Anna

Anna I. Dyrektor
zarządzający

Temat: Krnąbrny pracownik

Jak zapanować nad krnąbrnym podwladnym, który jest szefem zespołu, jest w miarę dobry w tym co robi ale ze względu na swoją pozycję w firmie (krewny właściciela i długoletni pracownik) kompletnie Cię ignoruje, nie wykouje próśb - generalnie robi co chce, a jak zwrócisz mu uwagę na coś to w odwecie pisze maila do wszystkich waznych osób w zupełnie innym temacie w klimacie: "Coraz częściej pojawiają się w spółce nie załatwione sprawy lub z bardzo dużym opóźnieniem..." - oczywiście w domyśle "zarząd jest do d...y"

pozdrawiam
29.05.2009, 22:37
Przemysław

Przemysław Wojtasik Rozwój osobisty
dzień po dniu

Temat: Krnąbrny pracownik

Anna I.:
Jak zapanować nad krnąbrnym podwladnym, który jest szefem zespołu, jest w miarę dobry w tym co robi ale ze względu na swoją pozycję w firmie (krewny właściciela i długoletni pracownik) kompletnie Cię ignoruje, nie wykouje próśb - generalnie robi co chce, a jak zwrócisz mu uwagę na coś to w odwecie pisze maila do wszystkich waznych osób w zupełnie innym temacie w klimacie: "Coraz częściej pojawiają się w spółce nie załatwione sprawy lub z bardzo dużym opóźnieniem..." - oczywiście w domyśle "zarząd jest do d...y"

pozdrawiam

Zmień firmę...albo siedź cicho...z rodzinką nie wygrasz:-) jeszcze w naszym narodowym piekiełku...:-)
29.05.2009, 22:48
Mariusz

Mariusz Kierstein Manager Sprzedaży na
ciężkie czasy

Temat: Krnąbrny pracownik

Anna I.:
Jak zapanować nad krnąbrnym podwladnym, który jest szefem zespołu, jest w miarę dobry w tym co robi ale ze względu na swoją pozycję w firmie (krewny właściciela i długoletni pracownik) kompletnie Cię ignoruje, nie wykouje próśb - generalnie robi co chce, a jak zwrócisz mu uwagę na coś to w odwecie pisze maila do wszystkich waznych osób w zupełnie innym temacie w klimacie: "Coraz częściej pojawiają się w spółce nie załatwione sprawy lub z bardzo dużym opóźnieniem..." - oczywiście w domyśle "zarząd jest do d...y"

pozdrawiam
rozmawialiście "face 2 face"?
Pzdr
29.05.2009, 22:50
Piotr

Piotr P. Interim Finance
Director

Temat: Krnąbrny pracownik

Nic przyjemnego...

Mozna mu wydać polecenie na piśmie (wystarczy mailem) z dokładnym terminem realizacji zadania (i uwagami, że jeśli termin mu nie odpowiada - niech uzgodni inny). Wtedy łatwiej będzie udowodnić, że ignoruje...

A majac na piśmie taki scenariusz - mozna albo porozmawiać z podwładnym, albo z właścicielem. Obie rozmowy - raczej delikatne, żeby zrozumieli, że pracownik nie daje soba zarządzać.

Gorzej, jeśli właściciel zdecyduje, ze zamiast krewnego - łatwiej mu zmienić zarząd w firmie...
29.05.2009, 22:53
Dagmara

Dagmara D. Field Research
Poland - Badania
rynku - moja miłość.
Wykł...

Temat: Krnąbrny pracownik

A nie lepiej dać CC: do wszystkich świętych ?
29.05.2009, 22:58
Ryszard

Ryszard S. Wolny strzelec

Temat: Krnąbrny pracownik

Piotr P.:
Gorzej, jeśli właściciel zdecyduje, ze zamiast krewnego - łatwiej mu zmienić zarząd w firmie...

Pewnie, bo jak zwolni krewnego, to ten mu zrobi taki "pijar" wśród rodziny i znajomych, że będzie tego żałował. :)
29.05.2009, 23:27
Tomasz

Tomasz Pachoł doradca / trener
biznesu

Temat: Krnąbrny pracownik

Jak długo pracujesz w tej firmie??
30.05.2009, 08:17
Dr Agnieszka

Dr Agnieszka K. trener / konsultant
HR / wykładowca
akademicki

Temat: Krnąbrny pracownik

Podstawowe byłyby dla mnie w takim układzie 2 pytania: z czego wynika zachowanie tego "gagatka" (być może jest tak jak pisze Ania związki rodzinne i staż) oraz co jest takiego nie tak z moim autorytetem. Ponieważ tego pana na lepsze nie mozna zmienić (tak to interpretuję przeczytawszy wypowiedź Ani), to skupiłabym się na autorytecie własnym (wzmocnienie). Jeżeli to miałoby nie być skuteczne, to wzięłabym pana na celownik, sformalizowałabym pod względem prawnym polecenia (zgoda, brak zgody na wykonanie zadania na piśmie) i no cóż, dalej to już zależy... Chyba chciałabym się go pozbyć, o ile strata dla firmy (pod względem ekonomicznym) byłaby niewielkia. Tacy ludzie psują atmosfere i demotywują innych. No i nikt nie jest niezastąpiony.
Pozdrawiam
:)
ps. Chyba zabrzmiało groźnie...
30.05.2009, 09:02
Dr Mariusz

Dr Mariusz M. Prawnik, Menedżer,
Badacz, Peacemaker

Temat: Krnąbrny pracownik

Analizując hipotetycznie, osobiście rozważyłbym któreś z poniższych rozwiązań, ale wcześniej warto delikatnie wysondować, jak na osobę delikwenta zapatrują się decydujący o losie zarządu. Potem można dobrać odpowiednie środki.

Wariant rozwiązujący konflikt:
przeciągnąć go na swoją stronę - znaleźć jakikolwiek obszar, który go choć trochę interesuje, dać wysokie stanowisko (doradca zarządu:)) minimalne zadania, dużą pensję, wymyśleć coś, co go może wciągnąć i:

a) jeśli nie przeszkadza w firmie - niech robi coś od czasu do czasu, ale nie wymagałbym zbyt wiele, głównie nieprzeszkadzania ;) oczywiście, ponieważ płacą za to udziałowcy w ostatecznym rachunku, poprosiłbym o zgodę RN na takie rozwiązanie,

b) jeśli sieje ferment na dole organizacji - co niestety bardzo prawdopodobne, wyznaczyłbym zadania poza firmą, np. poszukiwnie nowych możliwości rozwoju - a niech sobie jeździ po świecie na targi, konferencje itd.; oczywiście za zgodą RN.

Wariant eskalacji konfliktu:
zabezpieczyłbym tyły - czyli rozmówił się z kluczowymi osobami z rodzinki co do oceny całości moich działań biznesowych jako zarządu, a nawet poprosił o rodzinny audyt. Po pozytywnej ocenie można zacząć delikatną, ogólną rozmowę o "niesfornym pracowniku". Być może okaże się, że rodzinka ma nienajlepsze zdanie o nim i np. chce, żeby gościa ustawić do pionu. Wtedy można uzgodnić działania (włączenie w proces decyzyjny) i już. I oczywiście cały czas trzeba dbać o poparcie rodzinki dla działań zarządu ;)

W przypadku gdy rodzinka całym sercem popiera "bohatera", nie wchodziłbym w bezpośrednią konfrontację z "bohaterem", bo sądzę, że skończyłoby się to wiadomo jak ;)
Ale z drugiej strony sam nie chciałbym tkwić w takim układzie, bo całkiem prawdopodobne, że gość sieje zamieszanie na dole i obniża efektywność organizacji. A obniżenie efektywności to początek końca ;) Więc i wariant totalnego, otwartego konfliktu organizacyjnego też jest jakimś wyjściem, z całkiem przewidywalnym, a przez to kontrolowanym ;) finałem.

Na pewno jest jeszcze wiele innych możliwości :)
30.05.2009, 09:19

konto usunięte

Temat: Krnąbrny pracownik

Anna I.:
Jak zapanować nad krnąbrnym podwladnym, który jest szefem zespołu, jest w miarę dobry w tym co robi ale ze względu na swoją pozycję w firmie (krewny właściciela i długoletni pracownik) kompletnie Cię ignoruje, nie wykouje próśb - generalnie robi co chce, a jak zwrócisz mu uwagę na coś to w odwecie pisze maila do wszystkich waznych osób w zupełnie innym temacie w klimacie: "Coraz częściej pojawiają się w spółce nie załatwione sprawy lub z bardzo dużym opóźnieniem..." - oczywiście w domyśle "zarząd jest do d...y"

pozdrawiam

Aniu

Niestety nepotyzm, kolesiostwo i koligacje rodzinne w firmach to Nasz sport narodowy. Nawet najlepszy dyrektor przegra z pociotkiem właściciela firmy! Nie masz szans! Jeżeli staniesz w szranki z "rodziką w firmie" umarł w butach! Wykończą Cię!
Radzę spokojnie i dyskretnie szukać nowej pracy w dużej organizacji międzynarodowej, szkoda Twoich umiejętności i nerwów oraz stresu i zmagania się z ciągłymi kłopotami z pociotkiem właściciela. Szkoda twojego zdrowia. I spokojnie niech się pociotki "zaduszą" we własnej rodzinie czytaj firmie!
Znam wiele firm, które padły zaduszając się we własnym sosie przez zatrudnianie rodzinki!
Pzdr Dario
ps:
Unikaj zatrudniania się w takich instytucjach państwowych i rządowych, które są firmami rodzinnymi jak :
ZUSy - 90% rodziny i pociotki polityków
Agencje Rządowe: j/w
KRUSy - 100% rodinki
Urzędy Pracy: 99 % rodzinki
AMRR - Agencje Rozwoju i Modernizacji Rolnictwa - 100% rodzinka
Urzędy Miast: 100% kolesie i pociotki
etc.Dariusz Szul edytował(a) ten post dnia 30.05.09 o godzinie 09:47
30.05.2009, 09:25

Temat: Krnąbrny pracownik

Też sądzę że sprawa wygląda raczej beznadziejnie i szkoda tracić czas na szamotaninę
30.05.2009, 09:35
Anna

Anna I. Dyrektor
zarządzający

Temat: Krnąbrny pracownik

Mariusz K.:
rozmawialiście "face 2 face"?
Pzdr

jasne, usłyszałam, że po prostu nie akceptuje mnie :-)
30.05.2009, 11:19
Artur

Artur Kucharski Trener/Konsultant -
10 lat istnienia
firmy PCE!

Temat: Krnąbrny pracownik

Krnąbrny to może byc zwierzak lub dziecko. Pracownik to istota myślaca i potrzebująca znacznie więcej w działaniu menedżera niż oczekiwanie totalnej posłusznosci.
Zanim zechcesz zmienić swoje jak rozumiem słabe relacje z pracownikiem - popracuj najpierw nad podejście do podwładnych. Bo jeśli twoje słowa są reprezentacją twojego podejścia to dużo przed Tobą pracy.

Miłego
30.05.2009, 11:39
Dr Agnieszka

Dr Agnieszka K. trener / konsultant
HR / wykładowca
akademicki

Temat: Krnąbrny pracownik

Anna I.:
Mariusz K.:
rozmawialiście "face 2 face"?
Pzdr

jasne, usłyszałam, że po prostu nie akceptuje mnie :-)

W takim razie to on ma problem.
:)
30.05.2009, 11:40
Stanisław

Stanisław K. Motorsport Leader @
HTT

Temat: Krnąbrny pracownik

Anna I.:
(...) który jest szefem zespołu, jest w miarę dobry w tym co robi
(...) "Coraz częściej pojawiają się w spółce nie załatwione sprawy lub z bardzo dużym opóźnieniem..."
czy opinie wyrazone w listach maja poparcie w faktach ?

jesli tak to moze prawdziwym problemem nie jest rzekoma krnabrnosc pracownika.
30.05.2009, 14:06
Anna

Anna I. Dyrektor
zarządzający

Temat: Krnąbrny pracownik

Stanisław Kowalik:

jesli tak to moze prawdziwym problemem nie jest rzekoma krnabrnosc pracownika.

hmm... jeśli szuka sie błędów to zawsze się je znajdzie i w sprytny sposób można nadać im wagę bardzo ważnych...

w zarządzaniu firmą sprawy układa się wg priorytetów,
co oznacza, że odkłada się na drugi plan sprawy mniejszej wagi - co na ten temat sądzą praktycy zarządzania?

pozdrawiam
30.05.2009, 19:54
Anna

Anna I. Dyrektor
zarządzający

Temat: Krnąbrny pracownik

Artur Kucharski:
Bo jeśli twoje słowa są reprezentacją twojego podejścia to dużo przed Tobą pracy.

nad czym powinnam popracować wg Ciebie? co powinnam poprawić?
30.05.2009, 19:55
Artur

Artur Kucharski Trener/Konsultant -
10 lat istnienia
firmy PCE!

Temat: Krnąbrny pracownik

Anna I.:
Artur Kucharski:
Bo jeśli twoje słowa są reprezentacją twojego podejścia to dużo przed Tobą pracy.

nad czym powinnam popracować wg Ciebie? co powinnam poprawić?
Może to zabrzmieć mało konkretnie. Najważniejsza u menedżera jest dojrzałość, która miedzy innymi przejawia sie tym, że dopuszcza możliwość, że nie każdy pracownik będzie cie kochał, nie kazdy będzie słuchał tylko dlatego, że jesteś jego szefem. Ważne jest (na stan mojej wiedzy o tej sytuacji) aby zaakceptować odrębność podwładnych.
Może powinnaś się zastanowić nad oddaniem części swojej "władzy" podwładnym. Druga strona kontinuum jest taka, że stawiać określone zadania i wymagać ich realizacji, jeżeli nie są realizowane wyciągać konsekwencje.
Jest mi trudno napisać coś bardziej "konkretnego" po tak krótkim przedstawieniu sytuacji.

Miłego
30.05.2009, 20:34
Arkadiusz

Arkadiusz B. Biznes komputerowy

Temat: Krnąbrny pracownik

Zarządzasz przez cele?
31.05.2009, 13:17

konto usunięte

Temat: Krnąbrny pracownik

Anna I.:
Jak zapanować nad krnąbrnym podwladnym, który jest szefem zespołu, jest w miarę dobry w tym co robi ale ze względu na swoją pozycję w firmie (krewny właściciela i długoletni pracownik) kompletnie Cię ignoruje, nie wykouje próśb - generalnie robi co chce, a jak zwrócisz mu uwagę na coś to w odwecie pisze maila do wszystkich waznych osób w zupełnie innym temacie w klimacie: "Coraz częściej pojawiają się w spółce nie załatwione sprawy lub z bardzo dużym opóźnieniem..." - oczywiście w domyśle "zarząd jest do d...y"

pozdrawiam
Tylko i wylacznie merytorycznie go polozyc, nikt nie jest tak dobry, zeby byl doskonaly. Nie bawic sie w jakies tam emocjonalne podchody.
5.06.2009, 21:52

Następna dyskusja:

Pracownik lizus




Zobacz dyskusje w grupie Zarządzanie

Aktualne tematy

Zobacz o czym się teraz dyskutuje

Problemy i porady

Znajdź odpowiedzi na swoje pytania

Wyślij zaproszenie do