Sylwia

Sylwia Z. Project Manager w
Tkibuli District
Development Fund/
look...

Andrzej Funka:
Robert Zakrzewski:
Pochwalmy się potraktowane szeroko, czyli chwalimy się ciekawostkami. W ubiegły weekend odbył się najtrudniejszy bieg w PL.

http://polskabiega.sport.pl/polskabiega/1,105541,12709...

Jak daleko od takiego biegania jesteśmy my, płascy z Mazowsza ... ;-)

wydaje mi się, że "toto"
http://biegrzeznika.pl
jest trudniejszy...
:)
"Chudy Wawrzyniec" chyba też :)


oo ultra w moich rodzinnych Bieszczadach, pięęęknie!!! moze Scotta by zaprosić?? ;))
24.10.2012, 09:30
Rafał

Rafał Brzóska Regionalny
Przedstawiciel
Handlowy, PHU
HYDROBUD Sp.J.

Sylwia Z.:
Andrzej Funka:
Robert Zakrzewski:
Pochwalmy się potraktowane szeroko, czyli chwalimy się ciekawostkami. W ubiegły weekend odbył się najtrudniejszy bieg w PL.

http://polskabiega.sport.pl/polskabiega/1,105541,12709...

Jak daleko od takiego biegania jesteśmy my, płascy z Mazowsza ... ;-)

wydaje mi się, że "toto"
http://biegrzeznika.pl
jest trudniejszy...
:)
"Chudy Wawrzyniec" chyba też :)
Znajomy mówił że od Rzeźnika trudniejszy jest bieg 7 Dolin ale to nie ma większego znaczenia bo bieganie po górach to inna bajka
24.10.2012, 09:35
Andrzej

Andrzej F. członek etatowy
Kolegium,
Samorządowe Kolegium
Odwoławcze...

"Rzeźnika" poznałem,
"Chudego" poznałem ( ale ta krótka trasa 52 km ),
7 dolin ...poznam...chyba za rok
:)Andrzej Funka edytował(a) ten post dnia 24.10.12 o godzinie 09:51
24.10.2012, 09:51
Oczywiście zgadzam się, że może być kilka różnych klasyfikacji "najtrudniejszy".
Niemniej uważam, że jak na b krótki bieg (ok 8,5 km) to jest to wyzwanie i daje w kość. Na maxa.
Cały czas pod górę, przewyższenie słuszne i co najważniejsze zero wypoczynku w trakcie. Góra i góra ... Moim zdaniem to sprawia że tytuł naj... się należy.
Nie wiem dokładnie jak Kasprowy ale na Giewont kilka razy wbiegałem (ok, marszobiegiem) i wiem, że bez mocnego treningu w górach jest to wyzwanie. Nawet po treningu jest, tylko trochę szybciej (...) Zobacz więcej
24.10.2012, 10:04
Andrzej

Andrzej F. członek etatowy
Kolegium,
Samorządowe Kolegium
Odwoławcze...

a Bieszczady to kochom :)
iiii inne góry też :)
mniejsze, wyższe, (...) Zobacz więcej
24.10.2012, 10:06
Andrzej

Andrzej F. członek etatowy
Kolegium,
Samorządowe Kolegium
Odwoławcze...

Robert Zakrzewski:
Oczywiście zgadzam się, że może być kilka różnych klasyfikacji "najtrudniejszy".
Niemniej uważam, że jak na b krótki bieg (ok 8,5 km) to jest to wyzwanie i daje w kość. Na maxa.
Cały czas pod górę, przewyższenie słuszne i co najważniejsze zero wypoczynku w trakcie. Góra i góra ... Moim zdaniem to sprawia że tytuł naj... się należy.
Nie wiem dokładnie jak Kasprowy ale na Giewont kilka razy wbiegałem (ok, marszobiegiem) i wiem, że bez mocnego treningu w górach jest to wyzwanie. Nawet po treningu jest, tylko trochę szybciej wtedy ;-))


Robert, ja tę rywalizację, o której piszesz nazywam roboczo
" O laur Miszcza Biegów na Szczyt"... Takich biegów jest sporo i są one,
mimo że są krótkie to są bardzo trudne przez swój profil trasy....ale....
"Rzeźnik" to odwiedziny CZTERECH masywów z czterema podbiegami ( podejściami )
też po kilkaset metrów za każdym razem...
połączone z dystansem 80 km albo i 100 km, jeżeli ktoś chce iść na Rzeźnika Turbo...
Zapewniam Ciebie, że na 71 km w nogach w Berechach Górnych,
gdy patrzysz na Połoninę Caryńską pod którą musisz jeszcze też
podejść to...zaczynasz się zastanawiać "co ja tu robię" :)
Tak miałem ja w tym roku
i może nie będzie tak ciężko za rok...
24.10.2012, 10:18
Piotr

Piotr Ciuk Engagement Manager -
sektor publiczny,
Fujitsu
Technology...

w tym roku robiliśmy z kolegami bieg7dolin na dystansie 66km.
Koledzy wcześnie robili "Chudego" - 50km i stwierdzili, ze B7D był dla nich łatwiejszy.
Podobno podejścia w "Chudym" są bardziej strome.
Fakty, że pogoda w "Chudym" była bardzo ciężka więc może stąd taki wniosek.
Z drugiej strony limit czasowy na B7D jest zdecydowanie ostrzejszy (średnia 10 min/km podczas, gdy w "Chudym" jak dobrze pamiętam jest 12 min/km).
Plan na przyszły rok to przynajmniej B7D 100km, Rzeźnik, Chudy.
O ile się wcześniej (...) Zobacz więcej
24.10.2012, 15:19
Andrzej

Andrzej F. członek etatowy
Kolegium,
Samorządowe Kolegium
Odwoławcze...

Piotrze, to będziemy się (...) Zobacz więcej
24.10.2012, 19:37
Sylwia

Sylwia Z. Project Manager w
Tkibuli District
Development Fund/
look...

a ja będę Waszą cheerleaderką Panowie ^^Sylwia Z. edytował(a) ten post dnia 24.10.12 o godzinie 19:40
24.10.2012, 19:40
Wojciech

Wojciech W. IT Executive

Dobra wiadomość.
Stało się! Niecierpliwie (i z lekką nutką niepewności) oczekiwane potwierdzenie zakwalifikowania mnie do maratonu w Bostonie czekało dziś na mnie w skrzynce pocztowej :)
Ta gorsza ;)
Od jutra koniec obijania się i biegania w kratkę, pod pozorem regeneracji po "bohaterskim" starcie w Berlinie. Nareszcie znów jest fajny cel i można się ostro wziąć się do roboty.

BTW> Swoją drogą bardzo fajny pomysł z wysyłaniem pocztą ładnie opracowanej graficznie, imiennej karty pt: "Confirmation (...) Zobacz więcej
26.10.2012, 18:59
Joasia

Joasia L. Starszy Inspektor,
Ośrodek Pomocy
Społecznej

Wojciech Wrzesień:
Dobra wiadomość.
Stało się! Niecierpliwie (i z lekką nutką niepewności) oczekiwane potwierdzenie zakwalifikowania mnie do maratonu w Bostonie czekało dziś na mnie w skrzynce pocztowej :)
GRATULACJE!
Ta gorsza ;)
Od jutra koniec obijania się i biegania w kratkę, pod pozorem regeneracji po "bohaterskim" starcie w Berlinie. Nareszcie znów jest fajny cel i można się ostro wziąć się do roboty.
Dokładnie-cel to podstawa:)

BTW> Swoją drogą bardzo fajny pomysł z wysyłaniem pocztą ładnie opracowanej graficznie, imiennej karty pt: "Confirmation of Acceptance"
26.10.2012, 20:14
Renata

Renata Kasica Menedżer ds
Bankowości
Korporacyjnej, HSBC
Bank Polska SA

No to się chwalę: mój ostatni półmaraton 1:42:02.

Ciekawa jestem jak trenują osoby, które biegają połówki w 1:20. Jest wśród Was (...) Zobacz więcej
6.11.2012, 12:17
Renata Kasica:
No to się chwalę: mój ostatni półmaraton 1:42:02.

Ciekawa jestem jak trenują osoby, które biegają połówki w 1:20. Jest wśród Was ktoś taki?

Piękny wynik, gratulacje!
Co do pytania - pewnie są. Jak trenują - szybciej ;)
Ja nabiegałem dwa lata temu 1:43..., na wiosnę chciałbym 1:30
ale co wyjdzie, zobaczymy.
Najpierw maraton w kwietniu a później szybkość dopiero
6.11.2012, 12:32
Krzysztof

Krzysztof Wojciechowski W życiu chodzi o to
by być trochę
niemożliwym

To i ja się pochwalę :)
Przejrzałem sobie ostatni trening.
Po raz trzeci w życiu przebiegłem dystans półmaratonu i podczas tego wybiegania zrobiłem życiówkę...na 1 km!
Na 17 km dostałem info, że pilnie muszę wrócić do domu i 1 km przebiegłem w 3'52, a cały półmaraton w 1:47min poprawiając poprzedni rekord o 7min.

Poprzedni rekord na 1 km ustanowiłem podczas Biegnij Warszawo zbiegając z Książęcej.
Ale mnie poniosło!
[EDIT] rekord poprzedni miałem jednak podczas ostatniego startu w Biegu Niepodległości: 4'06Krzysztof Wojciechowski edytował(a) ten post dnia 15.11.12 o godzinie 13:44
15.11.2012, 13:40
Adam

Adam W. running machine

dawno się tu nikt nie dopisywał :)
ja dziś mam powód

byłem dziś z wizytą u mojego dietetyka i okazało się, że zszedłem do 8,8% tkanki tłuszczowej (z prawie 30%) JUPPPI !!!! tak sobie myślę że duża w tym zasługa wybieganych prawie 600km w grudniu :) zrzucam tłuszczyk dalej, jeszcze tylko 3-4 tygodnie.. :) potem powoli będę nabierał masy mięśniowej..
10.01.2013, 15:46
Hanna

Hanna Sypniewska właściciel, FH

Adam W.:
dawno się tu nikt nie dopisywał :)
ja dziś mam powód

byłem dziś z wizytą u mojego dietetyka i okazało się, że zszedłem do 8,8% tkanki tłuszczowej (z prawie 30%) JUPPPI !!!! tak sobie myślę że duża w tym zasługa wybieganych prawie 600km w grudniu :) zrzucam tłuszczyk dalej, jeszcze tylko 3-4 tygodnie.. :) potem powoli będę nabierał masy mięśniowej..
Adam, zimno Ci będzie zimą...
Ja byłam dzisiaj z wizytą w laboratorium, dwie kobiety trzymały mnie na fotelu podczas pobierania próbek do wymazu z nosa i z gardła, a już myślałam, że poza pobieraniem krwi nic gorszego spotkać mnie nie może...Hanna Sypniewska edytował(a) ten post dnia 10.01.13 o godzinie 16:54
10.01.2013, 16:49
Joasia

Joasia L. Starszy Inspektor,
Ośrodek Pomocy
Społecznej

Adam W.:
dawno się tu nikt nie dopisywał :)
ja dziś mam powód

byłem dziś z wizytą u mojego dietetyka i okazało się, że zszedłem do 8,8% tkanki tłuszczowej (z prawie 30%) JUPPPI !!!! tak sobie myślę że duża w tym zasługa wybieganych prawie 600km w grudniu :) zrzucam tłuszczyk dalej, jeszcze tylko 3-4 tygodnie.. :) potem powoli będę nabierał masy mięśniowej..

A czy to przypadkiem już nie jest za mało?
10.01.2013, 17:04
Adam

Adam W. running machine

Hanna Sypniewska:
Adam, zimno Ci będzie zimą...
ale właśnie paradoksalnie nie jest mi zimno i nigdy nie było :) jestem zimnolubny.. przy +5 biegam w krótkich spodenkach i koszulce.. przy +15 jest mi bardzo ciepło a przy +20 czuję że mi za gorąco.. do biegania najbardziej lubię +10
Joasia L.:
A czy to przypadkiem już nie jest za mało?
no mi też się wydawało że mało, przez ostatnie pół roku nie mierzyłem, wtedy miałem ok 16% i chciałem zejść do 10-12.. a tu dziś niespodzianka :) dietetyk powiedział mi że mam jeszcze odrobinę "tłuszczu zewnętrznego" i że mogę go szybko spalić, jutro dostanę nową dietę, na 3-4 tygodnie.. potem będzie masa, a wiadomo że przy diecie i treningu na masę trochę tłuszczu też dojdzie..
10.01.2013, 17:21
Magda

Magda Królikowska Trener Sportu
Dietetyk

Adaś - gratulacje!
Dobrze jest żeby nie powiedzieć, świetnie!:)
Tym 'tłuszczykiem zewnętrznym' aż tak się nie stresuj, to może być woda podskórna.
Pomimo długich wybiegań i utraty elektrolitów, możesz spróbować przyciąć nieco podaż sodu oraz odstawić nabiał, który jak wiadomo zawiera laktozę, a ta zatrzymuje m.in. właśnie wodę (...) Zobacz więcej
10.01.2013, 18:13
Aleksandra

Aleksandra Mądzik Specjalista ds.
obsługi procesów
bilingowych

Adam W.:
ja pobiłem w tym roku swoją życiówkę w maratonie, dokładnie 6 dni temu, w Maratonie Warszawskim oczywiście.. dopiero teraz powoli to do mnie dociera.. poprawiłem czas sprzed roku o 51 minut !!! :) to był mój drugi maraton.. rok temu było 4:19 (głównie przez upał), teraz 3:28 :) Plan na ten rok był taki żeby przede wszystkim złamać czwórkę (90 procent szans), ale żeby też próbować złamać 3:45 (50 procent szans), na złamanie 3:30 miałem max 10 procent szans :D całe lato solidnie pracowałem nad formą, 6 razy w tygodniu siłownia (siłowy, potem min. godzina aerobów), do tego 6 razy bieganie (co tydzień wybiegania, 2 rodzaje interwałów, podbiegi itp) do tego dieta, zrzuciłem w 3 miesiące 12 kg (teraz jest 182cm i 84kg).. no i udało się, chociaż wkurzało mnie lekko to słońce i wiatr, na szczęście temperatura była ok.. a oznaczenia kilometrów to ktoś chyba po pijaku rozstawiał... pierwsze 8 KM biegłem za zającem na 3:20, potem już włączyłem tempomat i biegłem w swoim tempie.. między tym na 3:20 a tym na 3:30.. dopiero na rondzie de Gaulla (40KM) zauważyłem z lewej strony baloniki z czasem 3:30, podłączyłem się do nich i już wiedziałem że będzie dobrze :D a przy okazji w tym samym maratonie pobiłem życiówkę w półmaratonie :) (1:39), w następnym roku planuje w marcu złamać 1:30 w połówce i 3:20 a może i 3:15 w kolejnym Maratonie Warszawskim :) Dziękuję za uwagę :) i do zobaczenia jutro na Biegnij Lemingu :) ja biegnę na luzie, z infekcją jakąś i z bolącymi jeszcze czwórkami :)

życzyłabym sobie takich wyników :)
10.01.2013, 18:45

Przeglądaj dyskusje w tej grupie

Setki wypowiedzi

Zobacz o czym się teraz dyskutuje

Pytania i odpowiedzi

Znajdź odpowiedź na swoje pytanie

Wyślij zaproszenie do