- 1
- 2
- Następna »
Temat: Marketing polskich gmin, czyli zadupiarstwo
Wójt wie wszystko najlepiej. Po co mu zatrudniać fachowca od PR?Zrobi się dożynki i zespół zagra, jakieś koło gospodyń zaśpiewa. Będzie przaśnie i jak za siermiężnego PRL.
Potrzeba fachowej promocji to codzienność wielkich miast i ośrodków żyjących z turystyki. Na prowincji to rzecz nieznana. Wydatek na promocję traktowany jest jako koszt. Budżet na promocję zjada wydawanie gminnego tygodnika o zasięgu gminnym, który służy do promowania osiągnięć lokalnej władzy.
Wójt uśmiecha się z okładki i "nie ma k... mocnych"!
Temat: Marketing polskich gmin, czyli zadupiarstwo
Bzdura. Miałam do czynienia z wieloma gminami i małymi wsiami, które mądrze podchodzą do promocji. Oczywiście o ile promowanie się, szczególnie turystyczne, leży w ich interesie. Pracując kiedyś w niewielkiej agencji na zachodzie Polski wręcz byłam zaskoczona ilością zleceń z różnych gmin i dojrzałością w podejmowaniu decyzji odnośnie tego jak skutecznie się promować.Temat: Marketing polskich gmin, czyli zadupiarstwo
Alicja Zuzanna K.:
Bzdura. Miałam do czynienia z wieloma gminami i małymi wsiami, które mądrze podchodzą do promocji. Oczywiście o ile promowanie się, szczególnie turystyczne, leży w ich interesie. Pracując kiedyś w niewielkiej agencji na zachodzie Polski wręcz byłam zaskoczona ilością zleceń z różnych gmin i dojrzałością w podejmowaniu decyzji odnośnie tego jak skutecznie się promować.
Zapraszam do centralnej Polski. Kiedyś chcieliśmy ze znajomymi sprzedać gminie tanio serwis internetowy. Władzuchna stwierdziła, że nie ma "piniędzy" i że mają informatyka to im zrobi. I zrobił na pajączku, na poziomie podstawówki.
Temat: Marketing polskich gmin, czyli zadupiarstwo
I na podstawie tego jednego doświadczenia oceniasz wszystkie gminy w całym kraju? Nieco to dziwne. Negatywne doświadczenia też mam, choćby z dużym i bogatym miastem, jakim jest Świnoujście. Ale to nie znaczy, że zgodzę się z twoją teorią, jaką zaprezentowałeś powyżej (i w temacie), bo wygląda to, jakbyś wylewał własną frustrację.Są różne miejsca i różne ich władze. Wiele osób nie widzi potrzeb reklamowania swojego regionu, inne rzeczywiście mają poważniejsze wydatki, jak choćby zadbanie o dobry stan dróg zimą. A sporo (i coraz więcej) jest takich, które wiedzą, że na turystach i dobrej promocji gmina zarobi. I takich widziałam też sporo, nie tylko zresztą na zachodzie Polski.
Szymon
Knychalski
Senior Project
Manager - Money.pl
Temat: Marketing polskich gmin, czyli zadupiarstwo
Potwierdzam słowa Alicji, aczkolwiek też kiedyś miałem takie niczym nieuzasadnione podejście jak Marcin.Coraz więcej gmin/wójtów/burmistrzów dostrzega potrzebę profesjonalnej promocji. Być może spowodowane jest to faktem, że uprawiane gdzieniegdzie od lat "zadupiarstwo" nie przynosiło efektów a generowało koszty. Bardzo często impulsem jest też udana akcja promocyjna ościennych gmin, które skutecznie zaczynają przyciągać turystów i/lub inwestorów. Urzędnicy są coraz bardziej wymagający w tym względzie, chętnie się uczą, potrafią docenić dobre pomysły, są otwarci i wymagają wyników a nie tylko kolorowych ksiąg znaku i opasłych strategii. Budżet na promocje jest coraz częściej stałą składową dorocznych wydatków gmin. Również mieszkańcy są chętni do współpracy.
A dożynki i ludowe zespoły były i będą i nie nazywałbym tego "zadupiarstwem". Wpisują się w nasz narodowy folklor, którego nie powinno się pomijać w tworzeniu strategii gmin. Mam nawet wrażenie, że ten folklor i swoista tradycyjność będą przeżywały swój renesans. Zresztą na dobrych wiejskich dożynkach można się nieraz lepiej wybawić niż na "wypasionej" miejskiej "imprze" :)Szymon K. edytował(a) ten post dnia 27.10.08 o godzinie 10:00
Agata
Kruszka
Rekruter (branża
healthcare)
Temat: Marketing polskich gmin, czyli zadupiarstwo
Przykładem małej gminy ze wspaniałą promocją jest dla mnie Bytów. Wrażenie, jakie jej przedstawiciele zrobili na nie jakiś rok temu w czasie wykładu poświęconego promocji regionów pozostało niezatarte do dziś. Fantazja, konsekwencja i chęć przełamywania dotychczasowych sposobów działania okraszone dużą dozą profesjonalizmu.
Andrzej Ludwik Alw
Włoszczyński
projektant, eagler i
orloger
Temat: Marketing polskich gmin, czyli zadupiarstwo
Marcin J.:
Zapraszam do centralnej Polski. Kiedyś chcieliśmy ze znajomymi sprzedać gminie tanio serwis internetowy. Władzuchna stwierdziła, że nie ma "piniędzy" i że mają informatyka to im zrobi. I zrobił na pajączku, na poziomie podstawówki.Dość swoiście ciekawe podejście - nie kupili mojego to znaczy zadupie... No można i tak...
Temat: Marketing polskich gmin, czyli zadupiarstwo
Andrzej-Ludwik Włoszczyński:
Marcin J.:Dość swoiście ciekawe podejście - nie kupili mojego to znaczy zadupie... No można i tak...
Zapraszam do centralnej Polski. Kiedyś chcieliśmy ze znajomymi sprzedać gminie tanio serwis internetowy. Władzuchna stwierdziła, że nie ma "piniędzy" i że mają informatyka to im zrobi. I zrobił na pajączku, na poziomie podstawówki.
Szkoda im było kasy i dali syf... Nawet ich kilkakrotnie prasa wyśmiała za poziom... a w sumie jego brak.
Andrzej Ludwik Alw
Włoszczyński
projektant, eagler i
orloger
Temat: Marketing polskich gmin, czyli zadupiarstwo
Marcin J.:
Szkoda im było kasy i dali syf... Nawet ich kilkakrotnie prasa wyśmiała za poziom... a w sumie jego brak.Marcin czy Twoim zdaniem tylko ta "szkoda kasy" była jedynym kryterium? a może ta "szkoda" wynikała ze skromnego budżetu, albo na przedszkole, albo na fajerwerki?
A co do prasy - czasem wyśmiewa tak jak ty, bez wgłebiania się w problem, bo to nie ich brocha, czasem to wysmiewanie jest też, zdarzyło mi się czytać, na takim poziomie estetyki że ręce opadają i człowiek dochodzi do wniosku że wiocha to by dopiero była, ale po realizacji pomysłów "dziennikarza".
Temat: Marketing polskich gmin, czyli zadupiarstwo
Andrzej-Ludwik Włoszczyński:
Marcin J.:Szkoda im było kasy i dali syf... Nawet ich kilkakrotnie prasa wyśmiała za poziom... a w sumie jego brak.Marcin czy Twoim zdaniem tylko ta "szkoda kasy" była jedynym kryterium? a może ta "szkoda" wynikała ze skromnego budżetu, albo na przedszkole, albo na fajerwerki?
A co do prasy - czasem wyśmiewa tak jak ty, bez wgłebiania się w problem, bo to nie ich brocha, czasem to wysmiewanie jest też, zdarzyło mi się czytać, na takim poziomie estetyki że ręce opadają i człowiek dochodzi do wniosku że wiocha to by dopiero była, ale po realizacji pomysłów "dziennikarza".
Ta sama gmina wydawała wówczas deficytowy tygodnik samorządowy za 100 000 na rok, a myśmy chcieli jej sprzedać projekt za 2 tys.
Burmiś powiedział, że mają na etacie informatyka, to powiedzą mu, żeby zrobił stronę. No i dali facetowi obowiązek bez podwyżki... a on coś tam ulepił byle było i nie aktualizował (np. repertuar kina po kwartale wygląda zabawnie, albo nieoficjalne wyniki wyborów 2 mies. po wyborach).
We wspomnianej gminnej gazetce (wydawanej za pieniądze podatnika) burmistrz miał co numer po kilka fotek.
Gmina od lat organizuje różne festyny i obchody (za pieniądze podatnika).
Myślę, że duży problem stanowi kultura estetyczna i organizacyjna... a raczej jej brak. Problem ten głównie dotyczy ziem dawnego zaboru rosyjskiego. Wystarczy zobaczyć jak władza dba o porządek. Byłem kiedyś w Zielonej Górze, to piękne i zadbane miasto! Dopiero po przejściu około 8 ulic od centrum zaczyna się zaniedbany rejon. W takiej Warszawie czy Łodzi wystarczy przejść 2 - 3 ulice od centrum, by trafić do slumsu...Marcin J. edytował(a) ten post dnia 31.10.08 o godzinie 21:49
Andrzej Ludwik Alw
Włoszczyński
projektant, eagler i
orloger
Temat: Marketing polskich gmin, czyli zadupiarstwo
No i jak sam widzisz i opisujesz generalizować na jednym przykładzie nie warto :)
Damian
Hajduk
[ Profil zawiera
lokowanie usług ]
Konsultant :
Projekty ...
Temat: Marketing polskich gmin, czyli zadupiarstwo
Marcin J.:
Byłem kiedyś w Zielonej Górze, to piękne i zadbane miasto! Dopiero po przejściu około 8 ulic od centrum zaczyna się zaniedbany rejon. W takiej Warszawie czy Łodzi wystarczy przejść 2 - 3 ulice od centrum, by trafić do slumsu...Marcin J. edytował(a) ten post dnia 31.10.08 o godzinie 21:49
Dziękuję { Panie } Marcinie za ciepłe słowa.
To dużo lepsze niż niejeden
nawet znakomity film promocyjny
Co ciekawe nie wszyscy zielonogórzanie są obecnym stanem rzeczy usatysfakcjonowani
i dlatego na przykład założyliśmy ostatnio Zielonogórskie Towarzystwo Upiększania Miasta.
I żeby nie być tylko gołosłownym krytykiem i forum dyskusyjnym o wszystkim i o niczym
przykładnie uporządkowaliśmy z mieszkańcami nasz http://roadsinfo.eu/parkpoetow.pps" rel="nofollow" target="_blank"> Park Poetów
Zapraszam do nas ponownie.
Serdecznie
D
Temat: Marketing polskich gmin, czyli zadupiarstwo
Damian Hajduk:
Marcin J.:
Byłem kiedyś w Zielonej Górze, to piękne i zadbane miasto! Dopiero po przejściu około 8 ulic od centrum zaczyna się zaniedbany rejon. W takiej Warszawie czy Łodzi wystarczy przejść 2 - 3 ulice od centrum, by trafić do slumsu...
Dziękuję { Panie } Marcinie za ciepłe słowa.
To dużo lepsze niż niejeden
nawet znakomity film promocyjny
Co ciekawe nie wszyscy zielonogórzanie są obecnym stanem rzeczy usatysfakcjonowani
i dlatego na przykład założyliśmy ostatnio Zielonogórskie Towarzystwo Upiększania Miasta.
I żeby nie być tylko gołosłownym krytykiem i forum dyskusyjnym o wszystkim i o niczym
przykładnie uporządkowaliśmy z mieszkańcami nasz http://roadsinfo.eu/parkpoetow.pps" rel="nofollow" target="_blank"> Park Poetów
Zapraszam do nas ponownie.
Serdecznie
D
Gratuluję inicjatywy! Czy Wasze Towarzystwo ma stronę w internecie?
W Łodzi działa grupa, która naprawia nieudolność władz i skrzykuje ludzi do roboty społecznej w celu upiększenia miasta:
http://gpo.blox.pl/html
Z Z.G. jest ten problem, że leży trochę "z boku" i raczej tam nie po drodze. Ale dziękuję za zaproszenie. Zapewne nie raz z niego skorzystam :)Marcin J. edytował(a) ten post dnia 01.11.08 o godzinie 16:31
Temat: Marketing polskich gmin, czyli zadupiarstwo
Takie małe przemyślenie - co jedna mała gmina może sama zrobić? Przecież cała promocja ograniczy się do ulotki prezentującej kościół z XVII wieku, stary młyn itp i możne stronka w sieci i jakiś festyn... Czy to nie aby strata czasu i pieniędzy - może lepiej dogadać się z gminami z regionu i zrobić coś z sensem, a nie tylko robić promocje bo tak wszyscy robią....
Damian
Hajduk
[ Profil zawiera
lokowanie usług ]
Konsultant :
Projekty ...
Temat: Marketing polskich gmin, czyli zadupiarstwo
Marcin J.:
Damian Hajduk:
Marcin J.:
Byłem kiedyś w Zielonej Górze, to piękne i zadbane miasto! Dopiero po przejściu około 8 ulic od centrum zaczyna się zaniedbany rejon. W takiej Warszawie czy Łodzi wystarczy przejść 2 - 3 ulice od centrum, by trafić do slumsu...
Dziękuję { Panie } Marcinie za ciepłe słowa.
To dużo lepsze niż niejeden
nawet znakomity film promocyjny
Co ciekawe nie wszyscy zielonogórzanie są obecnym stanem rzeczy usatysfakcjonowani
i dlatego na przykład założyliśmy ostatnio Zielonogórskie Towarzystwo Upiększania Miasta.
I żeby nie być tylko gołosłownym krytykiem i forum dyskusyjnym o wszystkim i o niczym
przykładnie uporządkowaliśmy z mieszkańcami nasz http://roadsinfo.eu/parkpoetow.pps" rel="nofollow" target="_blank"> Park Poetów
Zapraszam do nas ponownie.
Serdecznie
D
Gratuluję inicjatywy! Czy Wasze Towarzystwo ma stronę w internecie?
Ma w planach:)
Musimy się na dobre ukonstytuować [KRS] i strona też będzie.
Choc jak dla mnie mogłaby być już.
Bo już jej brakuje do zbierania sytsematycznego informacji o nas.
Np. przy przywołanej promocji akcji skorzystałem chwilowo z własnego miejsca na serwerze.
Dziękuję za utrzymanie mnie w tej myśli.
Trzeba będzie przypomnieć na Zarządzie o tym.
Promocja to wszak istotna rzecz.
W Łodzi działa grupa, która naprawia nieudolność władz i skrzykuje ludzi do roboty społecznej w celu upiększenia miasta:
http://gpo.blox.pl/html
Ta łódzka inicjatywa też fajna - widze wiele podobieństw :)
Z Z.G. jest ten problem, że leży trochę "z boku" i raczej tam
nie po drodze.
Hmmmm... przez nasz region przechodzą dwa główne europejskie korytarze transportowe wschód-zachód i jeden północ-południe. Trudno to nazwać uboczem.
Ale dziękuję za zaproszenie. Zapewne nie raz z niego skorzystam :)
Zaproszenie aktualne.
Temat: Marketing polskich gmin, czyli zadupiarstwo
Damian Hajduk:
Marcin J.:
Damian Hajduk:
Marcin J.:
Byłem kiedyś w Zielonej Górze, to piękne i zadbane miasto! Dopiero po przejściu około 8 ulic od centrum zaczyna się zaniedbany rejon. W takiej Warszawie czy Łodzi wystarczy przejść 2 - 3 ulice od centrum, by trafić do slumsu...
Dziękuję { Panie } Marcinie za ciepłe słowa.
To dużo lepsze niż niejeden
nawet znakomity film promocyjny
Co ciekawe nie wszyscy zielonogórzanie są obecnym stanem rzeczy usatysfakcjonowani
i dlatego na przykład założyliśmy ostatnio Zielonogórskie Towarzystwo Upiększania Miasta.
I żeby nie być tylko gołosłownym krytykiem i forum dyskusyjnym o wszystkim i o niczym
przykładnie uporządkowaliśmy z mieszkańcami nasz http://roadsinfo.eu/parkpoetow.pps" rel="nofollow" target="_blank"> Park Poetów
Zapraszam do nas ponownie.
Serdecznie
D
Gratuluję inicjatywy! Czy Wasze Towarzystwo ma stronę w internecie?
Ma w planach:)
Musimy się na dobre ukonstytuować [KRS] i strona też będzie.
Choc jak dla mnie mogłaby być już.
Bo już jej brakuje do zbierania sytsematycznego informacji o nas.
Np. przy przywołanej promocji akcji skorzystałem chwilowo z własnego miejsca na serwerze.
Dziękuję za utrzymanie mnie w tej myśli.
Trzeba będzie przypomnieć na Zarządzie o tym.
Promocja to wszak istotna rzecz.
W Łodzi działa grupa, która naprawia nieudolność władz i skrzykuje ludzi do roboty społecznej w celu upiększenia miasta:
http://gpo.blox.pl/html
Ta łódzka inicjatywa też fajna - widze wiele podobieństw :)
Z Z.G. jest ten problem, że leży trochę "z boku" i raczej tam
nie po drodze.
Hmmmm... przez nasz region przechodzą dwa główne europejskie korytarze transportowe wschód-zachód i jeden północ-południe. Trudno to nazwać uboczem.
Ale dziękuję za zaproszenie. Zapewne nie raz z niego skorzystam :)
Zaproszenie aktualne.
Ja nie mam rodziny w Reichu, więc dla mnie nie po drodze...
Damian
Hajduk
[ Profil zawiera
lokowanie usług ]
Konsultant :
Projekty ...
Temat: Marketing polskich gmin, czyli zadupiarstwo
Ewelina K.:
Takie małe przemyślenie - co jedna mała gmina może sama zrobić? Przecież cała promocja ograniczy się do ulotki prezentującej kościół z XVII wieku, stary młyn itp i możne stronka w sieci i jakiś festyn... Czy to nie aby strata czasu i
pieniędzy - może lepiej dogadać się z gminami z regionu i zrobić coś z sensem, a nie tylko robić promocje bo tak wszyscy
robią....
Ano tak własnie - lepiej robić promocje w kilka gmin osciennych.
Trudno o turystow ktorzy ograniczaja swoje zainteresowanie granicami administracyjnymi gminy :)
Dla większości ludzi banał.
Dla urzędników często nie do przeskoczenia. Mentalnie?
Pozytywny przykład: Prezydent Wrocławia nie mając akurat wolnych gruntów na zapotrzebowanie inwestora w granicach miasta zaoferował
mu teren w ...Środzie Śląskiej.
A jednak można?
Robert
Piekut
zawsze spadac na
cztery łapy...
MOTTO życia: luksus
to je...
Temat: Marketing polskich gmin, czyli zadupiarstwo
witam,jedna mała gmina moze duzo nawet bardzo duzo....
tylko musi chciec
poza tym nie zawsze region chce wspolpracowac i co wtedy, nie bedziemy robic nic bo sasiad nie chce?
poza tym nie zawsze promocja gminy ma sie przelozyc na przyciagniecie turystow...
powinno sie zaczynac od pracy z ludzmi spolecznoscia lokalna, wlasnie za pomoca "glupich festynow" po to aby chcieli wspolpracowac przy projektach i systematycznie rozwijac oferte...
jak ludzie zobacza ze warto jest pracowac bawiac sie przy tym to beda chcieli pracowac na rzecz gminy wojt sam niczego nie zrobi (nawet jesli jest madry i swiatly)
a i turysci wtedy beda chetniej odwiedzac te miejsca gdzie cosik sie robi ...
trzeba miec tylko odpowiednia oferte i z nia dotrzec
a jak od razu ja miec skoro kasa pusta a ludzie chca kanalizacji infrastuktury, itp...
tak wiec ja bym zastanowil sie najpierw nad mentalnoscia a ponadto nad tym co mozna zrobic we wiosce i nie obrazam "wioskowych", priorytety znalazlbym...
a co jesli nie ma jezior gor morza jak przyciagnac turystow?
ciekawy sposob ma gmina czerinsk nad wisla, ktora ma tylko wlasnie kosciol i....pola truskawek - wymyslila swieto truskawki, ktore sie rozwija ale powolutku, bo sie okazuje ze bazy nie ma infrastruktury...
takie polskie piekelko ale probuja
pozdrawiam
ps
zapraszam do przemyslen
Temat: Marketing polskich gmin, czyli zadupiarstwo
Robert Piekut:
witam,
jedna mała gmina moze duzo nawet bardzo duzo....
tylko musi chciec
poza tym nie zawsze region chce wspolpracowac i co wtedy, nie bedziemy robic nic bo sasiad nie chce?
poza tym nie zawsze promocja gminy ma sie przelozyc na przyciagniecie turystow...
powinno sie zaczynac od pracy z ludzmi spolecznoscia lokalna, wlasnie za pomoca "glupich festynow" po to aby chcieli wspolpracowac przy projektach i systematycznie rozwijac oferte...
jak ludzie zobacza ze warto jest pracowac bawiac sie przy tym to beda chcieli pracowac na rzecz gminy wojt sam niczego nie zrobi (nawet jesli jest madry i swiatly)
a i turysci wtedy beda chetniej odwiedzac te miejsca gdzie cosik sie robi ...
trzeba miec tylko odpowiednia oferte i z nia dotrzec
a jak od razu ja miec skoro kasa pusta a ludzie chca kanalizacji infrastuktury, itp...
tak wiec ja bym zastanowil sie najpierw nad mentalnoscia a ponadto nad tym co mozna zrobic we wiosce i nie obrazam "wioskowych", priorytety znalazlbym...
a co jesli nie ma jezior gor morza jak przyciagnac turystow?
ciekawy sposob ma gmina czerinsk nad wisla, ktora ma tylko wlasnie kosciol i....pola truskawek - wymyslila swieto truskawki, ktore sie rozwija ale powolutku, bo sie okazuje ze bazy nie ma infrastruktury...
takie polskie piekelko ale probuja
pozdrawiam
ps
zapraszam do przemyslen
A propos przemyśleń - gdzie leży gmina Olszanica, a może warto pojechać na wakacje do Lutowisk... Pytanie moje jest takie - czy ktoś spoza regionu kojarzy te nazwy. Nie lepiej promować Bieszczady? O tym regionie każdy słyszał - a jadąc w Bieszczady (łatwiej wybrać taki cel podróży, o którym się słyszało) turyści trafią także do Lutowisk, do Olszanicy. Stworzenie własnej marki jest bardzo drogie - nie lepiej więc promować się pod wspólną marką????
Robert
Piekut
zawsze spadac na
cztery łapy...
MOTTO życia: luksus
to je...
Temat: Marketing polskich gmin, czyli zadupiarstwo
z ekonomicznego punktu widzenia jasne ze masz racje ze region latwiej ale...zobacz co sie stalo po polaczeniu w jedno wojewodztwo torunia i bydgoszczy...
nie zawsze dwom gminom miastom jest po drodze przyklad- fiat na dzialce w dwoch gminach obok siebie
dalej... kazdy wojt musi dbac o wlasna skorke, wiec jesli zobacza mieszkancu ze w czyms ustapil innej gminie to go nie wybiora i 12000 na wsi przeleci kolo nosa....TAKIE POLSKIE PIEKELKO
czyli idac tokiem twego rozumowania ktory tak czy siak jest sluszny trzeba najpierw zmienic mentalnosc spoleczenstwa...
pozdrawiam
ps a moze sie myle?
