Wojciech

Wojciech B. Wolny, szukający

Temat: Źródło energii nie tyle odnawialne, co niewyczerpywalne?

Witam. Z zainteresowaniem czytam wątki na tym forum, chociaż do tej pory się nie udzielałem. To dobrze, że istnieje grupa osób, która rozumie i dostrzega wszelkie wady paliw kopalnych (nieodnawialność, wyczerpywalność - i to rychła, zatrucie środowiska etc.) i promuje stosowanie alternatywnych odnawialnych źródeł. Biopaliwa są niewątpliwie rozsądną alternatywą dla benzyny czy ropy; słońce, wiatr czy woda tym bardziej. Niestety na razie owe alternatywy mają też wady: spalanie biopaliw mimo wszystko wywołuje emisję pewnych substancji, ponadto uprawa roślin na biopaliwa może sprawić, że uprawy w celach spożywczych będą zajmować jeszcze mniejszy areał, a ponadto zdrożeją (takie prognozy czytałem m.in. w National Geographic, którego numer 11(98) z listopada 2007 roku w części poświęcony jest biopaliwom). Z kolei urządzenia do produkcji energii wiatrowej czy słonecznej są wciąż drogie w szeroko rozpowszechnionej eksploatacji i produkują wciąż za mało energii na potrzeby całego świata, a samochody napędzane taką energią po pierwsze muszą cały czas ładować baterie, a po drugie ich osiągi nie są zachwycające, ani w sensie prędkości maksymalnej, ani w sensie mocy silnika.

Jestem ciekaw, co Wielce Czcigodni Czytelnicy sądzą o poniższym rozwiązaniu oraz jego autorze.

http://peswiki.com/index.php/Directory:Surge_Motor_Tec...

Czy ktoś zna dalsze losy Troya Reeda i jego wynalazku oraz samochodu? Dlaczego nie był on w stanie sprzedać swego silnika w takiej ilości, w jakiej sie spodziewał, jak myślicie? Przecież nie może już być nic lepszego: 1) napęd całkowicie czysty, 2) silnik nie wymagający doładowania, 3) rozsądna (choć nie zawrotna) prędkość maksymalna samochodu (80 mil/h to jakieś 120 km/h, tak?), 3) kompletny brak zatruwania środowiska w jakikolwiek sposób.

Będę wdzięczny za opinie, pozytywne i negatywne, dotyczące samego silnika i/lub napędu, jak i jego przyszłości. Powiem szczerze, że jednym z podstawowych (choć nie jedynych) czynników, które sprawiają, że nie mam samochodu i prawa jazdy jest fakt, że 98% samochodw wciąż napędzanych jest owym śmierdzącym zabójcą (i przy okazji coraz droższym i zaczynającym brakować), jakim jest benzyna/ropa i w nieco tylko mniejszym stopniu gaz. Natomiast gdybym mógł mieć w samochodzie taki silnik, jaki skonstruował Troy Reed (a nie alternatywne, lecz dalej "wyziewające" biopaliwo lub nieekonomiczny panel słoneczny albo gniazdko do sieci, wymagające podładowywania), to poważnie rozważyłbym zakup pojazdu i zrobienie prawa jazdy. Nie wiem sam, czemu to nie "chwyciło" (a przynajmniej w wystarczającym stopniu, by stanowić przewrót w napędach samochodowych lub innych) i tu też byłbym zobowiązany za Państwa zdania i opinie.

Pozdrawiam

Wojtek

PS - Już po napisaniu tego posta doczytałem sie kilku szczegółów i zaczynam rozumieć, dlaczego akurat ten konkretny wynalazek nie został wdrożony do masowej produkcji. Co w żaden sposób nie zmienia faktu, że są ludzie pracujący nad czymś takim, że da się to zrobić, że tylko taki silnik osobiście uznałbym w samochodzie, że biopaliwa oraz wiatraki i panele słoneczne - choć o wiele zdrowsze i pod wieloma względami lepsze od benzyny, ropy, węgla - wciąż nie są tym najwłaściwszym kierunkiem...Wojciech Bobilewicz edytował(a) ten post dnia 25.01.08 o godzinie 21:42
25.01.2008, 21:23



Przeglądaj dyskusje w tej grupie

Setki wypowiedzi

Zobacz o czym się teraz dyskutuje

Pytania i odpowiedzi

Znajdź odpowiedź na swoje pytanie

Wyślij zaproszenie do