Iwona
G.
Szukam swego miejsca
na Ziemi
Temat: Czytanie cykli powieściowych
Czy zaczynacie zawsze od pierwszego tomu/pierwszej części, czy może czytacie nie po kolei? Ponieważ ja przeważnie wypożyczam książki z biblioteki, to często mi sie trafia drugi lub trzeci tom. Myślicie, że można zacząć czytać nie po kolei, nie wiedząc, co było w pierwszej części? Moim zdaniem to utrudnia czytanie i w pewnym sensie zrozumienie treści. Jak sobie z tym radzić? Czy warto czytać nie od pierwszego tomu?
Karolina S. Położna
Temat: Czytanie cykli powieściowych
Ja, jeśli już zabieram się za cykl, to zaczynam zawsze od pierwszej części. Nie lubię zaczynać od środka, bo wiem już co stanie się dalej, a strasznie tego nie lubię :) Jak wypożyczam z biblioteki, to zapisuję się w kolejce po 1 część.
Maria
Marienko
Tłumacz techniczny
PL-RU- UA
Temat: Czytanie cykli powieściowych
Wolę zaczynać od pierwszego tomu/części, ale jeśli już trafiła się jakaś "środkowa" część, to nie odmawiam sobie czytania, jednocześnie wprawiam się w zgadywaniu, o co tam chodzi z aluzjami :)Wg mnie, jeśli cykł jest dobre napisany, to da się go zacząć czytać od każdego tomu — albo jeśli jest to jakiś "prosty" seriał, np. w dzieciństwie lubiłam bardzo kryminały dla dzieci, połączone w cykły — takie niezbyt wartościowe z punktu widzenia literatury, i tam w każdym kolejnym tomie koniecznie podawało się strzeszczenie tomów poprzednich. Ale też "Jeżycjadę" M. Musierowicz da się zacząć czytać od każdej części, a np. "Kwiaty na poddaszu" V. Andrews trzeba zaczynać od pierwszego tomu, inaczej trudno będzie zrozumieć, o co chodzi.
