Reklama
Szukaj zleceń na Getak.pl

Stwórz profil

Musisz wpisać swoje imię
Musisz wpisać swoje nazwisko
Musisz wpisać poprawny e-mail
Musisz wpisać hasło (min. 8 znaków)
Musisz zaakceptować regulamin

Adriana Michałowska wizjonerka,
psycholog duchowy,
doradztwo życiowe

Temat: Powołanie i wyuczone metody wróżenia

Ja mam tak, że jak jakaś metoda mnie "znajduje" albo inaczej- ja jestem na nią gotowa, to umiem ją "czytać" bez uczenia. Potem sprawdzam na kursie lub w książce i okazuje się, że pasują moje interpretacje:) Czasem owszem się różnią od książkowych, ale zwykle wtedy, gdy pojawiają się wizje- wtedy widzę inaczej niż pokazuje metoda. Tego nie da się jasno wyjaśnić bo to "się dzieje" na bieżąco. Uważam, że dlatego od razu umiem czytać dane karty bo jest to odblokowanie wiedzy z innych czasów, wcieleń. Przypomnienie czegoś co znałam. Przecież ludzie, co spisali wiedzę w formie książek, też skąś ją nabyli!:) Ja jestem jednak za przekazem bezpośrednio ze źródła tej wiedzy, czyli albo wprost z boskiego (z pominięciem poszczególnych metod, bez których też mogę dać odpowiedź po "podłączeniu"), albo ze źródła danej wiedzy, gdy korzystam z określonej metody, czyli z egregora. To jest zbiorowego myślokształtu danej metody, który istnieje od początku jej powstania. Jednak z egregorem jest pewien problem, bo trzeba umieć wybrać tylko czyste informacje, nie "zabrudzone" przez energie osób, które stosowały daną metodę w niecnych celach. Konkludując- czerpanie widzy bezpośrednio z boskiego Źródła jest najpewniejsze.
21.02.2011, 13:04

Dorota Rzepecka Kursy astrologii i
Tarota

Temat: Powołanie i wyuczone metody wróżenia

Ja jednak wierzę w książki i mądrość ludzi spisaną przez pokolenia. Książki są niezastąpionym źródłem wiedzy, choć oczywiście czasami trzeba umieć w nich czytać między wersami i dostrzegać, co nie zostało napisane ;) Jakoś nie widzę, żeby w jakiejkolwiek dziedzinie wiedza sama spływała i oświecała delikwenta - czy to jest nauka angielskiego, czy matematyki, czy stawiania kart. Są osoby, które mają bardzo rozwiniętą wrażliwość i intuicję i tworzą własny język porozumiewania się z kartami, ale to ułamek procenta ludzi. Większość musi po prostu na wiedzę zapracować - nic w tym nadnaturalnego, po prostu wysiłek, systematyczność i nauka. Mało to poetyckie, uduchowione i niezwykłe, ale taka jest naga prawda - bez pracy nie ma kołaczy.
28.02.2011, 23:07

Beata Nowak Właściciel, ABC
Dusza Ciało Umysł
Beata Nowak

Temat: Powołanie i wyuczone metody wróżenia

No cóż to tak jak w każdym zwodzie. Powolanie plus wiedza. Znamy przecież np. lekarzy konowałow i tych z powołania itd, itd. Podobnie jest z wrózeniem. jest dar, ale dobrze go rozwijać. Kształcic się , wyciągać wnioski, dyskutować i- uczyć się.
13.05.2011, 22:12



Wyślij zaproszenie do