Zbigniew J

Zbigniew J Piskorz www.PISKORZ.pl
sMs692094788
kreowanie wizerunku
...

Temat: Długotrwale utrzymujący się wysoki poziom cukru we krwi...

Mimo postępów w leczeniu, cukrzyca zajmuje piąte miejsce na światowej liście przyczyn zgonów. Dlaczego tak się dzieje? Profesor Krzysztof Strojek, krajowy konsultant w dziedzinie diabetologii tłumaczy, cukrzyca to nie kwestia wysokiego poziomu glukozy we krwi, ale problem jego następstw. Wysokie stężenie glukozy powoduje zmiany w naczyniach krwionośnych i w konsekwencji uszkodzenie narządów wewnętrznych. Chorzy na cukrzycę narażeni są na kalectwo spowodowane uszkodzeniem wzroku, nerek, amputacjami, zawałem serca udarem mózgu i w konsekwencji przedwczesną umieralnością. Wielu z nich mogło by żyć, gdyby byli odpowiednio leczeni. Tymczasem połowa chorych nawet nie wie, że choruje ponieważ początkowo nie czuje żadnych dolegliwości i nie szuka pomocy u lekarza. Profesor podkreśla, że im wcześniej rozpocznie się leczenie, tym mniejsze ryzyko wystąpienia powikłań.

Bez taryfy ulgowej

Amerykańskie Towarzystwo Diabetologiczne zmieniło podejście do leczenia cukrzycy. Do tej pory osobom, u których wykryto nieznacznie podwyższony cukier zalecano zmianę diety i dalszą obserwację. Obecnie za oceanem odchodzi się od tak elastycznego podejścia. Kiedyś uważano, że szczególną opieką i intensywnym leczeniem musza być objęci pacjenci chorujący wiele lat, u których występują już powikłania i wymagają wielu leków. Dziś wiadomo, że nawet nieznacznie podwyższony cukier u dotąd zdrowego pacjenta musi zostać wyrównany do obowiązujących norm. – Jest to bardzo ważne, by już w chwili rozpoznania choroby leczyć intensywnie ponieważ leczenie cukrzycy w tym cukrzycy początkowej, decyduje o tym czy chory po 15 latach będzie miał zawał i umrze.– mówi prof. Strojek. Poza tym zmniejsza się też ryzyko innych powikłań cukrzycowych, z których najgroźniejsze to ślepota, uszkodzenie nerek prowadzące do konieczności leczenia dializami lub przeszczepu nerki oraz owrzodzenia stopy mogące doprowadzić do martwicy i amputacji.

Szybka diagnoza

Amerykanie przyjęli w tym roku nowe sposoby rozpoznania cukrzycy. Poza tradycyjnym pomiarem cukru we krwi na czczo i po wypiciu roztworu glukozy, cukrzycę można zdiagnozować także na podstawie pomiaru wartości hemoglobiny glikowanej. Badanie polega na pobraniu krwi z palca pacjenta. Cukrzycę stwierdza się, jeśli wynik badania jest wyższy niż 6,5 proc. Diagnozowanie cukrzycy na podstawie wartości hemoglobiny glikowanej jest szybsze i mniej uciążliwe dla pacjenta. Nie musi on pić całej szklanki słodkiego ulepku i czekać przez dwie godzin na wynik badania. Dla niektórych chorych to prawdziwa tortura. Wynik testu z hemoglobiny glikowanej jest widoczny od razu. Badanie można zrobić w gabinecie lekarskim. Niestety, ta metoda jest droższa. W USA taki test kosztuje 10$.
Gorzki smak słodkości

Słodką nazwę choroba zawdzięcza swojemu podstawowemu objawowi - zbyt wysokiemu poziomowi glukozy we krwi. Główną przyczyną cukrzycy jest brak lub nieprawidłowe działanie wytwarzanego w trzustce hormonu insuliny. Insulina odpowiada za przemianę glukozy spożytej wraz z pokarmem w energię potrzebną do pracy każdej komórki organizmu, a tym samym za utrzymanie prawidłowego jej stężenia w surowicy. Długotrwale utrzymujący się wysoki poziom cukru we krwi niszczy naczynia krwionośne, nerki, oczy.

Intensywne leczenie

Dlatego leczenie cukrzycy polega przede wszystkim na utrzymaniu odpowiedniego poziomu cukru we krwi poprzez hamowanie produkcji glukozy lub podawanie insuliny. Chorzy mogą dostawać tabletki, które obniżają stężenie glukozy we krwi. Ograniczają one wchłanianie tego cukru z przewodu pokarmowego, hamują jego wytwarzanie lub przyspieszają spalanie. Jeśli to nie pomaga, cukrzykowi podaje się insulinę w zastrzykach. – Leki, którymi dysponujemy przyjmowane regularnie pozwalają na wyrównanie poziomu cukru u chorych do prawidłowych wartości – mówi prof. Strojek. Najważniejsze jest to, aby chory rozpoczął terapię jak najwcześniej. Nowoczesna medycyna polega na tym, że leczenie rozpoczyna się nie wtedy, gdy choroba daje już dolegliwości, czyli „dokucza” pacjentowi, ale wtedy, gdy wyniki badań są nieprawidłowe. Ponieważ wiemy, że za kilka lat „zaowocują” powikłaniami. Tymczasem powikłań cukrzycy nie można wyleczyć, można jedynie zatrzymać ich dalszy rozwój - podkreśla prof. Strojek.

Nowe terapie

Kilka lat temu na rynku pojawiły się nowe leki stymulujące produkcję insuliny. Naśladują one działanie hormonów inkretynowych, które pobudzają organizm do wydzielania insuliny. Leki te nie powodują nadmiernego obniżenia poziomu cukru we krwi, co może zdarzyć się przy stosowaniu insuliny czy preparatów niektórych innych grup. Hipoglikemia czyli niedocukrzenie objawia się osłabieniem, zaburzeniem koordynacji ruchów, śpiączką i może prowadzić do śmierci. Leki inkretynowe działają tylko wtedy, gdy poziom glukozy we krwi jest zbyt wysoki. Ponadto niektóre z nich wpływają korzystnie na redukcję otyłości - zmory pacjentów z cukrzycą. Profesor Strojek tłumaczy, że są to leki przeznaczone dla tych chorych, u których dotychczasowe terapie nie przynoszą pożądanych efektów. Niestety, leki inkretynowe nie są refundowane w Polsce. Koszt miesięcznej terapii waha się między 300 zł a 500 zł. Jak zapewnia resort zdrowia, być może trafią na listy refundacyjne jeszcze w tym roku.

Tekst: (...) Zobacz więcej
4.05.2010, 11:45



Przeglądaj dyskusje w tej grupie

Setki wypowiedzi

Zobacz o czym się teraz dyskutuje

Pytania i odpowiedzi

Znajdź odpowiedź na swoje pytanie

Wyślij zaproszenie do