Agnieszka

Agnieszka S. attachment parenting
www.dzikiedzieci.pl

Temat: kary dla trzylatka

Justyna Korszeń:

Może faktycznie kiepski tytuł... ale generalnie chodzi o to, jak radzić sobie z negatywnymi emocjami dziecka, które doprowadzają nas do furii i tłumaczenie spokojnym głosem ósmy raz nie pomaga...
a może jak radzić sobie ze swoimi emocjami, kiedy dziecko doprowadza nas do furii?

Wiadomo, że zawsze w wychowaniu dziecka są i kary i nagrody (jak to w całym życiu bywa) i tutaj jestem ciekawa tych kar, bo nagrody łatwo wymyślić.
w życiu jest tak, że każde działanie ma swoje konsekwencje
a konsekwencje to nie to samo co nagrody czy kary
1.03.2010, 21:53
Bartek

Bartek Kozłowski ahojpracy.blox.pl

Temat: kary dla trzylatka

Agnieszka S.:
a może jak radzić sobie ze swoimi emocjami, kiedy dziecko doprowadza nas do furii?

to chyba świetny temat na osobny wątek!
bo każdy z nas ma jakiś bezpiecznik, który może się w końcu przepalić :)
1.03.2010, 23:23
Bartek

Bartek Kozłowski ahojpracy.blox.pl

Temat: kary dla trzylatka

Agnieszka S.:
jeszcze jedno mi się przypomniało: tłumienie emocji i radzenie sobie z emocjami to dwie zupełnie różne sprawy

emocje to potężna energia, która musi znaleźć gdzieś ujście

dziecko, które nie może okazywać emocji musi sobie z nią jakoś poradzić,
jak?

czasem wybuchając złością kiedy indziej "bez powodu", czasem rozładowując napięcie przez obgryzanie paznokci itp, czasem przez somatyzacje: bóle brzucha, choroby

kiedyś moja Mama przyznała, iż ma poczucie, że wychowując mnie zrobili jeden błąd: wychowywali mnie tak, abym był posłuszny rodzicom. I tak to gdzieś cały czas mam to z tyłu głowy...
1.03.2010, 23:32
Marta Ewa

Marta Ewa Polak Immunolog,
www.pokonacalergie.o
rg, post-doctoral
researc...

Temat: kary dla trzylatka

w życiu jest tak, że każde działanie ma swoje konsekwencje
a konsekwencje to nie to samo co nagrody czy kary

Mysle ze kwestia nazewnictwa jest wtorna. Konsekwencja/kara przekroczenia predkosci samochodem jest mandat. Dla dziecka konsekwencja/kara zlego zachowania jest np chwilowa utrata jakiegos przywileju (byles niegrzeczny - celowo uzywam tego slowa - np biles mlodsza siostre mimo ze a) wiesz ze tak nie wolno b)mam ci o tym przed chwila przypomniala - nie bedziesz grac dzisiaj na komputerze.)

Obserwujac moje mlode (3 i 5 lat) widze wyraznie, ze istnieje dosc oczywista granica pomiedzy "nie radzeniem sobie z emocjami" a "byciem niegrzecznym" - czyli celowym lamaniem ustalonych wczesniej regul. I to ostatnie spotyka sie z bezwzglednym tepieniem przez rodzicow, przynajmniej u nas. Z tego powodu, ze naszym zdaniem, dziecka nie wychowuje sie tylko na niezalezna jednostke swiadoma swoich checi, mozliwosci i oczekiwan ( co jest oczywiscie bardzo wazne), ale tez do zycia w stadzie, jakkolwiek by tego stada nie definiowac. I jednym z aspektow jest umiejetnosc przystosowania sie do sytuacji, i wiedza kiedy nalezy postawic na swoim, a kiedy nalezy sie podporzadkowac.)

Co do komentarza ktory padl wczesniej - "to ty sie decydowalas na dwojke dzieci, wiec teraz rozdwoj sie zeby kazde z nich zadowolic" - np prosze, bez rozsmieszania :-) Oczywiscie ze to rodzic ma sie wykazywac odpowiedzialnoscia, rozsadkiem i cierpliwoscia, ale na milosc boska, jest tylko czlowiekiem (co tez dzieci musza przyjac do wiadomosci, zeby jakos radzic sobie w zyciu). A - znowu z wlasnego doswiadczenia - zaspokajanie potrzeb jednego dziecka, to mowiac krotko, bulka z maslem w porownaniu z ogarnianiem potrzeb (czesto sprzecznych) dwojki. I tak po prawdzie to zauwazylam, ze wszystkie metody i pomysly dzialajace przy jednym, rozjezdzaja sie kompletnie przy dwojce (typu - poczekam az sie uspokoisz - a drugie w tym czasie albo umiera z goraca, albo wlazi pod samochod, albo drze sie w wozku, albo zwyczajnie chce isc na hustawke, i jak slowo daje sa sytuacje kiedy nie da sie bezpiecznie rozdwoic i jednemu zapewnic bezpieczne dochodzenie do siebie a (...) Zobacz więcej
2.03.2010, 09:04
Agnieszka

Agnieszka S. attachment parenting
www.dzikiedzieci.pl

Temat: kary dla trzylatka

Marto, to ja tylko dwie sprawy

różnica między konsekwencją i karą jest zasadnicza

kary produkują rodzice a konsekwencje po prostu się zdarzają

jak ktoś zmoczy spodnie to karą jest zabranie przywileju jak mówisz (skądinąd jakie to łaskawe nazywać różne miłe rzeczy, które robi dziecko przywilejami)- na przykład brak deseru
ale konsekwencją są - brudne spodnie, zmarznięte nogi albo to, że trzeba wcześniej skończyć zabawę

i uwierz mi, że dziecko doskonale rozróżnia te dwie sytuacje

a co do posiadania dwójki dzieci to zdania są podzielone - znam takich rodziców, którzy mówią, że jest im lżej
a podstawowa sprawa jest taka: dziecko musi się dostosować do tego, że nie ma mamy na wyłączność, nie ma innego wyjścia

ale nie staje się od tego automatycznie bardziej dojrzałe i samodzielne
a już zupełnie nie rozumiem, czemu często wymagamy od niego, żeby było zachwycone
2.03.2010, 09:17
Marta Ewa

Marta Ewa Polak Immunolog,
www.pokonacalergie.o
rg, post-doctoral
researc...

Temat: kary dla trzylatka

Agnieszka S.:
Marto, to ja tylko dwie sprawy

różnica między konsekwencją i karą jest zasadnicza

kary produkują rodzice a konsekwencje po prostu się zdarzają

Owszem, ale - jak pisalam poprzednio - za lamanie przepisow drogowych dostajesz mandat. Kara czy konsekwencja?
jak ktoś zmoczy spodnie to karą jest zabranie przywileju jak mówisz (skądinąd jakie to łaskawe nazywać różne miłe rzeczy, które robi dziecko przywilejami)

Jakos to trzeba okreslic :) dla potrzeb chwili okreslilam - przywilejem

- na przykład brak
deseru

No to juz zalezy co pod to podciagniesz. Mozesz zabierac deser, zamykac w ciemnym pokoju, albo wysylac do spania bez kolacji - i z konsekwencji zrobic znecanie sei nad dzieckiem. Mozesz - jako konsekwencje zlego zachowania - pozbawic drobnej przyjemnosci - i mysle ze nie zrujnuje to psychiki dziecka, tylko nauczy, ze jak sie lamie reguly, to czlowieka spotyka nieprzyjemnosc.

ale konsekwencją są - brudne spodnie, zmarznięte nogi albo to, że trzeba wcześniej skończyć zabawę

Owszem, w pewnych sytuacjach konsekwencje wynikaja automatycznie ze zdarzenia - typu mokre spodnie = koniec zabawy. Ale sa sytuacje - np bicie mlodszej siostry, albo zabieranie jej zabawek w mysl prawa kaduka - kiedy konsekwencja bedzie wlasnie - utrata przywileju- przyjemnosci. Moze ktos uwaza ze tzw " karny jezyk" jest konsekwencja - moim zdaniem to bzdura, jest to rowniez forma kary, po prostu rodzaj chwilowego ostracyzmu, wykluczenia ze spolecznosci - czyli - odebranie przywileju.
a co do posiadania dwójki dzieci to zdania są podzielone - znam takich rodziców, którzy mówią, że jest im lżej - w pewnych aspektach, owszem. Lzej - bo maja siebie na wzajem jako towarzystwo do zabaw. W przypadku zaspokajania potrzeb emocjonalnych - jazda bez trzymanki. O ile nie wykorzystuje sie jednego dziecka do zaspokajania potrzeb drugiego, oczywiscie.
a podstawowa sprawa jest taka: dziecko musi się dostosować do tego, że nie ma mamy na wyłączność, nie ma innego wyjścia

ale nie staje się od tego automatycznie bardziej dojrzałe i samodzielne a już zupełnie nie rozumiem, czemu często wymagamy od niego, > żeby było zachwycone

A czy ja napisalam ze chodzi mi o wzmocnienie samodzielnosci akurat przez takie dzialanie? nie, napisalam ze chodzi mi o wpojenie ze istanieja reguly ktorych nie wolno lamac. Co jest moim zdaniem wzanym elementem wychowania. Zaniedbanie go mam okazje ogladac na tutejszych nastolatkach, absolutnie samodzielnych, swiadomych wlasnej wartosci i - calkowicie niedostaosowanych do zycia w spoleczenstwie.

A czy ja wymagam od niego zeby bylo tym zachwycone? Jest to trudne bez watpienia, i w tym wspieram jak najbardziej.

Ale jest kilka sytuacji, z gory zdefiniowanych, o czym wszyscy wiedza - i dokladnie tak jak pisala autorka watku - kiedy sa lamane i kiedy upomnienie nie wystarcza - konsekwencja zlego zachowania jest poniesienie kary.
2.03.2010, 09:39
Agnieszka

Agnieszka S. attachment parenting
www.dzikiedzieci.pl

Temat: kary dla trzylatka

karny jeżyk to kara bez wątpienia

a z karaniem za bicie siostry to nie taka prosta sprawa

znam takich braci, którzy do dziś się nie cierpią, bo jeden zaczynał po cichutku a drugi zawsze kończył

niektórzy mówią, że karanie dziecka, które bije tak naprawdę najbardziej szkodzi temu uderzonemu - bo stawia je w pozycji ofiary

nie uczy jak radzić sobie w tej sytuacji, tylko pokazuje, że jak ktoś jest silniejszy to trzeba się odwołać do jeszcze większej siły

poza tym kiedy jedno dziecko uderzy drugie najczęściej uwagę (w postaci kary, ale jednak) dostaje dziecko które uderzyło, zamiast to które jest poszkodowane jest trochę z boku

dlatego w żłobku moja znajoma psycholog uczy panie, że kiedy jakieś dziecko uderzy inne to mają je demonstracyjnie zignorować i zająć się poszkodowanym, pocieszyć go, dać się wypłakać, podmuchać jak boli

warto jeszcze wspomnieć o tym, że tym co sprawia, że ludzie się nie biją nie jest strach przed karą tylko empatia

a żeby wzbudzać empatię a nie strach trzeba pamiętać, że dziecko nie potrafi być empatyczne kiedy przeżywa silne emocje - dlatego dziecko, które jest ukarane uczy się tak naprawdę współczuć sobie a (...) Zobacz więcej
2.03.2010, 10:00
Katarzyna

Katarzyna S. psycholog, doradca

Temat: kary dla trzylatka

Agnieszka S.:
warto jeszcze wspomnieć o tym, że tym co sprawia, że ludzie się nie biją nie jest strach przed karą tylko empatia

a żeby wzbudzać empatię a nie strach trzeba pamiętać, że dziecko nie potrafi być empatyczne kiedy przeżywa silne emocje - dlatego dziecko, które jest ukarane uczy się tak naprawdę współczuć sobie a nie uderzonemu

Potwierdzam na podstawie obserwacji synów mojej koleżanki (4 i 6 lat).
Starszy, ktory regularnie daje wycisk młodszemu i w konsekwencji dostaje burę od mamy jest wiecznie rozdrażniony, niepocieszony a co za tym idzie...znów wyżywa sie na bracie.
Tak więc KARA NIE PRZYNOSI POŻĄDANEGO EFEKTU a wręcz przeciwnie prowadzi do błędnego koła.
Młodszy regularnie dopieszczany przez mamę jako słabszy, biedniejszy i wiecznie poszkodowany w potyczkach z bratem jest o dziwo dzieckiem spokojnym i układnym.
Kto wiec naprawdę jest tu wygranym a kto poszkodowanym?
2.03.2010, 10:14
Bartek

Bartek Kozłowski ahojpracy.blox.pl

Temat: kary dla trzylatka

Mam w takim razie takie pytanie: czy nasz 3-latek może być niegrzeczny?

Mam już pewną teorię, ale poczekam aż ktoś z Was przede mną się wypowie :)Bartek Kozłowski edytował(a) ten post dnia 02.03.10 o godzinie 10:31
2.03.2010, 10:17
Marta Ewa

Marta Ewa Polak Immunolog,
www.pokonacalergie.o
rg, post-doctoral
researc...

Temat: kary dla trzylatka

Mam w takim razie takie pytanie: czy nasz 3-latek może być niegrzeczny?

Nie wiem jak Twoj, moja bywa :D wbrew wszelkim (...) Zobacz więcej
2.03.2010, 10:34
Marta Ewa

Marta Ewa Polak Immunolog,
www.pokonacalergie.o
rg, post-doctoral
researc...

Temat: kary dla trzylatka

karny jeżyk to kara bez wątpienia

a z karaniem za bicie siostry to nie taka prosta sprawa

Nigdy nie twierdzilam ze prosta :)

znam takich braci, którzy do dziś się nie cierpią, bo jeden zaczynał po cichutku a drugi zawsze kończył

Sa sytuacje kiedy wiadomo kto zaczal a kto skonczyl :)
niektórzy mówią, że karanie dziecka, które bije tak naprawdę najbardziej szkodzi temu uderzonemu - bo stawia je w pozycji ofiary

U nas sie wyrownuje - leja sie rownomiernie, wiec raz jedno jest w pozycji ofiazy, raz drugie, bez wzgledu jak ta ofiare definiowac
nie uczy ak radzić sobie w tej sytuacji, tylko pokazuje, że jak ktoś jest silniejszy to trzeba się odwołać do jeszcze większej siły

Jakiej znowu sily? Zarzadzenie: zlamales zasade, wiesz jakie sa (!) konsekwencje nie jest odwolaniem sie do sily, tylko przestrzeganiem wspolnie ustalonych regul. A to ze rodzic jest na pozycji sily ze tak powiem z definicji - nic tego nei zmieni, chyba ze rozmyslnie odda sie ta sile w rece dziecku, co jak an moj gust jest zgubnym pomyslem.
poza tym kiedy jedno dziecko uderzy drugie najczęściej uwagę (w postaci kary, ale jednak) dostaje dziecko które uderzyło, zamiast to które jest poszkodowane jest trochę z boku

Wiem, co pisza na ten temat w ksiazkach :-) ale prawda jest taka - jak zaczne dopieszczac to akurat poszkodowane, zeby pokazac bijacemu ze traci, juz widze jak nasili sie wyscig do mamy: mamo, bo on mnie bije, ratuj ratuj ratuj.
Mnie zalezy na tym zeby doprowadzic do sytuacji : rozwiazujemy konflikty miedzy soba bez uzycia sily.

dlatego w żłobku moja znajoma psycholog uczy panie, że kiedy jakieś dziecko uderzy inne to mają je demonstracyjnie zignorować i zająć się poszkodowanym, pocieszyć go, dać się wypłakać, podmuchać jak boli

jasne, podmuchac, poglaskac - nie ma problemu. Ale bez wiekszych demonstracji, bo moze sie to bardzo latwo obroc przeciwko :-)
warto jeszcze wspomnieć o tym, że tym co sprawia, że ludzie się nie biją nie jest strach przed karą tylko empatia

Na ogol. 1) Strach przed kara nie wyklucza empatii. 2) Nie chodzi o wzbudzenie strachu jako uczucia hamujacego pewne zachowania. Chodzi o wyksztalcenie swiadomosci: jesli zlamie pewne reguly, stanie sie to i to. Nie sadze zeby zakaz gry na komputerze wywolywac strach. Moze wywolywac zlosc, o czym mozna pozniej z dzieckiem spokojnie porozmawiac. Pozwolic mu odczuc negatywne emocje, ktorych doswiadcza, kiedy cos dzieje sie nie po jego mysli, i wymyslic, jak mozna tego uniknac w przyszlosci.
a żeby wzbudzać empatię a nie strach trzeba pamiętać, że dziecko nie potrafi być empatyczne kiedy przeżywa silne emocje - dlatego dziecko, które jest ukarane uczy się tak naprawdę współczuć sobie a nie uderzonemu

Wszystko zalezy od tego jak sie to rozegra.Jak wpadniesz do pokoju dzieciecego z rykiem: co tu sie dzieje, znowu wyzywasz sie na siostrze - owszem, tak.
Jesli wejdziesz i powiesz: widze ze bijesz Majke mimo tego ze wiesz ze nie wolno tego robic. Popatrz, Maja placze bo ja boli, zrobiles jej przykrosc. Przykro mi, ale dzisiaj nie bedziesz grac na komputerze.
Owszem, rodzi sie zlosc w dziecku - ale mozna o niej potem porozmawiac. I wiele rzeczy sobie wyjasnic. Poniesienie konsekwencji - typu: masz mokre spodnie, idziemy z placu zabaw - na moje oko rodzi dokladnie taki sam rodzaj emocji. W zyciu dziecko nie raz popelni wykroczenie, wieksze czy mniejsze, musi wiedziec, ze spotka je za to kara - jak radzic sobie z emocjami po tym jak je spotka kara - i potrafic zrozumiec dlaczego cos je spotkalo. Oraz jak tego uniknac w przyszlosci - ewentualnie brac pod uwage w rachunku zyskow (...) Zobacz więcej
2.03.2010, 10:50
Agnieszka

Agnieszka S. attachment parenting
www.dzikiedzieci.pl

Temat: kary dla trzylatka

wiesz co?

ja nie mam zamiaru cię przekonywać ani dyskutować
napisałam ci to co ja wiem
a co z tym zrobisz to twoja sprawa

ja to bym w ogóle się nie wtrącała jeśli tak jak mówisz siły są wyrównane - nie da się nauczyć pływać nie wchodząc do wody
i nie da się nauczyć dogadywać z rodzeństwem jeśli rodzice cały czas ingerują

ale znowu - zrobisz z tym (...) Zobacz więcej
2.03.2010, 10:56
Agnieszka

Agnieszka S. attachment parenting
www.dzikiedzieci.pl

Temat: kary dla trzylatka

Bartek Kozłowski:
Mam w takim razie takie pytanie: czy nasz 3-latek może być niegrzeczny?

zależy jak zdefiniujesz niegrzeczność

jeśli tak jak większość rodziców to nie tylko może a musi
2.03.2010, 11:02
Marta Ewa

Marta Ewa Polak Immunolog,
www.pokonacalergie.o
rg, post-doctoral
researc...

Temat: kary dla trzylatka

Agnieszka S.:
wiesz co?

ja nie mam zamiaru cię przekonywać ani dyskutować

Ale dlaczego? Mysle ze przez dyskusje mozna dojsc do wielu ciekawych wnioskow. ja sie np od Ciebie bardzo duzo ucze - i zal by mi bylo gdybys przestala ze mna dyskutowac tylko dlatego ze w ajkims zakresie sie nie zgadzamy
napisałam ci to co ja wiem
a co z tym zrobisz to twoja sprawa

No chyba :-D
ja to bym w ogóle się nie wtrącała jeśli tak jak mówisz siły są wyrównane - nie da się nauczyć pływać nie wchodząc do wody

Nie wtoracam sie dopoki w ruch nie ida kly i pazury :) Na pewno wszystko zalezy od dzieci - ale w przypadku moich scieraja sie dwa zywioly, trzeba jakos minimalizowac straty
i nie da się nauczyć dogadywać z rodzeństwem jeśli rodzice cały czas ingerują

Jesli caly czas ingeruja - na pewno nie.
2.03.2010, 11:51
Agnieszka

Agnieszka S. attachment parenting
www.dzikiedzieci.pl

Temat: kary dla trzylatka

Marta Polak:

Ale dlaczego? Mysle ze przez dyskusje mozna dojsc do wielu ciekawych wnioskow. ja sie np od Ciebie bardzo duzo ucze - i zal by mi bylo gdybys przestala ze mna dyskutowac tylko dlatego ze w ajkims zakresie sie nie zgadzamy
to miłe :P

mam dwie fantastyczne książki, które przychodzą mi do głowy :)

Kiedy przestają być grzeczne - Nesii Laniado
i Wychowanie bez klapsa - to wbrew pozorom nie jest książka o tym co w tytule tylko o NVC (porozumieniu bez przemocy) dla rodziców

wiele rzeczy porządkują

mam też taką refleksję - jak coś ci działa Marto to nie rezygnuj z tego

ale jeśli coś nie działa - to znaczy mimo stosowanych przez ciebie z całym przekonaniem sposobów, nie jesteś usatysfakcjonowana - to zrób coś innego
2.03.2010, 12:00
Bartek

Bartek Kozłowski ahojpracy.blox.pl

Temat: kary dla trzylatka

Agnieszka S.:
Wychowanie bez klapsa - to wbrew pozorom nie jest książka o tym co w tytule tylko o NVC (porozumieniu bez przemocy) dla rodziców

O tę książkę chodzi?
http://www.ksiegarniarubikon.pl/product/id/7811,wychow...
2.03.2010, 12:22
Agnieszka

Agnieszka S. attachment parenting
www.dzikiedzieci.pl

Temat: kary dla trzylatka

tak, (...) Zobacz więcej
2.03.2010, 12:26
Bartek

Bartek Kozłowski ahojpracy.blox.pl

Temat: kary dla trzylatka

Agnieszka S.:
Bartek Kozłowski:
Mam w takim razie takie pytanie: czy nasz 3-latek może być niegrzeczny?

zależy jak zdefiniujesz niegrzeczność

jeśli tak jak większość rodziców to nie tylko może a musi

No dobra, to teraz ja z moją teorią. Kiedyś na wykładach mówiliśmy o socjolingwistyce, a w szczególności o tym jak konkretne słowa wpływają na to jak postrzegamy świat i jak się zachowujemy. Jako przykład służyła m.in. historia (tak z pamięci piszę) o tym, jak to pracownicy urządzili sobie palarnię papierosów w miejscu, w którym stały opróżnione beczki po jakiś płynach łatwopalnych. Palili, bo na beczkach był napis „Puste” , a więc interpretowali to jako brak zagrożenia. Problem polega na tym, że zapala się nie ciecz, ale opary. Tak więc znajdowali się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Napis ‘puste’ oznaczał ‘wykorzystane’, ale w żadnym stopniu nie odnosił się do tego, że w pobliżu można palić.

No to teraz wróćmy do wątku ‘niegrzeczny 3-latek”. Agnieszka (jeśli dobrze zrozumiałem) zwróciła uwagę, że do wora słowa ‘niegrzeczny’ często wkładamy bardzo wiele rzeczy: atak złości, wybiegnięcie na ulicę, uderzenie brata, rzucenie przedmiotem o ziemię, nie reagowanie na prośby rodziców, krzyczenie: ‘nie, nie ,nie!’ itd.

Ostatnio właśnie Mateusz wrzeszczał, że nie chce z nami siedzieć przy stole w trakcie obiadu. Naprężał się, wydziwiał i krzyczał wspomniane „nie, nie, nie chcę!”. Usłyszałem nawet diagnozę „Jest niegrzeczny”. A więc skoro jest niegrzeczny, to:
a. Jako ojciec muszę go ‘spacyfikować’
b. Jeśli i to nie pomoże, jakoś ukarać

Jeśli nie postrzegałbym całej sytuacji w kategoriach grzeczny / niegrzeczny, może podjąłbym inne działania? Może bym nie koncentrował się na tym, aby jako stanowczy ojciec doprowadzić do tego, że Mateusz będzie z nami siedział no i przede wszystkim przestanie wrzeszczeć. A tak po prostu udowodniłem sobie i jemu oraz całej publiczności zgromadzonej wokół niedzielnego stołu, że potrafię go spacyfikować siłą swojej stanowczości...

No, wystarczy chyba tych osobistych wynurzeń :)Bartek Kozłowski edytował(a) ten post dnia 02.03.10 o godzinie 17:10
2.03.2010, 17:08
Agnieszka

Agnieszka S. attachment parenting
www.dzikiedzieci.pl

Temat: kary dla trzylatka

no, nieźle ;)

to weź jeszcze pod uwagę, że dziecko buduje samowiedzę w oparciu o to co słyszy od rodziców

jak słyszy, że jest niegrzeczny - dowiaduje się, że jest niegrzeczny - jest niegrzeczny

i konia z rzędem temu, kto potrafi wytłumaczyć w kilku zdaniach co to znaczy być niegrzecznym i grzecznym tak żeby to (...) Zobacz więcej
2.03.2010, 17:42
Jolanta

Jolanta S. www.fizjonomika.pl

Temat: kary dla trzylatka

Justyna Korszeń:
Jolanta Skindziul:
Kara nie za emocje, tylko jako metoda wychowawcza wtedy, kiedy inne sposoby (rozmowy, tłumaczenie, pokazywanie konsekwencji jego działań)nie działały, a chciałam osiągnąć jakiś cel. I nie twierdzę, że jest niezbędna, czy, że to jedyna metoda. Ale w danym momencie nie widziałam innego sposobu. I z punktu widzenia na razie tylko 10 lat postąpiłabym tak samo.
Dziecko ma prawo do wszelkich emocji, ale ja na pewne zachowania nie będę się godzić i bywało, że tylko kara działała.Jolanta Skindziul edytował(a) ten post dnia 01.03.10 o godzinie 21:18

i własnie o tego typu stosowanie kar chodziło mi przy zakładaniu wątku, a nie żeby karać, bo jestem sadystką.

Z moich doświadczeń- nie chodzi o to jaka kara (dla trzylatka zabronienie oglądania bajki, nie pozwolenie na coś, wiele rzeczy będzie odczuwał jako karę), ale o konsekwencje w stosowaniu. Czyli jak już powiesz, że tak będzie, to tak ma być (owszem, może być próba przekonania i jeśli argument do ciebie przemawia, to zmienić zdanie i jasno to powiedzieć, ale chyba u starszego dziecka). Nie zabraniać czegoś jednego dnia, a pozwalać drugiego, bo każdy by się pogubił. Nie stosować często, zakazy jeśli możliwe minimalizować, a jak już są, to stosowane zawsze. Tłumaczyć, za co kara (choć może wydawać się, że to nie dociera), i dlaczego nie pozwalamy na pewne rzeczy.
I tak jak pisano starać się wyłapać, czemu tak się dzieje, bo może akurat da się poradzić bez kary (czasem to zaskakuje, bo 10latek, który wydawało się, że nie potrzebuje już przytulania, głaskania- na rękach jako roczne dziecko wytrzymywał najwyżej pół minuty- właśnie tego chce, choć sam tego sobie nie uświadamia, i myślę, że wiele jest takich rzeczy, których nie wyłapujemy, a by zadziałały).
2.03.2010, 20:19

Następna dyskusja:

Ubranka dla 9cio latka - mo...




Zobacz dyskusje w grupie RODZICE I DZIECI

Aktualne tematy

Zobacz o czym się teraz dyskutuje

Problemy i porady

Znajdź odpowiedzi na swoje pytania

Wyślij zaproszenie do