Agata N. Cogito ergo sum
Temat: Marzenia.
marzenia są po to, by się spełniały...wolniej czy szybciej ale by,się realizowały...Masz rację Małgosiu...szczegóły są istotne...nawet bardzo...
Ja marzyłam o lepszej pracy..i mam...
o szczerych,lojalnych przyjaciołach...garstka, ale jest...najważniejsze,że mogę na nich liczyć w każdej sytuacji...
chciałam większe mieszkanie..mam...
teraz chciałabym mieć co prawda swoje własne...a najlepiej domek...może nie tak duży jak w poście wyżej :)) ale by było miejsce na gabinet..
i oczywiście, mieć obok siebie mężczyznę (wolnego)...:),który będzie mnie wspierał i akceptował mmoje wady...nie tylko zalety.., dobry,odpowiedzialny, pewny siebie, inteligentny z poczuciem humoru....heh....
to w sumie część moich marzeń.....
Miłego dnia marzyciele...:)
Jan Józef Łoziński GIS, GSG Sp. z o.o.
Temat: Marzenia.
o czym marzę-o wydaniu tomikuswych wierszy aby słowa tam zawarte mogły pocieszać i do refleksji
skłaniać ogólnie mówiąc- pomagać innym w dojrzeniu światełka w
tunelu żywota gdzie pogoń za mamoną jest przyczyną zatracenia
człowieczeństwa.
Dobrze że jesteście-pozdrawiam serdecznie
MARZĘ 1992-10-24
Mażę o chacie w gęstej dąbrowie
O stawie srebrzystym w grobli okowie
Przyjemnie wabiącym oko swą tonią
O ogrodzie pełnym kwiatów-przepełnionym lata wonią
O ziemi bez nawozów – oprysków - bez chemii
O wysokim żywopłocie snującym smugę cienia
O wiewiórce dzikiej szukającej orzechów
O życiu z dala od świata pełnego głupoty grzechów
O życiu spokojnym - miarowym-bez pośpiechu
Pełnym zrozumienia -czułości-wzajemnego uśmiechu
O wielkiej miłości z marzeń na jawie wyśnionej
O moim szczęściu rodzinnym roztrwonionym
Marzyłem o Tobie tyle dni i nocy
A gdy Ty przyszłaś do mych ramion szukać pomocy
Po prostu przestraszyłem się i odszedłem
I już nigdy nie będę taki jak przedtem
JJŁ
Snów kolorowych życzący
Halina
Wieczorek-
Bugajska
optymistka z
wielozawodową
praktyką
Temat: Marzenia.
Dariusz Żychliński:Piękna wypowiedź! Marzenia są z jednej strony motorem do samoistnienia, a z drugiej włączają do społeczności. Ja nie uważam, że brakuje dziś ludzi cieszących się szczęściem innych, jest ich wielu wokół nas, może nie zauważamy ich? Zawiść jest jak ryk lwa i nie da się jej ukryć, choćby się zdawało zawistnemu, że zazdrości dyskretnie...Pozytywne myślenie nie jest tak nachalne, więc dlatego bardziej dyskretne. Ja cieszę się powodzeniem innych, a cierpię, gdy widzę niedolę, choroby, krzywdę, poniżenie.
myśle ze wielu z Nas słyszało stwierdzenie...
"marzenia są po to, aby je realizować"
pytanie ilu z Nas w to uwierzyło...problemy były są i będą, a marzenia sprawiaja ze nadal chce nam się żyć. Uważam również, iż marzenia dają najwięcej satysfakcji wtedy kiedy możemy się z kimś, najlepiej ukochaną osobą, nimi podzielić, lub realizować...
człowiek to zwierze stadne, można realizować marzenia dla siebie...pytanie tylko jak długo, gdyż w pewnym momencie chcielibyśmy sie komuś pochwalić, powiedzieć zobacz co osiągnałem, co udało mi sie zrobić...nie w sensie egoistycznym, tylko w sensie ludzkim...tak ze szczerego serca...badz jak niektorzy realizowac marzenia dla innych...jesli mamy dla kogo żyć dla kogo realizować marzenia, czego wiecej oprocz zdrowia potrzeba ???
po za tym moim egzystencjalnym wywodem nasuwa mi sie jeszcze jedna rzecz, mianowicie uwazam, że brakuje dzis ludzi ktorzy, potrafia cieszyc sie ze szczescia innych, cieszmy sie ze szczescia innych a inni beda cieszyc sie z nami :)
powodzenia i walczcie o swoje ;)
Halina
Wieczorek-
Bugajska
optymistka z
wielozawodową
praktyką
