Natasza

Natasza S. tłumacz przysięgły
języka polskiego w
Niemczech

Temat: Usuwanie korzeni

Dzień dobry, jestem tu nowa. Od niedawna jestem posiadaczką domu z kawałkiem gruntu. Grunt jest podzielony na stronę północną i południową. Najpierw zajęłam się północną, bo jest od strony wejścia. Jest tam niewielki (na oko 6 x 4 m) pas zieleni. Rośnie na nim kłujące paskudztwo, które wczoraj w bólach obcinałam sekatorem. Chcę się tego paskudztwa pozbyć i zasadzić rododendrony i inne kwitnące rośliny. Po tym jak obcięłam gałęzie, mąż próbował wykopać korzenie. Jak się okazuje, korzenie rozciągają się na prawie całym pasie, a nawet - metry dalej - wyrastają z nich kłujące odnóżki. Nie umiem ustalić, co to jest. Podobno jesienią ma owoce przypominające głóg. Na razie kojarzy mi się z zasiekami z drutu kolczastego. Czy ktoś miał może z czymś podobnym do czynienia? Jak nie pozbędę się korzeni, to znowu wyrośnie, prawda? Myślałam, żeby je zalać jakąś substancją żrącą, ale boję się, że potem rododendrony też szlag trafi. Zasadniczo nie jestem przeciwna używaniu chemii. Niedaleko rośnie klon, którego liście jesienią poleciały na te krzaki. Nie można się tych suchych liści pozbyć, bo kolce bronią dostępu. Wygląda to wyjątkowo mało estetycznie. Aha, te korzenie po przecięciu są jaskrawo żółte, w kolorze (...) Zobacz więcej
22.03.2012, 07:39
Michał

Michał Adamus Ogrodnik, arborysta,
leśnik,
www.studio-zieleni.p
l

Temat: Usuwanie korzeni

Z opisu wygląda na berberys chociaż zdjęcia zwykle bardzo pomagają w rozpoznawaniu roślin :-P. Nie musisz wykopywać wszystkich, nawet najdrobniejszych korzeni. Główne z regóły wystarczą. Po ścięciu pieniek można też posmarować rundupem. Ma karencję około miesiąca. Później możesz sadzić co tylko zachcesz. Przepis na opakowaniu choć na pniaki stosuje się zwykle większe (...) Zobacz więcej
22.03.2012, 08:11
Natasza

Natasza S. tłumacz przysięgły
języka polskiego w
Niemczech

Temat: Usuwanie korzeni

Dziękuję!
23.03.2012, 16:57
Michał

Michał K. Nigdy nie wykonuj
pracy, która nie
daje Ci satysfakcji!

Temat: Usuwanie korzeni

Podłączę się pod dyskusję gdyż jestem w przededniu uzyskania zgody na wycinkę ponad 50'u drzew (głównie świerków).

Z drzewami poradzę sobie sam ale czy jest może w tej grupie ktoś z okolic Krakowa/Niepołomic kto dysponuje sprzętem do usuwania pni?
czymś na kształt tego
8.05.2012, 11:27
Jarek

Jarek B. Life goes on...

Temat: Usuwanie korzeni

Ja mam do usunięcia dwie karpy po leszczynie, wiek około 30 lat. Niestety Największy model CATa nie dał rady, tzn dałby ale skończyło by się na uszkodzeniu muru i zniszczeniu sąsiadowi trawnika. Ostatecznie wybrałem ziemie dookoła, wyciąłem metr poniżej gruntu i myślę że (...) Zobacz więcej
8.05.2012, 11:51
Michał

Michał K. Nigdy nie wykonuj
pracy, która nie
daje Ci satysfakcji!

Temat: Usuwanie korzeni

Jarek B.:
Ostatecznie wybrałem ziemie dookoła, wyciąłem metr
poniżej gruntu i myślę że będzie ok.

Pewnie, że będzie OK :)
ale ciekaw jestem ile razy, przy okazji takiej wycinki, musiałeś ostrzyć łańcuch od pilarki :((((

Pomimo iż znajomy leśnik sprzedał niezły pomysł na usuwanie pni to sam już nie biorę się za to.

Tak więc, jak to uczynił Jarek, wybiera się ziemię wokół ściętego drzewa, po czym - pod ciśnieniem wymywa się pień (np. kercherem) i do tak oczyszczonej karpy/pnia można podejść już z piłą łańcuchową :)
....w przeciwnym razie, każde najmniejsze zabrudzenie natychmiast stępi łańcuch :(((((
8.05.2012, 12:04
Jarek

Jarek B. Life goes on...

Temat: Usuwanie korzeni

Michał K.:
Jarek B.:
Ostatecznie wybrałem ziemie dookoła, wyciąłem metr
poniżej gruntu i myślę że będzie ok.

Pewnie, że będzie OK :)
ale ciekaw jestem ile razy, przy okazji takiej wycinki, musiałeś ostrzyć łańcuch od pilarki :((((

Pomimo iż znajomy leśnik sprzedał niezły pomysł na usuwanie pni to sam już nie biorę się za to.

Tak więc, jak to uczynił Jarek, wybiera się ziemię wokół ściętego drzewa, po czym - pod ciśnieniem wymywa się pień (np. kercherem) i do tak oczyszczonej karpy/pnia można podejść już z piłą łańcuchową :)
....w przeciwnym razie, każde najmniejsze zabrudzenie natychmiast stępi łańcuch :(((((


No to że się płucze karpę to "oczywista" oczywistość, ale musiałem wyciąć 50 letni orzech ( z gniazdem szerszeni w środku ) i domowym sposobem pozbyć się korzenia. Tutaj fakt poszła do śmieci cała prowadnica i łańcuch, reszta korzenia paliła się non stop 2 tygodnie (ku uciesze ekipy budowlanej w listopadzie).

Kto chce prześledzić jak to było to mam gdzieś nawet z tego foto historię ;)

http://www.ogrodowisko.pl/watek/571-trudne-pieknego-po...

tutaj jest i orzech i leszczyna i nawet budynek gospodarczy się załapał ;)Jarek B. edytował(a) ten post dnia 08.05.12 o godzinie 12:23
8.05.2012, 12:15

Następna dyskusja:

Szkolenie Zezwolenia i kary...




Przeglądaj dyskusje w tej grupie

Setki wypowiedzi

Zobacz o czym się teraz dyskutuje

Pytania i odpowiedzi

Znajdź odpowiedź na swoje pytanie

Wyślij zaproszenie do