Wypowiedzi
-
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Salon Kobiet
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy ABCszkolenia
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy złota loża
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy ABY POMÓC W 48 GODZIN
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Kobiety
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Chcę POMóC
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy ABY POMÓC W 48 GODZIN
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Młode mamy :-)
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Młode mamy :-)
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Młode mamy :-)
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy ABY POMÓC W 48 GODZIN
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy ABY POMÓC W 48 GODZIN
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy ABY POMÓC W 48 GODZIN
-
Wojciech Zbigniew Piotrowicz:
Grażyna Czajka-Bartosik:
ja mam tylko nadzieje, ze sie Pani przytrafil jakis blad jezykowy.
jakoś nie wierzę w naukowe metody zwalczania chorób.
w leczeniu nowotworow/rakow stosujemy obecnie takie metody:
+ chirurgia
+ radioterapia / brachyterapia
+ chemioterapia / immunoterapia
+ przeszczep komorek macierzystych szpiku kostnego
i mam nadzieje, ze nikomu z chorych nie bedzie Pani proponowac odrzucania naukowych metod zastepujac je swoim szarlatanstwem.
Dodałabym jeszcze jedną metodę (z osobistego doświadczenia):
+ Panu/Pani już dziękujemy! (zabrzmiało to gorzko, ale jest niestety, prawdą...). Ja jakoś przestałam wierzyć w konwencjonalną medycynę. Dodam, że niczego nie odrzuciłam (bo nie było czego). Ale Panu zazdroszczę wiary w naukę (mówię to bez sarkazmu) i nadziei, jaka z niej wypływa. Wszystkiego dobrego!Jowita Dagmara Orkusz edytował(a) ten post dnia 24.09.09 o godzinie 22:17
-
Dorota G.:
Niedawno trafiłam na dietę zaproponowaną przez dr Johannę Budwig, opartą na oleju lnianym. Lecznicze i zdrowotne właściwości oleju lnianego wynikają z zawartych w nim bioaktywnych związków, głównie nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 i lignianów.
Proszę o "głosy w sprawie"...:)
Jeśli przez sformułowanie "dieta dr Budwig" rozumiemy regularne zjadanie porcji twarożku z olejem lnianym - to jak najbardziej polecam!
Jeśli chodzi o kompleksową terapię Dr Budwig, wraz z dietą, to tylko dla osób poważnie chorych, zdeterminowanych i pod okiem mądrego lekarza.
-
Skąd czerpie Pan informacje nt. tej diety? Ze stron sprzedawców oleju lnianego? Czy przeszukał Pan jakieś naukowe zasoby, by sprawdzić dokumentację prac badawczych dr Budwig? Może jednak skuteczność diety jest potwierdzona (choć nie rozpowszechniona)?
Nie jestem zwolenniczką popularyzacji jakiejkolwiek diety jako panaceum na wszystko, jak również nie jestem zwolenniczką stosowania na własną rękę jakichkolwiek diet leczniczych (w tym diety dr Budwig!), nawet tych o "oficjalnie" potwierdzonym działaniu (są takie? - dotychczas konwencjonalna medycyna nie była zbyt przychylna dietom leczniczym, ale zaczyna się to zmieniać...). Niemniej, wypowiadając się nt. prac uznanych naukowców świata medycyny, byłabym nieco bardziej powściągliwa :) I nie chodzi tu o autorytet czy czas, który minął, gdy nauka "szła do przodu", ale o jakość argumentów.
Słowem, nie negowałabym samej diety jako takiej, ale pomysł stosowania jej na własną rękę, na podstawie informacji z ulotki do oleju lnianego, i przez osobę (względnie) zdrową...
A olej lniany? Dobry jest :) Ale trzeba zachować rozsądek!
-
Chyba jednak nie należy rozpatrywać tu założeń dietetycznych - bo ta dieta stanowi kurację leczniczą i jako taką należałoby ją tu potraktować, a mam wrażenie, że dyskutujemy o niej jak o alternatywnym sposobie odżywiania (w domyśle: osób zdrowych), czym z całą pewnością nie jest.Jowita Dagmara Orkusz edytował(a) ten post dnia 22.09.09 o godzinie 20:53
-
Dariusz Pietrzak:
Witam:)
Z całym szacunkiem dla Pani dr Budwig ale oparcie się przede wszystkim o olej lniany jako główny tłuszcz w diecie nie wydaje się być zbyt rozsądne!
Prawdą jest że wielonienasycone kwasy tłuszczowe z rodziny n-3 (określenie omega-3 jest w tej chwili zwyczajowe. w chemii symbolu omega już sie nie stosuje)mają działanie wybitnie prozdrowotne ale to nie znaczy że można je także stosować ponad miarę!
Wielonienasycone kwasy tłuszczowe powinny być dostarczane w takiej mierze jakiej one są potrzebne do spełniania swoich biologicznych funkcji. Natomiast znaczna część tłuszczu jest przecież dla nas źródłem energii!
Należy też wziąć pod uwagę że olej lniany zawiera bardzo duże ilości kwasów omega-3 ale w postaci podstawowego kwasu z tej rodziny a mianowicie kwasu alfa-linolenowego. Nie jest on bezpośrednim substratem do syntezy związków biologicznie czynnych (eikozanoidów takich jak prostaglandyny, prostacykliny itp.). Bezpośrednim substratem do syntezy tych związków wśród kwasów n-3 jest kwas eikozapentaenowy. Kwas ten powstaje w naszym organizmie od alfa-linolenowego w wyniku procesów wydłużania łańcucha węglowego i wbudowywania kolejnych wiązań nienasyconych. Jeszcze bardziej wydłużonym i z jeszcze jednym wbudowanym wiązaniem jest kwas dokozaheksaenowy który nie jest substratem do eikozanoidów ale jest bardzo ważnym składnikiem budulcowym komórek nerwowych. Oba te kwasy są słynnymi kwasami omega-3 znajdującymi się w znacznych ilościach w tłuszczu rybim.
Wpływ spożycia dużych dawek kwasu alfa-linolenowego nie jest jednoznaczny i dość osobniczy. duże jego spożycie nie do końca gwarantuje znaczny wzrost wydłużonych kwasów gdyż zależy to od wydajności enzymatycznej organizmu.
Ponadto tak duża podaż wielonienasyconych kwasów zdecydowanie zwiększa zapotrzebowanie na antyoksydanty gdyż kwasy te bardzo łatwo ulegają procesowi utleniania.
Według większości badań potwierdzonym jest fakt że jako źródło energii najlepszymi kwasami tłuszczowymi są jednonienasycone kwasy tłuszczowe konkretnie kwas oleinowy i to on może stanowić główny kwas tłuszczowy w naszym żywieniu dlatego z całą pewnością lepiej wśród olei polecać nisko lub bezerukowy olej rzepakowy i/lub oliwę z oliwek. W przypadku oleju rzepakowego- zawiera on także znaczące ilości kwasu alfa-linolenowego a dominującym jest kwas oleinowy.
A dodatkowym źródłem już aktywniejszych kwasów n-3 powinny być ryby .
Pozdrawiam:)
Dieta dr Budwig jest dietą LECZNICZĄ, więc nie należy jej rozpatrywać w kontekście standardowego codziennego żywienia.
Myślę też, że naukowiec kilkukrotnie nominowany do Nagrody Nobla znał przytoczone przez Pana fakty...Jowita Dagmara Orkusz edytował(a) ten post dnia 22.09.09 o godzinie 10:36
-
- 1
- 2
- Następna »