Beata

Beata Rzepka Właściciel, Trener

Temat: List Motywacyjny jest po to, aby połechtać ego czytającego

„Dlaczego chcę pracować w waszej firmie? No cóż, dlatego że odpowiada mi oferta, którą zaprezentowaliście w ogłoszeniu. Nie dlatego, że wasza firma jest jedyna, cudowna, najlepsza, niepowtarzalna, od zawsze chciałam w niej pracować jak tylko skończyłam 14 lat, śledzę wasze losy od samego początku, chcę poświęcić całą siebie i mogę zostawać po godzinach ile tylko chcecie, bylibyście tylko mnie zatrudnili i pozwolili mi całą moją osobą rozwijać was – najdoskonalszą firmę w swojej branży, albo i bez względu na branżę.”

Listów motywacyjnych zwykle się nie czyta. Chyba, że ma się bardzo dużo czasu. Spodziewam się tym artykułem narazić tym, którzy kochają czytać listy motywacyjne i plakatują sobie nimi ściany swoich gabinetów. No cóż, jeśli są innego zdania niż ja, zawsze mogą napisać swój własny artykuł pod tytułem „Potęga listu motywacyjnego”.

Ja, szukając swojego czasu pracy, nie wysyłałam listów motywacyjnych, nawet jeśli „formułka ogłoszenia” ich wymagała. Moja motywacja była bowiem zawsze mniej więcej taka sama: „Chcę sprzedać swoje umiejętności w zamian za odpowiednią stawkę, a opisane rzeczy w waszym ogłoszeniu mi odpowiadają.” Zwykle nie miałam swojej wyśnionej firmy, która by mi się zjawiała w sennych marzeniach. Czasami miałam ochotę współpracować z jedną firmą bardziej niż z inną. Czasami zdarza się firma, która rzeczywiście ma w sobie coś szczególnego, co sprawia, że chętnie podjęłabym z nią współpracę. Wtedy piszę o tym w treści maila. Ale, umówmy się, takich firm jest z mojej perspektywy mniej niż 1%.

Dlatego uważam, że listy motywacyjne służą temu, aby połechtać ego czytającego. I nie piszę listów motywacyjnych, ponieważ nie mam ani czasu ani potrzeby na – za przeproszeniem – lizanie komuś tyłka. Jeżeli osoba jest zainteresowana tym, co przeczytała w CV – chętnie się spotkam, abyśmy mogli poznać się lepiej.

Nawet trochę rozumiem tych, którzy tak uporczywie domagają się listu motywacyjnego. Miło jest czytać o tym, jaką to doskonałą firmą się zarządza i jak inni zrobią wszystko byleby w niej pracować. Ja też lubię gdy ktoś rozmawiając ze mną mówi że czyta moje artykuły, pamięta co w nich było napisane, itp. Dlaczego? Dlatego, że to łechce moją próżność. A każdy z nas lubi być łechtany.

Swoją drogą, ciekawe jaka byłaby reakcja czytającego, gdyby otworzył list motywacyjny w oczekiwaniu na peany, a przeczytałby „Chciałbym doprowadzić waszą firmę do porządku, bo widzę, że średnio sobie radzicie na rynku, a ja mógłbym pokazać wam co i jak warto zmienić, żebyście mieli lepszy wizerunek i tym samym więcej klientów”.

Uważam, że list motywacyjny jest nieistotny, zatem nie ma sensu go pisać i wysyłać. Jednocześnie kwestia wysłania listu jest twoją indywidualną decyzją i jeśli uważasz, że możesz trafić na czyjeś niedokarmione ego i masz czas, aby je karmić – możesz oczywiście napisać list.

Napisz wtedy dlaczego aplikujesz na dane stanowisko w tej firmie. I pamiętaj, że tekst „bo znalazłem w sieci Państwa ogłoszenie” – choć najprawdziwszy – nie będzie dobrą karmą dla ego ;)

Pozdrawiam,
Beata Rzepka
25.05.2009, 14:28

konto usunięte

Temat: List Motywacyjny jest po to, aby połechtać ego czytającego

ja gdy aplikuję na dane stanowisko zamiast listu motywacyjny piszę (na własny użytek tak to nazywam) tzw. "list o osobie": przedstawiam swój charakter, osobowość, mocne strony, oczekiwania (...) Zobacz więcej
25.05.2009, 16:49

konto usunięte

Temat: List Motywacyjny jest po to, aby połechtać ego czytającego

Beata Rzepka:
„Chciałbym doprowadzić waszą firmę do porządku, bo widzę,
że średnio sobie radzicie na rynku, a ja mógłbym pokazać wam co i jak warto zmienić, żebyście mieli lepszy wizerunek i tym samym więcej klientów”.

ja bym taka osobe przyjęła :) pisze prawdę, świadczy o tym że wie o firmie i że jest zmotywowana do pracy pomimo tego,że firma żle funkcjonuje - a to już ogromna zaleta.
ale racja jest taka, że zaprosiłabym taka osobe gdyby spełniła oczywiście inne kluczowe wymagania oraz jej doświadczenie odpowiadałoby oczekiwnaiom firmy ale i jej samej 9 mozliwe do wyczytania z CV)

ps. porzuciłam pisanie LM, nie robię już tego. raz mi się zdarzyło napisać \LM - takie prosto od serca i zadzowniła do mnie pani z HR mówiąc, że w chwili obecnej nie maja dl amnie stanowiska, ale osoby zajmujące się w jej firmie rekrutacją zwróciły uwagę na Pani CV i LM. Dzownię by zaproponować Pani spotkanie, może udałoby się nawiązać jakąś współpracę. Byłam cała w skowronakch, zreszto firma bardzo duża i znana nam wszystkim. Ale niestety nic ze spptkania większego nie wyszło, zarówno firma jak i ja nie moglismy sobie pozolic na takie warunki umowy.
ale to był ten jedyny raz kiedy to moje LM było przeczytane, a napisałam jej najprościej jak potrafiłam -bez zbednych frazesów.
25.05.2009, 16:50
Nikolina Wanda Victorija

Nikolina Wanda Victorija Šmukler właściciel, Rosyjski
w Krakowie - Centrum
Nauki i Tłumacz...

Temat: List Motywacyjny jest po to, aby połechtać ego czytającego

Ja jestem przeciwna pisaniu LM, bo i po co, komu? na co? Wydaje mi się, że jest to takie trochę lizodupstwo przyszłemu ewentualnemu pracodawcy. ...bo chciałabym bardzo, ...bo dam z siebie wszystko, ...bo... . Natomiast uważam, że naturalnym powinno być pisane w CV o swoich oczekiwaniach finansowych, by nie tracić czasu na rozmowy kwalifikacyjne w firmach, które nie potrafią zapewnić nam odpowiedniej pensji.
Chociaż jestem absolutnie zdania, że nie ma to jak u (...) Zobacz więcej
25.05.2009, 20:42

Temat: List Motywacyjny jest po to, aby połechtać ego czytającego

Najbardziej rozbrarajacy sa pracodawcy zaczynajacy ogloszenie od slow "Znana firma z branzy FMCG poszukuje ...." i niepodajacy nazwy ani loga firmy.

Po czym prosza o przeslanie CV i LM. Do czego mam sie odniesc w LM? Iz zawsze marzylam o pracy w "znanej firmie z (...) Zobacz więcej
26.05.2009, 12:05

Temat: List Motywacyjny jest po to, aby połechtać ego czytającego

„Chciałbym doprowadzić waszą firmę do porządku, bo widzę, że średnio sobie radzicie na rynku, a ja mógłbym pokazać wam co i jak warto zmienić, żebyście mieli lepszy wizerunek i
tym samym więcej klientów”.

Ciekawy jaka byłaby reakcja:
Jesteście kanaliami, i dziwie się, że daliście ogłoszenie do prasy aby wszyscy wiedzieli, że chcecie obarczyć obowiązkami jednego pracownika, jakimi inne firmy obraczają 3 działy pracowników. :D

Napisałem 1 list antymotywacyjny. Nie śledziłem, czy ogłoszenie się powtórzyło. Ale żal sie zrobił wielki, że znana firma jest albo nieprofesjonalnie przygotowana albo zatrudnia idiotów-cwaniaków co chcą być "mądrzejsi od papieża".

Ale w sumie pie*e, poczekam aż przyjadą Żółci
i zrobią to za 1/8 a pan prezio zleci (...) Zobacz więcej
27.05.2009, 20:56

konto usunięte

Temat: List Motywacyjny jest po to, aby połechtać ego czytającego

Marta Nytko:
Najbardziej rozbrarajacy sa pracodawcy zaczynajacy ogloszenie od slow "Znana firma z branzy FMCG poszukuje ...." i niepodajacy nazwy ani loga firmy.
pracodawca? czy zleceniobiorca? - który to pracodawcę reprezentuję
28.05.2009, 16:08

Temat: List Motywacyjny jest po to, aby połechtać ego czytającego

Małgorzata Z.:
Marta Nytko:
Najbardziej rozbrarajacy sa pracodawcy zaczynajacy ogloszenie od slow "Znana firma z branzy FMCG poszukuje ...." i niepodajacy nazwy ani loga firmy.
pracodawca? czy zleceniobiorca? - który to pracodawcę reprezentuję


To od pracodawcy zalezy jego wizerunek w mediach. Niezaleznie czy tworz go sam czy tez poprzez firmy, ktore na jej rzecz pracuja.
2.06.2009, 09:58

konto usunięte

Temat: List Motywacyjny jest po to, aby połechtać ego czytającego

Marta Nytko:
Małgorzata Z.:
Marta Nytko:
Najbardziej rozbrarajacy sa pracodawcy zaczynajacy ogloszenie od slow "Znana firma z branzy FMCG poszukuje ...." i niepodajacy nazwy ani loga firmy.
pracodawca? czy zleceniobiorca? - który to pracodawcę reprezentuję


To od pracodawcy zalezy jego wizerunek w mediach. Niezaleznie czy tworz go sam czy tez poprzez firmy, ktore na jej rzecz pracuja.

polecam forum rekrutacja i selekcja tam znajdzie Pani szerokie opisy dlaczego nie podawane sa nazwy firm
dlaczego i czemu ma to służyc. nie zawsze cos co nam sie wydaje bez sensu, takim jest :)
ogłoszenie w którym brak nazwy firmy nie ejst w polskich standardach złym ogłoszeniem, gorzej jak niejasno wynik akogo właściwie się poszukuję - wtedy jest to błąd i trudno n atakie ogłoszenie odpowiedzieć. a LM pewnei takim przypadku mają być nastawione dlaczego takie a nie inne stanowisko, anie dlaczego w tej a nie innej frmie. ławteij znaleśc odpowiednie stanowisko niż firmę. wymarzona można mieć jedno, a stanowisko nawet jak jedne to w wielu firmach mozliwe. zatem nie zawsze ważna jest nazwa firma n apoczątkowym etapie.

osobiście jestem za ogłoszeniami gdzie jest podana nazwa firmy i przedział w brutto.
no al eto jest moje pobozne życzenie, które kiedyś się spełni :)
2.06.2009, 10:10

konto usunięte

Temat: List Motywacyjny jest po to, aby połechtać ego czytającego

Marta Nytko:

To od pracodawcy zalezy jego wizerunek w mediach.


to prawda często chodzi o wizerunek i stąd brak ogłoszen pod logo, ale i z drugiej strony z logiem bo tez wizerunek i reklama :)
ja na przykład do jednej znanej firmy która to daje własne ogłoszenia nie wysyłam CV, bo według mnie maja za dużo rotację więc coś nie gra - albo ni eczytają Cv albo regularnie ktoś rezygnuje z pracy. i tu w tym przypadku jest to antyreklama, ale to ja to tak odbieram inni pewnei inaczej. wiec według mnie logo ni ejest dl amnie ważne - o firmie i tak dowiem sie pożniej i wtedy mogę zdecydować czy chce by zostało moje Cv dalej tam podane.
dyskusja juz na inny temat. tzreba po prostu, jeśli juz sie chce wysyłać LM dostosować do stanowiska- a nie do firmy nie znając jej nazwy. choć sama branża tez wiele mówi, dlaczego FMCG a nie zbrojeniówka :)
2.06.2009, 10:33
Piotr

Piotr G. Nie staraj się
zostać człowiekiem
sukcesu, lecz
człowieki...

Temat: List Motywacyjny jest po to, aby połechtać ego czytającego

Witam serdecznie tak zgadzam się z autorką tekstu. Jest to ogromna strata czasu - pisanie listów motywacyjnych. Uważam, iż lepiej jest zastąpić krótkimi pytaniami dlaczego wybrałeś tą firmę w formie e-rekrutera. Z góry wiadomo, że dopiero na rozmowie kwalifikacyjnej trzeba się wykazać!!

Dodatkowo same ogłoszenia są delikatnie mówiąc skąpe, ponieważ nie zawierają:
wynagrodzenia, forma umowy, wymiar czasowy, etat itd. - a w Niemczech jest to wpisane już (...) Zobacz więcej
6.06.2011, 14:32



Przeglądaj dyskusje w tej grupie

Setki wypowiedzi

Zobacz o czym się teraz dyskutuje

Pytania i odpowiedzi

Znajdź odpowiedź na swoje pytanie

Wyślij zaproszenie do