Temat: Wycena tłumaczenia

Witam,

jestem początkującą tłumaczką j. niemieckiego. Dostałam zlecenie przetłumaczenia opisu produktu z j. niemieckiego na j. polski(jeszcze nie wiem dokładnie o co chodzi, czekam na informacje), 5 stron A4, dodam, że nie chodzi o tłumaczenie przysięgłe.
Wiem, że cena w dużej mierze zależy od trudności tekstu, ale czy ktoś mógłby mi podpowiedzieć, ile mniej więcej mogę zażądać za takie tłumaczenie, w terminie ekspresowym i zwykłym? Niestety nie orientuję się jeszcze najlepiej w (...) Zobacz więcej
27.08.2011, 14:08
Barbara

Barbara A. Tłumacz przysięgły
języka duńskiego

Temat: Wycena tłumaczenia

Ceny są uwolnione, więc negocjujesz z klientem.
Nawiasem mówiąc, nie istnieje tłumaczenie przysięgłe, a poświadczone/uwierzytelnione, sporządzane przez tłumacza przysięgłego. Pogooglaj, poczytaj cenniki kolegów po fachu ;)
Dodatki za terminologię specjalistyczną są bardzo zróżnicowane. W przypadku ekspresu dolicza się 50% lub 100%.
Jakie masz doświadczenie jako tłumacz?
Pozdrawiam :)Barbara A. edytował(a) ten post dnia 27.08.11 o godzinie 14:22
27.08.2011, 14:21
Ada

Ada Z. Tłumacz j.
angielskiego -
psychologia,
psychiatria

Temat: Wycena tłumaczenia

Nigdy nie rozliczaj się za stronę A4 - w zależności od czcionki i układu tekstu mogą wyjść zupełnie różne ilości materiału do zrobienia. Rozliczanie się za A4 to prosta droga do dopłacenia do swojej pracy albo oskubania klienta (w obu wypadkach kończy się źle). Przyjmij za podstawę rozliczenia 1800 znaków ze spacjami (strona obliczeniowa). Jeśli chodzi o stawki, zastanów się, jaka kwota sprawiłaby, że czułabyś się zadowolona (opis produktu może dotyczyć papieru do ksero, albo tokarki - różnica kosmiczna). Więcej info przesłałam ci (...) Zobacz więcej
27.08.2011, 14:40

Temat: Wycena tłumaczenia

Dziękuje za wskazówki.

Doświadczenie niewielkie, jak już wspomniałam dopiero zaczynam prace jako tłumacz. Niedawno skończyłam studia i planuje zajmować się tłumaczeniami profesjonalnie. Przygotowuję się też do egzaminu na tłumacza przysięgłego.

Nie wspomniałam tylko, że nie chodzi o polski rynek, obecnie mieszkam w Berlinie, tłumaczenie ma być dla klienta z stąd (Nie wiem, czy to zmienia (...) Zobacz więcej
27.08.2011, 17:07
Aleksandra

Aleksandra Andrzejewska Customer Accounts
Analyst

Temat: Wycena tłumaczenia

Również proszę o porade:) Dostałam propozycje współpracy...Czy przetłumaczenie 280 stron w 40 dni wydaje się 'realne'? Czy można negocjować tak 'ekspresowe' terminy oraz czy stawka za strone powinna być 'wyższa'? Pozdrawaim :)
Ada Z.:
Nigdy nie rozliczaj się za stronę A4 - w zależności od czcionki i układu tekstu mogą wyjść zupełnie różne ilości materiału do zrobienia. Rozliczanie się za A4 to prosta droga do dopłacenia do swojej pracy albo oskubania klienta (w obu wypadkach kończy się źle). Przyjmij za podstawę rozliczenia 1800 znaków ze spacjami (strona obliczeniowa). Jeśli chodzi o stawki, zastanów się, jaka kwota sprawiłaby, że czułabyś się zadowolona (opis produktu może dotyczyć papieru do ksero, albo tokarki - różnica kosmiczna). Więcej info przesłałam ci na priv.
2.06.2012, 10:02
Malgorzata

Malgorzata D. tłumacz przysięgły
języka
holenderskiego
POLNET, taal, ad...

Temat: Wycena tłumaczenia

Aleksandra Andrzejewska:
Również proszę o porade:) Dostałam propozycje współpracy...Czy przetłumaczenie 280 stron w 40 dni wydaje się 'realne'? Czy można negocjować tak 'ekspresowe' terminy oraz czy stawka za strone powinna być 'wyższa'? Pozdrawaim :)

Trochę mało informacji :(

Tak jak już wcześniej napisała Ada - czy strona to ca. 1800 znaków ze spacjami?

280 stron w 40 dni daje 7 stron dziennie (pracując 7 dni w tygodniu). Nie za bardzo jestem sprytna w liczeniu na 'znaki ze spacjami', bo przyzwyczajona jestem do liczenia na słowa. Podam więc mój tok myślenia na tej właśnie zasadzie:
przyjmuje się, że można w ciągu dnia przetłumaczyć okokoło 2000 słów. Przyjmując stronę za 250 słów x 7 stron dziennie = 1750 słów dziennie.
Teraz pozostaje pytanie - jakich słów? Lajcikowy przewodnik po zamku czy bardzo specjalistyczny opis silnika czołgu stosowanego eksperymentalnie w czasie II wojny światowej?

Samo tłumaczenie to dopiero początek. Potem tekst trzeba ''wyprasować'', sprawdzić ponownie zgodność tłumaczenia z oryginałem i zrobić korektę końcową.
Słowem, określając potrzebny czas, przyjęcie, że przyjdzie Ci tłumaczyć ca. 1750 słów dziennie, to jeszcze trochę mało, bo to teoretyczne założenie 2000 słów dziennie jest naprawdę teoretyczne i nie uwzględnia pozostałych ''czynności tłumaczeniowych''.

Jakie są te strony? 280 bitego tekstu? Czy są zdjęcia, rysunki, diagramy, itp?
Czy tematyka jest Ci dobrze merytorycznie znana?
Czy jesteś w stanie pracować 7 dni w tygodniu po minimalnie (!!!!) 8 godzin?

Oczywiście, krótki czas realizacji zlecenia ma wpływ na cenę. Osobiście jednak zaczynam od czasu, a nie od ceny. Co z tego, że stawka będzie nawet i podwójna, ale nie dane mi będzie - z racji zbyt krótkiego czasu - tekst przetłumaczyć i dopracować na poziomie, który zakładam? Nigdy w to nie wchodzę:)

Powiedziałabym tak - zacznij może od oceny tekstu (btw - na nasz czy na obcy, bo to też różnica): tematyka Ci znana/nieznana; tekst łatwy/trudny; docelowość tłumaczenia (w końcu inaczej tłumaczy się instrukcję obsługi a inaczej informator gminny ->dopasowanie stylu). Następnie oceń swój dostępny czas i zadecyduj, czy wykonanie zadania jest możliwe czasowo/jakościowo.
Będziesz miała wówczas wyraźne argumenty do negocjacji czasowych i/lub cenowych.
3.06.2012, 19:03
Aleksandra

Aleksandra Andrzejewska Customer Accounts
Analyst

Temat: Wycena tłumaczenia

Jak najbardziej się zgadzam:) W 40 dni nie dam rady....postaram się wynegocjować inny termin, a jeśli się nie uda to poproszę o wzięcie mnie pod uwagę do innego zlecenia....aby 'nie spalić' sobie dobrego kontaktu:) Najmnocniej dziękuję (...) Zobacz więcej
3.06.2012, 20:29
Aleksandra

Aleksandra Andrzejewska Customer Accounts
Analyst

Temat: Wycena tłumaczenia

Jak najbardziej się zgadzam:) W 40 dni nie dam rady....postaram się wynegocjować inny termin, a jeśli się nie uda to poproszę o wzięcie mnie pod uwagę do innego zlecenia....aby 'nie spalić' sobie dobrego kontaktu:) Najmnocniej dziękuję za porady:)
Malgorzata D.:
Aleksandra Andrzejewska:
Również proszę o porade:) Dostałam propozycje współpracy...Czy przetłumaczenie 280 stron w 40 dni wydaje się 'realne'? Czy można negocjować tak 'ekspresowe' terminy oraz czy stawka za strone powinna być 'wyższa'? Pozdrawaim :)

Trochę mało informacji :(

Tak jak już wcześniej napisała Ada - czy strona to ca. 1800 znaków ze spacjami?

280 stron w 40 dni daje 7 stron dziennie (pracując 7 dni w tygodniu). Nie za bardzo jestem sprytna w liczeniu na 'znaki ze spacjami', bo przyzwyczajona jestem do liczenia na słowa. Podam więc mój tok myślenia na tej właśnie zasadzie:
przyjmuje się, że można w ciągu dnia przetłumaczyć okokoło 2000 słów. Przyjmując stronę za 250 słów x 7 stron dziennie = 1750 słów dziennie.
Teraz pozostaje pytanie - jakich słów? Lajcikowy przewodnik po zamku czy bardzo specjalistyczny opis silnika czołgu stosowanego eksperymentalnie w czasie II wojny światowej?

Samo tłumaczenie to dopiero początek. Potem tekst trzeba ''wyprasować'', sprawdzić ponownie zgodność tłumaczenia z oryginałem i zrobić korektę końcową.
Słowem, określając potrzebny czas, przyjęcie, że przyjdzie Ci tłumaczyć ca. 1750 słów dziennie, to jeszcze trochę mało, bo to teoretyczne założenie 2000 słów dziennie jest naprawdę teoretyczne i nie uwzględnia pozostałych ''czynności tłumaczeniowych''.

Jakie są te strony? 280 bitego tekstu? Czy są zdjęcia, rysunki, diagramy, itp?
Czy tematyka jest Ci dobrze merytorycznie znana?
Czy jesteś w stanie pracować 7 dni w tygodniu po minimalnie (!!!!) 8 godzin?

Oczywiście, krótki czas realizacji zlecenia ma wpływ na cenę. Osobiście jednak zaczynam od czasu, a nie od ceny. Co z tego, że stawka będzie nawet i podwójna, ale nie dane mi będzie - z racji zbyt krótkiego czasu - tekst przetłumaczyć i dopracować na poziomie, który zakładam? Nigdy w to nie wchodzę:)

Powiedziałabym tak - zacznij może od oceny tekstu (btw - na nasz czy na obcy, bo to też różnica): tematyka Ci znana/nieznana; tekst łatwy/trudny; docelowość tłumaczenia (w końcu inaczej tłumaczy się instrukcję obsługi a inaczej informator gminny ->dopasowanie stylu). Następnie oceń swój dostępny czas i zadecyduj, czy wykonanie zadania jest możliwe czasowo/jakościowo.
Będziesz miała wówczas wyraźne argumenty do negocjacji czasowych i/lub cenowych.
3.06.2012, 20:31
Malgorzata

Malgorzata D. tłumacz przysięgły
języka
holenderskiego
POLNET, taal, ad...

Temat: Wycena tłumaczenia

Katarzyna Wojciech:
Dziękuje za wskazówki.

Doświadczenie niewielkie, jak już wspomniałam dopiero zaczynam prace jako tłumacz. Niedawno skończyłam studia i planuje zajmować się tłumaczeniami profesjonalnie. Przygotowuję się też do egzaminu na tłumacza przysięgłego.

Nie wspomniałam tylko, że nie chodzi o polski rynek, obecnie mieszkam w Berlinie, tłumaczenie ma być dla klienta z stąd (Nie wiem, czy to zmienia postać rzeczy).

Wpisalas to samo pytanie na innym forum:)

Moze zapytaj tutaj:
http://www.goldenline.pl/forum/stowarzyszenie-tlumaczy...

Hehhe, miejsce zamieszkania i miejsce siedziby zleceniodawcy ma ZASADNICZE znaczenie:) Na pewno pod wzgledem ceny:)
4.06.2012, 01:59
Maja

Maja
Porczyńska-Szara
pa
Tłumacz Przysięgły
Jęz. Niderlandzkiego

Temat: Wycena tłumaczenia

średnio tłumacz tłumaczy ok. 5-7 stron dziennie (1800 znaków ze spacjami), więc 280 stron w 40 dni jest możliwe, ja kiedyś przetłumaczyłam podręcznik ok. 290 stron w miesiąc, ale na pewno tempo jest ogromne. niestety jak są terminy, to potrafię przetłumaczyć nawet 15 stron dziennie (w tak dużej objętości trafiają się głównie teksty techniczne), ale warto nieco ponegocjować ze zleceniodawcą, żebyś miała komfort pracy, a nie "orkę na ugorze" i tak, jak Koleżanki napisały powyżej, na ogół dobre biura rozliczają się od tekstu tłumaczenia, czasami z całości, ale format A4 to nie jest żadna miara tłumaczenia, co najwyżej 1800 (niektóre biura mają 1600) znaków na (...) Zobacz więcej
4.06.2012, 17:24
Andrzej

Andrzej L. Queentex Translation
Office

Temat: Wycena tłumaczenia

Maja Agnieszka Porczyńska:
średnio tłumacz tłumaczy ok. 5-7 stron dziennie

i przymiera głodem ;-)

A.
4.06.2012, 17:50
Barbara

Barbara A. Tłumacz przysięgły
języka duńskiego

Temat: Wycena tłumaczenia

Andrzej L.:
Maja Agnieszka Porczyńska:
średnio tłumacz tłumaczy ok. 5-7 stron dziennie

i przymiera głodem ;-)

A.
Tyle tłumaczy się "na piechotę". Albo zupełnie nową tematykę.
4.06.2012, 17:53
Maja

Maja
Porczyńska-Szara
pa
Tłumacz Przysięgły
Jęz. Niderlandzkiego

Temat: Wycena tłumaczenia

Aleście się doczepili tego przedziału :-P podobno taką normę ustalają biura, wiadomo, że każdy tłumacz ma indywidualne (...) Zobacz więcej
4.06.2012, 21:46
Andrzej

Andrzej L. Queentex Translation
Office

Temat: Wycena tłumaczenia

Maja Agnieszka Porczyńska:
Aleście się doczepili tego przedziału :-P podobno taką normę ustalają biura, wiadomo, że każdy tłumacz ma indywidualne moce przerobowe

Oczywiście, jednak przy 5 stronach i stawkach na polskim rynku, po opłaceniu Zakładu Ubezwłasnowolnienia Społecznego, podatku PIT, odliczeniu kosztów itp. zostałoby na bułkę z margaryną ;-) A przecież nie o to nam chodzi i na szczęście w praktyce jest zupełnie inaczej.

A.
4.06.2012, 21:55
Malgorzata

Malgorzata D. tłumacz przysięgły
języka
holenderskiego
POLNET, taal, ad...

Temat: Wycena tłumaczenia

Może warto wrócić do pytania wstępnego?

Nie wiem czy tu, czy gdzieś indziej (autorka wpisała to samo zapytanie w paru różnych grupach) wyłania się taki obraz:
- 280 stron w 40 dni;
- książka;
- zleceniodawca poza Polską.

O czym więc w sumie dyskutujemy?

Może zacznijmy od tego - osobiście chyba już nie będę traciła czasu na ''porady'', gdy od początku informacje są cedzone. Trzeba sobie ''pospacerować'' po GL, by w końcu się zorientować o co w sumie chodzi.

Po drugie - mogę oczywiście napisać, że osobiście ''produkuję'' 30 stron dziennie i co to za porada?
Dlatego chyba warto zachować w tym ostrożność, zwłaszcza, gdy nie zna się tekstu, jego faktycznej objętości, stopnia trudności, etc.

Po trzecie - chyba nie liczba stron dziennie stanowi o zarobkach. A jak z cenami? Mniej za więcej, czy więcej za mniej?

I po czwarte - jest pewna norma przyjęta przez BT. Każdy z nas wie, że jest to pewna teoretyczna ramówka, ale skoro ktoś zupełnie nie wie od czego zacząć, to może być to dobrym punktem wyjściowym.
A potem.... książka to jednak zupełnie coś innego niż tłumaczenie katalogu części samochodowych z wykorzystaniem kota, tak samo jak tłumaczenie umów/wyroków/odwołań trudno porównać do taśmówki samochodowej.

Dla mnie więc stwierdzenia o przymieraniu głodem i tłumaczeń na piechotę (...) Zobacz więcej
4.06.2012, 22:16
Andrzej

Andrzej L. Queentex Translation
Office

Temat: Wycena tłumaczenia

Malgorzata D.:
Może warto wrócić do pytania wstępnego?

Dla mnie więc stwierdzenia o przymieraniu głodem i tłumaczeń na piechotę są... hm...

Zauważyłaś element ;-)?

Choć gdyby przyjąć dokładnie te założenia - przeciętna stawka i 5 stron, to robi się z tego :-(.

A.
4.06.2012, 22:26
Ada

Ada Z. Tłumacz j.
angielskiego -
psychologia,
psychiatria

Temat: Wycena tłumaczenia

Zależy, po ile te 7 stron dziennie, zależy, czy są oprócz tego inne źródła dochodu, zależy, czy tak dzień w dzień, czy okazjonalnie, zależy, ile kto uważa za kwotę wystarczającą, aby godnie żyć, zależy od potrzeb...

A moce przerobowe rzędu 15-20 stron dziennie są oczywiście jak najbardziej realne i chwalebne. Ale tylko, gdy dana osoba wie, co robi, zna się i potrafi przy takim tempie zachować jakość. Pierwsze oznaki dzikiego pośpiechu tłumacza to: zostawianie niedopracowanych fragmentów, kolorów w tekście, literówek, neologizmów itd. Może wtedy lepiej mniej, a za (...) Zobacz więcej
4.06.2012, 22:44
Magdalena

Magdalena Superson Tłumacz języka
rosyjskiego

Temat: Wycena tłumaczenia

Moim zdaniem kluczowe tutaj jest pierwsze zdanie: "jestem początkującą tłumaczką j. niemieckiego." I tak, moim zdaniem początkujący tłumacz robi dziennie gdzieś w granicach 5-7 stron. Owszem, może się porwać i na 50 stron dziennie, tylko pytanie: co z tego wyniknie? :) IMHO przedział, podany przez Maję, jest w tym przypadku jak najbardziej OK.

Edit: ach, sorry, nie doczytałam, że to już innej osoby dotyczy :) Niemniej jednak uniwersalna myśl jest taka: od czegoś się zaczyna, trzeba mierzyć siły na zamiary ;)Magdalena Superson edytował(a) ten post dnia 04.06.12 o godzinie 22:55
4.06.2012, 22:53
Malgorzata

Malgorzata D. tłumacz przysięgły
języka
holenderskiego
POLNET, taal, ad...

Temat: Wycena tłumaczenia

Andrzej L.:
>>
Choć gdyby przyjąć dokładnie te założenia - przeciętna stawka i 5 stron, to robi się z tego :-(.

Andrzej, bez przesady;)

Kolezanka jest poczatkujaca, chodzi o ksiazke i tu zaden kotek nie da rady, a i zlecenie nie ma miejsca w PL.

Moze jednak wtedy warto przede wszystkim postawic na jakosc i mierzyc sily na zamiary (jak slusznie napisala Magda), a nie przeliczac tylko na ''ZUS-y'':), a wiec przecietna moc przerobowa vs. zarobek?
Sam przeciez wiesz, ze najpierw trzeba sobie wyrobic marke, co oznacza (po czesci) najpierw zaplacenie frycowego, by pozniej moc (do jakiegos stopnia) dyktowac wlasne ceny.

Nie ma cudow - nie zaczyna sie od dyktowania warunkow, ale od udowodnienia wlasnych zdolnosci.
Mozna jedynie pertraktowac czas i tylko czesciowo cene.

W tym konkretnym przypadku - 40 dni na 280 stron graniczy z szalenstwem! Mialam przyjemnosc przetlumaczyc 2 ksiazki i musze powiedziec, ze przetlumaczenie super skomplikowanego tekstu umowy mniej mnie ''zjada'' niz swego czasu doswiadczylam przy tlumaczeniu ksiazek. Dlaczego?
W prawie cos nazywa sie tak, a nie inaczej. Nie ma co rozmyslac. Trzeba wiedziec. Kropka.
A w literaurze? A moze tak? A moze jednak tak? Choc mozna to rowniez.... Proces, ktory ma zupelnie wzgledny koniec (termin). Zawsze mozna bylo..., co w tekstach prawnych/prawniczych/technicznych/(pewnie) medycznych i innych ma nieporownywalny wymiar. To jakby porownywac wartosc estetyczna obrazu do praktycznego ''piekna'' silnika:)
5.06.2012, 01:07
Miłosz

Miłosz M. Ще не вмерла України
ні слава, ні воля!

Temat: Wycena tłumaczenia

Malgorzata D.:
W tym konkretnym przypadku - 40 dni na 280 stron graniczy z szalenstwem!
Małgosiu, pozwolę się z Tobą nie zgodzić. Przetłumaczyłem trochę książek i 7 stron dziennie da się wykonać. Zależy od gatunku, tematyki, liczby ilustracji, pustych stron (często 280≠280 ;)), czasu, jaki można na to dziennie poświęcić (jeżeli tłumaczy się z doskoku). Aczkolwiek oczywiście lepiej mieć więcej czasu, co wydawca zwykle rozumie i zgadza się na dłuższy termin, jeśli tłumacz sprawia wrażenie, że go dotrzyma ;).
5.06.2012, 01:31



Przeglądaj dyskusje w tej grupie

Setki wypowiedzi

Zobacz o czym się teraz dyskutuje

Pytania i odpowiedzi

Znajdź odpowiedź na swoje pytanie

Wyślij zaproszenie do