Sylwia
Kamień
Za mną lira, przede
mną okno,
rozglądam się...
Temat: XXI wiek
Ludzie, przyszłość nadciąga jak huragan...Jeśli lada dzień dzieciaki będą miały w domu taką technologię:
to
jakie programy edukacyjne tworzyć?
jak utrzymać nieruchomo "sforę" w tradycyjnie oblężonej ławkami klasie?
jaki sens ma wieszanie na ścianie tradycyjnej tablicy?
Grzegorz Dominik Stunża edukatormedialny.pl
Temat: XXI wiek
Dzisiaj już padam, ale jutro przejrzę.I przejrzałem. Z czego cieszę się na pierwszy rzut oka, to że epoka gier komputerowych, kiedy byliśmy usadowieni na krześle i w fotelu, niebawem się skończy. Przełomem było chyba nintendo wii, pozwalające na gry ruchowe.
Kończy się też czas tych, którzy odróżniają "wirtual" od "realu". Ten podział obecnie już nie istnieje i pewnie nigdy nie istniał, ale jego zatarcie będzie jeszcze bardziej wyraźne.
Niepokoi mnie, że na wszystkich filmach użytkownik mediów był sam, ewentualnie z rodziną. Centralnym punktem staje się ekran, z jednej strony bardziej aktywizujący niż telewizor czy współczesny monitor (nie chodzi mi tylko o ruch fizyczny), ale z drugiej - przywiązujący nas do siebie. Nie masz znajomych? Ok, będzie nim postać z ekranu, o którą będziesz się troszczyć. Wycieczka w góry lub nad wodę? Po co, wszystko zobaczysz na ekranie, zanurkujesz, zwiedzisz głębiny, albo przelecisz nad miastem.
Rzeczywistość w każdej chwili można przetransponować na obraz ekranowy, zamiast farb pomachamy łapką i namalujemy arcydzieło.
Z jednej strony, jako fana sciencie-fiction ogromnie mnie ekscytują powyższe technologie, z drugiej widzę ich ciemne strony. Najważniejszą jest chyba nacisk na rozrywkę, zabawę. Można zbudować bogaty społeczny świat, kontaktować się z ludźmi, imprezować na odległość, śmiać się i dyskutować, ale wszystko za cenę przywiązania do ekranu. Pewnie mobilne wersje również się pojawią. Może warto (naiwnie?) znowu zapytać - kim jest człowiek i czym jest społeczeństwo?
Co do szkoły - herbartowskie resztki znikną, albo zamienią się w przymusowe muzeum. I może warto, by pedagodzy i zatroskani o edukację społeczeństwa jak najszybciej zaopatrywali się we wszelkie techniczne nowości i próbowali edukować oddolnie, przez sieć, gadżety i ekrany. Bo szkoła, bez funduszy na miarę xboxa i innych rozrywkowych kampanii, nie da rady przyciągnąć uwagi...Grzegorz Dominik Stunża edytował(a) ten post dnia 18.06.09 o godzinie 12:02
Piotr
Drzewiecki
nauczyciel
akademicki, pedagog
mediów, dziennikarz
Temat: XXI wiek
Sprawdzają się również moje intuicje sprzed kilku lat. To cyberprzestrzeń wchodzi do naszego świata, a nie my do niej, jak przekonywano. Już nie poczciwy William Gibson, nie deklaracja niezależności cyberprzestrzeni Barlowa. To cyberrealizm, integracja naszego świata z elektroniczną nakładką bardzo nowych mediów. M.in. o tym planuję habilitację. Więcej nie zdradzę, nie chcąc zapeszyć. Na razie pisze program nauczania edukacji medialnej metodami aktywizującymi Media Aktywni i inne pomniejsze sprawy. Pozdrawiam wakacyjnie. Zapraszam na http://presscafe.euPS. pytania Grzesia o człowieka i świat, wręcz przeciwnie, uważam za kluczowe, a nie naiwne. Właściwie to stare pytanie starożytnych o ten i inny świat: co istnieje naprawdę i po co? W naszych czasach: cyberświat czy nasz świat? Kiedy Platon buja w ideach (jego cyberświat) Arystoteles podpowiada, żeby twardo stąpać po ziemi. Potwierdza to nasza tęsknota za realem.Piotr Drzewiecki edytował(a) ten post dnia 30.06.09 o godzinie 03:26
Sylwia
Kamień
Za mną lira, przede
mną okno,
rozglądam się...
Temat: XXI wiek
Hmmm... wychodzi na to że nauczyciele starej daty będą wysłani "na zieloną trawkę" (to nobilitacja, bo niedługo przy takim zagęszczeniu ludności właściciel kawałka gruntu z trawą, drzewkiem i oczkiem wodnym będzie maharadżą ;-) i wszędzie będą okna-monitory tego typu: http://www.theskyfactory.com/products/ceilings/SkyV/)... a nam przyjdzie nagrywać swoje lekcje na płyty, rozsyłać SMS-ami i mailami... w sumie... to będzie całkiem przyjemna praca... mniej toksyczna, mniej stresująca... bardziej higieniczna ;-) jak rozmnażanie ( z probówki,a potem "jajo o jajo" jak w "Seksmisji" ;-))...Jak się komuś coś w kimś nie spodoba to po prostu zmieni opcję w menu, przełączy kanał, wyjmie wtyczkę, skasuje postać itp.
Tylko zanim to wszystko nastąpi będzie tzw. prowizorka, czyli wieloletni stan przejściowy i musimy go jakośĆ przeżyć. :-D
Anna Dąbrowska Edukacja Medialna
Temat: XXI wiek
Witam,Ta technologia jest niezwykła i bardzo wciągająca, dlatego uważam, że współczesna edukacja w szkołach ma przed sobą mega trudne zadanie. Obecny brak finansów i odpowiedniego przygotowania kadry pedagogicznej stanowi ogromną barierę przed podążaniem za rozwojem. Z drugiej zaś strony to niesamowita szansa na efektowne kształcenie, której nie powinniśmy zaprzepaścić...
Sądzę, że na ten "okres przejściowy" pomiędzy starym, a nowym sposobem kształcenia najlepsi są pedagodzy z zamiłowaniem i pasją, którzy chcą działać i działają, pracując np.metodą projektów. Daje ona szeroki wachlarz możliwości i nie wyklucza różnorodnych metod i środków w osiąganiu celu, w tym również i wszechobecnych mediów.
Sylwia
Kamień
Za mną lira, przede
mną okno,
rozglądam się...
Temat: XXI wiek
Metoda projektu jest nieco przereklamowana i nie można jej traktować jako cudowny lek na wszelkie bolączki edukacji i wychowania. Niestety.Edukacja polisensoryczna jest "fajna",ale niekoniecznie uczeń powinien pracować w ten sposób przez cały czas. Każdy ma jakieś deficyty i powinien skupiać się od czasu do czasu na stymulowaniu określonych zmysłów itd. Oczywiście dopóki zadaniem szkoły jest "wspomaganie wszechstronnego rozwoju ucznia". Jeśli zrezygnujemy z niego, będzie można kształcić "dzieci-gwiazdy" (wielokierunkowo uzdolnione) i "dzieci-komety" (z jednostronnymi zainteresowaniami) już od przedszkola. Tylko czy taka edukacja da pożądane przez społeczność efekty?
Temat: XXI wiek
Kilka myśli zrodzonych w trakcie oglądania filmików o xbox360:1. Uczestniczenie w tych cyber grach przypomina lizanie cukierka przez szybę - gdzie tu sens i logika.
2. A. Bard i J. Soderqwist przedstawili w książce "Netokracja" ciekawą teorie o nowych nierównościach społecznych opartych na podziale na rządzących - netokrację i maluczkich, zadowolonych z dostarczanej im prostej rozrywki (a przez to potulnych) - konsumariat. Czy przypadkiem xbox 360 nie jest narzędziem wymyślonym przez netokrację dla utrzymywania spokoju społecznego wśród konsumariatu??
3. Można sobie wyobrazić programy edukacyjne na xbox360, ale nie w realiach współczesnej (herbartowskiej) szkoły. Jestem głęboko przekonany o tym, że dopóki o modelu szkoły decydować będą politycy, dopóty nie zerwą z herbartyzmem. To z punktu widzenia ich interesów model idealny.
Sylwia
Kamień
Za mną lira, przede
mną okno,
rozglądam się...
Temat: XXI wiek
Sylwia Kamień:Popieram, reformowanie edukacji rozpocząłbym od wprowadzenia zakazu posługiwania się podręcznikami typu synteza w trakcie lekcji. Podręcznik taki powinien uczeń trzymać w domu z przeznaczeniem na powtórki.
Precz z ciężkimi uczniowskimi plecakami:
Grzegorz Dominik Stunża edukatormedialny.pl
Temat: XXI wiek
Sylwia Kamień:
Precz z ciężkimi uczniowskimi plecakami:
http://www.snotr.com/video/3471
Dzięki za link. Film jest ogromnie inspirujący. Nie tylko dlatego, że pokazano nowe możliwości, które być może za kilka lat wywołają ponowną rewolucję - kiedyś "schodziliśmy z drzew", teraz może odejdziemy od biurek i wrócimy do wyprostowanej postawy (to tak nawiązując do znanej karykatury ewolucji człowieka). Podobne działania i pokazy nietypowych rozwiązań skłaniają do myślenia o świecie, w tym edukacji, od innej strony.
Problem tylko taki, że szkoła nie dała rady do tej pory oswoić komputera, pomijam pracownie komputerowe czy medialne, nie radzi sobie z telefonami komórkowymi, które przekształciły się w przenośne komputery i tylko miejscami zajmuje się zastąpieniem zeszytów np. netbukami. Co dopiero myśleć o mobilnych uczniach z mobilnymi komputerami, połączonymi z naszym fizycznym światem w wygodny dla nas sposób?
Sylwia
Kamień
Za mną lira, przede
mną okno,
rozglądam się...
Temat: XXI wiek
Grzegorz Dominik Stunża:
Sylwia Kamień:
Precz z ciężkimi uczniowskimi plecakami:
http://www.snotr.com/video/3471
Dzięki za link. Film jest ogromnie inspirujący. Nie tylko dlatego, że pokazano nowe możliwości, które być może za kilka lat wywołają ponowną rewolucję - kiedyś "schodziliśmy z drzew", teraz może odejdziemy od biurek i wrócimy do wyprostowanej postawy (to tak nawiązując do znanej karykatury ewolucji człowieka). Podobne działania i pokazy nietypowych rozwiązań skłaniają do myślenia o świecie, w tym edukacji, od innej strony.
Problem tylko taki, że szkoła nie dała rady do tej pory oswoić komputera, pomijam pracownie komputerowe czy medialne, nie radzi sobie z telefonami komórkowymi, które przekształciły się w przenośne komputery i tylko miejscami zajmuje się zastąpieniem zeszytów np. netbukami. Co dopiero myśleć o mobilnych uczniach z mobilnymi komputerami, połączonymi z naszym fizycznym światem w wygodny dla nas sposób?
Jak to co myśleć???
Jeżeli nie trzeba będzie wyposażać (i zabezpieczać! i serwisować!) ton ciężkich wielkich komputerów, jeżeli każdy przyjdzie do szkoły ze swoim sprzętem, jeżeli nie będzie musiał iść do szkoły, bo szkołę będzie miał online... to ja mogę tylko usiąść, założyć nogę na nogę i klaaaskaać :-))))) A potem założę sobie na palce te kolorowe oznaczniki i poserfuję gdzie mnie uczniowie poniosą ;-)
