konto usunięte

Temat: jak się odkochać...

Proszę, niech mi ktoś powie, czy żeby się odkochać muszę zerwać wszelkie kontakty z tą osobą.
On może mi zaoferować przyjaźń, nawet nie przyjaźń, oddane i serdeczne kumplowanie, jak to określił.
A ja naprawdę chcę zbudować z nim takie relacje. Bo z jego strony one właśnie takie są, i to jest dla mnie bardzo cenne. A ja udaję, że mnie też to odpowiada i szczerzez go lubię, ale w głębi mam nadzieję, że kiedyś to się zmieni. Nie chcę już sama się okłamywać i ranić, bo to trwa zbyt długo i bardzo boli.
Zrywaliśmy kontakty, a potem zawsze ktoś nie wytrzymywał. Częściej ja. Bardzo chę uratować tą znajomość, bardzo zależy mi na przyjaźni z nim, ale nie wiem czy to jest możliwe, przejść od zakochania do koleżeństwa.
Chodzi mi o to, czy jest możliwe, żebym odkochała się będąc w codziennym kontakcie (...) Zobacz więcej
1.08.2009, 16:17

Temat: jak się odkochać...

Kiedy poznasz kogoś nowego w kim się zakochasz, wtedy będzie to możliwe. A teraz...zacznij "patrzeć" na inne osoby :)
(...) Zobacz więcej
1.08.2009, 16:33

konto usunięte

Temat: jak się odkochać...

Bartosz Mitka:
Kiedy poznasz kogoś nowego w kim się zakochasz, wtedy będzie to możliwe. A teraz...zacznij "patrzeć" na inne osoby :)

Pozdrawiam,
B
To trwa już dwa lata. Zbyt długo i za bardzo boli. I jest zbyt toksyczne dla obydwu stron.
Proszę tylko o poradę, czy muszę wyrzucić go ze swojego życia definitywnie, nie widzieć, nie rozmawiać żeby zapomnieć.
Czy możliwe jest przebudowanie relacji dzień po dniu, bez przerywania jej.
1.08.2009, 16:42

konto usunięte

Temat: jak się odkochać...

Agnieszka M.:
Bartosz Mitka:
Kiedy poznasz kogoś nowego w kim się zakochasz, wtedy będzie to możliwe. A teraz...zacznij "patrzeć" na inne osoby :)

Pozdrawiam,
B
To trwa już dwa lata. Zbyt długo i za bardzo boli. I jest zbyt toksyczne dla obydwu stron.
Proszę tylko o poradę, czy muszę wyrzucić go ze swojego życia definitywnie, nie widzieć, nie rozmawiać żeby zapomnieć.
Czy możliwe jest przebudowanie relacji dzień po dniu, bez przerywania jej.

przebudowujesz od doch lat - jak widac bezskutecznie. Warto wiec chyba sie odizolowac, ale... to tylko moje zdanie, nie jestem specjalista w odkochiwaniu sie.
1.08.2009, 16:43
Magdalena

Magdalena K. Genuine since 1976.

Temat: jak się odkochać...

Agnieszka M.:
To trwa już dwa lata. Zbyt długo i za bardzo boli. I jest zbyt toksyczne dla obydwu stron.
Masz już ocenę sytuacji i wnioski.
Proszę tylko o poradę, czy muszę wyrzucić go ze swojego życia definitywnie, nie widzieć, nie rozmawiać żeby zapomnieć.
Czy możliwe jest przebudowanie relacji dzień po dniu, bez przerywania jej.
Czy ktoś oprócz Ciebie zna odpowiedź na to pytanie?
1.08.2009, 16:46

konto usunięte

Temat: jak się odkochać...

Wcześniej żyłam nadzieją. Wszystko sobie tłumaczyłam na swoją korzyść, wszystko brałam za dobrą monetę.
Teraz chcę się tej (...) Zobacz więcej
1.08.2009, 16:47

konto usunięte

Temat: jak się odkochać...

Czy możliwe jest przebudowanie relacji dzień po dniu, bez przerywania jej.
Czy ktoś oprócz Ciebie zna odpowiedź na to pytanie?
Ja sama nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Bo rozum mówi mi co innego,a serce (...) Zobacz więcej
1.08.2009, 16:48
Magdalena

Magdalena K. Genuine since 1976.

Temat: jak się odkochać...

Agnieszka M.:
Ja sama nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Bo rozum mówi mi co innego,a serce co innego.
Popatrz na to w ten sposób: odpowiedź na pytanie swojego serca dostałaś od niedoszłej drugiej połówki. Czy jest jeszcze miejsce na jakieś nadzieje?
1.08.2009, 16:50

konto usunięte

Temat: jak się odkochać...

Magdalena K.:
Agnieszka M.:
Ja sama nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Bo rozum mówi mi co innego,a serce co innego.
Popatrz na to w ten sposób: odpowiedź na pytanie swojego serca dostałaś od niedoszłej drugiej połówki. Czy jest jeszcze miejsce na jakieś nadzieje?
Ale on chce przyjaźni ze mną i wiem, że dla niego też jest ważna. A ja też chcę się z nim przyjaźnić. Nie chcę go już kochać.
1.08.2009, 16:52
Magdalena

Magdalena K. Genuine since 1976.

Temat: jak się odkochać...

Agnieszka M.:
Ale on chce przyjaźni ze mną i wiem, że dla niego też jest ważna. A ja też chcę się z nim przyjaźnić. Nie chcę go już kochać.
Mogę powiedzieć tylko, że Cię rozumiem, ale nie znam łatwej recepty na taki problem. Wszystko mija z czasem, ale czasami tego czasu potrzeba sporo.
Może NLP zdziałałoby coś doraźnie?
1.08.2009, 16:54

konto usunięte

Temat: jak się odkochać...

Chodzi mi tylko o to, czy to jest możliwe.
On prawdopodobie będzie miał dziecko, jako najlepsza kumpela wiem, że nie kocha jej, ale pewnie z nią zostanie. To zresztą niczego nie zmienia, bo mnie też nie kocha.
Podobno nikogo nie jest w stanie kochać.
NIe wiem, czy potrafię patrzeć, jak zakłada swoją rodzinę.
Nie wiem dlaczego wrócił do mnie akurat teraz. Pół roku nie kontaktowaliśmy się ze sobą i ja już zaczęłam sobie wszystko układać.
I wtedy marzyłam, żebyśmy mogli znów się przyjaźnić. niczego więcej nie chciałam. Ale gdy on wrócił, wszystko wróciło.
Jeśłi będziemy się nadal kontaktować to w tajemnicy przed tą dziewczyną, bo jest bardzo zazdrosna.
Nie chcę tak żyć i nie chcę go stracić.
I zwyczajnie żal mi go w tej sytuacji.Agnieszka M. edytował(a) ten post dnia 01.08.09 o godzinie 17:00
1.08.2009, 16:58
Magdalena

Magdalena K. Genuine since 1976.

Temat: jak się odkochać...

Agnieszka M.:
Nie chcę tak żyć i nie chcę go stracić.
I zwyczajnie żal mi go w tej sytuacji.
Nie wydaje Ci się, że to jest temat do przegadania z profesjonalistą w miejscu zapewniającym jako-taką poufność i wzajemne zrozumienie?
1.08.2009, 17:02

konto usunięte

Temat: jak się odkochać...

Magdalena K.:
Agnieszka M.:
Nie chcę tak żyć i nie chcę go stracić.
I zwyczajnie żal mi go w tej sytuacji.
Nie wydaje Ci się, że to jest temat do przegadania z profesjonalistą w miejscu zapewniającym jako-taką poufność i wzajemne zrozumienie?
Fakt, puściły mi emocję.
Ja tylko chciałam wiedzieć, czy ktoś widział, słyszał, wie, że można taką relację zmienić, że można codziennie z kims rozmawiać i dzień po dniu mniej go kochać, a bardziej się przyjaźniić.
1.08.2009, 17:04
Magdalena

Magdalena K. Genuine since 1976.

Temat: jak się odkochać...

Agnieszka M.:
Fakt, puściły mi emocję.
Ja tylko chciałam wiedzieć, czy ktoś widział, słyszał, wie, że można taką relację zmienić, że można codziennie z kims rozmawiać i dzień po dniu mniej go kochać, a bardziej się przyjaźniić.
Można.
Ale czy tak będzie w Twoim przypadku?
Nie wiem.
1.08.2009, 17:08

konto usunięte

Temat: jak się odkochać...

Mam podobna sytuacje i niestety nic nie dziala. Zerwanie kontaktow byloby najlepszym wyjsciem. Niestety u mnie (...) Zobacz więcej
1.08.2009, 17:29
Ewa

Ewa A. na moście

Temat: jak się odkochać...

Zerwanie kontaktow czasem tez nic nie daje, czas i nowa milosc, to dziala, czasem, jak ktos napisal madrze, tego czasu potrzeba bardzo duzo, kazdy ma inna miare, pomaga patrzenie w inna strone, i nie chodzi tylko o innego mezczyzne, ale zajecie glowy, rak czyms innym, wtedy serce paradoksalne zaczyna inaczej oddychac, lzej. Nie powiem Ci to moglby byc, to juz zadanie dla Ciebie:), moze nowa praca, jakas pasja, a moze zwykle bieganie, zdecydowanie bardziej dzialanie fizyczne niz umyslowe. Trzymam kciuki, naprawde wiem, ze (...) Zobacz więcej
1.08.2009, 17:38

Temat: jak się odkochać...

Agnieszka M.:
To trwa już dwa lata. Zbyt długo i za bardzo boli. I jest zbyt toksyczne dla obydwu stron.
Proszę tylko o poradę, czy muszę wyrzucić go ze swojego życia definitywnie, nie widzieć, nie rozmawiać żeby zapomnieć.
Czy możliwe jest przebudowanie relacji dzień po dniu, bez przerywania jej.

Agnieszko gdzieś napisałaś że tez chcesz się z nim przyjaźnić - szczerze ! Niewierze. Myślę ze cały czas masz nadzieje ze będziecie razem. I nie ma w tym nic złego. Powiem tak: jeżeli macie być ze sobą to będziecie ! ale na pewno teraz nie zaszkodzi abyś zaczęła na poważniej interesować, a przede wszystkim poznawać się z innymi mężczyznami. Wtedy sama się przekonasz czy uczucie to teraz to..., czy... !

B
1.08.2009, 18:04
Artur

Artur Król Psycholog, trener
Beyond NLP, coach:
specjalizacja
nieśmi...

Temat: jak się odkochać...

Agnieszka, powiem tak - pracowałem w tym momencie już z naprawdę dużą ilością osób chcących się "odkochać" i z tego zakresu nie zadziałała praca z dwiema osobami. U jednej z nich nie znam przyczyn, u drugiej przyczyną było właśnie staranie się "odkochać, ale zostać przyjaciółmi".

Dlatego może być trudniej zmienić sprawę z takim podejściem. Jednocześnie "odkochanie się" nie wymaga zerwania kontaktów, po prostu pytanie czy możesz pozwolić tym kontaktom się "ochłodzić".

Podstawowa rzecz przy pracy z odkochaniem to praca z... Własnymi wyobrażeniami przyszłości.

Czymś, co napędza zakochanie, gdy zniknęło już wstępne odurzenie chemiczne, to budowanie wizji wspólnej, radosnej przyszłości.

Jeśli chcesz się odkochać - zmień te wizje. Weź jego największe wady i zobacz, jak te wady, w przyszłości, czyniłyby życie z nim nie do zniesienia, poczuj to tak, jakbyś tam była.

Zrób to kilka razy, z różnymi cechami, wyolbrzymiając je na tyle, żeby mieć naprawdę dość.

Następnie wyobraź sobie swoją nową przyszłość, bez niego. Być może będzie w niej inny facet, którego już znasz, lub którego dopiero poznasz - to musisz jeszcze odkryć. Najważniejsze, to zbudowanie sobie radosnej wizji przyszłości, na długie lata, BEZ OBECNEGO FACETA.

Co ważne - i w pozytywnej i w negatywnej wizji przyszłości bądź "w wyobrażeniu", tak jakbyś doświadczała tego tu i teraz, a nie jakbyś oglądała film ze sobą w roli głównej. To bycie tu i teraz (asocjacja) jest bardzo ważne.

A, i ważna rzecz - proszę, jeśli będziesz robiła to ćwiczenie, nie modyfikuj go. Nie wyobrażaj sobie wizji przyszłości z tym facetem jako przyjacielem, albo nie używaj mniejszych wad, "bo nie chcesz go znienawidzić". Zrób je w takiej formie jak jest, albo (...) Zobacz więcej
1.08.2009, 19:13

konto usunięte

Temat: jak się odkochać...

Artur Król:
Artur, dziękuję za to co napisałeś.
1.08.2009, 19:17

konto usunięte

Temat: jak się odkochać...


Jeśli chcesz się odkochać - zmień te wizje. Weź jego największe wady i zobacz, jak te wady, w przyszłości, czyniłyby życie z nim nie do zniesienia, poczuj to tak, jakbyś tam była.

Zrób to kilka razy, z różnymi cechami, wyolbrzymiając je na tyle, żeby mieć naprawdę dość.
Mam z tym problem.
W tym stanie, w tej chwili on dla mnie nie ma wad. Wiem, że to głupie, ale tak to czuję. Wydaje mi się, że nie ma cechy, której nie (...) Zobacz więcej
1.08.2009, 19:31
Temat zamknięty.

Następna dyskusja:

Jak mam się odkochać?




Przeglądaj dyskusje w tej grupie

Setki wypowiedzi

Zobacz o czym się teraz dyskutuje

Pytania i odpowiedzi

Znajdź odpowiedź na swoje pytanie

Wyślij zaproszenie do