konto usunięte

Temat: Nasi przodkowie - antropogeneza

Gazeta:
Naukowcy: Neandertalczyk też się malował
mar, IAR
2010-01-09, ostatnia aktualizacja 2010-01-09 12:21
Brytyjscy naukowcy znaleźli dowód na to, że neandertalczyk używał makijażu. Badacze odkryli łupiny, które były wykorzystywane do przechowywania i mieszania pigmentu, używanego przed 50 tysiącami lat do malowania ciała. Łupiny pochodzą z dwóch wykopalisk w południowej Hiszpanii.
Odkrycie brytyjskich naukowców jest pierwszym dowodem na to, że neandertalczyk ozdabiał swoje ciało malowidłami. Według naukowców, świadczy to o tym, że był on zdolny do symbolicznego myślenia. Kolory, używane przez przedstawicieli tego gatunku, powstawały na podstawie dość skomplikowanej receptury.

Naukowcy znaleźli w łupinach pozostałości żółtego pigmentu, stosowanego prawdopodobnie jako podkład pod makijaż, oraz czerwony proszek, zmieszany z czarnymi (...) Zobacz więcej
9.01.2010, 20:46

konto usunięte

Temat: Nasi przodkowie - antropogeneza

Dziennik: Zbadano DNA 12 Homo neandertalensis
Neandertalczycy różnili się między sobą

Neandertalczyk nie był jednolitym gatunkiem, lecz dzielił się na co najmniej trzy podgrupy - twierdzi francuska paleoantropolog Silvana Condemi. Potwierdza to zachowany materiał genetyczny.

Komputerowa analiza fragmentów sekwencji DNA dwunastu neandertalczyków, których szczątki odkryto w różnych miejscach Europy i zachodniej Azji, potwierdziła, że przedstawiciele tego gatunku człowieka z poszczególnych regionów dość istotnie różnili się między sobą. Kierująca badaniami Silvana Condemi wyróżnia typ zachodnioeuropejski, śródziemnomorski oraz środkowoeuropejsko-bliskowschodni. Możliwe, że występował także typ zachodnioazjatycki, lecz do potwierdzenia jego istnienia nauka ma jeszcze za mało materiałów.

Co więcej, zróżnicowanie genetyczne zbadanych neandertalczyków odpowiada różnemu kształtowi ich kości i zębów. Oznacza to, że poszczególne typy cechowały się także osobnym wyglądem. Przypuszczalnie różniły się też kulturą, na co wskazują szczątki używanych przez nich narzędzi.

Neandertalczycy żyli w Europie i zachodniej Azji od 130 tys. do 30 tys. lat temu. Zostali stopniowo wyparci i zniszczeni przez człowieka Homo sapiens. Niektórzy uczeni przypuszczają, że zagłada neandertalczyka nie była całkowita, gdyż część męskich przedstawicieli Homo sapiens spłodziła potomstwo z ocalałymi z (...) Zobacz więcej
10.01.2010, 14:59

konto usunięte

Temat: Nasi przodkowie - antropogeneza

Znaleziono szczątki pierwszego polskiego neandertalczyka
Wojciech Pastuszka2010-01-31, ostatnia aktualizacja 2010-01-31 17:22

Pierwsze szczątki neandertalczyków w Polsce odkryto w jaskini Stajnia w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. To jednocześnie najstarsze ludzkie szczątki kiedykolwiek odkryte na terenie naszego kraju
Bezcenne znalezisko z jaskini Stajnia wygląda skromnie - są to trzy zęby trzonowe. Jednak na te trzy zęby polska nauka czekała grubo ponad sto lat, czyli od odkrycia pierwszych neandertalskich szczątków w zachodniej Europie.

Uczeni co prawda od dawna odkrywali nad Wisłą i Odrą ślady pobytu neandertalskich myśliwych, ale były to głównie ich kamienne narzędzia. Brak szczątków naszych wymarłych kuzynów na północ od Karpat był na tyle zadziwiający, że powstały nawet hipotezy, wedle których neandertalczycy z tych terenów mieli inne zwyczaje pogrzebowe niż ich pobratymcy z południowej i (...) Zobacz więcej
1.02.2010, 17:23
Grzegorz

Grzegorz Cynk tłumacz przysięgły
j. niemieckiego i
angielskiego

Temat: Nasi przodkowie - antropogeneza

Onet:
"Frustrujące" odkrycie; podważono pogląd ws. teorii ewolucji
18.03.03

Jak informuje kanadyjska telewizja CBC w swoim serwisie internetowym, naukowcy prowadzący badania na indonezyjskiej wyspie Flores odkryli kolejny zestaw narzędzi używanych przez przodka współczesnego człowieka, homo floresiensis. Odkrycie oznacza, że przodkowie hobbita, jak zwany jest również człowiek z Flores, skolonizowali wyspę wcześniej, aniżeli przypuszczano. Naukowcy określają znalezisko jako "ekscytujące" i "frustrujące".
Mike Morwood i Adam Brumm, naukowcy z Uniwersytetu Wollongong w Australii, ogłosili wyniki badań nad narzędziami w piśmie "Nature". - Cofamy się w czasie – oświadczył Morwood. Wiek wcześniej odkrytych narzędzi datowano na 880 tys. lat. Jak się teraz okazało, kolejne odnalezione narzędzia liczą sobie milion lat, co oznacza cofnięcie czasów kolonizacji Flores o 120 tys. lat.

Narzędzia zostały odkopane w jaskini Liang Bua, w której wcześniej odnaleziono szczątki homo floresiensis zwanego hobbitem, z uwagi na niewielki wzrost.

Brumm oświadczył, że ostatnie odkrycie jest nie tylko "ekscytujące", ale również "frustrujące". Jak podkreśla, fakt, że narzędzia odkryto dokopując się do litej skały oznacza, iż inne artefakty, mogące świadczyć o ludzkiej działalności na Flores, nie zostaną już prawdopodobnie odnalezione. Naukowcy w związku z tym planują odnaleźć na Flores inne miejsca, które mogłyby zawierać narzędzia liczące powyżej miliona lat. Brum stwierdził, że idealną sytuacją dla jego zespołu byłoby odnalezienie szczątków szkieletów wczesnych ludzi z okresu plejstocenu.

Gdy hobbit został odkryty początkowo sądzono, iż jest on "odgałęzieniem" gatunku homo erectus, który, z niewyjaśnionych przyczyn, zaczął przebywać w izolacji na wyspie Flores i przeszedł proces skarlenia. Jak mówi Marwood, z ostatnich badań wynika, że hobbit jest prawdopodobnie spokrewniony z gatunkiem homo habilis.

Część naukowców już teraz twierdzi, że obecność tak prymitywnego gatunku w tej części globu podważyłaby powszechnie przyjęty pogląd, że początek ludzi współczesnych jest związany z Afryką, w okresie sprzed 200 tys. lat. Jak oceniają, ważne etapy ludzkiej ewolucji mogły dokonać się w Azji. Jednak jak na razie, na wyspie Flores, nie odnaleziono żadnych szczątków homo habilis.

Jak twierdzą naukowcy, odnalezienie kolejnych narzędzi na Flores dostarczy drobiazgowych dowodów na poparcie powyższej teorii. - W tym roku zaczynamy 5-letni projekt mając nadzieję na odnalezienie jeszcze starszych dowodów – oświadczył Morwood.- Potrzebujemy dowodów sprzed 1,5-1,8 mln lat, by nie mówić tylko o ewolucji w związku z homo erecteus – dodał.

źródło: http://tinyurl.com/yzeudbkGrzegorz Cynk edytował(a) ten post dnia 18.03.10 o godzinie 16:55
18.03.2010, 16:55

konto usunięte

Temat: Nasi przodkowie - antropogeneza

Grzegorz Cynk:
Onet:
"Frustrujące" odkrycie; podważono pogląd ws. teorii ewolucji
18.03.03

Jak informuje kanadyjska telewizja CBC w swoim serwisie internetowym, naukowcy prowadzący badania na indonezyjskiej wyspie Flores odkryli kolejny zestaw narzędzi używanych przez przodka współczesnego człowieka, homo floresiensis. Odkrycie oznacza, że przodkowie hobbita, jak zwany jest również człowiek z Flores, skolonizowali wyspę wcześniej, aniżeli przypuszczano. Naukowcy określają znalezisko jako "ekscytujące" i "frustrujące".
Mike Morwood i Adam Brumm, naukowcy z Uniwersytetu Wollongong w Australii, ogłosili wyniki badań nad narzędziami w piśmie "Nature". - Cofamy się w czasie – oświadczył Morwood. Wiek wcześniej odkrytych narzędzi datowano na 880 tys. lat. Jak się teraz okazało, kolejne odnalezione narzędzia liczą sobie milion lat, co oznacza cofnięcie czasów kolonizacji Flores o 120 tys. lat.

Narzędzia zostały odkopane w jaskini Liang Bua, w której wcześniej odnaleziono szczątki homo floresiensis zwanego hobbitem, z uwagi na niewielki wzrost.

Brumm oświadczył, że ostatnie odkrycie jest nie tylko "ekscytujące", ale również "frustrujące". Jak podkreśla, fakt, że narzędzia odkryto dokopując się do litej skały oznacza, iż inne artefakty, mogące świadczyć o ludzkiej działalności na Flores, nie zostaną już prawdopodobnie odnalezione. Naukowcy w związku z tym planują odnaleźć na Flores inne miejsca, które mogłyby zawierać narzędzia liczące powyżej miliona lat. Brum stwierdził, że idealną sytuacją dla jego zespołu byłoby odnalezienie szczątków szkieletów wczesnych ludzi z okresu plejstocenu.

Gdy hobbit został odkryty początkowo sądzono, iż jest on "odgałęzieniem" gatunku homo erectus, który, z niewyjaśnionych przyczyn, zaczął przebywać w izolacji na wyspie Flores i przeszedł proces skarlenia. Jak mówi Marwood, z ostatnich badań wynika, że hobbit jest prawdopodobnie spokrewniony z gatunkiem homo habilis.

Część naukowców już teraz twierdzi, że obecność tak prymitywnego gatunku w tej części globu podważyłaby powszechnie przyjęty pogląd, że początek ludzi współczesnych jest związany z Afryką, w okresie sprzed 200 tys. lat. Jak oceniają, ważne etapy ludzkiej ewolucji mogły dokonać się w Azji. Jednak jak na razie, na wyspie Flores, nie odnaleziono żadnych szczątków homo habilis.

Jak twierdzą naukowcy, odnalezienie kolejnych narzędzi na Flores dostarczy drobiazgowych dowodów na poparcie powyższej teorii. - W tym roku zaczynamy 5-letni projekt mając nadzieję na odnalezienie jeszcze starszych dowodów – oświadczył Morwood.- Potrzebujemy dowodów sprzed 1,5-1,8 mln lat, by nie mówić tylko o ewolucji w związku z homo erecteus – dodał.

źródło: http://tinyurl.com/yzeudbkGrzegorz Cynk edytował(a) ten post dnia 18.03.10 o godzinie 16:55

Nie rozumiem trochę na czym ma polega konserwatywność odkrycia. Jak wiadomo exodus ludzi z Afryki wydarzył się DWA razy. Po raz pierwszy wyszli H. Ergaster (są kłopoty z nazewnictwem) ok 2 mln lat temu, a drugi raz H. Sapiens. My jesteśmy potomkami tej drugiej fali. H. Floressensis pierwszej. Wszystko się zgadza, chronologia też
Wśród antropologów istnieje spora mniejszość, która nie chce wierzyć w out of Africa. To odkrycie nie ejst argumentem, którzy przemówiłby za ich hipotezą
18.03.2010, 18:57

konto usunięte

Temat: Nasi przodkowie - antropogeneza

"Jak spacerowali praprzodkowie
ifr 20-03-2010, ostatnia aktualizacja 20-03-2010 10:25
Badania śladów sprzed 3,6 mln lat wskazują, że chód praludzi przypominał krok Homo sapiens

autor: Darek Golik

Ponad 3 miliony lat temu protoplaści człowieka spędzali sporą część życia na drzewach. Jednocześnie ich sposób poruszania się ulegał zmianom. Dowiódł tego eksperyment przeprowadzony przez Davida Raichlena z Wydziału Antropologii Uniwersytetu Arizony.
Naukowiec wykorzystał ślady wczesnych hominidów, które zachowały się w wulkanicznym popiele. Znaleziono je w Laetoli w północnej Tanzanii. Pozostawił je po sobie Australopithecus afarensis, przedstawiciel jedynego dwunożnego gatunku, jaki żył w tamtym miejscu i czasie. To do niego należała słynna Lucy, której szkielet odnaleziono 30 lat temu w Etiopii.
Wiele cech naszej praprababki (budowa bioder, nóg, kręgosłupa) wskazywało na to, że poruszała się po ziemi na dwóch nogach. Jednocześnie zakrzywione palce czy budowa łopatek dowodziły, iż znaczną część życia spędzała na drzewach. Dlatego naukowcy zadawali sobie pytanie, jak wyglądał chód tego gatunku. Czy przypominał współczesnego człowieka czy raczej szympansy, które, krocząc na dwóch nogach, przybierają postawę przykucniętą, pochylając kolana i biodra.
Aby sprawdzić, jak było naprawdę, zespół Raichlena stworzył w laboratorium ścieżkę taką jak ta, po której chodził osobnik z Laetoli. Jego miejsce zajęli wolontariusze. Mieli przechadzać się po piasku: raz swoim normalnym krokiem, innym razem naśladując szympanse. Okazało się, że gdy kroczyli w postawie wyprostowanej, to głębokość śladów po dużym palcu i pięcie była podobna. Inaczej niż kiedy przybierali postawę kucną. Odciski z Laetoli przypominały pod tym względem te pozostawione na piasku przez idącego normalnie człowieka".
Rzeczpospolita
http://www.rp.pl/artykul/449715_Jak_spacerowali_praprz...
20.03.2010, 17:56

konto usunięte

Temat: Nasi przodkowie - antropogeneza

"Psy są z Bliskiego Wschodu
aw2010-03-18, ostatnia aktualizacja 2010-03-18 15:21

Wilki zamieszkują Azję, Amerykę Północną i Europę. Gdzie i kiedy nastąpiło ich udomowienie i pojawienie się pierwszych ras psów? Dowody archeologiczne wskazywały na Bliski Wschód

Wilki zamieszkują Azję, Amerykę Północną i Europę. Gdzie i kiedy nastąpiło ich udomowienie i pojawienie się pierwszych ras psów? Dowody archeologiczne wskazywały na Bliski Wschód, pierwsze badania genetyczne sugerowały zaś m.in. wschodnią Azję albo Afrykę. Opublikowana właśnie w "Nature" praca naukowców z USA przynosi mocne dowody na to, że "najbliższy przyjaciel człowieka" pochodzi jednak z Bliskiego Wschodu. Badacze poddali analizie próbki DNA pochodzące od blisko 900 psów z 85 ras i 200 wilków z oddalonych geograficznie populacji. Śledząc częstość, z jaką genetyczne markery występują w określonej populacji, uczeni z niespotykaną wcześniej dokładnością zbudowali drzewo rodowe psa i wilka. Według naukowców selekcja zdecydowanej większości psich ras nastąpiła w ciągu ostatnich kilkuset lat."
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,7676480...
20.03.2010, 18:03

konto usunięte

Temat: Nasi przodkowie - antropogeneza

Na Syberii odkryto nowy gatunek człowieka
ps, IAR2010-03-24, ostatnia aktualizacja 2010-03-24 19:51

Opis sensacyjnego odkrycia zamieścił prestiżowy tygodnik naukowy "Nature". Naukowcy odkryli kolejnego praprzodka człowieka - hominida, który żył na południu dzisiejszej Rosji około 40 tysięcy lat temu.

Kolejnego krewnego homo sapiens zidentyfikowano na podstawie małego fragmentu kości palca. Wielkość kości wskazuje na to, że mogła ona należeć do dziecka pomiędzy piątym a siódmym rokiem życia. Nie można na razie określić czy był to chłopiec czy dziewczynka.

Szczątki znaleziono w jaskini Denisowa w górach Ałtaj na południu Syberii. Jaskinia była zajmowana przez ludzi przez 125 tys. lat, znaleziono w niej wiele kamiennych narzędzi i szczątków.

Szczegółowej analizie poddano DNA mitochondrium - małej struktury komórkowej, która ma własne DNA niezależnie od jądra. Materiał genetyczny sekwencjonował ekspert niemieckiego Instytutu Maxa Plancka - Johannes Krause, który zapewnił w rozmowie z "Nature", że zrobił to bardzo dokładnie: - Wykonaliśmy mnóstwo testów, by wykluczyć pomyłkę. Jesteśmy pewni, że DNA należy do nieznanego dotąd hominida, różniącego się od Neandertalczyków czy ludzi współczesnych - przekonywał naukowiec.

Trzy grupy hominidów mogły żyć obok siebie

Badania wskazują, że nowo odkryty gatunek żył od 48 do 30 tysięcy lat temu w centralnej Azji. Jego przodkowie prawdopodobnie wyemigrowali z Afryki niezależnie od przodków Neandertalczyka i człowieka współczesnego. Niewykluczone, że grupy tych wszystkich trzech gatunków żyły w środkowej Azji obok siebie, w tym samym czasie.

Zbadane DNA mitochondrialne wskazuje, że Neandertalczycy, ludzie współcześni i nowo odkryci hominidzi mieli wspólnego przodka, który żył około miliona lat temu. W badaniach brali udział naukowcy z Niemiec, Austrii, Rosji i Stanów Zjednoczonych.

Jeśli doniesienia naukowców się potwierdzą, będzie to pierwszy ludzki praprzodek odkryty od czasu zidentyfikowania Homo floresiensis, małych "hobbitów", które żyły na indonezyjskiej wyspie Flores ok. 13 tys. lat temu

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,7698252...
24.03.2010, 21:19
Grzegorz

Grzegorz Cynk tłumacz przysięgły
j. niemieckiego i
angielskiego

Temat: Nasi przodkowie - antropogeneza

Onet.pl

Odkrycie w Afryce - mamy nowego przodka

Magazyn "Science" ogłosił identyfikację nowego gatunku hominidów, mogącego być bezpośrednim przodkiem wczesnych Homo. Odkrycie otrzymało nazwę Australopithecus sediba i może się okazać kolejnym przełomem w badaniach nad ewolucją człowieka.
Dotychczas na drabinie ewolucji przed Homo erectus stawiany był Australopithecus africanus. Obecnie sytuacja ta może ulec zmianie: badania dwóch niemal kompletnych szkieletów odnalezionych w południowej Afryce sugerują, że nowy gatunek jest de facto bliższy Homo niż jakikolwiek inny z jego rodzaju. Może to oznaczać, że sediba jest albo formą ewolucyjnie poprzedzającą Homo habilis, albo równoległą wobec takiej formy, wywodzącą się od tego samego "dziadka" – być może africanusa.


Obrazek
na zdjęciu: Australopithecus sediba

Ponieważ nowy gatunek jest w połowie drogi pomiędzy dwoma rodzajami, nadal trwają dyskusje, czy sklasyfikowano go poprawnie. Sediba ma profil twarzy bliższy Homo, typowe dla nich wydłużone nogi, zbliżoną miednicę. Nie wszyscy badacze zgadzają się również co do tego, czy może to być bezpośredni przodek Homo erectus – trwają dyskusje nad datowaniem, niektórymi cechami, miejscem odnalezienia szczątek.

Szkielety zostały przypadkowo odnalezione przez syna archeologa Lee Bergera z RPA. Ocenia się, że pochodzą od jedenastoletniego chłopca i dorosłej kobiety, prawdopodobnie członków tej samej grupy. Część badaczy sugeruje, że mogli oni zostać wspólnie pochowani przez pobratymców. "Sediba" to w afrykańskim języku Sesotho "źródło".

źródło: http://wiadomosci.onet.pl/2152478,16,odkrycie_w_afryce...Grzegorz Cynk edytował(a) ten post dnia 08.04.10 o godzinie 21:31
8.04.2010, 21:30
Grzegorz

Grzegorz Cynk tłumacz przysięgły
j. niemieckiego i
angielskiego

Temat: Nasi przodkowie - antropogeneza

Neandertalczycy mogli krzyżować się z Homo sapiens
wp.pl | dodano: 2010-04-21

Analiza genetyczna tych dwóch gatunków wskazuje, że mogli się ze sobą krzyżować. Czytamy w najnowszym Nature.

Wyniki badań przedstawiono 17 kwietnia na konferencji Amerykańskiego Towarzystwa Antropologii fizycznej w Nowym Meksyku. Zdaniem naukowców powodem, dla którego człowiek neandertalski „zniknął” około 30 tys. lat temu (nie znaleziono żadnych szczątków jego przedstawicieli po tym czasie) – może być fakt, iż doszło do utworzenia nowego gatunku, będącego krzyżówką Homo neanderhtaliensis i ówczesnego Homo sapiens.

Takie wnioski wysnuto na podstawie analizy genów blisko 2000 współczesnych ludzi z różnych zakątków świata. W zakamarkach naszego genomu odnaleziono pewne podobieństwa z genomem neandertalczyków, które wskazują, że cechy te odziedziczyliśmy bezpośrednio od nich. „Oznacza to, że Neandertalczycy nie zniknęli całkowicie, odrobina Neandertalczyka znajduje się prawie w każdym z nas” mówi Jeffrey Long, genetyk antropolog z Uniwersytetu w Nowym Meksyku, który kierował badaniami.

Głównym zadaniem naukowców było przebadanie tzw. regionów mikrosatelitarnych w chromosomach, które stanowią genetyczny odcisk palca, indywidualny ślad. Na tej podstawie możliwe było stworzenie drzewa wskazującego zmienność genetyczną. Jedynym wytłumaczeniem obserwowanej zmienności w czasie było połączenie genomu Homo sapiens i Homo neanderthalensis.


Obrazek

Foto: Czy tak mogły wyglądać dzieci zrodzone ze związku H.sapiens i H.neanderthaliensis?

Zdaniem badaczy z Nowego Meksyku, krzyżowanie nastąpiło w historii dwukrotnie. Pierwszy etap mógł mieć miejsce 60 tys. lat temu w regionie Śródziemnomorskim, a kolejne około 45 tys. lat temu we wschodniej Azji. Było to możliwe po tym jak przedstawiciele Homo sapiens wyemigrowali z rejonu Afryki. Prof. Long i jego współpracownicy nie zaobserwowali charakterystycznych genów w genomie współczesnych mieszkańców tego kontynentu.

Populacja, która powstała w wyniku połączenia plemion Neandertalskich i ludzkich 60 tys. lat temu rozprzestrzeniła się na Europę, Amerykę Północną i Zachodnią część Azji, z kolei druga grupa opanowała Wschodnią Azję i Oceanię.

Odkrycie może rzucić światło na niedawno odnalezione w Jaskini Denisowa w Rosji kości, datowane na 30-48 tys. la temu. DNA wyizolowane ze znalezionych kostek paliczka, nie pasowało ani do Neandertalczyków ani do Homo sapiens. Uznano, że jest to jakiś nowy gatunek hominida, zamieszkujący ten sam teren. Być może, okaże się, że jest to właśnie przedstawiciel gatunku stworzonego w wyniku spółkowania obu powyższych gatunków.

Międzynarodowe środowisko antropologów i genetyków, zgromadzone na konferencji, żywo zareagowało na przedstawiona pracę. Wielu spośród odnalezionych dotychczas , potencjalnych przodków człowieka nie zostało jeszcze uszeregowanych według ewolucyjnej drabiny. Przeprowadzenie dalszych badań zgromadzonego materiału może pomóc w rozwikłaniu tajemnic ludzkiej ewolucji.

źródło: http://odkrywcy.pl/kat,111394,title,Neandertalczycy-mo...
24.04.2010, 13:11
Diana

Diana Pogodna wolny zawód

Temat: Nasi przodkowie - antropogeneza

Panie Robercie,
Bardzo prosze o zamieszczanie aktywnych linkow do artykulow, ktore pan cytuje np. z Gazety, zapis haslowy: zrodlo-gazeta , to jednak za malo . Do kazdego artykulu sa uaktualnienia, komentarze, odpowiedzi krytyczne - warto je poznac, szczegolnie, ze nie cytuje pan artykulow w calosci (co jest oczywiste, bo nie ma tu na to miejsca).
(...) Zobacz więcej
26.04.2010, 20:12
Grzegorz

Grzegorz Cynk tłumacz przysięgły
j. niemieckiego i
angielskiego

Temat: Nasi przodkowie - antropogeneza

ŚWIAT NAUKI maj 2010

Australopitek na baczność

Zejście z drzew na ziemię i dwunożność to ogromne sukcesy ewolucyjne naszych przodków. Ale na dwóch nogach poruszać się można na dwa sposoby - tak jak człowiek współczesny, prostujący kończyny, albo jak małpy - na niemal stale ugiętych kolanach. Małpi chód nie jest ani pewny, ani szybki. Dopiero "nasza" metoda pozwoliła ludziom łatwiej i w krótszym czasie pokonywać duże odległości, a tym samym sprawniej zdobywać pożywienie. O tym, czy poszczególne hominidy poruszały się na dwóch nogach, mówi już analiza kości, trudniej ustalić sposób stawiania przez nie kroków, a konkretnie rozstrzygnąć, czy dany osobnik prostował kolana. W marcowym PLoS ONE ukazała się właśnie bardzo interesująca publikacja na ten temat.


Obrazek

fot. Zachowane ślady australopiteków (Laetoli/ Tanzania)

W pierwszym etapie badań paleontolodzy kierowani przez Davida A. Reichlena z University of Arizona poprosili ochotników, by chodzili boso po wilgotnym piasku na ugiętych nogach (jak małpy) i normalnym krokiem. Następnie trójwymiarowe skany odcisków porównano ze słynnymi, liczącymi już około 3.6 mln lat tropami australopiteków z Laetoli (Tanzania).


Obrazek

fot. Porównanie śladów prehistorycznych ze śladami pozostawionymi przez ochotników w trakcie badań

Okazało się, że archaiczne odciski bardziej przypominają ślady pozostawione przez ochotników podczas normalnego chodzenia. Dowiedziono w ten sposób, że "ludzki" sposób poruszania się jest dużo starszy niż pierwsze gatunki Homo. To wniosek o tyle ciekawy, że australopiteki miały wiele cech budowy ułatwiających przemieszczanie się po drzewach, a przede wszystkim niewielkie mózgi. Z badań Amerykanów wynika, że chodzenie na wyprostowanych w kolanach nogach pojawiło się na długo przed wykształceniem się dużego mózgu.
A.K.

źródło: http://www.swiatnauki.pl/swiat_nauki.php?id=14

PS Informacje na temat odnalezienia w Tanzanii skamieniałych śladów australopiteków:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Laetoli
http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Alady_st%C3%B3p_z_La...Grzegorz Cynk edytował(a) ten post dnia 30.04.10 o godzinie 23:08
30.04.2010, 23:05
Grzegorz

Grzegorz Cynk tłumacz przysięgły
j. niemieckiego i
angielskiego

Temat: Nasi przodkowie - antropogeneza

wyborcza.pl

Science: Naukowcy poznali genom neandertalczyka
mip, PAP
2010-05-06,

Genom neandertalczyka został wstępnie zsekwencjonowany po czterech latach przygotowań i prób. Dzięki temu sukcesowi lepiej poznamy nie tylko naszego wymarłego krewniaka, ale również nas samych. Wyniki badań ogłoszono w najnowszym numerze tygodnika "Science".


Obrazek
fot. Neandertalczyk

Uzyskana sekwencja genomu neandertalczyków odzwierciedla około 60 proc. całości. Już jednak pierwsze rezultaty wskazują na to, że ludzie i neandertalczycy mogli sporadycznie krzyżować się ze sobą. Być może doszło do tego 100-50 tys. lat temu na Bliskim Wschodzie, po wyjściu obu grup z Afryki.

Badania prowadzono przez cztery lata pod kierunkiem Svante Paabo z Instytutu Antropologii Ewolucyjnej Maxa Plancka w Lipsku. - Uzyskując tę pierwszą wersję genomu neandertalczyków, spełniliśmy wreszcie nasze marzenie. Po raz pierwszy można zidentyfikować te cechy genetyczne, które sytuują nas poza innymi organizmami, nie wyłączając naszych najbliższych ewolucyjnie krewniaków - wyjaśnia Paabo.

Próbki trzech szkieletów

Naukowcy użyli próbek ze szkieletów trzech kobiet neandertalskich. Kości sprzed ponad 38 tys. lat pochodzą z jaskini Vindija w Chorwacji. Sekwencje porównano z pięcioma genomami dzisiejszych ludzi z różnych części świata - z południowej i zachodniej Afryki, Papui Nowej Gwinei, Chin i Francji.

Dzięki badaniom można wyodrębnić całą listę genów lub obszarów w genomie, które są charakterystyczne wyłącznie dla ludzi i mogą pomóc w zrozumieniu, czym różnimy się od naszego najbliższego krewniaka. Te różnice decydują o tym, kim jesteśmy.

Nasi najbliżsi krewniacy

Okazało się, że genom neandertalczyka jest nieco bardziej podobny do genomu ludzi spoza Afryki. Autorzy oceniają, że od neandertalczyków może pochodzić od jednego do czterech procent ludzkiego genomu. Poprzednie ustalenia, oparte na analizie tzw. DNA mitochondrialnego, które jest drobną częścią całego genomu, dowodziły, że żadnego krzyżowania się pomiędzy ludźmi i neandertalczykami nie było.

Neandertalczycy to nasi najbliżsi ewolucyjnie krewniacy. Pojawili się około 400 tys. lat temu, zasiedlili Europę i zachodnią Azję. Około 30 tys. lat temu wymarli z nieznanych powodów. Ludzie i neandertalczycy byli tak ściśle spokrewnieni ze sobą, że w niektórych przypadkach genom konkretnego neandertalczyka może się okazać bardziej podobny do genomu konkretnego człowieka, niż gdyby się zestawiło genomy dwóch ludzi.

Naukowcy poszukiwali obszarów w ludzkim genomie, które by szczególnie różniły się od analogicznych obszarów u neandertalczyków. Oznaczałoby to, że różnice te są specyficznie ludzkie. Zespół znalazł 212 takich obszarów, 20 spośród nich uznano za szczególnie istotne. Znaleziono w nich m.in. trzy geny, które, w wypadku mutacji, zaburzały prawidłowe procesy poznawcze. Miały one udział w genezie zespołu Downa, schizofrenii i autyzmu. Inny gen brał udział w metabolizmie, jeszcze inny w rozwoju szkieletu, szczególnie czaszki, obojczyków i żeber.

Jeszcze dużo pracy

Naukowcy podkreślają, że ich ustalenia są na razie wstępne. "We wszystkich tych przypadkach musimy włożyć jeszcze dużo, dużo pracy" - zastrzega Paabo.

Sekwencjonowanie genomu gatunku, który wymarł tysiące lat temu, nakłada specjalne wymagania. DNA rozpadło się na drobne fragmenty, podlegało niszczącym reakcjom chemicznym. Kolejny problem to kontaminacja, czyli zanieczyszczenie innym DNA, np. ludzkim, podczas wykopalisk czy w laboratorium.

Sukces badawczy zespołu Paabo opiera się na wcześniejszych badaniach ponad miliarda fragmentów DNA neandertalczyków z Chorwacji, Rosji, Hiszpanii i Niemiec. Dzięki temu naukowcy opracowali metodę oddzielania DNA neandertalczyków od DNA mikroorganizmów, które żyły na ich kościach od ponad 40 tys. lat.

- Ponad 95 proc. DNA w jednej próbce pochodzi od bakterii i innych mikroorganizmów, które skolonizowały neandertalczyka po jego śmierci - mówi Paabo.

Sekwencjonowanie z kilku etapów

Naukowcy pobrali minimalną porcję materiału do analizy. Używali do tego małego wiertła dentystycznego, żeby nie zniszczyć znalezisk. Większość DNA pozyskano z zaledwie 400 miligramów sproszkowanych kości.

Zespół Paabo używał różnych technik w celu unikania kontaminacji, niektóre były ich własnego pomysłu. Badania prowadzono w ultra-sterylnym pomieszczeniu. Każdy fragment DNA neandertalskiego oznaczano rodzajem etykietki z kawałka syntetycznego DNA.

Wyniki badań ogłoszono zaledwie dziesięć lat po zsekwencjonowaniu genomu człowieka. Jak podkreśla Paabo, opracowane techniki badawcze dobrze wróżą na przyszłość. Naukowiec ma nadzieję, że już niedługo zsekwencjonowany zostanie cały genom neandertalczyka w wersji dużo bardziej dokładnej.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,7851488...Grzegorz Cynk edytował(a) ten post dnia 07.05.10 o godzinie 07:28
7.05.2010, 07:27
Grzegorz

Grzegorz Cynk tłumacz przysięgły
j. niemieckiego i
angielskiego

Temat: Nasi przodkowie - antropogeneza

wyborcza.pl

Mamy w sobie neandertalczyka
Margit Kossobudzka
2010-05-07

Homo sapiens uprawiał seks z neandertalczykiem i każdy z nas nosi po tym genetyczną "pamiątkę" - przekonują badacze, którzy odczytali genom naszego najbliższego kuzyna

Pierwszy z Afryki wyszedł Homo erectus - blisko 1,9 mln lat temu. Zasiedlił Eurazję*. Kolejnego skoku z Czarnego Lądu do Azji dokonał przodek neandertalczyka 500-300 tys. lat temu (przypuszczalnie był to H. heidelbergensis lub H. rhodesiensis ). Poszedł szukać szczęścia na północy. Zasiedlił stopniowo Europę i zachodnią Azję.

Ostatni na podbój Europy wyruszył człowiek współczesny. Stało się to jakieś 80 tys. lat temu. Świadomie lub nie, zakończył on panowanie neandertalczyków na tych terenach. I ich obecność na świecie.

Rodzinną ziemię opuściła niewielka pionierska grupka Homo sapiens - szacuje się, że stanowiło ją ledwie kilkuset osobników. Wiemy o tym dzięki genetyce. Gdy jakaś populacja staje się bardzo mała, uczeni nazywają to wąskim gardłem ewolucji. Taka sytuacja zostawia ślady w DNA, które uczeni potrafią odczytać.

Po mniej więcej 20 tys. lat Homo sapiens natknęli się na Homo neandertaliensis na terenach Bliskiego Wschodu. To współistnienie rodziło pytanie, czy te dwa gatunki krzyżowały się ze sobą.

Istniały dowody zarówno "za", jak i "przeciw" tej teorii. Wydawało się, że szala przechyli się na stronę "przeciw" - badania genetyczne fragmentu neandertalskiego genomu (zawartego w maleńkich strukturach komórkowych - mitochondriach) nie potwierdziły tezy krzyżowania się. Ale uczeni podkreślali, że to zbyt słaby dowód, by ostatecznie rozwikłać tę zagadkę.

Może się to udać teraz, bo pojawiła się publikacja, która pozwala lepiej poznać, przynajmniej od genetycznej strony, naszego najbliższego kuzyna. Międzynarodowy zespół uczonych pod kierunkiem słynnego Svante Paabo z Instytutu Maksa Plancka w Lipsku (Niemcy) przedstawił wyniki odczytania 60 proc. całego neandertalskiego genomu, czyli około 4 mld par zasad.

Szczegóły publikuje dzisiejsze wydanie tygodnika "Science".


Obrazek
fot. Trzy kości znalezione w jaskini Vindija, na podstawie których opisano większość genomu neandertalczyka

Prawie same bakterie

Do badań wykorzystano trzy szkielety neandertalskich kobiet żyjących w chorwackiej jaskini Vindija 38 tys. lat temu. A raczej trzy ich kości - jedne z bardziej zniszczonych. Takie kości są bowiem najmniej interesujące dla paleontologów - w dobrym materiale, szkoda dłubać dziury. Z tym dłubaniem to wprawdzie przesada, bo wykorzystywano do tego maleńkie wiertła dentystyczne, a uzyskanego w ten sposób kościanego proszku uczeni pobrali zaledwie 400 mg.

Tyle wystarczyło, by dokonać stosownych analiz, ale nie w ilości materiału leżał problem.

Sekwencjonowanie prehistorycznego DNA, i to pochodzącego od osobnika żyjącego setki wieków temu, nie jest proste.

Tak stary materiał genetyczny jest bardzo zniszczony - pocięty na małe fragmenty i zmieniony chemicznie. Trzeba go nie tylko wyizolować z próbki, ale przede wszystkim nie dopuścić do skażenia innym DNA. Biorąc pod uwagę, że ponad 95 proc. otrzymanego materiału genetycznego pochodziło od bakterii, które przez 40 tys. lat zamieszkiwały kości, zostało tylko kilka procent tego materiału, o który uczonym chodziło. Ponadto trzeba było bardzo uważać, żeby nie zanieczyścić go dodatkowo DNA pochodzącym od badaczy robiących analizy. Wtedy wyniki trafiają do kosza lub są zafałszowane. To bardzo ważne w sytuacji, gdy my i neandertalczycy, jak dowodzi praca, mamy wspólne aż 99,7 proc. genomu (neandertalskie DNA jest identyczne już tylko w 98,8 z szympansim, tak samo jak ludzkie).

Żeby znaleźć te 0,03 proc. różnic, trzeba być bardzo dokładnym, prace wykonywać w specjalnym, sterylnym pomieszczeniu. Zespołowi Paabo dzięki zastosowaniu kilku nowatorskich pomysłów sztuka ta się udała. Wyniki porównano z genomami pochodzącymi od pięciu osób współcześnie żyjących w różnych częściach świata: w południowej i wschodniej Afryce, w Chinach, w Papui Nowej Gwinei oraz we Francji. Porównano je też z materiałem genetycznym szympansa.

Co było ukryte w neandertalskich genach?

A jednak!

Po pierwsze - ludzie współcześni i neandertalczycy krzyżowali się ze sobą. I to już wtedy, kiedy po raz pierwszy się spotkali. Uczeni zakładają, że działo się to jakieś 60 tys. lat temu. Sprzyjało temu życie na wspólnym terenie i mała liczba Homo sapiens . Naukowcy wysunęli taką tezę na podstawie różnic i podobieństw DNA neandertalczyka do pięciu opisanych genomów. Okazało się, że ludzie pochodzący z Europy i Azji mają w swoim materiale genetycznym więcej "wstawek" z DNA kuzyna niż rdzenni Afrykańczycy. Gdybyśmy się nie krzyżowali, wspólnych fragmentów (w końcu jesteśmy najbliższymi kuzynami) byłoby tyle samo. A skoro nie jest, to znaczy, że po opuszczeniu Afryki wchodziliśmy w seksualne związki z neandertalczykami. Dość sporadycznie, ale jednak. Potem, gdy ludzie współcześni zaczęli rozchodzić się po Eurazji, te kontakty ustały, ale ponieśli oni neandertalskie DNA w świat. Szacuje się, że dziś mamy w sobie od 1 do 4 proc. materiału genetycznego pochodzącego od naszych kuzynów.

- To super myśleć, że niektórzy z nas mają w swoim DNA neandertalskie geny, ale dla mnie dużo ważniejsza w tej pracy jest możliwość badania genów charakterystycznych tylko dla nas. Bo to dopiero pokaże, co dało człowiekowi taką ewolucyjną przewagę - uważa Svante Paabo.

Skóra i kości... oraz plemnik

To mniej intrygujące dla laika, ale niezmiernie ważne dla nauki. Porównanie genomów neandertalczyka, naszego i szympansiego pozwoliło uczonym odsiać te fragmenty DNA, które są charakterystyczne tylko dla człowieka. Odkryto 212 takich miejsc. W 20 z nich widać bardzo silną pozytywną selekcję, co oznacza, że rejony te były promowane przez ewolucję. Są tam geny, które wpływają na nasze mentalne i poznawcze zdolności, na metabolizm (pozyskiwanie energii do procesów fizjologicznych), na rozwój szkieletu czaszki, klatki piersiowej, żeber, obojczyka oraz na budowę i funkcjonowanie skóry i gojenie się ran. A także na ruchliwość witki plemnika.

Zapewne będzie ich więcej, bo, jak twierdzi jeden z głównych autorów pracy Richard E. Green z University of California w Santa Cruz: - Ten pierwszy odczyt neandertalskiego DNA to jak zeskrobanie paznokciem powierzchni skarbu, który jest w środku. Jeszcze dużo badań przed nami.

Czy neandertalczycy przekazali nam jakiś ważny gen? - Raczej nie. Gdyby to było coś, co dawało nam ewolucyjną przewagę, już byśmy to znaleźli - komentuje Green. Ale do końca nie wiadomo.

Materiał genetyczny na razie odczytano tylko raz, niektóre fragmenty dwa razy. To mało. Normalnie wykonuje się co najmniej pięć powtórek, żeby uniknąć błędów.

Co ciekawe, dotychczas nie znaleziono śladów ludzkiego DNA w neandertalskim. A powinno tam być.

Praca zwraca uwagę na jeszcze inny aspekt ludzkiej genetyki. Dotychczas sądzono, że ludzie, niezależnie od tego, skąd pochodzą, mają niemal identyczne DNA (mimo np. innego koloru skóry zmiany są minimalne). Obecne badanie dowodzi, że jednak rdzenni Afrykanie różnią się od Azjatów czy Europejczyków.

*Niedawno zespół Paabo ogłosił wyniki badań sugerujące istnienie jeszcze jednej nieznanej migracji hominidów, która miała miejsce około 1 mln lat temu. Nowy gatunek podobno przetrwał na terenie Eurazji aż do czasu, gdy pojawił się tam Homo sapiens . Badania trwają.

źródło: http://wyborcza.pl/1,75476,7853585,Mamy_w_sobie_neande...Grzegorz Cynk edytował(a) ten post dnia 07.05.10 o godzinie 21:01
7.05.2010, 20:59

konto usunięte

Temat: Nasi przodkowie - antropogeneza

DZIENNIK: Odkryto szkielet "pradziadka" słynnej Lucy

Szkielet australopiteka sprzed 3,6 mln lat, który należy do tego samego gatunku, co szkielet słynnej Lucy, żyjącej 3,2 mln lat temu, znaleźli naukowcy w Etiopii. O nowym znalezisku poinformował międzynarodowy zespół badaczy na łamach tygodnika "Proceedings of the National Academy of Sciences".
Odkrycia dokonano w regionie Afar. Szkielet należy do gatunku Australopithecus afarensis, tego samego, którego przedstawicielką jest słynna Lucy. Jej szkielet, zachowany w 40 proc., odkopano w 1974 r., również w Etiopii.

Szkielet odkryty ostatnio należał do mężczyzny. Znalezisku nadano nieformalną nazwę Kadanuumuu, co w języku amharskim znaczy "wielki człowiek". W porównaniu z Lucy, która mierzyła metr wysokości, był on rzeczywiści olbrzymem - jego wzrost oszacowano na ok. 1,5 m. Osobnik, mimo że żył 400 tys. lat wcześniej niż Lucy, miał postawę wyprostowaną, podobnie jak jego "prawnuczka".

"Ten osobnik był w pełni dwunożny i potrafił chodzić niemal tak samo jak człowiek współczesny" - opisuje główny autor artykułu, Yohannes Haile-Selassie z Cleveland Museum of Natural History. Jak dodaje, oznacza to, że dwunożność pojawiła się w toku ewolucji wcześniej (...) Zobacz więcej
3.07.2010, 15:00
Grzegorz

Grzegorz Cynk tłumacz przysięgły
j. niemieckiego i
angielskiego

Temat: Nasi przodkowie - antropogeneza

wyborcza.pl
Pierwsze cięcie w historii (Etiopia)
Margit Kossobudzka
2010-08-12

Międzynarodowy zespół badaczy znalazł ślady dowodzące, że nasi przodkowie korzystali z kamiennych narzędzi i jedli mięso o prawie milion lat wcześniej, niż dotychczas sądzono

Mała Salem była gotowa do drogi. Obejrzała się, inni też kręcili się nerwowo, czekając na sygnał do wymarszu. To prawda, droga była długa i ryzykowna. Ale to, co czekało na jej końcu, kusiło. Głód przyspieszył decyzję. Salem ścisnęła w dłoni ostry kamień. Przyda się, jak już nieraz, gdy znajdowali mięso. Trzeba tylko dobrze szukać i być pierwszym, zanim inni je dopadną. Po chwili wahania grupa zaczęła zbiegać w dół zbocza.

To historyjka stworzona naprędce na potrzeby artykułu, ale jakaś wyprawa Salem i jej pobratymców zakończyła się sukcesem. Wiemy to, bo uczeni znaleźli ślady dawnej uczty, która miała miejsce 3,4 mln lat temu.


Obrazek

fot. Zbliżenie nacięć na kości żebrowej powstałych podczas oddzielania od niej mięsa.

Od kamienia do iPhone'a

Kim była Salem? Naszym praprzodkiem należącym do gatunku Australopithecus afarensis. Tego samego co słynna Lucy. Nie należała zatem jeszcze do gatunku Homo, któremu dotychczas przypisywano zdolność do posługiwania się narzędziami.

Salem (nazywana przez naukowców dzieckiem Lucy) była „dziewczynką” - młodym australopitekiem żyjącym ok. 3,3 mln lat temu. Jej szczątki (najbardziej kompletny szkielet Australopithecus afarensis) odkrył w 2000 roku na terenie Etiopii, w rejonie dzisiejszego miasteczka Dikika, ten sam zespół uczonych, który dziś publikuje pracę w „Nature”. Kierują nim: dr Zeresenay Alemseged z Kalifornijskiej Akademii Nauk w San Francisco oraz dr Shannon McPherron z Instytutu Maksa Plancka w Lipsku (Niemcy).

Co takiego odkryli naukowcy, i to zaledwie 200 m od miejsca, w którym dekadę temu znaleźli Salem? Pozornie niewiele - dwie zwierzęce kości. Ale dla paleontologów to istny skarb - kości noszą bowiem ślady obróbki - ktoś odciął od nich ostrym narzędziem mięso, a także złamał jedną z nich po to, by dobrać się do pożywnego szpiku. Kto?

No właśnie, nie żaden Homo habilis (człowiek zręczny) czy inny hominid z bliższych nam czasów. Dokonał tego „prymitywny” australopitek - pół małpa - jak pewnie większość z nas uważa. Ale innego wytłumaczenia nie ma. Wiek kości i ich położenie idealnie zgadzają się z czasem, gdy na tym terenie żył australopitek. I tylko on.

- To odkrycie niewiarygodnie przesuwa wstecz moment, gdy nasz przodek pierwszy raz sięgnął po kamień, żeby go użyć w konkretnym celu - ekscytuje się dr Alemseged.

- Wykorzystywanie narzędzi fundamentalnie zmieniło sposób, w jaki nasi przodkowie współistnieli z przyrodą. To pozwoliło im na zdobywanie nowego, bardziej kalorycznego pokarmu i otworzyło przed nimi nowe tereny łowieckie. Doprowadziło też do wytwarzania coraz to nowych narzędzi, prekursorów samolotów czy iPhone'ów - tłumaczy paleontolog.

Dotychczas najstarsze znane dowody odcinania mięsa od kości za pomocą kamiennych narzędzi pochodziły z rejonu Buri, również znajdującego się w Etiopii. Znaleziono tam kilka kości ze śladami nacięć - oceniono, że mają one 2,5 mln lat. Z kolei najstarsze kamienne narzędzia są datowane na podobny okres, czyli 2,5-2,6 mln lat temu. Odkryto je niedaleko miasteczka Gona, również w Etiopii.

Nie odkopano jeszcze żadnych szczątków hominidów, które można by bezpośrednio powiązać z narzędziami z Gona, albo kośćmi z Buri, ale za to w niedalekim Hadarze odkryto górną szczękę wczesnego hominida w osadach liczących sobie 2,4 mln lat. Większość paleontologów wierzy, że to właśnie on korzystał z narzędzi. Ale czy to on jako pierwszy je wykonał? Już wtedy miano wątpliwości - były za dobrze wykonane, by mogły być pierwszymi rzemieślniczymi próbami hominidów.


Obrazek

fot. Znalezione fragmenty kości żebrowej (u góry) i udowej (u dołu) będące dowodem, że nasi przodkowie zaczęli używać narzędzi prawie milion lat wcześniej, niż do tej pory sądzono.

Zrobiły czy znalazły?

Kości pochodzą od dwóch zwierząt. Jedna jest fragmentem żebra, druga - kości udowej. Udowa należała do ssaka wielkości kozy (może młodego cielaka), żebro - do zwierzaka, który miał wielkość przynajmniej współczesnej krowy. To już nie są ssaki wielkości wiewiórki. Tymczasem nasi najbliżsi krewni - szympansy i bonobo - nie polują na tak duże zwierzęta ani nie jedzą ich padliny. A australopiteki z Dikika i owszem.

Kości noszą ślady nacięć, skrobania oraz uderzania. Jedno z nacięć zawiera nawet mikroskopijny kawałek kamienia, który ukruszył się podczas oprawiania zdobyczy. Jest zatem jasne, że australopiteki używały ostro zakończonych kamiennych narzędzi do oddzielania mięsa od kości - dotychczas nie było na to dowodów.

Idźmy krok dalej. Czy Lucy i Salem same wykonały narzędzia?

Na razie nic na to nie wskazuje. Uczeni nie odkryli, żadnej "fabryczki" do ich produkcji. Australopiteki raczej wykorzystywały to, co znalazły. Choć wcale nie znaczy to, że przy padlinie łapały do ręki co popadło. Wiele wskazuje na to, że planowały, co będą robić - przynosiły bowiem narzędzia ze sobą.

- Jedyne kamienie, jakie widzieliśmy w badanych osadach, to małe kamyczki, w zasadzie duży żwir. Z czegoś takiego nie można wybrać odpowiedniego narzędzia. Teren, na którym dziś stoimy, prawdopodobnie znajdował się koło dużego jeziora. Teraz to twarda, ale krucha wulkaniczna skała zbudowana z wulkanicznych popiołów. Nasi przodkowie musieli przynosić narzędzia z innego miejsca. Najbliższe znajduje się 6 km dalej - mówi Shannon McPherron.

Skoro szły tak daleko, mięso musiało być bardzo pożądanym źródłem pokarmu. Widocznie ryzyko, jakie musiały podjąć australopiteki, by zdobyć padlinę (wystawianie się po drodze na atak drapieżników, konkurencja ze strony innych padlinożerców), i tak się opłacało.

Wykorzystywanie kamieni zmuszało też australopiteki do pracy zespołowej - kolejnego elementu układanki w drodze do człowieczeństwa. - Skoro nasi przodkowie tak wcześnie docenili kamienne narzędzia, niewykluczone, że stało się to w historii ewolucji naszego gatunku kilkakrotnie i niezależnie od siebie w różnych miejscach świata - podsumowują uczeni.


Obrazek

fot. Tak najprawdopodobniej wyglądały Lucy i Salem - najsłynniejsze przedstawicielki gatunku Australopithecus afarensis

Dla Gazety dr Marcin Ryszkiewicz z Muzeum Ziemi PAN

Czy z tego odkrycia wynika coś więcej niż kolejny rekord z kategorii „naj”? To zależy od wizji ewolucji człowieka, a ta bardzo się ostatnio zmienia. Warto porównać obecne odkrycie z końcem lat 50., kiedy znano wiele narzędzi kamiennych znajdowanych przez Mary i Louisa Leakeyów w Olduvai w Tanzanii, ale nie umiano przypasować do nich żadnych ludzkich kości, które można by określić jako szczątki pierwszych wytwórców narzędzi, a więc - przez implikację - pierwszych ludzi. Bo tak to wtedy ujmowano - używanie narzędzi miało być zachowaniem typowo ludzkim i wiązać się z posiadaniem wyjątkowej inteligencji. Takie rozumienie człowieczeństwa łączyło się z pojęciem Rubikonu - granicy, po przekroczeniu której zaczynał się ów wyjątkowy dla naszego gatunku obszar, gdzie kultura zaczynała dominować nad biologią i oddzielać nas od reszty ożywionego świata. Miarą Rubikonu była objętość mózgu, którą wyznaczono na 750 cm sześc. Spodziewano się, że ów poszukiwany pierwszy wytwórca narzędzi okaże się wielkogłowym hominidem. Szok i rozczarowanie wywołało więc znalezienie w 1959 roku czaszki istoty o bardzo małym mózgu i masywnej budowie, którą Leakey nazwał zinjantropem, a którą - z racji ogromnych szczęk - znamy dziś pod pieszczotliwą nazwą „dziadka do orzechów” (Nutcracker). Czy tak „małpia” istota miała być pionierem naszego człowieczeństwa? Stąd też zrozumiała ulga, jaka towarzyszyła odnalezieniu wkrótce potem czaszki bardzo zaawansowanego hominida nazwanego Homo habilis. Był to nie tylko pierwszy prawdziwy Homo, ale też „zręczny” na dodatek. Mózg H. habilis, choć znacząco większy od mózgu zinjantropa, nie osiągnął jednak nawet 700 cm kw., więc granicę Rubikonu przesunięto tak, by „człowiek zręczny” mógł być w pełni człowiekiem.

Dziś sytuacja jest inna - mało kto już mówi o liniowej ewolucji człowieka. Oswoiliśmy się z myślą, że Rubikon mógł zostać przekroczony przez różne gatunki, i to niekoniecznie z naszej linii, więc osiągnięcie owej "zręczności" nie musiało gwarantować ewolucyjnego sukcesu. Nauczono mówić szympansy i nauczono je też wytwarzać narzędzia kamienne, a nawet zaobserwowano, że używają ich spontanicznie w stanie dzikim. Znaleziono "Hobbitów" z Flores o bardzo małych mózgach, ale i bardzo zaawansowanych narzędziach i zachowaniach, których przodkowie musieli przepłynąć przez morze, i to przed z górą milionem lat! W końcu znaleziono też kilka rodzajów hominidów starszych od australopiteków i wydaje się coraz bardziej prawdopodobne, że wspólny przodek szympansów i ludzi był już dwunożny, więc mógł wykazywać zachowania narzędziowe już na samym początku naszej (i szympansiej) linii rodowej. Wszystko to zachwiało wiarą, że samo odnalezienie narzędzi w stanie kopalnym powie nam coś bardzo istotnego o ewolucji człowieka i odkryje prawdę o naszej wyjątkowości. Nie zmniejsza to przekonania, że owo "coś" istnieje, ale podważa zaufanie do prób jego odkrycia w jakichś pojedynczych cechach anatomicznych czy behawioralnych. Ważne staje się nie tyle to, kiedy pojawiły się pierwsze narzędzia, bo mogły być one obecne od samego początku historii hominidów, ile to, jakie nisze ekologiczne ludzie zajmowali czy - wedle nowej koncepcji "konstrukcji nisz" - stwarzali. A na to pytanie pojedyncze znalezisko śladów po narzędziach nie może odpowiedzieć, bo nisza jest domeną całej populacji i jej rutynowych zachowań, a nie pojedynczych osobników i - być może - okazjonalnej działalności. Mamy więc nowy rekord, i to imponujący, ale na razie niewiele więcej.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,8243479...Grzegorz Cynk edytował(a) ten post dnia 12.08.10 o godzinie 19:15
12.08.2010, 19:12
Piotr

Piotr Guz młodszy kierownik
projektu, PTK
Centertel

Temat: Nasi przodkowie - antropogeneza

Robert Suski:
Jak wiadomo exodus ludzi z Afryki wydarzył się DWA razy.
nic nie wiadomo na 100%
to są przypuszczenia
13.08.2010, 13:11
Grzegorz

Grzegorz Cynk tłumacz przysięgły
j. niemieckiego i
angielskiego

Temat: Nasi przodkowie - antropogeneza

20.07.2011, PAP/Onet.pl

Zaskakujące odkrycie angielskich naukowców

Naukowcy z Uniwersytetu w Liverpoolu uważają, że ślady stóp odnalezione w Laetoli w Tanzanii świadczą, że istoty człeko-podobne istniały na ziemi prawie 2 miliony lat wcześniej niż powszechnie uważano.

Według wcześniejszych teorii cechy ludzkich stóp takie jak w pełni wyprostowana sylwetka i dwunożny chód zauważono około 1,9 milionów lat temu.

Naukowcy z Liverpoolu we współpracy z Uniwesytetem z Manchesteru i Bournemouth dowodzą natomiast, że ślady stóp powstały już 3,7 milionów lat temu i mają więcej wspólnych cech ze współczesnym człowiekiem niż z małpami.

Miejsce odnalezienia śladów zawiera 11 indywidualnych tropów w dobrym stanie.

- Wcześniej myślano, że Australopithecus Afarensis chodził w przysiadzie oraz poruszał się w sposób zbliżony do małp. Sądzimy jednak, że ślady z Laetoli ukazują istoty dwunożne, całkiem wyprostowane i poruszające się jak dzisiejsi ludzie. Australopitek miał inną budowę ciała, krótkie nogi oraz długi tors i jest prawdopodobne, że mógł przemieszczać się jedynie na krókie dystanse. Próbujemy teraz ustalić kiedy nasi przodkowie potrafili już przemierzać większe odległości co pozwoliło im skolonializować świat – informuje Robin Crompton, profesor z Uniwersytetu w Liverpoolu.
źródło:http://wiadomosci.onet.pl/nauka/zaskakujace-odkrycie-a...
20.07.2011, 22:54

Następna dyskusja:

Nasi niemyci przodkowie




Przeglądaj dyskusje w tej grupie

Setki wypowiedzi

Zobacz o czym się teraz dyskutuje

Pytania i odpowiedzi

Znajdź odpowiedź na swoje pytanie

Wyślij zaproszenie do