konto usunięte

Temat: problem z upartością dziecka w przedszkolu

Witajcie :)

Mam mały problem w przedszkolu. Panie przedszkolanki skarżą się, że moja 4-letnia córka jest nazbyt uparta, czasem poprostu nie słucha ich i buntuje się, a ponoć nawet zdarzyło jej sie trzasnąć drzwiami itp. o i podrapać inne dzieci też potrafi, ale ponoć po mojej rozmowie z Nikolą wszystko minęło, jeśli chodzi o drapanie.

Jedyne co mi przychodzi do głowy, to rozmawiać z nią, ale nie mam pomysłów już jak do niej dotrzeć. No krzyki raczej nie pomogą, a bym chciała jakoś pomóc przedszkolankom, ale chyba bez współpracy na jednej linii się nie obejdzie... Może ktoś miał podobny problem, albo pomysł jak skłonić dziecko do dyscypliny w miejscu, gdzie ja nie mam de facto kontroli nad nią...

Nadmienię, że w poprzednim przedszkolu (zmiana ze względu na przeprowadzkę do innego miasta) nie było takich problemów i w domu też nie trzaska drzwiami. Owszem uparciuch (...) Zobacz więcej
29.10.2010, 10:52

Temat: problem z upartością dziecka w przedszkolu

Pytanie czy to dziecko ma "probelm", czy to panią przedszkolankom nie chce się z nią porozmawiac, a wymagają dyscypiliny jak u (...) Zobacz więcej
29.10.2010, 11:14

konto usunięte

Temat: problem z upartością dziecka w przedszkolu

Zapewniam Cię, że każdy szczęśliwy rodzic mial lub będzie miał ten problem, bo każde dziecko przechodzi przez okres buntu i zagubienia. Ja stosowałam regułę jasnych zasad i nie narzekam. Podejrzewam, że to przedszkole ma kłopot. Przedszkolanka może poprosić rodzica o współpracę, ale nikt nie załatwi za nią problemu, bo w przedszkolu to ona ustala zasady. Jeśli pozwoli, żeby to dzieciaki ustalały (...) Zobacz więcej
29.10.2010, 11:20

konto usunięte

Temat: problem z upartością dziecka w przedszkolu

wiem właśnie, że każde dziecko ma dziwne okresy - w Nikoli życiu też nastąpiły duże zmiany -> przeprowadzka, remont mały, to że ma teraz swój własny pokój itd., ale nawet w prywatnym przedszkolu na okres wakacji nie było też takiego problemu...

Nie chciałabym powiedzieć przedszkolankom, że one widocznie nie potrafią sobie poradzić z dziećmi. widziałam na własne oczy choćby, że pozwalają, żeby dzieci naskakiwały na siebie i ich zabawki. Nikola przyniosła batmana chyba i kolega powiedział jej, że jest prostacki i wyśmiewał ją, a Pani nic nie zrobiła generalnie. Uważam, że nie powinno się dzieciom pozwalać na takie głupie odzywki do siebie nawzajem...

Ale chciałabym (...) Zobacz więcej
29.10.2010, 11:37

konto usunięte

Temat: problem z upartością dziecka w przedszkolu

Czesc Angel, zgadzam sie z wypowiedziami dziewczyn i Twoimi podejrzeniami-uwazam,ze po czesci chyba wiekszej problem tkwi w przedszkolankach. Moze sprobuj porozmawiac , o ile tego juz nie zrobilas,i wyjasnic jak chlopu na miedzy,ze dziecko przezylo wazne zmiany ostatnio i jest to dla niej nowe miejsce wiec potrzebuje wsparcia a wsrod dzieci i pan go nie odnajduje, stad te zachowania. Nie nazywalabym ich uporem. Obawiam sie jednak,ze osoba zajmujaca sie tymi dziecmi nie jest odpowiednio przygotowana -wnioskuje to z tego co tu piszesz. W przeciwnym przypadku nawet nie zglaszalaby Tobie tego problemu. Mam doswiadczenie z przedszkoli moich dzieci i wierz mi-byly duzo powazniejsze probemy i z zachwytem patrzylam jak profesjonalnie podchodzily do tego wychowawczynie. Owszem, bywaly i takie, ktore zielonego pojecia nie mialy o psychice dziecka-wowczas musialam zmienic przedszkole bo synek za zadne skarby nie chcial zostawac i wcale mu sie nie dziwilam kiedy zobaczylam jak wyglada praca tych pan. Tak wiec propronowalabym probe rozmowy i zorientowanie sie czy ta osoba moze cos zmienic w podejsciu ,albo nastepna zmiana przedszkola jesli dziecko bedzie zbytnio nerwowe i malo szczesliwe. Mimo,ze zle sie postrzega zmiany szkol, klas, przedszkoli to uwazam,ze sa to duo lepsze rozwiazania niz powierzchowne i teoretyczne dzialanie "dla dobra i bezpieczenstwa dziecka" pozostawiajac je tam gdzie radosci brak :-)Marta G. edytował(a) ten post dnia 29.10.10 o godzinie 12:18
29.10.2010, 12:17

konto usunięte

Temat: problem z upartością dziecka w przedszkolu

myślę, myślę i nie wiem, co zrobić z tą sytuacją... wymyśliłam strategię trochę wzorując się na metodach Tracy Hogg...

Chcę przez dwa tygodnie zrobić tak, żeby odbierać Nikolkę z przedszkola jeszcze z jej grupy (do 15,30 są w swoich grupach, a ja pracuję w innym mieście i nie ma takiej opcji, żebym stale o tej porze ją odbierała). Przy odbieraniu Pani przedszkolanka przy Nikoli powiedziałaby czy była grzeczna lub nie. Mam notesik i kupię naklejki wesołe i smutne - za dobre zachowanie dostanie wesołą i za złe smutną. Za złe zachowanie jeszcze kara typu nie ma dzisiaj bajek w TV. Chcę wprowadzić bardziej motywacyjną strategię i za kilka nalepek wprowadzić nagrodę typu wyjście na basen, który uwielbia lub coś podobnego. Po dwóch tygodniach funkcjonowałby tylko notesik.

Nie mam żadnego pedagogicznego wykształcenia i nie do końca wiem, czy to dobry pomysł. Może ktoś oceni lub udoskonali (...) Zobacz więcej
4.11.2010, 09:10
Ewa

Ewa T. Zdrowie Publiczne,
Ratownictwo
Medyczne, Pedagogika

Temat: problem z upartością dziecka w przedszkolu

Pomysł z naklejkami i nagrodami jest dobry, pamiętaj, że dziecko zdecydowanie lepiej motywują do lepszego zachowania nagrody niż kary.
Uważam również, że mogłabyś porozmawiać z córką jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś o przedszkolu czy jej się tam podoba czy nie i dlaczego.
Problemy z nieposłuszeństwem mogą być związane z przeprowadzką i zmianą miejsca, może dziecko miało w poprzednim przedszkolu kolegów i koleżanki za którymi teraz tęskni i w taki sposób to okazuje. (...) Zobacz więcej
4.11.2010, 09:32

konto usunięte

Temat: problem z upartością dziecka w przedszkolu

Pomysl bardzo dobry :-) ale jesli jestes pewna,ze to jest rzeczywiscie "glupi" upor dziecka i nie bierze sie on ze zmian jakie ostatnio przezyla. Nalezaloby sie upewnic czy panie sa w porzadku. Moze porozmawiaj z innymi rodzicami-ale nie z tymi od podrapanych dzieci he he, bezstronnych-choc i tamci moga byc bezstronni jesli sa dojrzali- w kazdym razie zrobic inteligentny wywiad na temat pracy nauczycielek. Moze podobne sytuacje juz sie zdarzaly gdzie one nie potrafily sobie poradzic. Nie zaczynaj tej nowej "terapii" bez CALKOWITEJ PEWNOSCI ,ze to kwestia kaprysnego zachowania Twojego dziecka ( takie male dzieci nie maja jeszcze kontroli nad emocjami, co tu gadac, nawet dorosli jej nie maja he he, ale starszy wie skad sie bierze dana reakacja-dzieko nie)Moze pogadaj z nia, zapytaj albo lepiej: pobaw sie z nia w przedszkole. Ty jestes dziecko a ona przedszkolanka. Zobacz jak ona bedzie sie zachowywala. Dzieci wzoruja sie na starszych, powtarzaja przezyte syuacje. Oczywiscie niekoniecznie musi byc w jej zachowaniu alarmujacego podczas zabawy ale czesto moze dac Ci pewne wskazowki :-) I pamietaj, ze keidy z nia rozmawiasz nie neguj jej odczuc. Np. kiedy sie zlosci -ne zlosc sie, nie ma o co. Raczej powiedz:jestes zla? zdenerwowalo Cie cos? jakbys byla w niej, jakbys czula jej emocje-wtedy dziecko czuje sie zrozumiane. W ten sposob mozesz tez dowiadywac sie co sie stalo. Ja tak wyciagalam informacje od mojego syna. A poniewaz to spryciarz wiec wiedzialam tez ,ze nie mowi mi calej prawdy- zaczynal od polowy wydarzenia keidy to go kolega uderzyl, biednego niewinnego. No a ja potem dobudowywalam wraz z nim retrospekcje...lecz czul,ze go nie skrzycze. (...) Zobacz więcej
4.11.2010, 09:33

konto usunięte

Temat: problem z upartością dziecka w przedszkolu

Ewa Traczyńska:
Pomysł z naklejkami i nagrodami jest dobry, pamiętaj, że dziecko zdecydowanie lepiej motywują do lepszego zachowania nagrody niż kary.
Uważam również, że mogłabyś porozmawiać z córką jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś o przedszkolu czy jej się tam podoba czy nie i dlaczego.
Problemy z nieposłuszeństwem mogą być związane z przeprowadzką i zmianą miejsca, może dziecko miało w poprzednim przedszkolu kolegów i koleżanki za którymi teraz tęskni i w taki sposób to okazuje.
Pozdrawiam.
Ewa.
w przedszkolu jej się zdecydowanie podoba - choćby z szatni biegnie do swojej sali - problem się pojawia, gdy jej Pani jeszcze nie przyszła, to nie lubi iść do tej grupy zbiorczej :( wtedy kurczowo trzyma się mnie... czasem coś powie, że woli zostać w domku, ale z reguły bardzo chętnie idzie do przedszkola i nawet w weekend nie raz się dopytuje o nie...
4.11.2010, 14:49

konto usunięte

Temat: problem z upartością dziecka w przedszkolu

Marta G.:
szczerze mówiąc nie znam innych rodziców z tej grupy... nie wiem z czego wynika dokładnie to zachowanie...

Reszta wypowiedzi bardzo cenna - dziękuję :)
4.11.2010, 14:51

konto usunięte

Temat: problem z upartością dziecka w przedszkolu

dzieki :-) Angel, masz otwarte dziecko i to jest bardzo dobre ale cos jest co ja hamuje nieco. Moze tez byc,ze w grupie zbiorczej nie zna wszystkich dzieci i stad ta niechec. Poobserwuj ja jeszcze i moze wszystko sie rozwiaze :-) widze ,ze z Ewa napisalysmy podobnie w tym samym (...) Zobacz więcej
4.11.2010, 14:57

konto usunięte

Temat: problem z upartością dziecka w przedszkolu

nie wiem na ile to też ważne, ale wiem, że w grupie jest kolega, który bardzo źle się zachowuje od samego początku i sprawie duże problemy w grupie... Nikola podłapała dziwne zwroty itp. Być może wzoruje się na koledze, któremu uchodzi (...) Zobacz więcej
4.11.2010, 15:00

konto usunięte

Temat: problem z upartością dziecka w przedszkolu

ooooo, to juz moze byc niezla wskazowka...sprobuj pobawic sie z nia, mozesz tez byc "niegrzeczna" w zabawie i zobaczyc jej reakcje albo nadaj imiona wymyslonym dzieciom ( z opisem tego lobuzka) i zobaczysz moze cos wyniknie...ale nie sugeruj jej niczego-to ma byc (...) Zobacz więcej
4.11.2010, 15:25
Marek

Marek M. Kto chce szuka
sposobu, kto nie
chce szuka powodu

Temat: problem z upartością dziecka w przedszkolu

Z naklejkami pomysł super. U mojego 4 letniego urwisa to nie ja stosuje tą metodę tylko Panie w przedszkolu, więc chyba jest to pedagogiczne. Dobrze byłoby poprawić jeszcze komunikację z paniami (zwłaszcza z wychowawczynią) tak abyś każdego dnia miała relacje/raport z zachowania córki. U mnie mam wprowadzony zeszy gdzie zarówno wychowawczyni jak i rodzice wpisujemy (...) Zobacz więcej
4.11.2010, 15:41
Agnieszka

Agnieszka S. attachment parenting
www.dzikiedzieci.pl

Temat: problem z upartością dziecka w przedszkolu

pomysł z naklejkami okropny

a jeszcze bardziej z tym, żeby pani skarżyła na dziecko przy mamie

po pierwsze nie odnosi to nigdy skutku bo tak małe dziecko jest bardzo zależne w swoim działaniu od otoczenia czyli w tym wypadku od zachowania pań w przedszkolu

a po drugie ten pomysł przenosi ciężar odpowiedzialności za relacje pań w przedszkolu z dzieckiem na dziecko i mamę

to nauczycielka przedszkola powinna umieć poradzić sobie w takiej sytuacji

mama to może z dzieckiem rozmawiać o tym co się działo w przedszkolu trudnego i ją wspierać

a pani może chwalić ewentualnie powiedzieć, że dzisiaj córka miała trudny dzień i (...) Zobacz więcej
4.11.2010, 22:36
Maria Magdalena

Maria Magdalena B. Poszukuje nowej
pracy!

Temat: problem z upartością dziecka w przedszkolu

Pomysl z naklejkami wcale nie jest okropny.
I dziwie sie, ze czytam takie rzeczy.

W przypadku bowiem "trudniejszych dzieci zastosowanie ma wlasnie system zetonowy, bardzo czesto rysuje sie weza, ktorego sie zakolorowuje, czy tez nakleja sie usmiechniete badz nie buzki, a czasem (tak jak ja) stosuje sie zolte i czerwone naklejki.

Prawde mowiac czytajac niektore wypowiedzi Agnieszki mam niejakie wrazenie, ze jej pojecie o dzieciach wzielo sie znikad i nei ma ona podstaw w wyksztalceniu. Przepraszam, ale PSYCHOLOG takich bzdur nie powinien pisac, jakie wyzej przeczytalam.
5.11.2010, 00:54

konto usunięte

Temat: problem z upartością dziecka w przedszkolu

Magda, a ja uwazam,ze ma swoja racje. Ja tez odczulam to,ze ciezar zostal przeniesiony na dziecko przede wszystkim podczas gdy to dorosli powinni postarac sie by stworzyc dziecku odpowiednie warunki: mama poza przedszkolem-w przedszkolu to juz broszka pani.Dzieci w tym wieku sa zwierciadlem tego co maja wokol siebie.
Poza tym Aga ma swoje spojrzenie z zupelnie innej perspektywy i choc moze czasem wkurzac to mozna dostrzec pewne aspekty, ktorych nie zauwazamy i nie zdajemy sobie sprawy z tego nawet,ze istnieja. Pomysl z naklejkami nie jest okropny w odpowiedniej formie :-) Ja np. stosuje kolorowe karteczki w domu-tak bylo tez u mnie i lubilam to strasznie. Ale szkola powinna dolozyc staran chyba,ze przypadek jest naprawde ciezki i dzieko potrzebuje specjalisty....Tak wiec w/g mnie masz racje i Ty i Aga - wszystko zalezy w jakich okolicznosciach stosujemy dany (...) Zobacz więcej
5.11.2010, 08:09
Agnieszka

Agnieszka S. attachment parenting
www.dzikiedzieci.pl

Temat: problem z upartością dziecka w przedszkolu

Magdalena B.:
Pomysl z naklejkami wcale nie jest okropny.
I dziwie sie, ze czytam takie rzeczy.

W przypadku bowiem "trudniejszych dzieci zastosowanie ma wlasnie system zetonowy, bardzo czesto rysuje sie weza, ktorego sie zakolorowuje, czy tez nakleja sie usmiechniete badz nie buzki, a czasem (tak jak ja) stosuje sie zolte i czerwone naklejki.

Prawde mowiac czytajac niektore wypowiedzi Agnieszki mam niejakie wrazenie, ze jej pojecie o dzieciach wzielo sie znikad i nei ma ona podstaw w wyksztalceniu. Przepraszam, ale PSYCHOLOG takich bzdur nie powinien pisac, jakie wyzej przeczytalam.

bardzo cię przepraszam Magdaleno, ale trochę nie rozumiem na jakiej podstawie oceniasz moje wykształcenie

albo rozmawiamy na temat konkretnych metod oddziaływania na dziecko, albo na temat moich kompetencji
5.11.2010, 08:37

konto usunięte

Temat: problem z upartością dziecka w przedszkolu

Agnieszka S.:
pomysł z naklejkami okropny
:) no i mój jeden, jedyny pomysł legł w gruzach...

a jeszcze bardziej z tym, żeby pani skarżyła na dziecko przy mamie

po pierwsze nie odnosi to nigdy skutku bo tak małe dziecko jest bardzo zależne w swoim działaniu od otoczenia czyli w tym wypadku od zachowania pań w przedszkolu

a po drugie ten pomysł przenosi ciężar odpowiedzialności za relacje pań w przedszkolu z dzieckiem na dziecko i mamę
no właśnie czuję się obarczona jakby nie swoim problemem... podpytałam się nawet na sali zabaw, na której często Nikola bywa (chodzę na kurs językowy i wtedy Nikola jest na sali) i tam Panie były zaskoczone, że w ogóle pytam się o jej zachowanie i właścicielka nawet obdzwoniła swoje pracownice i nikt nie zauważył złego zachowania... wręcz jak są jakieś urodzinki innych dzieci, to jeszcze rozkręca zabawę...

Chciałabym coś zaradzić, ale naprawdę nie wiem, co ja mogę zrobić. Wręcz czułam, że źle zrobiłam z ukaraniem córki za niegrzeczne zachowanie w przedszkolu, bo ona raczej dawno tego nie pamięta już po tych kilku godzinach lub nie rozumie jeszcze dokładnie.
5.11.2010, 09:07

konto usunięte

Temat: problem z upartością dziecka w przedszkolu

No widzisz, czyli Aga dobrze to ujela :-) Angel, widisz,ze problem lezy w przedszkolu a nie w Twoim dziecku. Sprobuj cos z niej wyciagnac w madry sposob, niech mowi co czuje przede wszystkim, nie gan jej nawet jesli powie cos niemilego,ma prawo czuc to samo co my, dorosli-niech powie co jej przeszkadza-moze tam jest jakis probem a ona nawet nie umie go nazwac. Nie jest to zadna patologia oczywiscie ale dobrze by bylo gdybys odkryla ten "sekret" :-)Marta G. edytował(a) ten post dnia 05.11.10 o godzinie 09:53
5.11.2010, 09:53



Przeglądaj dyskusje w tej grupie

Setki wypowiedzi

Zobacz o czym się teraz dyskutuje

Pytania i odpowiedzi

Znajdź odpowiedź na swoje pytanie

Wyślij zaproszenie do