konto usunięte

Temat: Zmarła Bożena Figarska

Niestety odeszła Bożena Figarska.
Wielu /jak piszą/ zawdzieczają jej lepsze zycie.
Dla nas to Wielka strata , ale trzeba wierzyc ,zę duchem jest z nami.
9.05.2008, 16:56
Robert

Robert K. mgr inż. elektryk;
pilnie szukam
ciekawej pracy

Temat: Zmarła Bożena Figarska

[']
10.05.2008, 17:39
Grażyna

Grażyna C. mgr turystyki,

Temat: Zmarła Bożena Figarska

ojej, a co się stało? :(
10.05.2008, 19:51

konto usunięte

Temat: Zmarła Bożena Figarska

Niestety nie wiem .Informacje umiescił syn na stronie.
Myśle ,ze była to nagła śmierc.
Przyznam ,ze z rozrzewnieniem słucham jej afirmacji i pięknego jej głosu.:o(
11.05.2008, 11:04
Andrzej Janusz

Andrzej Janusz Balicki architekt,
właściciel firmy
projektowej

Temat: Zmarła Bożena Figarska

To rzeczywiście strata :(
16.05.2008, 21:40
Małgorzata

Małgorzata Krawczak coach rozwoju
osobowości, mówca
motywacyjny

Temat: Zmarła Bożena Figarska

Bożenka odeszła... za wcześnie... nagle... - nie nam o tym rozprawiać - tak miało być...
Ona odeszła, jej przekaz pozostał.
Czasem odwiedzam jej grób, zapalam znicz i czuję w sercu wielką
radość, że miałam to szczęście Ją znać, z Nią rozmawiać, bywać na Jej warsztatach.Małgorzata Krawczak edytował(a) ten post dnia 26.08.08 o godzinie 17:55
26.08.2008, 17:53

konto usunięte

Temat: Zmarła Bożena Figarska

Nie nam o tym rozprawiać... jednak jezeli mozesz powiedzieć ;
-To była to śmierć tragiczna , czy chorowała?

Wielu chce wiedziec , aczkolwiek ze mną dzieki nagraniom jest zawszeWieczorek T. edytował(a) ten post dnia 29.08.08 o godzinie 10:40
29.08.2008, 10:39
Małgorzata

Małgorzata Krawczak coach rozwoju
osobowości, mówca
motywacyjny

Temat: Zmarła Bożena Figarska

Trudno mówić o chorobie i Bożence jako jednym. To był istny wulkan energii i siły witalnej. Do Niej nawet zwykły katar nie pasował...
30.08.2008, 12:20

konto usunięte

Temat: Zmarła Bożena Figarska

Rozumiem , dlatego zapytałam o wypadek , bo napisałaś dosć tajemniczo - nagle..
1.09.2008, 16:51

konto usunięte

Temat: Zmarła Bożena Figarska

Z tego co znalazłam na innych forach, wynika, że niestety p. Bożena popełniła samobójstwo...Wielka szkoda, bardzo lubiłam czytać jej książki...
22.09.2008, 19:59

konto usunięte

Temat: Zmarła Bożena Figarska

Niesamowite.. aczkolwiek nie nam ...
23.09.2008, 18:23
Robert

Robert K. mgr inż. elektryk;
pilnie szukam
ciekawej pracy

Temat: Zmarła Bożena Figarska

Co mogło ją popchnąć do takiego kroku?
To tak jakby zaprzeczyła wszystkiemu, całemu swojemu życiu, całej swojej pracy w tworzenie radości w życiu swoim i innych ludzi. Jeśli wierzyła w reinkarnację, to po samobójstwie nie będzie żadnej nagrody.
23.09.2008, 19:07

konto usunięte

Temat: Zmarła Bożena Figarska

Wiesz moze ciekawośc innego świata .Rózne sa przyczyny .
23.09.2008, 21:53
Grażyna

Grażyna C. mgr turystyki,

Temat: Zmarła Bożena Figarska

Dla mnie szok!! :((
Nie mogę uwierzyć, że popełniła samobójstwo.. Uczyła wiary w siebie, w zycie, a tu coś takiego, głęboko skrywane problemy.
......................
No właśnie, czasem sobie myslę, ze takie "pozytywne myslenie" jest bardzo ułomne, wcale nie zmienia tego, co głęboko ukryte. Chyba rzeczywiście wmawianie sobie, że jest super, nie ma sensu, jeśli wewnątrz tkwi ból i cierpienie, nierozwiązane problemy, pytania bez odpowiedzi. Mówienie, że wszystko jest super, że to takie łatwe, nie ma sensu. Najpierw trzeba rozwiązać problemy wewnętrzne.
Już dawno zauważyłam, że takie podejście, patrzenie przez różowe okulary nie ma racji bytu...
Poznawanie siebie, swoich potrzeb i pragnień, odkrywanie zakamarków swojej duszy, czyszczenie wnętrza, to chyba jedyna droga
Co Wy na to?Grażyna Czajka-Bartosik edytował(a) ten post dnia 24.09.08 o godzinie 17:52
24.09.2008, 17:49

konto usunięte

Temat: Zmarła Bożena Figarska

Nie wiem czy te dwie sprawy nalezy łaczyć .

Natomiast na pierwszym kursie Zbyszek mówił o nie zakładaniu "rózowych okularów".

Mysle ,ze jest duża róznica miedzy optymistą a hurra-optymista.

Ten drugi na pewno sie spala.

Po za tym pozytywne myślenie nie gwarantuje zycia usłanego rózami bez kolcy .
Wiem to z autopsji .
M.Silvy , czy jej podobne, dają tylko narzedzia jak sobie radzić w trudnych sytuacjach .

Powiem tez ,ze spychanie spraw "pod dywan" to najzwyklejszy hedonism , który i tak da popalic.
Bo te smieci pod dywanem sa .
Stad tyle żartów i kpin na temat amerykańskiego usmiechu.

Na pewno taka wiadomośc podłamuje wiare w to co do tej pory B.Figarska robiła .Myślę jednak ,że całej prawdy nie znamy .. no i była tylko człowiekiem nie Bogiem.
24.09.2008, 18:45
Lidia

Lidia Zaręba emerytka,
właścicielka sklepów
odzieżowych

Temat: Zmarła Bożena Figarska

Macie rację, ale co by tu nie mówić, informacja, ze ktoś, kto szerzył pozytywne podejście do życia, popelnia samobuja... :(
To tak, jakby ktoś propagujący zdrowe odżywianie, umarł na sprawy gastryczne..
Zastanawiam mnie to, ze ona wyglądała na bardzo "przerobioną", uczyła innych..
Poza, pewnie tak.
Biorąc pod uwagę tzw. duchowy rozwój, to samobójstwo jest bardzo negatywnie oceniane, jest jak ucieczka od szkoły zycia. Jeśli miała problemy, to udowodniła, ze sobie z nimi nie radziła, więc po co uczyła innych, skoro sama miała tyle do zrobienia ze sobą?
Temat trudny, ale daje do myslenia. Żywot nauczyciela świadczy o jego wartości. Jakos juz nie mam ochoty słuchać jej kaset, bo w takim razie jest tam nuta fałszu...
25.09.2008, 09:00

konto usunięte

Temat: Zmarła Bożena Figarska

Powiem ,ze ja mam bardzo ambiwalentny stosunek do tej sprawy..
To znaczy NIC NIE JEST DOBRE, ANI ZŁE.

Osobiście uważam ,ze każdy z nas ma SWOJE ZYCIE do przerobienia.
Katolicy mówią ,ze nasze zycie Planuje Bóg.
Inne wyzanania , tudzież filozofie mówią ,ze to my Planujemy sobie zycie.

Jakby tego nie nazwać mamy wytyczoną ściezke życia i nie ominiemy pewnych sytuacji.

Chrzescijanie mówią ,ze Bóg dal nam Wolną Wole wyboru.
Czyli ;
- W nieszczęsciu mozemy sie załamac
- ale mozemy w nieszcześciu wzrastać

Metoda Silvy mówi;
-W nieszczęściu mozesz myśleć negatywnie
-ale mozesz myśleć pozytywnie.

Jednak nasze zycie działa w/g Tego Wytyczonego Planu.
Więc jeżeli mamy w nim chorobe , plajtę finansowa , strate bliskiej osoby, to tak niestety sie stanie , od nas tylko zalezy jakie wyciagniemy wnioski .
Czy zostaniemy ofiarą w krainie ofiar ,czy pójdziemy do przodu.

W takiej sytuacji czasami zostaje nam tylko TRWAĆ jak powiedział św Jan .
Nie czekać ... na coś , co moze kiedyś... Tylko TRWAC w wierze.

Katolicy mówią wtedy ;

-NIECH SIE DZIEJE TWOJA WOLA PANIE

M.Silvy dorzuca technike "Projekacja do Centrum Galaktyki" i mówi ;

NIECH TO LUB JESZCZE COŚ LEPSZEGO STANIE SIE UDZIAŁEM NAS WSZYSTKICH

Niejednokrotnie miałam juz z tym do czynienia i wietrzcie mi ,ze to co stało sie pózniej , było zawsze najlepszym rozwiązniem ,choć byc moze zaskakiwało wszystkich innych .

Stąd nie wypowiadam sie nt śmierci B Figarskiej , gdyż nic tak naprawdę o tym nie wiadomo .Wieczorek T. edytował(a) ten post dnia 25.09.08 o godzinie 09:28
25.09.2008, 09:22
Robert

Robert K. mgr inż. elektryk;
pilnie szukam
ciekawej pracy

Temat: Zmarła Bożena Figarska

Lidia Zaręba:
Macie rację, ale co by tu nie mówić, informacja, ze ktoś, kto szerzył pozytywne podejście do życia, popelnia samobuja... :(
To tak, jakby ktoś propagujący zdrowe odżywianie, umarł na sprawy gastryczne..

Może nie na sprawy gastryczne, bo można mieć z tym problemy, a propagować zdrową żywność. Natomiast bardziej by mi pasowała otyłość.
Zastanawiam mnie to, ze ona wyglądała na bardzo "przerobioną", uczyła innych..
Poza, pewnie tak.
Biorąc pod uwagę tzw. duchowy rozwój, to samobójstwo jest bardzo negatywnie oceniane, jest jak ucieczka od szkoły zycia. Jeśli miała problemy, to udowodniła, ze sobie z nimi nie radziła, więc po co uczyła innych, skoro sama miała tyle do zrobienia ze sobą?

Jak mówi mądre przysłowie pszczół: szewc bez butów chodzi. Można pomagać innym, bo to łatwiej przychodzi, bo jest się bardziej obiektywnym. Pomóc sobie samemu nie jest tak prosto, bo się jest w tym zaangażowanym.

Temat trudny, ale daje do myslenia. Żywot nauczyciela świadczy o jego wartości. Jakos juz nie mam ochoty słuchać jej kaset, bo w takim razie jest tam nuta fałszu...

Podobnie jak ja :-(
25.09.2008, 09:23

konto usunięte

Temat: Zmarła Bożena Figarska

A jak z Waszymi włąsnymi doświadczeniami ..?
Przecież jak ćwiczyliście to mieliscie jakies własne doswiadczenia?

To niemozliwe ,by decyzja jednego nauczyciela zmieniłą Wasz poglad na życie .Księza popełniali samobójstwa od tysiecy lat , a kosciół i wiara przetrwały.

Ja byłąm na kursie w 1995 tak jak B.Figarska i miałam w 2000 koszmarny wypadek ,Foley chyba wielka mistrzyni , a przecież Bogiem nie jest ,który włada ludzkim zyciem ,bo wtedy by jej syn zył.

Nie ma gotowej recepty na życie bez bólu .
Pomimo moich doświadczeń nadal będe twierdzić ,ze pozytywne podejście pozwala wydobyć ze swojego przeznaczenia to co najlepsze i wykorzystać wszystkie pojawiające sie szanse, a ze nie gwarantuje wiecznego dobrobytu i szczęsliwości , no po cos Tu przyszliśmy.Ból , cierpienie tez daje nam wiedze i nie wiem ,czy nasza ambicja by nie ucierpiała ,gdybyśmy nic nie musieli robic.
25.09.2008, 09:36
Lidia

Lidia Zaręba emerytka,
właścicielka sklepów
odzieżowych

Temat: Zmarła Bożena Figarska

Wszystko to jest prawdą, ale to samobójstwo nie pasuje do układanki. Czy zabrakło pozytywnego myslenia?
To, ze księża popełniają samobójstwo, to nie wiąże się z religią. Ksiądz to nie religia, to człowiek w szkole zycia. Nie poradził sobie, znaczy, nie dość wierzył w Boga....

Prawda, że wiele żeczy musimy przezyć, ale większość tworzymy sobie sami, swoimi myslami, postępowaniem.

Ot, otwarło sie podwójne dno i wysypało się całe bagienko podświadomości. Skoro wpychało się coś pod dywan, to prędzej, czy później przetrze się i wylezie cały brud.

Ja też nie oceniam p. Figarskiej, ale samonójstwo stawia ją i jej działanie w negatywnym swietle. Tak, jak księdzu zabrakło wiary i postanowił skrócić swe meki, tak i p. Figarskiej czegoś zabrakło, lub wypęzło to, co było głęboko schowane przed światem. Samobójstwo akurat tej osoby stawia ja w negatywnym swietle, zabrakło wiary, w to, co sama głosiła, wiedzy, że to, co mamy w zyciu sami tworzymy, lub mamy do przerobienia, zabrakło mocy, by sprostać zadaniu, a przecież maiwąła, ze moc jest w nas.

Ucieczka w śmierć, to przecież strach, lęk, brak mocy. Im wyżej sie stoi, tym bardziej się spada. Słowa, które głosiła, są w obliczu tego, jak balony bez powietrza :(
26.09.2008, 17:23

Następna dyskusja:

Najgorsze przypuszczenia po...




Zobacz dyskusje w grupie Metoda Silvy

Aktualne tematy

Zobacz o czym się teraz dyskutuje

Problemy i porady

Znajdź odpowiedzi na swoje pytania

Wyślij zaproszenie do