Dorota
Sokół
lekarz, Uniwersytet
Medyczny w
Białymstoku
Temat: Zmniejszenie alimentów
2 miesiące o ustalenie alimentów... To jak pstryknięcie palcami, szczególnie, że można o nie wystąpić 3 miesiące wstecz, a także o niezaspokojone potrzeby dziecka nawet 3 lata wstecz. O realizację kontaktów z synem mój mąż wystąpił ok. 3 lata temu i tyle też czasu nie widuje syna. Same spotkania z nim ustalał przez ok. 4 lata...O spotkania mojej córki z jej starszym bratem wystąpiłam rok temu a wyrok jeszcze nie jest prawomocny. A gdy będzie nic to nie zmieni bo do kontaktów bynajmniej nie dojdzie. Pani wystąpi o komornika z alimentami i uzyska też te zaległe. A jak nie to jest jeszcze fundusz alimentacyjny. Jak ja wystąpię o realizację spotkań z bratem dla mojej córki i jak zrealizuję te zaległe od roku? A jak mam wystąpić o zaległe od 3 lat spotkania ojca z synem? Czasu nie cofnę...
Gdyby nie sąd mój mąż nie spotykałby syna od 7 lat a nie od 3, bo już 7 lat temu wystąpił o pierwsze kontakty. A zrobił to gdy matka odmawiała mu spotkań z dzieckiem przez 8 miesięcy...
Pani Agato, doskonale zdaję sobie sprawę że choćbym nie wiem co udowodniła matce to nie zobaczę pasierba dopóki nie przyjdzie do nas dobrowolnie. Czy to oznacza że mam nic nie robić? Czekać aż za 20 lat przyjdzie zapytać "tato, a czemu się nie starałeś"? Mam patrzeć jak sąd odbiera mojemu mężowi prawa rodzicielskie, prawo do spotkań z synem, jak moja córka wychowuje się w poczuciu posiadania brata-widmo?
Uważam, że moje dążenia są rozsądnie wyważone. Rozsądnie, zgodnie z prawem walczę o kontakty z pasierbem, dla siebie, mojej córki i męża, a przede wszystkim dla pasierba. Nie popadam w skrajności. Nie robiłam zamachów na życie matki pasierba ani też nie uprowadziłam go za granicę. Co można mi zarzucić? Że walczę o prawa dla mojej rodziny?
Będę o nie walczyć. Jeżeli będzie jakakolwiek potrzeba będę składać pisma do Sądu Najwyższego, Trybunału Konstytucyjnego i Strasburga. Nie ma problemu. Ale zgodnie z prawem.
Co się stanie jeśli ojciec nie zapłaci alimentów? W ciągu miesiąca pojawi się komornik i zabierze mu nawet majtki. Co się stanie jeśli ojciec nie zobaczy dziecka? Nic, co najwyżej ograniczą mu prawa rodzicielskie.
Matka wmawia pasierbowi, że jego ojciec (mój mąż) pastwi się nad całym światem i że go bije (?), swoją żonę też (czyli mnie). I z tego powodu mój mąż musi do niego podchodzić jak do jajka, ostrożnie zawierać kontakty, powoli oswajać ze sobą i nie spotykać się za często, a jeśli już to tylko w obecności matki (która wyzwie go od najgorszych), która do żadnego spotkania i tak nie dopuszcza, nie może powiedzieć mu że ma siostrę żeby za bardzo nim nie wstrząsnąć - tak mówią psycholodzy. Natomiast matka która wmawia takie niesamowite rzeczy dziecku co musi? Jaką karę ponosi? ŻADNEJ!!!
Przecież mój mąż nawet mandatu jak do tej pory nie zapłacił. I to wszystko dlatego, że nie uległ szantażowi małżeństwa z kobietą, która nie żałowała sobie różnych znajomości? Mam nawet wątpliwości czy to mój pasierb. Mąż twierdzi, że nie ma to znaczenia, on go uznał i chodzi o uczucia, nie ma nawet zamiaru sprawdzać bo nic to nie zmieni...
Trudno mi ocenić ile mój mąż poświecił na spotkania z synem. Wiem ile było spraw i jakie były koszta. To mogę policzyć na podstawie wyroków. Wiem też gdzie ma blizny po napaściach sprzed np. 2 lat za chęć informacji o planie lekcji. Wiem ile kosztowała np. naprawa zegarka po uderzeniu kijem golfowym. Mogę jakoś przeliczyć ile wydał na herbatę, którą brał ze sobą bo w trakcie spotkania odmawiano mu szklanki wody. Koszt biletu autobusowego do Urzędu Miejskiego żeby poznać pesel dziecka bo matka odmówiła to 2 x 1,2 zł. Ale jak ocenić 2x w tygodni godzinę na dojście i powrót w celu podzwonienia domofonem pod domem syna? Na 30-50 zł? I tak przez ostatnie 3 lata. Po 30 zł to byłoby jakieś 3,5 tysiąca? Gdzie uzyskać zwrot? A straty moralne? A jak przeliczyć miłość do syna? Na 50zł za spotkanie? To byłoby blisko 8 tysięcy. Tak można? Ale komu płacić? Ojcu czy dziecku? W zasadzie to chyba obojgu... To wychodzi przez ostanie 3 lata 8 tysięcy dla mojego pasierba, 3 tysiące dla mojej córki i z 11 tysięcy dla mojego męża, siebie nie liczę. Przecież nawet trudno powiedzieć że to głupota. A gdyby ktoś tak komuś ukradł 11 tysięcy złotych to komu by ograniczyli prawa? Utrzymanie dziecka bardzo łatwo wyliczono w złotówkach. Pani za 3 lata alimentów dostanie 18 tysięcy złotych. A uczucia ludzkie, jako bezcenne, są za darmo. Można deptać bezkarnie. A jeśli były nie zapłaci tych 18 tysięcy to ile czasu będzie w więzieniu? Myśli Pani, że ile matka mojego pasierba była w więzieniu i ile jej za to grozi?
Wiem też co twierdziła matka pasierba, żeby ojciec się z nim nie spotykał bo np. kable od komputera są niebezpiecznie położone na podłodze i do tego ten zabójczo groźny przedłużacz(!)... Nie jestem jednak w stanie wycenić emocji. Jak mam ocenić zadośćuczynienie w złotówkach dla mojej córki za "stratę" brata? Za zbrodnie katyńskie wnuki dochodzą strat finansowych. Jak wnuki mojej córki będą dochodzić strat finansowych za to że babcia nie znała brata? No i od kogo skoro jego matka już dawno umrze? Jak to się przelicza, że pradziadek nie miał kontaktów z synem?
Przecież to nawet trudno powiedzieć, że to nie ma sensu. Większość z tu obecnych Panów ma możliwości finansowe lepsze niż matka. Ale to nie wpływa na przyznanie im dziecka tylko na wysokość alimentów. Żaden facet nie powie w sądzie, że zarabia 2x więcej niż matka bo mu alimenty z 1000 zł podniosą do 2 tysięcy.
Jeśli mężczyzna podda w wątpliwość swoje ojcostwo bo matka dziecka "używała" sobie życia to za dochodzenie biologicznego ojcostwa w sądzie automatycznie ogranicza mu się władzę rodzicielką i dziecko nie będzie mieć jego nazwiska. I to wszystko jest w kodeksach...Dorota Sokół edytował(a) ten post dnia 07.10.11 o godzinie 22:28
Dorota
Sokół
lekarz, Uniwersytet
Medyczny w
Białymstoku
Temat: Zmniejszenie alimentów
W Polsce po rozstaniu jedynie 3-4% ojców otrzymuje prawo do opieki nad dziećmi. A zgodnie z prawem dziecko powinno być pod opieką osoby bardziej kompetentnej, zamożniejszej, lepiej wykształconej itp. Czy rzeczywiście na 100 par w 97% lepsza pod tym względem jest matka? Przecież to nawet statystycznie niemożliwe. Cały czas mówi się, że mężczyźni są lepiej wykształceni, bardziej zamożni... Szczególnie mówią o tym wojujące feministki. A spróbuj takiej w drzwiach nie przepuścić. Generalnie facet zaczyna być coraz bardziej spychany na bok w życiu rodzinnym i zawodowym.Ciekawe czy alkoholizm i narkomanię można wyliczyć na akurat te 3% matek nie otrzymujących opieki nad dziećmi? Pewnie tak...Dorota Sokół edytował(a) ten post dnia 09.10.11 o godzinie 16:22
Monika
Włosińska
aspirant pracy
socjalnej
Temat: Zmniejszenie alimentów
Katarzyna Hawryszczak:
Jak to Krzysztofie zrobiłeś?
Mój obecny partner ma przysądzone alimenty, wiem ze to nie duzo na 3 dzieci (800zł) ale w drodze jest nasze. Poza tym od 3 lat walczy o widzenia sie i jest to horror. W dodatku jest obcokrajowcem i sądy wciąż go upokarzają, nawet nie dadzą dokładnie wysłuchać, bo nie mówi biegle po polsku. Jego była to wykorzystuje i ma w nosie wyrok, przdzielający mu widzenia (2 godziny w sobote - śmieszne) i tylko kase woła.
Walcze z nim razem o dzieci ale i ja juz nie mam siły bo sama bede miała niedługo malucha.
Czy sądy nie mogą bardziej obiektywnie patrzeć a nie tylko kątem matki. Przeciez ojcowie mają prawa też a nie tylko obowiązki.
Krzysztof T.:
UDAŁO SIĘ! Po półtora roku od złożenia wniosku Sąd przychylił się do mojej prośby o obniżenie alimentów. Teraz mam płacić:
1) 600zł miesięcznie na rzecz syna (5 lat)
2) 300zł miesięcznie na rzecz byłej żony (27 lat, leniwa, nie chce się jej pracować)
Dzięki temu i komornik mniej bierze - bo jego należność jest procentowo uzależniona od wysokości alimentów. Czyli płacę mu 135 zł zamiast 225 zł.
A jak dobrze pójdzie (trają rozmowy z komornikiem), to będzie bez komornika.
Krzysztof T.:
Trzeba napisać po prostu wniosek do Sądu.
Ja mam jeszcze gorzej - mam zasądzone 1500zł miesięcznie, z tego na matkę (która traktuje mnie w najohydniejszy możliwy sposób) przypada 700zł - a ona dodatkowo dręczy mnie komornikiem - więc płacę 1725 zł - bo nie płaciłem jej wszystkiego, gdy przez 7 miesięcy całkowicie izolowała dziecko ode mnie.
Mam pytanie:
Mój partner ma zasądzone 800,00 zł alimentow na 15 letniego syn, nie uchyla się od nich płaci i nie zalega. Pomijam fakt że jest notorycznie nękany tel w stylu kochane pieniązki wyślij tatusiu, ale wracając do sedna sprawy, pomimo tego że ma dosyć wysokie zarobki jest to około 2800 zł ale niestety do tego placi za mieszkanie 650 zł no i jeszcze komornik zajmuje mu polowe pensji to są jeszcze zaleglosci od czasów kiedy spłacał kredyty jak sie sami domyslacie za kochaną ex, i moje pytanie w tej kwesti: pozostaje mu po potrąceniach ok 1500 zł minus alimenty czyli 700 zł po uregulowaniu mieszkania 50 zł (jak tu żyć?) i czy w takim wypadku może zwrócić się do sądu o obniżenie alimentów na czas egzekucji - zajęcia wypłaty lub ewentualnie na stałe. Pomocy!!!
Hanna
S.
ATRAM Zarządzanie i
Administrowanie
Nieruchomościami -
Wł...
Temat: Zmniejszenie alimentów
Ojciec dziecka wystąpił do sądu o obniżenie alimentów. Ze swojej pracy musiał zrezygnować, żeby móc widywać się z córką, bo matka mu to cały czas utrudnia. Otworzył własny biznes, ale interes nie szedł tak, jak oczekiwał. Nie miał dochodów, a jedynie udokumentowane długi. Matka dziecka przedstawiła koszty dziecka na poziomie 5200 zł.!! Rozumiecie to? 8 letnie dziecko kosztuje 5200? Sprawa się toczyła, matka dziecka przyszła na rozprawę z adwokatem, ojca nie było stać, więc bronił się sam. Jak myślicie kto wygrał? Oczywiście matka! Ojciec musi płacić 1200zł alimentów na 8 letnie dziecko!! Do tego musi zapłacić koszty adwokata, którego wynajęła matka dziecka. Rozumiecie to? Czy jest tu logika? Ojciec naprawdę ma problemy finansowe, a sąd nie dość, że utrzymał alimenty na takim samym, wysokim poziomie, to jeszcze dobił ojca dziecka kosztami adwokata :( Gdzie tu logika? Gdzie tu jakakolwiek sprawiedliwość?
Dawid
Jablonski
wszystko zwiazane z
obliczeniami
Temat: Zmniejszenie alimentów
Zdolność zarobkowa? Haaah... równie dobrze mogli by dawać wyroki, że ojciec dziecka może puszczać totolotka :) Najbardziej mnie dobija orzecznictwo na zasadzie:1) ojciec dziecka przez całe życie zarabiał 1500zł, więc nic nie stoi na przeszkodzie by zarabiał 3500. Skoro całe życie wystarczało mu te 1500, to nic nie stoi na przeszkodzie by płacił mamusi 2000zł.
2) matka dziecka całe życie zarabiała 3000zł, więc jej górną granicą zarobkową jest kwota 2000zł, bo wychowuje dziecko, a ten tysiąc dodatkowy to przypadek i przy zmianie pracy raczej go nie będzie miała.
Dawid
Jablonski
wszystko zwiazane z
obliczeniami
Temat: Zmniejszenie alimentów
Dorota Sokół:
W Polsce po rozstaniu jedynie 3-4% ojców otrzymuje prawo do opieki nad dziećmi. A zgodnie z prawem dziecko powinno być pod opieką osoby bardziej kompetentnej, zamożniejszej, lepiej wykształconej itp. Czy rzeczywiście na 100 par w 97% lepsza pod tym względem jest matka? Przecież to nawet statystycznie niemożliwe. Cały czas mówi się, że mężczyźni są lepiej wykształceni, bardziej zamożni... Szczególnie mówią o tym wojujące feministki. A spróbuj takiej w drzwiach nie przepuścić. Generalnie facet zaczyna być coraz bardziej spychany na bok w życiu rodzinnym i zawodowym.
Ciekawe czy alkoholizm i narkomanię można wyliczyć na akurat te 3% matek nie otrzymujących opieki nad dziećmi? Pewnie tak...
Z wyrokow sadowych jasno wynika, ze faceci sa bezradni bez kobiet, bo:
Jesli zyja w malzenstwie, to sa idealnymi mezami i ojcami, ktorzy zajmuja sie dziecmi jak nalezy, poswiecaja im czas, opiekuja sie, loza na nie, dbaja o zone etc.
Podczas rozwodu ci sami ojcowie juz nie sa tacy idealni, to gbury, ktorzy pija i bija, a niejednokrotnie gwalca. Nagle sie okazuje, ze nie znaja swoich dzieci i nigdy ich nie chcieli miec. Wazne, ze nagle zaczeli zdradzac i stali sie pedofilami.
Wniosek prosty:
Jesli mezczyzna zyje z kobieta, to jest idealnym ojcem;
Jesli mezczyzna nie zyje z kobieta, to jest palantem i nagle sie okazuje, ze po rozstaniu pozostaje mu na tyle wolnych srodkow, by oddac je bylej malzonce pomimo, ze wczesniej przeciez nie dokladal sie do wspolnego zycia tylko wszystko przepijal. Nagle po rozwodzie okazuje sie, ze standard zycia zony spada o tyle o ile moglby do niego cos wniesc maz, ktory przeciez nie dokladal sie.
To dopiero jest logika i niestety znajduje swe poparcie w zyciu.
Rafał D. www.fusiondesign.pl
Temat: Zmniejszenie alimentów
Załozyłem ten watek i chciałem Wam napisac co wydarzyło sie w Mojej sprawie :(Otóz złozyłem wniosek do Sadu Rodzinnego o zmniejszenie alimentow gdyz ze wzgledow zdrowotnych zostalem z pracy zwolniony . Sad zobowiazal mnie do przedstawienia wszelakich dokumentów , włacznie z aktem notarialnym mieszkania moich Rodzicow !
Po czym odbyla sie sprawa i co sad stwierdzil ? ze ja wprowadzam w blad Sad gdyz daje nie ten akt notarialny który powinienem ????? a wystarczylo przelozyc akt na druga strone :)) sprawa oddalona .
Wiec apelacja do Sadu Okręgowego -
i co ??? cztery sprawy milion pytan do mnie itd o wszystko !
na ostatnia sprawe Zona przychodzi z pelnomocnikiem ktory mowi
Ze Pan Prawdopodobnie zarabia duze pieniadze w Firmie Obecnej partnerki
Prawdopodobnie ...itd wszystko prawdopodobnie !!!!!!! zadnych dowodow !!!!!
i Sad wydaje wyrok ( w momencie wyroku jestem juz na Zasilku dla Bezrobotnych bez prawa do zasilku !!!!!)
Ze Akt notarialny jednak byl ok ale !!!!! ale !!!!! uwage
Ma Pan duuuuuuuzzzzzze mozliwosci zarobkowe itd itd ( nie moge podjac pracy ze wzgledu na operacje kregoslupa w czerwcu - wszystkie zaswiadczenia w aktach ) wiec apelacje oddala !!!!!i zasadza odemnie koszty zastepstwa procesowego !!!!!!!! 900 zł
Mamusia sie cieszy !!!! bo przeciez udupila Tatusia !!!!
Jestem pewien ze Ona to czyta gdyz inwigiluje mnie na kazdym kroku , przynosi wydruki moich pytan , zastrzezen itd
Wiec jesli chce dobra Dziecka i chce zebym placil alimenty - czemu mnie pograza i gnebi !!!
Masakra !
