Reklama: Jesteś webmasterem ? Zacznij zarabiać KLIKNIJ

Stwórz profil

Musisz wpisać swoje imię
Musisz wpisać swoje nazwisko
Musisz wpisać poprawny e-mail
Musisz wpisać hasło (min. 8 znaków)
Musisz zaakceptować regulamin

Jolanta Chrostowska-Sufa Redakcja, korekta,
adiustacja, zlecone
teksty autorskie,
...

Temat: Nihilizm (papierosy i wódka, zło i brzydota)

Ze względu na apoteozę potoczności i codzienności, niepoetyckie tematy, antyestetyzm, dosadność i bezpośredniość obrazowania poezja współczesna bywa nazywana „barbaryzmem”, „czarną poezją”. Jej znaki rozpoznawcze to: samotność egzystencjalna, bunt wobec świata (który oferuje człowiekowi przede wszystkim rozmaite odcienie cierpienia i duchowego dyskomfortu), nihilizm i degrengolada. „Czarna poezja” rezygnuje z patosu, poetyckiej koturnowości, przeestetyzowania, stając się zapisem kondycji współczesnego człowieka, a zarazem świadomą prowokacją wymierzoną przeciw zafałszowanej, sztucznej ideologii i literaturze. Świetnym przykładem są wiersze „poetów przeklętych” (Andrzeja Bursy, Rafała Wojaczka) czy poetów inspirowanych „szkołą nowojorską” oraz osobowościami artystycznymi Franka O'Hary i Johna Ashbery'ego (Marcina Świetlickiego Jacka Podsiadły, Miłosza Biedrzyckiego, Dariusza Sośnickiego czy Karola Maliszewskiego). Charakterystyczne dla „czarnej poezji” motywy to uzależnienie od papierosów, alkoholu lub narkotyków, obłęd, obsesje samobójcze, fascynacja tematyką psychodeliczną, destrukcją, złem i brzydotą.

Marcin Świetlicki

Palenie*

Pytam: dlaczego niepalący
wsiadają bez skrupułów do przedziałów
dla palących? Czemu chcą dominować? Czemu
są wiecznie urażeni?

Bo to jest, bracie, wojna.
Wojna palących z niepalącymi.
Odwieczna dychotomia:
Jak Legia i Polonia,
Jak Wisła i Krakowia,
Jak Staś i Nel.

Mój mały przyjacielu, papierosie.
Spędziłem z tobą więcej czasu niż z kimkolwiek.
Niszczmy się nawzajem, czule
zobowiązani.

Pytam: dlaczego niepalący
nie doceniają naszej samotności,
naszej niemądrej odwagi, naszego
żaru, popiołu?

* wersja koncertowa poszerzona o jedną zwrotkę w stosunku do oryginalnego zapisu wiersza „Palenie”



Warszawa dla niepalących

Dziennik Portowy nr 8

Otóż Warszawa, piętnasta pięć, druga klasa,
sto procent, dla palących, lecz się okazuje,
że dla palących nie ma, więc dla niepalących
Warszawa. Druga klasa. Nic się już nie skończy,
bowiem wszystko, co się miało, już skończyło się.

I nie czternasta pięć, bo nie jeździ w soboty.
Godzina przeczekana w jamie dworca, fryzjer,
całkiem bez sensu kawa. Kryminał kupiony
za pięć złotych z pudełka, to wystarczy w sam raz
na dwie godziny drogi i czterdzieści minut.

W jedną stronę na pewno, zapewne z powrotem
jutro, do góry i w dół, coraz bardziej w dół,
nie ma już dla palących. Dyskomfort namolnie
rozpanoszony. I rozbebeszony świat.
A któregoż elementu tu brakuje?

Jest Bóg, jest, ale czegoś zabrakło wyraźnie.

opublikowana wersja „Warszawy dla niepalących” jest wersją internetową, różniącą się wersyfikacyjnie od rozstrzelonej (z zamysłem) oryginalnej wersji zapisu (dziękuję, Zosiu, za podpowiedź)Jolanta Chrostowska-Sufa edytował(a) ten post dnia 22.03.09 o godzinie 08:19
26.08.2008, 03:33

Jolanta Chrostowska-Sufa Redakcja, korekta,
adiustacja, zlecone
teksty autorskie,
...

Temat: Nihilizm (papierosy i wódka, zło i brzydota)

Marcin Świetlicki

Złe misie


Złe mi się. Złe mi się.
Złe mi się śni.
Siedzi na krześle.
Patrzy mi w pępek
od wielu dni.
Złe mi się. Złe mi się.
Złe mi się śni.

Wąchałem złe.
Złe brzydko pachnie.
Złe patrzy na mnie
oczkiem gołębim.
Złe trochę na mnie.
Złe bardzo mnie mnie.
Złe mi się źli.

Złe mi ssie. Złe mi ssie.
Złe mi się śni.
Złe złości mi się.
Złe mi złorzeczy.
Złe rzeczy złe
robi mi.
Złe mi się śni.

Dotknąłem złe.
Złe jest szorstkie.
Złe ma zgrubienia,
guzy i krosty.
Złe złe ma węzły
i w źle źli się zły.
Złe mi się źli.

Złe jest wszeteczne,
lecz nie jest wieczne.
Choć złe się pętli,
to się rozpętli.
Rozwiązłe złe się
rozwiąże przecież
i zezłomuje samo się.

Złe się zemnie
i zejdzie ze mnie. Tak.
Złe się samo zniesie i sczeźnie.
Tak. Samo zje się i zje je
przyszła jesień, tak, tak
i przyszły poniedziałek je zje,
tak, tak, tak chcę, tak musi być, tak.

Złe misie – Świetliki i Kasia NosowskaJolanta Chrostowska-Sufa edytował(a) ten post dnia 09.12.08 o godzinie 13:29
26.08.2008, 03:43

Ryszard Mierzejewski Wolny ptak, poeta

Temat: Nihilizm (papierosy i wódka, zło i brzydota)

Władysław Broniewski - na poniższym nagraniu nie taki, o jakim uczono w szkołach, w czasach PRL-u, tj. wielki poeta patriotyczny i rewolucyjny, piewca ustroju socjalistycznego, nie taki też, jakiego dzisiaj odkrywamy, tj. autor subtelnych i przejmujących liryków, ale Broniewski - złamany, stoczony na dno przez zawikłane i tragiczne koleje losu, przedwczesną śmierć najbliższych (drugiej żony Marii i ukochanej córki "Anki"), prześladowania władz komunistycznych, ciężką nieuleczalną chorobę i długoletnie uzależnienie od alkoholu.

Broniewski - słowa i muzyka Roman Kołakowski, śpiewa Marian Opania


Obrazek
Jedno z ostatnich zdjęć Władysława Broniewskiego, 1962Ryszard Mierzejewski edytował(a) ten post dnia 18.06.10 o godzinie 22:50
26.08.2008, 10:37

Jolanta Chrostowska-Sufa Redakcja, korekta,
adiustacja, zlecone
teksty autorskie,
...

Temat: Nihilizm (papierosy i wódka, zło i brzydota)

Rafał Wojaczek

Piosenka o poecie II


Poeta pisze o ojczyźnie
(mała wódka)
Poeta pisze o kobiecie
(mała wódka)
Poeta pisze
(czysta wódka)
sztukę robi

Poeta pisze całe rano
(ile wódki)
Poeta pisze po południu
(dużo wódki)
Poeta pisze wieczór noc
(hektar wódki jak mówi
B. Antochewicz kapitan MO)

Poeta pije
(szkoda słów)
26.08.2008, 11:32

Jolanta Chrostowska-Sufa Redakcja, korekta,
adiustacja, zlecone
teksty autorskie,
...

Temat: Nihilizm (papierosy i wódka, zło i brzydota)

Rafał Wojaczek

Nie ma już nic


Nie ma już nic
Jest dobre wyjście spać
Jest dobre wyjście jeść
Jest dobre wyjście pić
wódkę pić
papierosy palić
kochać

żyć

tak
to wszystko jest dobre wyjście
30.08.2008, 00:20

Jolanta Chrostowska-Sufa Redakcja, korekta,
adiustacja, zlecone
teksty autorskie,
...

Temat: Nihilizm (papierosy i wódka, zło i brzydota)

Frank O´Hara

Autobiographia literaria


Gdy byłem dzieckiem
bawiłem się w kącie
szkolnego boiska
zupełnie sam.

Nienawidziłem lalek i
nienawidziłem gier, zwierzęta
nie lubiły mnie, a ptaki
odfruwały.

Gdy ktoś mnie
szukał, chowałem się za
drzewo i wołałem "jestem
sierotą".

I oto ja, centrum
wszelkiego piękna!
piszący te wiersze!
Pomyślcie tylko!

1949

przełożył Piotr Sommer
30.08.2008, 02:46

Ryszard Mierzejewski Wolny ptak, poeta

Temat: Nihilizm (papierosy i wódka, zło i brzydota)

Bogdan Olewicz

PePe wróć


pająk rozpiął sieć na tej desce gdzie
król zasiada sam
z lustra vis-a-vis w oczy patrzy mi
twarz że w mordę lać
krążę z kąta w kąt
klasnę dłonią w dłoń
wbijam zęby w tynk
nie pomaga nic
z żalu chce się wyć
odkąd ciebie brak
jak przykazał Bóg wstałem ósma punkt
odkurzyłem chleb
wkładam go do ust czuję idzie blues
jakbym dostał w łeb
łapię kilka dych
rzucam się do drzwi
serce mrozi strach
no i ścięło mnie
bo zamknęli sklep
odkąd ciebie brak
na nierdzewną stal spada gorzka łza
żre otwieracz rdza
z nudów idę i stoję osiem dni
po dmuchany ryż
kryzys mogę znieść
ja nie muszę jeść
lecz niech przestaną truć
odkąd ciebie brak
tracę dobry smak
błagam PePe wróć!

PePe wróć – słowa Bogdan Olewicz, muzyka Zbigniew Hołdys,
śpiewa Zbigniew Hołdys z zespołem "Perfekt", z albumu "Live" 1983
Ryszard Mierzejewski edytował(a) ten post dnia 18.06.10 o godzinie 22:37
30.08.2008, 13:38

Krzysztof Adamczyk nauczyciel języka
angielskiego

Temat: Nihilizm (papierosy i wódka, zło i brzydota)

John Berryman*

Alkoholik w trzecim tygodniu
trzeciej kuracji odwykowej


Wszechświat uczył jak być sobą
więc takie to miało być: bardzo proste.
Na pewno ma również dla mnie jakiś lek
i po całej tej szarpaninie będzie to właśnie: bardzo proste.

Bo faktycznie- choć niby nie dowierzam sobie
dzień po dniu jak gdyby we mnie coś ożywa
i już na pewno nie tknę choćby jednej whisky
dżinu, rumu, wódki, brandy, nawet piwa.

Bo, prawdę powiedziawszy, jak poddać się rozpaczy
kiedy cud słońca wstaje ze świtaniem
jak wstał wczoraj, a pewnie i jutro wstanie.
To wszystko, prawdę mówiąc jest - bardzo proste.

Po prostu nie będziesz zalewał się w trupa w każdy boży dzień.

przełożył Piotr Sommer

*notka o autorze i linki do innych wierszy
w temacie Poezja anglojęzyczna
Krzysztof Adamczyk edytował(a) ten post dnia 14.05.11 o godzinie 07:29
30.08.2008, 20:13

Zygmunt B. Specjalista, PGNiG
SA Dolnośląski
Oddział Obrotu
Gazem

Temat: Nihilizm (papierosy i wódka, zło i brzydota)

Dżem



Mówią o mnie w mieście: "Co z niego za typ?
Wciąż chodzi pijany, pewno nie wie co to wstyd.
Brudny, niedomytek, w stajni ciągle śpi!
Czego szukasz w naszym mieście?
Idź do diabła" - mówią ludzie pełni cnót.
Ludzie pełni cnót.

Chciałem kiedyś zmądrzeć. Po ich stronie być.
Spać w czystej pościeli, świeże mleko pić.
Naprawdę chciałem zmądrzeć i po ich stronie być.
Pomyślałem więc o żonie, aby stać się jednym z nich,
Stać się jednym z nich, stać się jednym z nich.

Już miałem na oku hacjendę, wspaniałą mówię Wam,
Lecz nie chciała tam zamieszkać żadna z pięknych dam.
Wszystkie śmiały się wołając, wołając za mną wciąż:
"Bardzo ładny frak masz Billy,
Ale kiepski byłby z Ciebie, kiepski byłby mąż.
Kiepski byłby z Ciebie mąż."

Whisky moja żono, jednak Tyś najlepszą z dam.
Już mnie nie opuścisz, nie, nie będę sam.
Mówią whisky to nie wszystko, można bez niej żyć.
Lecz nie wiedzą o tym ludzie,
Że najgorzej w życiu to,
To samotnym być, to samotnym być.

autorzy słów: Ryszard Riedel, Kazimierz Gayer
kompozycja: Adam Otręba, Ryszard Riedel
Zygmunt B. edytował(a) ten post dnia 04.09.08 o godzinie 22:07
4.09.2008, 22:05

Jolanta Chrostowska-Sufa Redakcja, korekta,
adiustacja, zlecone
teksty autorskie,
...

Temat: Nihilizm (papierosy i wódka, zło i brzydota)

Marcin Świetlicki

Nieprzysiadalność


no proszę sobie wyobrazić...
marzec albo kwiecień...
hm... raczej marzec.
wieczór...

spotykam J. P.
jest pijany jak świnia
a ja jestem trzeźwy
jak świnia

idziemy na kawę
on - między morzem wódki a powrotem do domu
ja - pomiędzy kłótnią z jedną kobietą
a rozmową z drugą która być może także się przerodzi w kłótnię
siedzimy więc w knajpie
choćbym się nawet bardzo skupił
nie pamiętam w jakiej

on między wódką a powrotem do domu
ja pomiędzy kłótnią...

i nagle on wskazując mi jakieś dwie
siedzące przy sąsiednim stoliku
proponuje byśmy się do tych dwóch przysiedli

a ja mówię
daj mi spokój
ja nie mam ochoty
ja to pierdolę
dziś jestem w nastroju
nieprzysiadalnym
pomiędzy kłótnią z jedną kobietą
a rozmową z drugą która być może także się przerodzi w kłótnię
ja nie mam ochoty
ja to pierdolę
dziś jestem w nastroju
nieprzysiadalnym

więc rezygnuje
siedzimy w tej knajpie
i rozmawiamy o czymś
o literaturze
być może nawet o kobietach

on się trzyma nieźle
chociaż jest pijany jak świnia
ja się nieźle trzymam
chociaż jak świnia trzeźwy jestem

deszcz zaczyna padać
i nagle on wskazując znowu te dwie
mówi
zobacz to się nieźle składa
ich dwie i nas dwóch
dosiądźmy się do nich
a ja mówię
daj mi spokój
nie mam ochoty
jestem dziś w nastroju
nieprzysiadalnym
ja to pierdolę
dziś jestem w nastroju
nieprzysiadalnym
pomiędzy kłótnią z jedną kobietą
a rozmową z drugą
ja nie mam ochoty
ja to pierdolę
dziś jestem w nastroju
nieprzysiadalnym

tak się czasami zdarza
że jestem w nastroju
nieprzysiadalnym
tak się zdarza zazwyczaj
że jestem w nastroju
nieprzysiadalnym
siedzę sam przy stoliku
i nie mam ochoty
dosiąść się do was
choć na mnie kiwacie
ja to pierdolę
dziś jestem w nastroju
nieprzysiadalnym
ja proszę pana to pierdolę
dziś jestem w nastroju
nieprzysiadalnym
spierdalaj gnoju!
dziś jestem w nastroju
nieprzysiadalnym

Jolanta Chrostowska-Sufa edytował(a) ten post dnia 14.01.09 o godzinie 22:13
9.09.2008, 22:23

Ryszard Mierzejewski Wolny ptak, poeta

Temat: Nihilizm (papierosy i wódka, zło i brzydota)

Czesław Miłosz

Alkoholik wstępuje w bramę niebios


Jaki będę, Ty wiedziałeś od początku.
I od początku każdego żywego stworzenia.

To musi być okropne, mieć taką świadomość,
w której są równoczesne
jest, będzie i było.

Żyć zaczynałem ufny i szczęśliwy,
pewny, że dla mnie co dzień wschodzi słońce,
i dla mnie otwierają się poranne kwiaty.
Od rana do wieczora biegałem w zaczarowanym ogrodzie.

Nic a nic nie wiedząc, że Ty z Księgi Genów
wybierasz mnie na nowy eksperyment,
jakbyś nie dosyć miał na to dowodów,
że tak zwana wolna wola
nic nie poradzi wbrew przeznaczeniu.

Pod twoim ubawionym spojrzeniem cierpiałem
jak liszka żywcem wbita na kolec tarniny.
Otwierała się przede mną straszność tego świata.

Czyż mogłem nie uciekać od niej w urojenie?
w trunek, po którym ustaje szczękanie zębami,
topnieje gniotąca pierś rozpalona kula
i można myśleć, że jeszcze będę żyć jak inni?
Aż zrozumiałem, że tylko błądzę od nadziei do nadziei
i zapytałem Ciebie, Wszechwiedzący, czemu
udręczasz mnie. Czy to próba, jak u Hioba,
aż uznam moją wiarę za ułudę
i powiem: nie ma Ciebie ni twoich wyroków,
a rządzi tu na ziemi tylko przypadek?
Jak możesz patrzeć
na równoczesny, miliardokrotny ból?

Myślę, że ludzie, jeżeli z tego powodu nie mogą uwierzyć,
że jesteś, zasługują w Twoich oczach na pochwałę.

Ale może dlatego, że litowałeś się bez miary, zstąpiłeś na
ziemię, żeby doznać tego, co czują śmiertelne istoty.

Znosząc ból ukrzyżowania za grzech, ale czyj?

Oto ja modlę się do Ciebie, ponieważ nie modlić się nie umiem.

Bo moje serce Ciebie pożąda, choć wiem, że nie uleczysz mnie.

I tak ma być, żeby ci, którzy cierpią, dalej cierpieli,
wysławiając
Twoje Imię.
12.09.2008, 10:00

Krystyna Bielarczyk Wędrówki po
górach, rubieżach
poezji i miłości

Temat: Nihilizm (papierosy i wódka, zło i brzydota)

Władysław Broniewski

Przyczyny pijaństwa


Obudziłem się koło czwartej
i doszedłem do wniosku,
że życie jest diabła warte,
a trzeba żyć, po prostu.

Dla świętego spokoju wszelako
że - niby - "w sercu rana",
wypiłem szklaneczkę koniaku
i chodzę zalany od rana.
15.09.2008, 18:54

Monika Tatarczak statystyk medyczny

Temat: Nihilizm (papierosy i wódka, zło i brzydota)

Chciwcy I

chciwe
pełznące w błocie nienawiści
larwy bogaczy
budujących piekło
żadne krwi biedaków
kopanych przez życie
spijają z ulicy
resztki egoizmu
i karmią nim zmysły
stłumione od gniewu
cuchnące pokraki
w złocie i jedwabiach
swędzące łapy
wyciągają w kieszeń
choćby cierpiącego
chorego sąsiada
!!!

Autor: Monika Tatarczak
5.10.2008, 12:24

Monika Tatarczak statystyk medyczny

Temat: Nihilizm (papierosy i wódka, zło i brzydota)

Chciwcy II

Wredne ulizane
śmierdzące pieniędzmi
marne manekiny
swego przedstawienia

za płaszczem ze złota
ukrywają serca
resztki ewolucji
błędnego istnienia

skamieniałe twarze
obślizłe spojrzenia
śmiejące się krwawo
z innych
w swych marzeniach

ilu wyhoduje jeszcze
ziemia nasza
tępawych bydlaków
bez cienia sumienia
???

Autor: Monika Tatarczak
5.10.2008, 12:24

Ryszard Mierzejewski Wolny ptak, poeta

Temat: Nihilizm (papierosy i wódka, zło i brzydota)

Witaj Moniko w grupie! Przeczytałem wszystkie Twoje wiersze, jakie wpisałaś w kilku wątkach, od tych zacząłem, więc pozwolę sobie tutaj skomentować Twój debiut na naszym forum. Jesteś bardzo przekonująca w tym, co piszesz, ekspresywna i mocno zaangażowana. To Twoje zaangażowanie udziela się również czytelnikowi, przynajmniej tak jest w moim przypadku. Warsztat masz dojrzały, więc nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć, abyś pisała tak dalej. Pozdrawiam - Ryszard.
5.10.2008, 21:51

Jolanta Chrostowska-Sufa Redakcja, korekta,
adiustacja, zlecone
teksty autorskie,
...

Temat: Nihilizm (papierosy i wódka, zło i brzydota)

Tadeusz Różewicz

*** (dlaczego poeci piją wódkę...)


piją bo wiedzą
co w nich siedzi
i co jeszcze może
z nich wyjść

piją bo nie mogą słuchać
tego co inni mówią do nich
i tego co sami mówią
do siebie

piją bo chcą podrzucić świnię
koledze po piórze
a na trzeźwo
są tacy szlachetni

piją do lustra bo się boją
że zobaczą w nim tego drugiego
lepszego i „piękniejszego”
lustereczko lustereczko
powiedz przecie...

piją bo wiedzą co już
napisali
i nie wiedzą co jeszcze
napiszą
9.10.2008, 21:37

Krystyna Bielarczyk Wędrówki po
górach, rubieżach
poezji i miłości

Temat: Nihilizm (papierosy i wódka, zło i brzydota)

Adam Asnyk

Pijąc Falerno


Dosyć łez, po co te smutki?
Czas się nareszcie rozchmurzyć!
Poranek życia tak krótki,

Trzeba go użyć.

Szczerością pewnie się zgubię,
Mimo to będę otwarty:
Dawniej kochałem... dziś lubię

Życie na żarty.

Com kochał?... Razem z miłością
Pamięć rzuciłem za okno,
A resztki wspomnień z radością

W kieliszku mokną.

Jeśli to miłość dziewczyny,
Więc, by ukarać niewierną,
Usiadłem na łonie Fryny,

Pijąc Falerno.

Jeśli to... lecz daj mi pokój
Z bezpłodną ojcowizn schedą,
Lepiej ty, Fryne, prorokuj

Bachiczne credo.

Rozkoszy stawmy ołtarze;
Pijacką miejmy bezczelność,
A może znajdziemy w czarze

I nieśmiertelność.

Zdziwim się, a przy wdzięczności
W piwnice pójdziemy rajskie,
Wybierać z beczek wieczności

Wina tokajskie.

Tymczasem do wniebowzięcia
Sposobiąc żądzę niezmierną,
W twoje się chylę objęcia,

Pijąc Falerno.

Winnice na grobach rosną,
A zatem z tych winogradów
Ożywiam wenę miłosną

Prochem pradziadów.

Życie nad śmiercią przeważa,
Bo taka istnienia kolej;
Wypijmy zdrowie grabarza...

Wina mi dolej!

Kto jeszcze nie przestał szlochać,
Ten pewnie z własnej swej winy
Nie może już pić... ni kochać

Ładnej dziewczyny.

Niech się więc kruszy przed niebem,
Gotując się in aeterno,
Pójdę za jego pogrzebem,
Pijąc Falerno.

Kto mi przerywa?... to duchy...
Znane mi kiedyś przed chwilą...
Brząkają w swoje łańcuchy,

Mówić się silą.

Chodźcie tu, moi najszczersi,
Grzać się miłością i winem,
Wszak nieraz piersią przy piersi

Byliśmy czynem.

Dziś wy cieniami marnemi,
Skrwawione chylicie usta,
Mnie zaś tu trzyma do ziemi

Dziewczyna pusta.

Więc klnijmy w pijanym szale
Opatrzność niemiłosierną...
W łeb sobie jutro wypalę,

Pijąc Falerno.

29 październik 1867Krystyna B. edytował(a) ten post dnia 02.11.08 o godzinie 17:50
23.10.2008, 22:11

Krystyna Bielarczyk Wędrówki po
górach, rubieżach
poezji i miłości

Temat: Nihilizm (papierosy i wódka, zło i brzydota)

Bolesław Leśmian

Karczma


Między niebem a piekłem, wśród słynnych bezdroży,
Które lotem starannie pomija duch boży,
Stoi karczma, gdzie widma umarłych opojów
Święcą tryumf swych szałów pijackich i znojów.
Skąpiec, co mrąc, ostatnie połknął ametysty,
Znajdzie tu za dwa grosze nocleg wiekuisty -
I zbrodniarz, co w błysk noża zachował swą wiarę,
Zdoła tutaj niejedną nadybać ofiarę -
I nierządnica, sennym wabiąca pachnidłem,
Brwi nabytym w tej karczmie barwi błękitnidłem,
By się mizdrzyć do cieniów jakiegoś tłuściocha,
Co po śmierci w tych `barwach lubieżnie się kocha.
I są w karczmie grajkowie, stłoczeni w kapelę,
Co dbają o pląs cieniów i o ich wesele,
A grają im takiego szczękacza - brzękacza,
Ze karczma z tancerzami w otchłań się zatacza,
I przyzbą przytupując, wstrząsa tłum ich dziki,
Aż im w ślepiach migają te krwawe świerszczyki!
Jedna tylko za piecem ukryta starucha,
Mać pięciorga wisielców - tej wrzawy nie słucha
I pośmiertnie skulona, śni sobie po cichu
Cuda pierwszej miłości, spełnionej na strychu,
I zawzięcie słodkiemu oddana wspomnieniu,
Gra polkę - wytrzykąta na rdzawym grzebieniu.Krystyna B. edytował(a) ten post dnia 02.11.08 o godzinie 17:51
25.10.2008, 22:17

Krystyna Bielarczyk Wędrówki po
górach, rubieżach
poezji i miłości

Temat: Nihilizm (papierosy i wódka, zło i brzydota)

Antoni Lange

Absynt


Idź ty, nędzarzu, nad żywe Paktole,
Gdzie Absynt w strugi wytryska płomienne!
Ich moc letejska wszystkie twe niedole
Pchnie w swych opałów przepaści bezdenne.
Ty, coś ogromem trudu równy pszczole,
Którego ramię od młota brzemienne,
Któremu gorzki spływa pot po czole,
Idź i pij absynt! W jego czarów kole
Zapomnisz życie swe nędzą brzemienne
I wszystkie dni twych rzeczywistych zgrozy,
I rozczarowań jęki bezimienne!
Ogniem ci swoim stopi wszystkie mrozy
Absynt nad wszystkie wyższy alkohole!

Idź i pij absynt! Gryzące cię bole
Uciekną przed nim jako mary senne...
On cię wywiedzie na swobodne pole,
Gdzie na lazurach słońce lśni wiosenne;
On twoje skrzydła rozwinie sokole,
I nad twe żądze ulecisz codzienne
I, niewolniku, ty - roboczy wole -
Poczujesz nagle na tym łez padole,
Żeś jest mocarzem, któremu są lenne
Wszystkie stolice, wszystkich wojsk obozy
I wszystkich królów zamki złotościenne...
W boskie uniesie cię metamorfozy
Absynt nad wszystkie wyższy alkohole!

Idź i pij absynt! W jego strug żywiole
Rzeczywistości przemienisz gehennę
W świat, gdzie się złote śmieją Neapole
I gdzie powietrze słońc rozkoszą tlenne!
Na skroni ujrzysz jasną aureolę;
Helota - mury połamiesz więzienne
I wszystkich kajdan zburzysz Akropole;
Nędzarz - obaczysz w sakwie swej obole;
Łachman ci w szaty błyśnie drogocenne,
Zbudzony z mroku, nagle wszystkie grozy
Wszechwiedzy poznasz. Zmieni cię w promienne
Bóstwo, odziane w blask apoteozy,
Absynt nad wszystkie wyższy alkohole!
Więc idź, rozpaczy dziki apostole!
Pij absynt! Wstaniesz jak bóg pełen grozy -
Na górze będzie, co było na dole:
Dłoniom twym moce nada sturamienne
Absynt nad wszystkie wyższy alkohole!

Gdziekolwiek jesteś, chciałbyś odejść precz,
Aby gdzie indziej być tej samej chwili,
Rojąc, że w jutrznię los twój się przechyli
Na innym miejscu... To codzienna rzecz!...Krystyna B. edytował(a) ten post dnia 02.11.08 o godzinie 17:51
27.10.2008, 15:47

Krystyna Bielarczyk Wędrówki po
górach, rubieżach
poezji i miłości

Temat: Nihilizm (papierosy i wódka, zło i brzydota)

Paweł Świątkowski


CZEMU PIJESZ ?


Czemu piję ?
Też pytanie !
Przecież żyję,
miły Panie !
Jak mnie suszy,
albo kręci -
- czas się ruszyć !
Piwko nęci...
A jak piwka
nie ma czasem,
mogę winko
pod kiełbasę.
Jak nie winka -
- to wódeczkę.
Lepsza minka,
gdy flaszeczkę.
Jeśli brak nam
powyższego,
to rodzinka
jest od tego.
Nie typowa:
ojciec, matka -
- Lecz ta nowa:
gość, sąsiadka.
Z miną smutną:
-" Daj złotówkę...
( albo butną )
...bo w makówkę !"
Ostatecznie
mam Brzozową.
Żyć nam wiecznie
nie sądzono.
Kto z pijących
styl swój zmienia,
cierpi cechy
odwodnienia. ( Brrr... )
Czy chcesz abym
cierpiał głową ?
Nie ?... To postaw
" Wyborową " !
3.11.2008, 17:52



Wyślij zaproszenie do