Darling

Darling A. Trener, Koordynator
szkoleń, CapGemini
Polska

Temat: zdjecia/film nocy poślubnej

Pytam z ciekawości - czy któraś z Pań odwazylaby sie na cos takiego?

trafilam na 2 linki:

http://www.we-dwoje.pl/pamiatka;z;;nocy;poslubnej,arty...

http://wiadomosci.wp.pl/kat,9811,wid,5800393,prasaWiad...

Uwazam ze bardzo dobry pomysl - czy to z tym lekko przeźroczystym materialem, badź jakaś zasłonką. Juz dobry rok temu widzialam program Ewy Drzyzgi o zdjeciach nocy poslubnej (i u mnie ta opcja by przewazyla - jezeli mialabym glosowac: zdjęcia, nie film). Bardzo mi sie podobają delikatne zdjecia - akty. Zadna pornografia!
28.10.2007, 12:04
Andrzej

Andrzej R. Przedstawiciel
handlowy i fotograf

Temat: zdjecia/film nocy poślubnej

Czy film czy zdjęcia, to moim zdaniem nieistotne - ważne by było to uwiecznione ze smakiem, wyczuciem i pomysłem. Zdarzyło mi się odmówić parom, które miały zdecydowanie zbyt śmiałe oczekiwania, jakoś nie pasujące do mojego pojmowania estetyki i artyzmu. I nawet nie chodziło o cenę, a o prestiż twórcy - przecież moja praca świadczy o mnie. Przyczepioną łatkę trudno potem odczepić.

Ze swojego doświadczenia wiem, że to właśnie panie chętniej decydują się na takie zdjęcia niż panowie:)

Myślę, że obydwie strony powinny przed taką sesją dobrze się przygotować, ustalić sposób współpracy i określić wyraźnie granice. W Internecie można już wyszukać sporo stron na temat aktu w parach, jak choćby tutaj:
http://www.aktpaare.de/

I podobno jest to szybko rozwijający się biznes w Chinach:
http://news.imagethief.com/blogs/china/archive/2005/11...

Pozdrawiam:)Andrzej Rudnikowski edytował(a) ten post dnia 28.10.07 o godzinie 14:00
28.10.2007, 13:12
Artur

Artur M. Kongres Branży
Ślubnej

Temat: zdjecia/film nocy poślubnej

Odnoszę wrażenie, że to pomysł dosyć nietypowy i wynikający z tego, że pary chcą mieć coś nowego.

Jednakże, jaki jest sens tego typu fotografii?
- Robi się szum, że jakieś firmy fotografują czy filmują noc poślubną:) ... ten szum jest dlatego, że ludziom wydaję się że to coś nowego i warto o tym pogadać.
- Czy para tak naprawdę będzie miała czas i siłę na tego typu zdjęcia, czy film? W tym roku pary które fotografowaliśmy, raczej nie miały jakiejś bujnej nocy poślubnej... bo po prostu były zmęczone całym dniem, przygotowaniami itd... i najprawdopodobniej po prostu położyły się spać, po sympatycznej rozmowie w ramach której podzielili się doznaniami z tej wyjątkowej uroczystości.
- Kolejnym tematem na nie, jest to.. że już sobie wyobrażam parę, która będzie naturalna na tego typu zdjęciach w dniu ślubu..., to bzdura..., chyba że te parę kręciłymy tego typu rzeczy.

Zatem otwarcie można przyznać, że fotografowania czy filmowanie nocy poślubnej, to po prostu chwyt marketingowy i tylę..., bo jedyne rozsądne zdjęcia pokazujące parę młodą, w romantyczny i niepruderyjny sposób to akty. Akty, które fotografuję się tak długo, jak istnieje pojęcie fotografii. Akt, sam w sobie by dobrze wyglądał na zdjęciach... musi być pozowany. Zatem nici z nocy poślubnej. Uczciwie przyznam, że jestem całkowicie przekonany że i tak para na to siły, ani ochoty by nie miała..., żadko kiedy pary dają sobie radę z ogarnięciem całego dnia.

Na miejscu pary, zdecydowałbym się prędzej na zrobienie fantastycznych zdjęć z pleneru, przy poświęceniu sukni ślubnej i garnituru, aniżeli na umawianiu się na tego typu zdjęcia. Przecież jeżeli para młoda będzie miała siłę, na miłość w trakcie nocy poślubnej, to powinno być to ich intymne przeżycie.

Pozdrowionka! :)Artur M. edytował(a) ten post dnia 28.10.07 o godzinie 14:41
28.10.2007, 14:30
Artur

Artur M. Kongres Branży
Ślubnej

Temat: zdjecia/film nocy poślubnej

Andrzej R.:
...ciach...
aktu w parach, jak choćby tutaj:
http://www.aktpaare.de/
...ciach...

Nie mylmy aktu, z fotografowaniem nocy poślubnej.
To zupełnie inne warunki.
28.10.2007, 14:37
Andrzej

Andrzej R. Przedstawiciel
handlowy i fotograf

Temat: zdjecia/film nocy poślubnej

Arturze, masz niewątpliwie sporo racji w tym co piszesz. Faktycznie trochę niezrozumiale napisałem.
Ja odbieram temat "fotografowania nocy poślubnej" jako sesji bardziej osobistej, intymnej, realizowanej w innym terminie niż dzień ślubu i wesela. Po całodniowym polowaniu na dobre ujęcia, gdzieś tak w okolicy pierwszej w nocy marzy mi się własne łóżko, a nie czyjeś:) Takie tematy, jak się trafiają, realizuję kilka dni po ślubie i nie jest to bynajmniej akt płciowy.
Tu znalazłem przykład próby zrobienia takiej sesji podczas wesela- nie chciałbym znaleźć się w takiej sytuacji:
http://foto.forumslubne.pl/viewtopic.php?t=2111

Nie zgodzę się natomiast z tym, że akt (w sensie artystycznym) musi być pozowany. Miałem zdjęcia młodej pary w sytuacjach typowo domowych, życiowych, nie pozowanych, taki bardziej półakt i nagość zakryta. Wtedy to fotograf musi bardziej wykazać się umiejętnościami "łowcy chwil". by taki na wpół dokumentalny reportaż miał wartość artystyczną.
28.10.2007, 15:04
Artur

Artur M. Kongres Branży
Ślubnej

Temat: zdjecia/film nocy poślubnej

Andrzej R.:
Arturze, masz niewątpliwie sporo racji w tym co piszesz. Faktycznie trochę niezrozumiale napisałem.
Ja odbieram temat "fotografowania nocy poślubnej" jako sesji bardziej osobistej, intymnej, realizowanej w innym terminie niż dzień ślubu i wesela. Po całodniowym polowaniu na dobre ujęcia, gdzieś tak w okolicy pierwszej w nocy marzy mi się własne łóżko, a nie czyjeś:) Takie tematy, jak się trafiają, realizuję kilka dni po ślubie i nie jest to bynajmniej akt płciowy.
Tu znalazłem przykład próby zrobienia takiej sesji podczas wesela- nie chciałbym znaleźć się w takiej sytuacji:
http://foto.forumslubne.pl/viewtopic.php?t=2111

...ciach

Na naszych ślubach, to się nie zdaża - mamy tak samo dobry kontakt z rodzicami państwa młodych, gośćmi, jak i parą młodą. U nas by raczej wybuchnoł śmiechem;)
Ale my i tak, takich fotek byśmy nie robili jak tam opisał kolega fotograf. Przynajmniej nie w dniu ślubu... szkoda na to czasu:)

ciach...
Nie zgodzę się natomiast z tym, że akt (w sensie artystycznym) musi być pozowany. Miałem zdjęcia młodej pary w sytuacjach typowo domowych, życiowych, nie pozowanych, taki bardziej półakt i nagość zakryta. Wtedy to fotograf musi bardziej wykazać się umiejętnościami "łowcy chwil". by taki na wpół dokumentalny reportaż miał wartość artystyczną.

Reportaż jak najbardziej, nie powinien być pozowany.
Ja miałem na myśli zdjęcia pokroju tego, z tej niemieckiej stronki o aktach:) Tam, to pozowane praktycznie wszystko...
...co nie znaczy, że to coś złego:) Bo do takich zdjęć, to dużo zależy od pary... czy mają własne pomysły, czy też trzeba im podsunąć.

Pozdrawiam Andrzeju:)Artur M. edytował(a) ten post dnia 28.10.07 o godzinie 15:46
28.10.2007, 15:45
Darling

Darling A. Trener, Koordynator
szkoleń, CapGemini
Polska

Temat: zdjecia/film nocy poślubnej

mysle ze na foto.forumslubne, ktore zacytowales ten przypadek byl wyjatkowy: zadziwila mnie reakcja pary mlodej, ja tam bym sie wkurzyla i wywalila tate z pokoju ;/ aczkolwiek czar chwili pewnie juz prysl przy tak chamskim zachowaniu.

Tata sie absolutnie nie powinien wtracac w to co oni robia nawet jakby sie bzykali na srodku pokoju - byli w osobnym pokoju i nic zlego nikomu nie robili.

Jestem w szoku. Płaczącej panny młodej i braku fotografa przed oczepinami. Wydawac by sie moglo jakby byli niepelnoletni ;/ i dali sobie wejsc rodzince (...) Zobacz więcej
28.10.2007, 16:07
Beata

Beata Amanowicz -
Bednarek
Manager Zespołu
Wsparcia, Resolutio
Sp. z o.o.

Temat: zdjecia/film nocy poślubnej

Hm...każdy ma prawo korzystać z możliwości, jakie daje nam popkultura, jeśli ma na to ochotę, bo każdy dorosły człowiek jest wolny i jest to ,,oczywista oczywistość" ;P :)
Tak samo jak gadżety erotyczne, sklepy z artykułami erotycznymi - ( mam na myśli dobre sieci sklepów typu X Magic Store, nie baraczki przy dworcach z wymalowanym wielkim lodem ;) ) - jedni do nich wchodzą i korzystają z tego, inni nie wchodzą i nie korzystają. Na pewno nie ma sensu rozważanie, czy to być powinno czy tego być nie powinno. Skoro są takie potrzeby, są konsumenci, to jest i miejsce, gdzie konsument może to nabyć - proste, logiczne i normalne :)Normy seksualne i erotyczne ustala bowiem para między sobą, inni nie powinni się w to mieszać, jednak też powinno to działać w drugą stronę - nie powinniśmy specjalnie epatować naszą otwartością np w obecności osób, które nie mają ochoty naszych wynurzeń słuchać, nie mają ochoty oglądać naszego nowego wibratora, ani podziwiać pośladków męża wiszących nad łóżkiem w sypialni. To się tyczy też uwieczniania nocy poślubnej.

Z tych artykułów , które ,,zapodała" Dorota za pomocą linków, szczególnie znamienny wydał mi się ten fragment, z którym zresztą w zupełności się zgadzam:

,, (...)Zdaniem fotografa jego klienci to ludzie, którzy lubią pokazywać się nago, a obecność trzeciej osoby stanowi dla nich dodatkową podnietę. Seksuolog Piotr Brykalski uważa, że uzasadnienie jest dużo prostsze. W dobie kultury obrazka nie istniejemy, dopóki nas nie pokażą. Wszechobecny kult ciała obliguje do prezentowania tego, co uważamy za pociągające, ładne i często z takim mozołem wypracowane w fitness clubach czy solariach.
(...)Zdaniem psycholog Zuzanny Celmer od dłuższego czasu obserwujemy znaczne przesunięcie społecznego i obyczajowego tabu w kulturze masowej. Wystarczy przypomnieć programy telewizyjne z założenia oparte na podglądaniu cudzych zachowań, ujawnianie najdrobniejszych szczegółów swojego życia, w tym również intymnych upodobań, przez sztucznie kreowanych idoli w różnego typu pisemkach czy nachalną i prymitywną seksualizację niektórych portali internetowych i reklam. Trudno się zatem dziwić, że dla ludzi pojmujących egzystencję zgodnie z serialowym mottem ,życie jest nowelą" filmowanie wszystkich jego aspektów jest jak najbardziej uprawnione.(...)''

Możliwe że to z racji moich zainteresowań życiowych, studiów etc tak się jakoś złożyło w moich życiu, że mam ogromny dystans do wszelkich ,,mód" i staram się jednak zawsze zastanowić się, dlaczego w zasadzie coś nagle stało się uznane że ,,koniecznie musisz to mieć" No i potem, po zastanowieniu sama stwierdzam, czy faktycznie muszę, czy nie muszę.
Filmu z nocy poślubnej kręconego przez kamerzystę, mieć nie muszę i nie chcę, bo moje życie ,,nie jest nowelą", nie jest też produktem konsumpcyjnym ;)
Nie dyskutuję z nikim o moim życiu seksualnym, nie relacjonuję go żadnej przyjaciółce, nie dzielę się moimi upodobaniami, czasem coś oględnie rzucę pół żartem pół serio, kiedy akurat rozmowa staje się nieco ,,pieprzna" ...Mam ogromną potrzebę intymności, może nie tyle jeśli chodzi o nagość ile o sam seks, ,,gra wstępna" też sie w tym mieści. Byłabym niekonsekwentna i chyba byłabym nieco hipokrytką, gdybym nagle stwierdziła ,,no dobra, coraz więcej ludzi chce się filmować, no to z duchem czasu trza iść"... Wiem, że żyjemy w świecie, gdzie pokazuje się wszystko i wszystkim - żyjemy w świecie YOu tube - broadcast yourself ;), w czasach gdzie wszystko jest ,,nowej generacji", żyjemy w świecie cyfrowych urządzeń rejestrujących wszystko, co zapragniemy, w świecie blogów...Nie mówię że to jest złe, sama z wybranych form korzystam, czytam blogi , oglądam filmy w internecie. Ale...we wszystkim można przegiąć i w otwartości również. Niektórzy ,,gwiazdorzy" wydają specjalne osobne pisemka, gdzie za 2.99 PLN udostępniają przeciętnemu Kowalskiemu komunikat ,,A my to TAK się kochamy" ilustrując to zdjęciami, które wykonał najmodniejszy fotograf showbiznesu...w ten sposób dla milionów ludzi to oni wyznaczają trend tego co jest normalne, fajne i dobre...
I może dlatego, mając na uwadzę, że czasem łatwo przekroczyć granicę pomiędzy uwiecznianiem swojego szczęścia i dzieleniem go z innymi a dobrym smakiem i rozsądkiem, wiedząc, że łatwo czasem sprowadzić coś ważnego dla dwojga ludzi do pewnej groteski, tym bardziej świadomie staram się widzieć w tym nie tylko fajną modę, ale też pewne zagrożenia, że coś ważnego można utracić i...może trochę sprofanować.
Choć jestem raczej bardzo bezpośrednim i pokazującym siebie światu człowiekiem,mam potrzebę posiadania jakichś sfer sacrum w swoim życiu, które pozwalają mi czasem z naszej kultury masowej się wyłączyć. Noc poślubna taką sferą sacrum dla mnie jest. Sądzę też, że mój mężczyzna również będzie chciał wtedy zostać ze mną sam :) No i stąd decyzja, że z wynalazku nie skorzystamy :)
Natomiast nie widzę powodu, by świadomie nie skorzystać z innych, nie ingerujących w nasze życie osobiste możliwości spojrzenia na nas dwoje z boku, pokazanych właśnie z ,,pieprzykiem" - podoba mi się idea sesji zdjęciowej, gdzie widać chemię między parą, pięknie pokazany erotyzm, cielesność, zmysłową bieliznę, buduarowy klimat i uważam, że to fajna rzecz, fajna pamiątka na ,,starsze lata " ;)kiedy już tak piękni i gładcy nie będziemy - zwłaszcza czarno białe sesje są w moim guście, tyle że to chyba nie mieści się za bardzo w owej modzie, bo jak zauważył Artur, takie sesje są odkąd istnieje fotografia :).
Arturze - bardzo podobny pogląd mam w tej kwestii do Twojego :)
Jeśli chodzi o buduarową artystyczną sesję zdjęciową, jeśli mój przyszły mąż kiedyś chęć taką wyrazi, czemu nie, może być to świetna, pikantna zabawa dla nas obojga. Może w rocznicę ślubu. Z tym że ja również, na pewno zdjęcia. Film, inny niż wersji ,,chałupniczej, my dwoje plus statyw" na (...) Zobacz więcej
28.10.2007, 19:10
Aurelya Żaneta

Aurelya Żaneta B. Femme,.. i moje dwa
zdania.

Temat: zdjecia/film nocy poślubnej

dokładnie Beatko,.. to jest właśnie logiczne (miom zdaniem) podejście,.. bo przecież czy każdy musi iść za tak zwaną modą?? absurd,.. czyż nie lepiej dobrze się zasanowić zanim podejmie się jakąś decyzję???zdjęcia z takiej sesji, jeszcze jak cie moge,. ale film??? tym bardziej, że potem naprawdę można siebie obejrzeć na YouTube,... :)))Żaneta B. edytował(a) ten post dnia 28.10.07 o godzinie 20:57
28.10.2007, 20:55
Beata

Beata Amanowicz -
Bednarek
Manager Zespołu
Wsparcia, Resolutio
Sp. z o.o.

Temat: zdjecia/film nocy poślubnej

Żaneta B.:
dokładnie Beatko,.. to jest właśnie logiczne (miom zdaniem) podejście,.. bo przecież czy każdy musi iść za tak zwaną modą?? absurd,.. czyż nie lepiej dobrze się zasanowić zanim podejmie się jakąś decyzję???zdjęcia z takiej sesji, jeszcze jak cie moge,. ale film??? tym bardziej, że potem naprawdę można siebie obejrzeć na YouTube,... :)))Żaneta B. edytował(a) ten post dnia 28.10.07 o godzinie 20:57

heheh no właśnie i wtedy już jest pełny lans ;)Proefesjonalny kamerzysta na pewno klientom takiego świństwa by nie zrobił, ale takie usługi xhyba na rynku bardzo różne osoby oferują...
W każdym razie temat bardzo ciekawy. Wiadomo że każdy człowiek ma prawo realizować swoje życie erotyczne jak tylko zechce, tyle że ważne, by był w tym...prawdziwy po prostu, a nie ślepo podążał za modą.
Przyznam zresztą, że nie widziałam nigdy nawet fragmentu takiego filmu, więc ciężko mi jakoś to sobie wizualnie wyobrazić, zwłaszcza ze mną jako ,,aktorką" ;) No ale spróbujmy...
Wchodzę ze świeżo poślubionym Małżonkiem do pokoju, a za nami drepcze pan z oprzyrządowaniem...? No dobra, przyjmijmy, a potem ja mówię ,,no dobrze kochanie, bo pan jest gotowy już, a jak tam z Tobą? " NO i co...potem Pan zostawiłby kamerę i wyszedł i my byśmy musieli przed tą kamerą zostać...a jakbyśmy mieli ochotę np w drugi kąt mieszkania/pokoju się przemieścić w szale uniesień to...nie wiem...tę kamerę miałabym przestawiać czy na plecach nieść, czy pana wołać...
A jeśli np po weselu mielibyśmy ochotę najpierw po prostu legnąć na kanapie, pogadać we dwoje o tym jak się czuliśmy...nie wiem...hm...pan kamerzysta by tak czuwał całą noc pod drzwiami aż by się nam zachciało...?
Nie no...posikałabym się ze śmiechu :))))Pomijając już fakt, że ta noc intymna ma dla mnie metafizyczną wartość, a seks z założenia jest w moim przypadku tylko we dwoje, to po prostu nie wyobrażam sobie, by takie ,,cuś" pozwalało na pełną ekspresję i swobodę :)Życie jest i tak pełne problemów i ograniczeń, po co jeszcze sobie ograniczenia robić we własną noc poślubną? :P ;)
29.10.2007, 01:46
Izabela

Izabela P. zaoferuj mi
atrakcyjną pracę :)

Temat: zdjecia/film nocy poślubnej

ja mialam krecona tzw noc poslubna, ale oczywiscie nie w pelnym znaczeniu tego slowa, krecone bylo wszystko w dzien wesela i zdecydowalismy sie na to w sumie w ostatniej chwili, bo czemu nie... wygladalo to tak, ze nasza sypialnia zostala przystrojona ogromna iloscia palacych sie swieczek oraz poustawianych kwiatow ktore dostalismy od naszych kochanych gosci, wszedzie staly ramki z naszymi wspolnymi zdjeciami, na lozku rozsypane byly platki rozy, na lawie stal szampan.... w filmowaniu nocy poslubnej nie chodzi o filmowanie czystego sexu (choc pan kamerzysta opowiadal ze mial i takowe zyczenia ze strony par mlodych ;)) u nas noc poslubna pokazala delikatne sciaganie bucikow, podwiazki, rekawiczek, delikatne pocalunki, picie szampana, i w koncu zakonczyla sie rzuceniem marynarki na kamere ;) po prostu cos ciekawego (...) Zobacz więcej
29.10.2007, 10:49
Aurelya Żaneta

Aurelya Żaneta B. Femme,.. i moje dwa
zdania.

Temat: zdjecia/film nocy poślubnej

jasne, rozumiem takie podejscie, tylko trzeba pamietac, że taki pomysl jek ok, jesli may do czynienia z para która jest otwarta na propozycje, lubi jakies nowosci i jest w stanie sie nawet powygłupiac przed aparatem/kamera... bo niestety jesli chodzi o osoby spokojne, które nie lubią wchodzenia w ich prywatny obszar, to nie dosc ze bedzie to wygladalo tragicznie, nienaturalnie, to w dodatku oni wiecej sie namecza, niż bedzie (...) Zobacz więcej
29.10.2007, 13:51
Beata

Beata Amanowicz -
Bednarek
Manager Zespołu
Wsparcia, Resolutio
Sp. z o.o.

Temat: zdjecia/film nocy poślubnej

Izabela P.:
ja mialam krecona tzw noc poslubna, ale oczywiscie nie w pelnym znaczeniu tego slowa, krecone bylo wszystko w dzien wesela i zdecydowalismy sie na to w sumie w ostatniej chwili, bo czemu nie... wygladalo to tak, ze nasza sypialnia zostala przystrojona ogromna iloscia palacych sie swieczek oraz poustawianych kwiatow ktore dostalismy od naszych kochanych gosci, wszedzie staly ramki z naszymi wspolnymi zdjeciami, na lozku rozsypane byly platki rozy, na lawie stal szampan.... w filmowaniu nocy poslubnej nie chodzi o filmowanie czystego sexu (choc pan kamerzysta opowiadal ze mial i takowe zyczenia ze strony par mlodych ;)) u nas noc poslubna pokazala delikatne sciaganie bucikow, podwiazki, rekawiczek, delikatne pocalunki, picie szampana, i w koncu zakonczyla sie rzuceniem marynarki na kamere ;) po prostu cos ciekawego na zakonczenie...


Taki pomysł to zupełnie inna sprawa - odbieram to jako raczej taki romantyczny akcent na zakończenie, z nutką pikanterii, tak naprawdę sama noc poślubna pozostała Waszą tajemnicą. Mieliście ochotę akurat na filmowanie takiej scenki - ok. Tu najważniejsza jest Wasza autentyczna chęć i przyjemność z tej zabawy, jak słusznie zauważyła Żaneta, podkreślając że nienaturalne zachowanie i przybieranie póz nieco sztucznych moze zupełnie odebrać temu momentowi wszelką magię, również na filmie. Ja miałam raczej na mysli takie usługi, gdzie kamera ma filmować bardziej zaawansowane ,,momenty" ;)Fajnie że są też wersje ,,light" ;)
29.10.2007, 14:34

Następna dyskusja:

ZDJĘCIA Z NOCY POŚLUBNEJ




Zobacz dyskusje w grupie Śluby

Aktualne tematy

Zobacz o czym się teraz dyskutuje

Problemy i porady

Znajdź odpowiedzi na swoje pytania

Wyślij zaproszenie do