Maria

Maria Bucardi Nazywam się Maria
Bucardi. Jestem
jasnowidzem, wróżką,
au...

Temat: Francja a styl życia

Moi Kochani, osobiście jestem zauroczona francuskim stylem życia ... A co Wy sądzieci na (...) Zobacz więcej
27.09.2008, 22:50

konto usunięte

Temat: Francja a styl życia

No ale czym konkretnie?

Bo ja na przykład jestem bardzo niezauroczona francuskimi godzinami pracy - niby pracujesz czyste 8h ale w domu nie ma cie cały dzień. Te paskudne lunche, które wybijają z rytmu jak nic i sprawiają, że zamiast pracy ma się ochotę wyłącznie na (...) Zobacz więcej
28.09.2008, 08:43
Sebastien

Sebastien Ducourtioux lektor i student

Temat: Francja a styl życia

Ewa Szuwalska:
No ale czym konkretnie?

Bo ja na przykład jestem bardzo niezauroczona francuskimi godzinami pracy - niby pracujesz czyste 8h ale w domu nie ma cie cały dzień.

to fakt, zgadzam się...sebastien Ducourtioux edytował(a) ten post dnia 28.09.08 o godzinie 10:22
28.09.2008, 10:09
Agnieszka

Agnieszka Łakomy menedżer ds rozwoju
sieci

Temat: Francja a styl życia

Ewa Szuwalska:
No ale czym konkretnie?

Bo ja na przykład jestem bardzo niezauroczona francuskimi godzinami pracy - niby pracujesz czyste 8h ale w domu nie ma cie cały dzień. Te paskudne lunche, które wybijają z rytmu jak nic i sprawiają, że zamiast pracy ma się ochotę wyłącznie na konkretną siestę...

Zgadzam się godziny pracy jak najbardziej na nie, no i powiedzmy szczerze - udawanie, że się pracuje - liczy się godzina wyjścia z pracy im później tym lepiej.
Uwielbiam natomiast śniadania - celebrowane przy kawie, grzance ze słonym masłem i konfiturą (ach ta Bretania), wyjścia ze znajomymi do knajpek - no dobra całą otoczka związana z jedzeniem jest tym co lubię najbardziej.
28.09.2008, 13:14
Irek

Irek K. Owner / Właściciel

Temat: Francja a styl życia

a mi zdecydowanie odpowiadał styl pracy i życia francuski
w przeciwieństwie do naszego polskiego
wolę zatrzymać się po kilku godzinach, zrobić przerwę, oderwać się od pracy, celebrować południowy posiłek, wypić małe espresso i wyjść z pracy nieco później
inna dobra rzecz, to zamknięte centra handlowe w niedziele - czas na podróże, odwiedzenie restauracji, spędzenie czasu ze znajomymi, bądź z bliskimi

w rezultacie tydzień mija szybko, ale w weekend jest sporo czasu dla siebie

lekkie jedzenie, jak i śniadania także mi odpowiadają - pączek jest ciężki i spada na żołądej, croissant, albo pain au chocolat przeciwnie

ale każdy może sobie Francję zrobić w (...) Zobacz więcej
28.09.2008, 13:57
Magdalena

Magdalena Barrouquere Akka Technologies,
Dzial controllingu,
tlumaczenia pl/fr

Temat: Francja a styl życia

Fakt, ze dwugodzinna przerwa nie kazdemu jest na reke. Ale ja lubie w tym czasie pojsc ze znajomymi do restauracji (niech zyja Tickets Restaurant :-) ), porozmawiac, odprezyc sie, czy skoczyc na basen, godzinke gry w badmintona, dac sie wymasowac czy pojsc na kurs salsy (oczywiscie z doplata socjalnego -comité d'entreprise :-))
Co do sniadanek przy croissant'ach i innych pain au lait to bylabym ostrozna :-) : przez rok przybylo mi pare kilogramow! Od paru miesiecy wrocilam do porannych kanapek z szynka czy serem.
Nie przypadly mi do gustu wieczorne obfite posilki - jak dla mnie entrée, plat , dessert po 21 to nie jest najlepsze rozwiazanie. Zdecydowanie wole kanapke z pomidorem i herbate :-). Ale to kwestia kulinarnych gustow i godzin spedzonych w silowni :-))).
Mieszkam we Francji od ponad 3 lat. Gdyby mi sie nie podobalo, ucieklabym gdzie pieprz (...) Zobacz więcej
28.09.2008, 18:37
Agnieszka

Agnieszka Łakomy menedżer ds rozwoju
sieci

Temat: Francja a styl życia

Magdalena Barrouquere:
Fakt, ze dwugodzinna przerwa nie kazdemu jest na reke. Ale ja lubie w tym czasie pojsc ze znajomymi do restauracji (niech zyja Tickets Restaurant :-) ), porozmawiac, odprezyc sie, czy skoczyc na basen, godzinke gry w badmintona, dac sie wymasowac czy pojsc na kurs salsy (oczywiscie z doplata socjalnego -comité d'entreprise :-))

I tak jest we Francji! natomiast opisana przez mnie sytuacja (patrz 2 posty wyżej) dotyczy Polski - ot francuski styl życia w Polsce i to sie nie sprawdza!
Jak mieszkałam we Francji też nie narzekałam i taka przerwa bardzo mi odpowiadała;-)
29.09.2008, 10:33
Elżbieta

Elżbieta Cieślak Konsultant ds.
rekrutacji (IT,
Telco); Grafton
Recruitmen...

Temat: Francja a styl życia

Mnie ta przerwa doprowadzała do szału, zwłaszcza, że po takiej relaksującej godzince lub dwóch kompletnie nie mogłam wrócić do swojego rytmu dnia i skupić na pracy. Na dłuższą metę nie mogłabym żyć w kraju z takimi zwyczajami, bo to po prostu rozleniwia a ja potrzebują szybkości i aktywności oraz presji - to mnie motywuje (...) Zobacz więcej
29.09.2008, 11:12
Sebastien

Sebastien Ducourtioux lektor i student

Temat: Francja a styl życia

To jest tak bo pracujemy inaczy, kultura w pracy nie jest taka sama, zachowanie i spsób myślenia też innym. Ja jako francuz też miałem niektóry problemy z waszą kulturą pracy na początek ;-)
Elżbieta Cieślak:
Mnie ta przerwa doprowadzała do szału, zwłaszcza, że po takiej relaksującej godzince lub dwóch kompletnie nie mogłam wrócić do swojego rytmu dnia i skupić na pracy. Na dłuższą metę nie mogłabym żyć w kraju z takimi zwyczajami, bo to po prostu rozleniwia a ja potrzebują szybkości i aktywności oraz presji - to mnie motywuje i nakręca
29.09.2008, 12:14

konto usunięte

Temat: Francja a styl życia

Ewa Szuwalska:
No ale czym konkretnie?

Bo ja na przykład jestem bardzo niezauroczona francuskimi godzinami pracy - niby pracujesz czyste 8h ale w domu nie ma cie cały dzień. Te paskudne lunche, które wybijają z rytmu jak nic i sprawiają, że zamiast pracy ma się ochotę wyłącznie na konkretną siestę...

Smutna prawda.
29.09.2008, 12:17

konto usunięte

Temat: Francja a styl życia

sebastien Ducourtioux:
To jest tak bo pracujemy inaczy, kultura w pracy nie jest taka sama, zachowanie i spsób myślenia też innym. Ja jako francuz też miałem niektóry problemy z waszą kulturą pracy na początek ;-)

A mnie się generalnie kultura pracy Francuzów bardzo podoba. Wszystko poza tym lunchem. Francuzi, z którymi pracuję, są zdecydowanie bardziej elastyczni od Polaków - praca ma być zrobiona i kropka. Czy ją wykonam w domu, czy w nocy - nieważne. Jeśli trzeba posiedzieć do 20 to trzeba, jeśli można wyjść o 14 to się wychodzi. Tylko ja pracuję z Francuzami w Polsce, a to chyba jednak nie jest ich reprezentatywna próbka.
29.09.2008, 12:23
Sebastien

Sebastien Ducourtioux lektor i student

Temat: Francja a styl życia

jest bardziej reprezentatywnym niż myślisz, bo wszystko chożi o naszym system edukacijny.
Ewa Szuwalska:

A mnie się generalnie kultura pracy Francuzów bardzo podoba. Wszystko poza tym lunchem. Francuzi, z którymi pracuję, są zdecydowanie bardziej elastyczni od Polaków - praca ma być zrobiona i kropka. Czy ją wykonam w domu, czy w nocy - nieważne. Jeśli trzeba posiedzieć do 20 to trzeba, jeśli można wyjść o 14 to się wychodzi. Tylko ja pracuję z Francuzami w Polsce, a to chyba jednak nie jest ich reprezentatywna próbka.
sebastien Ducourtioux edytował(a) ten post dnia 29.09.08 o godzinie 12:49
29.09.2008, 12:49
Elżbieta

Elżbieta Cieślak Konsultant ds.
rekrutacji (IT,
Telco); Grafton
Recruitmen...

Temat: Francja a styl życia

Ewa Szuwalska:
sebastien Ducourtioux:
To jest tak bo pracujemy inaczy, kultura w pracy nie jest taka sama, zachowanie i spsób myślenia też innym. Ja jako francuz też miałem niektóry problemy z waszą kulturą pracy na początek ;-)

A mnie się generalnie kultura pracy Francuzów bardzo podoba. Wszystko poza tym lunchem. Francuzi, z którymi pracuję, są zdecydowanie bardziej elastyczni od Polaków - praca ma być zrobiona i kropka. Czy ją wykonam w domu, czy w nocy - nieważne. Jeśli trzeba posiedzieć do 20 to trzeba, jeśli można wyjść o 14 to się wychodzi. Tylko ja pracuję z Francuzami w Polsce, a to chyba jednak nie jest ich reprezentatywna próbka.


Hmmm, chyba nie słyszałam o Francuzie co wychodzi z pracy o 20...Mój półroczny pobyt we Francji wspominam następująco: o godz. 20 nieczynne jest wszystko oprócz McDonalda i niektórych restauracji. Najciekawsze były banki, które mają wolne w poniedziałki (taka tradycja, nie wspominając o sobotach i niedzielach. W pozostałe dni mają długie przerwy w środku dnia żeby załatwić musisz umówić na na randes-vous z min. tygodniowym wyprzedzeniem. A jeśli wychodzisz z uczelni po godz. 20, nie masz szans na zrobienie najzwyklejszych spożywczych zakupów (mieszkałam w Strasbourgu, może w innych miastach jest inaczej)
Fakt,ze mimo wszystko i jakimś sposobem swoje zadania wykonują na czas
29.09.2008, 14:13

konto usunięte

Temat: Francja a styl życia

Elżbieta Cieślak:

Hmmm, chyba nie słyszałam o Francuzie co wychodzi z pracy o 20...

No to mówiłam, że Francuzi w Polsce może nie są reprezentatywną grupą ;)
29.09.2008, 14:15

konto usunięte

Temat: Francja a styl życia

W firmach, zwlaszcza nalezacych do sektora finansowego, ludzie pracuja nawet do 21. Ale nie znaczy ze do tej godziny mozna sie dodzwonic w jakiejkolwiek sprawie. Tak dlugo w pracy zostaja managerowie, traderzy, etc. Asystentki wychodza miedzy 17 i 18 (i tak dzien z glowy, jesli doliczyc srednio godzinny czas powrotu do pieleszy) a przed wyjsciem wylaczaja telefony.
Przerwy na papierosa/kawe/batonik sa NAGMINNE. Laczny czas przerw w przecietnym biurze, po dodaniu, moze wynies godzine, wiec wydajnosc i ekonomia czasu na medal, hehehe. O dlugasnych obiadowych juz bylo, wiec nie bede powtarzac. Pozne chodzenie spac: (bo po pracy trzeba odzyc, wiec przyslowiowe kino/kolacja, choc raczej bez spacerow ;D. Nic dziwnego, ze potem jest sie zombiakiem wpomaganym kofeina (...) Zobacz więcej
29.09.2008, 14:24
Dorota

Dorota L. historyk wina

Temat: Francja a styl życia

Elżbieta Cieślak:

Hmmm, chyba nie słyszałam o Francuzie co wychodzi z pracy o 20...Mój półroczny pobyt we Francji wspominam następująco: o godz. 20 nieczynne jest wszystko oprócz McDonalda i niektórych restauracji. Najciekawsze były banki, które mają wolne w poniedziałki (taka tradycja, nie wspominając o sobotach i niedzielach. W pozostałe dni mają długie przerwy w środku dnia żeby załatwić musisz umówić na na randes-vous z min. tygodniowym wyprzedzeniem. A jeśli wychodzisz z uczelni po godz. 20, nie masz szans na zrobienie najzwyklejszych spożywczych zakupów (mieszkałam w Strasbourgu, może w innych miastach jest inaczej)
Fakt,ze mimo wszystko i jakimś sposobem swoje zadania wykonują na czas

Niestety w Paryzu czesto wychodz sie z pracy okolo 20 bywa ze pozniej (slynna panujaca tu zasada, ze wyjscie z pracy po 8 godz jest niestosowne ;)
W poniedzialki w ogole cale miasto swieci pustkami, piekarnia zamknieta i nawet w centrum Paryza bywaja sklepy pozamykane ( nie wspominam juz o tym ze na czas urlopow potrafia zamknac piekarnie na miesiac)
Ale dziwi mnie westia zakupow bo tu niektore supermarkety otwarte sa do 22.
A propos stylu zycia to dla mnie takie przerwy w ciagu dnia i powroty do domu w okolicach 20 lub pozniej (zalezy gdzie sie mieszka i pracuje, czasami dojazdy zajmuja ponad 2 godz dziennie) to zabijanie zycia rodzinnego.Zero wspolnych posilkow, chyba ze ktos lubi kolacje poznym wieczorem, ja za tym niestety nie przepadam!Fakt weekendy sa wolne i to swietna sprawa.
Ostatnimi czasy na szczyt irytacji wywiodlo mnie pojecie Pouvoir d'achats ..... jak widze programy w tv w ktorych pokazuja jak Francuzi radza sobie ze swoja pouvoir zbierajac odpadki przy drodze lub owoce w ogrodach po zbiorach to mi rece opadaja ;)
Ach m sie tak marudersko napisalo ;)
Mimo wszystko denerwujacy to kraj ale ma swoj urok ;)
29.09.2008, 14:26
Elżbieta

Elżbieta Cieślak Konsultant ds.
rekrutacji (IT,
Telco); Grafton
Recruitmen...

Temat: Francja a styl życia

Żeby ciągle nie narzekać, to warto wspomnieć o jakimś dobrym zwyczaju, np. chodzeniu do restauracji wieczorami. Spędzanie wieczorów w ten sposób to kapitalna sprawa, relaks, rozmowy, żarty, zacieśnianie kontaktów towarzyskich. Po całym dniu mogę odetchnąć, wypić lampkę wina, ale nie o godz, 12 (...) Zobacz więcej
29.09.2008, 14:45
Sebastien

Sebastien Ducourtioux lektor i student

Temat: Francja a styl życia

Elżbieta Cieślak:

Hmmm, chyba nie słyszałam o Francuzie co wychodzi z pracy o 20...Mój półroczny pobyt we Francji wspominam następująco: o godz. 20 nieczynne jest wszystko oprócz McDonalda i niektórych restauracji. Najciekawsze były banki, które mają wolne w poniedziałki (taka tradycja, nie wspominając o sobotach i niedzielach. W pozostałe dni mają długie przerwy w środku dnia żeby załatwić musisz umówić na na randes-vous z min. tygodniowym wyprzedzeniem. A jeśli wychodzisz z uczelni po godz. 20, nie masz szans na zrobienie najzwyklejszych spożywczych zakupów (mieszkałam w Strasbourgu, może w innych miastach jest inaczej)
Fakt,ze mimo wszystko i jakimś sposobem swoje zadania wykonują na czas

W biznesie to często i to zaczyna od szkoły biznesowy.... sam czasami zostałem aż do północ lub więcej... ;-) (nie wiem jak w IECS Strasbourg ;-) )
Jako menedżerem miałem zwykły 12 do 15 godziny dni pracy...sebastien Ducourtioux edytował(a) ten post dnia 29.09.08 o godzinie 14:56
29.09.2008, 14:53
Elżbieta

Elżbieta Cieślak Konsultant ds.
rekrutacji (IT,
Telco); Grafton
Recruitmen...

Temat: Francja a styl życia

Właśnie w IECS zostawałam często nawet do 20, 20:30 wieczorem, to prawda:) ALe takie długi godziny pracy dotyczą chyba tylko zawodów związanych (...) Zobacz więcej
29.09.2008, 15:04
Dorota

Dorota L. historyk wina

Temat: Francja a styl życia

Z doswiadczenia wiem jak to dziala w zawodach zwiazanych z informatyka....mimo wszystko nie wyobrazam sobie nawet za cene przerwy w poludnie spedzac w pracy tyle czasu....
A z pozytywnych stron to sa rogaliki i bagiteki z serem i w ogole ser ser ser i masa taniego wina :) To mi sie podoba w (...) Zobacz więcej
29.09.2008, 15:09



Przeglądaj dyskusje w tej grupie

Setki wypowiedzi

Zobacz o czym się teraz dyskutuje

Pytania i odpowiedzi

Znajdź odpowiedź na swoje pytanie

Wyślij zaproszenie do