Temat: wskaźnik pomiaru wadliwości

hej.
Jakiego używacie wskaźnika do pomiaru wadliwości (jakości) na produkcji?
Używam wskaznika procentowego (ilość wadliwych wyrobów / totalna wielkość produkcji), ale od pewnego czasu pojawia się problem. Doszliśmy do etapu gdzie wskaźnik osiąga wielkości tysięcznych procenta (np. 0.002%), na podobnym pułapie pracownicy mają wyznaczone cele. W momencie kiedy pojawi się choćby jedna wpadka na linii - wskaźnik skacze do poziomu dziesiątych procenta (np. 0,1%). Widać, jak jedno zdarzenie powoduje, że wskażnik rośnie 100 krotnie. Nie wydaje mi się aby dobrym pomysłem było stawianie celu pracownikom w widełach tolerancji 10000%(!), jednocześnie wskaźnik wahający się w granicach o 10000%.
Używacie jakiegoś innego narzędzia (wskaźnika) do takich (...) Zobacz więcej
25.08.2011, 08:34
Zbigniew

Zbigniew Banaśkiewicz Kierownik ds.
jakości

Temat: wskaźnik pomiaru wadliwości

A z czym właściwie masz problem? Z wyartykułowaniem, że celem jest zero wad?

Jak niskie wartosci procentowe źle wyglądają to przejdź na ppm-y.Zbigniew Banaśkiewicz edytował(a) ten post dnia 25.08.11 o godzinie 09:31
25.08.2011, 09:31
Przemysław

Przemysław Przyjemski Sr. Quality Engineer
/ UTC Aerospace
Systems

Temat: wskaźnik pomiaru wadliwości

Witam,

Może moje pytanie będzie naiwne, ale jeżeli jedna wada to skok z 0.002 do 0.1 % to zakładając zbliżony wolumen produkcyjny ile defektów daje ten pierwszy wynik? ;] Sugerowanym - tak jak napisała osoba wcześniej - jest wykorzystanie ppm'ów. Ja osobiście spotkałem się i wykorzystuję oba wspomniane. Oprócz podliczania samej produkcji oceniać można, również tą samą metodą, np ilości zwrotów podkomponentów z montażu finalnego etc., itp., itd.
Jeżeli firma posiada klasyfikację rodzajów wad wewnętrznych na różne stopnie wyliczać można również różnego rodzaju wskaźniki uwzględniające wagowe udziały każdego z rodzaju wady, gdzie ta krytyczna będzie miała np trzykrotnie większy udział w wyniku końcowym niż nadająca się do tzw "reworku" pomniejszając wynik "produkcji idealnej" wynoszący 100% sprawnych produktów o odpowiednie wartości - kwestia potrzeb i uznania - ta metoda pozwala na wyzbycie się wartości typu "zero-zero-nic" w zamian dając okrągłe liczby.

Pozdrawiam,

Przemek.Przemysław Przyjemski edytował(a) ten post dnia 27.08.11 o godzinie 01:59
27.08.2011, 01:51

konto usunięte

Temat: wskaźnik pomiaru wadliwości

Wierzysz w te wyniki?

Bardzo chetnie obejrze produkcje, ktora osiaga takie wyniki.
Zaproscie ludzi z Saab Aero Space, niech sie ucza :)

Nawet znam wyjasnienie tego fenomenu:
-postawiliscie targety pracownikom;
-pracownicy wykonuja targety;
-opracowali "system zamiatania bledow pod dywan";

Psychologia zarzadzania produkcja.
Podejrzewam ze za te wyniki odpowiada jakies kierownictwo, ktore bierze czynny uzial w rozwoju "system zamiatania bledow pod dywan" i kolejnych implementacjach.

Audytorzy widzieli takie cuda niezliczona ilosc razy. Od tego sa.Przemyslaw Kowalski edytował(a) ten post dnia 24.09.11 o godzinie 21:23
24.09.2011, 21:22
Krzysztof

Krzysztof Jarzyna Plant Manager, Pearl
Stream S.A.

Temat: wskaźnik pomiaru wadliwości

Przemyslaw Kowalski:
Wierzysz w te wyniki?

Bardzo chetnie obejrze produkcje, ktora osiaga takie wyniki.
Zaproscie ludzi z Saab Aero Space, niech sie ucza :)

Nawet znam wyjasnienie tego fenomenu:
-postawiliscie targety pracownikom;
-pracownicy wykonuja targety;
-opracowali "system zamiatania bledow pod dywan";

Psychologia zarzadzania produkcja.
Podejrzewam ze za te wyniki odpowiada jakies kierownictwo, ktore bierze czynny uzial w rozwoju "system zamiatania bledow pod dywan" i kolejnych implementacjach.

Audytorzy widzieli takie cuda niezliczona ilosc razy. Od tego sa.


Bez przesady, wszystko jest kwestią profilu produkcji i definicji (bazując na specyfikacji, wymaganiach klienta itp. ... ) tego co jest wadliwe, a co dobre dobre.
Można również zaniżyć kryteria oceny, mieć bardzo prosty i stabilny proces produkcji, który umożliwi zejście na niski poziom ppm (1-9 ppm).
Wszystko to jest możliwe i nie deprecjonował bym niczyich wypowiedzi, aczkolwiek zgodzę się, że takie wyniki to rzadkość i z reguły biorą się one raczej braku umiejętności działów kontrolujących (Produkcja, QA) niżeli z rzeczywistych działań.

Co do mierników KPi jakościowych, oczywiście ppm (jeżeli defektywność jest na małym poziomie) i % jeżeli jest na większym.
Jest to kwestia logicznego zobrazowania aktualnej sytuacji.
24.09.2011, 21:43

konto usunięte

Temat: wskaźnik pomiaru wadliwości

Krzysztofie Jarzyna
"Wszystko to jest możliwe i nie deprecjonował bym niczyich wypowiedzi,"

Nie deprecjonuje.
Mam uczulenie na cuda. Kreatywnosc pracownikow nie zna granic.
Szczegolnie ze Krzysztof Morgala skupia sie na wyniku jednego wycinka produkcji.

Mnie tu cos nie pasuje.
Taki wynik oznacza ze nie choruja im pracownicy, nie ma zadnej rotacji i nie dochodzi do awari maszyn, przerw w dostawie mediow, dostawcy sa zawsze "on time", magazyn dziala swietnie.

Nie daje temu wiary.
Takie rzedy wielkosci nie wystepuja w naturze, na towarze dla klienta-jak najbardziej, ale nie (...) Zobacz więcej
24.09.2011, 22:10
Krzysztof

Krzysztof Jarzyna Plant Manager, Pearl
Stream S.A.

Temat: wskaźnik pomiaru wadliwości

Zgadzam się.

Osobiście wiele słyszałem o 6-stej sigma osiągniętej przez którąś z firm/fabryk, aczkolwiek żadnej nie widziałem ...

Generalnie takie wyniki należą do bardzo dużej rzadkości, a ich osiągniecie wiąże się ogromnymi nakładami, długoletnią wytężoną pracą, bardzo sztywnymi i rygorystycznie przestrzeganymi (...) Zobacz więcej
24.09.2011, 22:42

konto usunięte

Temat: wskaźnik pomiaru wadliwości

Szosta sigme sie robi. Owszem. Poki placa za to podatnicy.

Wykonujemy tysiac elementow poszycia, setka przechodzi kontrole na zgodnosc ze wzorcem, 10 przechodzi testy wytrzymalosciowe. Reszta do huty (a to jest wytop na prad w atmosferze szlachetnej).
Dostarczono 10 poprawnie wykonanych elementow poszycia, ktore pasuja zamiennie do dowolnego platowca w seri.
Sigma pierwszorzedna. Z dziesieciu zamowionych dziesiec poprawnych.

Tak samo robi sie kazda czesc w tym przemysle.
Przeswietlona, podpisana, sprawdzona. Wykonano tego miliony sztuk i wiekszosc wrocila na recykling.

JAAS po zlozeniu ma na dlugosci dwie dziesiate milimetra dopuszczalnego bledu, inaczej nie da sie skalibrowac pokladowej serwerowni do sterowania.

Nie slyszalem o zadnej produkcji na cele prywatne, zeby utrzymac taki wynik.
Nie jestem jakos przekonany zeby to bylo warte nakladow.
Nie dostrzegam sensu w osiaganiu takich wynikow.

A poniewaz widzialem jak sie taki wynik osiaga, to mam swoj zespol zabobonow, i uzyskiwaniu takich wynikow w produkcji cywilnej nie daje wiary.
25.09.2011, 01:22

Następna dyskusja:

niepewnośc pomiaru




Zobacz dyskusje w grupie Jakość

Aktualne tematy

Zobacz o czym się teraz dyskutuje

Problemy i porady

Znajdź odpowiedzi na swoje pytania

Wyślij zaproszenie do