Ewa M

Ewa M W. Legal Professional

Temat: pierwsza wizyta w domu narzeczonego

od jakiegos czasu ;-) nurtuje mnie pytanie typu, czy kobieta przychodzac do domu chlopaka powinna przyniesc upominek lub kwiaty dla (...) Zobacz więcej
16.09.2008, 14:45

konto usunięte

Temat: pierwsza wizyta w domu narzeczonego

Kwiaty chyba jeszcze nikomu krzywdy nie zrobily (no chyba ze potencjalna tesciowa uczulona - nie wiadomo tylko czy na Ciebie czy na kwiaty:))).

Generalne upominek to moze byc troche za duzo, ale kwiaty (...) Zobacz więcej
16.09.2008, 14:47
Piotr

Piotr R. Starszy Specjalista
ds. Komunikacji
Korporacyjnej,
T-Mobi...

Temat: pierwsza wizyta w domu narzeczonego

Wydaje mi się, że kwiaty wystarczą - tak, jak w przypadku (...) Zobacz więcej
16.09.2008, 14:48
Rafał

Rafał F. Sky is The Limit -
Dyrektor ds.
Inwestycyjnych,
Doktorant...

Temat: pierwsza wizyta w domu narzeczonego

A może iść zgodnie z nowymi trendami - tak jak w przypadku Ślub - zamiast bukietu kwiatów, przynieść kupony totolotka :))) Przynajmniej otrzyma się punkt za kreatywność i fajny (...) Zobacz więcej
16.09.2008, 14:53
Anna

Anna R. szef, manager,
specjalista

Temat: pierwsza wizyta w domu narzeczonego

Rafał F.:
A może iść zgodnie z nowymi trendami - tak jak w przypadku Ślub - zamiast bukietu kwiatów, przynieść kupony totolotka :))) Przynajmniej otrzyma się punkt za kreatywność i fajny pomysł :PPP

Fajne:) jako przyszła teściowa, z wygranej kupiłabym przyszłej synowej domek z ogródkiem :P
A tak na serio to wino wystarczy.
16.09.2008, 15:04
Marcin

Marcin Zawadzki Technical Account
Manager, Microsoft

Temat: pierwsza wizyta w domu narzeczonego

Anna S.:
A tak na serio to wino wystarczy.

...i czekoladki.
16.09.2008, 15:07
Anna

Anna R. szef, manager,
specjalista

Temat: pierwsza wizyta w domu narzeczonego

Marcin Zawadzki:
Anna S.:
A tak na serio to wino wystarczy.

...i czekoladki.

Tylko sprawdzacie czy ktoś nie jest cukrzykiem...
16.09.2008, 15:10
Marcin

Marcin Zawadzki Technical Account
Manager, Microsoft

Temat: pierwsza wizyta w domu narzeczonego

Anna S.:
Marcin Zawadzki:
Anna S.:
A tak na serio to wino wystarczy.

...i czekoladki.

Tylko sprawdzacie czy ktoś nie jest cukrzykiem...


To właśnie dlatego warto przynajmniej 2 drobiazgi... wino i czekoladki, jak ktoś czegoś nie lubi/nie może, to skonsumuję tę drugą rzecz :)
16.09.2008, 15:13
Rafał

Rafał F. Sky is The Limit -
Dyrektor ds.
Inwestycyjnych,
Doktorant...

Temat: pierwsza wizyta w domu narzeczonego

Od kuponów nikt się nie (...) Zobacz więcej
16.09.2008, 15:19
Ewa

Ewa P. muzykofil

Temat: pierwsza wizyta w domu narzeczonego

a po jakie licho w ogóle iść do narzeczonego przed ślubem? Dość się teściowej naoglądasz przez resztę życia- ciesz się teraz puki (...) Zobacz więcej
16.09.2008, 15:27
Ewa

Ewa Szymańska grafik komputerowy

Temat: pierwsza wizyta w domu narzeczonego

Ja bym się zdecydowała na jakieś czekoladki, bombonierkę. Kwiaty mogą być, ale zawsze bardziej mi pasowało kupowanie kwiatów (...) Zobacz więcej
16.09.2008, 16:41

Temat: pierwsza wizyta w domu narzeczonego

Na pierwszym miejscu kwiaty, a dla odważniejszych..własny wypiek, albo konfiturki:)

Zawsze można podpytać przyszłego męża co lubi przyszła teściowa. Unikniemy wtedy niepożądanych prezentów (...) Zobacz więcej
16.09.2008, 16:56
Malgorzata

Malgorzata Saadani Coach ICC, trener,
konsultant
ds.etykiety i
wizerunku (co...

Temat: pierwsza wizyta w domu narzeczonego

Skladajac pierwsza wizyte przyszlej tesciowej nie idziemy na randke w ciemno, wiec warto skorzystac z wiedzy jej wlasnego syna o jej upodobaniach. Przede wszystkim - pozostac soba i nie silic sie na zbytnia oryginalnosc, bo (...) Zobacz więcej
16.09.2008, 17:04
Katarzyna

Katarzyna K. specjalista od
języków

Temat: pierwsza wizyta w domu narzeczonego

jesli to rodzice 'nazeczonego' to chyba ich juz powinnismy znac od jakiegos czasu ;)

no ale dla mnie uniwersalne jest dobre sprawdzone wino. nic z gornej polki, zeby sie nie lansowac, ale tez nie sikacz za 10zl. najlepiej wczesniej sie dowiedziec co bedzie serwowane, w ten sposob dobierzemy trunek do menu.

kwiaty raczej powinien kupowac mezczyzna. a bombonierka, to dla mnie relikt przeszlosci, kiedy to dostawalo sie pudelko czekoladek na dowolna okazje i jakis czas potem wyjmowalo sie je nienaruszone z szafki, by wreczyc (...) Zobacz więcej
16.09.2008, 17:47
Dorota

Dorota Z. Business
Intelligence

Temat: pierwsza wizyta w domu narzeczonego

Ja miałam o tyle komfortową sytuację, że rodziców mojego narzeczonego poznałam zanim jeszcze zaczęłam myśleć o związku z nim :)
Ale na pierwszy uroczysty obiad przyniosłam własnego wypieku ciasto - było jak znalazł na deser, no i teściowa wie, że oddaje syna w dobre ręce ;)
Z winem wolałam nie eksperymentować, bo (...) Zobacz więcej
16.09.2008, 18:01

Temat: pierwsza wizyta w domu narzeczonego

Jak oficjalna, proszona, np. na obiad czy kolację, może być bukiecik dla mamy i flacha wina dla taty.

Jak półoficjalnie, wystarczy uśmiech, pogoda (...) Zobacz więcej
16.09.2008, 18:16
Katarzyna

Katarzyna K. specjalista od
języków

Temat: pierwsza wizyta w domu narzeczonego

ja bym sie bala wchodzic tesciowej w kompetencje z wypiekami. lepiej ja zapytac o przepis na zrazy czy ciasto niz sie wyrywac przed szereg ;)

no ale skoro rzeczywiscie wolalas nie ryzykowac z winem, (...) Zobacz więcej
16.09.2008, 18:17
Sławomir

Sławomir J. Kierownik sekcji
finansowej Siemens
Sp. z o.o. ,
Warszawa

Temat: pierwsza wizyta w domu narzeczonego

po prostu przyjdź i już uśmiechnij się pogadaj, zagadaj etc, Teściowa Cię ugości, z tymi kwiatami to moim (...) Zobacz więcej
16.09.2008, 22:33
Dorota

Dorota Z. Business
Intelligence

Temat: pierwsza wizyta w domu narzeczonego

Katarzyna K.:
ja bym sie bala wchodzic tesciowej w kompetencje z wypiekami. lepiej ja zapytac o przepis na zrazy czy ciasto niz sie wyrywac przed szereg ;)

teściowa "niepiekąca", więc tu o starcie nie musiałam się bać :)

Wszystko zależy od sytuacji :) Jeżeli znamy już przyszłych teściów - jest znacznie łatwiej, bo wiadomo, co się może spodobać, a czego unikać :)
Ale gdybym miała przyjść na pierwszą wizytę zapoznawczą, to chyba kwiaty i wino...
17.09.2008, 08:01
Anna

Anna G. Common Sense

Temat: pierwsza wizyta w domu narzeczonego

Marcin Zawadzki:
Anna S.:
A tak na serio to wino wystarczy.

...i czekoladki.


albo cukier w kostkach, teraz takie ladne produkuja... brydżowe ;)
17.09.2008, 09:05

Następna dyskusja:

Wizyta fachowca




Zobacz dyskusje w grupie Savoir-vivre, czyli sztuka życia

Aktualne tematy

Zobacz o czym się teraz dyskutuje

Problemy i porady

Znajdź odpowiedzi na swoje pytania

Wyślij zaproszenie do