O grupie
Zbigniew Cybulski urodził się 3 listopada 1927 roku w miejscowości Kniaże koło Stanisławowa (dzisiejsza Ukraina). Jego ojciec, Aleksander, przed wojną piastował posadę urzędnika Ministerstwa Spraw Zagranicznych, w czasie wojny więziony był we Francji, gdzie uczestniczył w ruchu oporu. Po wojnie, w roku 1946 powrócił do kraju, gdzie pracował w przemyśle węglowym - stad miejscem pobytu rodziny, matki i brata, w latach powojennych były Katowice. Tam też znajduje się grób rodzinny w którym został pochowany Zbyszek. Matka Ewa, z domu Jaruzelska, wojnę spędziła w wojsku, jako żołnierz, najpierw z ZSRR, później, jak wielu Polaków przemierzając szlak bojowy do kraju przez Bliski Wschód, Palestynę i Anglię.
Debiut filmowy najwybitniejszego polskiego aktora powojennego był raczej nieudany. W 1954 roku Andrzej Wajda angażuje Cybulskiego do swego pierwszego filmu, Pokolenie. Cybulski gra tam Kostka, chłopaka z przedmieścia. Przy montażu cała jego rola wypada z filmu. Od tej pory rodzi się w nim wstręt do nożyczek montażysty i nawyk uporczywej walki o każde nakręcone przy jego udziale ujęcie.
Zbyszek wchodzi do filmu „tylnymi drzwiami”: gra epizody - maleńki epizod pasażera autobusu w filmie Kariera, bohatera noweli kolarskiej w sportowym filmie, kręconym przez absolwentów Szkoły Filmowej, Trzy Starty, młodego chuligana w filmie Koniec nocy, epizod we Wrakach. Tak upływają lata 1955-57. Teatr nudzi go coraz bardziej, wielki film nie otworzył jeszcze przed nim swych wrót. Na pierwszym planie zostaje ciągle „Bim-Bom”.
Wielki skok przychodzi nieoczekiwanie. Nazywa się Popiół i diament. Wielka rola, wielka sława, wszystko dzieje się szybko - jak w bajce. Cybulski dotychczas znany tylko w swoim młodzieżowym środowisku staje się z dnia na dzień gwiazdą pierwszej wielkości, symbolem, idolem dla tysięcy młodych ludzi imitujących jego wygląd styl bycia.
Ostatni klaps tego filmu, ostatnia o nim recenzja staja się początkiem okresu, który dla Cybulskiego ciągnął się w istocie prawie do końca jego krótkiego życia. Gra. Początkowo dużo i w dobrych filmach. Jego sylwetka zaznacza się wyraźnie w Krzyżu Walecznych Kutza i w Pociągu Kawalerowicza. Ale tu zaczyna się „problem Cybulskiego”. Mówi się o nim, że jest ciągle taki sam, że się nie zmienia. Równocześnie nikt nie chce go widzieć innym niż w Popiele i diamencie, to znaczy jako wrażliwego młodzieńca w ciemnych okularach, jako polskiego „Jamesa Deana”. Cybulski jeździ po kraju spotykając się z publicznością. Polska zapełnia się „Cybulskimi” w ciemnych okularach i skórzanych kurtkach.
Wyniesiony na szczyty Cybulski stara się zatrzymać i przywołać studenckie czasy. Wraz z Bogumiłem Kobielą pisze scenariusz do filmu Do widzenia, do jutra, będący w dużej mierze autobiograficznym. Gdy film ukazał się na ekranach w 1959 roku przyjęto go jako liryczną rekapitulację szalonej młodości. Mało kto zdawał sobie wówczas sprawę z tego, że to raczej poszukiwanie oparcia przed ciężarem kina i sławy.
Lata 1960-62 są w życiorysie artystycznym Cybulskiego okresem pełnym sprzeczności. Jeśli spojrzeć na indeks ról (Rozstania, Spóźnieni przechodnie, La Poupée, Miłość dwudziestolatków) jakie grał w tym czasie, wydają się one wypełnione pracą i pełne emocji. Ale równocześnie jest Cybulski „wielkim nieobecnym”. Pojawia się na ekranie lub scenach i znika. Jego role pozostawiają niedosyt, żadna nie jest „jego rolą”, wielką rolą. Ciągnie się spór o osobowość artystyczną aktora, którego wielki debiut w Popiele i diamencie zaciążył nad osobowością człowieka.
Z własnym mitem udaje mu się zerwać w filmie Jak być kochaną Wojciecha Hasa. To film o kobiecie, mężczyzna jest w nim postacią drugorzędną. Mężczyzna, słynny aktor w latach okupacji, to znaczy w czasie, gdy nie było w Polsce teatru. Ukrywający się, nie pracujący. Leniwy i antypatyczny, tchórzliwy i podły. Tę właśnie role gra Cybulski, który nie mógł z siebie zmyć przez lata maski egzaltowanego bohatera, symbolu pomyłek i tragedii, płynących ze szlachetności.
Zbyszek niszczy też z zawziętością swój wizerunek fizyczny. Robi się tęgi, jego twarz staje się pełna, ruchy niedźwiedziowate. Metamorfoza aktora dokonuje się jednak wewnątrz. Gra jeszcze rolę w Zbrodniarzu i pannie, gdzie ma być uroczy, zabawny, młody, piękny. Ale już za progiem stoi następny film, Ich dzień powszedni, gdzie zaczyna być śmieszny. Po raz pierwszy padają słowa o nowym aktorze komediowym. Po raz pierwszy pojawiają się też słowa o śmierci.
W 1964 roku Cybulski przeskakuje nową barierę - kostium. W Rękopisie znalezionym w Saragossie Hasa aktor przywdziewa kostium hiszpański, żabot, kapelusz, przypina szablę wsiada na konia. Jest postacią z powieści Jana Potockiego, kapitanem Van Wordenem.
O ile romantyczny, młodzieńczy debiut Cybulskiego łączy się z nazwiskiem Wajdy, o tyle jego późniejsza dojrzałość kształtowała się przede wszystkim w filmach Wojciecha Hasa. Jak być kochaną uznać można za punkt zwrotny, Pamiętnik znaleziony w Saragossie był dalszym krokiem, Szyfry zaś można uznać za pierwszy moment krystalizacji. Cybulski gra w tym filmie człowieka w jakimś sensie skończonego, wypalonego wewnętrznie, kryjącego w sobie tajemnice, zamkniętego. W kreacji tej jeszcze raz przemówiła tak silnie zaznaczona w aktorstwie Cybulskiego skłonność do utożsamiania się z graną postacią, skłonność do autoportretu.
Ostatnim filmem Cybulskiego był Morderca zostawia ślad. Jego premiera odbyła się już po jego śmierci.
8 stycznia 1967 roku, o świcie, na dworcu kolejowym Wrocław Główny Zbigniew Cybulski wskakując w biegu do odjeżdżającego pociągu Wrocław - Warszawa obsunął się ze stopnia i wpadł pomiędzy wagony. Z tragicznego wypadku został przewieziony do wrocławskiego szpitala im. Rydygiera, gdzie zmarł niecałą godzinę później.

[cybulski.net]
- Typ:
- Grupa otwarta
- Dołączanie:
- każdy może dołączyć
- Założona:
- 6.08.2008, 15:17
- Kategoria:
- Literatura, kino, sztuka
- Tagi:
- Zbigniew, sztuka, Muzyka, Kino, Kamera, Film, Kadr, Festiwal, Cybuski