórcza realizacja. Dlatego w wielu formach kreatywność stała się podstawową kompetencją wszystkich pracowników.
Jak tę umiejętność rozwijać? - Na szkoleniach możemy dowiedzieć się, jakie praktyki - indywidualne lub zespołowe - wspomagają dochodzenie do oryginalnych i twórczych rozwiązań problemów - tłumaczy Zygnerska. - Najbardziej znaną techniką kreatywnego myślenia w grupie jest burza mózgów. Stosuje się też techniki odwołujące się do wyobraźni i intuicji, jak wizualizacja, metafory, ruch w przestrzeni. W ten sposób coach otwiera nas na myślenie kreatywne, które uzupełnia myślenie logiczne. Pomaga to spojrzeć na omawiany temat z nowej perspektywy i znaleźć nowe możliwości działania.
Są też liczne strategie, które uwalniają twórczy umysł, podpowiadają, jak to wykorzystać w pracy, nauce oraz codziennym życiu.
Jednak nie wszyscy zgadzają się z tym, że kreatywności można nauczyć. Witold Kempa uważa, że kreatywnym albo się jest, albo nie. - Owszem, tę umiejętność można wzmacniać poprzez szkolenia, doświadczanie rzeczy nowych, wykraczających ponad przeciętność oraz utarte schematy myślenia, jednak jej wykształcenie od podstaw u osoby z natury biernej i wtórnej będzie raczej niemożliwe - mówi.
Jego zdaniem być może kreatywność to wrodzony talent, ale może też być efektem szczęśliwego, wolnego od przymusu dzieciństwa. - Jestem przekonany, że obecnie wyrządzamy dzieciom olbrzymią szkodę, wtłaczając je od najmłodszych lat w karby nauki trzech języków, dwóch sztuk walki, kółek wszelkiej maści, które zamiast rozwijać, bezwzględnie je przemęczają - mówi. - Dlatego zamiast ludzi z natury kreatywnych prawdopodobnie za chwilę będziemy dysponować kilkoma reprezentantami myślenia kreatywnego i całą rzeszą odtwórczych osób przygotowanych do pracy w korpobiznesie, a nie do kreowania rozwiązań zmieniających świat.
Żródło: gazetapraca.pl
Poszukujemy kreatywnych - co to właściwie oznacza?
"Poszukujemy zdolnych i kreatywnych" - niemal w każdym ogłoszeniu o pracę pojawia się wymóg kreatywności. To pusty frazes czy naprawdę potrzebna umiejętność? I czy kreatywności można się nauczyć?
- W wielu sytuacjach trudno byłoby się...
więcej »