Marcin Nowak

offline

Marcin Nowak

Rynki zagraniczne

Wypowiedzi

  • Marcin Nowak
    Wpis na grupie Wiadomości o Chinach w polskich mediach w temacie Burmistrz Łap chce wykorzystać współpracę polsko-chińską
    17.09.2009, 10:23

    Burmistrz Łap chce wykorzystać współpracę polsko-chińską

    http://lapy.podlasie.pl - 16-09-2009

    Burmistrz Łap wystąpił do Premiera Donalda Tuska z apelem o pomoc w tworzeniu miejsc pracy w Łapach, w związku z tworzeniem przez PKP Cargo spółki polsko-chińskiej.
    Burmistrz apeluje o uwzględnienie nieruchomości ZNTK Łapy, jako miejsca lokalizacji inwestycji w tym i innych przedsięwzięciach kapitałowych i przynoszących miejsce pracy zwalnianym pracownikom - pisze serwis gminy Łapy lapy.podlasie.pl.

    „Byłoby to nie tylko podyktowane ekonomią (dziś za bardzo małe pieniądze można wykupić od syndyka masy upadłościowej ZNTK bardzo dobry zakład, całkowicie wyspecjalizowany w remontach a nawet produkcji wagonów), ale i strategicznym myśleniem (byłby to zakład produkcji i naprawy taboru przy wschodniej granicy, w sytuacji, gdy coraz bardziej staje oczywiste, iż przez Polskę prowadzone będą na ogromną skalę kolejowe międzynarodowe przewozy na trasie Chiny - Rosja – Europa Zachodnia.
    Chiński tabor uzyska dzięki planowanej polsko-chińskiej spółce niezbędne certyfikaty do tej handlowej ekspansji, więc byłoby właściwe, aby nie działo się to przy likwidacji polskich zntk-ów, ale odwrotnie – z jak najlepszym ich wykorzystaniem” – czytamy w piśmie Burmistrza R. Czepe do Premiera D. Tuska. Pismo nawiązuje do informacji sprzed kilku dni, że polski narodowy przewoźnik kolejowy towarów, PKP Cargo, powołał wraz z chińską firmą China CNR spółkę z siedzibą w Szczecinie, która będzie produkować wagony towarowe na rynek polski i europejski, co miałby się odbywać przez montaż wagonów, które w częściach sprowadzane będą z Chin.

    http://logistyka.wnp.pl/burmistrz-lap-chce-wykorzystac...



    Zgłoś | Cytuj

  • Marcin Nowak
    Wpis na grupie Chiny Biznes 中波商务 w temacie Chiny na horyzoncie. Język mandaryński dominuje
    17.09.2009, 10:20

    Chiny na horyzoncie. Język mandaryński dominuje


    Singapur: Chiny na horyzoncie. Język mandaryński jawi się jako przyszłość kraju

    W singapurskiej dzielnicy Chinatown słychać prawdziwą kakofonię – mieszają się tu język mandaryński oraz język angielski. Tłumy ludzi kupują tutaj kadzidełka i owoce. To dary dla duchów składane w ramach Festiwalu Duchów Siódmego Miesiąca.
    Język angielski od bardzo dawna pozostaje czynnikiem spajającym zróżnicowaną pod względem etnicznym populację Singapuru. Teraz jednakże przywódcy tego państwa-wyspy, myśląc o przyszłości swojego kraju, zakładają, że pewnego dnia to język mandaryński stanie się dominującym językiem w Singapurze. Dlatego też coraz większy nacisk kładzie się na to, by tutejsi mieszkańcy należycie opanowali ten język.

    „Zarówno angielski, jak i mandaryński są ważne, ponieważ w różne sytuacje wymagają użycia innego języka. Teraz jednak mandaryński stał się ważniejszy,” uważa Eng Yee Lay, zakupowicz z Chinatown.
    Globalną recesją Singapur odczuł bardzo mocno. Dlatego też wzmocnienie więzi łączących ten kraj z Chinami stało się strategicznym imperatywem. Singapur chce wykorzystać do zwiększenia swoich udziałów w szybko rosnącej chińskiej gospodarce fakt, iż singapurska większość etniczna – Chińczycy – jest dwujęzyczna.

    „Wobec rosnącego znaczenia Chin na arenie międzynarodowej, chińscy Singapurczycy, którzy potrafią posługiwać się językiem mandaryńskim i znają chińską kulturę, będą mieli wyraźną przewagę przy pracy i innych interakcjach z mieszkańcami kontynentalnych Chin,” powiedziała w rozmowie z agencją Reuters Lim Sau Hoong, pani prezes Rady ds. Promocji Języka Mandaryńskiego.

    Sponsorowana przez rząd kampania promująca język mandaryński rozpoczęła się w 1979 roku. Miała ona na celu uczynienie z tego języka czynnika integrującego chińskie wspólnoty mieszkające w Singapurze. Społeczności te posługiwały się bardzo różnymi dialektami przejętymi po przodkach, którzy na wyspę tę przybyli z Chin w dziewiętnastym i na początku dwudziestego wieku.

    Integracja chińskiej większości w kraju, w którym mieszkają także dwie dość liczne mniejszości - malajska oraz indyjska – stała się priorytetem. Zaraz na początku Kampanii „Mów po mandaryńsku” zniechęcano etnicznych Chińczyków do posługiwania się ich bardzo popularnymi wówczas dialektami, takimi jak Hokkien.

    Jak wynika z rządowych statystyk, obecnie większość Singapurczyków posługuje się w domu właśnie językiem mandaryńskim. Wysiłki władz koncentrują się natomiast na poprawie płynności w posługiwaniu się przez obywateli mandaryńskim w mowie i w piśmie.

    „W perspektywie dwóch pokoleń, mandaryński stanie się naszym językiem ojczystym,” zapowiedział pierwszy premier Singapuru, Lee Kuan Yew, przy okazji otwarcia Kampanii „Mów po mandaryńsku 2009” na początku roku.

    Według jego wizji, Singapur miałby stać się dla Chin centralnym punktem w Azji Południowo-Wschodniej. Wobec faktu, iż Chiny zwiększają swoje zainteresowanie biznesowo-handlowe tym regionem, singapurskie firmy mogłyby wzmocnić w ten sposób swoją pozycję w Chinach, co dałoby im znaczną przewagę w stosunku do innych zagranicznych firm.

    Pomimo niewielkich rozmiarów demograficznych, Singapur już teraz jest trzecim największym inwestorem zagranicznym w Chinach. Jak wynika ze statystyk chińskiego rządu, w 2008 roku z Singapuru do Chin napłynęły bezpośrednie inwestycje zagraniczne o wartości 6,5 miliarda singapurskich dolarów, co oznacza wzrost o 40 procent w stosunku do 2007 roku.

    Od 1991 roku obroty handlowe pomiędzy tymi dwoma krajami wzrosły siedemnastokrotnie i w 2008 roku wynosiły 91,4 miliarda singapurskich dolarów (63,34 miliarda dolarów).

    HANDEL I WIĘZI KULTUROWE

    Singapur przeszedł długą transformację od lat siedemdziesiątych, kiedy to wykształcony na Uniwersytecie Cambridge Lee Kuan Yew pozostawał bardzo sceptyczny wobec projektów maoistycznych Chin w stosunku do regionu Azji Południowo-Wschodniej. Ówczesny premier Singapuru koncentrował swoje wysiłki na dbaniu o to, by tutejsi mieszkańcy posługiwali się przede wszystkim językiem angielskim. Jednocześnie rząd politykę zagraniczną opierał na sojuszu z antykomunistycznymi mocarstwami – Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią. Teraz, kiedy to Singapur szykuje się do upamiętnienia w przyszłym roku dwóch dekad oficjalnych stosunków z Chinami, około 20 000 Singapurczyków pracuje w Chinach, a firmy z obu państw realizują całe mnóstwo przedsięwzięć typu joint-venture.

    Jednym z nich jest budowa „eko-miasta” w Tianjin, w okolicach Pekinu. Projekty zakładają, że miasto to zasilane będzie energią ze źródeł odnawialnych i korzystać będzie z wody pozyskiwanej w drodze recyklingu. Dodatkowo zaplanowano wybudowanie rozległej sieci transportu publicznego.

    Goh Chok Tong, starszy członek singapurskiego rządu oraz szef Władzy Monetarnej, rozmawiał na temat projektu „eko-miasta” z chińskim premierem, Wen Jiabao, w trakcie wizyty w Chinach, która miała miejsce w zeszłym tygodniu.

    Wśród singapurskich firm inwestujących w Chinach znajdują się m.in. następujące koncerny: Keppel Corp, firma budująca offshorowe platformy wiertnicze, bank DBS, Hyflux, firma zajmująca się uzdatnianiem wody, Rotary Engineering oraz Raffles Education.

    CapitaLand, deweloper z Singapuru, planuje wybudowanie 58 centrów handlowych w 40 chińskich miastach. Przedstawiciele firmy poinformowali w tym miesiącu, że planują niemalże podwojenie wartości swoich aktywów w Chinach do wysokości 8 miliardów dolarów, czyli 45 procent wszystkich aktywów firmy.

    Singapur okazuje się być bogatym rezerwuarem mówiących po mandaryńsku menadżerów średniego i wyższego szczebla, którzy zatrudniani są przez koncerny międzynarodowe operujące w Chinach. Brak dostatecznej liczby wykwalifikowanych menadżerów w Chinach uniemożliwiał dotychczas ekspansję wielu zagranicznym firmom.

    ŁAGODZENIE RYZYKA

    Kryzys finansowy silnie uderzył w singapurską gospodarkę, która pozostaje uzależniona od eksportu. W 2008 roku roczna stopa wzrostu PKB spadła do zaledwie 1,1 procent, podczas gdy w latach 2004-2007 średnioroczna dynamika wzrostu gospodarczego wynosiła około 8,2 procent. Stopa bezrobocia znalazła się na najwyższym od pięciu lat poziomie. Wzmocnienie więzi z Chinami postrzegane jest w Singapurze jako sposób na złagodzenie ryzyka.

    Prognozuje się, że jeszcze w tym roku Chiny staną się największym rynkiem eksportowym Singapuru (dla towarów innych niż ropa naftowa), wyprzedzając pod tym względem Stany Zjednoczone, zauważa Irvin Seah, ekonomista z największego singapurskiego banku, DBS Group.

    „Posługujemy się sformułowaniem „China-ready”, co oznacza, że będziemy musieli po prostu rozwijać się wraz z nimi,” powiedział agencji Reuters Chong Lit Cheong, CEO IE Singapore, która to państwowa agencja promuje zagraniczne inwestycje singapurskich firm.

    „Dopóki w przewidywalnej przyszłości Chiny rosnąć będą w tempie 7 do 8 procent rocznie, będziemy kłaść szczególny nacisk na obecność na tamtejszym rynku.”

    Kiedy tylko Deng Xiaoping zdecydował się wprowadzić w Chinach gospodarkę rynkową, Singapurczycy byli jednymi z pierwszych inwestorów zagranicznych w tym kraju. Lee Kuan Yew, ówczesny premier Singapuru, a obecnie nadal członek rządu, odwiedza Chiny z częstotliwością prawie raz na rok.

    Po tym, jak w 1992 roku Deng polecił chińskim oficjelom, by „uczyli się od świata, a zwłaszcza od Singapuru, a nawet byli lepsi niż Singapur”, Chińczycy zaczęli masowo przybywać do tego państwa-miasta albo na wycieczki, albo na studia uniwersyteckie z zakresu prawa i administracji.

    Około trzech czwartych populacji Singapuru to etniczni Chińczycy. To daje wielu singapurskim biznesmenom sporą przewagę kulturową nad przedsiębiorcami z Zachodu. Tym niemniej rząd Singapuru cały czas stara się pogłębić zrozumienie chińskiej kultury i mentalności.

    „Posługujemy się wprawdzie tym samym językiem, ale na wiele spraw patrzymy zupełnie inaczej,” wyjaśnia Chong z agencji IE Singapore. „Kolejny krok to nauczenie się, jak patrzeć na Chiny z chińskiej perspektywy.”

    Business China, agencja pod patronatem Lee Kuan Yewa, ma za zadanie „przygotować od 20 000 do 30 000 dwujęzycznych i dwukulturowych Singapurczyków do tego, aby byli oni w stanie komunikować się efektywnie na chińskim rynku”.

    Eugene Aw, dwudziestodwuletni Singapurczyk, wiąże swoją przyszłość zawodową z Chinami. Aw skończył studia w Wielkiej Brytanii, a potem odrzucił ofertę pracy w dużym amerykańskim koncernie międzynarodowym.

    „Zdałem sobie sprawę, że Azja nie będzie na mnie czekać. Póki co planuję pozostać w Singapurze, aby zdobyć doświadczenie, nawiązać kontakty, a zwłaszcza zdobyć kapitał. Później zaś, jeśli mi się uda, przeniosę się do Chin.”

    Autor: Nopporn Wong-Anan

    Copyright Thomson Reuters 2009

    http://wiadomosci.onet.pl

    Więcej: http://biznesazja.bblog.pl



    Zgłoś | Cytuj

  • Marcin Nowak
    Wpis na grupie Chiny Biznes 中波商务 w temacie Chiński wzrost gospodarczy szansą dla innych krajów
    17.09.2009, 10:20

    Chiński wzrost gospodarczy szansą dla innych krajów

    PAP, mag

    http://gospodarka.gazeta.pl
    Gwałtowny wzrost gospodarczy w Chinach stwarza szanse dla innych krajów - uważa ekspert z brukselskiego instytutu studiów chińskich, z którym chińska agencja Xinhua przeprowadziła wywiad opublikowany w środowym wydaniu serwisu.

    Jonathan Holslag z think-tanku (BICCS) przy Uniwersytecie Vrije w Brukseli, komentator spraw międzynarodowych belgijskiej gazety "De Morgen" uważa, że transformacja, jaką przeszły Chiny, była najbardziej dramatycznym zwrotem gospodarczym ostatnich stuleci.

    Tym, co sprawia, że wzrost gospodarczy w Chinach ma charakter unikatowy, jest to, że "na bardzo wczesnym etapie uprzemysłowienia podejmuje się ogromny wysiłek, by wzrost ten był zrównoważony", by wprowadzać innowacje technologiczne i "dbać, by korzyści odnosiło więcej ludzi".



    Jak określa to belgijski specjalista, "Chiny usiłują dokonać w 100 lat tego, co Zachodowi zajęło przynajmniej 300".

    Gwałtowny rozwój Chin stwarza wielkie szanse dla innych krajów. "Chiny to szansa dla całej światowej gospodarki na dokonanie jakościowego skoku w przód" - powiedział Holslag.

    Wezwał on inne kraje do rozszerzania wymiany handlowej.

    Według niego wpływy polityczne Chin na światowej scenie zaczęły być odczuwane na przełomie wieku, a w widoczny sposób - od XXI w.

    Dzieje się to głównie ze względu na ich gospodarczą potęgę i "skuteczne strategie przekładania na postęp niedawnych zysków ekonomicznych, oraz szacunek, jaki budzi to u innych". "Chiny nie mogą sobie pozwolić na korzystanie ze swoich wpływów w agresywny sposób, ale będą musiały wykorzystać je do promowania międzynarodowych norm i zasad, które wiodą do dalszego postępu" - powiedział.

    "Wraz z wyłanianiem się (na arenie międzynarodowej) Chin, będą one napotykały coraz większy opór ze strony innych mocarstw - uważa Holslag. - Konstruktywna postawa może na pewien czas łagodzić napięcia, ale jeśli inne mocarstwa nie przeprowadzą reform u siebie, nawet odpowiedzialne Chiny będą postrzegane jako zagrożenie".

    Co do Europy i jej wpływów na świecie, Holslag jest zdania, że wydają się one maleć i nie dorównują amerykańskim.

    Ocenił, że gospodarcze przywództwo Europy jest obecnie również pod znakiem zapytania. "Europa doświadcza wielu trudności z modernizacją swoich rynków i osiągnięciem ściślejszej współpracy między państwami członkowskimi" - ocenił, dodając, że to, czym Europa dysponuje, to głównie tzw. miękka siła.

    http://gospodarka.gazeta.pl

    Więcej: http://biznesazja.bblog.pl



    Zgłoś | Cytuj

  • Marcin Nowak
    Wpis na grupie Biznes Azja Chiny w temacie Jack Ma: Alibaba stworzy 100 milionów nowych miejsc pracy...
    16.09.2009, 14:17

    Jack Ma: Alibaba stworzy 100 milionów nowych miejsc pracy - Nowy model globalnego biznesu

    Z okazji 10 lecia powstania największego na świecie serwisu B2B Alibaba.com, Jack Ma założyciel i twórca potęgi Alibaba Group ogłosił plan działania na kolejne 10 lat.

    Plan zakłada stworzenie zupełnie nowego stylu prowadzenia biznesu w oparciu o internet.

    Komentarz do obchodów dziesięciolecia Alibaba.com - Marcin Nowak Aladyns Group http://www.goldenline.pl/forum/bizneschiny-pl-20013-27...


    Alibaba Turns 10 – Aims To Create 100 Million Jobs, Employ 10 Million People


    by Guest Author on September 16, 2009

    This is a guest post by Shanghai-based entrepreneur George Godula. His company Web2Asia partners with Western Internet companies for market entry in Eastern Asia, and also does early stage investments in local tech startups.

    George had the opportunity this weekend to attend Chinese e-commerce behemoth Alibaba Group's 10 year anniversary celebration, dubbed the “Alifest”.

    Alibaba is best known for its international B2B e-commerce and sourcing market place Alibaba.com, but also operates Taobao – the “eBay of China” and largest C2C Internet retail web site, Alimama – an online advertising exchange and affiliate network – as well as Alipay, China’s most popular third-party online payment system modelled after Paypal but offering additional features such as escrow services.

    Alibaba’s chairman Jack Ma, a former English teacher, founded Alibaba in 1999 out of his Hangzhou apartment. Ten years later the company has grown to China’s second largest Internet company, after digital entertainment giant Tencent. His company Alibaba.com’s 2007 IPO on the Hong Kong stock exchange was the second largest Internet offering ever after Google’s debut on NASDAQ in 2004.

    Since 2005, Yahoo! is a strategic shareholder when it acquired 39% of Alibaba Group for US$ 1 billion. In return Alibaba operates the portal Yahoo! China, but the secondary role Yahoo! China plays for Alibaba became evident when Ma shared his vision for the next 10 years of Alibaba during this weekend’s press conference. This was once again underscored yesterday when Yahoo! sold $150 million worth of shares in Alibaba.com.

    Jack’s dream is to focus on empowering and encouraging small and medium sized enterprises (SME’s) across the globe and it centers around 3 major goals for the next 10 years:

    Goal 1: 10 million people “work at” Alibaba

    By “working at” Jack symbolically referred to millions of SME entrepreneurs that will not literally be employed by Alibaba but are turned to “netrepeneurs” and independently utilize and work online with Alibabas trade platforms and software solutions:

    Alisoft was established in January 2007 and offers software as a service solutions for SME’s. In July 2009, Alisoft was merged with Alibaba Group R&D Institute to lay a solid technology foundation to further develop Alibaba Group’s businesses. At the same time Alibaba Group this weekend announced the establishment of a new subsidiary focusing on cloud computing. In the medium run, it is evident that Alibaba will strive to emerge as a leading software solution provider for SME’s, eventually competing with Western players such as Salesforce.com

    Goal 2: 100 million new jobs created worldwide by Alibaba

    A megalomaniac target at first glance, this could very well become reality when considering Alibabas resources and Jack Ma’s obviously wide-reaching personal connections that became more apparent to me through the course of Alifest.

    In May 2007, Alibaba.com introduced the Ali-loan program offering financing to small Chinese businesses in partnership with leading Chinese banks. This model was now hinted to be extended across other countries in cooperation with Muhammad Yunus’ Grameen bank. The second corner stone to achieve this goal involves Alibabas training department, Ali-Institute that was upgraded this July to become a new profit-oriented business unit under Alibaba.com.

    During the cleverly staged Alifest program speakers such as Nobel prize winner Muhammad Yunus, former president Bill Clinton (both over video) and Starbucks CEO Howard Schultz underpinned the importance of fostering SME development across developing nations and endorsed Alibabas global efforts. This is quite remarkably for a Chinese company. Provided, you still consider it as such: “In 10 years we wont make differences between local or international companies any more, but only between differences in integrity”, Jack Ma said during his speech this weekend.

    All points considered Alibaba is indeed in a powerful position to shape the worlds economy in the coming decade. Taking Alibabas already undisputed status among SME manufacturers in what is soon to become world’s largest economy, even the third proclaimed goal by Jack Ma can seem plausible:

    Goal 3: 1 billion people trading on Alibaba Group’s platforms

    The roadway to Alibabas most eager goal was visualized to us impressively when Alibaba.com’s CEO David Wei gave us an exclusive tour of his company’s new headquarters. (Which by the way also has a basketball court inaugurated by another of Jack Ma’s friends Kobe Bryant, who was also present in Hangzhou this weekend)

    David presented us Alibaba’s realtime trading statistics generated from the three pillars of its business: international trade, domestic Chinese wholesale and domestic Chinese retail. (the according graphs can be seen in the picture above from left to right).

    During the time of our visit last Friday evening at around 7pm Chinese time, 2.87 million concurrent users were active on Alibaba.com’s B2B portal. According to David the daily average concurrent user number is 4 million, around 10% of its 42.8 million worldwide registered users. The groups domestic C2C e-commerce marketplace Taobao holds around 78% of the online consumer market in China. As of mid-2009, it served 156 million registered users. Transaction volume on Taobao reached nearly US$ 11.8 billion in the first half of 2009, and by that exceeded the largest retailer in China in transaction volume during the same period.

    David continued to say that “Alibaba’s combined trading statistic give us 3-6 months lead time to predict Chinas domestic trade and export volumes”. These are without doubts immensely powerful insights to possibly the biggest driver of our current world economy. Not without reason, Alibaba’s founder Jack Ma was one of the first to recognize the economic downturn in February last year, when he predicted “a though (economic) winter is coming, dark clouds are forming and the thunder is coming closer” during the annual Alibaba all-employee conference. “Today, the darkest period for Chinese exporters is over”, Alibaba’s CEO David Wei confirmed to us.

    I asked David to tell us more about AliExpressy – a new international wholesale platform for small-sum orders from its Alibaba.com database of Chinese manufacturers. He confirmed “the platform is still in beta but bound to launch in rather weeks than months from now”. The service offers minimum orders as low as 1 item, escrow payment and delivery with full tracking. Advertising “factory prices on even the smallest orders” the service is de facto a B2C marketplace just like Amazon and in part eBay that connects the Chinese manufacturers on Alibabas existing B2B portal Alibaba.com with the US consumer market. It will also be the first international roll out of Alibaba’s online payment and escrow system Alipay now competing with PayPal China in fight for Chinese SME merchants. Alipay currently facilitates about 4 million online payments worth up to US$100 million per day. It surpassed 200 million registered users in early July 2009.

    With AliExpress the company for the first time attacks eBay directly in its home market. In China the US company already lost against Alibabas Taobao, giving up its domestic eBay platform and partially selling it to Chinese Internet group TOM Online in 2006. Not included in that sale, however was eBays and PayPals cross-boarder business of Chinese merchants selling to US consumers, that continues to be operated by PayPal China itself. This remaining eBay asset is now under serious threat, with Alibaba entering the B2C export business.

    The move nevertheless comes with many risks for Alibaba. Only in December last year, Alibaba’s competitor Global Sources Direct, a division of NASDAQ-listed online sourcing platform Global Sources, announced it would discontinue its wholesale services. The platform was established in 2005 as a joint venture between Global Sources and eBay. A major part of the failure was attributed to the fact, that in such a cross national market place setting, it is impossible for its operator to guarantee quality, availability and delivery times. Instead it has to rely on the goodwill of its merchants, which in a developing market like China is a huge challenge. It remains to be seen how Alibaba can solve this problem better than its competitors.

    Additionally to its international challenges Alibaba Group is under constant attack from rising Chinese rivals such as Baidu’s new C2C e-commerce platform Youa. Since the end of last year China’s number one search engine Baidu.com has blocked all Taobao merchants offers in its natural search results, leading to a huge loss of search volume. In retaliation Alibaba Group, previously one of the biggest ad spenders on Baidu, stopped all its PPC campaigns.

    In the “Art of War”, Chinese military strategist Sun Tzu writes “concentrate your energy and hoard your strength”. However, Alibaba’s Jack Ma seems to ignore this advice by competing on multiple battlefields both at home and abroad, potentially stretching his company’s resources too thin. Yet the man reinforced his modesty in yesterdays closing speech when he said “looking back we are now a big company, but looking ahead we are still a very small company”. Having seen Ma passionately in action this weekend, it is clear that he’s lost none of the tireless energy that has made him successful, instead gaining in charisma and determination that will be necessary for the next 10 years ahead.

    Alibaba.com is a B2B e-commerce company. Alibaba’s primary business is to serve as a directory of Chinese manufacturers connecting them to other companies around the world looking for suppliers. According to iResearch, it was the largest online B2B…
    Information provided by Crunchbase

    http://www.techcrunch.com

    More: http://Alibaba.Info.pl

    -------------------------------------------------------------------
    Jack Ma ( Alibaba.com ) - Nowy cesarz Chin


    Nowy cesarz Chin
    Klaus Schachinger, 13.12.07, 00:00 AM

    Jack Ma jest inny niż wszyscy - charyzmatyczny, otwarcie mówi to, co myśli, i nie obawia się prasy. Były nauczyciel języka angielskiego tym właśnie różni się od większości przedsiębiorców w Chinach. Ma jest popularny niczym gwiazda rocka. Ten dziś 43-letni przedsiębiorca uchodzi za wizjonera internetu, choć po raz pierwszy miał okazję skorzystać z komputera dopiero w 1995 r. podczas podróży do Seattle.
    - Jack jest pionierem rozwoju sieci nie tylko w Chinach, ale też na całym świecie. Zachodnie firmy uważnie śledzą jego strategię działania, szukając wzorów dla siebie - mówi Bob Peck, analityk amerykańskiego banku Bear Stearns.

    Od czterech lat Ma organizuje jesienią w swoim rodzinnym mieście Hangzhou, położonym jakieś dwie godziny jazdy pociągiem na południe od Szanghaju, dwudniowe "święto Ali". Zjeżdżają na nie dziesiątki tysięcy przedsiębiorców i pasjonatów internetu. Kiedy jakiś czas temu wygłaszał przemówienie w ogromnej Hali Ludowej w Pekinie, tłum jego fanów musiało powstrzymywać aż sześciu ochroniarzy.
    We wtorek 6 listopada 2007 r. Ma świętował w Hongkongu wejście na giełdę platformy Alibaba.com, najważniejszego przedsięwzięcia w jego grupie. Alibaba.com to internetowa platforma business-to-business, z której korzystają przede wszystkim średnie przedsiębiorstwa, dokonując transakcji ze swoimi klientami i dostawcami. B2B było jednym z tych czarodziejskich zaklęć, za pośrednictwem których na przełomie tysiącleci nadmuchano internetową bańkę. Kiedy bańka pękła, amerykańskie firmy B2B w efektowny sposób spłynęły w dół rzeki bankructw. Jack Ma ciągle trwa.
    Jego platforma, która powstała w 1999 roku, już od dawna jest obecna na arenie międzynarodowej, za pośrednictwem Alibaba.com kupują towary również przedsiębiorcy z USA. A następnie sprzedają je, korzystając z portalu eBay. Tym samym Ma dokonał w Państwie Środka tego, co nie udało się firmom amerykańskim, takim jak Commerce One czy Ariba. Amerykanie chcieli przede wszystkim ograniczyć koszty zaopatrzenia wielkich koncernów, a to była ślepa uliczka. Credo byłego nauczyciela Jacka Ma jest inne: woli mniejsze rybki od wielorybów. "Klienci amerykańskich stron internetowych B2B są jak wieloryby. Jednak 85 proc. ryb w oceanie ma wielkość krewetek. Nie znam nikogo, kto zarabia na wielorybach, znam natomiast wielu, którzy zrobili pieniądze na krewetkach" - drwił już siedem lat temu Ma.
    Jego firma funkcjonowała od roku i również musiała przetrwać trudne czasy. Podczas gdy amerykańska konkurencja była na najlepszej drodze do klęski, Ma ściągnął kapitał z banku Goldman Sachs oraz od Masayoshi Sona, założyciela i szefa japońskiego koncernu technologicznego Softbank, i dał sobie radę. Do Softbanku należy obecnie 29,3 proc. grupy Alibaba.
    Do ośmiu strategicznych inwestorów trafiły już akcje o wartości 300 mln dol. amerykańskich. Wśród nich są miliarderzy z Azji, jak Terry Gou, założyciel największego tajwańskiego koncernu elektronicznego Hon Hai Precision, rodzina Kwok, właściciel koncernu nieruchomości z Hongkongu - Sun Hung Kai, a także największy bank Chin ICBC oraz koncerny amerykańskie Cisco i Yahoo.
    - Niektórzy przegapili wejście Google na giełdę i teraz za wszelką cenę nie chcą przepuścić Alibaba.com - cieszy się Ma.

    Alibaba to chiński Google. Inwestorzy są o tym przekonani. Instytucjonalni, tacy jak na przykład administratorzy funduszy, zamówili już akcje Alibaba.com o wartości 160 mld dolarów. To 190 razy więcej, niż dla nich przewidziano. Inwestorzy prywatni chcieli zakupić akcje o wartości ok. 60 mld dolarów. Tym samym Alibaba została przesubskrybowana aż 257-krotnie. W porównaniu z ceną emisyjną kurs pierwszego dnia na giełdzie wzrósł aż trzykrotnie - do 5,15 dol. za akcję.
    A przecież od samego początku te walory nie były tanie: relacja ceny akcji do zysku to okazałe 54. Jednak perspektywy wzrostu dla Alibaba.com i innych firm Ma są ogromne. Za sprawą ponad 160 mln osób korzystających z sieci Chiny są drugim pod względem wielkości rynkiem internetowym na świecie, a w przyszłym roku zastąpią Stany Zjednoczone na pozycji lidera. Dlatego Ma nie ma powodów do przesadnej skromności.
    - Myślę, że za dziesięć lat na całym świecie będą funkcjonować trzy główne koncerny internetowe. Jeden z nich będzie pochodzić z Chin - mówi i uśmiecha się szelmowsko.
    Dla nowego cesarza Chin duma narodowa odgrywa drugorzędną rolę, przynajmniej jeżeli chodzi o interesy. Także tym różni się od swoich rodaków.
    - Nie postrzegam swojej firmy jako przedsiębiorstwa chińskiego, Alibaba mogła powstać gdziekolwiek - mówi Ma. Mimo to właśnie w Państwie Środka handel za pośrednictwem internetu wydaje się optymalnym sposobem na pokonanie trudności związanych z transportem towarów. Branża znajduje się przy tym dopiero na początku drogi. - Pokonamy bariery stojące na drodze do wolnego handlu - twierdzi Ma z przekonaniem.
    Jego syn chodzi do szkoły z internatem w Anglii. Alibaba nie jest firmą rodzinną. To kolejna różnica w stosunku do tradycji azjatyckich. - Mój syn może robić, co zechce, pod warunkiem że będzie odpowiedzialny i zachowa dobre serce - mówi nieco patetycznie Ma. To przekonanie jest owocem długoletnich dyskusji Ma z jego własnym ojcem. Rodzice Ma byli właścicielami ziemskimi; przeżyli trudne lata w okresie rewolucji kulturalnej Mao.

    Zrób to w prosty sposób - to zasada Jacka Ma. Rzadko wspomina o technologii, zamiast tego mówi: "Nawet taki głupiec jak ja może zrozumieć nasze aplikacje". Dla niego samego zbyt złożona jest nawet struktura eBaya, opracowana na potrzeby handlu w Chinach. Może wydawać się to niezrozumiałe dla większości osób na Zachodzie, którzy dorastali z internetem.
    - eBay poniesie w Chinach klęskę, ponieważ odnosi takie sukcesy w Stanach Zjednoczonych i w Europie. Chiny to mulisty teren. Nie można wylądować boeingiem 747 na błotnistym podłożu placu zabaw - żartuje Ma.
    Przed trzema laty założył przedsiębiorstwo konkurencyjne Taobao (chińskie określenie poszukiwaczy skarbów). Dzisiaj firma ta zdominowała targi staroci w chińskiej sieci; eBay tu ma zaledwie 8 proc. udziału w rynku.
    Doświadczenie, z jakim - z punktu widzenia Ma - musi zmierzyć się jeszcze szefowa eBaya Meg Whitman, ma już za sobą współzałożyciel Yahoo. Jerry Yang w 2005 roku sprzedał Ma chińską część firmy, a w zamian przejął 39 proc. grupy Alibaba o wartości 1 mld dol. i przekształcił porażkę amerykańskiego koncernu w Chinach w jedną z najbardziej opłacalnych dla niego transakcji. W tym czasie zaprzyjaźnił się z Ma.
    Wejście na giełdę Alibaba.com przyniosło 2 mld dolarów. Ma potrzebuje pieniędzy na rozwój pozostałych firm-dzieci Alibaby. W portfelu obok Taobao jest jeszcze Alipay, system płatności zbliżony do systemu PayPal w eBayu, a także AliSoft, powstała w 2007 roku firma projektująca oprogramowania.
    - Google, Wal-Mart, General Electric czy Microsoft to wzory, od których chcę się uczyć po to, by je prześcignąć - twierdzi Jack Ma.
    Najwyraźniej inspiracją są dla niego Stany Zjednoczone. Nawet nazwa dla jego firmy przyszła mu do głowy po wizycie w chińskiej restauracji w San Francisco.

    http://www.forbes.pl/forbes/2007/12/13/060_nowy_cesarz...

    -------------------------------------------------------------------
    Pan Jack Ma, co Alibabę zna

    Obrotny Chińczyk dzięki spotkaniu z amerykańskim gangsterem stworzył jeden z największych hitów tego roku w internecie Alibaba.com, platformę, która przejmuje handel w internecie.

    W 1999 roku w prowincji Hangzhou w komunistycznych, ale już wolnorynkowych Chinach w małym mieszkaniu naukowca z miejscowego uniwersytetu rozpoczął się proces, który zmienia podstawy światowego e-commerce. Jack Ma, wykładowca angielskiego oraz handlu międzynarodowego, namawia 18 kolegów do założenia firmy internetowej. Skąd ten pomysł?

    Z życia, które wyglądało jak film sensacyjny. Cztery lata wcześniej Jack Ma w imieniu chińskiej firmy domagał się zwrotu długu od amerykańskiego biznesmena z Malibu. Kontrahent zza Oceanu okazał się być gangsterem, który uwięził chińskiego gościa pod groźbą broni. Jack Ma cudem wynegocjował swoje uwolnienie po dwóch dniach. Ceną za życie była obietnica pomocy w założeniu firmy internetowej w Chinach.

    Ma nigdy więcej nie spotkał swojego oprawcy, jednak zapamiętał, że z tym internetem, to coś musi być na rzeczy. Konkretnie - pieniądze. Dlatego po powrocie do Państwa Środka pożyczył 2 tys. dolarów i uruchomił w 1995 roku China Pages - jedną z pierwszych chińskich firm internetowych.

    Jack Ma wspomina: "Mieliśmy budować witryny internetowe dla chińskich przedsiębiorstw. Dlatego kiedy założyliśmy pierwsze łącze internetowe, zaprosiłem przyjaciół i reporterów do swojego domu. Modem był wolny, więc czekaliśmy trzy i pół godziny na załadowanie zaledwie połowy strony. Piliśmy, graliśmy w karty, oglądaliśmy TV. I tak byłem dumny, udowodniłem, że internet istnieje".

    China Pages przetrwała nawet zawirowania pierwszej bański internetowej, jednak prawdziwy biznes Pana Ma zaczął się z założeniem Alibaba.com. Serwis zaczynał, jako zwykła tablica ogłoszeniowa dla chińskich przedsiębiorstw, jednak w krótkim czasie staje się miejscem wymiany handlowej dla 12 milionów użytkowników z 200 państw.

    Dziś Alibaba.com to pięć platform handlowych wyspecjalizowanych w różnych formach handlu elektronicznego.

    1) Alibaba.com: Strona w języku angielskim pozwalająca na globalną wymianę handlową dla małych i średnich przedsiębiorstw.

    2) Taobao.com: Aukcje internetowe dla klientów indywidualnych

    3) Yahoo!China: Chiński portal z wyszukiwarką

    4) Alipay: Płatności elektroniczne dominujące na chińskim rynku pozbawionym innych form płatności elektronicznych.

    5) Alisoft: Platforma sprzedająca usługi internetowe dla chińskich firm.

    6) Alimama: Sieć reklamy internetowej.

    Od 2005 roku Alibaba.com jest w 40 proc. własnością Yahoo!, jednak Jack Ma pozostaje prezesem i prowadzi też chińskie interesy Yahoo!. Drugim ważnym udziałowcem firmy jest Bank Japonii.

    W 2007 roku Alibaba.com weszła w listopadzie na giełdę w Hongkongu. Spółka chciała pozyskać oczekując około miliarda dolarów. Jednak podczas debiutu cena akcji wzrosła o 190 proc. do prawie 40 dolarów hongkondzkich za sztukę. Ostatecznie Alibaba.com zgarnęła pierwszego dnia 1,5 miliarda dolarów.

    Tak szalone debiuty to standard na chińskich giełdach. Jednak wskaźnik ceny do zysku wyniósł aż 300! Po eforycznym debiucie ceny akcji wzorsły jeszcze aż do 42 HK$, aby potem, wraz z indeksami polecieć w dół do poziomu 26 HK$ na wczorajszym zamknięciu.

    Jack Ma zapowiada całkowite zdominowanie handlu elektronicznego w Chinach, oraz ekspansję w Indiach. Już teraz Taobao i Alibaba są liderami w swoich kategoriach, zaś Alipay to standard płatności elektronicznych w Chinach, używany przez 160 000 serwisów internetowych. Według Ma, firma w tym roku osiągnie zysk rzędu 65 mln USD. W ciągu 10 lat Alibaba miała się stać jedną z trzech największych firm e-commerce na świecie.

    Chyba uda się szybciej. Pan Ma ma na co zasłużył.

    http://www.manageria.pl/manageria/1,85811,4771832.html

    http://Alibaba.Info.Pl

    http://China.info.pl

    -------------------------------------------------------------------

    Więcej informacji: aladyns.com@gmail.com



    Zgłoś | Cytuj

  • Marcin Nowak
    Wpis na grupie Alibaba Central Europe w temacie Alibaba Turns 10 – Aims To Create 100 Million Jobs,...
    16.09.2009, 14:16

    Jack Ma: Alibaba stworzy 100 milionów nowych miejsc pracy - Nowy model globalnego biznesu

    Z okazji 10 lecia powstania największego na świecie serwisu B2B
    Alibaba.com, Jack Ma założyciel i twórca potęgi Alibaba Group
    ogłosił plan działania na kolejne 10 lat.

    Plan zakłada stworzenie zupełnie nowego stylu prowadzenia biznesu
    w oparciu o internet.

    Komentarz do obchodów dziesięciolecia Alibaba.com - Marcin Nowak Aladyns Group http://www.goldenline.pl/forum/bizneschiny-pl-20013-27...


    Alibaba Turns 10 – Aims To Create 100 Million Jobs, Employ 10
    Million People


    by Guest Author on September 16, 2009

    This is a guest post by Shanghai-based entrepreneur George Godula.
    His company Web2Asia partners with Western Internet companies for
    market entry in Eastern Asia, and also does early stage investments
    in local tech startups.

    George had the opportunity this weekend to attend Chinese e-commerce
    behemoth Alibaba Group's 10 year anniversary celebration, dubbed the
    “Alifest”.

    Alibaba is best known for its international B2B e-commerce and
    sourcing market place Alibaba.com, but also operates Taobao – the
    “eBay of China” and largest C2C Internet retail web site,
    Alimama – an online advertising exchange and affiliate network –
    as well as Alipay, China’s most popular third-party online payment
    system modelled after Paypal but offering additional features such
    as escrow services.

    Alibaba’s chairman Jack Ma, a former English teacher, founded
    Alibaba in 1999 out of his Hangzhou apartment. Ten years later the
    company has grown to China’s second largest Internet company,
    after digital entertainment giant Tencent. His company
    Alibaba.com’s 2007 IPO on the Hong Kong stock exchange was the
    second largest Internet offering ever after Google’s debut on
    NASDAQ in 2004.

    Since 2005, Yahoo! is a strategic shareholder when it acquired 39%
    of Alibaba Group for US$ 1 billion. In return Alibaba operates the
    portal Yahoo! China, but the secondary role Yahoo! China plays for
    Alibaba became evident when Ma shared his vision for the next 10
    years of Alibaba during this weekend’s press conference. This was
    once again underscored yesterday when Yahoo! sold $150 million worth
    of shares in Alibaba.com.

    Jack’s dream is to focus on empowering and encouraging small and
    medium sized enterprises (SME’s) across the globe and it centers
    around 3 major goals for the next 10 years:

    Goal 1: 10 million people “work at” Alibaba

    By “working at” Jack symbolically referred to millions of SME
    entrepreneurs that will not literally be employed by Alibaba but are
    turned to “netrepeneurs” and independently utilize and work
    online with Alibabas trade platforms and software solutions:

    Alisoft was established in January 2007 and offers software as a
    service solutions for SME’s. In July 2009, Alisoft was merged with
    Alibaba Group R&D Institute to lay a solid technology foundation to
    further develop Alibaba Group’s businesses. At the same time
    Alibaba Group this weekend announced the establishment of a new
    subsidiary focusing on cloud computing. In the medium run, it is
    evident that Alibaba will strive to emerge as a leading software
    solution provider for SME’s, eventually competing with Western
    players such as Salesforce.com

    Goal 2: 100 million new jobs created worldwide by Alibaba

    A megalomaniac target at first glance, this could very well become
    reality when considering Alibabas resources and Jack Ma’s
    obviously wide-reaching personal connections that became more
    apparent to me through the course of Alifest.

    In May 2007, Alibaba.com introduced the Ali-loan program offering
    financing to small Chinese businesses in partnership with leading
    Chinese banks. This model was now hinted to be extended across other
    countries in cooperation with Muhammad Yunus’ Grameen bank. The
    second corner stone to achieve this goal involves Alibabas training
    department, Ali-Institute that was upgraded this July to become a
    new profit-oriented business unit under Alibaba.com.

    During the cleverly staged Alifest program speakers such as Nobel
    prize winner Muhammad Yunus, former president Bill Clinton (both
    over video) and Starbucks CEO Howard Schultz underpinned the
    importance of fostering SME development across developing nations
    and endorsed Alibabas global efforts. This is quite remarkably for a
    Chinese company. Provided, you still consider it as such: “In 10
    years we wont make differences between local or international
    companies any more, but only between differences in integrity”,
    Jack Ma said during his speech this weekend.

    All points considered Alibaba is indeed in a powerful position to
    shape the worlds economy in the coming decade. Taking Alibabas
    already undisputed status among SME manufacturers in what is soon to
    become world’s largest economy, even the third proclaimed goal by
    Jack Ma can seem plausible:

    Goal 3: 1 billion people trading on Alibaba Group’s platforms

    The roadway to Alibabas most eager goal was visualized to us
    impressively when Alibaba.com’s CEO David Wei gave us an exclusive
    tour of his company’s new headquarters. (Which by the way also has
    a basketball court inaugurated by another of Jack Ma’s friends
    Kobe Bryant, who was also present in Hangzhou this weekend)

    David presented us Alibaba’s realtime trading statistics generated
    from the three pillars of its business: international trade,
    domestic Chinese wholesale and domestic Chinese retail. (the
    according graphs can be seen in the picture above from left to
    right).

    During the time of our visit last Friday evening at around 7pm
    Chinese time, 2.87 million concurrent users were active on
    Alibaba.com’s B2B portal. According to David the daily average
    concurrent user number is 4 million, around 10% of its 42.8 million
    worldwide registered users. The groups domestic C2C e-commerce
    marketplace Taobao holds around 78% of the online consumer market in
    China. As of mid-2009, it served 156 million registered users.
    Transaction volume on Taobao reached nearly US$ 11.8 billion in the
    first half of 2009, and by that exceeded the largest retailer in
    China in transaction volume during the same period.

    David continued to say that “Alibaba’s combined trading
    statistic give us 3-6 months lead time to predict Chinas domestic
    trade and export volumes”. These are without doubts immensely
    powerful insights to possibly the biggest driver of our current
    world economy. Not without reason, Alibaba’s founder Jack Ma was
    one of the first to recognize the economic downturn in February last
    year, when he predicted “a though (economic) winter is coming,
    dark clouds are forming and the thunder is coming closer” during
    the annual Alibaba all-employee conference. “Today, the darkest
    period for Chinese exporters is over”, Alibaba’s CEO David Wei
    confirmed to us.

    I asked David to tell us more about AliExpressy – a new
    international wholesale platform for small-sum orders from its
    Alibaba.com database of Chinese manufacturers. He confirmed “the
    platform is still in beta but bound to launch in rather weeks than
    months from now”. The service offers minimum orders as low as 1
    item, escrow payment and delivery with full tracking. Advertising
    “factory prices on even the smallest orders” the service is de
    facto a B2C marketplace just like Amazon and in part eBay that
    connects the Chinese manufacturers on Alibabas existing B2B portal
    Alibaba.com with the US consumer market. It will also be the first
    international roll out of Alibaba’s online payment and escrow
    system Alipay now competing with PayPal China in fight for Chinese
    SME merchants. Alipay currently facilitates about 4 million online
    payments worth up to US$100 million per day. It surpassed 200
    million registered users in early July 2009.

    With AliExpress the company for the first time attacks eBay directly
    in its home market. In China the US company already lost against
    Alibabas Taobao, giving up its domestic eBay platform and partially
    selling it to Chinese Internet group TOM Online in 2006. Not
    included in that sale, however was eBays and PayPals cross-boarder
    business of Chinese merchants selling to US consumers, that
    continues to be operated by PayPal China itself. This remaining eBay
    asset is now under serious threat, with Alibaba entering the B2C
    export business.

    The move nevertheless comes with many risks for Alibaba. Only in
    December last year, Alibaba’s competitor Global Sources Direct, a
    division of NASDAQ-listed online sourcing platform Global Sources,
    announced it would discontinue its wholesale services. The platform
    was established in 2005 as a joint venture between Global Sources
    and eBay. A major part of the failure was attributed to the fact,
    that in such a cross national market place setting, it is impossible
    for its operator to guarantee quality, availability and delivery
    times. Instead it has to rely on the goodwill of its merchants,
    which in a developing market like China is a huge challenge. It
    remains to be seen how Alibaba can solve this problem better than
    its competitors.

    Additionally to its international challenges Alibaba Group is under
    constant attack from rising Chinese rivals such as Baidu’s new C2C
    e-commerce platform Youa. Since the end of last year China’s
    number one search engine Baidu.com has blocked all Taobao merchants
    offers in its natural search results, leading to a huge loss of
    search volume. In retaliation Alibaba Group, previously one of the
    biggest ad spenders on Baidu, stopped all its PPC campaigns.

    In the “Art of War”, Chinese military strategist Sun Tzu writes
    “concentrate your energy and hoard your strength”. However,
    Alibaba’s Jack Ma seems to ignore this advice by competing on
    multiple battlefields both at home and abroad, potentially
    stretching his company’s resources too thin. Yet the man
    reinforced his modesty in yesterdays closing speech when he said
    “looking back we are now a big company, but looking ahead we are
    still a very small company”. Having seen Ma passionately in action
    this weekend, it is clear that he’s lost none of the tireless
    energy that has made him successful, instead gaining in charisma and
    determination that will be necessary for the next 10 years ahead.

    Alibaba.com is a B2B e-commerce company. Alibaba’s primary
    business is to serve as a directory of Chinese manufacturers
    connecting them to other companies around the world looking for
    suppliers. According to iResearch, it was the largest online B2B…
    Information provided by Crunchbase

    http://www.techcrunch.com

    More: http://Alibaba.Info.pl

    -------------------------------------------------------------------
    Jack Ma ( Alibaba.com ) - Nowy cesarz Chin


    Nowy cesarz Chin
    Klaus Schachinger, 13.12.07, 00:00 AM

    Jack Ma jest inny niż wszyscy - charyzmatyczny, otwarcie mówi to,
    co myśli, i nie obawia się prasy. Były nauczyciel języka
    angielskiego tym właśnie różni się od większości
    przedsiębiorców w Chinach. Ma jest popularny niczym gwiazda rocka.
    Ten dziś 43-letni przedsiębiorca uchodzi za wizjonera internetu,
    choć po raz pierwszy miał okazję skorzystać z komputera dopiero
    w 1995 r. podczas podróży do Seattle.
    - Jack jest pionierem rozwoju sieci nie tylko w Chinach, ale też na
    całym świecie. Zachodnie firmy uważnie śledzą jego strategię
    działania, szukając wzorów dla siebie - mówi Bob Peck, analityk
    amerykańskiego banku Bear Stearns.

    Od czterech lat Ma organizuje jesienią w swoim rodzinnym mieście
    Hangzhou, położonym jakieś dwie godziny jazdy pociągiem na
    południe od Szanghaju, dwudniowe "święto Ali". Zjeżdżają na
    nie dziesiątki tysięcy przedsiębiorców i pasjonatów internetu.
    Kiedy jakiś czas temu wygłaszał przemówienie w ogromnej Hali
    Ludowej w Pekinie, tłum jego fanów musiało powstrzymywać aż
    sześciu ochroniarzy.
    We wtorek 6 listopada 2007 r. Ma świętował w Hongkongu wejście
    na giełdę platformy Alibaba.com, najważniejszego
    przedsięwzięcia w jego grupie. Alibaba.com to internetowa
    platforma business-to-business, z której korzystają przede
    wszystkim średnie przedsiębiorstwa, dokonując transakcji ze
    swoimi klientami i dostawcami. B2B było jednym z tych
    czarodziejskich zaklęć, za pośrednictwem których na przełomie
    tysiącleci nadmuchano internetową bańkę. Kiedy bańka pękła,
    amerykańskie firmy B2B w efektowny sposób spłynęły w dół
    rzeki bankructw. Jack Ma ciągle trwa.
    Jego platforma, która powstała w 1999 roku, już od dawna jest
    obecna na arenie międzynarodowej, za pośrednictwem Alibaba.com
    kupują towary również przedsiębiorcy z USA. A następnie
    sprzedają je, korzystając z portalu eBay. Tym samym Ma dokonał w
    Państwie Środka tego, co nie udało się firmom amerykańskim,
    takim jak Commerce One czy Ariba. Amerykanie chcieli przede
    wszystkim ograniczyć koszty zaopatrzenia wielkich koncernów, a to
    była ślepa uliczka. Credo byłego nauczyciela Jacka Ma jest inne:
    woli mniejsze rybki od wielorybów. "Klienci amerykańskich stron
    internetowych B2B są jak wieloryby. Jednak 85 proc. ryb w oceanie
    ma wielkość krewetek. Nie znam nikogo, kto zarabia na wielorybach,
    znam natomiast wielu, którzy zrobili pieniądze na krewetkach" -
    drwił już siedem lat temu Ma.
    Jego firma funkcjonowała od roku i również musiała przetrwać
    trudne czasy. Podczas gdy amerykańska konkurencja była na
    najlepszej drodze do klęski, Ma ściągnął kapitał z banku
    Goldman Sachs oraz od Masayoshi Sona, założyciela i szefa
    japońskiego koncernu technologicznego Softbank, i dał sobie radę.
    Do Softbanku należy obecnie 29,3 proc. grupy Alibaba.
    Do ośmiu strategicznych inwestorów trafiły już akcje o wartości
    300 mln dol. amerykańskich. Wśród nich są miliarderzy z Azji,
    jak Terry Gou, założyciel największego tajwańskiego koncernu
    elektronicznego Hon Hai Precision, rodzina Kwok, właściciel
    koncernu nieruchomości z Hongkongu - Sun Hung Kai, a także
    największy bank Chin ICBC oraz koncerny amerykańskie Cisco i
    Yahoo.
    - Niektórzy przegapili wejście Google na giełdę i teraz za
    wszelką cenę nie chcą przepuścić Alibaba.com - cieszy się Ma.

    Alibaba to chiński Google. Inwestorzy są o tym przekonani.
    Instytucjonalni, tacy jak na przykład administratorzy funduszy,
    zamówili już akcje Alibaba.com o wartości 160 mld dolarów. To
    190 razy więcej, niż dla nich przewidziano. Inwestorzy prywatni
    chcieli zakupić akcje o wartości ok. 60 mld dolarów. Tym samym
    Alibaba została przesubskrybowana aż 257-krotnie. W porównaniu z
    ceną emisyjną kurs pierwszego dnia na giełdzie wzrósł aż
    trzykrotnie - do 5,15 dol. za akcję.
    A przecież od samego początku te walory nie były tanie: relacja
    ceny akcji do zysku to okazałe 54. Jednak perspektywy wzrostu dla
    Alibaba.com i innych firm Ma są ogromne. Za sprawą ponad 160 mln
    osób korzystających z sieci Chiny są drugim pod względem
    wielkości rynkiem internetowym na świecie, a w przyszłym roku
    zastąpią Stany Zjednoczone na pozycji lidera. Dlatego Ma nie ma
    powodów do przesadnej skromności.
    - Myślę, że za dziesięć lat na całym świecie będą
    funkcjonować trzy główne koncerny internetowe. Jeden z nich
    będzie pochodzić z Chin - mówi i uśmiecha się szelmowsko.
    Dla nowego cesarza Chin duma narodowa odgrywa drugorzędną rolę,
    przynajmniej jeżeli chodzi o interesy. Także tym różni się od
    swoich rodaków.
    - Nie postrzegam swojej firmy jako przedsiębiorstwa chińskiego,
    Alibaba mogła powstać gdziekolwiek - mówi Ma. Mimo to właśnie w
    Państwie Środka handel za pośrednictwem internetu wydaje się
    optymalnym sposobem na pokonanie trudności związanych z
    transportem towarów. Branża znajduje się przy tym dopiero na
    początku drogi. - Pokonamy bariery stojące na drodze do wolnego
    handlu - twierdzi Ma z przekonaniem.
    Jego syn chodzi do szkoły z internatem w Anglii. Alibaba nie jest
    firmą rodzinną. To kolejna różnica w stosunku do tradycji
    azjatyckich. - Mój syn może robić, co zechce, pod warunkiem że
    będzie odpowiedzialny i zachowa dobre serce - mówi nieco
    patetycznie Ma. To przekonanie jest owocem długoletnich dyskusji Ma
    z jego własnym ojcem. Rodzice Ma byli właścicielami ziemskimi;
    przeżyli trudne lata w okresie rewolucji kulturalnej Mao.

    Zrób to w prosty sposób - to zasada Jacka Ma. Rzadko wspomina o
    technologii, zamiast tego mówi: "Nawet taki głupiec jak ja może
    zrozumieć nasze aplikacje". Dla niego samego zbyt złożona jest
    nawet struktura eBaya, opracowana na potrzeby handlu w Chinach.
    Może wydawać się to niezrozumiałe dla większości osób na
    Zachodzie, którzy dorastali z internetem.
    - eBay poniesie w Chinach klęskę, ponieważ odnosi takie sukcesy w
    Stanach Zjednoczonych i w Europie. Chiny to mulisty teren. Nie
    można wylądować boeingiem 747 na błotnistym podłożu placu
    zabaw - żartuje Ma.
    Przed trzema laty założył przedsiębiorstwo konkurencyjne Taobao
    (chińskie określenie poszukiwaczy skarbów). Dzisiaj firma ta
    zdominowała targi staroci w chińskiej sieci; eBay tu ma zaledwie 8
    proc. udziału w rynku.
    Doświadczenie, z jakim - z punktu widzenia Ma - musi zmierzyć się
    jeszcze szefowa eBaya Meg Whitman, ma już za sobą
    współzałożyciel Yahoo. Jerry Yang w 2005 roku sprzedał Ma
    chińską część firmy, a w zamian przejął 39 proc. grupy
    Alibaba o wartości 1 mld dol. i przekształcił porażkę
    amerykańskiego koncernu w Chinach w jedną z najbardziej
    opłacalnych dla niego transakcji. W tym czasie zaprzyjaźnił się
    z Ma.
    Wejście na giełdę Alibaba.com przyniosło 2 mld dolarów. Ma
    potrzebuje pieniędzy na rozwój pozostałych firm-dzieci Alibaby. W
    portfelu obok Taobao jest jeszcze Alipay, system płatności
    zbliżony do systemu PayPal w eBayu, a także AliSoft, powstała w
    2007 roku firma projektująca oprogramowania.
    - Google, Wal-Mart, General Electric czy Microsoft to wzory, od
    których chcę się uczyć po to, by je prześcignąć - twierdzi
    Jack Ma.
    Najwyraźniej inspiracją są dla niego Stany Zjednoczone. Nawet
    nazwa dla jego firmy przyszła mu do głowy po wizycie w chińskiej
    restauracji w San Francisco.

    http://www.forbes.pl/forbes/2007/12/13/060_nowy_cesarz...


    -------------------------------------------------------------------
    Pan Jack Ma, co Alibabę zna


    Obrotny Chińczyk dzięki spotkaniu z amerykańskim gangsterem
    stworzył jeden z największych hitów tego roku w internecie
    Alibaba.com, platformę, która przejmuje handel w internecie.

    W 1999 roku w prowincji Hangzhou w komunistycznych, ale już
    wolnorynkowych Chinach w małym mieszkaniu naukowca z miejscowego
    uniwersytetu rozpoczął się proces, który zmienia podstawy
    światowego e-commerce. Jack Ma, wykładowca angielskiego oraz
    handlu międzynarodowego, namawia 18 kolegów do założenia firmy
    internetowej. Skąd ten pomysł?

    Z życia, które wyglądało jak film sensacyjny. Cztery lata
    wcześniej Jack Ma w imieniu chińskiej firmy domagał się zwrotu
    długu od amerykańskiego biznesmena z Malibu. Kontrahent zza Oceanu
    okazał się być gangsterem, który uwięził chińskiego gościa
    pod groźbą broni. Jack Ma cudem wynegocjował swoje uwolnienie po
    dwóch dniach. Ceną za życie była obietnica pomocy w założeniu
    firmy internetowej w Chinach.

    Ma nigdy więcej nie spotkał swojego oprawcy, jednak zapamiętał,
    że z tym internetem, to coś musi być na rzeczy. Konkretnie -
    pieniądze. Dlatego po powrocie do Państwa Środka pożyczył 2
    tys. dolarów i uruchomił w 1995 roku China Pages - jedną z
    pierwszych chińskich firm internetowych.

    Jack Ma wspomina: "Mieliśmy budować witryny internetowe dla
    chińskich przedsiębiorstw. Dlatego kiedy założyliśmy pierwsze
    łącze internetowe, zaprosiłem przyjaciół i reporterów do
    swojego domu. Modem był wolny, więc czekaliśmy trzy i pół
    godziny na załadowanie zaledwie połowy strony. Piliśmy, graliśmy
    w karty, oglądaliśmy TV. I tak byłem dumny, udowodniłem, że
    internet istnieje".

    China Pages przetrwała nawet zawirowania pierwszej bański
    internetowej, jednak prawdziwy biznes Pana Ma zaczął się z
    założeniem Alibaba.com. Serwis zaczynał, jako zwykła tablica
    ogłoszeniowa dla chińskich przedsiębiorstw, jednak w krótkim
    czasie staje się miejscem wymiany handlowej dla 12 milionów
    użytkowników z 200 państw.

    Dziś Alibaba.com to pięć platform handlowych wyspecjalizowanych w
    różnych formach handlu elektronicznego.

    1) Alibaba.com: Strona w języku angielskim pozwalająca na
    globalną wymianę handlową dla małych i średnich
    przedsiębiorstw.

    2) Taobao.com: Aukcje internetowe dla klientów indywidualnych

    3) Yahoo!China: Chiński portal z wyszukiwarką

    4) Alipay: Płatności elektroniczne dominujące na chińskim rynku
    pozbawionym innych form płatności elektronicznych.

    5) Alisoft: Platforma sprzedająca usługi internetowe dla
    chińskich firm.

    6) Alimama: Sieć reklamy internetowej.

    Od 2005 roku Alibaba.com jest w 40 proc. własnością Yahoo!,
    jednak Jack Ma pozostaje prezesem i prowadzi też chińskie interesy
    Yahoo!. Drugim ważnym udziałowcem firmy jest Bank Japonii.

    W 2007 roku Alibaba.com weszła w listopadzie na giełdę w
    Hongkongu. Spółka chciała pozyskać oczekując około miliarda
    dolarów. Jednak podczas debiutu cena akcji wzrosła o 190 proc. do
    prawie 40 dolarów hongkondzkich za sztukę. Ostatecznie Alibaba.com
    zgarnęła pierwszego dnia 1,5 miliarda dolarów.

    Tak szalone debiuty to standard na chińskich giełdach. Jednak
    wskaźnik ceny do zysku wyniósł aż 300! Po eforycznym debiucie
    ceny akcji wzorsły jeszcze aż do 42 HK$, aby potem, wraz z
    indeksami polecieć w dół do poziomu 26 HK$ na wczorajszym
    zamknięciu.

    Jack Ma zapowiada całkowite zdominowanie handlu elektronicznego w
    Chinach, oraz ekspansję w Indiach. Już teraz Taobao i Alibaba są
    liderami w swoich kategoriach, zaś Alipay to standard płatności
    elektronicznych w Chinach, używany przez 160 000 serwisów
    internetowych. Według Ma, firma w tym roku osiągnie zysk rzędu 65
    mln USD. W ciągu 10 lat Alibaba miała się stać jedną z trzech
    największych firm e-commerce na świecie.

    Chyba uda się szybciej. Pan Ma ma na co zasłużył.

    http://www.manageria.pl/manageria/1,85811,4771832.html

    http://Alibaba.Info.Pl

    http://China.info.pl

    -------------------------------------------------------------------

    Więcej informacji: aladyns.com@gmail.com



    Zgłoś | Cytuj

  • Marcin Nowak
    Wpis na grupie Rynki zagraniczne w temacie Jack Ma: Alibaba stworzy 100 milionów nowych miejsc pracy...
    16.09.2009, 14:15

    Jack Ma: Alibaba stworzy 100 milionów nowych miejsc pracy - Nowy model globalnego biznesu

    Z okazji 10 lecia powstania największego na świecie serwisu B2B Alibaba.com, Jack Ma założyciel i twórca potęgi Alibaba Group ogłosił plan działania na kolejne 10 lat.

    Plan zakłada stworzenie zupełnie nowego stylu prowadzenia biznesu w oparciu o internet.

    Komentarz do obchodów dziesięciolecia Alibaba.com - Marcin Nowak Aladyns Group http://www.goldenline.pl/forum/bizneschiny-pl-20013-27...


    Alibaba Turns 10 – Aims To Create 100 Million Jobs, Employ 10 Million People


    by Guest Author on September 16, 2009

    This is a guest post by Shanghai-based entrepreneur George Godula. His company Web2Asia partners with Western Internet companies for market entry in Eastern Asia, and also does early stage investments in local tech startups.

    George had the opportunity this weekend to attend Chinese e-commerce behemoth Alibaba Group's 10 year anniversary celebration, dubbed the “Alifest”.

    Alibaba is best known for its international B2B e-commerce and sourcing market place Alibaba.com, but also operates Taobao – the “eBay of China” and largest C2C Internet retail web site, Alimama – an online advertising exchange and affiliate network – as well as Alipay, China’s most popular third-party online payment system modelled after Paypal but offering additional features such as escrow services.

    Alibaba’s chairman Jack Ma, a former English teacher, founded Alibaba in 1999 out of his Hangzhou apartment. Ten years later the company has grown to China’s second largest Internet company, after digital entertainment giant Tencent. His company Alibaba.com’s 2007 IPO on the Hong Kong stock exchange was the second largest Internet offering ever after Google’s debut on NASDAQ in 2004.

    Since 2005, Yahoo! is a strategic shareholder when it acquired 39% of Alibaba Group for US$ 1 billion. In return Alibaba operates the portal Yahoo! China, but the secondary role Yahoo! China plays for Alibaba became evident when Ma shared his vision for the next 10 years of Alibaba during this weekend’s press conference. This was once again underscored yesterday when Yahoo! sold $150 million worth of shares in Alibaba.com.

    Jack’s dream is to focus on empowering and encouraging small and medium sized enterprises (SME’s) across the globe and it centers around 3 major goals for the next 10 years:

    Goal 1: 10 million people “work at” Alibaba

    By “working at” Jack symbolically referred to millions of SME entrepreneurs that will not literally be employed by Alibaba but are turned to “netrepeneurs” and independently utilize and work online with Alibabas trade platforms and software solutions:

    Alisoft was established in January 2007 and offers software as a service solutions for SME’s. In July 2009, Alisoft was merged with Alibaba Group R&D Institute to lay a solid technology foundation to further develop Alibaba Group’s businesses. At the same time Alibaba Group this weekend announced the establishment of a new subsidiary focusing on cloud computing. In the medium run, it is evident that Alibaba will strive to emerge as a leading software solution provider for SME’s, eventually competing with Western players such as Salesforce.com

    Goal 2: 100 million new jobs created worldwide by Alibaba

    A megalomaniac target at first glance, this could very well become reality when considering Alibabas resources and Jack Ma’s obviously wide-reaching personal connections that became more apparent to me through the course of Alifest.

    In May 2007, Alibaba.com introduced the Ali-loan program offering financing to small Chinese businesses in partnership with leading Chinese banks. This model was now hinted to be extended across other countries in cooperation with Muhammad Yunus’ Grameen bank. The second corner stone to achieve this goal involves Alibabas training department, Ali-Institute that was upgraded this July to become a new profit-oriented business unit under Alibaba.com.

    During the cleverly staged Alifest program speakers such as Nobel prize winner Muhammad Yunus, former president Bill Clinton (both over video) and Starbucks CEO Howard Schultz underpinned the importance of fostering SME development across developing nations and endorsed Alibabas global efforts. This is quite remarkably for a Chinese company. Provided, you still consider it as such: “In 10 years we wont make differences between local or international companies any more, but only between differences in integrity”, Jack Ma said during his speech this weekend.

    All points considered Alibaba is indeed in a powerful position to shape the worlds economy in the coming decade. Taking Alibabas already undisputed status among SME manufacturers in what is soon to become world’s largest economy, even the third proclaimed goal by Jack Ma can seem plausible:

    Goal 3: 1 billion people trading on Alibaba Group’s platforms

    The roadway to Alibabas most eager goal was visualized to us impressively when Alibaba.com’s CEO David Wei gave us an exclusive tour of his company’s new headquarters. (Which by the way also has a basketball court inaugurated by another of Jack Ma’s friends Kobe Bryant, who was also present in Hangzhou this weekend)

    David presented us Alibaba’s realtime trading statistics generated from the three pillars of its business: international trade, domestic Chinese wholesale and domestic Chinese retail. (the according graphs can be seen in the picture above from left to right).

    During the time of our visit last Friday evening at around 7pm Chinese time, 2.87 million concurrent users were active on Alibaba.com’s B2B portal. According to David the daily average concurrent user number is 4 million, around 10% of its 42.8 million worldwide registered users. The groups domestic C2C e-commerce marketplace Taobao holds around 78% of the online consumer market in China. As of mid-2009, it served 156 million registered users. Transaction volume on Taobao reached nearly US$ 11.8 billion in the first half of 2009, and by that exceeded the largest retailer in China in transaction volume during the same period.

    David continued to say that “Alibaba’s combined trading statistic give us 3-6 months lead time to predict Chinas domestic trade and export volumes”. These are without doubts immensely powerful insights to possibly the biggest driver of our current world economy. Not without reason, Alibaba’s founder Jack Ma was one of the first to recognize the economic downturn in February last year, when he predicted “a though (economic) winter is coming, dark clouds are forming and the thunder is coming closer” during the annual Alibaba all-employee conference. “Today, the darkest period for Chinese exporters is over”, Alibaba’s CEO David Wei confirmed to us.

    I asked David to tell us more about AliExpressy – a new international wholesale platform for small-sum orders from its Alibaba.com database of Chinese manufacturers. He confirmed “the platform is still in beta but bound to launch in rather weeks than months from now”. The service offers minimum orders as low as 1 item, escrow payment and delivery with full tracking. Advertising “factory prices on even the smallest orders” the service is de facto a B2C marketplace just like Amazon and in part eBay that connects the Chinese manufacturers on Alibabas existing B2B portal Alibaba.com with the US consumer market. It will also be the first international roll out of Alibaba’s online payment and escrow system Alipay now competing with PayPal China in fight for Chinese SME merchants. Alipay currently facilitates about 4 million online payments worth up to US$100 million per day. It surpassed 200 million registered users in early July 2009.

    With AliExpress the company for the first time attacks eBay directly in its home market. In China the US company already lost against Alibabas Taobao, giving up its domestic eBay platform and partially selling it to Chinese Internet group TOM Online in 2006. Not included in that sale, however was eBays and PayPals cross-boarder business of Chinese merchants selling to US consumers, that continues to be operated by PayPal China itself. This remaining eBay asset is now under serious threat, with Alibaba entering the B2C export business.

    The move nevertheless comes with many risks for Alibaba. Only in December last year, Alibaba’s competitor Global Sources Direct, a division of NASDAQ-listed online sourcing platform Global Sources, announced it would discontinue its wholesale services. The platform was established in 2005 as a joint venture between Global Sources and eBay. A major part of the failure was attributed to the fact, that in such a cross national market place setting, it is impossible for its operator to guarantee quality, availability and delivery times. Instead it has to rely on the goodwill of its merchants, which in a developing market like China is a huge challenge. It remains to be seen how Alibaba can solve this problem better than its competitors.

    Additionally to its international challenges Alibaba Group is under constant attack from rising Chinese rivals such as Baidu’s new C2C e-commerce platform Youa. Since the end of last year China’s number one search engine Baidu.com has blocked all Taobao merchants offers in its natural search results, leading to a huge loss of search volume. In retaliation Alibaba Group, previously one of the biggest ad spenders on Baidu, stopped all its PPC campaigns.

    In the “Art of War”, Chinese military strategist Sun Tzu writes “concentrate your energy and hoard your strength”. However, Alibaba’s Jack Ma seems to ignore this advice by competing on multiple battlefields both at home and abroad, potentially stretching his company’s resources too thin. Yet the man reinforced his modesty in yesterdays closing speech when he said “looking back we are now a big company, but looking ahead we are still a very small company”. Having seen Ma passionately in action this weekend, it is clear that he’s lost none of the tireless energy that has made him successful, instead gaining in charisma and determination that will be necessary for the next 10 years ahead.

    Alibaba.com is a B2B e-commerce company. Alibaba’s primary business is to serve as a directory of Chinese manufacturers connecting them to other companies around the world looking for suppliers. According to iResearch, it was the largest online B2B…
    Information provided by Crunchbase

    http://www.techcrunch.com

    More: http://Alibaba.Info.pl

    -------------------------------------------------------------------
    Jack Ma ( Alibaba.com ) - Nowy cesarz Chin


    Nowy cesarz Chin
    Klaus Schachinger, 13.12.07, 00:00 AM

    Jack Ma jest inny niż wszyscy - charyzmatyczny, otwarcie mówi to, co myśli, i nie obawia się prasy. Były nauczyciel języka angielskiego tym właśnie różni się od większości przedsiębiorców w Chinach. Ma jest popularny niczym gwiazda rocka. Ten dziś 43-letni przedsiębiorca uchodzi za wizjonera internetu, choć po raz pierwszy miał okazję skorzystać z komputera dopiero w 1995 r. podczas podróży do Seattle.
    - Jack jest pionierem rozwoju sieci nie tylko w Chinach, ale też na całym świecie. Zachodnie firmy uważnie śledzą jego strategię działania, szukając wzorów dla siebie - mówi Bob Peck, analityk amerykańskiego banku Bear Stearns.

    Od czterech lat Ma organizuje jesienią w swoim rodzinnym mieście Hangzhou, położonym jakieś dwie godziny jazdy pociągiem na południe od Szanghaju, dwudniowe "święto Ali". Zjeżdżają na nie dziesiątki tysięcy przedsiębiorców i pasjonatów internetu. Kiedy jakiś czas temu wygłaszał przemówienie w ogromnej Hali Ludowej w Pekinie, tłum jego fanów musiało powstrzymywać aż sześciu ochroniarzy.
    We wtorek 6 listopada 2007 r. Ma świętował w Hongkongu wejście na giełdę platformy Alibaba.com, najważniejszego przedsięwzięcia w jego grupie. Alibaba.com to internetowa platforma business-to-business, z której korzystają przede wszystkim średnie przedsiębiorstwa, dokonując transakcji ze swoimi klientami i dostawcami. B2B było jednym z tych czarodziejskich zaklęć, za pośrednictwem których na przełomie tysiącleci nadmuchano internetową bańkę. Kiedy bańka pękła, amerykańskie firmy B2B w efektowny sposób spłynęły w dół rzeki bankructw. Jack Ma ciągle trwa.
    Jego platforma, która powstała w 1999 roku, już od dawna jest obecna na arenie międzynarodowej, za pośrednictwem Alibaba.com kupują towary również przedsiębiorcy z USA. A następnie sprzedają je, korzystając z portalu eBay. Tym samym Ma dokonał w Państwie Środka tego, co nie udało się firmom amerykańskim, takim jak Commerce One czy Ariba. Amerykanie chcieli przede wszystkim ograniczyć koszty zaopatrzenia wielkich koncernów, a to była ślepa uliczka. Credo byłego nauczyciela Jacka Ma jest inne: woli mniejsze rybki od wielorybów. "Klienci amerykańskich stron internetowych B2B są jak wieloryby. Jednak 85 proc. ryb w oceanie ma wielkość krewetek. Nie znam nikogo, kto zarabia na wielorybach, znam natomiast wielu, którzy zrobili pieniądze na krewetkach" - drwił już siedem lat temu Ma.
    Jego firma funkcjonowała od roku i również musiała przetrwać trudne czasy. Podczas gdy amerykańska konkurencja była na najlepszej drodze do klęski, Ma ściągnął kapitał z banku Goldman Sachs oraz od Masayoshi Sona, założyciela i szefa japońskiego koncernu technologicznego Softbank, i dał sobie radę. Do Softbanku należy obecnie 29,3 proc. grupy Alibaba.
    Do ośmiu strategicznych inwestorów trafiły już akcje o wartości 300 mln dol. amerykańskich. Wśród nich są miliarderzy z Azji, jak Terry Gou, założyciel największego tajwańskiego koncernu elektronicznego Hon Hai Precision, rodzina Kwok, właściciel koncernu nieruchomości z Hongkongu - Sun Hung Kai, a także największy bank Chin ICBC oraz koncerny amerykańskie Cisco i Yahoo.
    - Niektórzy przegapili wejście Google na giełdę i teraz za wszelką cenę nie chcą przepuścić Alibaba.com - cieszy się Ma.

    Alibaba to chiński Google. Inwestorzy są o tym przekonani. Instytucjonalni, tacy jak na przykład administratorzy funduszy, zamówili już akcje Alibaba.com o wartości 160 mld dolarów. To 190 razy więcej, niż dla nich przewidziano. Inwestorzy prywatni chcieli zakupić akcje o wartości ok. 60 mld dolarów. Tym samym Alibaba została przesubskrybowana aż 257-krotnie. W porównaniu z ceną emisyjną kurs pierwszego dnia na giełdzie wzrósł aż trzykrotnie - do 5,15 dol. za akcję.
    A przecież od samego początku te walory nie były tanie: relacja ceny akcji do zysku to okazałe 54. Jednak perspektywy wzrostu dla Alibaba.com i innych firm Ma są ogromne. Za sprawą ponad 160 mln osób korzystających z sieci Chiny są drugim pod względem wielkości rynkiem internetowym na świecie, a w przyszłym roku zastąpią Stany Zjednoczone na pozycji lidera. Dlatego Ma nie ma powodów do przesadnej skromności.
    - Myślę, że za dziesięć lat na całym świecie będą funkcjonować trzy główne koncerny internetowe. Jeden z nich będzie pochodzić z Chin - mówi i uśmiecha się szelmowsko.
    Dla nowego cesarza Chin duma narodowa odgrywa drugorzędną rolę, przynajmniej jeżeli chodzi o interesy. Także tym różni się od swoich rodaków.
    - Nie postrzegam swojej firmy jako przedsiębiorstwa chińskiego, Alibaba mogła powstać gdziekolwiek - mówi Ma. Mimo to właśnie w Państwie Środka handel za pośrednictwem internetu wydaje się optymalnym sposobem na pokonanie trudności związanych z transportem towarów. Branża znajduje się przy tym dopiero na początku drogi. - Pokonamy bariery stojące na drodze do wolnego handlu - twierdzi Ma z przekonaniem.
    Jego syn chodzi do szkoły z internatem w Anglii. Alibaba nie jest firmą rodzinną. To kolejna różnica w stosunku do tradycji azjatyckich. - Mój syn może robić, co zechce, pod warunkiem że będzie odpowiedzialny i zachowa dobre serce - mówi nieco patetycznie Ma. To przekonanie jest owocem długoletnich dyskusji Ma z jego własnym ojcem. Rodzice Ma byli właścicielami ziemskimi; przeżyli trudne lata w okresie rewolucji kulturalnej Mao.

    Zrób to w prosty sposób - to zasada Jacka Ma. Rzadko wspomina o technologii, zamiast tego mówi: "Nawet taki głupiec jak ja może zrozumieć nasze aplikacje". Dla niego samego zbyt złożona jest nawet struktura eBaya, opracowana na potrzeby handlu w Chinach. Może wydawać się to niezrozumiałe dla większości osób na Zachodzie, którzy dorastali z internetem.
    - eBay poniesie w Chinach klęskę, ponieważ odnosi takie sukcesy w Stanach Zjednoczonych i w Europie. Chiny to mulisty teren. Nie można wylądować boeingiem 747 na błotnistym podłożu placu zabaw - żartuje Ma.
    Przed trzema laty założył przedsiębiorstwo konkurencyjne Taobao (chińskie określenie poszukiwaczy skarbów). Dzisiaj firma ta zdominowała targi staroci w chińskiej sieci; eBay tu ma zaledwie 8 proc. udziału w rynku.
    Doświadczenie, z jakim - z punktu widzenia Ma - musi zmierzyć się jeszcze szefowa eBaya Meg Whitman, ma już za sobą współzałożyciel Yahoo. Jerry Yang w 2005 roku sprzedał Ma chińską część firmy, a w zamian przejął 39 proc. grupy Alibaba o wartości 1 mld dol. i przekształcił porażkę amerykańskiego koncernu w Chinach w jedną z najbardziej opłacalnych dla niego transakcji. W tym czasie zaprzyjaźnił się z Ma.
    Wejście na giełdę Alibaba.com przyniosło 2 mld dolarów. Ma potrzebuje pieniędzy na rozwój pozostałych firm-dzieci Alibaby. W portfelu obok Taobao jest jeszcze Alipay, system płatności zbliżony do systemu PayPal w eBayu, a także AliSoft, powstała w 2007 roku firma projektująca oprogramowania.
    - Google, Wal-Mart, General Electric czy Microsoft to wzory, od których chcę się uczyć po to, by je prześcignąć - twierdzi Jack Ma.
    Najwyraźniej inspiracją są dla niego Stany Zjednoczone. Nawet nazwa dla jego firmy przyszła mu do głowy po wizycie w chińskiej restauracji w San Francisco.

    http://www.forbes.pl/forbes/2007/12/13/060_nowy_cesarz...

    -------------------------------------------------------------------
    Pan Jack Ma, co Alibabę zna

    Obrotny Chińczyk dzięki spotkaniu z amerykańskim gangsterem stworzył jeden z największych hitów tego roku w internecie Alibaba.com, platformę, która przejmuje handel w internecie.

    W 1999 roku w prowincji Hangzhou w komunistycznych, ale już wolnorynkowych Chinach w małym mieszkaniu naukowca z miejscowego uniwersytetu rozpoczął się proces, który zmienia podstawy światowego e-commerce. Jack Ma, wykładowca angielskiego oraz handlu międzynarodowego, namawia 18 kolegów do założenia firmy internetowej. Skąd ten pomysł?

    Z życia, które wyglądało jak film sensacyjny. Cztery lata wcześniej Jack Ma w imieniu chińskiej firmy domagał się zwrotu długu od amerykańskiego biznesmena z Malibu. Kontrahent zza Oceanu okazał się być gangsterem, który uwięził chińskiego gościa pod groźbą broni. Jack Ma cudem wynegocjował swoje uwolnienie po dwóch dniach. Ceną za życie była obietnica pomocy w założeniu firmy internetowej w Chinach.

    Ma nigdy więcej nie spotkał swojego oprawcy, jednak zapamiętał, że z tym internetem, to coś musi być na rzeczy. Konkretnie - pieniądze. Dlatego po powrocie do Państwa Środka pożyczył 2 tys. dolarów i uruchomił w 1995 roku China Pages - jedną z pierwszych chińskich firm internetowych.

    Jack Ma wspomina: "Mieliśmy budować witryny internetowe dla chińskich przedsiębiorstw. Dlatego kiedy założyliśmy pierwsze łącze internetowe, zaprosiłem przyjaciół i reporterów do swojego domu. Modem był wolny, więc czekaliśmy trzy i pół godziny na załadowanie zaledwie połowy strony. Piliśmy, graliśmy w karty, oglądaliśmy TV. I tak byłem dumny, udowodniłem, że internet istnieje".

    China Pages przetrwała nawet zawirowania pierwszej bański internetowej, jednak prawdziwy biznes Pana Ma zaczął się z założeniem Alibaba.com. Serwis zaczynał, jako zwykła tablica ogłoszeniowa dla chińskich przedsiębiorstw, jednak w krótkim czasie staje się miejscem wymiany handlowej dla 12 milionów użytkowników z 200 państw.

    Dziś Alibaba.com to pięć platform handlowych wyspecjalizowanych w różnych formach handlu elektronicznego.

    1) Alibaba.com: Strona w języku angielskim pozwalająca na globalną wymianę handlową dla małych i średnich przedsiębiorstw.

    2) Taobao.com: Aukcje internetowe dla klientów indywidualnych

    3) Yahoo!China: Chiński portal z wyszukiwarką

    4) Alipay: Płatności elektroniczne dominujące na chińskim rynku pozbawionym innych form płatności elektronicznych.

    5) Alisoft: Platforma sprzedająca usługi internetowe dla chińskich firm.

    6) Alimama: Sieć reklamy internetowej.

    Od 2005 roku Alibaba.com jest w 40 proc. własnością Yahoo!, jednak Jack Ma pozostaje prezesem i prowadzi też chińskie interesy Yahoo!. Drugim ważnym udziałowcem firmy jest Bank Japonii.

    W 2007 roku Alibaba.com weszła w listopadzie na giełdę w Hongkongu. Spółka chciała pozyskać oczekując około miliarda dolarów. Jednak podczas debiutu cena akcji wzrosła o 190 proc. do prawie 40 dolarów hongkondzkich za sztukę. Ostatecznie Alibaba.com zgarnęła pierwszego dnia 1,5 miliarda dolarów.

    Tak szalone debiuty to standard na chińskich giełdach. Jednak wskaźnik ceny do zysku wyniósł aż 300! Po eforycznym debiucie ceny akcji wzorsły jeszcze aż do 42 HK$, aby potem, wraz z indeksami polecieć w dół do poziomu 26 HK$ na wczorajszym zamknięciu.

    Jack Ma zapowiada całkowite zdominowanie handlu elektronicznego w Chinach, oraz ekspansję w Indiach. Już teraz Taobao i Alibaba są liderami w swoich kategoriach, zaś Alipay to standard płatności elektronicznych w Chinach, używany przez 160 000 serwisów internetowych. Według Ma, firma w tym roku osiągnie zysk rzędu 65 mln USD. W ciągu 10 lat Alibaba miała się stać jedną z trzech największych firm e-commerce na świecie.

    Chyba uda się szybciej. Pan Ma ma na co zasłużył.

    http://www.manageria.pl/manageria/1,85811,4771832.html

    -------------------------------------------------------------------

    Zakupy na Taobao: http://HotToSell.plTen post został edytowany przez Autora dnia 23.07.14 o godzinie 10:03



    Zgłoś | Cytuj

  • Marcin Nowak
    Wpis na grupie Chiny Biznes 中波商务 w temacie Jack Ma: Alibaba stworzy 100 milionów nowych miejsc pracy
    16.09.2009, 14:12

    Jack Ma: Alibaba stworzy 100 milionów nowych miejsc pracy

    Z okazji 10 lecia powstania największego na świecie serwisu B2B Alibaba.com, Jack Ma założyciel i twórca potęgi Alibaba Group ogłosił plan działania na kolejne 10 lat.

    Plan zakłada stworzenie zupełnie nowego stylu prowadzenia biznesu w oparciu o internet.

    Komentarz do obchodów dziesięciolecia Alibaba.com - Marcin Nowak Aladyns Group


    Alibaba Turns 10 – Aims To Create 100 Million Jobs, Employ 10 Million People


    by Guest Author on September 16, 2009

    This is a guest post by Shanghai-based entrepreneur George Godula. His company Web2Asia partners with Western Internet companies for market entry in Eastern Asia, and also does early stage investments in local tech startups.

    George had the opportunity this weekend to attend Chinese e-commerce behemoth Alibaba Group's 10 year anniversary celebration, dubbed the “Alifest”.

    Alibaba is best known for its international B2B e-commerce and sourcing market place Alibaba.com, but also operates Taobao – the “eBay of China” and largest C2C Internet retail web site, Alimama – an online advertising exchange and affiliate network – as well as Alipay, China’s most popular third-party online payment system modelled after Paypal but offering additional features such as escrow services.

    Alibaba’s chairman Jack Ma, a former English teacher, founded Alibaba in 1999 out of his Hangzhou apartment. Ten years later the company has grown to China’s second largest Internet company, after digital entertainment giant Tencent. His company Alibaba.com’s 2007 IPO on the Hong Kong stock exchange was the second largest Internet offering ever after Google’s debut on NASDAQ in 2004.

    Since 2005, Yahoo! is a strategic shareholder when it acquired 39% of Alibaba Group for US$ 1 billion. In return Alibaba operates the portal Yahoo! China, but the secondary role Yahoo! China plays for Alibaba became evident when Ma shared his vision for the next 10 years of Alibaba during this weekend’s press conference. This was once again underscored yesterday when Yahoo! sold $150 million worth of shares in Alibaba.com.

    Jack’s dream is to focus on empowering and encouraging small and medium sized enterprises (SME’s) across the globe and it centers around 3 major goals for the next 10 years:

    Goal 1: 10 million people “work at” Alibaba

    By “working at” Jack symbolically referred to millions of SME entrepreneurs that will not literally be employed by Alibaba but are turned to “netrepeneurs” and independently utilize and work online with Alibabas trade platforms and software solutions:

    Alisoft was established in January 2007 and offers software as a service solutions for SME’s. In July 2009, Alisoft was merged with Alibaba Group R&D Institute to lay a solid technology foundation to further develop Alibaba Group’s businesses. At the same time Alibaba Group this weekend announced the establishment of a new subsidiary focusing on cloud computing. In the medium run, it is evident that Alibaba will strive to emerge as a leading software solution provider for SME’s, eventually competing with Western players such as Salesforce.com

    Goal 2: 100 million new jobs created worldwide by Alibaba

    A megalomaniac target at first glance, this could very well become reality when considering Alibabas resources and Jack Ma’s obviously wide-reaching personal connections that became more apparent to me through the course of Alifest.

    In May 2007, Alibaba.com introduced the Ali-loan program offering financing to small Chinese businesses in partnership with leading Chinese banks. This model was now hinted to be extended across other countries in cooperation with Muhammad Yunus’ Grameen bank. The second corner stone to achieve this goal involves Alibabas training department, Ali-Institute that was upgraded this July to become a new profit-oriented business unit under Alibaba.com.

    During the cleverly staged Alifest program speakers such as Nobel prize winner Muhammad Yunus, former president Bill Clinton (both over video) and Starbucks CEO Howard Schultz underpinned the importance of fostering SME development across developing nations and endorsed Alibabas global efforts. This is quite remarkably for a Chinese company. Provided, you still consider it as such: “In 10 years we wont make differences between local or international companies any more, but only between differences in integrity”, Jack Ma said during his speech this weekend.

    All points considered Alibaba is indeed in a powerful position to shape the worlds economy in the coming decade. Taking Alibabas already undisputed status among SME manufacturers in what is soon to become world’s largest economy, even the third proclaimed goal by Jack Ma can seem plausible:

    Goal 3: 1 billion people trading on Alibaba Group’s platforms

    The roadway to Alibabas most eager goal was visualized to us impressively when Alibaba.com’s CEO David Wei gave us an exclusive tour of his company’s new headquarters. (Which by the way also has a basketball court inaugurated by another of Jack Ma’s friends Kobe Bryant, who was also present in Hangzhou this weekend)

    David presented us Alibaba’s realtime trading statistics generated from the three pillars of its business: international trade, domestic Chinese wholesale and domestic Chinese retail. (the according graphs can be seen in the picture above from left to right).

    During the time of our visit last Friday evening at around 7pm Chinese time, 2.87 million concurrent users were active on Alibaba.com’s B2B portal. According to David the daily average concurrent user number is 4 million, around 10% of its 42.8 million worldwide registered users. The groups domestic C2C e-commerce marketplace Taobao holds around 78% of the online consumer market in China. As of mid-2009, it served 156 million registered users. Transaction volume on Taobao reached nearly US$ 11.8 billion in the first half of 2009, and by that exceeded the largest retailer in China in transaction volume during the same period.

    David continued to say that “Alibaba’s combined trading statistic give us 3-6 months lead time to predict Chinas domestic trade and export volumes”. These are without doubts immensely powerful insights to possibly the biggest driver of our current world economy. Not without reason, Alibaba’s founder Jack Ma was one of the first to recognize the economic downturn in February last year, when he predicted “a though (economic) winter is coming, dark clouds are forming and the thunder is coming closer” during the annual Alibaba all-employee conference. “Today, the darkest period for Chinese exporters is over”, Alibaba’s CEO David Wei confirmed to us.

    I asked David to tell us more about AliExpressy – a new international wholesale platform for small-sum orders from its Alibaba.com database of Chinese manufacturers. He confirmed “the platform is still in beta but bound to launch in rather weeks than months from now”. The service offers minimum orders as low as 1 item, escrow payment and delivery with full tracking. Advertising “factory prices on even the smallest orders” the service is de facto a B2C marketplace just like Amazon and in part eBay that connects the Chinese manufacturers on Alibabas existing B2B portal Alibaba.com with the US consumer market. It will also be the first international roll out of Alibaba’s online payment and escrow system Alipay now competing with PayPal China in fight for Chinese SME merchants. Alipay currently facilitates about 4 million online payments worth up to US$100 million per day. It surpassed 200 million registered users in early July 2009.

    With AliExpress the company for the first time attacks eBay directly in its home market. In China the US company already lost against Alibabas Taobao, giving up its domestic eBay platform and partially selling it to Chinese Internet group TOM Online in 2006. Not included in that sale, however was eBays and PayPals cross-boarder business of Chinese merchants selling to US consumers, that continues to be operated by PayPal China itself. This remaining eBay asset is now under serious threat, with Alibaba entering the B2C export business.

    The move nevertheless comes with many risks for Alibaba. Only in December last year, Alibaba’s competitor Global Sources Direct, a division of NASDAQ-listed online sourcing platform Global Sources, announced it would discontinue its wholesale services. The platform was established in 2005 as a joint venture between Global Sources and eBay. A major part of the failure was attributed to the fact, that in such a cross national market place setting, it is impossible for its operator to guarantee quality, availability and delivery times. Instead it has to rely on the goodwill of its merchants, which in a developing market like China is a huge challenge. It remains to be seen how Alibaba can solve this problem better than its competitors.

    Additionally to its international challenges Alibaba Group is under constant attack from rising Chinese rivals such as Baidu’s new C2C e-commerce platform Youa. Since the end of last year China’s number one search engine Baidu.com has blocked all Taobao merchants offers in its natural search results, leading to a huge loss of search volume. In retaliation Alibaba Group, previously one of the biggest ad spenders on Baidu, stopped all its PPC campaigns.

    In the “Art of War”, Chinese military strategist Sun Tzu writes “concentrate your energy and hoard your strength”. However, Alibaba’s Jack Ma seems to ignore this advice by competing on multiple battlefields both at home and abroad, potentially stretching his company’s resources too thin. Yet the man reinforced his modesty in yesterdays closing speech when he said “looking back we are now a big company, but looking ahead we are still a very small company”. Having seen Ma passionately in action this weekend, it is clear that he’s lost none of the tireless energy that has made him successful, instead gaining in charisma and determination that will be necessary for the next 10 years ahead.

    Alibaba.com is a B2B e-commerce company. Alibaba’s primary business is to serve as a directory of Chinese manufacturers connecting them to other companies around the world looking for suppliers. According to iResearch, it was the largest online B2B…
    Information provided by Crunchbase

    http://www.techcrunch.com

    More: http://Alibaba.Info.pl

    -------------------------------------------------------------------
    Jack Ma ( Alibaba.com ) - Nowy cesarz Chin


    Nowy cesarz Chin
    Klaus Schachinger, 13.12.07, 00:00 AM

    Jack Ma jest inny niż wszyscy - charyzmatyczny, otwarcie mówi to, co myśli, i nie obawia się prasy. Były nauczyciel języka angielskiego tym właśnie różni się od większości przedsiębiorców w Chinach. Ma jest popularny niczym gwiazda rocka. Ten dziś 43-letni przedsiębiorca uchodzi za wizjonera internetu, choć po raz pierwszy miał okazję skorzystać z komputera dopiero w 1995 r. podczas podróży do Seattle.
    - Jack jest pionierem rozwoju sieci nie tylko w Chinach, ale też na całym świecie. Zachodnie firmy uważnie śledzą jego strategię działania, szukając wzorów dla siebie - mówi Bob Peck, analityk amerykańskiego banku Bear Stearns.

    Od czterech lat Ma organizuje jesienią w swoim rodzinnym mieście Hangzhou, położonym jakieś dwie godziny jazdy pociągiem na południe od Szanghaju, dwudniowe "święto Ali". Zjeżdżają na nie dziesiątki tysięcy przedsiębiorców i pasjonatów internetu. Kiedy jakiś czas temu wygłaszał przemówienie w ogromnej Hali Ludowej w Pekinie, tłum jego fanów musiało powstrzymywać aż sześciu ochroniarzy.
    We wtorek 6 listopada 2007 r. Ma świętował w Hongkongu wejście na giełdę platformy Alibaba.com, najważniejszego przedsięwzięcia w jego grupie. Alibaba.com to internetowa platforma business-to-business, z której korzystają przede wszystkim średnie przedsiębiorstwa, dokonując transakcji ze swoimi klientami i dostawcami. B2B było jednym z tych czarodziejskich zaklęć, za pośrednictwem których na przełomie tysiącleci nadmuchano internetową bańkę. Kiedy bańka pękła, amerykańskie firmy B2B w efektowny sposób spłynęły w dół rzeki bankructw. Jack Ma ciągle trwa.
    Jego platforma, która powstała w 1999 roku, już od dawna jest obecna na arenie międzynarodowej, za pośrednictwem Alibaba.com kupują towary również przedsiębiorcy z USA. A następnie sprzedają je, korzystając z portalu eBay. Tym samym Ma dokonał w Państwie Środka tego, co nie udało się firmom amerykańskim, takim jak Commerce One czy Ariba. Amerykanie chcieli przede wszystkim ograniczyć koszty zaopatrzenia wielkich koncernów, a to była ślepa uliczka. Credo byłego nauczyciela Jacka Ma jest inne: woli mniejsze rybki od wielorybów. "Klienci amerykańskich stron internetowych B2B są jak wieloryby. Jednak 85 proc. ryb w oceanie ma wielkość krewetek. Nie znam nikogo, kto zarabia na wielorybach, znam natomiast wielu, którzy zrobili pieniądze na krewetkach" - drwił już siedem lat temu Ma.
    Jego firma funkcjonowała od roku i również musiała przetrwać trudne czasy. Podczas gdy amerykańska konkurencja była na najlepszej drodze do klęski, Ma ściągnął kapitał z banku Goldman Sachs oraz od Masayoshi Sona, założyciela i szefa japońskiego koncernu technologicznego Softbank, i dał sobie radę. Do Softbanku należy obecnie 29,3 proc. grupy Alibaba.
    Do ośmiu strategicznych inwestorów trafiły już akcje o wartości 300 mln dol. amerykańskich. Wśród nich są miliarderzy z Azji, jak Terry Gou, założyciel największego tajwańskiego koncernu elektronicznego Hon Hai Precision, rodzina Kwok, właściciel koncernu nieruchomości z Hongkongu - Sun Hung Kai, a także największy bank Chin ICBC oraz koncerny amerykańskie Cisco i Yahoo.
    - Niektórzy przegapili wejście Google na giełdę i teraz za wszelką cenę nie chcą przepuścić Alibaba.com - cieszy się Ma.

    Alibaba to chiński Google. Inwestorzy są o tym przekonani. Instytucjonalni, tacy jak na przykład administratorzy funduszy, zamówili już akcje Alibaba.com o wartości 160 mld dolarów. To 190 razy więcej, niż dla nich przewidziano. Inwestorzy prywatni chcieli zakupić akcje o wartości ok. 60 mld dolarów. Tym samym Alibaba została przesubskrybowana aż 257-krotnie. W porównaniu z ceną emisyjną kurs pierwszego dnia na giełdzie wzrósł aż trzykrotnie - do 5,15 dol. za akcję.
    A przecież od samego początku te walory nie były tanie: relacja ceny akcji do zysku to okazałe 54. Jednak perspektywy wzrostu dla Alibaba.com i innych firm Ma są ogromne. Za sprawą ponad 160 mln osób korzystających z sieci Chiny są drugim pod względem wielkości rynkiem internetowym na świecie, a w przyszłym roku zastąpią Stany Zjednoczone na pozycji lidera. Dlatego Ma nie ma powodów do przesadnej skromności.
    - Myślę, że za dziesięć lat na całym świecie będą funkcjonować trzy główne koncerny internetowe. Jeden z nich będzie pochodzić z Chin - mówi i uśmiecha się szelmowsko.
    Dla nowego cesarza Chin duma narodowa odgrywa drugorzędną rolę, przynajmniej jeżeli chodzi o interesy. Także tym różni się od swoich rodaków.
    - Nie postrzegam swojej firmy jako przedsiębiorstwa chińskiego, Alibaba mogła powstać gdziekolwiek - mówi Ma. Mimo to właśnie w Państwie Środka handel za pośrednictwem internetu wydaje się optymalnym sposobem na pokonanie trudności związanych z transportem towarów. Branża znajduje się przy tym dopiero na początku drogi. - Pokonamy bariery stojące na drodze do wolnego handlu - twierdzi Ma z przekonaniem.
    Jego syn chodzi do szkoły z internatem w Anglii. Alibaba nie jest firmą rodzinną. To kolejna różnica w stosunku do tradycji azjatyckich. - Mój syn może robić, co zechce, pod warunkiem że będzie odpowiedzialny i zachowa dobre serce - mówi nieco patetycznie Ma. To przekonanie jest owocem długoletnich dyskusji Ma z jego własnym ojcem. Rodzice Ma byli właścicielami ziemskimi; przeżyli trudne lata w okresie rewolucji kulturalnej Mao.

    Zrób to w prosty sposób - to zasada Jacka Ma. Rzadko wspomina o technologii, zamiast tego mówi: "Nawet taki głupiec jak ja może zrozumieć nasze aplikacje". Dla niego samego zbyt złożona jest nawet struktura eBaya, opracowana na potrzeby handlu w Chinach. Może wydawać się to niezrozumiałe dla większości osób na Zachodzie, którzy dorastali z internetem.
    - eBay poniesie w Chinach klęskę, ponieważ odnosi takie sukcesy w Stanach Zjednoczonych i w Europie. Chiny to mulisty teren. Nie można wylądować boeingiem 747 na błotnistym podłożu placu zabaw - żartuje Ma.
    Przed trzema laty założył przedsiębiorstwo konkurencyjne Taobao (chińskie określenie poszukiwaczy skarbów). Dzisiaj firma ta zdominowała targi staroci w chińskiej sieci; eBay tu ma zaledwie 8 proc. udziału w rynku.
    Doświadczenie, z jakim - z punktu widzenia Ma - musi zmierzyć się jeszcze szefowa eBaya Meg Whitman, ma już za sobą współzałożyciel Yahoo. Jerry Yang w 2005 roku sprzedał Ma chińską część firmy, a w zamian przejął 39 proc. grupy Alibaba o wartości 1 mld dol. i przekształcił porażkę amerykańskiego koncernu w Chinach w jedną z najbardziej opłacalnych dla niego transakcji. W tym czasie zaprzyjaźnił się z Ma.
    Wejście na giełdę Alibaba.com przyniosło 2 mld dolarów. Ma potrzebuje pieniędzy na rozwój pozostałych firm-dzieci Alibaby. W portfelu obok Taobao jest jeszcze Alipay, system płatności zbliżony do systemu PayPal w eBayu, a także AliSoft, powstała w 2007 roku firma projektująca oprogramowania.
    - Google, Wal-Mart, General Electric czy Microsoft to wzory, od których chcę się uczyć po to, by je prześcignąć - twierdzi Jack Ma.
    Najwyraźniej inspiracją są dla niego Stany Zjednoczone. Nawet nazwa dla jego firmy przyszła mu do głowy po wizycie w chińskiej restauracji w San Francisco.

    http://www.forbes.pl/forbes/2007/12/13/060_nowy_cesarz...

    -------------------------------------------------------------------
    Pan Jack Ma, co Alibabę zna

    Obrotny Chińczyk dzięki spotkaniu z amerykańskim gangsterem stworzył jeden z największych hitów tego roku w internecie Alibaba.com, platformę, która przejmuje handel w internecie.

    W 1999 roku w prowincji Hangzhou w komunistycznych, ale już wolnorynkowych Chinach w małym mieszkaniu naukowca z miejscowego uniwersytetu rozpoczął się proces, który zmienia podstawy światowego e-commerce. Jack Ma, wykładowca angielskiego oraz handlu międzynarodowego, namawia 18 kolegów do założenia firmy internetowej. Skąd ten pomysł?

    Z życia, które wyglądało jak film sensacyjny. Cztery lata wcześniej Jack Ma w imieniu chińskiej firmy domagał się zwrotu długu od amerykańskiego biznesmena z Malibu. Kontrahent zza Oceanu okazał się być gangsterem, który uwięził chińskiego gościa pod groźbą broni. Jack Ma cudem wynegocjował swoje uwolnienie po dwóch dniach. Ceną za życie była obietnica pomocy w założeniu firmy internetowej w Chinach.

    Ma nigdy więcej nie spotkał swojego oprawcy, jednak zapamiętał, że z tym internetem, to coś musi być na rzeczy. Konkretnie - pieniądze. Dlatego po powrocie do Państwa Środka pożyczył 2 tys. dolarów i uruchomił w 1995 roku China Pages - jedną z pierwszych chińskich firm internetowych.

    Jack Ma wspomina: "Mieliśmy budować witryny internetowe dla chińskich przedsiębiorstw. Dlatego kiedy założyliśmy pierwsze łącze internetowe, zaprosiłem przyjaciół i reporterów do swojego domu. Modem był wolny, więc czekaliśmy trzy i pół godziny na załadowanie zaledwie połowy strony. Piliśmy, graliśmy w karty, oglądaliśmy TV. I tak byłem dumny, udowodniłem, że internet istnieje".

    China Pages przetrwała nawet zawirowania pierwszej bański internetowej, jednak prawdziwy biznes Pana Ma zaczął się z założeniem Alibaba.com. Serwis zaczynał, jako zwykła tablica ogłoszeniowa dla chińskich przedsiębiorstw, jednak w krótkim czasie staje się miejscem wymiany handlowej dla 12 milionów użytkowników z 200 państw.

    Dziś Alibaba.com to pięć platform handlowych wyspecjalizowanych w różnych formach handlu elektronicznego.

    1) Alibaba.com: Strona w języku angielskim pozwalająca na globalną wymianę handlową dla małych i średnich przedsiębiorstw.

    2) Taobao.com: Aukcje internetowe dla klientów indywidualnych

    3) Yahoo!China: Chiński portal z wyszukiwarką

    4) Alipay: Płatności elektroniczne dominujące na chińskim rynku pozbawionym innych form płatności elektronicznych.

    5) Alisoft: Platforma sprzedająca usługi internetowe dla chińskich firm.

    6) Alimama: Sieć reklamy internetowej.

    Od 2005 roku Alibaba.com jest w 40 proc. własnością Yahoo!, jednak Jack Ma pozostaje prezesem i prowadzi też chińskie interesy Yahoo!. Drugim ważnym udziałowcem firmy jest Bank Japonii.

    W 2007 roku Alibaba.com weszła w listopadzie na giełdę w Hongkongu. Spółka chciała pozyskać oczekując około miliarda dolarów. Jednak podczas debiutu cena akcji wzrosła o 190 proc. do prawie 40 dolarów hongkondzkich za sztukę. Ostatecznie Alibaba.com zgarnęła pierwszego dnia 1,5 miliarda dolarów.

    Tak szalone debiuty to standard na chińskich giełdach. Jednak wskaźnik ceny do zysku wyniósł aż 300! Po eforycznym debiucie ceny akcji wzorsły jeszcze aż do 42 HK$, aby potem, wraz z indeksami polecieć w dół do poziomu 26 HK$ na wczorajszym zamknięciu.

    Jack Ma zapowiada całkowite zdominowanie handlu elektronicznego w Chinach, oraz ekspansję w Indiach. Już teraz Taobao i Alibaba są liderami w swoich kategoriach, zaś Alipay to standard płatności elektronicznych w Chinach, używany przez 160 000 serwisów internetowych. Według Ma, firma w tym roku osiągnie zysk rzędu 65 mln USD. W ciągu 10 lat Alibaba miała się stać jedną z trzech największych firm e-commerce na świecie.

    Chyba uda się szybciej. Pan Ma ma na co zasłużył.

    http://www.manageria.pl/manageria/1,85811,4771832.html

    http://Alibaba.Info.Pl

    http://China.info.pl

    -------------------------------------------------------------------

    More: http://Aladyns.com



    Zgłoś | Cytuj

  • Marcin Nowak
    Wpis na grupie Alibaba.com w temacie Alibaba Turns 10 – Aims To Create 100 Million Jobs,...
    16.09.2009, 14:11

    Alibaba Turns 10 – Aims To Create 100 Million Jobs, Employ 10 Million People

    Jack Ma: Alibaba stworzy 100 milionów nowych miejsc pracy

    Z okazji 10 lecia powstania największego na świecie serwisu B2B Alibaba.com, Jack Ma założyciel i twórca potęgi Alibaba Group ogłosił plan działania na kolejne 10 lat.

    Plan zakłada stworzenie zupełnie nowego stylu prowadzenia biznesu w oparciu o internet.

    Komentarz do obchodów dziesięciolecia Alibaba.com - Marcin Nowak Aladyns Group


    Alibaba Turns 10 – Aims To Create 100 Million Jobs, Employ 10 Million People


    by Guest Author on September 16, 2009

    This is a guest post by Shanghai-based entrepreneur George Godula. His company Web2Asia partners with Western Internet companies for market entry in Eastern Asia, and also does early stage investments in local tech startups.

    George had the opportunity this weekend to attend Chinese e-commerce behemoth Alibaba Group's 10 year anniversary celebration, dubbed the “Alifest”.

    Alibaba is best known for its international B2B e-commerce and sourcing market place Alibaba.com, but also operates Taobao – the “eBay of China” and largest C2C Internet retail web site, Alimama – an online advertising exchange and affiliate network – as well as Alipay, China’s most popular third-party online payment system modelled after Paypal but offering additional features such as escrow services.

    Alibaba’s chairman Jack Ma, a former English teacher, founded Alibaba in 1999 out of his Hangzhou apartment. Ten years later the company has grown to China’s second largest Internet company, after digital entertainment giant Tencent. His company Alibaba.com’s 2007 IPO on the Hong Kong stock exchange was the second largest Internet offering ever after Google’s debut on NASDAQ in 2004.

    Since 2005, Yahoo! is a strategic shareholder when it acquired 39% of Alibaba Group for US$ 1 billion. In return Alibaba operates the portal Yahoo! China, but the secondary role Yahoo! China plays for Alibaba became evident when Ma shared his vision for the next 10 years of Alibaba during this weekend’s press conference. This was once again underscored yesterday when Yahoo! sold $150 million worth of shares in Alibaba.com.

    Jack’s dream is to focus on empowering and encouraging small and medium sized enterprises (SME’s) across the globe and it centers around 3 major goals for the next 10 years:

    Goal 1: 10 million people “work at” Alibaba

    By “working at” Jack symbolically referred to millions of SME entrepreneurs that will not literally be employed by Alibaba but are turned to “netrepeneurs” and independently utilize and work online with Alibabas trade platforms and software solutions:

    Alisoft was established in January 2007 and offers software as a service solutions for SME’s. In July 2009, Alisoft was merged with Alibaba Group R&D Institute to lay a solid technology foundation to further develop Alibaba Group’s businesses. At the same time Alibaba Group this weekend announced the establishment of a new subsidiary focusing on cloud computing. In the medium run, it is evident that Alibaba will strive to emerge as a leading software solution provider for SME’s, eventually competing with Western players such as Salesforce.com

    Goal 2: 100 million new jobs created worldwide by Alibaba

    A megalomaniac target at first glance, this could very well become reality when considering Alibabas resources and Jack Ma’s obviously wide-reaching personal connections that became more apparent to me through the course of Alifest.

    In May 2007, Alibaba.com introduced the Ali-loan program offering financing to small Chinese businesses in partnership with leading Chinese banks. This model was now hinted to be extended across other countries in cooperation with Muhammad Yunus’ Grameen bank. The second corner stone to achieve this goal involves Alibabas training department, Ali-Institute that was upgraded this July to become a new profit-oriented business unit under Alibaba.com.

    During the cleverly staged Alifest program speakers such as Nobel prize winner Muhammad Yunus, former president Bill Clinton (both over video) and Starbucks CEO Howard Schultz underpinned the importance of fostering SME development across developing nations and endorsed Alibabas global efforts. This is quite remarkably for a Chinese company. Provided, you still consider it as such: “In 10 years we wont make differences between local or international companies any more, but only between differences in integrity”, Jack Ma said during his speech this weekend.

    All points considered Alibaba is indeed in a powerful position to shape the worlds economy in the coming decade. Taking Alibabas already undisputed status among SME manufacturers in what is soon to become world’s largest economy, even the third proclaimed goal by Jack Ma can seem plausible:

    Goal 3: 1 billion people trading on Alibaba Group’s platforms

    The roadway to Alibabas most eager goal was visualized to us impressively when Alibaba.com’s CEO David Wei gave us an exclusive tour of his company’s new headquarters. (Which by the way also has a basketball court inaugurated by another of Jack Ma’s friends Kobe Bryant, who was also present in Hangzhou this weekend)

    David presented us Alibaba’s realtime trading statistics generated from the three pillars of its business: international trade, domestic Chinese wholesale and domestic Chinese retail. (the according graphs can be seen in the picture above from left to right).

    During the time of our visit last Friday evening at around 7pm Chinese time, 2.87 million concurrent users were active on Alibaba.com’s B2B portal. According to David the daily average concurrent user number is 4 million, around 10% of its 42.8 million worldwide registered users. The groups domestic C2C e-commerce marketplace Taobao holds around 78% of the online consumer market in China. As of mid-2009, it served 156 million registered users. Transaction volume on Taobao reached nearly US$ 11.8 billion in the first half of 2009, and by that exceeded the largest retailer in China in transaction volume during the same period.

    David continued to say that “Alibaba’s combined trading statistic give us 3-6 months lead time to predict Chinas domestic trade and export volumes”. These are without doubts immensely powerful insights to possibly the biggest driver of our current world economy. Not without reason, Alibaba’s founder Jack Ma was one of the first to recognize the economic downturn in February last year, when he predicted “a though (economic) winter is coming, dark clouds are forming and the thunder is coming closer” during the annual Alibaba all-employee conference. “Today, the darkest period for Chinese exporters is over”, Alibaba’s CEO David Wei confirmed to us.

    I asked David to tell us more about AliExpressy – a new international wholesale platform for small-sum orders from its Alibaba.com database of Chinese manufacturers. He confirmed “the platform is still in beta but bound to launch in rather weeks than months from now”. The service offers minimum orders as low as 1 item, escrow payment and delivery with full tracking. Advertising “factory prices on even the smallest orders” the service is de facto a B2C marketplace just like Amazon and in part eBay that connects the Chinese manufacturers on Alibabas existing B2B portal Alibaba.com with the US consumer market. It will also be the first international roll out of Alibaba’s online payment and escrow system Alipay now competing with PayPal China in fight for Chinese SME merchants. Alipay currently facilitates about 4 million online payments worth up to US$100 million per day. It surpassed 200 million registered users in early July 2009.

    With AliExpress the company for the first time attacks eBay directly in its home market. In China the US company already lost against Alibabas Taobao, giving up its domestic eBay platform and partially selling it to Chinese Internet group TOM Online in 2006. Not included in that sale, however was eBays and PayPals cross-boarder business of Chinese merchants selling to US consumers, that continues to be operated by PayPal China itself. This remaining eBay asset is now under serious threat, with Alibaba entering the B2C export business.

    The move nevertheless comes with many risks for Alibaba. Only in December last year, Alibaba’s competitor Global Sources Direct, a division of NASDAQ-listed online sourcing platform Global Sources, announced it would discontinue its wholesale services. The platform was established in 2005 as a joint venture between Global Sources and eBay. A major part of the failure was attributed to the fact, that in such a cross national market place setting, it is impossible for its operator to guarantee quality, availability and delivery times. Instead it has to rely on the goodwill of its merchants, which in a developing market like China is a huge challenge. It remains to be seen how Alibaba can solve this problem better than its competitors.

    Additionally to its international challenges Alibaba Group is under constant attack from rising Chinese rivals such as Baidu’s new C2C e-commerce platform Youa. Since the end of last year China’s number one search engine Baidu.com has blocked all Taobao merchants offers in its natural search results, leading to a huge loss of search volume. In retaliation Alibaba Group, previously one of the biggest ad spenders on Baidu, stopped all its PPC campaigns.

    In the “Art of War”, Chinese military strategist Sun Tzu writes “concentrate your energy and hoard your strength”. However, Alibaba’s Jack Ma seems to ignore this advice by competing on multiple battlefields both at home and abroad, potentially stretching his company’s resources too thin. Yet the man reinforced his modesty in yesterdays closing speech when he said “looking back we are now a big company, but looking ahead we are still a very small company”. Having seen Ma passionately in action this weekend, it is clear that he’s lost none of the tireless energy that has made him successful, instead gaining in charisma and determination that will be necessary for the next 10 years ahead.

    Alibaba.com is a B2B e-commerce company. Alibaba’s primary business is to serve as a directory of Chinese manufacturers connecting them to other companies around the world looking for suppliers. According to iResearch, it was the largest online B2B…
    Information provided by Crunchbase

    http://techcrunch.com

    More: Alibaba.Info.pl

    -------------------------------------------------------------------
    Jack Ma ( Alibaba.com ) - Nowy cesarz Chin


    Nowy cesarz Chin
    Klaus Schachinger, 13.12.07, 00:00 AM

    Jack Ma jest inny niż wszyscy - charyzmatyczny, otwarcie mówi to, co myśli, i nie obawia się prasy. Były nauczyciel języka angielskiego tym właśnie różni się od większości przedsiębiorców w Chinach. Ma jest popularny niczym gwiazda rocka. Ten dziś 43-letni przedsiębiorca uchodzi za wizjonera internetu, choć po raz pierwszy miał okazję skorzystać z komputera dopiero w 1995 r. podczas podróży do Seattle.
    - Jack jest pionierem rozwoju sieci nie tylko w Chinach, ale też na całym świecie. Zachodnie firmy uważnie śledzą jego strategię działania, szukając wzorów dla siebie - mówi Bob Peck, analityk amerykańskiego banku Bear Stearns.

    Od czterech lat Ma organizuje jesienią w swoim rodzinnym mieście Hangzhou, położonym jakieś dwie godziny jazdy pociągiem na południe od Szanghaju, dwudniowe "święto Ali". Zjeżdżają na nie dziesiątki tysięcy przedsiębiorców i pasjonatów internetu. Kiedy jakiś czas temu wygłaszał przemówienie w ogromnej Hali Ludowej w Pekinie, tłum jego fanów musiało powstrzymywać aż sześciu ochroniarzy.
    We wtorek 6 listopada 2007 r. Ma świętował w Hongkongu wejście na giełdę platformy Alibaba.com, najważniejszego przedsięwzięcia w jego grupie. Alibaba.com to internetowa platforma business-to-business, z której korzystają przede wszystkim średnie przedsiębiorstwa, dokonując transakcji ze swoimi klientami i dostawcami. B2B było jednym z tych czarodziejskich zaklęć, za pośrednictwem których na przełomie tysiącleci nadmuchano internetową bańkę. Kiedy bańka pękła, amerykańskie firmy B2B w efektowny sposób spłynęły w dół rzeki bankructw. Jack Ma ciągle trwa.
    Jego platforma, która powstała w 1999 roku, już od dawna jest obecna na arenie międzynarodowej, za pośrednictwem Alibaba.com kupują towary również przedsiębiorcy z USA. A następnie sprzedają je, korzystając z portalu eBay. Tym samym Ma dokonał w Państwie Środka tego, co nie udało się firmom amerykańskim, takim jak Commerce One czy Ariba. Amerykanie chcieli przede wszystkim ograniczyć koszty zaopatrzenia wielkich koncernów, a to była ślepa uliczka. Credo byłego nauczyciela Jacka Ma jest inne: woli mniejsze rybki od wielorybów. "Klienci amerykańskich stron internetowych B2B są jak wieloryby. Jednak 85 proc. ryb w oceanie ma wielkość krewetek. Nie znam nikogo, kto zarabia na wielorybach, znam natomiast wielu, którzy zrobili pieniądze na krewetkach" - drwił już siedem lat temu Ma.
    Jego firma funkcjonowała od roku i również musiała przetrwać trudne czasy. Podczas gdy amerykańska konkurencja była na najlepszej drodze do klęski, Ma ściągnął kapitał z banku Goldman Sachs oraz od Masayoshi Sona, założyciela i szefa japońskiego koncernu technologicznego Softbank, i dał sobie radę. Do Softbanku należy obecnie 29,3 proc. grupy Alibaba.
    Do ośmiu strategicznych inwestorów trafiły już akcje o wartości 300 mln dol. amerykańskich. Wśród nich są miliarderzy z Azji, jak Terry Gou, założyciel największego tajwańskiego koncernu elektronicznego Hon Hai Precision, rodzina Kwok, właściciel koncernu nieruchomości z Hongkongu - Sun Hung Kai, a także największy bank Chin ICBC oraz koncerny amerykańskie Cisco i Yahoo.
    - Niektórzy przegapili wejście Google na giełdę i teraz za wszelką cenę nie chcą przepuścić Alibaba.com - cieszy się Ma.

    Alibaba to chiński Google. Inwestorzy są o tym przekonani. Instytucjonalni, tacy jak na przykład administratorzy funduszy, zamówili już akcje Alibaba.com o wartości 160 mld dolarów. To 190 razy więcej, niż dla nich przewidziano. Inwestorzy prywatni chcieli zakupić akcje o wartości ok. 60 mld dolarów. Tym samym Alibaba została przesubskrybowana aż 257-krotnie. W porównaniu z ceną emisyjną kurs pierwszego dnia na giełdzie wzrósł aż trzykrotnie - do 5,15 dol. za akcję.
    A przecież od samego początku te walory nie były tanie: relacja ceny akcji do zysku to okazałe 54. Jednak perspektywy wzrostu dla Alibaba.com i innych firm Ma są ogromne. Za sprawą ponad 160 mln osób korzystających z sieci Chiny są drugim pod względem wielkości rynkiem internetowym na świecie, a w przyszłym roku zastąpią Stany Zjednoczone na pozycji lidera. Dlatego Ma nie ma powodów do przesadnej skromności.
    - Myślę, że za dziesięć lat na całym świecie będą funkcjonować trzy główne koncerny internetowe. Jeden z nich będzie pochodzić z Chin - mówi i uśmiecha się szelmowsko.
    Dla nowego cesarza Chin duma narodowa odgrywa drugorzędną rolę, przynajmniej jeżeli chodzi o interesy. Także tym różni się od swoich rodaków.
    - Nie postrzegam swojej firmy jako przedsiębiorstwa chińskiego, Alibaba mogła powstać gdziekolwiek - mówi Ma. Mimo to właśnie w Państwie Środka handel za pośrednictwem internetu wydaje się optymalnym sposobem na pokonanie trudności związanych z transportem towarów. Branża znajduje się przy tym dopiero na początku drogi. - Pokonamy bariery stojące na drodze do wolnego handlu - twierdzi Ma z przekonaniem.
    Jego syn chodzi do szkoły z internatem w Anglii. Alibaba nie jest firmą rodzinną. To kolejna różnica w stosunku do tradycji azjatyckich. - Mój syn może robić, co zechce, pod warunkiem że będzie odpowiedzialny i zachowa dobre serce - mówi nieco patetycznie Ma. To przekonanie jest owocem długoletnich dyskusji Ma z jego własnym ojcem. Rodzice Ma byli właścicielami ziemskimi; przeżyli trudne lata w okresie rewolucji kulturalnej Mao.

    Zrób to w prosty sposób - to zasada Jacka Ma. Rzadko wspomina o technologii, zamiast tego mówi: "Nawet taki głupiec jak ja może zrozumieć nasze aplikacje". Dla niego samego zbyt złożona jest nawet struktura eBaya, opracowana na potrzeby handlu w Chinach. Może wydawać się to niezrozumiałe dla większości osób na Zachodzie, którzy dorastali z internetem.
    - eBay poniesie w Chinach klęskę, ponieważ odnosi takie sukcesy w Stanach Zjednoczonych i w Europie. Chiny to mulisty teren. Nie można wylądować boeingiem 747 na błotnistym podłożu placu zabaw - żartuje Ma.
    Przed trzema laty założył przedsiębiorstwo konkurencyjne Taobao (chińskie określenie poszukiwaczy skarbów). Dzisiaj firma ta zdominowała targi staroci w chińskiej sieci; eBay tu ma zaledwie 8 proc. udziału w rynku.
    Doświadczenie, z jakim - z punktu widzenia Ma - musi zmierzyć się jeszcze szefowa eBaya Meg Whitman, ma już za sobą współzałożyciel Yahoo. Jerry Yang w 2005 roku sprzedał Ma chińską część firmy, a w zamian przejął 39 proc. grupy Alibaba o wartości 1 mld dol. i przekształcił porażkę amerykańskiego koncernu w Chinach w jedną z najbardziej opłacalnych dla niego transakcji. W tym czasie zaprzyjaźnił się z Ma.
    Wejście na giełdę Alibaba.com przyniosło 2 mld dolarów. Ma potrzebuje pieniędzy na rozwój pozostałych firm-dzieci Alibaby. W portfelu obok Taobao jest jeszcze Alipay, system płatności zbliżony do systemu PayPal w eBayu, a także AliSoft, powstała w 2007 roku firma projektująca oprogramowania.
    - Google, Wal-Mart, General Electric czy Microsoft to wzory, od których chcę się uczyć po to, by je prześcignąć - twierdzi Jack Ma.
    Najwyraźniej inspiracją są dla niego Stany Zjednoczone. Nawet nazwa dla jego firmy przyszła mu do głowy po wizycie w chińskiej restauracji w San Francisco.

    http://forbes.pl/forbes/2007/12/13/060_nowy_cesarz...


    -------------------------------------------------------------------
    Pan Jack Ma, co Alibabę zna


    Obrotny Chińczyk dzięki spotkaniu z amerykańskim gangsterem stworzył jeden z największych hitów tego roku w internecie Alibaba.com, platformę, która przejmuje handel w internecie.

    W 1999 roku w prowincji Hangzhou w komunistycznych, ale już wolnorynkowych Chinach w małym mieszkaniu naukowca z miejscowego uniwersytetu rozpoczął się proces, który zmienia podstawy światowego e-commerce. Jack Ma, wykładowca angielskiego oraz handlu międzynarodowego, namawia 18 kolegów do założenia firmy internetowej. Skąd ten pomysł?

    Z życia, które wyglądało jak film sensacyjny. Cztery lata wcześniej Jack Ma w imieniu chińskiej firmy domagał się zwrotu długu od amerykańskiego biznesmena z Malibu. Kontrahent zza Oceanu okazał się być gangsterem, który uwięził chińskiego gościa pod groźbą broni. Jack Ma cudem wynegocjował swoje uwolnienie po dwóch dniach. Ceną za życie była obietnica pomocy w założeniu firmy internetowej w Chinach.

    Ma nigdy więcej nie spotkał swojego oprawcy, jednak zapamiętał, że z tym internetem, to coś musi być na rzeczy. Konkretnie - pieniądze. Dlatego po powrocie do Państwa Środka pożyczył 2 tys. dolarów i uruchomił w 1995 roku China Pages - jedną z pierwszych chińskich firm internetowych.

    Jack Ma wspomina: "Mieliśmy budować witryny internetowe dla chińskich przedsiębiorstw. Dlatego kiedy założyliśmy pierwsze łącze internetowe, zaprosiłem przyjaciół i reporterów do swojego domu. Modem był wolny, więc czekaliśmy trzy i pół godziny na załadowanie zaledwie połowy strony. Piliśmy, graliśmy w karty, oglądaliśmy TV. I tak byłem dumny, udowodniłem, że internet istnieje".

    China Pages przetrwała nawet zawirowania pierwszej bański internetowej, jednak prawdziwy biznes Pana Ma zaczął się z założeniem Alibaba.com. Serwis zaczynał, jako zwykła tablica ogłoszeniowa dla chińskich przedsiębiorstw, jednak w krótkim czasie staje się miejscem wymiany handlowej dla 12 milionów użytkowników z 200 państw.

    Dziś Alibaba.com to pięć platform handlowych wyspecjalizowanych w różnych formach handlu elektronicznego.

    1) Alibaba.com: Strona w języku angielskim pozwalająca na globalną wymianę handlową dla małych i średnich przedsiębiorstw.

    2) Taobao.com: Aukcje internetowe dla klientów indywidualnych

    3) Yahoo!China: Chiński portal z wyszukiwarką

    4) Alipay: Płatności elektroniczne dominujące na chińskim rynku pozbawionym innych form płatności elektronicznych.

    5) Alisoft: Platforma sprzedająca usługi internetowe dla chińskich firm.

    6) Alimama: Sieć reklamy internetowej.

    Od 2005 roku Alibaba.com jest w 40 proc. własnością Yahoo!, jednak Jack Ma pozostaje prezesem i prowadzi też chińskie interesy Yahoo!. Drugim ważnym udziałowcem firmy jest Bank Japonii.

    W 2007 roku Alibaba.com weszła w listopadzie na giełdę w Hongkongu. Spółka chciała pozyskać oczekując około miliarda dolarów. Jednak podczas debiutu cena akcji wzrosła o 190 proc. do prawie 40 dolarów hongkondzkich za sztukę. Ostatecznie Alibaba.com zgarnęła pierwszego dnia 1,5 miliarda dolarów.

    Tak szalone debiuty to standard na chińskich giełdach. Jednak wskaźnik ceny do zysku wyniósł aż 300! Po eforycznym debiucie ceny akcji wzorsły jeszcze aż do 42 HK$, aby potem, wraz z indeksami polecieć w dół do poziomu 26 HK$ na wczorajszym zamknięciu.

    Jack Ma zapowiada całkowite zdominowanie handlu elektronicznego w Chinach, oraz ekspansję w Indiach. Już teraz Taobao i Alibaba są liderami w swoich kategoriach, zaś Alipay to standard płatności elektronicznych w Chinach, używany przez 160 000 serwisów internetowych. Według Ma, firma w tym roku osiągnie zysk rzędu 65 mln USD. W ciągu 10 lat Alibaba miała się stać jedną z trzech największych firm e-commerce na świecie.

    Chyba uda się szybciej. Pan Ma ma na co zasłużył.

    http://manageria.pl/manageria/1,85811,4771832.html

    Alibaba.Info.Pl

    China.info.pl



    Zgłoś | Cytuj

  • Marcin Nowak
    Wpis na grupie Jack Ma w temacie Jack Ma: Alibaba stworzy 100 milionów nowych miejsc pracy
    16.09.2009, 14:10

    Jack Ma: Alibaba stworzy 100 milionów nowych miejsc pracy

    Z okazji 10 lecia powstania największego na świecie serwisu B2B Alibaba.com, Jack Ma założyciel i twórca potęgi Alibaba Group ogłosił plan działania na kolejne 10 lat.

    Plan zakłada stworzenie zupełnie nowego stylu prowadzenia biznesu w oparciu o internet.


    Alibaba Turns 10 – Aims To Create 100 Million Jobs, Employ 10 Million People


    by Guest Author on September 16, 2009

    This is a guest post by Shanghai-based entrepreneur George Godula. His company Web2Asia partners with Western Internet companies for market entry in Eastern Asia, and also does early stage investments in local tech startups.

    George had the opportunity this weekend to attend Chinese e-commerce behemoth Alibaba Group's 10 year anniversary celebration, dubbed the “Alifest”.

    Alibaba is best known for its international B2B e-commerce and sourcing market place Alibaba.com, but also operates Taobao – the “eBay of China” and largest C2C Internet retail web site, Alimama – an online advertising exchange and affiliate network – as well as Alipay, China’s most popular third-party online payment system modelled after Paypal but offering additional features such as escrow services.

    Alibaba’s chairman Jack Ma, a former English teacher, founded Alibaba in 1999 out of his Hangzhou apartment. Ten years later the company has grown to China’s second largest Internet company, after digital entertainment giant Tencent. His company Alibaba.com’s 2007 IPO on the Hong Kong stock exchange was the second largest Internet offering ever after Google’s debut on NASDAQ in 2004.

    Since 2005, Yahoo! is a strategic shareholder when it acquired 39% of Alibaba Group for US$ 1 billion. In return Alibaba operates the portal Yahoo! China, but the secondary role Yahoo! China plays for Alibaba became evident when Ma shared his vision for the next 10 years of Alibaba during this weekend’s press conference. This was once again underscored yesterday when Yahoo! sold $150 million worth of shares in Alibaba.com.

    Jack’s dream is to focus on empowering and encouraging small and medium sized enterprises (SME’s) across the globe and it centers around 3 major goals for the next 10 years:

    Goal 1: 10 million people “work at” Alibaba

    By “working at” Jack symbolically referred to millions of SME entrepreneurs that will not literally be employed by Alibaba but are turned to “netrepeneurs” and independently utilize and work online with Alibabas trade platforms and software solutions:

    Alisoft was established in January 2007 and offers software as a service solutions for SME’s. In July 2009, Alisoft was merged with Alibaba Group R&D Institute to lay a solid technology foundation to further develop Alibaba Group’s businesses. At the same time Alibaba Group this weekend announced the establishment of a new subsidiary focusing on cloud computing. In the medium run, it is evident that Alibaba will strive to emerge as a leading software solution provider for SME’s, eventually competing with Western players such as Salesforce.com

    Goal 2: 100 million new jobs created worldwide by Alibaba

    A megalomaniac target at first glance, this could very well become reality when considering Alibabas resources and Jack Ma’s obviously wide-reaching personal connections that became more apparent to me through the course of Alifest.

    In May 2007, Alibaba.com introduced the Ali-loan program offering financing to small Chinese businesses in partnership with leading Chinese banks. This model was now hinted to be extended across other countries in cooperation with Muhammad Yunus’ Grameen bank. The second corner stone to achieve this goal involves Alibabas training department, Ali-Institute that was upgraded this July to become a new profit-oriented business unit under Alibaba.com.

    During the cleverly staged Alifest program speakers such as Nobel prize winner Muhammad Yunus, former president Bill Clinton (both over video) and Starbucks CEO Howard Schultz underpinned the importance of fostering SME development across developing nations and endorsed Alibabas global efforts. This is quite remarkably for a Chinese company. Provided, you still consider it as such: “In 10 years we wont make differences between local or international companies any more, but only between differences in integrity”, Jack Ma said during his speech this weekend.

    All points considered Alibaba is indeed in a powerful position to shape the worlds economy in the coming decade. Taking Alibabas already undisputed status among SME manufacturers in what is soon to become world’s largest economy, even the third proclaimed goal by Jack Ma can seem plausible:

    Goal 3: 1 billion people trading on Alibaba Group’s platforms

    The roadway to Alibabas most eager goal was visualized to us impressively when Alibaba.com’s CEO David Wei gave us an exclusive tour of his company’s new headquarters. (Which by the way also has a basketball court inaugurated by another of Jack Ma’s friends Kobe Bryant, who was also present in Hangzhou this weekend)

    David presented us Alibaba’s realtime trading statistics generated from the three pillars of its business: international trade, domestic Chinese wholesale and domestic Chinese retail. (the according graphs can be seen in the picture above from left to right).

    During the time of our visit last Friday evening at around 7pm Chinese time, 2.87 million concurrent users were active on Alibaba.com’s B2B portal. According to David the daily average concurrent user number is 4 million, around 10% of its 42.8 million worldwide registered users. The groups domestic C2C e-commerce marketplace Taobao holds around 78% of the online consumer market in China. As of mid-2009, it served 156 million registered users. Transaction volume on Taobao reached nearly US$ 11.8 billion in the first half of 2009, and by that exceeded the largest retailer in China in transaction volume during the same period.

    David continued to say that “Alibaba’s combined trading statistic give us 3-6 months lead time to predict Chinas domestic trade and export volumes”. These are without doubts immensely powerful insights to possibly the biggest driver of our current world economy. Not without reason, Alibaba’s founder Jack Ma was one of the first to recognize the economic downturn in February last year, when he predicted “a though (economic) winter is coming, dark clouds are forming and the thunder is coming closer” during the annual Alibaba all-employee conference. “Today, the darkest period for Chinese exporters is over”, Alibaba’s CEO David Wei confirmed to us.

    I asked David to tell us more about AliExpressy – a new international wholesale platform for small-sum orders from its Alibaba.com database of Chinese manufacturers. He confirmed “the platform is still in beta but bound to launch in rather weeks than months from now”. The service offers minimum orders as low as 1 item, escrow payment and delivery with full tracking. Advertising “factory prices on even the smallest orders” the service is de facto a B2C marketplace just like Amazon and in part eBay that connects the Chinese manufacturers on Alibabas existing B2B portal Alibaba.com with the US consumer market. It will also be the first international roll out of Alibaba’s online payment and escrow system Alipay now competing with PayPal China in fight for Chinese SME merchants. Alipay currently facilitates about 4 million online payments worth up to US$100 million per day. It surpassed 200 million registered users in early July 2009.

    With AliExpress the company for the first time attacks eBay directly in its home market. In China the US company already lost against Alibabas Taobao, giving up its domestic eBay platform and partially selling it to Chinese Internet group TOM Online in 2006. Not included in that sale, however was eBays and PayPals cross-boarder business of Chinese merchants selling to US consumers, that continues to be operated by PayPal China itself. This remaining eBay asset is now under serious threat, with Alibaba entering the B2C export business.

    The move nevertheless comes with many risks for Alibaba. Only in December last year, Alibaba’s competitor Global Sources Direct, a division of NASDAQ-listed online sourcing platform Global Sources, announced it would discontinue its wholesale services. The platform was established in 2005 as a joint venture between Global Sources and eBay. A major part of the failure was attributed to the fact, that in such a cross national market place setting, it is impossible for its operator to guarantee quality, availability and delivery times. Instead it has to rely on the goodwill of its merchants, which in a developing market like China is a huge challenge. It remains to be seen how Alibaba can solve this problem better than its competitors.

    Additionally to its international challenges Alibaba Group is under constant attack from rising Chinese rivals such as Baidu’s new C2C e-commerce platform Youa. Since the end of last year China’s number one search engine Baidu.com has blocked all Taobao merchants offers in its natural search results, leading to a huge loss of search volume. In retaliation Alibaba Group, previously one of the biggest ad spenders on Baidu, stopped all its PPC campaigns.

    In the “Art of War”, Chinese military strategist Sun Tzu writes “concentrate your energy and hoard your strength”. However, Alibaba’s Jack Ma seems to ignore this advice by competing on multiple battlefields both at home and abroad, potentially stretching his company’s resources too thin. Yet the man reinforced his modesty in yesterdays closing speech when he said “looking back we are now a big company, but looking ahead we are still a very small company”. Having seen Ma passionately in action this weekend, it is clear that he’s lost none of the tireless energy that has made him successful, instead gaining in charisma and determination that will be necessary for the next 10 years ahead.

    Alibaba.com is a B2B e-commerce company. Alibaba’s primary business is to serve as a directory of Chinese manufacturers connecting them to other companies around the world looking for suppliers. According to iResearch, it was the largest online B2B…
    Information provided by Crunchbase

    http://www.techcrunch.com

    More: http://www.rynekchinski.pl/jack-ma.html

    -------------------------------------------------------------------
    Jack Ma ( Alibaba.com ) - Nowy cesarz Chin


    Nowy cesarz Chin
    Klaus Schachinger, 13.12.07, 00:00 AM

    Jack Ma jest inny niż wszyscy - charyzmatyczny, otwarcie mówi to, co myśli, i nie obawia się prasy. Były nauczyciel języka angielskiego tym właśnie różni się od większości przedsiębiorców w Chinach. Ma jest popularny niczym gwiazda rocka. Ten dziś 43-letni przedsiębiorca uchodzi za wizjonera internetu, choć po raz pierwszy miał okazję skorzystać z komputera dopiero w 1995 r. podczas podróży do Seattle.
    - Jack jest pionierem rozwoju sieci nie tylko w Chinach, ale też na całym świecie. Zachodnie firmy uważnie śledzą jego strategię działania, szukając wzorów dla siebie - mówi Bob Peck, analityk amerykańskiego banku Bear Stearns.

    Od czterech lat Ma organizuje jesienią w swoim rodzinnym mieście Hangzhou, położonym jakieś dwie godziny jazdy pociągiem na południe od Szanghaju, dwudniowe "święto Ali". Zjeżdżają na nie dziesiątki tysięcy przedsiębiorców i pasjonatów internetu. Kiedy jakiś czas temu wygłaszał przemówienie w ogromnej Hali Ludowej w Pekinie, tłum jego fanów musiało powstrzymywać aż sześciu ochroniarzy.
    We wtorek 6 listopada 2007 r. Ma świętował w Hongkongu wejście na giełdę platformy Alibaba.com, najważniejszego przedsięwzięcia w jego grupie. Alibaba.com to internetowa platforma business-to-business, z której korzystają przede wszystkim średnie przedsiębiorstwa, dokonując transakcji ze swoimi klientami i dostawcami. B2B było jednym z tych czarodziejskich zaklęć, za pośrednictwem których na przełomie tysiącleci nadmuchano internetową bańkę. Kiedy bańka pękła, amerykańskie firmy B2B w efektowny sposób spłynęły w dół rzeki bankructw. Jack Ma ciągle trwa.
    Jego platforma, która powstała w 1999 roku, już od dawna jest obecna na arenie międzynarodowej, za pośrednictwem Alibaba.com kupują towary również przedsiębiorcy z USA. A następnie sprzedają je, korzystając z portalu eBay. Tym samym Ma dokonał w Państwie Środka tego, co nie udało się firmom amerykańskim, takim jak Commerce One czy Ariba. Amerykanie chcieli przede wszystkim ograniczyć koszty zaopatrzenia wielkich koncernów, a to była ślepa uliczka. Credo byłego nauczyciela Jacka Ma jest inne: woli mniejsze rybki od wielorybów. "Klienci amerykańskich stron internetowych B2B są jak wieloryby. Jednak 85 proc. ryb w oceanie ma wielkość krewetek. Nie znam nikogo, kto zarabia na wielorybach, znam natomiast wielu, którzy zrobili pieniądze na krewetkach" - drwił już siedem lat temu Ma.
    Jego firma funkcjonowała od roku i również musiała przetrwać trudne czasy. Podczas gdy amerykańska konkurencja była na najlepszej drodze do klęski, Ma ściągnął kapitał z banku Goldman Sachs oraz od Masayoshi Sona, założyciela i szefa japońskiego koncernu technologicznego Softbank, i dał sobie radę. Do Softbanku należy obecnie 29,3 proc. grupy Alibaba.
    Do ośmiu strategicznych inwestorów trafiły już akcje o wartości 300 mln dol. amerykańskich. Wśród nich są miliarderzy z Azji, jak Terry Gou, założyciel największego tajwańskiego koncernu elektronicznego Hon Hai Precision, rodzina Kwok, właściciel koncernu nieruchomości z Hongkongu - Sun Hung Kai, a także największy bank Chin ICBC oraz koncerny amerykańskie Cisco i Yahoo.
    - Niektórzy przegapili wejście Google na giełdę i teraz za wszelką cenę nie chcą przepuścić Alibaba.com - cieszy się Ma.

    Alibaba to chiński Google. Inwestorzy są o tym przekonani. Instytucjonalni, tacy jak na przykład administratorzy funduszy, zamówili już akcje Alibaba.com o wartości 160 mld dolarów. To 190 razy więcej, niż dla nich przewidziano. Inwestorzy prywatni chcieli zakupić akcje o wartości ok. 60 mld dolarów. Tym samym Alibaba została przesubskrybowana aż 257-krotnie. W porównaniu z ceną emisyjną kurs pierwszego dnia na giełdzie wzrósł aż trzykrotnie - do 5,15 dol. za akcję.
    A przecież od samego początku te walory nie były tanie: relacja ceny akcji do zysku to okazałe 54. Jednak perspektywy wzrostu dla Alibaba.com i innych firm Ma są ogromne. Za sprawą ponad 160 mln osób korzystających z sieci Chiny są drugim pod względem wielkości rynkiem internetowym na świecie, a w przyszłym roku zastąpią Stany Zjednoczone na pozycji lidera. Dlatego Ma nie ma powodów do przesadnej skromności.
    - Myślę, że za dziesięć lat na całym świecie będą funkcjonować trzy główne koncerny internetowe. Jeden z nich będzie pochodzić z Chin - mówi i uśmiecha się szelmowsko.
    Dla nowego cesarza Chin duma narodowa odgrywa drugorzędną rolę, przynajmniej jeżeli chodzi o interesy. Także tym różni się od swoich rodaków.
    - Nie postrzegam swojej firmy jako przedsiębiorstwa chińskiego, Alibaba mogła powstać gdziekolwiek - mówi Ma. Mimo to właśnie w Państwie Środka handel za pośrednictwem internetu wydaje się optymalnym sposobem na pokonanie trudności związanych z transportem towarów. Branża znajduje się przy tym dopiero na początku drogi. - Pokonamy bariery stojące na drodze do wolnego handlu - twierdzi Ma z przekonaniem.
    Jego syn chodzi do szkoły z internatem w Anglii. Alibaba nie jest firmą rodzinną. To kolejna różnica w stosunku do tradycji azjatyckich. - Mój syn może robić, co zechce, pod warunkiem że będzie odpowiedzialny i zachowa dobre serce - mówi nieco patetycznie Ma. To przekonanie jest owocem długoletnich dyskusji Ma z jego własnym ojcem. Rodzice Ma byli właścicielami ziemskimi; przeżyli trudne lata w okresie rewolucji kulturalnej Mao.

    Zrób to w prosty sposób - to zasada Jacka Ma. Rzadko wspomina o technologii, zamiast tego mówi: "Nawet taki głupiec jak ja może zrozumieć nasze aplikacje". Dla niego samego zbyt złożona jest nawet struktura eBaya, opracowana na potrzeby handlu w Chinach. Może wydawać się to niezrozumiałe dla większości osób na Zachodzie, którzy dorastali z internetem.
    - eBay poniesie w Chinach klęskę, ponieważ odnosi takie sukcesy w Stanach Zjednoczonych i w Europie. Chiny to mulisty teren. Nie można wylądować boeingiem 747 na błotnistym podłożu placu zabaw - żartuje Ma.
    Przed trzema laty założył przedsiębiorstwo konkurencyjne Taobao (chińskie określenie poszukiwaczy skarbów). Dzisiaj firma ta zdominowała targi staroci w chińskiej sieci; eBay tu ma zaledwie 8 proc. udziału w rynku.
    Doświadczenie, z jakim - z punktu widzenia Ma - musi zmierzyć się jeszcze szefowa eBaya Meg Whitman, ma już za sobą współzałożyciel Yahoo. Jerry Yang w 2005 roku sprzedał Ma chińską część firmy, a w zamian przejął 39 proc. grupy Alibaba o wartości 1 mld dol. i przekształcił porażkę amerykańskiego koncernu w Chinach w jedną z najbardziej opłacalnych dla niego transakcji. W tym czasie zaprzyjaźnił się z Ma.
    Wejście na giełdę Alibaba.com przyniosło 2 mld dolarów. Ma potrzebuje pieniędzy na rozwój pozostałych firm-dzieci Alibaby. W portfelu obok Taobao jest jeszcze Alipay, system płatności zbliżony do systemu PayPal w eBayu, a także AliSoft, powstała w 2007 roku firma projektująca oprogramowania.
    - Google, Wal-Mart, General Electric czy Microsoft to wzory, od których chcę się uczyć po to, by je prześcignąć - twierdzi Jack Ma.
    Najwyraźniej inspiracją są dla niego Stany Zjednoczone. Nawet nazwa dla jego firmy przyszła mu do głowy po wizycie w chińskiej restauracji w San Francisco.

    ( Artykuł archiwalny )

    -------------------------------------------------------------------
    Pan Jack Ma, co Alibabę zna

    Obrotny Chińczyk dzięki spotkaniu z amerykańskim gangsterem stworzył jeden z największych hitów tego roku w internecie Alibaba.com, platformę, która przejmuje handel w internecie.

    W 1999 roku w prowincji Hangzhou w komunistycznych, ale już wolnorynkowych Chinach w małym mieszkaniu naukowca z miejscowego uniwersytetu rozpoczął się proces, który zmienia podstawy światowego e-commerce. Jack Ma, wykładowca angielskiego oraz handlu międzynarodowego, namawia 18 kolegów do założenia firmy internetowej. Skąd ten pomysł?

    Z życia, które wyglądało jak film sensacyjny. Cztery lata wcześniej Jack Ma w imieniu chińskiej firmy domagał się zwrotu długu od amerykańskiego biznesmena z Malibu. Kontrahent zza Oceanu okazał się być gangsterem, który uwięził chińskiego gościa pod groźbą broni. Jack Ma cudem wynegocjował swoje uwolnienie po dwóch dniach. Ceną za życie była obietnica pomocy w założeniu firmy internetowej w Chinach.

    Ma nigdy więcej nie spotkał swojego oprawcy, jednak zapamiętał, że z tym internetem, to coś musi być na rzeczy. Konkretnie - pieniądze. Dlatego po powrocie do Państwa Środka pożyczył 2 tys. dolarów i uruchomił w 1995 roku China Pages - jedną z pierwszych chińskich firm internetowych.

    Jack Ma wspomina: "Mieliśmy budować witryny internetowe dla chińskich przedsiębiorstw. Dlatego kiedy założyliśmy pierwsze łącze internetowe, zaprosiłem przyjaciół i reporterów do swojego domu. Modem był wolny, więc czekaliśmy trzy i pół godziny na załadowanie zaledwie połowy strony. Piliśmy, graliśmy w karty, oglądaliśmy TV. I tak byłem dumny, udowodniłem, że internet istnieje".

    China Pages przetrwała nawet zawirowania pierwszej bański internetowej, jednak prawdziwy biznes Pana Ma zaczął się z założeniem Alibaba.com. Serwis zaczynał, jako zwykła tablica ogłoszeniowa dla chińskich przedsiębiorstw, jednak w krótkim czasie staje się miejscem wymiany handlowej dla 12 milionów użytkowników z 200 państw.

    Dziś Alibaba.com to pięć platform handlowych wyspecjalizowanych w różnych formach handlu elektronicznego.

    1) Alibaba.com: Strona w języku angielskim pozwalająca na globalną wymianę handlową dla małych i średnich przedsiębiorstw.

    2) Taobao.com: Aukcje internetowe dla klientów indywidualnych

    3) Yahoo!China: Chiński portal z wyszukiwarką

    4) Alipay: Płatności elektroniczne dominujące na chińskim rynku pozbawionym innych form płatności elektronicznych.

    5) Alisoft: Platforma sprzedająca usługi internetowe dla chińskich firm.

    6) Alimama: Sieć reklamy internetowej.

    Od 2005 roku Alibaba.com jest w 40 proc. własnością Yahoo!, jednak Jack Ma pozostaje prezesem i prowadzi też chińskie interesy Yahoo!. Drugim ważnym udziałowcem firmy jest Bank Japonii.

    W 2007 roku Alibaba.com weszła w listopadzie na giełdę w Hongkongu. Spółka chciała pozyskać oczekując około miliarda dolarów. Jednak podczas debiutu cena akcji wzrosła o 190 proc. do prawie 40 dolarów hongkondzkich za sztukę. Ostatecznie Alibaba.com zgarnęła pierwszego dnia 1,5 miliarda dolarów.

    Tak szalone debiuty to standard na chińskich giełdach. Jednak wskaźnik ceny do zysku wyniósł aż 300! Po eforycznym debiucie ceny akcji wzorsły jeszcze aż do 42 HK$, aby potem, wraz z indeksami polecieć w dół do poziomu 26 HK$ na wczorajszym zamknięciu.

    Jack Ma zapowiada całkowite zdominowanie handlu elektronicznego w Chinach, oraz ekspansję w Indiach. Już teraz Taobao i Alibaba są liderami w swoich kategoriach, zaś Alipay to standard płatności elektronicznych w Chinach, używany przez 160 000 serwisów internetowych. Według Ma, firma w tym roku osiągnie zysk rzędu 65 mln USD. W ciągu 10 lat Alibaba miała się stać jedną z trzech największych firm e-commerce na świecie.

    Chyba uda się szybciej. Pan Ma ma na co zasłużył.

    (Artykuł archiwalny)

    Więcej: http://www.rynekchinski.pl/jack-ma.htmlTen post został edytowany przez Autora dnia 20.09.14 o godzinie 21:45



    Zgłoś | Cytuj

  • Marcin Nowak
    Wpis na grupie Ekofilozofia w temacie Chinese ecophilosophy - Alibaba CEO Jack Ma global vision
    13.09.2009, 18:05

    Chinese ecophilosophy - Alibaba CEO Jack Ma global vision

    http://smes.alibaba.com/?bcpid=34823934001&bclid=35543...



    Zgłoś | Cytuj

  • Marcin Nowak
    Wpis na grupie Chiny w temacie Chiny pierwszą gospodarką swiata do 2020 roku.
    13.09.2009, 17:47

    Chiny pierwszą gospodarką swiata do 2020 roku.

    Chiny bedą pierwszą gospodarką swiata do 2020 roku. Ale nie tylko pod wzgledem rozwoju gospodarczego Chiny staną na czele cywilizacji XXI wieku.

    Chiny juz od kilku lat tworzą podwaliny nowego systemu swiatowego. Jednym z przykladow jest ogloszony przez wizjonera e-commerce Jack'a Ma, z okazji 10 lecia powstania najwiekszego na swiecie potentata handlu internetowego Alibaba Group, plan rozwoju do 2020 roku.
    Podczas najblizszych dziesieciu lat bedziemy swiadkami zmiany globalnego paradygmatu. Nasze dotychczasowe postrzeganie rzeczywistosci zostanie odwrocone o 180 stopni. Dla wielu ludzi bedzie to swego rodzaju szok kulturowy, trudny do zaakceptowania, ale jest to jedyna mozliwa droga do elastycznego przejscia w swiat energii i ducha, swiat XXI wieku.

    Chinczycy wykorzystujac swoja wielowiekowa tradycje i tradycyjny pragmatyzm stworzyli nowy model funkcjonowania globalnego swiata w XXI wieku. Odwolujac sie do buddyjskich, taoistycznych i konfucjanskich korzeni stworzyli optymalny dla ludzkosci model "drogi srodka", laczac elastycznie podstawowe wartosci spoleczne i kulturowe, z potrzeba zaspokojenia podstawowych potrzeb ekonomicznych. Jack Ma, tworca najwiekszego systemu handlu elektronicznego na swiecie, wskazuje jasno, ze jedyna droga dla ludzkosci w warunkach gwaltownego rozwoju komunikacji elektronicznej, jest wykorzystanie tego narzedzia do stworzenia wspolodpowiedzialne globalnej wioski opartej o wspolzalezna odpowiedzialnosc jednostek i spoleczenstw. Idea nie nowa, juz w XX wielu mowili o tym ekofilozofowie na czele z Henrykiem Skolimowskim. Po raz pierwszy jednak idee ekofilozoficzna staja sie realnymi, twardymi faktami naszego zycia codziennego.

    Jack Ma, jak i jego partnerzy tacy jak Howard Schultz ze Starbucks, czy Muhammad Yunus, mowia jednym glosem o potrzebie zmiany paradygmatu i wskazuja droge. Juz w polowie XX wieku mowiono o tym, ze wiek XXI bedzie wiekiem duchowosci, albo nie bedzie go wcale. Juz teraz widzimy zarys tego, co oznacza wiek duchowosci. Rozwoj technologii, okazuje sie, moze byc doskonalym narzedziem wzrastania ludzi jako jednostek, ale i jako globalnej wspolodpowiedzialnej za swoje harmonijne funkcjonowanie spolecznosci.

    Wiek XXI bedzie wiekiem wspoldzialania ludzi i spoleczenstw. Powstaje zupelnie nowy model funkcjonowania gospodarki swiatowej. Handel elektroniczny, korzystajac z narzedzi jakie tworzy dla nas miedzy innymi Jack Ma, staje sie podstawa funkcjonowania calej globalnej gospodarki. Konkurencja zamienia sie w zdrowe wspolzawodnictwo, majace na celu staly rozwoj, bedacy funadmentalna cecha wszystkiego co znamy. Aktualny kryzys stal sie doskonalym bodzcem do zmiany myslenia w skali globalnej. Producenci juz nie produkuja na sprzedaz, lecz dzieki scislej wspolpracy z kupujacymi produkuja zgodnie z potrzebami ludzi i calych grup spolecznych, co ma takze zbawienny wplyw na srodowisko, co implikuje z kolei zmiane myslenia politykow itd. Kryje sie za tym, nie tylko ekologiczne podejscie do naszego otoczenia zewnetrznego, ale takze tworzy sie podwaliny do harmoni srodowiska wewnetrznego jednostek i calych grup ludzkich.

    Marzenie utopistow o nowym wspanialym swiecie, od Jezusa z Nazaretu, poprzez Karola Marksa po Mahatme Gandiego zaczyna sie spelniac na naszych oczach. I co ciekawe, wizja owa przychodzi z Chin, gdzie zalozenia tej wizji funkcjonuja w kulturze od samego poczatku istnienia cywilizacji chinskiej. Chiny, dzieki swojej wielowiekowej tradycji, gdzie korzenie sa silne i zdrowe, tworza nowy model dla calego swiata, bardzo plynnie przystosowujac sie do szybko zmieniajacych sie warunkow wspolczesnego swiata. Kultura zachodnia, nie posiadajac mocnych korzeni okazala sie zbyt slaba i niezdolna w obliczu tak szybkich i wielkich zmian, jakich jestesmy aktualnie swiadkami do wypracowania drogi dla swiata.

    W swiecie powszechcnej informacji, spoleczna odpowiedzialnosc jednostek i calych spoleczenstw jest oczywista. Nikt dzis juz nie moze uciec od odpowiedzialnosci za tych ktorzy nie maja pracy lub gloduja. Teraz prawie wszyscy, niezaleznie od miejsca zamieszkania i dostepnych srodkow, wiemy. Wiemy o potrzebach innych, o ich podstawowych problemach. I posiadajac wiedze i narzedzia, zawsze mozemy cos zrobic.

    Wizja Jacka Ma jest prosta. Narzedzie jakim jest internet czyli siec, obejmuje caly swiat i wszystkich ludzi, bezposrednio lub posrednio. Alibaba i Taobao juz dzis daje prace milionom ludzi, powstaja miliony malych i srednich firm produkujacych, sprzedajacych i kupujacych. Wokol tych firm powstaja miliony nowych miejsc pracy. W oparciu o te miejsca pracy funkcjonuja juz miliardy rodzin na calym swiecie. Do 2020 roku, dzieki rozwojowi sieci w szrokim rozumieniu, juz nie jako web 2.0 ale open web, kazdy czlowiek na swiecie bedzie mial mozliwosc zyc godnie. Zewnetrznym gwarantem realizacji tego systemu sa Chiny jako nowatorskie i niesamowicie dynamiczne spoleczenstwo, ale takze wszyscy otwarci na rozwoj ludzie na calym swiecie.

    Chiny, dzieki swej tradycji stworzyly cos czego nie mogla stworzyc kultura zachodnia, o zaledwie 200 letniej kulturze Stanow Zjednoczonych nie wspominajac. Stworzyly elastyczny model funkcjonowania spoleczenstw i jednostek ludzkich na zasadze harmonijnej wspolpracy, plynnie zmieniajacej sie z sekundy na sekunde. W naturze, ktorej jestesmy czescia nic nigdy nie pozostaje w stanie spoczynku, wszystko istnieje w wiecznym ruchu, wszystko zmienia sie i transformuje . Wszystko jest energia. Takze ludzkosc, dzieki wejsciu ze swoja naturalna energia w swiat energii jaka tworza technologie informatyczne, energii tak naprawde subtelnej i duchowej, zmienia swoje umysly, podnosi ich wrtosc, uwrazliwia. W pewnym momencie dzieki tzw. technologii, granica pomiedzy energia naturalna a mechaniczna zatrze sie i przejdziemy na kolejny szczebel ewolucji. Nastapi to szybciej, niz wielu ludzi potrafi sobie wyobrazic.

    Chiny do 2020 roku stana sie nie tylko pierwsza gospodarka swiata, ale takze wzorcem kulturowych i spolecznych zachowan dla calego swiata. Byc moze dla wielu ludzi jest to trudne do zaakceptowania, zwlaszcza dla eurocentrykow takich jak Polacy. Ale Polska z perspektywy kilku tysiecy kilometrow, jest jedynie jednym malenkim kawalkiem malej wielokulturowej spolecznosci europejskiej. Na szczescie nowe pokolenia Polakow i Europejczykow, urodzone po 1990 roku, pozbawione narodowych kompleksow i fobii, wychowane w kulturze internetu i Unii Europejskiej bez granic, przeprowadzi Europe do nowego swiata.

    Wiek XXI jest wiekiem nie tyle Chin, co pewnego systemu wypracowanego przez kilka tysiecy lat w tym rejonie swiata. Wlasnie tutaj zaistnialy optymalne warunki do tego, aby mogl powstac wzorzec, dzieki ktoremu w miare elstycznie, ewolucyjnie a nie rewolucyjnie, ludzkosc przejdzie z wieku materii w wiek energii, w wiek ducha. Ludzkosc od momentu powstania szla w kierunku tej przemiany, i dzis jestesmy swiadkami poczatku realizacji tego procesu.

    Stary model zachodni, funcjonujacy przez kilkadziesiat ostatnich lat, model materialistyczy i konsumpcyjny, przez pragmatycznych Chinczykow zostaje zmieniany na model harmonijnego wspolistnienia jednostek i spoleczenstw, srodowiska naturalnego i technologii, polityki i ekonomii. Juz nie dolar bedzie rzadzil swiatem, lecz chinski yuan stanie sie narzedziem w reku ludzi, uniwersalna a z czasem symboliczna waluta, elastycznie przechodzaca w wirtualny srodek wymiany towarowej.

    Takze jezyk chinski, juz dzis najpowszechniejszy jezyk na swiecie, stanie sie dzieki swej uniwersalnosci i nowatorstwu jezykiem swiata wspolczesnego.
    Jezyk chinski, pomomo tego ze jest jednym z najstarszych nieprzerwanie funkcjonujacych jezykow swiata, okazuje sie idelnym narzedziem komunikacji w wieku internetu i technologi cyfrowych.
    Chiny dzieki swej wielowiekowej tradycji harmonijnego wspolistnienia jednostek ludzkich z energia otoczenia, stworzyly takze podwaliny wspolczesnej nowoczesnej medycyny naturalnej, laczac ja z tym co najlepsze w medycynie zachodniej. W Chinach od wiekow funkcjonuje zdrowy sposob zycia oparty od prawidlowy przeplyw energi w organizmie czlowieka, wspolgrajacy z otoczeniem, wspomagany przez systemy roznych cwiczen ruchowych takich jak chi qung i tai chi, poprzez terapie takie jak akupunktura i ziololecznictwo po cwiczenia rozwijajace umysl od medytacji po gry typu go.

    Wspomniane wyzej wybrane fakty pokazuja jasno nam czego mozemy spodziewac sie do 2020 roku. Jak mowi Jack Ma, " im bardzie otworzymy sie na innych, im wiecej damy im siebie, tym wiecej otrzymamy z powrotem." W Chinach stary, brutalny kapitalistyczny model zostal przetransformowany i zamieniony w ludzki model wspolzalenej odpowiedzialnosci.

    Dlatego wiem, ze Chiny stana sie centrum swiata XXI wieku. Swiata energii i ducha.

    Marcin Nowak, http://Aladyns.com Group

    Hangzhou, Chiny 2009

    Wiecej informacji: http://smes.alibaba.com/

    Wkrotce wiecej informacji o nowym rewolucyjnym systemie handlu elektronicznego http://Wholesale.alibaba.com

    Zainteresowanych tematem zapraszam do dyskusji.



    Zgłoś | Cytuj

  • Marcin Nowak
    Wpis na grupie EuroAzja - Unia polityczna i gospodarcza w temacie Chiny pierwszą gospodarką swiata do 2020 roku.
    13.09.2009, 06:43

    Chiny pierwszą gospodarką swiata do 2020 roku.

    Chiny bedą pierwszą gospodarką swiata do 2020 roku. Ale nie tylko pod wzgledem rozwoju gospodarczego Chiny staną na czele cywilizacji XXI wieku.

    Chiny juz od kilku lat tworzą podwaliny nowego systemu swiatowego. Jednym z przykladow jest ogloszony przez wizjonera e-commerce Jack'a Ma, z okazji 10 lecia powstania najwiekszego na swiecie potentata handlu internetowego Alibaba Group, plan rozwoju do 2020 roku.
    Podczas najblizszych dziesieciu lat bedziemy swiadkami zmiany globalnego paradygmatu. Nasze dotychczasowe postrzeganie rzeczywistosci zostanie odwrocone o 180 stopni. Dla wielu ludzi bedzie to swego rodzaju szok kulturowy, trudny do zaakceptowania, ale jest to jedyna mozliwa droga do elastycznego przejscia w swiat energii i ducha, swiat XXI wieku.

    Chinczycy wykorzystujac swoja wielowiekowa tradycje i tradycyjny pragmatyzm stworzyli nowy model funkcjonowania globalnego swiata w XXI wieku. Odwolujac sie do buddyjskich, taoistycznych i konfucjanskich korzeni stworzyli optymalny dla ludzkosci model "drogi srodka", laczac elastycznie podstawowe wartosci spoleczne i kulturowe, z potrzeba zaspokojenia podstawowych potrzeb ekonomicznych. Jack Ma, tworca najwiekszego systemu handlu elektronicznego na swiecie, wskazuje jasno, ze jedyna droga dla ludzkosci w warunkach gwaltownego rozwoju komunikacji elektronicznej, jest wykorzystanie tego narzedzia do stworzenia wspolodpowiedzialne globalnej wioski opartej o wspolzalezna odpowiedzialnosc jednostek i spoleczenstw. Idea nie nowa, juz w XX wielu mowili o tym ekofilozofowie na czele z Henrykiem Skolimowskim. Po raz pierwszy jednak idee ekofilozoficzna staja sie realnymi, twardymi faktami naszego zycia codziennego.

    Jack Ma, jak i jego partnerzy tacy jak Howard Schultz ze Starbucks, czy Muhammad Yunus, mowia jednym glosem o potrzebie zmiany paradygmatu i wskazuja droge. Juz w polowie XX wieku mowiono o tym, ze wiek XXI bedzie wiekiem duchowosci, albo nie bedzie go wcale. Juz teraz widzimy zarys tego, co oznacza wiek duchowosci. Rozwoj technologii, okazuje sie, moze byc doskonalym narzedziem wzrastania ludzi jako jednostek, ale i jako globalnej wspolodpowiedzialnej za swoje harmonijne funkcjonowanie spolecznosci.

    Wiek XXI bedzie wiekiem wspoldzialania ludzi i spoleczenstw. Powstaje zupelnie nowy model funkcjonowania gospodarki swiatowej. Handel elektroniczny, korzystajac z narzedzi jakie tworzy dla nas miedzy innymi Jack Ma, staje sie podstawa funkcjonowania calej globalnej gospodarki. Konkurencja zamienia sie w zdrowe wspolzawodnictwo, majace na celu staly rozwoj, bedacy funadmentalna cecha wszystkiego co znamy. Aktualny kryzys stal sie doskonalym bodzcem do zmiany myslenia w skali globalnej. Producenci juz nie produkuja na sprzedaz, lecz dzieki scislej wspolpracy z kupujacymi produkuja zgodnie z potrzebami ludzi i calych grup spolecznych, co ma takze zbawienny wplyw na srodowisko, co implikuje z kolei zmiane myslenia politykow itd. Kryje sie za tym, nie tylko ekologiczne podejscie do naszego otoczenia zewnetrznego, ale takze tworzy sie podwaliny do harmoni srodowiska wewnetrznego jednostek i calych grup ludzkich.

    Marzenie utopistow o nowym wspanialym swiecie, od Jezusa z Nazaretu, poprzez Karola Marksa po Mahatme Gandiego zaczyna sie spelniac na naszych oczach. I co ciekawe, wizja owa przychodzi z Chin, gdzie zalozenia tej wizji funkcjonuja w kulturze od samego poczatku istnienia cywilizacji chinskiej. Chiny, dzieki swojej wielowiekowej tradycji, gdzie korzenie sa silne i zdrowe, tworza nowy model dla calego swiata, bardzo plynnie przystosowujac sie do szybko zmieniajacych sie warunkow wspolczesnego swiata. Kultura zachodnia, nie posiadajac mocnych korzeni okazala sie zbyt slaba i niezdolna w obliczu tak szybkich i wielkich zmian, jakich jestesmy aktualnie swiadkami do wypracowania drogi dla swiata.

    W swiecie powszechcnej informacji, spoleczna odpowiedzialnosc jednostek i calych spoleczenstw jest oczywista. Nikt dzis juz nie moze uciec od odpowiedzialnosci za tych ktorzy nie maja pracy lub gloduja. Teraz prawie wszyscy, niezaleznie od miejsca zamieszkania i dostepnych srodkow, wiemy. Wiemy o potrzebach innych, o ich podstawowych problemach. I posiadajac wiedze i narzedzia, zawsze mozemy cos zrobic.

    Wizja Jacka Ma jest prosta. Narzedzie jakim jest internet czyli siec, obejmuje caly swiat i wszystkich ludzi, bezposrednio lub posrednio. Alibaba i Taobao juz dzis daje prace milionom ludzi, powstaja miliony malych i srednich firm produkujacych, sprzedajacych i kupujacych. Wokol tych firm powstaja miliony nowych miejsc pracy. W oparciu o te miejsca pracy funkcjonuja juz miliardy rodzin na calym swiecie. Do 2020 roku, dzieki rozwojowi sieci w szrokim rozumieniu, juz nie jako web 2.0 ale open web, kazdy czlowiek na swiecie bedzie mial mozliwosc zyc godnie. Zewnetrznym gwarantem realizacji tego systemu sa Chiny jako nowatorskie i niesamowicie dynamiczne spoleczenstwo, ale takze wszyscy otwarci na rozwoj ludzie na calym swiecie.

    Chiny, dzieki swej tradycji stworzyly cos czego nie mogla stworzyc kultura zachodnia, o zaledwie 200 letniej kulturze Stanow Zjednoczonych nie wspominajac. Stworzyly elastyczny model funkcjonowania spoleczenstw i jednostek ludzkich na zasadze harmonijnej wspolpracy, plynnie zmieniajacej sie z sekundy na sekunde. W naturze, ktorej jestesmy czescia nic nigdy nie pozostaje w stanie spoczynku, wszystko istnieje w wiecznym ruchu, wszystko zmienia sie i transformuje . Wszystko jest energia. Takze ludzkosc, dzieki wejsciu ze swoja naturalna energia w swiat energii jaka tworza technologie informatyczne, energii tak naprawde subtelnej i duchowej, zmienia swoje umysly, podnosi ich wrtosc, uwrazliwia. W pewnym momencie dzieki tzw. technologii, granica pomiedzy energia naturalna a mechaniczna zatrze sie i przejdziemy na kolejny szczebel ewolucji. Nastapi to szybciej, niz wielu ludzi potrafi sobie wyobrazic.

    Chiny do 2020 roku stana sie nie tylko pierwsza gospodarka swiata, ale takze wzorcem kulturowych i spolecznych zachowan dla calego swiata. Byc moze dla wielu ludzi jest to trudne do zaakceptowania, zwlaszcza dla eurocentrykow takich jak Polacy. Ale Polska z perspektywy kilku tysiecy kilometrow, jest jedynie jednym malenkim kawalkiem malej wielokulturowej spolecznosci europejskiej. Na szczescie nowe pokolenia Polakow i Europejczykow, urodzone po 1990 roku, pozbawione narodowych kompleksow i fobii, wychowane w kulturze internetu i Unii Europejskiej bez granic, przeprowadzi Europe do nowego swiata.

    Wiek XXI jest wiekiem nie tyle Chin, co pewnego systemu wypracowanego przez kilka tysiecy lat w tym rejonie swiata. Wlasnie tutaj zaistnialy optymalne warunki do tego, aby mogl powstac wzorzec, dzieki ktoremu w miare elstycznie, ewolucyjnie a nie rewolucyjnie, ludzkosc przejdzie z wieku materii w wiek energii, w wiek ducha. Ludzkosc od momentu powstania szla w kierunku tej przemiany, i dzis jestesmy swiadkami poczatku realizacji tego procesu.

    Stary model zachodni, funcjonujacy przez kilkadziesiat ostatnich lat, model materialistyczy i konsumpcyjny, przez pragmatycznych Chinczykow zostaje zmieniany na model harmonijnego wspolistnienia jednostek i spoleczenstw, srodowiska naturalnego i technologii, polityki i ekonomii. Juz nie dolar bedzie rzadzil swiatem, lecz chinski yuan stanie sie narzedziem w reku ludzi, uniwersalna a z czasem symboliczna waluta, elastycznie przechodzaca w wirtualny srodek wymiany towarowej.

    Takze jezyk chinski, juz dzis najpowszechniejszy jezyk na swiecie, stanie sie dzieki swej uniwersalnosci i nowatorstwu jezykiem swiata wspolczesnego.
    Jezyk chinski, pomomo tego ze jest jednym z najstarszych nieprzerwanie funkcjonujacych jezykow swiata, okazuje sie idelnym narzedziem komunikacji w wieku internetu i technologi cyfrowych.
    Chiny dzieki swej wielowiekowej tradycji harmonijnego wspolistnienia jednostek ludzkich z energia otoczenia, stworzyly takze podwaliny wspolczesnej nowoczesnej medycyny naturalnej, laczac ja z tym co najlepsze w medycynie zachodniej. W Chinach od wiekow funkcjonuje zdrowy sposob zycia oparty od prawidlowy przeplyw energi w organizmie czlowieka, wspolgrajacy z otoczeniem, wspomagany przez systemy roznych cwiczen ruchowych takich jak chi qung i tai chi, poprzez terapie takie jak akupunktura i ziololecznictwo po cwiczenia rozwijajace umysl od medytacji po gry typu go.

    Wspomniane wyzej wybrane fakty pokazuja jasno nam czego mozemy spodziewac sie do 2020 roku. Jak mowi Jack Ma, " im bardzie otworzymy sie na innych, im wiecej damy im siebie, tym wiecej otrzymamy z powrotem." W Chinach stary, brutalny kapitalistyczny model zostal przetransformowany i zamieniony w ludzki model wspolzalenej odpowiedzialnosci.

    Dlatego wiem, ze Chiny stana sie centrum swiata XXI wieku. Swiata energii i ducha.

    Marcin Nowak, http://Aladyns.com Group

    Hangzhou, Chiny 2009

    Wiecej informacji: http://smes.alibaba.com/

    Wkrotce wiecej informacji o nowym rewolucyjnym systemie handlu elektronicznego http://Wholesale.alibaba.com



    Zgłoś | Cytuj

  • Marcin Nowak
    Wpis na grupie Chiny Globalny Lider XXI wieku w temacie Chiny pierwszą gospodarką swiata do 2020 roku.
    13.09.2009, 06:41

    Chiny pierwszą gospodarką swiata do 2020 roku.

    Chiny bedą pierwszą gospodarką swiata do 2020 roku. Ale nie tylko
    pod wzgledem rozwoju gospodarczego Chiny staną na czele cywilizacji
    XXI wieku.

    Chiny juz od kilku lat tworzą podwaliny nowego systemu swiatowego.
    Jednym z przykladow jest ogloszony przez wizjonera e-commerce Jack'a
    Ma, z okazji 10 lecia powstania najwiekszego na swiecie potentata
    handlu internetowego Alibaba Group, plan rozwoju do 2020 roku.
    Podczas najblizszych dziesieciu lat bedziemy swiadkami zmiany
    globalnego paradygmatu. Nasze dotychczasowe postrzeganie
    rzeczywistosci zostanie odwrocone o 180 stopni. Dla wielu ludzi
    bedzie to swego rodzaju szok kulturowy, trudny do zaakceptowania,
    ale jest to jedyna mozliwa droga do elastycznego przejscia w swiat
    energii i ducha, swiat XXI wieku.

    Chinczycy wykorzystujac swoja wielowiekowa tradycje i tradycyjny
    pragmatyzm stworzyli nowy model funkcjonowania globalnego swiata w
    XXI wieku. Odwolujac sie do buddyjskich, taoistycznych i
    konfucjanskich korzeni stworzyli optymalny dla ludzkosci model
    "drogi srodka", laczac elastycznie podstawowe wartosci spoleczne i
    kulturowe, z potrzeba zaspokojenia podstawowych potrzeb
    ekonomicznych. Jack Ma, tworca najwiekszego systemu handlu
    elektronicznego na swiecie, wskazuje jasno, ze jedyna droga dla
    ludzkosci w warunkach gwaltownego rozwoju komunikacji
    elektronicznej, jest wykorzystanie tego narzedzia do stworzenia
    wspolodpowiedzialne globalnej wioski opartej o wspolzalezna
    odpowiedzialnosc jednostek i spoleczenstw. Idea nie nowa, juz w XX
    wielu mowili o tym ekofilozofowie na czele z Henrykiem Skolimowskim.
    Po raz pierwszy jednak idee ekofilozoficzna staja sie realnymi,
    twardymi faktami naszego zycia codziennego.

    Jack Ma, jak i jego partnerzy tacy jak Howard Schultz ze Starbucks,
    czy Muhammad Yunus, mowia jednym glosem o potrzebie zmiany
    paradygmatu i wskazuja droge. Juz w polowie XX wieku mowiono o tym,
    ze wiek XXI bedzie wiekiem duchowosci, albo nie bedzie go wcale. Juz
    teraz widzimy zarys tego, co oznacza wiek duchowosci. Rozwoj
    technologii, okazuje sie, moze byc doskonalym narzedziem wzrastania
    ludzi jako jednostek, ale i jako globalnej wspolodpowiedzialnej za
    swoje harmonijne funkcjonowanie spolecznosci.

    Wiek XXI bedzie wiekiem wspoldzialania ludzi i spoleczenstw.
    Powstaje zupelnie nowy model funkcjonowania gospodarki swiatowej.
    Handel elektroniczny, korzystajac z narzedzi jakie tworzy dla nas
    miedzy innymi Jack Ma, staje sie podstawa funkcjonowania calej
    globalnej gospodarki. Konkurencja zamienia sie w zdrowe
    wspolzawodnictwo, majace na celu staly rozwoj, bedacy funadmentalna
    cecha wszystkiego co znamy. Aktualny kryzys stal sie doskonalym
    bodzcem do zmiany myslenia w skali globalnej. Producenci juz nie
    produkuja na sprzedaz, lecz dzieki scislej wspolpracy z kupujacymi
    produkuja zgodnie z potrzebami ludzi i calych grup spolecznych, co
    ma takze zbawienny wplyw na srodowisko, co implikuje z kolei zmiane
    myslenia politykow itd. Kryje sie za tym, nie tylko ekologiczne
    podejscie do naszego otoczenia zewnetrznego, ale takze tworzy sie
    podwaliny do harmoni srodowiska wewnetrznego jednostek i calych grup
    ludzkich.

    Marzenie utopistow o nowym wspanialym swiecie, od Jezusa z Nazaretu,
    poprzez Karola Marksa po Mahatme Gandiego zaczyna sie spelniac na
    naszych oczach. I co ciekawe, wizja owa przychodzi z Chin, gdzie
    zalozenia tej wizji funkcjonuja w kulturze od samego poczatku
    istnienia cywilizacji chinskiej. Chiny, dzieki swojej wielowiekowej
    tradycji, gdzie korzenie sa silne i zdrowe, tworza nowy model dla
    calego swiata, bardzo plynnie przystosowujac sie do szybko
    zmieniajacych sie warunkow wspolczesnego swiata. Kultura zachodnia,
    nie posiadajac mocnych korzeni okazala sie zbyt slaba i niezdolna w
    obliczu tak szybkich i wielkich zmian, jakich jestesmy aktualnie
    swiadkami do wypracowania drogi dla swiata.

    W swiecie powszechcnej informacji, spoleczna odpowiedzialnosc
    jednostek i calych spoleczenstw jest oczywista. Nikt dzis juz nie
    moze uciec od odpowiedzialnosci za tych ktorzy nie maja pracy lub
    gloduja. Teraz prawie wszyscy, niezaleznie od miejsca zamieszkania i
    dostepnych srodkow, wiemy. Wiemy o potrzebach innych, o ich
    podstawowych problemach. I posiadajac wiedze i narzedzia, zawsze
    mozemy cos zrobic.

    Wizja Jacka Ma jest prosta. Narzedzie jakim jest internet czyli
    siec, obejmuje caly swiat i wszystkich ludzi, bezposrednio lub
    posrednio. Alibaba i Taobao juz dzis daje prace milionom ludzi,
    powstaja miliony malych i srednich firm produkujacych, sprzedajacych
    i kupujacych. Wokol tych firm powstaja miliony nowych miejsc pracy.
    W oparciu o te miejsca pracy funkcjonuja juz miliardy rodzin na
    calym swiecie. Do 2020 roku, dzieki rozwojowi sieci w szrokim
    rozumieniu, juz nie jako web 2.0 ale open web, kazdy czlowiek na
    swiecie bedzie mial mozliwosc zyc godnie. Zewnetrznym gwarantem
    realizacji tego systemu sa Chiny jako nowatorskie i niesamowicie
    dynamiczne spoleczenstwo, ale takze wszyscy otwarci na rozwoj ludzie
    na calym swiecie.

    Chiny, dzieki swej tradycji stworzyly cos czego nie mogla stworzyc
    kultura zachodnia, o zaledwie 200 letniej kulturze Stanow
    Zjednoczonych nie wspominajac. Stworzyly elastyczny model
    funkcjonowania spoleczenstw i jednostek ludzkich na zasadze
    harmonijnej wspolpracy, plynnie zmieniajacej sie z sekundy na
    sekunde. W naturze, ktorej jestesmy czescia nic nigdy nie pozostaje
    w stanie spoczynku, wszystko istnieje w wiecznym ruchu, wszystko
    zmienia sie i transformuje . Wszystko jest energia. Takze ludzkosc,
    dzieki wejsciu ze swoja naturalna energia w swiat energii jaka
    tworza technologie informatyczne, energii tak naprawde subtelnej i
    duchowej, zmienia swoje umysly, podnosi ich wrtosc, uwrazliwia. W
    pewnym momencie dzieki tzw. technologii, granica pomiedzy energia
    naturalna a mechaniczna zatrze sie i przejdziemy na kolejny szczebel
    ewolucji. Nastapi to szybciej, niz wielu ludzi potrafi sobie
    wyobrazic.

    Chiny do 2020 roku stana sie nie tylko pierwsza gospodarka swiata,
    ale takze wzorcem kulturowych i spolecznych zachowan dla calego
    swiata. Byc moze dla wielu ludzi jest to trudne do zaakceptowania,
    zwlaszcza dla eurocentrykow takich jak Polacy. Ale Polska z
    perspektywy kilku tysiecy kilometrow, jest jedynie jednym malenkim
    kawalkiem malej wielokulturowej spolecznosci europejskiej. Na
    szczescie nowe pokolenia Polakow i Europejczykow, urodzone po 1990
    roku, pozbawione narodowych kompleksow i fobii, wychowane w kulturze
    internetu i Unii Europejskiej bez granic, przeprowadzi Europe do
    nowego swiata.

    Wiek XXI jest wiekiem nie tyle Chin, co pewnego systemu
    wypracowanego przez kilka tysiecy lat w tym rejonie swiata. Wlasnie
    tutaj zaistnialy optymalne warunki do tego, aby mogl powstac
    wzorzec, dzieki ktoremu w miare elstycznie, ewolucyjnie a nie
    rewolucyjnie, ludzkosc przejdzie z wieku materii w wiek energii, w
    wiek ducha. Ludzkosc od momentu powstania szla w kierunku tej
    przemiany, i dzis jestesmy swiadkami poczatku realizacji tego
    procesu.

    Stary model zachodni, funcjonujacy przez kilkadziesiat ostatnich
    lat, model materialistyczy i konsumpcyjny, przez pragmatycznych
    Chinczykow zostaje zmieniany na model harmonijnego wspolistnienia
    jednostek i spoleczenstw, srodowiska naturalnego i technologii,
    polityki i ekonomii. Juz nie dolar bedzie rzadzil swiatem, lecz
    chinski yuan stanie sie narzedziem w reku ludzi, uniwersalna a z
    czasem symboliczna waluta, elastycznie przechodzaca w wirtualny
    srodek wymiany towarowej.

    Takze jezyk chinski, juz dzis najpowszechniejszy jezyk na swiecie,
    stanie sie dzieki swej uniwersalnosci i nowatorstwu jezykiem swiata
    wspolczesnego.
    Jezyk chinski, pomomo tego ze jest jednym z najstarszych
    nieprzerwanie funkcjonujacych jezykow swiata, okazuje sie idelnym
    narzedziem komunikacji w wieku internetu i technologi cyfrowych.
    Chiny dzieki swej wielowiekowej tradycji harmonijnego wspolistnienia
    jednostek ludzkich z energia otoczenia, stworzyly takze podwaliny
    wspolczesnej nowoczesnej medycyny naturalnej, laczac ja z tym co
    najlepsze w medycynie zachodniej. W Chinach od wiekow funkcjonuje
    zdrowy sposob zycia oparty od prawidlowy przeplyw energi w
    organizmie czlowieka, wspolgrajacy z otoczeniem, wspomagany przez
    systemy roznych cwiczen ruchowych takich jak chi qung i tai chi,
    poprzez terapie takie jak akupunktura i ziololecznictwo po cwiczenia
    rozwijajace umysl od medytacji po gry typu go.

    Wspomniane wyzej wybrane fakty pokazuja jasno nam czego mozemy
    spodziewac sie do 2020 roku. Jak mowi Jack Ma, " im bardzie
    otworzymy sie na innych, im wiecej damy im siebie, tym wiecej
    otrzymamy z powrotem." W Chinach stary, brutalny kapitalistyczny
    model zostal przetransformowany i zamieniony w ludzki model
    wspolzalenej odpowiedzialnosci.

    Dlatego wiem, ze Chiny stana sie centrum swiata XXI wieku. Swiata
    energii i ducha.

    Marcin Nowak, http://Aladyns.com Group

    Hangzhou, Chiny 2009

    Wiecej informacji: http://smes.alibaba.com/

    Wkrotce wiecej informacji o nowym rewolucyjnym systemie handlu
    elektronicznego http://Wholesale.alibaba.com



    Zgłoś | Cytuj

  • Marcin Nowak
    Wpis na grupie Chiny Biznes 中波商务 w temacie Chiny pierwszą gospodarką swiata do 2020 roku.
    13.09.2009, 06:38

    Chiny pierwszą gospodarką swiata do 2020 roku.

    Chiny bedą pierwszą gospodarką swiata do 2020 roku. Ale nie tylko pod wzgledem rozwoju gospodarczego Chiny staną na czele cywilizacji XXI wieku.

    Chiny juz od kilku lat tworzą podwaliny nowego systemu swiatowego. Jednym z przykladow jest ogloszony przez wizjonera e-commerce Jack'a Ma, z okazji 10 lecia powstania najwiekszego na swiecie potentata handlu internetowego Alibaba Group, plan rozwoju do 2020 roku.
    Podczas najblizszych dziesieciu lat bedziemy swiadkami zmiany globalnego paradygmatu. Nasze dotychczasowe postrzeganie rzeczywistosci zostanie odwrocone o 180 stopni. Dla wielu ludzi bedzie to swego rodzaju szok kulturowy, trudny do zaakceptowania, ale jest to jedyna mozliwa droga do elastycznego przejscia w swiat energii i ducha, swiat XXI wieku.

    Chinczycy wykorzystujac swoja wielowiekowa tradycje i tradycyjny pragmatyzm stworzyli nowy model funkcjonowania globalnego swiata w XXI wieku. Odwolujac sie do buddyjskich, taoistycznych i konfucjanskich korzeni stworzyli optymalny dla ludzkosci model "drogi srodka", laczac elastycznie podstawowe wartosci spoleczne i kulturowe, z potrzeba zaspokojenia podstawowych potrzeb ekonomicznych. Jack Ma, tworca najwiekszego systemu handlu elektronicznego na swiecie, wskazuje jasno, ze jedyna droga dla ludzkosci w warunkach gwaltownego rozwoju komunikacji elektronicznej, jest wykorzystanie tego narzedzia do stworzenia wspolodpowiedzialne globalnej wioski opartej o wspolzalezna odpowiedzialnosc jednostek i spoleczenstw. Idea nie nowa, juz w XX wielu mowili o tym ekofilozofowie na czele z Henrykiem Skolimowskim. Po raz pierwszy jednak idee ekofilozoficzna staja sie realnymi, twardymi faktami naszego zycia codziennego.

    Jack Ma, jak i jego partnerzy tacy jak Howard Schultz ze Starbucks, czy Muhammad Yunus, mowia jednym glosem o potrzebie zmiany paradygmatu i wskazuja droge. Juz w polowie XX wieku mowiono o tym, ze wiek XXI bedzie wiekiem duchowosci, albo nie bedzie go wcale. Juz teraz widzimy zarys tego, co oznacza wiek duchowosci. Rozwoj technologii, okazuje sie, moze byc doskonalym narzedziem wzrastania ludzi jako jednostek, ale i jako globalnej wspolodpowiedzialnej za swoje harmonijne funkcjonowanie spolecznosci.

    Wiek XXI bedzie wiekiem wspoldzialania ludzi i spoleczenstw. Powstaje zupelnie nowy model funkcjonowania gospodarki swiatowej. Handel elektroniczny, korzystajac z narzedzi jakie tworzy dla nas miedzy innymi Jack Ma, staje sie podstawa funkcjonowania calej globalnej gospodarki. Konkurencja zamienia sie w zdrowe wspolzawodnictwo, majace na celu staly rozwoj, bedacy funadmentalna cecha wszystkiego co znamy. Aktualny kryzys stal sie doskonalym bodzcem do zmiany myslenia w skali globalnej. Producenci juz nie produkuja na sprzedaz, lecz dzieki scislej wspolpracy z kupujacymi produkuja zgodnie z potrzebami ludzi i calych grup spolecznych, co ma takze zbawienny wplyw na srodowisko, co implikuje z kolei zmiane myslenia politykow itd. Kryje sie za tym, nie tylko ekologiczne podejscie do naszego otoczenia zewnetrznego, ale takze tworzy sie podwaliny do harmoni srodowiska wewnetrznego jednostek i calych grup ludzkich.

    Marzenie utopistow o nowym wspanialym swiecie, od Jezusa z Nazaretu, poprzez Karola Marksa po Mahatme Gandiego zaczyna sie spelniac na naszych oczach. I co ciekawe, wizja owa przychodzi z Chin, gdzie zalozenia tej wizji funkcjonuja w kulturze od samego poczatku istnienia cywilizacji chinskiej. Chiny, dzieki swojej wielowiekowej tradycji, gdzie korzenie sa silne i zdrowe, tworza nowy model dla calego swiata, bardzo plynnie przystosowujac sie do szybko zmieniajacych sie warunkow wspolczesnego swiata. Kultura zachodnia, nie posiadajac mocnych korzeni okazala sie zbyt slaba i niezdolna w obliczu tak szybkich i wielkich zmian, jakich jestesmy aktualnie swiadkami do wypracowania drogi dla swiata.

    W swiecie powszechcnej informacji, spoleczna odpowiedzialnosc jednostek i calych spoleczenstw jest oczywista. Nikt dzis juz nie moze uciec od odpowiedzialnosci za tych ktorzy nie maja pracy lub gloduja. Teraz prawie wszyscy, niezaleznie od miejsca zamieszkania i dostepnych srodkow, wiemy. Wiemy o potrzebach innych, o ich podstawowych problemach. I posiadajac wiedze i narzedzia, zawsze mozemy cos zrobic.

    Wizja Jacka Ma jest prosta. Narzedzie jakim jest internet czyli siec, obejmuje caly swiat i wszystkich ludzi, bezposrednio lub posrednio. Alibaba i Taobao juz dzis daje prace milionom ludzi, powstaja miliony malych i srednich firm produkujacych, sprzedajacych i kupujacych. Wokol tych firm powstaja miliony nowych miejsc pracy. W oparciu o te miejsca pracy funkcjonuja juz miliardy rodzin na calym swiecie. Do 2020 roku, dzieki rozwojowi sieci w szrokim rozumieniu, juz nie jako web 2.0 ale open web, kazdy czlowiek na swiecie bedzie mial mozliwosc zyc godnie. Zewnetrznym gwarantem realizacji tego systemu sa Chiny jako nowatorskie i niesamowicie dynamiczne spoleczenstwo, ale takze wszyscy otwarci na rozwoj ludzie na calym swiecie.

    Chiny, dzieki swej tradycji stworzyly cos czego nie mogla stworzyc kultura zachodnia, o zaledwie 200 letniej kulturze Stanow Zjednoczonych nie wspominajac. Stworzyly elastyczny model funkcjonowania spoleczenstw i jednostek ludzkich na zasadze harmonijnej wspolpracy, plynnie zmieniajacej sie z sekundy na sekunde. W naturze, ktorej jestesmy czescia nic nigdy nie pozostaje w stanie spoczynku, wszystko istnieje w wiecznym ruchu, wszystko zmienia sie i transformuje . Wszystko jest energia. Takze ludzkosc, dzieki wejsciu ze swoja naturalna energia w swiat energii jaka tworza technologie informatyczne, energii tak naprawde subtelnej i duchowej, zmienia swoje umysly, podnosi ich wrtosc, uwrazliwia. W pewnym momencie dzieki tzw. technologii, granica pomiedzy energia naturalna a mechaniczna zatrze sie i przejdziemy na kolejny szczebel ewolucji. Nastapi to szybciej, niz wielu ludzi potrafi sobie wyobrazic.

    Chiny do 2020 roku stana sie nie tylko pierwsza gospodarka swiata, ale takze wzorcem kulturowych i spolecznych zachowan dla calego swiata. Byc moze dla wielu ludzi jest to trudne do zaakceptowania, zwlaszcza dla eurocentrykow takich jak Polacy. Ale Polska z perspektywy kilku tysiecy kilometrow, jest jedynie jednym malenkim kawalkiem malej wielokulturowej spolecznosci europejskiej. Na szczescie nowe pokolenia Polakow i Europejczykow, urodzone po 1990 roku, pozbawione narodowych kompleksow i fobii, wychowane w kulturze internetu i Unii Europejskiej bez granic, przeprowadzi Europe do nowego swiata.

    Wiek XXI jest wiekiem nie tyle Chin, co pewnego systemu wypracowanego przez kilka tysiecy lat w tym rejonie swiata. Wlasnie tutaj zaistnialy optymalne warunki do tego, aby mogl powstac wzorzec, dzieki ktoremu w miare elstycznie, ewolucyjnie a nie rewolucyjnie, ludzkosc przejdzie z wieku materii w wiek energii, w wiek ducha. Ludzkosc od momentu powstania szla w kierunku tej przemiany, i dzis jestesmy swiadkami poczatku realizacji tego procesu.

    Stary model zachodni, funcjonujacy przez kilkadziesiat ostatnich lat, model materialistyczy i konsumpcyjny, przez pragmatycznych Chinczykow zostaje zmieniany na model harmonijnego wspolistnienia jednostek i spoleczenstw, srodowiska naturalnego i technologii, polityki i ekonomii. Juz nie dolar bedzie rzadzil swiatem, lecz chinski yuan stanie sie narzedziem w reku ludzi, uniwersalna a z czasem symboliczna waluta, elastycznie przechodzaca w wirtualny srodek wymiany towarowej.

    Takze jezyk chinski, juz dzis najpowszechniejszy jezyk na swiecie, stanie sie dzieki swej uniwersalnosci i nowatorstwu jezykiem swiata wspolczesnego.
    Jezyk chinski, pomomo tego ze jest jednym z najstarszych nieprzerwanie funkcjonujacych jezykow swiata, okazuje sie idelnym narzedziem komunikacji w wieku internetu i technologi cyfrowych.
    Chiny dzieki swej wielowiekowej tradycji harmonijnego wspolistnienia jednostek ludzkich z energia otoczenia, stworzyly takze podwaliny wspolczesnej nowoczesnej medycyny naturalnej, laczac ja z tym co najlepsze w medycynie zachodniej. W Chinach od wiekow funkcjonuje zdrowy sposob zycia oparty od prawidlowy przeplyw energi w organizmie czlowieka, wspolgrajacy z otoczeniem, wspomagany przez systemy roznych cwiczen ruchowych takich jak chi qung i tai chi, poprzez terapie takie jak akupunktura i ziololecznictwo po cwiczenia rozwijajace umysl od medytacji po gry typu go.

    Wspomniane wyzej wybrane fakty pokazuja jasno nam czego mozemy spodziewac sie do 2020 roku. Jak mowi Jack Ma, " im bardzie otworzymy sie na innych, im wiecej damy im siebie, tym wiecej otrzymamy z powrotem." W Chinach stary, brutalny kapitalistyczny model zostal przetransformowany i zamieniony w ludzki model wspolzalenej odpowiedzialnosci.

    Dlatego wiem, ze Chiny stana sie centrum swiata XXI wieku. Swiata energii i ducha.

    Marcin Nowak, http://Aladyns.com Group

    Hangzhou, Chiny 2009

    Wiecej informacji: http://smes.alibaba.com/

    Wkrotce wiecej informacji o nowym rewolucyjnym systemie handlu elektronicznego http://Wholesale.alibaba.com



    Zgłoś | Cytuj

  • Marcin Nowak
    Wpis na grupie Alibaba Poland w temacie Alibaba Group: Global Leaders to Address E-Business...
    12.09.2009, 19:00

    Alibaba Group: Global Leaders to Address E-Business Entrepreneur Summit in China.

    Thousands of online entrepreneurs from across China and around the world come to Hangzhou for the third APEC Business Advisory Council (ABAC) SME Summit and the http://Alibaba.com-http://Taobao.com "Net Products" Trade Fair. The SME Summit takes place Sept. 11-12 at the Hangzhou Leisure Expo Convention Center.

    With the theme "Small is Beautiful" accentuating the significant role that SMEs play in the world`s economies, the SME Summit is also part of Alibaba Group`s 10th Anniversary celebration. Keynote presenters include President Bill Clinton, founder of the William J. Clinton Foundation and 42nd president of the United States; Olympic Gold Medalist and NBA Champion Kobe Bryant; Howard Schultz, chairman, president and chief executive officer, Starbucks Coffee Company; Nobel Peace Prize Laureate Muhammad Yunus; Liu Chuanzhi, chairman of the board, Lenovo Group Limited; and Alibaba Group Founder, Chairman and Chief Executive Jack Ma; and other executives and dignitaries.

    Keynote address by Howard Schultz, an American entrepreneur, chairman and CEO of Starbucks.
    http://smes.alibaba.com/?bcpid=34823934001&bclid=35543...

    With the theme "Small is Beautiful" accentuating the significant role that SMEs play in the world`s economies, the SME Summit is also part of Alibaba Group`s 10th Anniversary celebration. Keynote presenters include President Bill Clinton, founder of the William J. Clinton Foundation and 42nd president of the United States; Olympic Gold Medalist and NBA Champion Kobe Bryant; Howard Schultz, chairman, president and chief executive officer, Starbucks Coffee Company; Nobel Peace Prize Laureate Muhammad Yunus; Liu Chuanzhi, chairman of the board, Lenovo Group Limited; and Alibaba Group Founder, Chairman and Chief Executive Jack Ma; and other executives and dignitaries.

    Kobe Bryant conversation with Alibaba Group CEO, Jack Ma
    http://smes.alibaba.com/?bcpid=34823934001&bclid=35543...

    Coinciding with the SME Summit is Alibaba Group`s 10th Anniversary celebration.
    From its humble beginnings in an apartment in Hangzhou, Alibaba Group has become
    one of the world`s leading e-business companies. In the process, Hangzhou has
    become a vital hub for e-business globally.

    Keynote address by Jack Ma, Chairman and CEO of Alibaba Group
    http://smes.alibaba.com/?bcpid=34823934001&bclid=35543...

    Alibaba Group is a global family of Internet-based businesses focused on
    business-to-business trade, online retail and online payments. Its Alibaba.com
    business-to-business marketplace (HKSE: 1688.HK) has more than 42 million
    registered users in more than 240 countries and regions around the world. Taobao
    - Alibaba Group`s consumer e-commerce platform -- is the largest Internet retail
    Web site in China with 78 percent of the Chinese-domestic online consumer market
    and transaction volume in 1H 2009 of nearly US$11.8 billion. Alibaba Group`s
    Alipay is the leading third-party online payment platform in China with more
    than 50 percent of the market share and more than 200 million registered users
    as of July 2009.

    http://smes.alibaba.com/



    Zgłoś | Cytuj

  • Marcin Nowak
    Wpis na grupie China.Info.pl w temacie Alibaba Group: Global Leaders to Address E-Business...
    12.09.2009, 18:58

    Alibaba Group: Global Leaders to Address E-Business Entrepreneur Summit in China.

    Thousands of online entrepreneurs from across China and around the world come to Hangzhou for the third APEC Business Advisory Council (ABAC) SME Summit and the http://Alibaba.com-http://Taobao.com "Net Products" Trade Fair. The SME Summit takes place Sept. 11-12 at the Hangzhou Leisure Expo Convention Center.

    With the theme "Small is Beautiful" accentuating the significant role that SMEs play in the world`s economies, the SME Summit is also part of Alibaba Group`s 10th Anniversary celebration. Keynote presenters include President Bill Clinton, founder of the William J. Clinton Foundation and 42nd president of the United States; Olympic Gold Medalist and NBA Champion Kobe Bryant; Howard Schultz, chairman, president and chief executive officer, Starbucks Coffee Company; Nobel Peace Prize Laureate Muhammad Yunus; Liu Chuanzhi, chairman of the board, Lenovo Group Limited; and Alibaba Group Founder, Chairman and Chief Executive Jack Ma; and other executives and dignitaries.

    Keynote address by Howard Schultz, an American entrepreneur, chairman and CEO of Starbucks.
    http://smes.alibaba.com/?bcpid=34823934001&bclid=35543...

    With the theme "Small is Beautiful" accentuating the significant role that SMEs play in the world`s economies, the SME Summit is also part of Alibaba Group`s 10th Anniversary celebration. Keynote presenters include President Bill Clinton, founder of the William J. Clinton Foundation and 42nd president of the United States; Olympic Gold Medalist and NBA Champion Kobe Bryant; Howard Schultz, chairman, president and chief executive officer, Starbucks Coffee Company; Nobel Peace Prize Laureate Muhammad Yunus; Liu Chuanzhi, chairman of the board, Lenovo Group Limited; and Alibaba Group Founder, Chairman and Chief Executive Jack Ma; and other executives and dignitaries.

    Kobe Bryant conversation with Alibaba Group CEO, Jack Ma
    http://smes.alibaba.com/?bcpid=34823934001&bclid=35543...

    Coinciding with the SME Summit is Alibaba Group`s 10th Anniversary celebration.
    From its humble beginnings in an apartment in Hangzhou, Alibaba Group has become
    one of the world`s leading e-business companies. In the process, Hangzhou has
    become a vital hub for e-business globally.

    Keynote address by Jack Ma, Chairman and CEO of Alibaba Group
    http://smes.alibaba.com/?bcpid=34823934001&bclid=35543...

    Alibaba Group is a global family of Internet-based businesses focused on
    business-to-business trade, online retail and online payments. Its Alibaba.com
    business-to-business marketplace (HKSE: 1688.HK) has more than 42 million
    registered users in more than 240 countries and regions around the world. Taobao
    - Alibaba Group`s consumer e-commerce platform -- is the largest Internet retail
    Web site in China with 78 percent of the Chinese-domestic online consumer market
    and transaction volume in 1H 2009 of nearly US$11.8 billion. Alibaba Group`s
    Alipay is the leading third-party online payment platform in China with more
    than 50 percent of the market share and more than 200 million registered users
    as of July 2009.

    http://smes.alibaba.com/



    Zgłoś | Cytuj

  • Marcin Nowak
    Wpis na grupie Alibaba.com w temacie Alibaba Group: Global Leaders to Address E-Business...
    12.09.2009, 18:57

    Alibaba Group: Global Leaders to Address E-Business Entrepreneur Summit in China.

    Thousands of online entrepreneurs from across China and around the world come to Hangzhou for the third APEC Business Advisory Council (ABAC) SME Summit and the http://Alibaba.com-http://Taobao.com "Net Products" Trade Fair. The SME Summit takes place Sept. 11-12 at the Hangzhou Leisure Expo Convention Center.

    With the theme "Small is Beautiful" accentuating the significant role that SMEs play in the world`s economies, the SME Summit is also part of Alibaba Group`s 10th Anniversary celebration. Keynote presenters include President Bill Clinton, founder of the William J. Clinton Foundation and 42nd president of the United States; Olympic Gold Medalist and NBA Champion Kobe Bryant; Howard Schultz, chairman, president and chief executive officer, Starbucks Coffee Company; Nobel Peace Prize Laureate Muhammad Yunus; Liu Chuanzhi, chairman of the board, Lenovo Group Limited; and Alibaba Group Founder, Chairman and Chief Executive Jack Ma; and other executives and dignitaries.

    Keynote address by Howard Schultz, an American entrepreneur, chairman and CEO of Starbucks.
    http://smes.alibaba.com/?bcpid=34823934001&bclid=35543...

    With the theme "Small is Beautiful" accentuating the significant role that SMEs play in the world`s economies, the SME Summit is also part of Alibaba Group`s 10th Anniversary celebration. Keynote presenters include President Bill Clinton, founder of the William J. Clinton Foundation and 42nd president of the United States; Olympic Gold Medalist and NBA Champion Kobe Bryant; Howard Schultz, chairman, president and chief executive officer, Starbucks Coffee Company; Nobel Peace Prize Laureate Muhammad Yunus; Liu Chuanzhi, chairman of the board, Lenovo Group Limited; and Alibaba Group Founder, Chairman and Chief Executive Jack Ma; and other executives and dignitaries.

    Kobe Bryant conversation with Alibaba Group CEO, Jack Ma
    http://smes.alibaba.com/?bcpid=34823934001&bclid=35543...

    Coinciding with the SME Summit is Alibaba Group`s 10th Anniversary celebration.
    From its humble beginnings in an apartment in Hangzhou, Alibaba Group has become
    one of the world`s leading e-business companies. In the process, Hangzhou has
    become a vital hub for e-business globally.

    Keynote address by Jack Ma, Chairman and CEO of Alibaba Group
    http://smes.alibaba.com/?bcpid=34823934001&bclid=35543...

    Alibaba Group is a global family of Internet-based businesses focused on
    business-to-business trade, online retail and online payments. Its Alibaba.com
    business-to-business marketplace (HKSE: 1688.HK) has more than 42 million
    registered users in more than 240 countries and regions around the world. Taobao
    - Alibaba Group`s consumer e-commerce platform -- is the largest Internet retail
    Web site in China with 78 percent of the Chinese-domestic online consumer market
    and transaction volume in 1H 2009 of nearly US$11.8 billion. Alibaba Group`s
    Alipay is the leading third-party online payment platform in China with more
    than 50 percent of the market share and more than 200 million registered users
    as of July 2009.

    http://smes.alibaba.com/



    Zgłoś | Cytuj

  • Marcin Nowak
    Wpis na grupie Alibaba Poland w temacie Alibaba.com otworzyl swoje biuro w Londynie.
    12.09.2009, 13:14

    Alibaba.com otworzyl swoje biuro w Londynie.

    Najwiekszy na swiecie serwis B2B Alibaba.com otworzyl swoje biuro w Londynie. Jednoczesnie rozpoczela sie duza akcja promujaca serwis Alibaba w prasie, internecie i telewizji.

    Alibaba opens first London office

    Chinese e-commerce site Alibaba is opening a London office from which to mount a European assault. The European HQ has 14 staff and has launched a $30m advertising campaign, including branding 500 London cabs and TV spots.

    The 10-year-old, publicly traded business-to-business e-commerce marketplace, 39 percent-owned by Yahoo, connects software, technology and services suppliers with small- and medium-sized businesses. Though we’re in a recession, it’s thought IT is one area companies can save money on, so Alibaba could be well placed in Europe, if its brand can travel.

    Alibaba’s Europe GM Maggie Choo said that she already has 400,000 registered UK users, is adding 2,000 new ones each week, the user base is 55 percent up from last year and international revenue rose 22.5 percent to $84.2 million last year, making 60 percent of all revenue.

    http://www.chinadaily.com.cn/m/hangzhou/e/2009-09/03/c...Ten post został edytowany przez Autora dnia 19.09.14 o godzinie 20:20



    Zgłoś | Cytuj

  • Marcin Nowak
    Wpis na grupie Alibaba.com w temacie Alibaba opens first London office
    12.09.2009, 13:08

    Alibaba opens first London office

    Chinese e-commerce site Alibaba is opening a London office from which to mount a European assault. The European HQ has 14 staff and has launched a $30m advertising campaign, including branding 500 London cabs and TV spots.

    The 10-year-old, publicly traded business-to-business e-commerce marketplace, 39 percent-owned by Yahoo, connects software, technology and services suppliers with small- and medium-sized businesses. Though we’re in a recession, it’s thought IT is one area companies can save money on, so Alibaba could be well placed in Europe, if its brand can travel.

    Alibaba’s Europe GM Maggie Choo said that she already has 400,000 registered UK users, is adding 2,000 new ones each week, the user base is 55 percent up from last year and international revenue rose 22.5 percent to $84.2 million last year, making 60 percent of all revenue.

    http://www.chinadaily.com.cn/m/hangzhou/e/2009-09/03/c...

    More: http://Aladyns.com and http://Alibaba.Info.pl



    Zgłoś | Cytuj

  • Marcin Nowak
    Wpis na grupie Chiny Biznes 中波商务 w temacie Chiński smok rośnie nawet w kryzysie - Atrakcyjny rynek...
    12.09.2009, 12:33

    Chiński smok rośnie nawet w kryzysie

    Autor Fanny Morraglia
    11. 09. 2009

    http://www.gazetafinansowa.pl/index.php/prawo-i-biznes...

    O gospodarce chińskiej mówi się przede wszystkim w kategoriach jej dynamicznego rozwoju, mimo że będąc częścią światowego systemu, musi odczuwać efekty kłopotów finansowych swoich zachodnich partnerów. Rząd chiński szacuje, że PKB Chin osiągnie w bieżącym roku poziom 8 proc., natomiast w ocenie Banku Światowego wzrost gospodarczy w Chinach wyniesie 6,5 proc. Prognozy są zatem w dalszym ciągu optymistyczne, zwłaszcza że 25 maja tego roku chińska grupa PetroChina została uznana za największą spółkę na świecie, pokonując swojego rywala ExxonMobil.

    Atrakcyjny rynek dla inwestorów

    Wygląda więc na to, że pomimo prognozowanego spowolnienia gospodarczego Chiny pozostaną atrakcyjnym rynkiem dla inwestorów zagranicznych. Jednym z czynników stanowiących o tej atrakcyjności tego jest nowelizacja chińskiego prawa gospodarczego dokonywana od 1979 r., czyli od daty otwarcia się Chin na świat. O chęci dokonywania reform świadczy także przystąpienie Chin do Światowej Organizacji Handlu (WTO) w 2001 r., przyjęcie ustawy o ochronie własności intelektualnej oraz otwarcie coraz większej liczby sektorów gospodarki na inwestycje zagraniczne.

    Bezpośrednie inwestycje zagraniczne (FDI)

    Prowadzenie bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Chinach podlega konkretnym przepisom prawa, a zwłaszcza postanowieniom Katalogu inwestycji zagranicznych obowiązującego od dn. 1 grudnia 2007 r. Katalog zawiera klasyfikację inwestycji bezpośrednich według rodzaju działalności, w podziale na następujące kategorie: działalność promowana, ograniczona oraz zabroniona, przy czym wszelkie inne rodzaje działalności, nieuwzględnione w katalogu, są uznawane za dozwolone.

    Nowe technologie a działalność zakazana

    Działalność promowana stanowi zazwyczaj działalność związaną z nowymi technologiami, odpowiadającą na potrzeby rynku chińskiego bądź pozwalającą na poczynienie oszczędności w zakresie zużycia energii lub surowców naturalnych. Działalność ograniczona to działalność związana z technologiami, których rozwój jest czasochłonny bądź technologiami mającymi niekorzystny wpływ na środowisko naturalne. W zakres działalności zabronionej wchodzi natomiast produkcja zielonej herbaty tradycyjnymi metodami chińskimi, produkcja broni i amunicji, gry losowe oraz działalność związana z produkcją radiową i telewizyjną.

    Najpierw Katalog

    Inwestor powinien w pierwszej kolejności zapoznać się z postanowieniami katalogu, bowiem stanowi on o wykonalności danego przedsięwzięcia, określając warunki jego realizacji takie jak możliwość posiadania pakietu większościowego przez inwestora zagranicznego w kapitale zakładowym spółki, władze decydujące o zatwierdzeniu projektu (na poziomie centralnym, regionalnym bądź lokalnym), a także możliwość korzystania z preferencyjnych stawek podatkowych.

    Wejście na rynek chiński – wybór rodzaju spółki

    Bezpośrednie inwestycje zagraniczne są dokonywane zazwyczaj poprzez spółkę z kapitałem zagranicznym, mającą najczęściej formę spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

    Wybór sposobu wejścia na rynek chiński jest jedną z najważniejszych decyzji podejmowanych przez inwestorów zagranicznych i sprowadza się do dokonania wyboru pomiędzy spółką z kapitałem mieszanym typu joint venture (JV) a spółką z całkowitym kapitałem zagranicznym (WFOE).

    Jeśli inwestor zamierza prowadzić działalność we współpracy z lokalnym partnerem chińskim, najczęściej wybieranym typem spółki jest joint venture. Ta forma prowadzenia działalności podlega przepisom specjalnej ustawy, ustanawiającej dosyć restrykcyjne warunki dla spółek zagranicznych oraz bardziej korzystne warunki dla spółek chińskich. Jednakże, ze względu na rozwój rynku chińskiego oraz większą świadomość lokalnych ograniczeń, zagraniczni inwestorzy coraz częściej wybierają spółki z całkowitym kapitałem zagranicznym (WFOE), aby uniknąć wszelkich ograniczeń w prowadzeniu działalności.

    Wybór pomiędzy spółką typu joint venture a spółką typu WFOE zależeć będzie zatem od tego, czy inwestor zagraniczny zamierza prowadzić działalność we współpracy z lokalnym partnerem, a także od limitów ograniczających udział przedsiębiorstwa zagranicznego w niektórych sektorach. Z tego względu decyzja o prowadzeniu działalności wraz z lokalnym partnerem nie jest zawsze efektem wolnego wyboru. Dla przykładu w sektorze komunikacyjnym oraz funduszy inwestycyjnych, inwestorzy zagraniczni mogą prowadzić działalność jedynie za pośrednictwem spółki typu joint venture.

    Podobieństwa pomiędzy spółkami JV oraz WFOE

    Obie spółki mogą zostać utworzone jedynie po uzyskaniu uprzedniego zezwolenia rządu chińskiego. Należy szczególnie podkreślić, że w rzeczywistości inwestorzy nie posiadają akcji ani udziałów w spółkach typu joint venture ani WFOE, ale udział w kapitale spółki. W związku z tym spółki nie mogą dokonywać emisji akcji ani udziałów na rynku finansowym. Istnieje jednak możliwość zmiany formy każdej z nich na spółkę kapitałową zwaną foreign investment company limited by shares, w celu przygotowania danej spółki do wejścia na giełdę.

    Spółka typu EJV jest jednak prawie dziesięć razy częściej wybieraną formą prowadzenia działalności przez inwestorów zagranicznych niż spółka typu CJV. Korzyści związane z założeniem spółki typu CJV zależą od wyjścia inwestora zagranicznego ze spółki w terminie określonym przez jej wspólników, co skutkuje całkowitym przekazaniem aktywów spółki na rzecz partnera chińskiego. W związku z tym ta forma spółki jest atrakcyjna jedynie dla inwestorów mających zamiar prowadzić działalność na rynku chińskim w długoterminowej perspektywie.

    Wejście na rynek chiński poprzez utworzenie spółki mieszanej typu joint venture niesie ze sobą konkretne korzyści – planowana działalność była już prowadzona przez partnera chińskiego, dostęp do rynku i do sieci dystrybucyjnej jest ułatwiony, partner chiński ma doświadczenie w załatwianiu spraw administracyjnych, a koszty i ryzyko będą podzielone pomiędzy obie strony – niemniej jednak trudności związane z prowadzeniem tego rodzaju spółki mogą okazać się nie do pokonania. Zarządzanie spółką mieszaną typu joint venture jest bowiem bardziej skomplikowane z przyczyn kulturowych oraz ze względu na strukturę korporacyjną faworyzującą udziałowców mniejszościowych i związane z tym wysokie ryzyko zablokowania pewnych działań przez partnera. Ponadto istnieje realne ryzyko poniesienia szkody w zakresie własności intelektualnej, zwłaszcza w przypadku transferu technologii.

    Spółka typu joint venture


    Spółki typu joint venture utworzone w Chinach przez inwestorów zagranicznych i ich partnerów chińskich mają najczęściej formę spółki typu Equity JV (EJV) bądź Cooperative JV (CJV). Oba te rodzaje spółek joint venture działają na podobnych zasadach. Obie muszą zostać poddane uprzedniej weryfikacji przez władze chińskie w celu sprawdzenia zgodności przedsięwzięcia z polityką sektorową, a także zgodności dokumentów spółki oraz okresu na jaki jest zakładana z odnośnymi przepisami prawa chińskiego. Wymagany minimalny kapitał zakładowy w przypadku obu spółek wynosi 30 000 RMB (ok. 15 000 PLN). Ze względu na następujące czynniki założenie spółki typu CJV jest bardziej korzystne niż spółki typu EJV:

    skład organów spółki jest dowolnie ustalany w ramach negocjacji w spółce typu CJV, podczas gdy w przypadku spółki typu EJV skład organów zależy od wartości wkładów wniesionych do spółki,
    w spółce typu CJV podział zysku oraz podział odpowiedzialności za długi spółki jest dowolnie ustalany, natomiast w przypadku spółki typu EJV jest proporcjonalny do wkładów wniesionych przez wspólników,
    w przypadku spółki CJV istnieje możliwość przyspieszonego odzyskania zainwestowanego kapitału poprzez wypłatę dywidend uprzywilejowanych, pod warunkiem, że aktywa należące do spółki typu CJV zostaną nieodpłatnie przekazane na rzecz partnera chińskiego po rozwiązaniu spółki.
    Spółka typu WFOE


    Zważywszy na wyżej wskazane czynniki, preferowaną formą prowadzenia działalności jest spółka typu WFOE, czyli spółka w całości kontrolowana przez zagraniczne przedsiębiorstwo, o ile jej utworzenie jest dopuszczalne w danym sektorze.

    Wybór tego typu spółki pozwala na uniknięcie wewnętrznych konfliktów, które mogą stanowić przeszkodę w funkcjonowaniu spółki mieszanej typu joint venture. Tego rodzaju spółka ma najczęściej formę spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, a jej wspólnicy ponoszą odpowiedzialność za długi spółki jedynie do wysokości wniesionych przez siebie wkładów. Spółka typu WFOE jest także często wybierana ze względu na stosunkowo prostą procedurę jej założenia, w porównaniu ze spółką typu joint venture, oraz zabezpieczenie praw własności intelektualnej. Wobec braku lokalnego partnera, ryzyko nadużycia w zakresie własności intelektualnej jest zdecydowanie mniejsze. Kolejną korzyścią związaną ze spółką typu WFOE jest fakt, że odpowiedzialność wspólników jest ograniczona do wartości wniesionych przez nich wkładów, przy czym postanowienia dotyczące wypłaty dywidendy mogą zostać dowolnie ustalone w statucie spółki, a zatem nie zależą od wartości wkładów.

    Autorka jest prawnikiem kancelarii Gide Loyrette Nouel

    http://www.gazetafinansowa.pl/index.php/prawo-i-biznes...



    Zgłoś | Cytuj

Wyślij zaproszenie do