Wypowiedzi
-
Witam,
mam następujący problem.
W grudniu 2009 roku zatrudniłem moją mamę na umowę o pracę jako przedstawiciela handlowego. Jako początkujący przedsiębiorca (firmę prowadziłem od czerwca 2009) nie zaniosłem zgłoszenia do ZUS na czas (zrobiłem to dopiero w pierwszym tygodniu stycznia), ale grudniową składkę odprowadziłem w terminie, podobnie jak wszystkie kolejne.
W połowie lutego 2010 mama z powodów zdrowotnych poszła na L4, sprawa okazała się przewlekła, dostała skierowanie do sanatorium itd, potwierdza to dokumentacja medyczna.
Jakiś czas po przejściu mamy na zwolnienie ZUS dokonał kontroli w której ujawnił rozbieżność między datą zatrudnienia i datą zgłoszenia i na tej podstawie oraz na podstawie braku dokumentów podpisanych przez mamę odmówił wypłaty świadczeń i uznania stosunku pracy (przez dokumenty rozumiem pisma, korespondencje itp które mama miałaby 'wytworzyć w trakcie pracy', bo listy obecności i inne formalne dokumenty były podpisane i nie budziły zastrzeżeń, mama nie miała jednak obowiązku i potrzeby tworzyć takich, ponieważ do jej zadań należał kontakt bezpośredni z klientem, dostarczanie materiałów reklamowych i znajdowanie klientów, ponieważ to moja mama w oczywisty sposób nie kazałem jej się rozliczać z wyników pracy jakimiś raportami, czy dowodami bycia u klienta, zresztą miała efekty w postaci zleceń).
Jako pracodawca odwołałem się i sprawa trafiła do sądu. W toku rozprawy przedstawiłem blisko dziesięciu świadków, którzy zeznali, że mama była w ich domach lub firmach, prezentowała usługi firmy, dokonywała wstępnych pomiarów, odbierała dokumentację budowlaną itp. ZUS na świadka powołał jedną osobę, przedstawiciela handlowego, który rozpoczął pracę dwa tygodnie przed odejściem mamy na zwolnienie a w chwili rozprawy już niepracującego u mnie. Również on zeznał, że mama pracowała, widywał ją w pracy, mieli podzielone segmenty klientów aby się nie dublować i że mama wprowadzała go w sposób działania firmy i ofertę. W trakcie rozprawy przedstawiciel ZUS przepytała mamę ze znajomości oferty tj, zawartości firmowych materiałów reklamowych i tu również mama wykazała się znajomością swojej pracy.
Sąd w wyroku przychylił się jednak do stanowiska ZUS-u argumentując decyzję tym, że żaden ze świadków nie zeznał, że mama w pełnym etacie wykonywała pracę (sic! byli to kontrahenci i klienci z którymi miała kontakt telefoniczny i w ograniczonym czasie) a zeznaniom świadka ZUSu nie dał wiary ponieważ zapytany o wysokość swojego wynagrodzenia podał kwotę o połowę niższą niż otrzymywał (czemu, tego nie wiem do dzisiaj). Tak więc uznał zeznania moich świadków za niewystarczające a zeznania świadka ZUS za fałszywe.
Właśnie dowiedziałem się, że sąd apelacyjny również przychylił się do orzeczenia sądu nizszej instancji. Czekam na pisemne uzasadnienie.
Czy ktoś jest mi w stanie wyjaśnić o co chodzi?
Dlaczego sąd wbrew zeznaniom świadków, dokumentom przychyla się do decyzji ZUS?
Dlaczego unieważnia całe zeznanie świadka ZUS, tylko dlatego że podał nieprowidłowo jakąś informację niezwiązaną ze sprawą?
Co można zrobić w takiej sytuacji po oddaleniu apelacji?
Straciłem wiarę, że w tym kraju cokolwiek można uczciwie załatwić, ale może ktoś mi powie co należy robić dalej w takiej sytuacji.
Dodam, że mama ciągle jest zatrudniona, wciąż opłacam składki, mama wykonuje pracę, czy ZUS jej tej pracy zwyczajnie nie zaliczy? Do emerytury też?Kamil Mendelski edytował(a) ten post dnia 21.12.11 o godzinie 18:41
-
-
-
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy ABY POMÓC W 48 GODZIN
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy ABY POMÓC W 48 GODZIN
-
-
-
Michał Kędzierski:
SIATKÓWKA:
Dajcie mi proszę znać jak coś się zorganizuje (chętnie dołączę do jakiejś grupy już grającej).Prosiłbym o kontakt na priv - lub jakieś ogólne info tutaj. Jakoś się zgadamy.
Chętnie dołączę do siatkarzy ;) Mój poziom oceniam na dobry. Poproszę również informacje na priv.
Pozdr.
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Webdesign
-
My natomiast korzystamy z zmodyfikowanego SPAW Editora oraz autorskiego PURIFIERa do późniejszego oczyszczania. I efekt nie jest taki zły :)Kamil Mendelski edytował(a) ten post dnia 08.06.09 o godzinie 07:51
-
Konrad Bayno:
Ubolewam nad takim spacerem. W kolejnej edycji również nie dołączę. Już umiera ta kraina, tego nikt juz nie powstrzyma ;)
A ja wciąż: "Ja chcę, żeby moja Łódź rosła, żeby miała pałace wspaniałe, ogrody piękne, żeby był wielki ruch, wielki handel i wielki pieniądz"
Może spacer, tego nie zmieni, ale przypomni, dobre czasy.
-
-
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy ABY POMÓC W 48 GODZIN
-
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy ABY POMÓC W 48 GODZIN
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy ABY POMÓC W 48 GODZIN
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy ABY POMÓC W 48 GODZIN
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Do you speak English?