Jadwiga
Z.
Dyrektor
przedszkola,
nauczyciel
dyplomowany. Poetka
amat...
Temat: Wiersze na różne pory dnia
Zmierzch, wieczór, noc głęboka - pora refleksji, czas tworzenia, przyjaciele poetów...WIECZOREM
Wieczorem, gdy wszystko usypia,
odzywa się dziwna muzyka
i lekko, i śpiewnie
rozdzwania się we mnie
i ruchem tanecznym pomyka.
Stu grajków o struny uderza
nut setką, co zamiast pacierza
już zaraz się staną
modlitwą szeptaną
gorąco, żarliwie, najszczerzej.
Wieczorem, gdy iskrzy na niebie
niejeden powabny ogieniek -
drży rosa na trawie
w lękliwej obawie
jak myśl wysyłana do ciebie.
Wieczorem, upojnym wieczorem,
gdy upiór się ściga z upiorem,
bezkresną tęsknotę
do snu swego wplotę
i w szaty dostojne ubiorę.
Nad ranem, gdy bledną już zorze,
gdy noc wkrótce spać się położy -
nadzieja niepewna
do ciebie pobiegła
z pytaniem, czy dalej trwać może.
Krystyna
Bielarczyk
Wędrówki po
górach, rubieżach
poezji i miłości
Temat: Wiersze na różne pory dnia
Konstanty Ildefons GałczyńskiNOC
1
Noc straszliwa, straszliwa,
wiatr drzewami potrząsa,
noc jest taka świstliwa,
noc jest taka gorąca,
płynie miłość pod korą,
płynie miłość po liściach
i ptaki gubią pióra
jak ja me rękopisy.
Bo noc jest, noc jak walc.
2
Na most, na most wybiegnij, ach, trzymaj mocno bukiet,
by ci go wiatr nie wyrwał.
Twe imię jest ze szmaragdu.
Wiatr twoje włosy porusza - znam ich tajemny alfabet,
linie pierścieni i pukli, i loków. Do świtu jeszcze daleko.
Słyszysz, jak płynie noc? przygrywa jak stare zegary
na wieżach miast zatopionych -
twe imię jest z wiatru.
3
A kiedy noc otworzy się jak brama
i sennych rzeźb rozwinie wzór na bramie,
ty będziesz znów jak wczoraj taka sama,
zadźwięczy głos, który nie kłamie.
Na jasną dłoń upadnie ciemność słodka
i włosów puch dębowych liści dotknie.
Pochwalmy noc, że jest jak otchłań,
że spadać w nią jest tak cudownie.
A kiedy świt zastanie nas znużonych,
bitych przez wiatr i chorych jak od wina,
znów jak fortepian będzie potłuczony
ta noc, ta noc, wciąż głębsza rwąca rana.
Michał
Maczubski
podróżnik,
fotograf, poeta
Temat: Wiersze na różne pory dnia
(To jeden z moich ulubionych wierszy Zbigniewa Herberta.)Zbigniew Herbert
Sekwoja
Gotyckie wieże z igliwia w dolinie potoku
niedaleko Mount Tamalpais gdzie rankiem i wieczorem
gęsta mgła jak oceanu gniew i uniesienie
w tym rezerwacie olbrzymów pokazują przekrój drzewa miedziany pień zachodu
o słojach niezmiernie regularnych jak kręgi na wodzie
i ktoś przewrotny wpisał daty ludzkiej historii
cal od środka pnia pożar dalekiego Rzymu za czasów Nerona
w połowie bitwa pod Hastings nocna wyprawa drakkarów
popłoch Anglosaksonów śmierć nieszczęsnego Heralda
opowiedziana jest cyrklem
i wreszcie tuż przy wybrzeżu kory lądowanie Aliantów w Normandii
Tacyt tego drzewa był geometrą nie znał przymiotników
nie znał składni wyrażającej przerażenie nie znał żadnych słów
więc liczył dodawał lata i wieki jakby chciał powiedzieć że nie ma
nic poza narodzinami i śmiercią nic tylko narodziny i śmierć
a wewnątrz krwawa miazga sekwoi
Wiersz znajduje się rónież w temacie
Cóż jest piękniejszego niż (wysokie) drzewa... - M.M.Michał M. edytował(a) ten post dnia 16.11.09 o godzinie 23:35
Jolanta
Chrostowska-Sufa
Redakcja, korekta,
adiustacja, zlecone
teksty autorskie,
...
Temat: Wiersze na różne pory dnia
Adam ZiemianinCzarny blues o czwartej nad ranem
czwarta nad ranem
może sen przyjdzie
może mnie odwiedzisz
czemu cię nie ma na odległość ręki
czemu mówimy do siebie listami
gdy ci to śpiewam u mnie pełnia lata
gdy to usłyszysz będzie środek zimy
czemu się budzę o czwartej nad ranem
i włosy twoje próbuję ugłaskać
lecz nigdzie nie ma twoich włosów
jest tylko blada nocna lampka
łysa śpiewaczka
śpiewamy bluesa bo czwarta nad ranem
tak cicho żeby nie zbudzić sąsiadów
czajnik z gwizdkiem świruje na gazie
myślałby kto że rodem z Manhattanu
czwarta nad ranem
może sen przyjdzie
może mnie odwiedzisz
herbata czarna myśli rozjaśnia
a list twój sam się czyta
że można go śpiewać za oknem mruczą bluesa
topole z krupniczej
i jeszcze strażak wszedł na solo
ten z mariackiej wieży
jego trąbka jak księżyc biegnie nad topolą
niegdzie się jej nie spieszy
już piąta
może sen przyjdzie
może mnie odwiedzisz
Czarny blues o czwartej nad ranem, słowa Adam Ziemianin, muzyka Krzysztof Myszkowski, śpiewa – Stare Dobre MałżeństwoJolanta Chrostowska-Sufa edytował(a) ten post dnia 27.08.08 o godzinie 12:39
Krystyna
Bielarczyk
Wędrówki po
górach, rubieżach
poezji i miłości
Temat: Wiersze na różne pory dnia
Leopold StaffPółnoc
Smutek mając za druha, pustkę za sąsiada,
A samotność za siostrę, co wiecznie mi bliska,
W izbie swej u komina patrzę w żar ogniska,
Co płonie, fantastyczne jak krwawa ballada.
Za oknem noc milcząca i czarna jak zdrada,
Do ślepych szyb murzyńską, płaską twarz przyciska,
Gdy na wietrze jesiennym głucho wyją psiska,
Jakby węsząc śmierć, która dom okrąża, blada...
Sprzęty, z którymi zżycie się wiąże mnie wspólne,
Zda się, kupią się bliżej mnie w grono zatulne,
Gdy dreszcz chłodny przebiega wzdłuż grzbietu, jak mrówki...
I spoglądam z zapartym tchem w zegaru lice,
Gdzie na północ zbiegają się nieme wskazówki,
Jak zaciskane z wolna złej Parki nożyce...
Jadwiga
Z.
Dyrektor
przedszkola,
nauczyciel
dyplomowany. Poetka
amat...
Temat: Wiersze na różne pory dnia
ZMIERZCH NAD JEZIOREMKiedy noc jezioro objęła ramieniem
i ostatnie słońce rzuciło spojrzenie,
gdy w stubarwną szatę ziemia się stroiła -
czary odprawiła.
Wtedy las powoli tracił swoją zieleń,
czernią obejmując drzewa coraz śmielej,
a rozrosłe świerki z niebem rozmawiały -
cichutko szeptały.
Wiatr całował lekko pomarszczone fale,
nad wodą płonęły ogniska w oddali,
przyciszone szmery błądziły po plaży
na spełnienie marzeń...
Purpurową plamą blask taflę otulił,
brzeżne tataraki szeptały coś czule,
a zroszona ziemia, od skwaru omdlała,
tak dzień pożegnała.
Dobranoc - mówiło jezioro i brzegi.
Dobranoc, dobranoc - drzewa im odrzekły.
Gdy tak wszystko sobie kołysankę grało -
jezioro żegnałam...
Jazy k/Augustowa, 7 lipca 1987 r.Jadwiga Z. edytował(a) ten post dnia 06.09.08 o godzinie 19:41
Ryszard Mierzejewski Wolny ptak, poeta
Temat: Wiersze na różne pory dnia
Antonina KrzysztońGdy zapada zmierzch
Gdy zapada, zapada zmierzch
To trudno łzy twoje dostrzec
Bo wszystko zasłania zmierzch
Twój śmiech i płacz
Twój płacz i śmiech
I wszystkie tęsknoty spełnienia
Bo wszystko zasłania noc
I modlisz się - niech przyjdzie dzień
Tak bym chciał móc zrozumieć
Że każdy dzień jest łaską
Umieć nie bać się zmierzchu
Nocy szepnąć - dobranoc
I oczy zamknąć z ufnością
Nocy szepnąć witaj
Na skraju dnia na skraju snu
Kiedy przyjdzie dzień
To w twoje oczy chce spojrzeć
Bo wszystko odsłania dzień
Twój płacz i śmiech
Twój śmiech i płacz
i wszystkie tęsknoty spełnienia
Bo wszystko odsłania dzień
I modlę się: - miej dobry dzień
Tak bym chciał móc zrozumieć
Że każdy dzień jest łaską
Umieć nie bać się zmierzchu
Nocy szepnąć - dobranoc
I oczy zamknąć z ufnością
Nocy szepnąć witaj
Na skraju śmierci
Na skraju życia
O dobrą drogę dla was
O dobrą drogę dla nas
Modlę się Boże
O dobre przejście dla was
O dobre przejście dla nas
Modlę się Boże
O dobra śmierć dla was
O dobra śmierć dla nas
Modlę się Boże
O dobre życie dla was
O dobre życie dla nas
Modlę się Boże
Gdy zapada zmierzch – słowa Antonina Krzysztoń,
muzyka Cat Stevens i Antonina Krzysztoń, śpiewa Antonina Krzysztoń,
z albumu "Kiedy przyjdzie dzień", 1996Ryszard Mierzejewski edytował(a) ten post dnia 08.06.10 o godzinie 19:57
Maria
J.
lekarz epidemiolog;
specjalista zdrowia
publicznego:)
Temat: Wiersze na różne pory dnia
Bolesław LeśmianPoranek
Kto na Święta Zielone, dal kusząc, rwie kwiaty -
Mówią o nim: "Deszcz zrywa!" - że niby to właśnie
W ślad za kwiatem - wszemrany w pijanych wód baśnie
Deszcz nadbiegnie - wesoły, kropliście skrzydlaty!
Miedzą w zieleń idziemy. Najskrytszym źdźbłem dłoni
Wzywaj się w kwiat, oślepły od słońca i rosy!
Deszcz zrywamy! Pod wierzbą przykucnął wiatr bosy!
Ciszom, spadłym z zaświatów, do ucha świerszcz dzwoni!
W trawie - świateł, wznak ległych, czujne próżnowanie...
Deszcz zrywamy! Dość westchnąć, a śpiew się już słyszy!
Spójrz w obłoków różowe w niebie pączkowanie,
Gdy ich ruchom - barw zmiana, niechcąc, towarzyszy...
My dwoje - iluż dalom stąd widni i światom!
Któryż z rzędu nam błękit uderza do głowy?
Zrywamy deszcz! Idź wolniej i śnij się tym kwiatom...
Deszcz zrywamy! O, dłuż ,się, poranku czerwcowy!
Beata Aleksandra Gutocka Życie jest piękne
Temat: Wiersze na różne pory dnia
***Kocham wrześniowy, szary zmierzch
Bo wtedy właśnie Twoje oczy
Z czułością patrzą na moje ciało
Złocistym blaskiem oświetlone
Świecy, co drżące drogowskazy
Rysuje dla Twych ust i dłoni
Krystyna
Bielarczyk
Wędrówki po
górach, rubieżach
poezji i miłości
Temat: Wiersze na różne pory dnia
Anna ŚwirszczyńskaBARDZO SMUTNA ROZMOWA NOCĄ
- Powinnaś mieć wielu kochanków.
- Wiem, miły.
- Miałem dużo kobiet.
- Miałam mężczyzn, miły.
- Jestem człowiek skończony.
- Tak, miły.
- Nie ufaj mi.
- Nie ufam, miły.
- Boję się śmierci.
- Ja też, miły.
- Nie odejdziesz ode mnie.
- Nie wiem, miły.
- Jestem sam.
- Jak ja, miły.
- Przytul się do mnie.
- Dobranoc, miły.
Michał
Maczubski
podróżnik,
fotograf, poeta
Temat: Wiersze na różne pory dnia
ks. Jan TwardowskiNa dobranoc
Rozgadana wiedza
wymowna poezja
przez radio Szopen mówić do mnie będzie
całuję cię na dobranoc mój krzyżyku niemy
bo milczy tylko prawda i nieszczęście
Krzysztof
P.
Przede wszystkim
człowiek a
później mgr
zarządzania
zasob...
Temat: Wiersze na różne pory dnia
i ja debiutując w tej Grupie zamieszczamwłasne słów kreślenie, na wieczorne rozmyślanie....
***
za oknem już mrok się rozgościł,
w domu cisza w uszach dźwięczy,
w głowie myśl się z myślą plącze...
ach! gdzieś Ty, gdzieś Ty...?
gdzieś się podziała,
gdzieś odleciała,
gdzieś się schowała,
no, gdzie, gdzie...?
Tyś moja jedyna,
Ty jakby dziewczyna,
Tyś moja, moja ...
Myśl byłego - myśl wspomnienia...
Beata Aleksandra Gutocka Życie jest piękne
Temat: Wiersze na różne pory dnia
Witaj Krzysztofie. Pięknie "zadebiutowałeś", miękko, romantycznie, aż cieplej mi się zrobiło w ten ponury poranek.Uroczy wiersz.Pozdrawiam - Beata
Michał
Maczubski
podróżnik,
fotograf, poeta
Temat: Wiersze na różne pory dnia
Krzysztof P.:
i ja debiutując w tej Grupie zamieszczam
własne słów kreślenie, na wieczorne rozmyślanie....
***
za oknem już mrok się rozgościł,
w domu cisza w uszach dźwięczy,
w głowie myśl się z myślą plącze...
ach! gdzieś Ty, gdzieś Ty...?
gdzieś się podziała,
gdzieś odleciała,
gdzieś się schowała,
no, gdzie, gdzie...?
Tyś moja jedyna,
Ty jakby dziewczyna,
Tyś moja, moja ...
Myśl byłego - myśl wspomnienia...
Witaj Krzysztofie w grupie. Podoba mi się Twoje kreślenie wieczoru, romantycznie i delikatnie. Pozdrawiam, Michał.
Michał
Maczubski
podróżnik,
fotograf, poeta
Temat: Wiersze na różne pory dnia
Heinrich HeineMorze Północne
cykl pierwszy
"2"
O zmierzchu
Na bladym brzegu morza
Siedziałem zatroskany w myślach i samotny.
Słońce chyliło się niżej i kładło
Żarkoczerwone pasma na wodzie,
A białe, dalekie fale
Gnane przypływem
Pieniły się i szumiały bliżej, wciąż bliżej -
Co za dziwny szum, szept i poświst,
Śmiech i bełkot, wzdech i wzburzenie,
A chwilami coś przytulnie śpiewnego
jak kołysanka -
Jak gdybym słyszał sagi przebrzmiałe,
Prastare, cudne baśnie,
Które za dawnych lat, jako chłopiec,
Słyszałem od dzieci sąsiadów,
Kiedyśmy w letni wieczór
U drzwi domów, na kamiennych schodkach
Przysiadali do cichych opowieści
Z serduszkami w słuch przemienionymi
I ciekawie rozumnymi oczyma;
Starsze dziewczęta zaś
Przy wonnych doniczkach z kwiatem
Siedziały w oknach naprzeciw,
Liczka różane,
W uśmiechu i blaskach miesiąca.
"3"
Zachód słońca
Słońce ogniście czerwone schodzi
W rozdygotany precz w dal
Srebrnoszary ocean;
Zwiewnie powietrzne kształty, muśnięte różem,
Ciągną za nim; a naprzeciwko
Z welonów mierzchnących jesiennie chmur
Smutna, śmiertelnie blada twarz,
Księżyc się wychyla,
A za nim, jasne iskierki
W dali mglistej, skrzą gwiazdy.
Niegdyś na niebie lśnili
Ślubem złączeni
Luba bogini i bóg Sol,
A wokół nich roiły się gwiazdki,
Małe, niewinne dzieci.
Lecz złych języków syk ich skłócił
I rozeszło się wrogo
Wyniosłe, świetliste stadło.
Teraz we dnie, w samotniej krasie,
Przechadza się w górze słoneczny bóg,
Dla wspaniałości swej
Wielbiony i opiewany
Przez dumnych i w szczęściu okrzepłych ludzi.
Nocą zaś
Błądzi po niebie Luna,
Biedna matka,
Z gwiezdnymi swymi sierotkami
I lśni w smętku cichym,
A dziewczyny zakochane w rzewni poeci
Poświęcają jej łzy i pieśni.
Tkliwa Luna! Jak to kobieta,
Wciąż kocha swego pięknego małżonka.
Pod wieczór, drżąca i blada,
Nasłuchuje z lekkich obłoczków,
Na odejście jego z bólem patrzy,
Zawołałaby trwożnie: "Wróć!
Wróć! maleństwa tęsknią do ciebie..."
Ale uparty słońca bóg
Bucha na widok małżonki
Podwójną purpurą,
Z gniewu i z bólu,
I schodzi nieubłaganie
W łoże swoje wdowcze z chłodnych fal.
Złe, syczące języki
Przyniosły więc ból i zatratę
Nawet bogom wieczystym.
I biedni bogowie po niebie wysokim
Błądzą w udręce,
Niepocieszeni, po szlakach bezkresnych,
I umrzeć nie mogą,
I wloką za sobą
Promienną żałość.
Ja zaś, człowiek,
Nisko posiany, śmiercią uszczęśliwiony,
Już się nie skarżę.
tłum. Robert StillerMichał M. edytował(a) ten post dnia 16.11.09 o godzinie 14:58
Krzysztof
P.
Przede wszystkim
człowiek a
później mgr
zarządzania
zasob...
Temat: Wiersze na różne pory dnia
odpowiadając na przywitanie i ja kłaniam się serdecznie chyląc czoło do przywitania...Dziękuję za wszystkie miłe słowa, nawet nie spodziewałem się tak ciepłego przyjęcia w grupie...
Pozdrawiam wszystkich a szczególnie Beatkę, Ryszarda i Michała
Michał
Maczubski
podróżnik,
fotograf, poeta
Temat: Wiersze na różne pory dnia
Bolesław LeśmianPrzed świtem
Trwa jeszcze ciemne rano -
Śpi niebo nad altaną.
Staw błysnął o dwa kroki -
Już widać, że głęboki.
W łopuchu czy w pokrzywie
Świerszcz dzwoni przeraźliwie!
Rozpoznajże w ciemnocie,
Czy wróbel tkwi na płocie?
Kształt wielki wybrnął z cienia,
Lecz nie chce mieć imienia.
Chce snom się jeszcze przydać:
Nie widać nic, a - widać.
Andrzej
Dąbrówka
Profesor nadzw.,
Instytut Badań
Literackich PAN
Temat: Wiersze na różne pory dnia
Ryszard Mierzejewski:
mój śliczny, mądry kocurku.
Zamknij się wreszcie
kurwo
bo ci przypierdolę.
Wybuchnąłem śmiechem :)
Znakomity przykład kiedy nie tylko obsada sceny, ale i potrzeba kontrastu uzasadnia stylistycznie użycie wulgarnego słowa.
Beata Aleksandra Gutocka Życie jest piękne
Temat: Wiersze na różne pory dnia
Julian TuwimŚwit
Tu bliziutko - coś zawołało,
A daleko - odróżowiało,
Nie wiem co, bo ni to ni owo,
Na ćwierć ptasio, na trzy ćwierci różowo.
Szeptem przeszło tuż - tuż w sitowiu,
Zaliściło liśćmi w listowiu
I rozniosło się, i frunęło,
I po stawie ogniem huknęło.Beata Aleksandra Gutocka edytował(a) ten post dnia 19.09.08 o godzinie 22:16
Krystyna
Bielarczyk
Wędrówki po
górach, rubieżach
poezji i miłości
Temat: Wiersze na różne pory dnia
Jerzy LiebertZłe dnie
We dnie milczę... Usta zaciskam... Jak gdyby nic...
Oczy błękit i smutek przymyka
i w zmrużeniu mi drży. jak muzyka,
Trzepot ramion i uśmiech twych lic.
Lecz gdy wieczór jesienny i zły
Czarnym makiem oczy zasnuje,
W szparach źrenic rankiem znajduję
Jeszcze cieple i gorzkie łzy.
