Stwórz profil

Musisz wpisać swoje imię
Musisz wpisać swoje nazwisko
Musisz wpisać poprawny e-mail
Musisz wpisać hasło (min. 8 znaków)
Musisz zaakceptować regulamin

Rwa kulszowa - utajenie czy pełne wyleczenie?

konto usunięte

Temat: Rwa kulszowa - utajenie czy pełne wyleczenie?

dziękuję za odpowiedź, mam 17 lat
13.07.2009, 12:32

Arek Paszkowski Prezenter i
Instruktor
Fitness/Instruktor
INWA/Nordic Wal...

Temat: Rwa kulszowa - utajenie czy pełne wyleczenie?

Kontynuując temat, chciałem jeszcze zapytać jakiego rodzaju komplikacje mogłyby wystąpić po operacji mającej na celu "wyleczenie rwy kulszowej?

Pozdrawiam
17.11.2009, 09:16

Mirosław Musielak fizjoterapeuta z
zamiłowania :)

Temat: Rwa kulszowa - utajenie czy pełne wyleczenie?

bliznowce pooperacyjne, niby nic wielkiego, gorzej jeśli powodują ciągłe podrażnienie nerwu :/
17.11.2009, 09:56

konto usunięte

Temat: Rwa kulszowa - utajenie czy pełne wyleczenie?

Po prawie 12 miesiącach udało mi się wyleczyć rwę kulszową, trzeba cierpliwości,wytrwałości i zabiegów u fizjoterapeuty i ćwiczeń w domu :)
3.01.2010, 20:33

konto usunięte

Temat: Rwa kulszowa - utajenie czy pełne wyleczenie?

Rwa kulszowa?
Stosuje się:leki p/zapalne,p/bólowe, krioterapia (-110'C) solux (nie przy stanach ostrych) terapia manualna (polecam mackenziego przynosi rewelacyjne efekty) poprzedzona masażem.
26.03.2010, 19:59

Tomasz B. fizjoterapeuta,
certyfikowany
terapeuta manualny;
filolog...

Temat: Rwa kulszowa - utajenie czy pełne wyleczenie?

Tak na dobrą sprawę jedynie 4-5% pacjentów z lekmedowym rozpoznaniem "rwa kulszowa" ma w istocie rwę kulszową. Reszta to zespoły rzekomokorzeniowe. Niestety, większość lekmedów, każdy ból kręgosłupa, który promieniuje do nogi, opisuje jako "rwa kulszowa". Szczególnie, gdy na MRI coś tam na milimetry się wybrzuszy.

Paradoksalnie większość doświadczonych terapeutów, zajmujących się leczeniem bólów kręgosłupa modli się o pacjenta z rwą kulszową, bo jest ona stosunkowo łatwo diagnozowalna w porównaniu z innymi przyczynami bólu kręgosłupa i - wbrew mrożącym krew w żyłach opowieściom - większość przyczyn rwy kulszowej nie leczy się miesiącami, ale kilkoma zabiegami. Nie mam tu na myśli oczywiście zabiegów typu krioterapia, sollux (przez dwa "L" w środku, na Boga!), masaż czy inne niedorzeczności. Przy takich metodach "leczenia" zwykle wcześniej dochodzi do samoistnego wyleczenia.

Przyczyn rwy może być bez liku. Uszkodzenie pierścienia włóknistego to tylko mały procent przypadków. O wiele częściej dochodzi do rwy kulszowej przez zaburzenia neuromechaniki w części obwodowej tego nerwu.

Z "wypadniętym" dyskiem nie spotkałem się nigdy w swojej praktyce. Kiedyś słyszałem o przypadku, kiedy ktoś w ferworze wiejskiej kłótni dostał dyszlem w plecy. Doszło wtedy do zmiażdżenia kilku kręgów, całkowitego przerwania ciągłości rdzenia i zgonu poszkodowanego. Jest to jedyny znany mi przypadek wypadnięcia dysku (stwierdzonego w badaniu sekcyjnym). Myślę, że raz na zawsze trzeba skończyć z głupią kręgarską terminologią.

Pozdrawiam serdecznie! :)Tomasz B. edytował(a) ten post dnia 27.03.10 o godzinie 15:31
27.03.2010, 12:38

Maciej Okoń Bene Curatur
fizjoterapeuta

Temat: Rwa kulszowa - utajenie czy pełne wyleczenie?

Tomasz B.:
Tak na dobrą sprawę jedynie 4-5% pacjentów z lekmedowym rozpoznaniem "rwa kulszowa" ma w istocie rwę kulszową. 95% to zespoły rzekomokorzeniowe. Niestety, dla większości lekmedów, jesli ból promieniuje do nogi - to uznają, ze to "rwa kulszowa".

Właśnie. Taka identyfikacja objawów jest zdecydowanie nadużywana. McKenzie podpiera się badaniami, gdzie procent jest odwroty, ale ja również z tym się nie zgodzę. Może 2/3 na 10 pacjentów z takim rozpoznaniem pozytywnie reaguję na testy w kierunku zespołu rwy kulszowej, które potwierdzają diagnozę.Maciej Okoń edytował(a) ten post dnia 27.03.10 o godzinie 15:32
27.03.2010, 15:28

Tomasz B. fizjoterapeuta,
certyfikowany
terapeuta manualny;
filolog...

Temat: Rwa kulszowa - utajenie czy pełne wyleczenie?

Maciej Okoń:
Tomasz B.:
Tak na dobrą sprawę jedynie 4-5% pacjentów z lekmedowym rozpoznaniem "rwa kulszowa" ma w istocie rwę kulszową. 95% to zespoły rzekomokorzeniowe. Niestety, dla większości lekmedów, jesli ból promieniuje do nogi - to uznają, ze to "rwa kulszowa".

Właśnie. Taka identyfikacja objawów jest zdecydowanie nadużywana. McKenzie podpiera się badaniami, gdzie procent jest odwroty, ale ja również z tym się nie zgodzę. Może 2/3 na 10 pacjentów z takim rozpoznaniem pozytywnie reaguję na testy w kierunku zespołu rwy kulszowej, które potwierdzają diagnozę

Nie inaczej jest z wyolbrzymianiem liczby przypadków rwy kulszowej, spowodowanej skróceniem mięśnia gruszkowatego.
27.03.2010, 15:40

konto usunięte

Temat: Rwa kulszowa - utajenie czy pełne wyleczenie?

od miesiąca mam rwę kulszową ..masakra .. jutro zdjęcie rtg,, zastrzyki nie pomogły na długo , mój lekarz rodzinny nie jest za bardzo skłonny do dawania skierowań na badania typu rezonans ,, byłem prywatnie na masażach .. jutro tez wizyta oczywiście znów prywatna u neurologa.. zobaczymy ból się wczoraj nasilił mimo że jakiś tydz. był spokój..Aleksander Kądziela edytował(a) ten post dnia 19.07.10 o godzinie 15:57
19.07.2010, 15:56

Jerzy Czerny współautor
"Masażu
Królów"Zdzisławy
i Jerzego Czerny

Temat: Rwa kulszowa - utajenie czy pełne wyleczenie?

Tomasz B.:
Tak na dobrą sprawę jedynie 4-5% pacjentów z lekmedowym rozpoznaniem "rwa kulszowa" ma w istocie rwę kulszową. Reszta to zespoły rzekomokorzeniowe. Niestety, większość lekmedów, każdy ból kręgosłupa, który promieniuje do nogi, opisuje jako "rwa kulszowa". Szczególnie, gdy na MRI coś tam na milimetry się wybrzuszy.

Z "wypadniętym" dyskiem nie spotkałem się nigdy w swojej praktyce. Kiedyś słyszałem o przypadku, kiedy ktoś w ferworze wiejskiej kłótni dostał dyszlem w plecy. Doszło wtedy do zmiażdżenia kilku kręgów, całkowitego przerwania ciągłości rdzenia i zgonu poszkodowanego. Jest to jedyny znany mi przypadek wypadnięcia dysku (stwierdzonego w badaniu sekcyjnym). Myślę, że raz na zawsze trzeba skończyć z głupią kręgarską terminologią.
>
Ta sytuacja którą opisujecie świadczy jak nie precyzyjne są stosowane metody diagnozy i opisu stwierdzanych dolegliwości.

Myślę że w takiej sytuacji o wiele wazniejsze niż stawianie tego typu "diagnoz" -zarówno przez fizjoterapeutów jak i lekarzy jest zrozumienie problemów jakie występują w związku z przepracowaniem fizycznym jak i ze stresem i które moga powdowąc dysfunkcje kregosłupa.

Wyobrąźmy sobie dyski kręgowe porównując je do "substancji gabczastej" która ma nawilżac satwy miedzy kręgowe. Wydaję mi śie że takie porównie jest właściwe- gdyż by pełnic swoja funkcję nawilżająca i amortysujaca włąsnie taka cechę krązki musza posiadac.
A teraz wyobraźmy sobie sytuacje przeciążenia kręgosłupa . Zauwazmy że konstrukcja kregosłupa technicznie podbnie się zachowuje jak konstrukcja "łańcucha" ( kórego jak wiadomo siła ni ejaest siła najmocniejszych ogniw tylko najsłabszego) tzn przy przciążenaich zerwaniu (dysfunkcji) zawsze ulegajanajsłabsze ogniwa.
To porównanie dysków do "nawilżajacej i amortyzujacej gąbki" jest własciwie bo pokazuje jaki powstaje problem : pod wpływem obciazenei ( czy fizycznego czy w stresie) do newralgicznych - już osłabionych dysków nie dochodzi krew , a w przeciązeniu i strsie zostaja one dalej ściśniete i nie powracają samoczynnie do elastycznosci i prawidłowego ukrwienai i nasączenai płynami.
Między kręgami nastepuje wiec tarcie i ból , który powoduje napięcie tkanek miekich wokól kręgosłupa.To napięcie z koleji powduje ze scisniecie dyskow sie utrwala a krew coraz gorzej dopływa w tę okolicę.

I tu odwołam sie do czegś oczy juz próbowąłem na tym Forum popisać : powołując sie na teorię bioelktroniki " prof Sedlaka. Ten stan jaki powstał chraktrysuje sie niczym innym jak "przepolaryzowaniem" tej okolicy tak że na powierzczhni skóry wystapi ładunek dodatni zamiast ładunku ujemnego. I to łasnei powduje odczucie bólu - bo zpiunkyu widzenai bioelektronikireceptory bólowe są niczym innym jak "czujnikami nadmiaru ładunku dodatniego" ( gdyz przewodzenei w ukladzie nerwowym jest przewodzeniem tylko ładunków dodatnich a nie elktronów)
pojawią sie ladunki dodatnie jest wiec automatycznie ból. ładunek dodatni powduje tez zarrzymanie płynów i obrzek ( bo cąła masa skoncentrowana jest w ujemnych czastkach reszt kwasowych ) i ograniczenei dopływu krwi.

Jezeli zgdzimy się ze taki jest mechanizm powstawanai bólu w stawach i kręgosłupie- to metoda odwrócenia tego cąłego procesu powinna byc dośc prosta :
należy zaczac od usunięcia nadmiaru ładunku dodatniego poprzez masaż oraz terapie manualna ( rozciaganie wiezadeł i mobilizacje stawów - jak to zrobic pisze i pokazuję na swoim blogu http://jerzyczerny. blogspot.com)
a cały proces zacznie się odrcać ! Oczywiście nie w jeden masaz -skoro zwyrodnienei powstało jako proces- terapia tez musi być procesem!

Nie bedzie więc to tylko objawowe usuwanie bólu ale odwracanie całego procesu prowadzacego do dysfunkcji.

A WIEC NAWIĄZUJĄC DO TYTUŁU FORUNM "UTAJANIE" ALE INICJOWANIE PROCESU LECZNICZEGO.
ROZWIJAM TAKI EPODEJSCIE DO MASAZU OD 10 LAT - I WTAKICH PRZYPADKACH JAK TU SA OPISYWANE- UDAJE MI SIĘ USUWAC BÓL PRAKTYCZNIE W 1-2 ZABIEGI.
ODCZUCIE BÓLYU FAKTYCZNIE ZNIKA GDY USUNI ESIE ŁADUNKUI DODATNIE ( ZMINI SIE W MIARE TRWALE POLARYZACJĘ)
PRZYCZYM OSTRZEGAM KLIENTÓW ŻE NIE JEST TO JESZCZE WYLECZENIE I BY KLIENT NIE SZARZOWAŁ SĄDZAC ŻE JUZ MOŻE BO BÓL ZNIKNAŁ.Jerzy Czerny edytował(a) ten post dnia 26.07.10 o godzinie 18:12
26.07.2010, 18:04

Jolanta Skindziul właściciel, szukam
dodatkowej pracy
przez internet

Temat: Rwa kulszowa - utajenie czy pełne wyleczenie?

Każdy sposób jest dobry, byle nie bolało... Ja po dwóch latach nawrotów co dwa miesiące mam rok spokoju. Lekarz dał mi leki, skierowanie na rehabilitację, która po trzech miesiącach czekania nie doszła do skutku i tyle. A inna to mnie już wysłała do poradni leczenia bólu, bo już nic jej się nie chciało (nie umiała?) zaproponować.
A ja mam wrażenie, że ataków nie mam ostatnio, bo lepiej radzę sobie ze stresem. A kiedy działo się coś nie tak i mnie trzymało (stres), to zaczynało pobolewać. Teoretycznie po zrobieniu rtg mam stwierdzoną rwę kulszową, ale jak poczytałam ten wątek, zaczęłam mieć wątpliwości...I już sama nie wiem, co mogę robić, żeby nie wracało... Bo lekarze to chyba tylko objawy likwidują.
19.08.2010, 22:44

Przemysław Rybczynski GABINET TERAPII
NATURALNYCH
KRĘGOSŁUPA - TRZY
DIAMENTY

Temat: Rwa kulszowa - utajenie czy pełne wyleczenie?

Witam
Zapraszam serdecznie na moje strony

http://masaz-kregoslupa-poznan.pl
http://kregarz-poznan.pl
http://rwakulszowa-poznan.pl
http://masaz-poznan.net.pl
http://terapie.poznan.pl

gdzie opisuje co można zrobić- naturalnymi metodami terapiami manualnych - przy skoliozach wynikających z braku symetrii miednicy - bólach kręgosłupa - rwie kulszowej - dyskopatii - wypadnięciach dysków itp. aby nie trafić na operacje kręgosłupa i przestać truć się środkami przeciwbólowymi.
Musimy jednak chcieć coś zmienić - posłuchać kilku rad - bo tylko nasza systematyczna praca i zmiany złych nawyków życiowych mogą uchronić nas od bólu kręgosłupa czy rwy kulszowej .
Osobiście uważam ze im wcześniej rozpoczniemy terapie tym łatwiej ustępuje ból więc nie ma na co czekać i oszukiwać zmysły lekami przeciwbólowymi.

Chętnie odpowiem na pytania
trzydiamenty@o2.pl - tel.606998116

pozdrawiam i życzę wszystkim szybkiego powrotu do zdrowia

Przemysław Rybczyński
terapeuta dyplomowany
manualnych terapii naturalnych
Trzy Diamenty
Gabinet Terapii Naturalnych Poznań
3.11.2010, 12:16

Tomasz B. fizjoterapeuta,
certyfikowany
terapeuta manualny;
filolog...

Temat: Rwa kulszowa - utajenie czy pełne wyleczenie?

PRZEMYSŁAW RYBCZYNSKI:
wypadnięciach dysków itp.
A widział Kolega kiedyś kogo z wypadniętym dyskiem? Chodzi mi, oczywiście, o żywy egzemplarz, a nie o ofiarę zderzenia motocyklu z pociągiem.

Poza tym, doradzam życzliwie, by na swojej stronie www nie wprowadzać potencjalnych pacjentów w błąd twierdzeniem, że kręgarstwo to inaczej terapia manualna, chiropraktyka i osteopatia, tylko uczciwie napisać, że to ludowe znachorstwo. Terapia manualna bowiem nie zajmuje się żadnym "nastawianiem kręgosłupa".

Praktykowanie zaś znachorstwa (w tym jego kręgarskich odmian), czerpanie zeń korzyści materialnych i wprowadzanie w błąd jest łamaniem obowiązującego prawa:

art. 58 Kodeksu Wykroczeń
"l. Kto bez uprawnień udziela świadczeń zdrowotnych polegających na rozpoznawaniu chorób oraz ich leczeniu, podlega karze grzywny.
2. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej albo wprowadza w błąd co do posiadania takiego uprawnienia, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
3. Postępowanie w sprawach, o których mowa w ust. 1, toczy się według przepisów Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia".


Pozdrawiam!Tomasz B. edytował(a) ten post dnia 04.11.10 o godzinie 16:07
3.11.2010, 16:27

Przemysław Rybczynski GABINET TERAPII
NATURALNYCH
KRĘGOSŁUPA - TRZY
DIAMENTY

Temat: Rwa kulszowa - utajenie czy pełne wyleczenie?

Witam
Panie Tomaszu nie każdy musi być po studiach ,wykładowcą na uczelni i mieć tyle wiedzy co Pan by skutecznie pomagać innym.
Czasami wystarczą szkolenia i kursy różnych systemów naturalnych terapii manualnych za które uzyskuje się dyplomy - może gorsze niż ma Pan - ale skuteczne w pracy i zgodne z polskim prawem na drukach ministerstwa edukacji po zdanym egzaminie końcowym i kilku miesiącach nauki.
Pamiętam za to zawsze ze znajdzie się ode mnie lepszy i mądrzejszy kolega od którego można się wiele nauczyć.To przecież zdobywanie przez całe życie wiedzy i praktyki zawodowej daje nam skuteczność w pracy terapeuty.
Proszę przypomnieć sobie skąd wywodzą się Osteopatia i Chiropraktyka - dziedziny medyczne nie uznawane w Polsce przez ministerstwo zdrowia.
Co o tym myśleli ich twórcy - oni się tego nie wstydzili- połączyli metody kręgarstwa ludowego + anatomie + badali nowe koncepcje i obalali teorie.
Po polsku nazywa się to potocznie "kręgarstwo" -"nastawianie dysków" i tak o tym pisze - dla pacjenta aby było to jasne bez zbędnego bełkotu medycznego.
Miałem nadzieje ze moje strony są na tyle czytelne ze zawodowiec Pana klasy zrozumie że nie pracuje na zydelku za oborą i posiadam podstawową wiedzę.
Nie jestem zwolennikiem wciskania znachorskiego "dysków" i ma Pan racje nigdy nie widziałem wypadającego na podłogę :-)ale wszędzie szukam właściwych technik i sposobów skutecznego działania w schorzeniach kręgosłupa bo klasyczna medycyna zachodu nie działa.
Mając 20 letnie doświadczenie jako instruktor systemów walki i terapeuta tworze też własny kompleksowy system działań w oparciu o zdobytą wiedzę z różnych szkół terapeutycznych i własne doświadczenie - łącząc poznane metody nie ograniczam się tylko do pracy metodami fizykalnymi i sztywnych teorii .
Myślę ze takie fora powinny być skarbnicą wiedzy dla ludzi którzy szukają pomocy, walczą z bólem a nie dla terapeutów miejscem sporów i udowadniania wyższości - więc zachęcam do dzielenia się wiedzą a nie do walki z konkurencją.

Dziękuję za wpis i chętnie podyskutuje prywatnie
trzydiamenty@o2.pl - tel.606998116

Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego

Przemysław Rybczyński
terapeuta dyplomowany
manualnych terapii naturalnych
Trzy Diamenty
Gabinet Terapii Naturalnych Poznań

Chętnie odpowiem na pytania
trzydiamenty@o2.pl - tel.606998116

http://masaz-kregoslupa-poznan.pl
http://kregarz-poznan.pl
http://rwakulszowa-poznan.pl
http://masaz-poznan.net.pl
http://terapie.poznan.pl
8.11.2010, 14:12

Tomasz B. fizjoterapeuta,
certyfikowany
terapeuta manualny;
filolog...

Temat: Rwa kulszowa - utajenie czy pełne wyleczenie?

PRZEMYSŁAW RYBCZYNSKI:
Panie Tomaszu nie każdy musi być po studiach ,wykładowcą na uczelni i mieć tyle wiedzy co Pan by skutecznie pomagać innym.
Panie Przemku, całkowicie się z Panem zgadzam. Pomaganie innym jest rzeczą naprawdę piękną. Oczywiście mam na myśli pomoc, a pomoc jest z definicji bezinteresowna. Leczenie zaś za pieniądze jest działalnością gospodarczą, czyli jest biznesem, nie pomaganiem. Nie ma sensu wymyślać niepotrzebnej filozofii. Podobnym "pomaganiem" zajmują sie budowlańcy, geodeci czy notariusze.

Oczywiście, by pomagać bliźnim nie trzeba być po studiach, ani tym bardziej wykładowcą (nawet to czasem przeszkadza). Moja wiedza jest zaś tak skromna, że nie warto o niej mówić.
Czasami wystarczą szkolenia i kursy różnych systemów naturalnych terapii manualnych
Czasami tak. Były takie czasy. Piłsudski wracał wtedy z katorgi na Syberii, Karol May pisał w więzieniu książki o przygodach Winnetou, a w za Wielką Wodą działał Andrew Still.
Niestety, dziś w Polsce ukończenie jedynie szkoleń i kursów bez medycznego wykształcenia wystarczy... prokuratorowi do postawienia oskarżenia.

Nie mówię tego złośliwie. Możemy sobie dyskutować, bajać lub przekonywać. Cóż to zmieni? Taki jest obowiązujący stan prawny. Żeby zajmować się leczeniem zwierząt trzeba mieć ukończone studia weterynaryjne i nikogo to jakoś nie dziwi i nikt z tym nie polemizuje. Natomiast w przypadku leczenia ludzi, mamy rzeszę samozwańczych "terapeutów", którzy dziwią się, że w tej materii nie wszystkie chwyty dozwolone.
za które uzyskuje się dyplomy [...] zgodne z polskim prawem na drukach ministerstwa edukacji po zdanym egzaminie końcowym i kilku miesiącach nauki
Innymi słowy, jeśli skończę np. w szkole rodzenia kurs survivalu na izbie porodowej, mogę praktykować później jako ginekolog-położnik?
Proszę przypomnieć sobie skąd wywodzą się Osteopatia i Chiropraktyka - dziedziny medyczne nie uznawane w Polsce przez ministerstwo zdrowia.
Nieuznawane przez Ministerstwo Zdrowia, ale uznawane przez Ministerstwo Edukacji (o którym Pan pisze, że ich drukach drukowane są dyplomy)? Szanowny Panie Przemku, może Pan nie za bardzo orientuje się w tej tematyce, ale proszę mi wierzyć, że nie tylko Ministerstwo Zdrowia uznaje terapię manualną, ale również NFZ. Mówimy oczywiście o terapii manualnej prowadzonej przez osoby upoważnione do tego (przez fizjoterapeutów i lekarzy), a nie o kręgarstwie.
Co o tym myśleli ich twórcy - oni się tego nie wstydzili- połączyli metody kręgarstwa ludowego + anatomie + badali nowe koncepcje i obalali teorie.
Oczywiście, że ma Pan rację. Cała terapia manualna wywodzi się z kręgarstwa. Podobnie jak położnictwo wywodzi się od odbierania porodów przez wiejskie "babki", a protoplastami współczesnej stomatologii byli cyrulicy, którzy poza wyrywaniem zębów zajmowali się zawodowo między innymi goleniem, kąpaniem, czyszczeniem uszu, puszczaniem krwi. No i co z tego? Dziś podobnie jak nie można sobie od tak (bo się pragnie "pomagać" innym) leczyć zębów, odbierać porodów, tak bez stosownych uprawnień nie można zajmować się terapią manualną.
Po polsku nazywa się to potocznie "kręgarstwo" -"nastawianie dysków" i tak o tym pisze - dla pacjenta aby było to jasne bez zbędnego bełkotu medycznego.
Niestety, ale właśnie to jest bełkot. I to bardzo szkodliwy.
Pacjenci nie są półgłówkami, nie trzeba ich traktować jak upośledzonych umysłowo. Gdy się im nie mówi niestworzonych kretynizmów o wypadaniu dysków, nastawianiu kręgów, tylko normalnie objaśni elementarne rzeczy z biomechaniki, to - proszę mi wierzyć - trafia się tak podaną wiedzą bez problemu. Natomiast stosowanie terminologii znachorskiej jedynie obnaża brak podstawowej wiedzy medycznej.
Miałem nadzieje ze moje strony są na tyle czytelne ze zawodowiec Pana klasy zrozumie że nie pracuje na zydelku za oborą i posiadam podstawową wiedzę.
Mając 20 letnie doświadczenie jako instruktor systemów walki i terapeuta tworze też własny kompleksowy system działań w oparciu o zdobytą wiedzę z różnych szkół terapeutycznych i własne doświadczenie - łącząc poznane metody nie ograniczam się tylko do pracy metodami fizykalnymi i sztywnych teorii .
No właśnie, trochę się Panu dziwię, Panie Przemku. Czyni Pan wszystko, by zajmować się profesjonalnie leczeniem manualnym kręgosłupa, ma Pan ogromny potencjał i swoją wizję pracy, a nie chce się Panu zrobić studiów z fizjoterapii.
Proszę mi wierzyć, że - nad czym ubolewam - skończenie takich studiów (przy dzisiejszej ilości różnych zaocznych parafialnych szkółek) jest banalne proste. Skończyłby Pan licencjat i nikt by się Pana nie czepiał, a ze swoim zapałem byłbym Pan czołowym fizjoterapeutą nie tylko w swoim rejonie. Ma Pan już sporą wiedzę i doświadczenie, więc może warto się nad tym poważnie zastanowić?

Odwołując się do ekonomii zdrowego rozsądku: w przypadku uszkodzenia ciała pacjenta w wyniku praktykowania leczenia bez uprawnień wyrok sądu będzie na pewno wyższy niż trzy lata niewygód studiowania.
Nie jestem zwolennikiem wciskania znachorskiego "dysków" i ma Pan racje nigdy nie widziałem wypadającego na podłogę
Nie? To jak Pan rozumie pojęcie "wypadnięcia dysku"?
wszędzie szukam właściwych technik i sposobów skutecznego działania w schorzeniach kręgosłupa bo klasyczna medycyna zachodu nie działa.
Ależ medycyna manualna jest jak najbardziej klasyczna! Tylko, że w Polandii mamy takie zacofanie, że za "klasyczną" medycynę uważa się jedynie farmakologię, leczenie operacyjne i leczenie przez kierowanie na serię zdjęć RTG.

Pozdrawiam:
Tomasz BorowskiTomasz B. edytował(a) ten post dnia 09.11.10 o godzinie 12:29
8.11.2010, 23:00

Przemysław Rybczynski GABINET TERAPII
NATURALNYCH
KRĘGOSŁUPA - TRZY
DIAMENTY

Temat: Rwa kulszowa - utajenie czy pełne wyleczenie?

Panie Tomaszu
Jesteśmy w Unii Europejskiej i przyjmujemy różne jej prawa nie zawsze logiczne ale i tam jest miejsce na terapeutów nawet obcokrajowców. Istnieją tam również uczelnie wyższe terapii naturalnych i medycyny chińskiej.
Na szczęście jeszcze ciągle pacjenci mają prawo wyboru do kogo chcą przyjść na zabieg i jak do nich mówić wylał – pękł – nastąpiła profuzja dysku - zaprzeczać ze wypadł ? Szukać na podłodze :-)
Wybiorą z nowoczesnym wykształceniem wyższym klasycznym medycznym czy kogoś z wykształceniem średnim techników masażystów – czy innych zajmujących się nie uznawanymi MZ - (przez wielu uznawanych za przestarzałe) terapiami wschodnimi, mającymi 5000 lat historii i doświadczeń.
Człowiek to nie worek mięsa wiszący na haku i często metody zwane przez Pana jako znachorskie – kręgarskie - biorgetyczne - poza sztywnymi dogmatami medycznymi przynoszą większe efekty gdy tzw. medycyna zachodu rozłożyła ręce.
Czekamy na ustawę około medyczną i jak wejdzie w życie dowiemy się kto jest kim w tym kraju i jakie studia ma skończyć.
Na razie zajmijmy się pracą i kończmy dyskusje na tym forum.

PS. Swoją drogą muszę przyznać, że ciekawa dyskusja się tutaj wywiązała. Powiem szczerze, że osobiście ( moi pacjenci również ) marzę o takiej służbie zdrowia gdzie lekarz (znachor,homeopata czy Bóg wie kto jeszcze - byle pomógł) miał dla mnie czas, przychylność i dobrą radę. Chciałbym być potraktowany jako żywy, czujący organizm a nie nudny przypadek !

Pozdrawiam i życzę szybkiego zamknięcia przewodu Doktorskiego

Przemysław Rybczyński
terapeuta dyplomowany
manualnych terapii naturalnych
Trzy Diamenty
Gabinet Terapii Naturalnych Poznań

Chętnie odpowiem na pytania
trzydiamenty@o2.pl - tel.606998116

masaz-kregoslupa-poznan.pl
kregarz-poznan.pl
rwakulszowa-poznan.pl
masaz-poznan.net.pl
terapie.poznan.pl
9.11.2010, 12:41

Tomasz B. fizjoterapeuta,
certyfikowany
terapeuta manualny;
filolog...

Temat: Rwa kulszowa - utajenie czy pełne wyleczenie?

Czyli można się zupełnie ze sobą nie zgadzać i uważać, że interlokutor nie ma kompletnie racji, a jednocześnie polemizować na poziomie, bez wzajemnego obrażania się i z szacunkiem dla drugiej osoby. Dziękuję Panie Przemku za przyjemność takiej dyskusji. To dziś niemal niespotykane.

Reasumując:
Nie wiem, jak moje koleżanki i koledzy po fachu (a strasznie jestem ciekaw Waszego zdania ;) ), ale ja uważam, że takie rozmowy z przedstawicielami ludowego nurtu kręgarstwa są mimo wszystko potrzebne (jeżeli, rzecz jasna, mamy możliwość dyskutowania z kimś na poziomie, jak pan Przemek). Nie, żeby takie praktyki sankcjonować, bo nie mogą one znajdować akceptacji środowiska medycznego, ale dlatego że - czy chcemy tego, czy nie - zawsze będzie na nie popyt. Można je porównać do (przepraszam za porównanie, ale jest bardzo analogiczne) prostytucji. Możemy udawać, że nie istnieje albo, że to coś złego. I co z tego? Lepiej edukować prostytutki, by nie zarażały chorobami wenerycznymi.

Podobnie jest z kręgarzami (raz jeszcze przepraszam za to mało eleganckie porównanie) - jeśli będziemy ich tylko zwalczać i wyśmiewać, sprowadzimy wszystko do niekontrolowanego przez nic i nikogo podziemia.

Lepiej co zdolniejszych przekonywać do studiowania fizjoterapii (mniej zdolni sami zajmą się czym innym). Jest wtedy szansa, że spojrzą nieco szerzej na problematykę leczenia manualnego, poznają przeciwwskazania i możliwości ich diagnozowania. Tym bardziej, że z czasem odkryją, że tracą pacjentów na rzecz fizjoterapeutów - certyfikowanych terapeutów manualnych, do których ludzi mają nieporównywalnie większe zaufanie niż do kręgarzy. Tak się stało w zachodniej Europie, w Skandynawii, gdzie kręgarstwo nie ma racji bytu. Tak wkrótce stanie się i w naszym kraju.

Pozdrawiam serdecznie!Tomasz B. edytował(a) ten post dnia 09.11.10 o godzinie 13:46
9.11.2010, 13:28

Stanisław Nawrot sprzedawca, polmotex

Temat: Rwa kulszowa - utajenie czy pełne wyleczenie?

A może pomyślicie najpierw o człowieku, który jest chory i obolały a póżniej będziecie się sprzeczać o wykształcenie i pieniądze. 15 lat temu miałem problem z kręgosłupem w odcinku lędźwiowym (budowa domu) i gdyby nie ten ludowy nurt kręgarski dzisiaj miałbym wielki problem z chodzeniem( wtedy przez tydzień prawie nie czułem nóg a po zabiegu na następny dzień zacząłem normalnie chodzić i czuć) i przez tego ludowego terapeutę zdobyłem się na odwagę i zrobiłem kurs bioterapii, masaż chiński, kręgarstwo ale zgadzam się z tym, że umiejętności powinny być weryfikowane choćby na poziomie cechu rzemiosł( to tylko przykład).
A teraz z innej beczki ale też nurt ludowy, a mianowicie wahadła terapeutyczne(
wiem już niektórzy z was się śmieją, ale to temat że tak powiem podpierający ignorancję) byłem ignorantem traktując radiestezję z przymrużeniem oka i na odległość( zawsze uważałem siebie za człowieka "tecznicznego" wiecie fizyka, matematyka) , że jak ktoś to lubi to czemu nie.Pewnego jednak razu kolega namówił mnie na taki kurs( poszedłem chyba bardziej z ciekawości niż chęci zdobycia umiejętności)i tam doświadczyłem czegoś co trudno zapomnieć, mój woreczek żółciowy zaczął normalnie się opróżniać( zawsze po większym posiłku go czułem no i Verdin).Dzisiaj jeżeli jest coś "nienormalnego" pamiętam cały czas abym nie był ignorantem.A reasumując każdy z Was ma rację.
Pozdrawiam Wszytkich terapeutów (bez ignorancji).
10.11.2010, 20:49

Maciej Okoń Bene Curatur
fizjoterapeuta

Temat: Rwa kulszowa - utajenie czy pełne wyleczenie?

Starając się nie odbiegać od tematu w wątku:
Panie Stanisławie - zakładając, że miał Pan "ostry epizod dyskowy" wtedy - skąd Pan jest przekonany, że wizyta u kręgarza na drugi dzień "postawiła" Pana na nogi, a nie była to może - samoistna poprawa ?Maciej Okoń edytował(a) ten post dnia 10.11.10 o godzinie 22:07
10.11.2010, 22:01

Maria W. fizjoterapeutka,
instruktorka masażu
Shantala (szukam
pracy)

Temat: Rwa kulszowa - utajenie czy pełne wyleczenie?

stanisław nawrot:
A może pomyślicie najpierw o człowieku, który jest chory i obolały a póżniej będziecie się sprzeczać o wykształcenie i pieniądze.

Ale my tu na GL nie leczymy:)))
A posprzeczać się czasem lubimy. Jak się powyżywamy tutaj, to na pacjentach już nie musimy:))

O chorych i obolałym myślimy w pracy. Tu sobie dyskutujemy, a z każdej dyskusji wynika coś dobrego. Mniej lub bardziej.

Pozdrawiam
M.
11.11.2010, 21:09



Wyślij zaproszenie do