- « Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
Temat: Iphone i kiepski wiral???
Tomasz Szatański:
Jacek Gadzinowski:
Zalezy, ale nie takimi metodami.
Sa inne, bardziej wyrafinowane metody by zachecac ludzi wywołujac "ssanie rynkowe" tak jak mrk szeptany, zasada ograniczonosci dobr, budowa spolecznosci wyznawców etc
Status marki to jedno, życie to drugie. Nie chcesz mi chyba wmówić, że Apple nie zależy na sprzedaży własnych produktów? Jeśli produkty Apple nie będą się sprzedawać, markę trafi szlag. To chyba jasne?
Ja nie oceniam teraz kampanii, tylko stwierdzam, że cokolwiek by nie zrobili i jakimi metodami, to zawsze na końcu tego wszystkiego jest ZYSK. A przynajmniej chęć jego osiągnięcia:)
@Panie Tomaszu,
naprawdę odkrycie :) Tylko pogratulować :) Czasami jak wchodzę na to forum to aż się boje ile wiedzy mogę znowu zyskać :) dzięki Panu już wiem, że celem każdej firmy i przedsięwzięcia na końcu jest zysk. Dobrze to wiedzieć, naprawdę.
@Pani Elżbieto,
bardzo słuszna uwaga apropo Era/Orange, faktycznie takie mogą być cele przewodnie - zdusić konkurencję w zarodku, wszelkimi środkami.
Abstrahując od tematu, zastanawia mnie konstrukcja takiej umowy pomiędzy orange a apple, szczególnie pod kątem działań stricte wizerunkowych, domyślam się, że jest dobra i pewnie konstrukcja made by White&Case lub inne sieciowe ustrojstwo :)
Kupcy mają jakieś określenie na kluczowych dostawców, i w tym przypadku apple chyba nim nie jest :) Trzeba sobie powiedzieć też wprost - sprzedaż Iphone to tylko promil w przychodach telekoma jakim jest orange, istotne jednak pewnikiem jest to, aby byli w tym segmencie przed konkurencją.
Idąc dalej, zastanawia mnie też do jakiego stopnia można się posunąć w kontaktach z dostawcami tego typu jak Apple.
Jakiś czas temu miałem styczność z jednym z największych dystrybutorów w tej części europy produktów z najwyższej półki, głównie w branży kosmetyków. I jak wspomnę jak wyglądała ich współpraca z nimi to cała ta akcja apple-orange zaczyna mi się układać w głowie :) i bynajmniej nie o nich tu chodzi a o Erę :)Patrycjusz Maciej Szydło edytował(a) ten post dnia 29.08.08 o godzinie 22:02
Kamil
Maroszek
Hotelarstwo - jedyny
żywioł
Temat: Iphone i kiepski wiral???
Wybaczcie, że odświeżam wątek, ale po przeczytaniu całości Waszej dyskusji doszedłem do wniosku, że chyba umknął Wam jeden drobny, a ważny szczegół.O wpadce (?) Orange zrobiło się bardzo głośno. Pokazywały to portale, telewizje, mówiły o tym radia, pisały gazety, a w szczególności - komentowały fora, takie jak nasze. Negatywnie, bardzo negatywnie lub raczej negatywnie - nieważne. Ważne, że każdy, kto czytał/widział te informacje, dowiedział się, że iPhona może kupić w sieci Orange. I zgadza się - można go kupić taniej, ściągając ze Stanów, pewnie są jeszcze inne opcje. Tyle, że jest pewna grupa klientów, która nie będzie się bawić w kupowanie niepewnych rzeczy z USA, nie będzie przeznaczać czasu na wszelkie załatwienia i czytanie regulaminów itd. Pójdzie do sklepu i go kupi. Do jakiego sklepu?
Do sklepu Orange.
Pozdrawiam

