Advertisement

Stwórz profil

Musisz wpisać swoje imię
Musisz wpisać swoje nazwisko
Musisz wpisać poprawny e-mail
Musisz wpisać hasło (min. 8 znaków)
Musisz zaakceptować regulamin

Krzysztof Fałek inż. elektryk
specjalność
elektroenergetyka
http://www.k...

Temat: Samochody z napędem elektrycznym za złotówkę

No cóż.
Na rynek nikt nie ma wpływu.
Mogła ropa rok temu zdrożeć 3 razy, może i kolejny.
Mogą ruscy zakręcić kurek raz mogą i kolejne.
Jak ktoś nosi, się nie prosi.
:)

Co zaś do testów, to oczywiste jest że spalinówkę można przetestować tak by paliła 100 na 100.
Tylko odrobina wprawy?
A co wy byście robili na miejscu producentów silników spalinowych?
Bo ja testy aut elektrycznych.
Jak tu nie wierzyć Toyocie jeśli informuje że jej autko pali 5l na 100km?
Poza tym dla spalinofilów.
Zawsze można sobie zbudować elektrownię spalinową - za miastem.
I sprzedawać prąd - jak to się tak opłaca.
A dodam jedynie że największą sprawność mają duże zawodowe elektrownie.
Ciekawe czemu te nasze nie są opalane ropskiem czy drogim i szybko drożejącym ruskim gazem?
Bo nie opłaca się ?
Nie możliwe.
Rozumni ludzie potrafią do tego dojść sami.
Więc tak
Energię elektryczną dostajesz w gniazdku w ilości od35 do40% energii zawartej w cieple spalanego wegla.
Silnik samochodowy ma sprawność rzędu 15 do max20 procent tego ciepła.
Mówiąc krótko jeżdżąc spalinochodem produkujesz 2 razy więcej spalin na 100km, niż jeżdżąc samochodem elektrycznym.
Na Syberii oczywiście możesz mieć pewien problem z autem elektrycznym.
W ciepłym lub umiarkowanym klimacie znacznie mniejszy.
Akumulator sam się rozgrzewa podczas pobierania prądu, a efekt zbyt małego prądu dla rozrusznika zanika, jeśli przed jazdą włączyć na troszkę światła.
Najwyżej silnik będzie krótko miał mniejszą moc.
W odróżnieniu od spalinowego, który ruszając na mrozie ulega zniszczeniu, przez znacznie większe tarcie.
Dlatego nie tylko karoseria, ale i silniki dłużej są sprawne w autach garażowanych w ciepłym garażu.
15.01.2012, 01:59

Krzysztof Fałek inż. elektryk
specjalność
elektroenergetyka
http://www.k...

Temat: Samochody z napędem elektrycznym za złotówkę

Ps:
Z tym ogrzewaniem pojazdu podczas drogi to opczywiście żartujesz? :):)
Kawał ci się udał.
Bo jeśli nie, to zechciej sobie wyobrazić, że masz możliwość wpuścić połowę spalin do wnętrza pojazdu.
Będzie cieplej?
Całe ciepło oddawane przez silnik elektryczny możesz sobie gospodarować jak chcesz.
Podobnie jak w spalinochodzie spaliny. Jest tego elektrycznego ciepła znacznie mniej to prawda.
Ale spalin nie oddajesz zimnych?

Jest oczywiste że energia będzie drożała.
Wolniej ta z wiatrowni, szybciej z ropy węgla i gazu.
Wiatrownie nie będą dużo droższe niż dziś. Nikt nie zamknie elektrowni szczytowych. Szczyty będą rosły wraz z rozwojem wiatrowni?
Wszak wieje to jest prąd niewieje - nie ma prądu?
Jeśli tak to system będzie pragnął nowych elektrowni szczytowych i innych przechowalini.
Stawiam orzechy przeciw łupinom, że niedługo zobaczymy wiatraki pompujące wodę nad tamę z nad której ta przed chwilą spadła, napędzając turbinę wodną.
Dlaczego?
Wiatrownia produkuje prąd na max gdy się wiatrowi zachce. Elektrownia wodna gdy zechce dyspozycja mocy jeśli tylko ma wodę.

Nie da się oddychać dwutlenkiem, a właśnie 3/4 świata też by chciały jeździć autami - Chińczycy, mieszkańcy Indii, Afryki.
Wydobycia paliw kopalnych nie zwiększysz 4 razy.
Co na to twój rynek?

ps:
popatrz na: http://www.goldenline.pl/forum/ekologia-a-ekonomia/pos...Krzysztof F edytował(a) ten post dnia 16.01.12 o godzinie 11:14
15.01.2012, 02:05

Krzysztof Fałek inż. elektryk
specjalność
elektroenergetyka
http://www.k...

Temat: Samochody z napędem elektrycznym za złotówkę

paliwo po 6 na dziś?
A za 3 lata?
18.01.2012, 11:59

Maciej N. specjalista
uzdatniania wody w
energetyce + NEBOSH
(ICC+IGC)

Temat: Samochody z napędem elektrycznym za złotówkę

No cóż, jakby to ująć pozostaje poczekać, kiedy przestaniesz żyć w półkomunistycznym świecie przekonany, że ceny energii będą regulowane (czytaj: ograniczane) po wieczne czasy.

A z ogrzewaniem samochodu - wcale nie żartuję, tak samo jak z wydajnością akumulatora w temperaturach, które obserwuję za oknem - na dziś mam -32 stopnie, lekka mgiełka znad zalewu, ale na weekend zapowiadają niewielkie ochłodzenie. Zastanawiam się czy tego ciepła z silnika elektrycznego aby na pewno wystarczy...
27.01.2012, 06:21

Maciej N. specjalista
uzdatniania wody w
energetyce + NEBOSH
(ICC+IGC)

Temat: Samochody z napędem elektrycznym za złotówkę

Krzysztof F:
Proponuję sobie zaglądnąć na strony producentów aut elektrycznych i spalinowych, i przyjąć że z pewną wynoszącą np 10 czy 20 % podawane tam wartości są dokładne.
To naprawdę nie tak trudno zrobić w przypadku Google.

Dobra. Na podsumowanie dyskusji:
a) strony producentów są wiarygodne;
b) skoro energia jest tak tania;
c) skoro jesteś takim zwolennikiem gorącym ratowania MAtki ziemi po trupach jej mieszkanców
d) aby zakończyć jałowa dyskusję o niczym

zaprezentuj proszę w formie linka do fotki czym aktualnie jeździsz, skoro jazda samochodem elektrycznym to taniocha w zakupie, eksploatacji i ochrona rzeczonej Matki-Ziemi ukochanej, oby jej się.

Ja bez bicia przyznaję się że jeżdżę Mitsubishi Shogun, wersja diesel warrior, pali jak smok i dobrze że ma przednią szybę, bo bym zębów nie domył po komarach, które by je oblepiły ze względu na nieustający uśmiech wywołany z przyjemności (całkiem egoistycznej) jazdy.
28.01.2012, 15:55

Krzysztof Fałek inż. elektryk
specjalność
elektroenergetyka
http://www.k...

Temat: Samochody z napędem elektrycznym za złotówkę

Jest oczywiste że nawet przy bardzo drogim paliwie będą ludzie, którzy będą jeździć Hamerami palącymi kilkadziesiąt litrów na 100km. Co z tego za wniosek?Krzysztof Fałek edytował(a) ten post dnia 20.04.12 o godzinie 12:19
16.04.2012, 19:27

Maciej N. specjalista
uzdatniania wody w
energetyce + NEBOSH
(ICC+IGC)

Temat: Samochody z napędem elektrycznym za złotówkę

Może taki, że jeżdżąc samochodem z napędem spalinowym, który nie jest dotowany w żaden sposób - drenuję (płacąc paliwo, podatki drogowy, ekologiczny, akcyzę, CO2 i inne takie) jedynie swoją kieszeń a nie innych podatników za pomocą posługiwania się dofinansowywanym środkiem komunikacji (innymi słowy: babina oglądająca raz na tydzień kosteczkę margaryny w Biedronce czy aby nie za droga - nie płaci za moją frajdę)?

Innymi słowy: a jeźdź sobie czym chcesz, gdzie chcesz i z kim lubisz, ale nie wyciągaj łapy po dofinansowanie.
17.04.2012, 09:06

Krzysztof Fałek inż. elektryk
specjalność
elektroenergetyka
http://www.k...

Temat: Samochody z napędem elektrycznym za złotówkę

Piszesz nieprawdę.
Jeżdżąc na rosyjskiej ropie (czy nawet po przeróbce na benzynie) zmuszasz państwo do jej (ropy) zakupu poza krajem - u nas to jednoznaczne że w Rosji.
Tak więc państwo wydaje dewizy, na których pozyskanie musi dotować niską cenę złotówki (wysoką euro) Kosztuje to niejeżdżących polaków konieczność zbyt taniej sprzedaży swoich towarów za granicę w celu zbilansowania obrotu walutami.
A więc dotowanie twojego hobby.
Gdy budowa auta elektrycznego pozwala na jazdę na energii z własnego węgla, a zatem zmniejszenie wypływu dewiz, a więc podniesienie ceny złotówki do euro, oraz wzrost zamożności społeczeństwa.
Proste?
Czemu niby dotowanie Rosjan ma być lepsze od dotowania polskich górników?
Bośmy się przez te 50 lat przyzwyczaili?Krzysztof Fałek edytował(a) ten post dnia 20.04.12 o godzinie 12:19
20.04.2012, 12:16

Piotr C. spekulant

Temat: Samochody z napędem elektrycznym za złotówkę

Krzysztof Fałek:
Gdy budowa auta elektrycznego pozwala na jazdę na energii z własnego węgla, a zatem zmniejszenie wypływu dewiz, a więc podniesienie ceny złotówki do euro, oraz wzrost zamożności społeczeństwa.
Proste?

Nie bardzo. Polska jest importerem per saldo węgla energetycznego, a więc większe jego zużycie oznacza większy import (Rosja, Ukraina).
20.04.2012, 19:30

Krzysztof Fałek inż. elektryk
specjalność
elektroenergetyka
http://www.k...

Temat: Samochody z napędem elektrycznym za złotówkę

:)Krzysztof Fałek edytował(a) ten post dnia 21.04.12 o godzinie 11:44
21.04.2012, 11:36

Krzysztof Fałek inż. elektryk
specjalność
elektroenergetyka
http://www.k...

Temat: Samochody z napędem elektrycznym za złotówkę

Piotr C.:
Krzysztof Fałek:
Gdy budowa auta elektrycznego pozwala na jazdę na energii z własnego węgla, a zatem zmniejszenie wypływu dewiz, a więc podniesienie ceny złotówki do euro, oraz wzrost zamożności społeczeństwa.
Proste?

Nie bardzo. Polska jest importerem per saldo węgla energetycznego, a więc większe jego zużycie oznacza większy import (Rosja, Ukraina).

Owszem Polska jest importerem węgla.
Nie ma też najmniejszego powodu nic kupować w Rosji.
Ale dlatego że tak chce a nie tak musi.
Energia z węgla jest znacznie tańsza niż z ropy czy gazu, więc nawet jeśli byśmy chcieli ją kupować (węgiel) za granicą, to i tak taniej niż ropę na tą samą energię/jazdę. Powodem jest to że węgiel możemy kupować od importera który sprzeda za najniższą cenę, a nie którego rura biegnie przez nasz kraj.
Jest jeden najmniej powód jeszcze.
Opłaty za tranzyt paliw przez nasz kraj, nie musiały by być powiązane z ich sprzedażą u nas.
Wtedy nikt nie byłby w stanie narzucać nam za niego niskiej ceny, strasząc podwyżką paliw.

Więc powiedz mi:
Czemu ja który nie życzę sobie zanieczyszczeń
mam dotować ropę na twoją jazdę terenówką i smrodzenie spalinami po moim mieście?
Tylko dlatego że Rosjanie przez pięćdziesiąt lat przyzwyczaili się zarabiać na sprzedawaniu jej nam?
21.04.2012, 11:43

Piotr C. spekulant

Temat: Samochody z napędem elektrycznym za złotówkę

Nie po raz pierwszy opowiadasz takie głupoty, że nie wiadomo czy się śmiać czy załamać, że wykształcony człowiek tak się wypowiada. Niestety dałem się sprowokować do dyskusji, ale już odpuszczam. Miłego weekendu.
21.04.2012, 11:45

Maciej N. specjalista
uzdatniania wody w
energetyce + NEBOSH
(ICC+IGC)

Temat: Samochody z napędem elektrycznym za złotówkę

Krzysztof Fałek:
Piszesz nieprawdę.
Jeżdżąc na rosyjskiej ropie (czy nawet po przeróbce na benzynie) zmuszasz państwo do jej (ropy) zakupu poza krajem - u nas to jednoznaczne że w Rosji.

A kto Ci każe jeździć w Polsce? Ja aktualnie jeżdżę po Syberii, i zaręczam że ani kropla ropy na której jeżdżę nie była importowana.
Tak więc państwo wydaje dewizy, na których pozyskanie musi dotować niską cenę złotówki (wysoką euro) Kosztuje to niejeżdżących polaków konieczność zbyt taniej sprzedaży swoich towarów za granicę w celu zbilansowania obrotu walutami.

A kto każe Polakom sprzedawać po zbyt niskich cenach? Wiesz, od dośc dawna mamy taki układ, że jak się nie opłaca produkować czy sprzedawać, to się przebanżowuje lub plajtuje.
A więc dotowanie twojego hobby.

Przepraszam Cię uprzejmie - do mojego hobby ani Unia, ani Rząd nie dokonuje dopłat, jak np. do ekopaliw, samochodów z napędem elektrycznym itp. RZĄD - dyktuje cenę paliwa. Jeśli jest za niska, to ją podnosi, co robi skutecznie w Polsce od kilkunastu miesięcy (m.in. by sfinansować TWOJE ekohobby)... Tak więc jeśli ktokolwiek kogokolwiek dotuje, to odlicz proszę od ceny paliwa akcyzę, podatek ekologiczny, drogowy, taki, siaki i owaki i dodaj dofinansowanie w takiej wysokości, w jakiej dostają je melexy w budzie saxo. A wówczas policzymy czy ja finansuję twoje fiu bździu, czy ty moje hobby, tak?
Gdy budowa auta elektrycznego pozwala na jazdę na energii z własnego węgla, a zatem zmniejszenie wypływu dewiz, a więc podniesienie ceny złotówki do euro, oraz wzrost zamożności społeczeństwa.
Proste?

Bardzo proste, zwłaszcza wobec faktu udziału węgla importowanego w ogólnych dostawach do elektrowni (o imporcie biomasy aby uzyskać dofinansowania i zwolnienia nie wspomnę, przez grzeczność). Tak na oko w 2011 było to 15 mln ton, i rośnie z roku na rok.
Czemu niby dotowanie Rosjan ma być lepsze od dotowania polskich górników?

Chyba powinieneś zapytać: czemu niby dotowanie Rosjan ma być lepsze od dotowania Ukraińskich górników. Poza tym, porównaj sobie wysokośc owych dopłat, tak? Nie wspomnę o dotowaniu Brukseli za pomocą opłat za CO2...
Ponownie proponuję, żebyś sobie obliczył wyskokość dofinansowania zakupu, użytkowania itp pojazdów elektrycznych, jak również zapoznał się z czego to jest finansowane.
O tym, że pomimo owych dopłat w Polsce użytkowanie tego badziewia jest nadal koszmarnie drogie dla wypożyczającej samochód osoby, też przez grzeczność nie wspomnę, bo co ma elektrycznośc w samochodzie do charakteru chichoczącego padlinożercy w Afryce?
Bośmy się przez te 50 lat przyzwyczaili?
Co zaś do przyzwyczajeń - tak, przyzwyczailiście się przez te 50 lat że energetyka to węgiel. Poczekajmy lat kilka na wyłaczenia rupieci w których produkcja energii woła o pomstę do nieba pod względem zarówno sprawności technologicznej, jak i ekonomicznej, poobserwujemy czy powstaną drogie, długo budowane i kosztowne w eksploatacji (wystarczy porównać strukturę zatrudnienia - np. parunastu automatyków obijających się od komina po nawęglanie) węglówki, czy tak jak w Anglii - kupa szybko budowanych, tanich i tandetnych gazówek.
21.04.2012, 13:41

Maciej N. specjalista
uzdatniania wody w
energetyce + NEBOSH
(ICC+IGC)

Temat: Samochody z napędem elektrycznym za złotówkę

Krzysztof Fałek:

Owszem Polska jest importerem węgla.
Nie ma też najmniejszego powodu nic kupować w Rosji.
Ale dlatego że tak chce a nie tak musi.

Yhy.. znaczy: Polska ropę MUSI kupować w Rosji (jak twierdzisz), ale węgla już nie... wyjaśnij proszę, dlaczego tak uważasz, w słowach prostych, jasnych i nie trącących schizofrenią...
Energia z węgla jest znacznie tańsza niż z ropy czy gazu, więc nawet jeśli byśmy chcieli ją kupować (węgiel) za granicą, to i tak taniej niż ropę na tą samą energię/jazdę. Powodem jest to że węgiel możemy kupować od importera który sprzeda za najniższą cenę, a nie którego rura biegnie przez nasz kraj.
Jest jeden najmniej powód jeszcze.
Opłaty za tranzyt paliw przez nasz kraj, nie musiały by być powiązane z ich sprzedażą u nas.
Wtedy nikt nie byłby w stanie narzucać nam za niego niskiej ceny, strasząc podwyżką paliw.

Piszesz takie kocopoły, że ręce opadają... zapoznaj się może z ilością energii otrzymywaną z jednego kilograma ropy z uwzględnieniem sprawności silnika spalinowego, i porównaj to z 20 paro procentową sprawnością przeciętnego koszmarka socjalizmu, potem ze stratami na przesyle energii elektrycznej, następnie ze sprawnością ładowania ogniwa i wreszcie ze sprawnością silnika elektrycznego zastosowanego w układzie napędowym samochodu...
Mam nadzieję że nie za trudne....

Więc powiedz mi:
Czemu ja który nie życzę sobie zanieczyszczeń
mam dotować ropę na twoją jazdę terenówką i smrodzenie spalinami po moim mieście?
Chwalić Boga, po TWOIM mieście nie jeżdżę. Poza tym, ropa nie jest dotowana, i sprzedawana jest po cenach rynkowych, w odróżnieniu do energii elektrycznej.
Tylko dlatego że Rosjanie przez pięćdziesiąt lat przyzwyczaili się zarabiać na sprzedawaniu jej nam?
Ty mas zjakąś alergię na Rosjan sprzedających ropę?? Koniecznie opowiedz o tym, że nie masz jej na Rosjan sprzedających nam węgiel, to skróci diagnostykę...
21.04.2012, 13:47

Krzysztof Fałek inż. elektryk
specjalność
elektroenergetyka
http://www.k...

Temat: Samochody z napędem elektrycznym za złotówkę

Maciej N.:
Krzysztof Fałek:

Owszem Polska jest importerem węgla.
Nie ma też najmniejszego powodu nic kupować w Rosji.
Ale dlatego że tak chce a nie tak musi.

Yhy.. znaczy: Polska ropę MUSI kupować w Rosji (jak twierdzisz), ale węgla już nie... wyjaśnij proszę, dlaczego tak uważasz, w słowach prostych, jasnych i nie trącących schizofrenią...

Ropę i gaz musimy z Rosji sprowadzać rurą, bowiem terminale które mają powstać i które powstały, nie są w stanie zaspokoić naszych potrzeb w całości.
Jest tak między innymi dlatego, że kilka lat temu nie zdecydowaliśmy się budować rurociągu do Skandynawii.
Pieniądze które trzeba by było na to wydać wydamy na gaz (droższy z Rosji) oraz sprowadzany przy pomocy terminali.
Podobnie z ropą.
Brak możliwości przeładunkowych ilości obecnie sprzedawanych na naszym rynku.
Węgla Polska nie musi kupować w Rosji, bo ma własny. Między innymi w okolicach Bełchatowa (brunatny, który zaspokaja około 30% naszej produkcji energii w (np stosunkowo nowej elektrowni w Bełchatowie), i kamienny z którego produkujemy blisko 60% energii.
Może go kupować, w Rosji czy Ukrainie gdy jest na tyle tani, że nie opłaca się wydobywać własnego.

Energia z węgla jest znacznie tańsza niż z ropy czy gazu, więc nawet jeśli byśmy chcieli ją kupować (węgiel) za granicą, to i tak taniej niż ropę na tą samą energię/jazdę. Powodem jest to że węgiel możemy kupować od importera który sprzeda za najniższą cenę, a nie którego rura biegnie przez nasz kraj.
Jest jeden najmniej powód jeszcze.
Opłaty za tranzyt paliw przez nasz kraj, nie musiały by być powiązane z ich sprzedażą u nas.
Wtedy nikt nie byłby w stanie narzucać nam za niego niskiej ceny, strasząc podwyżką paliw.

Piszesz takie kocopoły, że ręce opadają... zapoznaj się może z ilością energii otrzymywaną z jednego kilograma ropy z uwzględnieniem sprawności silnika spalinowego, i porównaj to z 20 paro procentową sprawnością przeciętnego koszmarka socjalizmu, potem ze stratami na przesyle energii elektrycznej, następnie ze sprawnością ładowania ogniwa i wreszcie ze sprawnością silnika elektrycznego zastosowanego w układzie napędowym samochodu...
Mam nadzieję że nie za trudne....

Jest oczywiste że produkować energię z 20% sprawnością można było 100 lat temu a nie dziś.
Dziś elektrociepłownia ma powyżej 60 a elektrownia powyżej 40% sprawności.


Więc powiedz mi:
Czemu ja który nie życzę sobie zanieczyszczeń
mam dotować ropę na twoją jazdę terenówką i smrodzenie spalinami po moim mieście?
Chwalić Boga, po TWOIM mieście nie jeżdżę. Poza tym, ropa nie jest dotowana, i sprzedawana jest po cenach rynkowych, w odróżnieniu do energii elektrycznej.
Tylko dlatego że Rosjanie przez pięćdziesiąt lat przyzwyczaili się zarabiać na sprzedawaniu jej nam?
Ty mas zjakąś alergię na Rosjan sprzedających ropę?? Koniecznie opowiedz o tym, że nie masz jej na Rosjan sprzedających nam węgiel, to skróci diagnostykę...

Nie mam żadnych alergii.
Jedynie w przeciwieństwie do ciebie potrafię liczyć.
Więc jestem skłonny kupować za granicą gdy tanio.
Nie kupować gdy jak nasz gaz, sprzedaje się nam paliwa po jednych z najwyższych w UE cen.
Kupić nie kupić.
Pohandlować warto.
Ale gdy jest to opłacalne nie jedynie dla sprzedawcy, a dla obu stron.Krzysztof Fałek edytował(a) ten post dnia 22.04.12 o godzinie 23:27
22.04.2012, 23:24

Krzysztof Fałek inż. elektryk
specjalność
elektroenergetyka
http://www.k...

Temat: Samochody z napędem elektrycznym za złotówkę

Maciej N.:
Krzysztof Fałek:
Piszesz nieprawdę.
Jeżdżąc na rosyjskiej ropie (czy nawet po przeróbce na benzynie) zmuszasz państwo do jej (ropy) zakupu poza krajem - u nas to jednoznaczne że w Rosji.

A kto Ci każe jeździć w Polsce? Ja aktualnie jeżdżę po Syberii, i zaręczam że ani kropla ropy na której jeżdżę nie była importowana.
Tak więc państwo wydaje dewizy, na których pozyskanie musi dotować niską cenę złotówki (wysoką euro) Kosztuje to niejeżdżących polaków konieczność zbyt taniej sprzedaży swoich towarów za granicę w celu zbilansowania obrotu walutami.

A kto każe Polakom sprzedawać po zbyt niskich cenach? Wiesz, od dośc dawna mamy taki układ, że jak się nie opłaca produkować czy sprzedawać, to się przebanżowuje lub plajtuje.

A nikt.
Kupować też nikt nie każe.
Przynajmniej na razie.
A więc dotowanie twojego hobby.

Przepraszam Cię uprzejmie - do mojego hobby ani Unia, ani Rząd nie dokonuje dopłat, jak np. do ekopaliw, samochodów z napędem elektrycznym itp. RZĄD - dyktuje cenę paliwa. Jeśli jest za niska, to ją podnosi, co robi skutecznie w Polsce od kilkunastu miesięcy (m.in. by sfinansować TWOJE ekohobby)... Tak więc jeśli ktokolwiek kogokolwiek dotuje, to odlicz proszę od ceny paliwa akcyzę, podatek ekologiczny, drogowy, taki, siaki i owaki i dodaj dofinansowanie w takiej wysokości, w jakiej dostają je melexy w budzie saxo. A wówczas policzymy czy ja finansuję twoje fiu bździu, czy ty moje hobby, tak?


Z tego co mi wiadomo w Polsce nie dopłaca się do elektrycznych aut?
A może masz jakieś inne wieści?
Gdy budowa auta elektrycznego pozwala na jazdę na energii z własnego węgla, a zatem zmniejszenie wypływu dewiz, a więc podniesienie ceny złotówki do euro, oraz wzrost zamożności społeczeństwa.
Proste?

Bardzo proste, zwłaszcza wobec faktu udziału węgla importowanego w ogólnych dostawach do elektrowni (o imporcie biomasy aby uzyskać dofinansowania i zwolnienia nie wspomnę, przez grzeczność). Tak na oko w 2011 było to 15 mln ton, i rośnie z roku na rok.


" ....W zeszłym roku do Polski napłynęło 10,9 mln ton węgla energetycznego, a w ciągu ośmiu miesięcy tego roku - już 8,4 mln ton. Analitycy prognozują, że do końca roku wielkość ta wzrośnie do ok. 12,5 mln ton. Pozostałą część importu stanowić będzie węgiel koksowy. Ogółem w stosunku do 2010 r. import węgla do Polski może wzrosnąć nawet o ok. 1,5 mln ton, czyli w granicach 10 proc. ..." - cytat z Wyborcza BIZ.

W Polsce spala się około 80 milionów ton węgla w przemyśle, oraz sporo poza.
Te 15 milionów ton to jedynie nieduży ułamek.
Trzeba też brać pod uwagę, że Polska także eksportuje węgiel, choć uczciwie eksportuje mniej niż importuje. (eksport to około 7 milionów ton)
Czemu niby dotowanie Rosjan ma być lepsze od dotowania polskich górników?

Chyba powinieneś zapytać: czemu niby dotowanie Rosjan ma być lepsze od dotowania Ukraińskich górników. Poza tym, porównaj sobie wysokośc owych dopłat, tak? Nie wspomnę o dotowaniu Brukseli za pomocą opłat za CO2...

Jak narazie Brukselka ma kłopoty z wyciągnięciem od nas pieniędzy za CO2. KE przegrała właśnie z Polską sprawę przed trybunałem w Strasburgu w sprawie bezprawnego odbierania Polsce limitów CO2.
Ponownie proponuję, żebyś sobie obliczył wyskokość dofinansowania zakupu, użytkowania itp pojazdów elektrycznych, jak również zapoznał się z czego to jest finansowane.
O tym, że pomimo owych dopłat w Polsce użytkowanie tego badziewia jest nadal koszmarnie drogie dla wypożyczającej samochód osoby, też przez grzeczność nie wspomnę, bo co ma elektrycznośc w samochodzie do charakteru chichoczącego padlinożercy w Afryce?
Bośmy się przez te 50 lat przyzwyczaili?
Co zaś do przyzwyczajeń - tak, przyzwyczailiście się przez te 50 lat że energetyka to węgiel. Poczekajmy lat kilka na wyłaczenia rupieci w których produkcja energii woła o pomstę do nieba pod względem zarówno sprawności technologicznej, jak i ekonomicznej, poobserwujemy czy powstaną drogie, długo budowane i kosztowne w eksploatacji (wystarczy porównać strukturę zatrudnienia - np. parunastu automatyków obijających się od komina po nawęglanie) węglówki, czy tak jak w Anglii - kupa szybko budowanych, tanich i tandetnych gazówek.

Brak przeciwwskazań abyśmy za parę lat budowali elektrownie gazowe.
Na polski gaz z Łupków.Krzysztof Fałek edytował(a) ten post dnia 22.04.12 o godzinie 23:49
22.04.2012, 23:47

Maciej N. specjalista
uzdatniania wody w
energetyce + NEBOSH
(ICC+IGC)

Temat: Samochody z napędem elektrycznym za złotówkę

Krzysztof Fałek:

A nikt.
Kupować też nikt nie każe.
Przynajmniej na razie.

Bardzo się cieszę że to zauważasz :)


Z tego co mi wiadomo w Polsce nie dopłaca się do elektrycznych aut?
A może masz jakieś inne wieści?

Doprecyzujmy: CHWILOWO, i JESZCZE program dołat nie wszedł w życie. Co do planów:
http://www.flota.v10.pl/Czy,auta,elektryczne,bede,w,Po...
jak sądzisz - 10 tysi na głowę z budżetem 10 milionów, to jest drenowanie kieszeni podatnika abyś mógł się pobawić resorakiem na baterie, czy nie?


W Polsce spala się około 80 milionów ton węgla w przemyśle, oraz sporo poza.
Te 15 milionów ton to jedynie nieduży ułamek.

No jak dla ciebie blisko 20% to niewielki ułamek, to ja cię przepraszam serdecznie :D:D

Jak narazie Brukselka ma kłopoty z wyciągnięciem od nas pieniędzy za CO2. KE przegrała właśnie z Polską sprawę przed trybunałem w Strasburgu w sprawie bezprawnego odbierania Polsce limitów CO2.

Proponuję zapoznać się z informacjami jakie przytaczasz, bo się robi śmiesznie. Cytat z :
http://energetyka.wnp.pl/ke-przegrala-w-sporze-z-polsk...
"Już ten okres rozliczyliśmy i nie będzie to miało takiego znaczenia, ale ważne jest ustalenie na przyszłość - do końca obecnego okresu rozliczeniowego" - powiedział. "Mamy już pewność, że Komisja przekroczyła swoje kompetencje, ingerując w dokonane przez nas wyliczenie pułapu emisji CO2. Komisja może albo przyjąć w całości zaproponowany przez państwo członkowskie pułap emisji, albo go w całości odrzucić" - mówił. "To dość istotne rozstrzygnięcie na przyszłość" - dodał."
Tak więc Brukselka pieniążki już wyciągnęła...

Brak przeciwwskazań abyśmy za parę lat budowali elektrownie gazowe.
Na polski gaz z Łupków.

Na polski gaz to się je może przestawi za lat parę, a póki co, budowa trwa w najlepsze... tu również proponuję sięgnąć do informacji, to łatwo porównać ile się buduje/projektuje w gazie a ile w węglu...

Przy okazji - prosiłem cię o podanie wysokości dotacji do ropy... masz trudności ze znalezieniem, czy przeoczyłeś?
23.04.2012, 06:15

Maciej N. specjalista
uzdatniania wody w
energetyce + NEBOSH
(ICC+IGC)

Temat: Samochody z napędem elektrycznym za złotówkę

Krzysztof Fałek:

Węgla Polska nie musi kupować w Rosji, bo ma własny. Między innymi w okolicach Bełchatowa (brunatny, który zaspokaja około 30% naszej produkcji energii w (np stosunkowo nowej elektrowni w Bełchatowie), i kamienny z którego produkujemy blisko 60% energii.
Może go kupować, w Rosji czy Ukrainie gdy jest na tyle tani, że nie opłaca się wydobywać własnego.
Tak tylko chciałem wtrącić, że ta nowa elektrownia w Bełchatowie ma kilkadziesiąt lat... ale iwdocznie mamy odmienne pojęcia odnośnie terminu: NOWA.


Jest oczywiste że produkować energię z 20% sprawnością można było 100 lat temu a nie dziś.
Dziś elektrociepłownia ma powyżej 60 a elektrownia powyżej 40% sprawności.
Patrz pan jak kłamią: http://www.rada-npre.pl/index.php?option=com_content&v...

Dobrze że TY znasz swoją prawdę...


Nie mam żadnych alergii.
Jedynie w przeciwieństwie do ciebie potrafię liczyć.
Więc jestem skłonny kupować za granicą gdy tanio.
Nie kupować gdy jak nasz gaz, sprzedaje się nam paliwa po jednych z najwyższych w UE cen.
Kupić nie kupić.
Pohandlować warto.
Ale gdy jest to opłacalne nie jedynie dla sprzedawcy, a dla obu stron.

Jeśli umiesz liczyć to policzmy jeszcze raz, proponuję z wywodem: importujemy 15, zużywamy 80... to jaki jest ten nikły, jak twierdzisz, ułamek??

Ponadto: czy ja jeżdżę bezpośrednio lub pośrednio na drogim gazie, przetwarzając go w energię elektryczną, czy TY? Zastosuj się więc do własnych rad i zakup waść sobie dizla
23.04.2012, 06:22

Krzysztof Fałek inż. elektryk
specjalność
elektroenergetyka
http://www.k...

Temat: Samochody z napędem elektrycznym za złotówkę

Maciej N.:
Krzysztof Fałek:

Węgla Polska nie musi kupować w Rosji, bo ma własny. Między innymi w okolicach Bełchatowa (brunatny, który zaspokaja około 30% naszej produkcji energii w (np stosunkowo nowej elektrowni w Bełchatowie), i kamienny z którego produkujemy blisko 60% energii.
Może go kupować, w Rosji czy Ukrainie gdy jest na tyle tani, że nie opłaca się wydobywać własnego.
Tak tylko chciałem wtrącić, że ta nowa elektrownia w Bełchatowie ma kilkadziesiąt lat... ale iwdocznie mamy odmienne pojęcia odnośnie terminu: NOWA.
Nie wszystkie bloki.

Jest oczywiste że produkować energię z 20% sprawnością można było 100 lat temu a nie dziś.
Dziś elektrociepłownia ma powyżej 60 a elektrownia powyżej 40% sprawności.
Patrz pan jak kłamią: http://www.rada-npre.pl/index.php?option=com_content&v...

Dobrze że TY znasz swoją prawdę...

Te bzdury które pisałeś o 20% nic wspólnego z prawdą nie mają. Zapewne moje 40% bliższe było 36,5% niż twoje 20.
co do 60%
Poczytaj sobie o elektrociepłowniach, będziesz wiedział o czym mówię.


Nie mam żadnych alergii.
Jedynie w przeciwieństwie do ciebie potrafię liczyć.
Więc jestem skłonny kupować za granicą gdy tanio.
Nie kupować gdy jak nasz gaz, sprzedaje się nam paliwa po jednych z najwyższych w UE cen.
Kupić nie kupić.
Pohandlować warto.
Ale gdy jest to opłacalne nie jedynie dla sprzedawcy, a dla obu stron.

Jeśli umiesz liczyć to policzmy jeszcze raz, proponuję z wywodem: importujemy 15, zużywamy 80... to jaki jest ten nikły, jak twierdzisz, ułamek??

A eksportujemy 7.
Więc persaldo importujemy 8 z 80 czyli 10%.
To oczywiście o węglu kamiennym. Co do brunatnego, ani nie importujemy, ani nie eksportujemy w większych ilościach, które warto by opisywać.
Z wegla kamiennego produkujemy jedynie 60% energii, więc 6 procent energii elektrycznej produkujemy z zagranicznego węgla.
Z zagranicznej ropy i gazu pewnie około 90% paliw
Jak myślisz kupujemy je tanio?
Jak myślisz co ma większą sprawność twoja terenówka, czy turbina elektrowni?
Dlaczego wydaje ci się że lepiej wydawać złotówki na dewizy za które kupujemy gaz, niż na einwestycje w energetykę, jeśli z tej w postaci podatków i innych danin conajmniej 50% wróci do państwa na etapie budowy elektrowni, a kolejne będą przez lata wracać podczas eksploatacji nowych elektrowni?
I
Pytanie dodatkowe.
Gdyby energia z gazu lub ropy była tańsza niż z węgla, czemu elektrownie miały by palić tym ostatnim?

Ponadto: czy ja jeżdżę bezpośrednio lub pośrednio na drogim gazie, przetwarzając go w energię elektryczną, czy TY? Zastosuj się więc do własnych rad i zakup waść sobie dizla
24.04.2012, 00:43

Maciej N. specjalista
uzdatniania wody w
energetyce + NEBOSH
(ICC+IGC)

Temat: Samochody z napędem elektrycznym za złotówkę

Krzysztof Fałek:
Maciej N.:
Krzysztof Fałek:

Węgla Polska nie musi kupować w Rosji, bo ma własny. Między innymi w okolicach Bełchatowa (brunatny, który zaspokaja około 30% naszej produkcji energii w (np stosunkowo nowej elektrowni w Bełchatowie), i kamienny z którego produkujemy blisko 60% energii.
Może go kupować, w Rosji czy Ukrainie gdy jest na tyle tani, że nie opłaca się wydobywać własnego.
Tak tylko chciałem wtrącić, że ta nowa elektrownia w Bełchatowie ma kilkadziesiąt lat... ale iwdocznie mamy odmienne pojęcia odnośnie terminu: NOWA.
Nie wszystkie bloki.

Bądźmy więc precyzyjni: na kilkanaście bloków JEDEN jest nowy, co dla Ciebie oznacza: NOWA ELEKTROWNIA. Niech Ci będzie, Amen.

Te bzdury które pisałeś o 20% nic wspólnego z prawdą nie mają. Zapewne moje 40% bliższe było 36,5% niż twoje 20.
co do 60%
Poczytaj sobie o elektrociepłowniach, będziesz wiedział o czym mówię.

Acha, rozumiem, że swoim resorakiem na baterie będziesz zasuwał jedynie zimą, bo latem to już nie ta sprawność...


Nie mam żadnych alergii.
Jedynie w przeciwieństwie do ciebie potrafię liczyć.
Więc jestem skłonny kupować za granicą gdy tanio.
Nie kupować gdy jak nasz gaz, sprzedaje się nam paliwa po jednych z najwyższych w UE cen.
Kupić nie kupić.
Pohandlować warto.
Ale gdy jest to opłacalne nie jedynie dla sprzedawcy, a dla obu stron.

Jeśli umiesz liczyć to policzmy jeszcze raz, proponuję z wywodem: importujemy 15, zużywamy 80... to jaki jest ten nikły, jak twierdzisz, ułamek??
Jak myślisz co ma większą sprawność twoja terenówka, czy turbina elektrowni?

Zdecydowanie turbina mojej terenówki, bo nie traci na przesyle, ładowaniu akumulatora i jego sprawności a także na sprawności samego silnika elektrycznego.
Dlaczego wydaje ci się że lepiej wydawać złotówki na dewizy za które kupujemy gaz, niż na einwestycje w energetykę, jeśli z tej w postaci podatków i innych danin conajmniej 50% wróci do państwa na etapie budowy elektrowni, a kolejne będą przez lata wracać podczas eksploatacji nowych elektrowni?
I
Pytanie dodatkowe.
Gdyby energia z gazu lub ropy była tańsza niż z węgla, czemu elektrownie miały by palić tym ostatnim?

No właśnie bardzo dobre pytanie dlaczego fazówki rosną jak grzyby po deszczu w Europie a węglówki jakoś nie...

Po raz kolejny, przypominam, że pisałeś o dotacjach do ropy, więc dowiem się w końcu ile wynoszą, czy pisałeś kocopołki...?
25.04.2012, 08:49



Wyślij zaproszenie do