- 1
- 2
- Następna »
Łukasz Longer
S.
Profesjonalny
scyzor, miły
człowiek, tępiciel
głupoty.
Temat: Hyde Park
Nie spać! Zwiedzać!Ostatni wpis tutaj pochodzi z 22 lutego. No tak moi państwo być nie może! Prosze zabrać sie do pisania albo odbiorę wam karty czlonkowskie:) Piwo bez karty kosztuje 9 pln ;)Łukasz Szcześniak edytował(a) ten post dnia 26.03.07 o godzinie 16:34
Szymon
Piwowarski
Manager, GE Polska -
Zawsze zaczyna sie
od ludzi
Temat: Hyde Park
Chodzilo ci pewnie o 22 lutego :-) a nie marca :)
Dorota Magdalena
S.
psycholog, filolog
rosyjski
Temat: Hyde Park
Łukasz Szcześniak:
Nie spać! Zwiedzać!
Ostatni wpis tutaj pochodzi z 22 marca. No tak moi państwo być nie może! Prosze zabrać sie do pisania albo odbiorę wam karty czlonkowskie:) Piwo bez karty kosztuje 9 pln ;)
Tu Założyciel grupy:)!!
Co za karty członkowskie, o ktorych nie wiem?...
Kolega zmienił fotkę a swój stosunek do Śniadka?...
Może jakies szkolne ploteczki?;)...
Łukasz Longer
S.
Profesjonalny
scyzor, miły
człowiek, tępiciel
głupoty.
Temat: Hyde Park
Przyznaje sie, chodzilo o luty (blad juz naprawilem).Obawiam sie ze stosunku do Śniadka juz nie zmienie, chociaz przyznac musze, że wielu rzeczy sie tam nauczylem i nie chodzi wylacznie o ksiazkowa wiedze.
Jesli zas chodzi o ploteczki to nie jestem na biezaco.Kompletnie nie wiem co dzieje sie w "naszych" szkolnych murach i mowiac szczerze nie boleje nad tym.
...ale ja ogolnie jestem fajnym facetem :P
Szymon
Piwowarski
Manager, GE Polska -
Zawsze zaczyna sie
od ludzi
Temat: Hyde Park
widzialem cos duzo informacji na ten temat co sie dzieje wsniadku na grono.netI zobaczcie strone sniadka - http://www.sniadek.kie.pl/
Mozna poszperac za nauczycielami i cala reszta :)
Pozdr.
Sz
Dorota Magdalena
S.
psycholog, filolog
rosyjski
Temat: Hyde Park
Szymon Piwowarski:Tak:)kiedys byłam na tej stronce.;)
widzialem cos duzo informacji na ten temat co sie dzieje wsniadku na grono.net
I zobaczcie strone sniadka - http://www.sniadek.kie.pl/
Mozna poszperac za nauczycielami i cala reszta :)
Pozdr.
Sz
A co z nowicjuszami w naszym tutejszym kręgu?...hej...moze powiecie cos od siebie o swoich wrażenaich z naszych wspólnych szkolnych murów?;)))))
Łukasz Longer
S.
Profesjonalny
scyzor, miły
człowiek, tępiciel
głupoty.
Temat: Hyde Park
Qrcze, tak sobie myślę, że musze być wyrodnym absolwentem Śniadka. Pytacie co dzieję sie w naszym LO. A ja musze odpowiedziec: kompletnie mnie to nie interesuje. Ale to zapewne wina, eufemistycznie rzecz ujmując, średnich wspomnień.
Szymon
Piwowarski
Manager, GE Polska -
Zawsze zaczyna sie
od ludzi
Temat: Hyde Park
a ktoz ci tak dal w kosc?A moze im dluzej jestes pzoa skozla tym wiekszym sentymentem ja darzysz (dazysz)
:)
Dorota Magdalena
S.
psycholog, filolog
rosyjski
Temat: Hyde Park
Łukasz Szcześniak:Wiesz, ja tez tam nie mam żadnych znajomych...ale czasem dobrze cos uslyszec o jakims belfru, nieprawdaz?...Tak mam od zjazdu na 100lecie szkoly;)...
Qrcze, tak sobie myślę, że musze być wyrodnym absolwentem Śniadka. Pytacie co dzieję sie w naszym LO. A ja musze odpowiedziec: kompletnie mnie to nie interesuje. Ale to zapewne wina, eufemistycznie rzecz ujmując, średnich wspomnień.
Łukasz Longer
S.
Profesjonalny
scyzor, miły
człowiek, tępiciel
głupoty.
Temat: Hyde Park
Nie chodzi wyłącznie o to kto dał mi w kość, bo były to przypadki nieliczne i jednorazowe. Z niechęcia wspominam "swoją" klasę podzielona na grupki i podgrupy - kompletny brak integracji, często nawet wzajemna niechęć, hipokryzja. Dramat! Nie mam żadnych licealnych znajomości i z tego co się orientuję większość z nas poszła własnymi drogami. Ale chyba nikogo to nie dziwi. Byliśmy chyba jedną z mniej udanych klas w historii szkoły chociaż wyniki mieliśmy najlepsze.Z zazdrością czytam o waszych miłych wspomnieniach.Łukasz Szcześniak edytował(a) ten post dnia 28.03.07 o godzinie 23:50
Szymon
Piwowarski
Manager, GE Polska -
Zawsze zaczyna sie
od ludzi
Temat: Hyde Park
Wiesz, ja tez pamietam jedna dziewczyne w naszej klasie z ktora raz w ciagu 4rech lat rozmaawialem :-)Co do grup to i u nas byly :-) jak wszedzie :))
A najlepsza byla grupa ktora sie z facetami trzymala - bylo nas 11 i 25 kobiet :) na rozne przedmioty chodzilismy podzieleni i tam gdzie byli faeci + babki bylo naprawde calkiem niezle :)
Dorota Magdalena
S.
psycholog, filolog
rosyjski
Temat: Hyde Park
Łukasz Szcześniak:A do której klasy i kiedy chodziles bo nie pamiętam...
Nie chodzi wyłącznie o to kto dał mi w kość, bo były to przypadki nieliczne i jednorazowe. Z niechęcia wspominam "swoją" klasę podzielona na grupki i podgrupy - kompletny brak integracji, często nawet wzajemna niechęć, hipokryzja. Dramat! Nie mam żadnych licealnych znajomości i z tego co się orientuję większość z nas poszła własnymi drogami. Ale chyba nikogo to nie dziwi. Byliśmy chyba jedną z mniej udanych klas w historii szkoły chociaż wyniki mieliśmy najlepsze.
Z zazdrością czytam o waszych miłych wspomnieniach.
Ja tez niestety nie mam żadnych znajomych ze szkolnychlat:(
( na 100leciu dowiedzialam sie tylko, ze podobno1/3 klasy jest po rozwodach:( )zresztą też w szkole malo z kim widywalam się towarzysko. A w klasie były nie tyle grupy, co jakaś dziwna dla mnie grupa, która trzymała sie razem a reszta była na uboczu...bardzo niezgrana klasa.A co najdziwniejsze uważam, ze walnie przyczyniala sie do tego wychowawczyni(Chechelska od wf), ktora po prostu nie umiała uszanowac indywidualnosci uczniowskich, faworyzowala tych co byli aktywni a zupełnie nie doceniała tych co byli mniej "na widoku" a jesli juz to starała się w jakis niezrozumialy dla mnie sposób zintegrowac wszystkich ze wszystkimi (tak niemalże na siłę, co powodowało efekt dokladnie odwrotny!), zupelnie nie biorąc pod uwage, że w klasie są osoby o roznych temperamentach, zainteresowaniach i upodobaniach i że zupełnie inaczej trzeba "integrować" kogos, kto jest przez klase odrzucony a inaczej kogos, kto po prostu lubi się tzrymac na uboczu(ale co nie znaczy, że nie moze czegos fajnego wniesc do życia tej klasy).
Rozpisałam sie troche chaotycznie ale uwazam, ze naprawde jest źle, jak w szkole dba sie tylko o poziom nauczania i pojąc nie mogę, jak w LO w wojewodzkim miescie mogło nie byc pedagoga (nie wspominając juz o psychologu), który zawsze cos tam moze wychowawcy podpowiedziec.
A do tego naszą wychowawczynię uwazam za osobe bardzo trudną we wspołżyciu a w pewnym sensie nawet toksyczną- byla straszliwie nieobiektywna jezeli chodzi o stosunek do nas- faworyzowala jednych i gnębila drugich (choc to przeciez wfistka wiec moglaby miec bardziej luźne podejscie do rzeczywistosci)a jak juz chciała cos zmienic w tej klasie, to robiła to w sposób tak wymuszający cos na nas i natarczywy, że wprowadzało to tylko ogolny zamęt i nic więcej.
A czasem dzieci trzeba przeciez traktowac jak dzieci...Dorota Szczygieł edytował(a) ten post dnia 29.03.07 o godzinie 12:35
Szymon
Piwowarski
Manager, GE Polska -
Zawsze zaczyna sie
od ludzi
Temat: Hyde Park
hehehe moja wychowaczyni to tez chechelska i cos w tym jest co mowisz :)
Dorota Magdalena
S.
psycholog, filolog
rosyjski
Temat: Hyde Park
Szymon Piwowarski:Widzę, że byles w Śniadku 5 lat po mnie...nauczyciele jednak chyba sie za bardzo nie zmieniają jesli chodzi o swoja postawe wobec uczniow.
hehehe moja wychowaczyni to tez chechelska i cos w tym jest co mowisz :)
Ciekawe, czy ona jeszcze uczy?
Weronika
M.
korektor, redaktor,
historyk
Temat: Hyde Park
Pozdrawiam wszystkich, jestem tu nowa. Chodziłam do Śniadka w latach 1995-1999, do IVe; coś ten nasz rocznik slny tu jest; a propos siostę młodszą też mam po Śniadku... i raczej mamy dobre wspomnienia, choć nie bez wyjątków
Ewa B. Poszukiwacz
Temat: Hyde Park
To i ja się przywitam :)Ze Śniadka wspomnienia mam takie sobie - ale jedna przyjaźń została i chyba będzie na długo. Ale odbierając świadectwo powiedziałam sobie: nareszcie koniec. Najmilej wspominam chór i profesora Dzikowskiego :)
Mateusz G. Analityk/Dealer
Temat: Hyde Park
Łukasz Szcześniak:
Nie chodzi wyłącznie o to kto dał mi w kość, bo były to przypadki nieliczne i jednorazowe. Z niechęcia wspominam "swoją" klasę podzielona na grupki i podgrupy - kompletny brak integracji, często nawet wzajemna niechęć, hipokryzja. Dramat! Nie mam żadnych licealnych znajomości i z tego co się orientuję większość z nas poszła własnymi drogami. Ale chyba nikogo to nie dziwi. Byliśmy chyba jedną z mniej udanych klas w historii szkoły chociaż wyniki mieliśmy najlepsze.
Z zazdrością czytam o waszych miłych wspomnieniach.Łukasz Szcześniak edytował(a) ten post dnia 28.03.07 o godzinie 23:50
z przykroscia przyznam ze zgadzam sie z tym i poprzednimi postami kolegi, jakos nie jestem w stanie milo wspominac chwil w II LO.
oprocz sporadycznych przypadkow nie wiem co sie z tymi ludzmi stalo po skonczeniu szkoly.
Szymon
Piwowarski
Manager, GE Polska -
Zawsze zaczyna sie
od ludzi
Temat: Hyde Park
Kurde moze sie pozmienialo od momentu jak ja tam chodzilem czy inne osoby przed 1995 :-)
Dorota Magdalena
S.
psycholog, filolog
rosyjski
Temat: Hyde Park
Szymon Piwowarski:Ja byłam duzo przed...skonczyłam w 88..nie udało mi się zaaklimatyzowac w tej szkole...A co do "poziomu" to uwazam, że wiecej bylo w tym mitów...dałam przykład jezyka francuskiego, który totalnie leżał...i to juz nawet nie porównując z tym, do czego ja np. w poprzedniej szkole byłam przyzwyczajona...:(
Kurde moze sie pozmienialo od momentu jak ja tam chodzilem czy inne osoby przed 1995 :-)
Dorota
Bednarz
HR Casework Advisor
@ Shell
Temat: Hyde Park
Szymon Piwowarski:
Wiesz, ja tez pamietam jedna dziewczyne w naszej klasie z ktora raz w ciagu 4rech lat rozmaawialem :-)
Co do grup to i u nas byly :-) jak wszedzie :))
A najlepsza byla grupa ktora sie z facetami trzymala - bylo nas 11 i 25 kobiet :) na rozne przedmioty chodzilismy podzieleni i tam gdzie byli faeci + babki bylo naprawde calkiem niezle :)
Witam:) I tu sie moge zgodzic, grupy "mieszane" sa bardziej "jajcarskie", tak przymajmniej i u nas bylo:) chociaz generalnie oceniam te 4 latka na "5".. w skali 1-10 of course.
