- 1
- 2
- Następna »
Krzysztof
Kania
Inżynier systemowy
Cisco (CCNA, CCNA
Voice, ...)
Temat: Partner - z branży czy wprost przeciwnie
Hej,Pytanie może trochę nietypowe ale powiedzcie mi jak wy do tego podchodzicie. Ma dla was jakieś znaczenie czy wasz partner jest maniakiem komputerowym, wprost przeciwnie wolicie takiego co do komputera ma dwie lewe ręce i nie tyka waszych maszynek czy też jest wam to kompletnie obojętne.
Krzysztof
Temat: Partner - z branży czy wprost przeciwnie
/Natalia K. edytował(a) ten post dnia 19.05.09 o godzinie 16:06
Anna Goleń-Nowocień specjalista ds. IT
Temat: Partner - z branży czy wprost przeciwnie
dwie lewe ręce - super! zwłaszcza, że jestem leworęczna :)ma kompie powinien się znać, ciężko z kimś kto ma inne zainteresowania, bo po jakimś czasie nie ma o czym rozmawiać
informatyk? niekoniecznie, są wyższe podziały: piękny, młody, inteligentny...
a co do mojego laptusia - mój Ci on!
Krzysztof
Kania
Inżynier systemowy
Cisco (CCNA, CCNA
Voice, ...)
Temat: Partner - z branży czy wprost przeciwnie
Anna Goleń:
są wyższe podziały: piękny, młody, inteligentny...
O odpowiednio wysokich zarobkach zapomniałaś czy to jest tak oczywiste że się o tym nawet nie wspomina?
Krzysztof
Katarzyna B. Oracle DBA
Temat: Partner - z branży czy wprost przeciwnie
Anna Goleń:
dwie lewe ręce - super! zwłaszcza, że jestem leworęczna :)
Ja też, ja też ;) Jestem ciekawa czy jest dużo leworęcznych wśród kobiet z IT ;)
Magdalena Łach DB / DW / BI
Temat: Partner - z branży czy wprost przeciwnie
Katarzyna Bielecka:ja tez!!:D
Anna Goleń:
dwie lewe ręce - super! zwłaszcza, że jestem leworęczna :)
Ja też, ja też ;) Jestem ciekawa czy jest dużo leworęcznych wśród kobiet z IT ;)
mysle ze moze byc calkiem sporo:)
a wracajac do tematu... facet powinien rozumiec co mowie:) znaczy sie nawet jezeli nie wie za bardzo o co chodzi, to zada 2 pytania i zrozumie;) ja tez lubie rozumiec co on mowi, tzn blizsze mi sa kabelki, czujniki i kondensatory niz literatura z XVI wieku;)
kasa nie jest wazna jak jest wspolna, tym bardziej ze za 3 lata IT moze byc w dolku placowym, a po drodze pensje moga wynosic 5x tyle co teraz...Magdalena Łach edytował(a) ten post dnia 08.05.08 o godzinie 16:29
Anna S. programista Java
Temat: Partner - z branży czy wprost przeciwnie
Ja też, ja też ;) Jestem ciekawa czy jest dużo leworęcznych wśród kobiet z IT ;)
Ja nie, ale mój mąż, informatyk - tak! Może to nie tyle dotyczy płci, co branży? :)
No właśnie, i już odpowiedziałam na pytanie - znalazłam sobie takiego samego geeka jak ja. Nawzajem sobie imponujemy, robiąc w różnych technologiach, i czasem nawet możemy ze zrozumieniem wysłuchać narzekań drugiej strony :) Całkiem niezły układ.
Anna Goleń-Nowocień specjalista ds. IT
Temat: Partner - z branży czy wprost przeciwnie
co do leworęcznych kobiet w ITprzebrnęłyśmy przytłaczającą dyskryminację (teraz już tego nie widać, ale my pamiętamy), więc łatwiej było się przebić w branży
bo niestety, wiele kobiet, nawet po studiach IT nie pracuje w branży, bo trzeba siły, żeby przedzierać się przez stereotypy
Krzysztof
Kania
Inżynier systemowy
Cisco (CCNA, CCNA
Voice, ...)
Temat: Partner - z branży czy wprost przeciwnie
Anna Goleń:
bo niestety, wiele kobiet, nawet po studiach IT nie pracuje w branży, bo trzeba siły, żeby przedzierać się przez stereotypy
Mam wrażenie że więcej się o tym mówi i pisze niż w rzeczywistości ma się z tym do czynienia. Serio miałaś jakieś problemy np. w znalezieniu pracy przez to że jesteś kobietą?
Krzysztof
Katarzyna B. Oracle DBA
Temat: Partner - z branży czy wprost przeciwnie
Anna Skawińska:
Ja też, ja też ;) Jestem ciekawa czy jest dużo leworęcznych wśród kobiet z IT ;)
Ja nie, ale mój mąż, informatyk - tak! Może to nie tyle dotyczy płci, co branży? :)
No właśnie, i już odpowiedziałam na pytanie - znalazłam sobie takiego samego geeka jak ja. Nawzajem sobie imponujemy, robiąc w różnych technologiach, i czasem nawet możemy ze zrozumieniem wysłuchać narzekań drugiej strony :) Całkiem niezły układ.
Też mam męża z branży (praworęczny), i tez pracuje jako admin :).
Nie był to warunek konieczny, ale to prawda, że ma swoje zalety - też możemy sobie czasem ponarzekać albo podyskutować o tym co nowego, a jak się spotyka na piwku ze swoimi kolegami to nie patrzę się w sufit pełna rezygnacji :P tylko włączam do dyskusji. Układ całkiem całkiem :)
Krzysztof
Kania
Inżynier systemowy
Cisco (CCNA, CCNA
Voice, ...)
Temat: Partner - z branży czy wprost przeciwnie
Katarzyna Bielecka:
tylko włączam do dyskusji.
I jak na to reagują osobniki które nie znają Cię od strony zawodowej i nie wiedzą czym się zajmujesz?
Krzysztof
Anna Agnieszka Warzecha software developer
Temat: Partner - z branży czy wprost przeciwnie
A dla mnie ważne jest, żeby nie był kompletnie antykomputerowy aczkolwiek dobrze jeśli ma wiedzę nakierowaną na inne dziedziny. Może to być inny dział IT, a może być całkiem co innego. Tak, żebyśmy mogli się wzajemnie jakoś uzupełniać. Aktualnie już dość długo jestem z ekonomistą, aczkolwiek takim dość mocno komputerowym i to jest to :)Nie zgodziłabym się natomiast na związek z kimś z pracy, lub na pracę z przyjacielem czy dobrym kumplem.
Krzysztof
Kania
Inżynier systemowy
Cisco (CCNA, CCNA
Voice, ...)
Temat: Partner - z branży czy wprost przeciwnie
Anna Agnieszka Warzecha:
lub na pracę z przyjacielem czy dobrym kumplem.
Czy to znaczy że nie masz kolegów, koleżanek i przyjaciół w pracy?
Krzysztof
Katarzyna B. Oracle DBA
Temat: Partner - z branży czy wprost przeciwnie
Krzysztof Kania:
Katarzyna Bielecka:
tylko włączam do dyskusji.
I jak na to reagują osobniki które nie znają Cię od strony zawodowej i nie wiedzą czym się zajmujesz?
Nah, jeżeli piwko to najczęściej ze wspólnymi znajomymi, którzy wiedzą czym się zajmuję. A porywających reakcji raczej sobie nie przypominam, mogło paść stwierdzenie 'o, a ty też z branży?' - albo coś w tym stylu :).
Kiedyś znajomy męża zupełnie mnie rozbroił pytaniem:
'Bo ty też pracujesz w IT.. A właśnie, ty jesteś taka dobra czy taka średnia?' :)))
Anna Goleń-Nowocień specjalista ds. IT
Temat: Partner - z branży czy wprost przeciwnie
zabawne, ale problem ze znalezieniem pracy nie był wielki w porównaniu z traktowaniem na studiach (niestety też przez równowieśników), oczywiście jest wiele wyjątkówwszystko zależy, gdzie się tafi, a dokładniej na kogo
Krzysztof Kania:
Anna Goleń:
bo niestety, wiele kobiet, nawet po studiach IT nie pracuje w branży, bo trzeba siły, żeby przedzierać się przez stereotypy
Mam wrażenie że więcej się o tym mówi i pisze niż w rzeczywistości ma się z tym do czynienia. Serio miałaś jakieś problemy np. w znalezieniu pracy przez to że jesteś kobietą?
Krzysztof
Krzysztof
Kania
Inżynier systemowy
Cisco (CCNA, CCNA
Voice, ...)
Temat: Partner - z branży czy wprost przeciwnie
Anna Goleń:
zabawne, ale problem ze znalezieniem pracy nie był wielki w porównaniu z traktowaniem na studiach (niestety też przez równowieśników), oczywiście jest wiele wyjątków
Ano studia, tak, tak, kojarzę jednego pana mgr T.... na Polibudzie który nie cierpiał osób z wyższym tytułem niż on i .... kobiet. Na dzień dobry miał teksty w stylu "A Panie to co tu robią, do domu, dzieci bawić". Ale i dla męskiej części nie miał miłych słów. Inne jego powiedzonka to "Dużo nas, dużo, ale Państwo się nie martwią, sesja blisko to zrobi się luźniej" albo na Dzień Dobry odpowiadał "Dla kogo dobry to się jeszcze okaże".
Krzysztof
Anna Agnieszka Warzecha software developer
Temat: Partner - z branży czy wprost przeciwnie
Krzysztof Kania:Czym innym jest poznanie fajnych ludzi w pracy, z którymi łączą mnie dobre stosunki, a czym innym zakładanie własnego biznesu z dobrym kumplem. O ile z kolegami z pracy można skoczyć na piwo i pogadać poza pracą, to w miejscu kiedy w grę wchodzą pieniądze uważam, że nie ma sensu mieszać ich z przyjaźnią.
Anna Agnieszka Warzecha:
lub na pracę z przyjacielem czy dobrym kumplem.
Czy to znaczy że nie masz kolegów, koleżanek i przyjaciół w pracy?
Krzysztof
Tak samo nie wyobrażam sobie związku z osobą pracującą w tym samym biurze, nie dlatego, że w pracy zachowuję się inaczej, ale dlatego, że mieszanie kontaktów w pracy ze związkiem nie jest niczym dobrym IMHO.
Anna S. programista Java
Temat: Partner - z branży czy wprost przeciwnie
Anna Agnieszka Warzecha:
Tak samo nie wyobrażam sobie związku z osobą pracującą w tym samym biurze, nie dlatego, że w pracy zachowuję się inaczej, ale dlatego, że mieszanie kontaktów w pracy ze związkiem nie jest niczym dobrym IMHO.
Ciekawy wątek poruszyłaś :)
Obecnie ja i Mąż pracujemy w tej samej firmie. On zatrudnił się tam pierwszy, ja doszlusowałam później, jeszcze na studiach. Nie robiliśmy z naszego narzeczeństwa tajemnicy.
Też nie chciałabym pracować z Mężem w tym samym projekcie i przenosić spraw zawodowych do domu, ale w jednym biurze pracuje się nam nieźle. Wspólne dojazdy i odgrzewanie obiadków w kuchni to całkiem niezły układ. Do pełni szczęścia brakuje nam tylko przedszkola w biurowcu ;)
Antonina G. Kobieta Tworząca
Temat: Partner - z branży czy wprost przeciwnie
Anna Skawińska:
Też nie chciałabym pracować z Mężem w tym samym projekcie i przenosić spraw zawodowych do domu, ale w jednym biurze pracuje się nam nieźle. Wspólne dojazdy i odgrzewanie obiadków w kuchni to całkiem niezły układ. Do pełni szczęścia brakuje nam tylko przedszkola w biurowcu ;)
Ja Wam powiem, że chętnie spróbowałabym pracy z moją "drugą połówką". Jak do tej pory mieliśmy okazję "rozgryzać" czasem jakieś problemy techniczno - informatyczne i nieźle nam to szło. Coś na zasadzie: "co dwie głowy to nie jedna". Myślę, że wszystko zależy od charakteru - my się nie upieramy, jak osiołki, przy swoim :). Kombinujemy po prostu i się tym w dodatku nakręcamy.
Tak na marginesie to po pierwszej przeprowadzce stwierdziliśmy, że uwielbiamy wspólnie składać (skręcać i te sprawy :)) meble. Podczas jego egzaminów sama się nauczyłam co nieco, mimo tematyki z innej działki. Po prostu fajnie tak nad czyms wspólnie usiąść.
Zaznaczę jeszcze, że mamy też takie pasje, którym oddajemy się indywidualnie - żeby nie było, że my w jakiejś mega symbiozie żyjemy :)).
Pozdrawiam
Emilia Orłowska Programista
Temat: Partner - z branży czy wprost przeciwnie
Moja "połówka" kompletnie nie zna sie na komputerach ale na nich pracuje..:P Czasem jak mi opowiada co robi...to aż krew sie we mnie gotuje i mam ochotę wytknąć mu błędy - ale nie robię tego. Uśmiecham się i grzecznie przytakuję, czasem nawet bije brawo!! On z taka dumą i pewnością opowiada, że nie mam serca tego psuć.Czasem jest mi trochę żal, że nie mogę sie z nim podzielić moimi problemami zawodowymi ale nie będę go zmuszać do zrozumienia programowania obiektowego :P
pozdrawiamEmilia Orłowska edytował(a) ten post dnia 15.05.08 o godzinie 09:55
