Wypowiedzi
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy doktoranci i doktorzy, doktorat
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Darmowe szkolenia
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Polskie Towarzystwo Chemiczne
-
Uwaga!!!
Ze względu na liczne prośby o przesunięcie terminu rejestracji informujemy, że przesunęliśmy termin rejestracji i nadsyłania abstraktów aż o 7 dni - do 14 marca 2010.
Tym nie mniej zachęcamy Was gorąco do rejestracji wcześniej, a ewentualne dosłanie abstraktu na adres wiosenny2010@gmail.com.
Więcej informacji oraz rejestracja na stronie Sekcji Studenckiej PTChem: http://www.ssptchem.pl
--
Pozdrawiam
mgr Małgorzata M. Zaitz
Wice Przewodnicząca Sekcji Studenckiej PTChem
-
Witam serdecznie,
Zarząd Sekcji Studenckiej Polskiego Towarzystwa Chemicznego ma przyjemność zaprosić studentów studiów licencjackich, magisterskich oraz doktoranckich z chemii, biochemii, biotechnologii oraz nauk pokrewnych na:
Wiosenny Zjazd Sekcji Studenckiej PTChem - Góry Sowie 2010
Wiosenny Zjazd SSPTChem to corocznie odbywająca się konferencja młodych naukowców z całej Polski. W roku 2009 Zjazd odbędzie się już po raz dwudziesty siódmy według ostatnich obliczeń.
Tegoroczny Zjazd Wiosseny SSPTChem "Góry Sowie 2010" będzie miała miejsce w malowniczo usytuowanym schronisku "Orzeł" położonym na wysokości 875 m.n.p.m. u podnóża najwyższego wzniesienia pasma Gór Sowich, Wielkiej Sowy. Konferencje odbywać się będzie w dniach 7 - 11 kwietnia 2010.
Będzie to okazja do wspólnego podzielenia się swoimi wynikami badań i zainteresowaniami. Nowością w stosunku do poprzednich konferencji będzie możliwość spotkania się z przedstawicielami firm chemicznych, a także uczestnictwo w specjalnie przez nich przygotowanych warsztatach. Więcej szczegółów można znaleźć w menu: Zjazd Wiosenny 2010. Gwarantujemy dobrą zabawę i dyskusje do białego rana, w jak zawsze doborowym towarzystwie.

Więcej informacji oraz rejestracja na stronie Sekcji Studenckiej PTChem: http://www.ssptchem.pl
--
Pozdrawiam
mgr Małgorzata M. Zaitz
Wice Przewodnicząca Sekcji Studenckiej PTChem
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Polskie Towarzystwo Chemiczne
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Polskie Towarzystwo Chemiczne
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Mercedes-Benz
-
-
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Corel
-
-
Karolina Osińska:
Taka teoria mi przyszła do głowy... Sun wyjeżdżając z Wyspy była w ciąży. A wróciła bez dziecka. Nie wróciła więc "kompletna", taka, jak opuściła Wyspę... Może więc dlatego w jej przypadku nie zadziałało przeniesienie w czasie...
Z tego co pamiętam okazało się że Sun zaszła w ciążę na wyspie bo gdyby to było poza nią to ojcem byłby jej nauczyciel angielskiego...
Ja miałam wcześniej bardzo ładną teorię na ten temat ale odcinek z popłynięciem na dużą wyspę wszystko zniweczył.
A może takie proste i oczywiste to to że albo wyspa jej nie chce albo ktoś z wyspy czyli Jin bardzo nie chciał żeby wracała więc jej "nie ściągnął"
-
Jedrzej Majewski:
E, akurat to by mnie nie zdziwiło, sporo miałem kolegów którzy nie mieli na chleb i autobus ale żalili się na brak pieniędzy właśnie nad piwem ;), tak to już bywa ze archeolodzy na podstawowe wydatki zawsze znajda, nawet jak drogo.
Ps: piwo ma prawie te same wartości odżywcze co chleb wiec w sumie...
Ale jedno piwo po ciężkim dniu w słońcu na wykopach to nie to samo co piwo z Wencla :) Zresztą ja nie mam takich doświadczeń z archeologami a cała moja rodzina to archeolodzy i wychowałam się w muzeum prawie od pierwszych moich dni :).
-
To ja troszkę z innej beczki opowiadania przywołam.
Pierwsze - wykopaliska na rynku w Krakowie, tam gdzie się pierwszy raz sukiennice przez nas miały walić. Bardzo miła Pani dziennikarz: "A to taki normalny skład osobowy na wykopaliskach?" - Pani już nas trochę poznała i w składzie byłam ja- chemik, mój brat - wtedy jeszcze student archeologii, jego kolega budowlaniec no i na koniec ratownik medyczny. Śmialiśmy się później że zapewne ten ratownik medyczny to po to był że gdyby przypadkiem jakiś szkielet się znalazł to może trzeba by było reanimować.
Druga piękna sytuacja z tych samych wykopalisk tylko teraz już stanowisko obok Św Wojciecha:
Pukanie do bramy, widzimy kelnera z Wencla i już szykujemy się na awanturę że pewnie za głośno albo coś takiego a tu zdziwienie zupełne. Jeden z gości hotelowych postanowił nam postawić po piwie w gorący lipcowy dzień było to jak zbawianie. Ale nic nie przebije tego że kilka lat później słyszałam tę opowieść od osoby która widziała to z zewnątrz i zastanawiała się jak to jest że archeolodzy zamawiają sobie piwo i to jeszcze z jednej najdroższych restauracji na Rynki.
-
-
-
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Corel
-
- 1
- 2
- 3
- Następna »
